Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Yesterday
  2. Czerwiec 2031 Fatalnej passy ciąg dalszy. W lidze zagraliśmy trzy spotkania, spośród których przegraliśmy dwa, a jedno wygraliśmy cudem 2:1. Co więcej, Maloney pojechał na zgrupowanie reprezentacji, a Villanueva doznał kontuzji. Wobec tego w przegranym spotkaniu z FC Dallas musiał bronić „szary” bramkarz, czyli zupełny amator. Na pocieszenie wygraliśmy w Open Cup z Columbus Crew oraz – po dogrywce (!) – z Phoenix Rising. Lipiec zapowiada się równie trudno, ponieważ… znów gramy z Dallas i Minnesotą, a do tego jeszcze niepokonany Montreal, puchar z NYFC oraz domowa potyczka z Orlando. Może być nawet… zero punktów z tego. Czas spadać z tych Stanów… Wyróżnienia: Pozytywne: Deleon, Barroza, Rosas Negatywne: Eusebio, Steres, Green, Gallagher, McGinnis, Rios, Barbato
  3. Jeszcze kilka sezonów bym zobaczył
  4. Lucas07

    Sang et Or

    To było pracowite lato, a w jego trakcie otrzymałem sporo ofert, lecz konsekwentnie je odrzucałem. Nie planuję zmiany zarówno klubu, jak i kadry przynajmniej do najbliższych mistrzostw świata. Zacznę od reprezentacji, bo tam wybrałem się na Igrzyska Olimpijskie, na których spisaliśmy się znakomicie. Ten turniej był potwierdzeniem tego co pisałem wcześniej o ogromnym potencjale. Spokojnie awansowaliśmy z grupy, a następnie w drodze do finału ograliśmy Portugalię (4:1) oraz Francję (2:1). W finale efektownie rozbiliśmy Brazylijczyków, 4:1. To nie jest tak wymagający turniej jak mistrzostwa świata, ale do tego czasu wielu tych graczy powinno zrobić jeszcze wielki postęp i możemy być jedną z sensacji turnieju. Zwłaszcza, że jesteśmy jednym z trójki gospodarzy. W Lens była prawdziwa rewolucja, przynajmniej patrząc na to co działo się w poprzednich latach. Chociaż na transfery wydaliśmy w sumie trzy miliony euro, ale ruch był przede wszystkim w drugą stronę. Z klubem pożegnali się bardzo uznani gracze, którzy mieli olbrzymi udział w budowie tego klubu w ostatnich latach. Odeszli od nas Szymański, Majecki, Joveljić czy Terrier, do kwot które widoczne są niżej otrzymamy też 25% od następnych transferów, więc zabezpieczyliśmy też przyszłość finansową. Dzięki wykupieniu klauzuli Gumnego mogliśmy zarobić więcej niż przy pierwotnej wartości transferu, ale wolę poczekać jeszcze chociaż rok, bo w City jego wartość powinna jeszcze rosnąć. Do tego tradycyjnie sporo wypożyczeń, choć tego typu graczy w kadrze mamy coraz mniej, bo nasi skauci ostatnio nie dostarczają już tylu interesujących zawodników. Jedynym typowo nowym graczem w pierwszym zespole jest Claudio Echeverri, wychowanek River Plate. Co ciekawe mimo tego, że jest urodzony w 2006 roku nie jest newgenem, a grał będzie głównie na skrzydle. Jestem ciekawy tego czy pokaże tak dużo jak Almada, chociaż dorównanie rodakowi będzie niezwykle trudne. Z zespołu juniorskiego do kadry włączyłem: Gwendal Millet [19] – on będzie rezerwowym bramkarzem, który jeśli coś zagra to tylko w przypadku kontuzji Rendiny. Alex Defrancq [16] – nowy zmiennik Hourcade’a. Przy takich problemach z obsadą lewej obrony na świecie jestem dumny z tego, że w naszej akademii wyszkolono dwóch naprawdę dobrych graczy na tej pozycji. Alain Duraind [17] – na razie będzie czwartym stoperem, który powinien pograć przy kontuzjach, zawieszaniach i pucharach. Lucas Roux [16] – ciekawy i przede wszystkim dość szybki napastnik, który niezwykle regularnie wpisywał się na listę strzelców w zespole juniorskim, na razie numer dwa lub trzy do grania na tej pozycji, ale z potencjałem na bycie jedną z gwiazd tej drużyny. Do tego dwóch graczy przeszło trochę inną drogę. Początkowo nie sądziłem, że dostaną kiedyś szansę na bycie regularnym członkiem pierwszej drużyny, pewnie gdyby nie podjęcie decyzji o jeszcze odważniejszym stawianiu na wychowanków to spędziliby ten sezon na kolejnym wypożyczeniu, a w przyszłości ostatecznie zostali sprzedani: Bryan Varlet [20] – prawy skrzydłowy, dość solidny wyrobnik, lecz w poprzednim sezonie nie wywalczył miejsca w pierwszym składzie Las Palmas na zapleczu La Liga, a teraz ma grać w wicemistrzu Francji i może zabraknąć mu odpowiedniej jakości Jonathan Bedenik [19] – po nim