Jump to content
jmk

We are respected wherever we may go because We Are The Dumfries Boys

Recommended Posts

...and...

We fuck Celtic all the time,
And Rangers too...
We are Dumfries Boys!

 

We know our manners and how to spend our tanners,

We are respected wherever we may go,

So,

We may travel by the railway lines,

Doors and windows open wide,

Open wide,

Here the men and women shout,

See the Dumfries boys about,

We are the Dumfries boys, Dumfries

(clap clap clap)..

 

 

3d15bd0f856135b0c9510342ea39b53b.jpg

 

 

Football Manager 2020,

Chapter One

Queen Of The South

Landbrokes Championship

 

DdOmtXJ.png

 

9NgpFN9.png

 

Zasady: własna wersja HC:

- staram się grać jak najbardziej realistycznie,

- sztab szkoleniowy zatrudniam "z ogłoszenia",

- transfery tylko od scoutów, zaobserwowanych na 100%*

- ale są wyjątki: scouci zajmują się całym światem (pewnie brytyjskim;)), ale ja mogę sam zlecać im do scoutingu zawodników z Polski,

- jebiemy Celtic przez całą karierę, pamiętamy oszustwa w jednym z poprzednich FM-ów [*],

- dopuszczalne jest danie do przescoutowania zawodników, którzy pojawiają się skrzynce odbiorczej,

- zajmuję się praktycznie wszystkim, co jest do roboty - trening, taktyka, kontrakty, transfery - poza konferencjami prasowymi,

 

Cele:

- wygrać mecz z Celtikiem

- mistrzostwo Szkocji

- wygrana LM

 

Mój profil:

 

IzQTUl7.png

 

 

Początki...

 

4MEpkFZ.png

 

e9xxtgt.png

 

 

69ovDkN.png

 

 

 

“Let’s get our Scottish football coverage right, just this once.”

 

22788702_1553528484693564_34770645519927

 

 

-

 

 

 

  • Like 4

Share this post


Link to post

Elegancko :) dajesz!

Share this post


Link to post
28 minutes ago, jmk said:

- jebiemy Celtic przez całą karierę, pamiętamy oszustwa w jednym z poprzednich FM-ów [*],

 

Ocb?

Share this post


Link to post
5 minut temu, kolek23 napisał:

 

Ocb?

 

Grałem już QotS w CM 01/02, ale też bodajże w FM16 czy 17 i nie mogłem pokonać Celtiku, gra robiła wszystko, żeby się nie udało - wyniki układane pod zespół z Glasgow, gole z dupy, karne, kartki, doliczone czasy w meczach z nimi, ale pałka się przegła jak grałem z kimś tam i wynik, który miałem ja i Celtic dawał mi mistrzostwo,  gracz mojego rywala zszedł poza boisko (uraz) i siedział za linią na mojej połowie - poleciała laga, a on w tym momencie wbiegł na murawę i znalazł się sam na sam z bramkarzem - gol i mistrzostwo dla Celtiku.

  • Sad 1

Share this post


Link to post

Nie powiedziałem o jednej z ważniejszych zmian dla tej kariery - użyłem edytora przed grą i ściągnąłem do siebie dwie perełki ze Szczecina - Kacpra Kozłowskiego i Huberta Turskiego. Chciałem mieć na nich oko i zobaczyć 'co z nich wyrośnie', przy okazji mieć trochę styczności ze Szczecinem ;) Jak zaczynałem grę i próbowałem ich "podpisać" to nie chcieli nawet rozmawiać o kontrakcie. Kozłowski od razu trafił do pierwszej drużyny, a Hubert leczy się w rezerwach, bo ma dość długą kontuzję.

 

---

 

Dumfries to miejscowość na południu Szkocji - nazwa klubu nawiązuje zatem do jego położenia - Królowa Południa. Daleko od Edynburga, daleko od Glasgow, bliżej do Anglii niż do "centrum" Szkocji, ale 30-tysięczne miasteczko ma swój urok.

 

devorgilla-bridge-over-the-river-nith?si

 

 

Cytat

 

Miasto w południowej części Szkocji wygrało w rankingu najszczęśliwszych miejscowości do życia w Szkocji. Zestawienie zostało przygotowane przez portal zajmujący się pośrednictwem sprzedaży i wynajmu Rightmove.

W ankiecie serwisu Rightmove wzięło udział 17 tys. osób. Pytano w niej o ducha lokalnej społeczności, bezpieczeństwo, życzliwość lokalnych rezydentów do sąsiadów, a także o funkcjonowanie lokalnych usług i wszelkiego rodzaju udogodnień.

Mieszkańcy Dumfries twierdzą, że mają wiele powodów do zadowolenia, żyjąc w tym szkockim mieście. Powodzeniem okazała się na przykład akcja "Beat the Street", która ma na celu odchudzenie Szkotów i poprawienie ich aktywności fizycznej. Od sześciu tygodni rezydenci Dumfries chodzą więc na piechotę tam, gdzie jeszcze do niedawna wyruszyliby autem.

Lokalni rezydenci zacierają również ręce, gdyż od grudnia będą mogli korzystać z opieki lekarzy i pielęgniarek w nowym szpitalu, który kosztował miasto kilka milionów funtów.

Liczące ok. 32 tys. mieszkańców Dumfries może pochwalić się także najstarszym działającym w Szkocji teatrem "Theatre Royal", który w tym roku skończył 225 lat. Miasto organizuje wiele imprez kulturalnych i festiwali, a wkrótce zamierza otworzyć centrum literatury dla dzieci.

Poza tym Dumfries chwalone jest za dobre restauracje, rynki z lokalną żywnością oraz modernizację szkół. Liczne parki i piękne okolice poza miastem czynią tę miejscowość dla wielu wyjątkową.

 

To co wydaje się błogosławieństwem może okazać się też przekleństwem - wszyscy się tu znają, więc wystarczy podpaść miejscowym i od razu mamy przechlapane. Ludzie żyją lokalnym futbolem i to widać, czytają gazety, chodzą z piłkarzami na piwo. Gdy wpadnę ich łaski - będę mógł na nich liczyć, ale gdy nie przypadniemy sobie do gustu to może być gorąco. Tym bardziej, że w tym roku obchodzą stulecie istnienia klubu.

 

qxNI4wp.png

 

Pierwsze dni w klubie spędziłem jako obserwator, który robi notatki i zbiera to do kupy. Pierwsze małe cele mogłem sobie zaplanować, bo w teorii nie wyglądały one na zbyt angażujące, ale musiałem swoje wysiedzieć w gabinecie prezesa. Najpierw trening, kiedy obwieściłem asystentowi, żeby na trening przyszli wszyscy gracze I zespołu oraz sztab, w pewnym momencie czekałem na resztę, a zawodnicy gapili się na mnie jak na głupiego, usłyszałem - to wszyscy.

 

3VbhQEc.png

czsPY3w.png

 

Jakościowo też szału nie było...

 

RKK77vQ.png

 

Zrobiłem pierwsze notatki - SKRZYDŁA! BOKI OBRONY!! Potem nieco jednak spokorniałem i uznałem, że w sumie jest z czego rzeźbić, wraz z listą wakatów i próśb udałem się do prezesa...

 

yLSxxz7.jpg

 

- analityka nie potrzeba,

- klubu patronackiego poszukają,

- dostałem kontakt do redaktora naczelnego gazety o zasięgu całego hrabstwa Dumfries and Galloway i miałem wysłać mu wszystkie ogłoszenia o pracę, dostaliśmy całe dwie strony, dopóki potrzebujemy,

- scouci przede wszystkim, bo w klubie był jeden, na razie niech szuka skrzydeł/boków obrony, gdziekolwiek, cokolwiek

- bierzemy co się rusza na testy tzn. wystawionych na wypożyczenie i/lub wolne kontrakty - defensywnych pomocników, bocznych obrońców i skrzydłowych,

- w klubie się nie przelewa, ale długów nie ma - jesteśmy 196 tysięcy euro na plusie, na transfery dostanę 34 tysiące, a na płace - 919 tysięcy euro rocznie!

 

Po pierwszych treningach miałem już w głowie ustawienie, a także mniej więcej poukładanych zawodników:

 

QNPAkuK.jpg

 

Do klubu w ciągu kilku dni przybyło.... 21 zawodników, więc w sumie tylu, ilu było na pierwszym treningu. Niektórych skreślałem od razu, innych trzymałem niemal do końca 3-tygodniowych testów, ale ostatecznie zakontraktowaliśmy czterech graczy.

 

8RfT44G.png

 

Niestety wśród tej czwórki zatrudnionej nie było dalej bocznego defensora, zostajemy zatem dalej z dwójką nominalnych graczy na tych pozycjach plus jednym mogącym grać na prawej obronie.