spodziewam się więcej i on nie powinien zostać wymieniony przy najbliższej okazji, gdy tylko w akademii pojawi się trochę solidniejszy gracz do środka pola. Zdobył już doświadczenie w Ligue 2 oraz Liga NOS i imponuje warunkami fizycznymi. Resztę graczy znacie, więc jeszcze lista potencjalnych zawodników z zespołu U19, którzy mogliby w przyszłości wzmocnić pierwszy zespół: Eric Rousseau – bardzo uniwersalny piłkarz, bo może występować na każdej z trzech pozycji w obronie. Naturalny prawy obrońca, choć obawiam się tego, że może zbyt mało zaoferować w ofensywie, ale jeśli Duverne zacznie się starzeć to powinien otrzymać szansę. Enzo Dellanoy-Defrancq – w ataku może być dla niego zbyt ciasno, ale może zostać przyzwoitym skrzydłowymi to prędzej w tej roli otrzyma okazję. Jonathan Roux – moim zdaniem pewniak do włączenia do drużyny w przyszłym sezonie. Środkowy obrońca, który dodatkowo bardzo dobrze czuje się z piłką przy nodze, a to w naszej taktyce niezwykle istotne. Kto wie, może w przyszłości stworzy znakomity duet z Lenghaltem. Owen Gaborit – zbyt drewniany na środkowego pomocnika, za słabo gra głową na stopera, ale ma dopiero 15 lat i może będzie graczem typu Bedenika, który zaskoczy swoim rozwojem. Logan Perez – teraz przegrał rywalizację z Roux, ale jeśli któryś z napastników będzie zawodził to pojawi się okienko dla Logana, teraz będzie gwiazdą U19. Sezon zaczęliśmy od zdobyciu 10 punktów w 4 kolejkach i na razie oczywiście tylko PSG ma więcej. Przy tak wielu zmianach kolejne wicemistrzostwo uznam za spory sukces. W Lidze Mistrzów nie mieliśmy farta, bo zagramy z Liverpoolem, Atletico i Celtikiem i głównym celem jest wyprzedzenie Szkotów, coś więcej będzie pozytywnym zaskoczeniem. To nasz sezon przejściowy i może sportowo nawet lepsza byłaby Liga Europy na wiosnę. O finanse nie musimy się bać, bo w klubowej kasie znajduje się ponad 215 milionów euro, na transfery mógłbym wydać obecnie 130 milionów, ale z oczywistych przyczyn nie będę tego robił. Jestem ciekawy jak daleko to zajdzie, bo kto wie, może dojdziemy do momentu 100% wychowanków w zespole, chociaż nie mogę wyobrazić sobie tej drużyny bez dwójki Almada – Hardy. Z jednej strony za dużo stracilibyśmy sportowo, ale przede wszystkim to moi ulubieńcy i kandydaci na zostanie legendami klubu. „Prawnie” są naszymi wychowankami, więc tu mógłbym przymknąć oko. Z Echeverrim sytuacja jest dość prosta, bo póki nie zjawi się tu wychowanek mogący grać na tej pozycji to Claudio będzie miał miejsce w zespole. Narvaez nie jest aż tak istotny jak Almada i Hardy, ale to już jeden z najlepszych stoperów świata i szkoda byłoby go pożegnać, on trzyma linię defensywy w ryzach.
  5. Jedziemy dalej z tym koksem! Styczeń 2019: Transfery z klubu: Carlos Martins => Osaka AC, 55 tys. Segunda Division B: 19/38, 05.01.2019, [11] Alcoyano – [2] Hercules, 1:1 (Salinas) 20/38, 13.01.2019, [14] Teruel – [2] Hercules, 0:0 21/38, 20.01.2019, [3] Hercules – [9] Atletico Baleares, 3:1 (Jona x3) 22/38, 27.01.2019, [3] Hercules – [8] Badalona, 4:1 (Jona x2, Emana, Roige) Na samym początku nowego roku Alicante obiegła wieść o sprzedaży jednego z naszych napastników. Nie chodzi jednak o Jonę, bo tego bym nie odżałował, a o Martinsa, który grywał bardzo mało i praktycznie same ogony. A akurat natrafiła się nienajgorsza oferta z Japonii, gdzie Martins wypracował sobie już jakąś renomę dwa lata wcześniej, występując przez rok w Tokyo Metro Feliz. Już bez Martinsa przystępowaliśmy do kolejnych spotkań, ale niestety najwyraźniej noworoczny kac kosztował nas utratę aż pięciu punktów. Najgorsze, że oba mecze zawalił nam w pewnym sezonie Lorca, który popełnił błąd przy golu dla Alcoyano w pierwszym meczu nowego roku, a w kolejnym spotkaniu z Teruel dostał czerwoną kartkę, która wymusiła na mnie wprowadzenie w jego miejsce obrońcy, zastepując jednego z graczy ofesnywnych. W efekcie zabrakło nam armat z przodu i mecz zakończył sie bezbarwnym remisem. Potem na szczęście było lepiej i w dużej mierze dzięki bardzo dobrej grze Jony, który w meczach z Atletico Baleares i Badaloną zdobył w sumie pięć goli, udało się wywalczyć dwa komplety oczek. Tabela ligowa na półmetku rozgrywek:
  6. Ralf