 

Dj8xPpb.png

 

Dy6p5zM.png

 

kfgjPCj.png

 

3H336Xo.png

 

Na liście obserwowanych będących przescoutowanych w 100% miałem dwóch bardzo fajnych zawodników, którzy pewnie by z miejsca grali w I zespole - 17-letni skrzydłowy z Dundee Utd, nawet mogliśmy go kupić, bo kosztował 17 tysięcy euro, ale zawodnik chciał za dużo. Dodatkowo pojawił mi się tam Szymon Zgarda, 25-letni defensywny pomocnik z... 3 ligi polskiej - z Polonii Środy Wielkopolskiej, ale tutaj również wynagrodzenie nas przerastało. I tak na koniec przekręciłem wajchę na budżet płacowy - mamy jeszcze 10 tysięcy na transfery + 10 tysięcy rocznie na kontrakt. Jeden boczny obrońca, jeden!

 

Tak radziliśmy sobie w sparingach przed sezonem:

 

QEngTZD.png

 

Za chwilę ruszamy z meczami "o coś", zanim jednak ruszą rozgrywki Championship to mamy do rozegrania cztery spotkania (minimum) w League Cup, gdzie trafiliśmy do grupy H  - z Berwick Rangers, Hamilton, Ayr United i Edinburgh City. Jest osiem grup po pięć zespołów - awansują najlepsi z grup + 4 najlepsze zespoły z drugich miejsc. W 2 rundzie jest 16 zespołów, więc pewnie dochodzą coraz to lepsze zespoły. Obrońcami tytuły są oczywiście chłopcy z Celtiku. Co ciekawe mecze nie mają remisów, po dogrywce są karne, kto wygra ma 2 punkty, a przegrany 1 pkt.

 

Udało mi się jako-tako zebrać już sztab pierwszego zespołu oraz rezerw i U-18, zaczęło to funkcjonować całkiem dobrze:

 

YjvA3kv.png

 

 

Taki wykreował się skład tuż przed pierwszym meczem w Pucharze Ligi:

 

NhUEWK7.png

 

Taktyka jaką zaplanowałem rozpocząć atak na Puchar, a potem na Ligę to typowo szkockie granie, bezpośrednie z kontratakiem.

 

abVlB0U.png

 

 

 

Tak nas widzą media co do szans na awans w tym sezonie:

 

IPajxQe.png

 

Trzech najbardziej wartościowych graczy mojego zespołu to:

 

1) Bramkarz, ale wypożyczony z Glasgow Rangers:

 

5zzY3BI.png

 

2) Lewy obrońca (jedyny w klubie):

 

QMYnB9V.png

 

3) Nasz pierwszy rozgrywający, wychowanek Sunderlandu:

 

NtkIlre.png

 

 

 

 

 

  • Like 3

Share this post


Link to post

Zaczęliśmy od pojedynku z Berwick Rangers, mój debiut przyszło oglądać 872 kibiców, w tym 53 rywala. Przez długi czas nie działo się nic - dopiero po zmianie stron zaczęliśmy tworzyć lepsze okazje, ale to goście wyszli na prowadzenie. Wyrównał 3. minuty później Dobbie, a gola na wagę 3 punktów zdobył Brownile z rzutu rożnego w 90+4.

 

Na Fountain of Youth Stadium jechaliśmy jak na skazanie, w końcu graliśmy z zespołem z pierwszej ligi. Wtedy zobaczyłem też, że śpiewy śpiewamy, ale ekipę wyjazdową mamy naprawdę zgrabną - na mecz z Hamilton przyjechało ich 457. Niestety, ale różnica klas była bardzo mocno widoczna. Hamilton cisnęło nas cały mecz, przegrywaliśmy już 2:0 po pierwszych 45. minutach, ale w drugiej połowie wyglądało to o wiele lepiej - honor uratował nam.. nasz Hamilton, Jack Hamilton.

 

Aby myśleć o wyjściu z grupy musieliśmy wygrać z Ayr United, co jeszcze nie dawało samego awansu, ale zbliżało nas do niego. Mecz był bardzo nudny, chociaż cieszy większa niż w pierwszym meczu frekwencja - wygrywamy 1:0 po golu Olivera.

 

6 punktów po 3 meczach to niezły wynik, ale... wypadałoby co najmniej zremisować z Edynburg City i wygrać po karnych, żeby mieć szanse na bycie w najlepszej czwórce zespołów z drugich miejsc, jednak cały mecz biliśmy głową w mur - a nawet w poprzeczki, bo mieliśmy je dwie. Trzeba jednak przyznać, że gospodarze stawiali nam dzielnie czoła i ... kiedy atakowaliśmy to gola strzelili oni - w 85. minucie meczu. Porażka oznaczała, że kończymy swoją przygodę z Pucharem Ligi. Może to i lepiej? Zarząd wymagał w tym pucharze "ledwie" - "walki w każdym meczu", więc wymagania spełniliśmy.

 

nWXb6cv.png

 

GhUyLxF.png

 

 

 

Share this post


Link to post

Domowy stadion już zamienia w twierdzę

Share this post


Link to post

Sierpień 2019

 

Pierwsze ligowe spotkanie graliśmy na Palmerston Park, lecz z ekipą Inverness, oni dwa lata temu grali jeszcze w pierwszej lidze, więc faworyt był wyraźny przed spotkaniem, niestety w trakcie meczu tez.  Już w drugiej minucie zaznaczyli swoją obecność bramką Toma Walsha. Do szatni jednak schodziliśmy z remisem - po golu z rzutu karnego, którego wykorzystał nieśmiertelny Stephen Dobbie.  Mogło być zdecydowanie inaczej, bo w 23. minucie to goście z Inverness mieli rzut karny, ale zmarnował go Billy Gilmour. Po zmianie stron jednak istniał już tylko zespół gości, a ich najjaśniejszą postacią został strzelec dwóch goli - James Keatings - w 53. i 77. minucie. W statystykach swoje okazje mieliśmy, ale widziałem dziury na boisku jak w serze szwajcarskim. W umiejętnościach też.

 

Terminarz nas nie rozpieszczał, bo w drugiej kolejce jechaliśmy na Tannadice Park na mecz z głównym faworytem do awansu - Dundee United. Drugiej według fachowców w tej kolejce było Inverness, więc też oczekiwałem trudnego meczu. Zaczęło się pomyślnie, bo od gola po rzucie rożnym Darrena Lyona (achhh te SFG), ale po ledwie sześciu minutach było już 1:1. Remis brałbym w ciemno, ale gospodarze tego meczu tak nas cisnęli, że tylko jeden stracony przez nas gol to też sukces. Oznacza to jednak, że po dwóch meczach mamy nadal zero punktów.

 

Łatwiej miało być w kolejce numer trzy, u siebie w domu w spotkaniu z Dunfermline, które także do tej pory jest bez zwycięstwa, ogólnie czekają nas teraz trzy mecze z rzędu z zespołami naszego pokroju - czyli przegrańcami.  Lider Dobbie dał sygnał do startu - już w 5. minucie wyprowadził nas na prowadzenie. Co ciekawe, zauważyłem iż cokolwiek im nie powiem - czy prowadzimy czy przegrywamy, wszystko co powiem to ich tremuje, stresuje albo frustruje. Normalnie bezstresowo wychowane pokolenie? Mniejsza o to, w 31. minucie było niebezpiecznie, bo 1:1. Ogólnie przed tym meczem trochę wprowadziłem zmian w taktyce, takie szczególiki, nie wiem jeszcze jednak czy skuteczniejsza jest gra obroną szeroką czy wąską. Istotne zmiany to cofnięcie skrzydłowych - bo nie wracali i mieliśmy 2vs1 w obronie na korzyść rywala, środkowy pomocnik czytaj Pybus ma teraz rozgrywać z bardziej defensywnej, ale linii razem z ryglem oraz drugi napastnik gra nieco dalej od bramki rywala - jako F9, wbiegający w luki. Wracając do meczu, w 48. minucie wychodzimy ponownie na plus jeden za sprawą Lee Kildaya, który tego dnia zagrał na środku obrony i przydał się w trakcie rzutu rożnego - znowu SFG górą! Kropkę nad i postawił Connor Murray w 66. minucie,  czyli ledwie 6. minut po swoim wejściu na murawę. Mamy pierwsze zwycięstwo! 16 strzałów, 8 celnych, 3 okazje - ale nie zapominajmy, kto był rywalem.