    Cień wielkiej trybuny

    Nie śpieszyłem się z przeglądem kadry i oceną poszczególnych zawodników oraz formacji. Po sukcesie dałem się chłopakom wyszaleć i ochłonąć, byśmy w spokoju doczekali podsumowania sezonu przez DFB, na którym może nie zostaliśmy szczególnie obsypani nagrodami, zapewne w dużej mierze z powodu słabego początku rundy rewanżowej, ale i tak trochę się działo. Po raz kolejny poczułem, że wreszcie osiągnąłem coś w piłce klubowej, ponieważ po raz pierwszy w życiu zostałem wybrany Menedżerem Roku Bundesligi, pokonując dwóch Jürgenów – Klinsmanna z Werderu oraz Kloppa z TSV Monachium. Herr Ralf na pierwszym miejscu; musiałem się powstrzymywać, by nie wyciągnąć smartfona i nie zrobić zdjęcia na oczach wszystkich. W głównej Jedenastce Roku znalazło się miejsce tylko dla Larsa Hofmanna i Markusa Rosego, choć spokojnie załapałoby się jeszcze co najmniej dwóch zawodników, za to jako rezerwowi wyróżnieni zostali Gabriele Olivieri, André Betz i Thomas Franz. Reszta nagród, m.in. dla Bramkarza Roku, Piłkarza Roku, czy Króla Strzelców, pozostała bez naszego udziału, ale ja i chłopaki zdecydowanie woleliśmy być mistrzami Niemiec i nie dominować w nagrodach, aniżeli wracać do Essen z transporterem statuetek, ale bez tytułu. Dopiero nazajutrz, kilka dni przed rozpoczęciem zgrupowania w ramach eliminacji do Euro 2028, zaprosiłem współpracowników na grilla, na którym mieliśmy najpierw podsumować sezon pod względem kadrowym, a później uczcić mistrzostwo we własnym, bardziej kameralnym gronie. Z dala od zgiełku, smartfonów i reporterskich obiektywów.
  7. 600 tys euro by było przyzwoitą kwotą zważywszy na obecną sytuację. Sarapata by oddała za 60 tysięcy. Na forach czytałem że to 100 lub 300 tysięcy euro. Było też o 500 ale to już w złotówkach. Mam nadzieję że najprawdsiwsza jest ta z 600 tysięcy euro:)
  8. Ależ fatalna kontuzja gracza z Austrii. Chyba "urwał" stopę
  9. Makk

    Wisła Kraków

    Tiu -> http://www.sport.pl/pilka/7,65039,24911059,oficjalnie-wisla-krakow-stracila-swojego-najlepszego-strzelca.html#s=BoxSportLink piszo, że 600 tys. €
  10. no nie da sie tej kobiecej pilki ogladac...
  11. Czytając dzisiaj rano, że blisko nowego kontraktu jest Brożek pomyślałem: Kolar odchodzi. I tak właśnie się stało. Co najgorsze za niska klauzulę odstępnego wynoszącą prawdopodobnie 100-300 tys. ojro:(
  12. T-m