 

Nasz kolejny przeciwnik - też sądziłem z tej "niższej półki", bo my już mamy wygraną za sobą, a oni jeszcze nie, ale bukmacherzy byli zgodni - czeka nas solidny wpierdziel. No i faktycznie - cisnęli nas niemiłosiernie, ale do przerwy było 0:0. Wytrzymać to! W 66. minucie - ekstaza - dziadek Dobbie na 1:0! No to się cofamy, robimy wszystko, żeby się zamurować, wyjaaaaazd i tak dalej i co? Mitch Austrin - 1:1 w 81. minucie. Nosz k.... No dobra, przez cały mecz mieliśmy jedną okazję, dwa celne strzały - ten remis to dobry wynik.

 

Miesiąc kończymy z kolejnym "słabszym" rywalem. No, ale jednak mimo wszystko - na wyjeździe. Tym razem prowadzimy grę, ale podobnie jak w poprzedniej kolejce - jest bezbramkowo po 45. minutach. Ledwie po zmianie stron mamy wielkie szczęście, bo z boiska wylatuje Bobby Linn za drugą żółtą kartkę. W 55. minucie bramkę zdobywa Ricky Joshstone, tak nasz stoper - oczywiście, że po rzucie rożnym. Mam killer rogi? Nic dziwnego, że prowadzimy grę, ale chciałem dobić rywale, tymczasem niespodzianka i gola zdobywa Islam Feruz. No jeszcze Islamem w nas? Nie, tak być nie może - cała na przód, atak szarżą, drugi napastnik do przodu, szeroko i pod bramkę. Efekt? 89. minuta i gol Hamiltona, który wszedł w 75. minucie. Bilans po 5 meczach - dwie wygrane, remis i dwie porażki. Póki co - jest obiecująco, gra się polepszyła, ale też rywale byli słabsi. Sprzyja nam też szczęście. Na czele ligi nasi pogromcy - Dundee Utd, a za nimi następni co nas pokonali - Inverness.

 

 

XVNk5ic.png

 

 

 

dCCGPLb.png

 

We wrześniu czekają nas tylko cztery mecze, w tym jeden w Challenge Cup w 3 rundzie. Zarząd oczekuje od nas czwartej rundy tego pucharu, szanse są, bo gramy z rezerwami Hamilton.

 

 

Share this post


Link to post

Czas nieco przyspieszyć... tak mi się wczoraj dobrze grało, chociaż nie szło zbyt ;)

---

 

Mamy problem w tej drużynie, bo mieszają się zawodnicy bardzo dobry z kiepskimi i mamy pełno braków, szczególnie w obronie, a słabo jest zdecydowanie na skrzydłach. Jak na schemat, gdzie chcemy grać bokami i dośrodkowaniami to trochę... średnio.

 

DWqMGx9.png

 

W Challenge Cup nie spełnimy założeń nam stawianych przez zarząd, bo o dziwo - przegraliśmy 1:0 z rezerwami Hamilton. Wrzesień ogólnie był bardzo kiepskim miesiącem, jeśli chodzi o nasze występy. Wprawdzie nie przegraliśmy, ale notujemy trzy remisy z rzędu - 1:1 z Greencock, tak samo z Dundee i 2:2 z Alloa Athletic - co ciekawe w tym meczu dwa gole zdobył... Kacper Kozłowski.

 

W październiku lepiej nie było - trzy spotkania ligowe i znowu 1:1 z Ayr, ale dwie porażki z Inverness i Dundee Utd - 2:1 i 1:0. Co oznacza, że nie wzięliśmy rewanżu za porażki z pierwszych meczów. W między czasie zagraliśmy też towarzysko z Derby Count, aby nieco podreperować budżet - wynik, 0:0.

 

Nie szło nam dobrze, ale po pierwsze sytuacja w tabeli była bardzo wyrównana - byliśmy blisko strefy spadkowej, ale i pierwszej trójki. Zdecydowanie Inverness i Dundee Utd uciekły reszcie. Dodatkowo mieliśmy problem z urazami:

 

NjGtE9l.png

 

IN8JzK2.png

 

Wreszcie scouci znaleźli mi kogoś odpowiedniego, ogólnie idzie im to bardzo mozolnie, a jeśli już kogoś znajdują to kiepskiego, a kasa leci... Wreszcie jednak Nathan Cooney - młody defensor mogący grać na prawej stronie i na środku obrony, bez wahania go wypożyczyłem z Dundee Utd, z pewnością da nam przynajmniej większe pole manewru.