    Banki

    Notus
  13. szramek

    Banki

    Panowie, gdzie najlepiej odezwać się do doradcy kredytowego w sprawie kredytu hipotecznego? Jakiś expander? Czy lepiej do mniejszej firmy albo indywidualnego się zwrócić?
  14. Reaper

    Ekologia

    O, ciekawostka - jedna firma (luksusowe promy rejsowe) produkuje 10x więcej zanieczyszczenia powietrza, niż wszystkie europejskie samochody razem wzięte https://ecohustler.com/article/one-corporation-to-pollute-them-all/
  15. Dokładnie, ja na Odegaarda jeszcze liczę jak najbardziej: https://www.realmadryt.pl/index.php?co=aktualnosci&id=89119 Kolejny to Vinicius, a jego chyba nie trzeba już nikomu reklamować.
  16. Odegaard jeszcze nie skończył. Chłopak ma 20 lat, zagrał dobry sezon w Holandii, gra w reprezentacji, interesuje się nim Ajax, który proponuje 20 mln euro, ale Real nie chce sprzedawać. 39 meczów w ostatnim sezonie, 11 bramek, 12 asyst.
  17. Złote życie - węgierski serial produkcji HBO. Już dawno miałem na radarze, ale jak to ze mną bywa, odkładalem oglądanie na później i oczywiście po obejrzeniu było wielkie wow i pukanie się w czoło czemu tak późno? Scenarzyści zrobili świetna robotę, każdy( dosłownie każdy) odcinek kończy się w taki sposób, że automatycznie człowiek chce więcej. Zaowocowało to trybem zombie przez kilka dni( nic dziwnego skoro się śpi po 3,4 godziny na dobę) ale warto bylo. Kolejny plus to wyraziste postacie, szczegolnie Jonka wzbudzała we mnie duże emocje. 3 sezony, każdy po 8 odcinków ale zwłaszcza dla pierwszego sezonu warto obejrzeć. Prawdziwa perełka
  18. Grudzień 2018: Segunda Division B: 15/38, 02.12.2018, [19] Conquense – [4] Hercules, 0:2 (Benito, Roige) 16/38, 09.12.2018, [3] Hercules – [20] Olot, 3:0 (Chechu, Roige, Emana) 17/38, 15.12.2018, [3] Hercules – [6] Lleida, 2:0 (Jona x2) 18/38, 23.12.2018, [10] Espanyol B – [3] Hercules, 0:2 (Jona, Emana) W grudniu powoli zmierzaliśmy do zakończenia rundy jesiennej I miałem nadzieję, że po krytyce zespołu po ostatnich słabszych meczach moi podopieczni wezmą się do pracy. Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania i finał był taki, że na święta Bożego Narodzenia rozjeżdżaliśmy się do rodzin po serii czterech kolejnych wygranych meczach ligowych. Prawdziwymi liderami zespołu w tym miesiącu byli tak przecież krytykowani nie tak dawno temu jeszcze Roige, jak i Jona. Fajnie, że wreszcie zaczyna strzelać Emana. Goli dynamicznego Kameruńczyka nam jak dotąd najmocniej brakowało. Mam nadzieję, że teraz nasz skrzydłowy się odblokuje i będzie częściej znajdował drogę do siatki przeciwnika. Na koniec roku zajmujemy pozycję wicelidera i raczej nawet niepowodzenie w ostatnim meczu rundy jesiennej nie odbierze nam tej pozycji na koniec rundy. Rezerwy Barcelony są jednak póki co niezagrożone i spokojnie okupują fotel lidera.
  19. lad

    Real Madryt

    Ta. Podjarka i hajpowanie młodego na maksa, a skończy jak Odegaard - zaorany na dnie Morza Wattowego.
  20. Ralf

    Cień wielkiej trybuny

    Dziękować! Obiecywałem sobie, że jeśli przegramy mistrzostwo na ostatniej prostej, będzie najwyższa pora kończyć. Ale nie przegraliśmy... Nie macie jeszcze dosyć "Cienia wielkiej trybuny"?
  21. Nic tak dobrze nie smakuje, jak łzy wroga https://www.realmadryt.pl/index.php?co=aktualnosci&id=89545
  22. Oczywiście coś zawsze musiało się spitolić w trakcie przerwy reprezentacyjnej, tym razem Chirivella do zawieszenia za swoje dzbanostwo z Wisłą Płock dołożył jeszcze przepuklinę pachwinową i cały wrzesień miał z głowy. Na reprezentacje pojechało niewielu naszych graczy; wyróżnić należy Carreona, który w wyjazdowym meczu z Wenezuelą zdobył debiutancką bramkę w barwach swojego kraju. Na niewiele to się jednak zdało, bo La Vinotinto (z hiszp. Czerwone wino, od koloru koszulek) zdobyli cztery gole i tyle było z trzech punktów dla Boliwii. Kilku z naszych graczy (m.in. Zaklika czy Martuszewski) zagrało w meczach naszej kadry U-19, która wygrała z Wyspami Owczymi 5:0 (Tomczyk za dwa gole i asystę dostał 10,0; że co, psia kość?!) i wygrała z Węgrami 3:0 (Tomczyk x3). Dorosła reprezentacja przerżnęła na Narodowym z Danią 0:1 po golu Dolberga w ostatniej minucie, na co wpływ miała z pewnością czerwona kartka dla Krychowiaka w 26. minucie. Trzy dni później w Kazachstanie Reszki Nawałki wygrały 3:1 (Milik, Lewandowski x2). Ja z kolei tym, którzy zostali, postanowiłem podnieść nieco morale i zaaranżowałem sparing ze Stadionem Śląskim, który wygraliśmy 6:0 (Ponce, Kociołek, Chirivella, Brożek x3). A po przerwie reprezentacyjnej graliśmy chyba mecz rundy, jakim niewątpliwie było starcie z warszawską Legią, jedynym obok nas pucharowiczem europejskim. Postanowiłem zaryzykować i wystawić na naszym stadionie rezerwowy skład, chcąc oszczędzić kluczowych graczy przed zbliżającym się powoli meczem Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund. Stąd też drugi występ w Ekstraklasie (i drugi z zespołem z czołówki!) zaliczy więc Michał Jaworski, drugą szansę otrzyma Kubuś Bartosz, a za rozbijanie ataków w środku pola odpowiedzialny będzie Konrad Zaklika. Jednego więc nie można mi zarzucić - że nie stawiam na młodzież. W pierwszej minucie Radović dośrodkował z rzutu rożnego, nasi obrońcy wybili piłkę, Navratil podał przed pole karne do Andoniana, który strzelił, ale obok bramki. Sześć minut później Bartosz wykonał długi wyrzut z autu, obrońcy Legii wybili piłkę, Reguilon podał do Carreona, który strzelił na bramkę, ale jego próba została zablokowana, podobnie jak uderzenia Ponce i Bartosza. 11. minuta, po faulu Rzeźniczaka na Ponce sędzia podyktował rzut wolny, strzelał Jaworski, ale niestety chybił. Ale do trzech razy sztuka, długie podanie Wojtkowskiego przejął Reguilon, rozegraliśmy piłkę po obwodzie, Bartosz wypatrzył będącego z przodu Mazka, ten trochę na pałę dośrodkował z lewej nogi w pole karne, a tam najlepiej znalazł się Ponce, który chyba uderzył tylko dlatego, by ze strony legionistów nie poszła kontra. Na szczęście piłka po jego pięknym woleju znalazła miejsce nie gdzieś w wyższym rzędzie stadionu, a w okienku bramki Souchauda! To była ta akcja, gdzie nie było wiadomo, czy ładniejsza była asysta, czy bramka... W osiemnastej minucie powinno być już 2:0, Zaklika odebrał piłkę jednemu z legionistów, Ponce natychmiast zagrał do Mazka, który odpalił swoje nitro na skrzydle, dośrodkował na dziesiąty metr, strzelał Carreon, ale jego próbę w ostatniej chwili zablokował Rzeźniczak. Legia chciała odpowiedzieć rzutem wolnym Radovicia, ale próba Serba była niecelna. 