 

BIdutlO.png

 

Agenci zaproponowali mi też defensywnego pomocnika, który był bez kontraktu, zaprosiłem go na 3-tygodniowe testy, bo scouci pozytywnie się o nim wypowiadali i to prawda, 22-letni Francuz z miejsca wskakuje do pierwszego składu.

 

p5jfkB2.png

 

Moje ruchy transferowe doceniono w lokalnych mediach.

 

wfuLp5F.png

 

Listopad zaczęliśmy zdecydowanie lepiej, bo od zwycięstwa 1:0 nad Arbroath. Niestety później pechowo przegrywamy z Dunfermline. Czemu pechowo? Bo najpierw Wylde miał na nodze piłkę meczową, gdy było 0:0 to potem przepuścił piłkę w naszym polu karnym tak, że to rywale strzelili gola - w 82. minucie, a chwilę później było już 2:0. Karma wróciła już w następnej kolejce, bo teraz to my strzelamy gole pod koniec meczu, chociaż pierwsza bramka była nieco wcześniej - w 72. minucie McCarthy, który wywalczył sobie pierwszy skład (co trudne nie było, bo skrzydłowi mierni), natomiast w 90+2 rywali dobił Kozłowski.

 

Korzystając z przerwy chciałem nieco podnieść morale napastnikom, aby mogli sobie postrzelać - zorganizowałem sparing z Lochmaben i... zremisowaliśmy go 1:1. Lokalny klubik...

 

Całe szczęście w 3. rundzie Pucharu Szkocji już ta skuteczność była, bo pokonaliśmy Annan Athletic 3:1. Kiedy byłem pewny wzrostu formy - graliśmy na Capielow Park z Greenock i przez długi czas było 0:0, ten mecz typowo szkocki futbol - 9 żółtych kartek, pięć naszych i cztery rywala, ale bez czerwonych. Niestety w 90+5 tracimy gola i koniec marzeń o punkcie.

 

W grudni dostaliśmy informacje o kończących się kontraktach i tak naprawdę zależało mi tylko na przedłużeniu dwóch z nich, udało się aczkolwiek... boli budżet, oj boli.

 

kgtsFdf.png

 

cIekUFY.png

 

Pierwszy grudniowy mecz jest kapitalny - pada pięć goli, ale niestety to rywal strzela jednego więcej i Alloa pokonuje nas 3:2. Mamy problem z napastnikami, kiedy kontuzjowany jest Dobbie, nie mamy drugiej strzelby. Udało się jednak pokonać Dundee 2:1 po golach Olivera i Murraya, a potem 3:0 z Ayr United na zakończenie połowy sezonu. Wrócił Dobbie i od razu z golem, a już wrzuciłem do pierwszego zespołu Turskiego. Jedną z bramek tego dnia zdobył Kozłowski,  który ma już 4 trafienia na swoim koncie.

 

Półmetek i w sumie bardzo dobra pozycja wyjściowa - mamy piąte miejsce z dorobkiem 23 punktów, na Inverness i Dundee Utd już nie ma co patrzeć, ale do trzeciego miejsca tracimy tylko pięć oczek, do czwartego dającego baraże - trzy.  Nad Patrick Thistle, które jest pierwsze w strefie spadkowej mamy już przewagę 11 punktów.

 

DG7NcOq.png

 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post

Rok skończyliśmy meczem rozpoczynającym trzecią serię zmagań - z Inverness, zdecydowanie lepszym zespołem, ale udało nam się urwać ważny punkt i zremisować 1:1, bramkę zdobył Pybus.

 

Niestety, ale już w styczniowych zmaganiach z drugim potentatem naszej ligi tak dobrze nie było - przegrywamy aż 3:1, na pocieszenie bramka Turskiego w 90+3. Pierwsze zwycięstwo w 2020 roku przyszło jednak już w meczu z Dunfermline - wygrywamy po świetnym meczu 4:2, golami podzielili się Dobbie i Hamilton - po dwa. W tym miesiącu czekały nas jeszcze dwa spotkania, oba z zespołem Arbroath - najpierw w ramach 4 rundy pucharu Szkocji, gdzie przegrywaliśmy już 2:0, ale udało nam się ostatecznie dogonić, a nawet prześcignąć rywala awansując do piątej rundy, czyli 1/8. Spełniamy tym samym oczekiwania zarządu.W spotkaniu ligowym było już łatwiej - wygrywamy 2:0 po golach Pybusa i Dobbiego.