26. minuta i kontratak legionistów, po zamieszaniu w polu karnym strzelał Potocny, ale dobrze ustawiony był Escandell, który złapał próbę Czecha. Trzy minuty później Radović podał krótko do Potocnego, który urwał się w pole karne, strzelił, ale na miejscu był Quintana i zablokował tę próbę. W 33. minucie Arsenić podał do Jaworskiego, ten krótko zagrał do Carreona, który skorzystał z odrobiny wolnego miejsca i strzelił na bramkę, ale dobrze interweniował Souchaud. Chwilę później Navratil zagrał krótko przed pole karne do Wojtkowskiego, który strzelił, ale za wysoko. Pięć minut później Del Castillo dośrodkował z rzutu rożnego, główkował Arsenić, ale niecelnie. Ale na pięć minut przed końcem Quintana uprzedził Potocnego, wybicie Hiszpana przerodziło się w długie podanie do Ponce, ten odegrał na lewo do Del Castillo, który popędził w pole karne, dośrodkował na długi słupek, gdzie Mazek musiał już tylko dostawić nogę! Były skrzydłowy Ruchu mógł pójść za ciosem dwie minuty później, ale jego próbę zablokował Rzeźniczak. Jeszcze tylko Escandell odbił próbę Potocnego i można było schodzić na przerwę. Pierwszą okazję po przerwie miała Legia, Radović zagrał prostopadłą piłkę do Kucharczyka, który zamiast popędzić na bramkę oddał średniej jakości strzał, który z łatwością wyłapał Escandell. Dwie minuty później po licznych odbitkach piłka trafiła do Zeffane, który strzelił, ale Arsenić zdążył z interwencją. 57. minuta, Carreon zagrywa do Ponce, Wenezuelczyk zauważył Mazka, który potężnym półwolejem mógł zakończyć mecz, ale piłka odbiła się niestety od poprzeczki. Chwilę później sprzed pola karnego strzelał Jaworski, ale obok bramki Souchauda. W 63. minucie Jaworski krótko do Ponce, ten rozegrał akcję z Del Castillo, Francuz oddał mu futbolówkę, Andres strzelił, ale za lekko i bramkarz Legii nie miał problemów z wyłapaniem piłki. Chwilę później zamieszanie na naszej połowie, Jodłowiec odebrał piłkę Zaklice, Tomasz podał do Guilherme, który strzelił, ale obok bramki Escandella. Ale w 73. minucie Legia złapała koło ratunkowe, Rzeźniczak podał do Radovicia, ten zagrał długą piłkę na Kucharczyka, który wykorzystał swoją szybkość i uprzedziwszy naszego golkipera, skierował piłkę do siatki. Dwie minuty później akcja tego samego duetu, znów strzelał Kuchy King, ale tym razem sporo zabrakło mu do zdobycia gola. Chwilę później chcieliśmy odpowiedzieć, Del Castillo podał do Mazka, który strzelił, ale Hlousek kapitalnie zablokował tę próbę. W końcówce Wojskowi mocno przycisnęli, najpierw czeski lewy obrońca przeciął podanie Porębskiego, po czym legioniści skontrowali, Kucharczyk podał do Guilherme, który strzelił mocno, ale niecelnie. W 84. minucie Radović posłał niesygnalizowaną bombę z dalszej odległości, a Escandell z najwyższym trudem odbił piłkę na korner. Z tegoż rożnego dośrodkowywał Miro, Del Castillo wybił piłkę, Michał znów zagrał do Rado, który z kolei zagrał przed pole karne Rzeźniczakowi, ale Kuba strzelił znacząco obok bramki. Na cztery minuty przed końcem chyba najlepszą szansę miał Navratil, po tym jak piłka po odbiciu się od nogi Quintany spadła pod nogi Czecha, ale na nasze szczęście Czech przestrzelił. W doliczonym czasie gry Kucharczyka sfaulował jeszcze Arsenić, który w ten sposób zarobił drugie żółtko, zapewniając mi jeszcze dodatkowy stres, jakbym przez 364 dni w roku chodził zrelaksowany i uśmiechnięty... W końcówce Andonian dostał piłkę na krótki słupek po dośrodkowaniu Radovicia, ale na nasze szczęście spudłował. Koniec tego emocjonującego meczu! 08.09.2017, Stadion im. Henryka Reymana, Kraków, 20758 widzów L07 Wisła - Legia 2:1 (Ponce 15`, Mazek 40`, Arsenić cz/k. 90` - Kucharczyk 73`)
  23. T-m

    NBA

    Udam zaskoczonego!
  24. Może tak być. Ale zawodnik traci ostatnie lata gry na wysokim poziomie. Nie wiadomo jak ma podpisane umowy sponsorskie ale jeżeli nie ma ich też na kolejne 3 lata to pewnie kasę z nich straci. Klub płacąc mu pensję czy mając mniejsze wpływy z jego kontraktów sponsorskich przetrwa. Raczej byłoby to nie spotykane gdyby zawodnik w tym wieku i mimo wszystko jeszcze rok temu bohater finału LM skończył poważną grę.
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...