 

Jest styczeń, więc wypadałoby wzmocnić skład, niestety finanse są fatalne a i scouci nikogo specjalnego nie znajdują, ostatecznie udaje się wypożyczyć dwóch graczy - jednego do ofensywy i drugiego do obrony.

 

GMx3aqt.png

 

bgpyhBr.png

 

Po raz kolejny proszę zarząd o klub patronacki - raz, że kasa, a dwa zawodnicy do wypożyczenia, ale zarząd znowu odpowiada, że "w tym kraju nie ma prr... nie ma klubu dla nas odpowiedniego".

 

Wi0ZvAl.png

 

Luty jest bardzo ciężkim miesiącem - jest krótki, a upchnięto do niego aż sześć meczów, pięć ligowych i jeden pucharowy. Właśnie zacznę od Pucharu Szkocji, trafiliśmy na Livingston - ostatni zespół szkockiej pierwszej ligi i chociaż toczyliśmy wyrównany bój to przegrywamy 1:0 i odpadamy.

 

Pozostaje nam skupić się na lidze. A tam zaczynamy miesiąc od falstartu - porażka 1:0 z Patrick Thistle, całe szczęście potem się rehabilitujemy aczkolwiek mogło być lepiej, bo od 29. minuty po trafieniu Dobbiego prowadziliśmy 1:0, od 39. rywale grali w dziesięciu to żadna bramka już nie padła. No i jak się zatrzymało to już do końca miesiąca - mieliśmy siedem punktów straty do zespołu Alloa, który był trzeci i niestety przegrywamy bezpośredni mecz 1:0. Po 25. kolejkach jesteśmy co prawda na czwartej pozycji, ale wiadomo, że na wyższe miejsce szans już nie ma. Co do blokady - nie strzelamy gola do końca, bo mecze z Dundee i Ayr remisujemy po 0:0.

 

EF2Y781.png

 

Tuż przed czwartą, ostatnią serią jednak dalej zajmujemy czwarte miejsce. Do trzeciego Alloa brakuje nam jednak aż 14 punktów, nad piątym may ledwie punkt przewagi - nad szóstym, tylko trzy. Dopiero siódme miejsce traci do nas 9 oczek, więc prawdopodobnie, jak nie będzie żadnej katastrofy to niżej niż szóste miejsce nie spadniemy.  Baraże zapewnił już sobie zespół Inverness, mający aż 62 punkty na koncie, Dundee United - 59. Nawet jeśli utrzymamy 4 miejsce i awansujemy do baraży to musimy pokonać tam raz, że Alloa, a dwa - Dundee Utd/Inverness. To raczej niewykonalne.

 

6hudjFu.png

 

 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post

Zaczynamy końcową batalię, ale w sumie - tylko możemy, nic nie musimy. Zarząd nie oczekuje zajęcia czwartego miejsca i gry w barażach, ja też nie jestem pewien czy ewentualny awans nie przyszedłby za szybko. Niemniej - robimy wszystko, aby zająć jak najwyższe miejsce.

 

Marzec zaczynamy zatem z ostrego kopnięcia - 2:2 z Dundee Utd na Palmertson Park po dwóch golach Dobbiego robi wrażenia. Niestety Inverness cały czas zbyt mocne - pokonują nas pewnie 2:0. Na East End Park oczekiwałem trzech punktów i prowadziliśmy po golu Turskiego, ale Dunfermline zdołało wyrównać i dzielimy się oczkami.  Po 30. kolejkach pewni awansu są już Inverness, Dundee Utd oraz Alloa. My Mamy 37 punktów, a więc o jeden mniej niż Dundee i trzy przewagi nad Ayr.

 

Wielki mecz walki zagraliśmy w kończącym miesiąc spotkaniu, gdzie dwa gole Dobbiego i jedno trafienie Praszelika dały nam wyrwane trzy punkty. Co ciekawe, drugiego gola Dobbie zdobywa w 90+5. I po tak kapitalnym meczu - rozczarowujemy w spotkaniu z Greenock Morton, ledwie remisując bezbramkowo.

 

Fenomenalna forma jednak przyszła w momencie kulminacyjnym - bo wprost rozbijamy Patrick Thistle 4:0 po trafieniach Dobbiego, dwóch Murraya i Turskiego, a następnie robimy to samo z ... Dundee! Tak, pokonujemy naszego bezpośredniego rywala w walce o trzecie miejsce CZTERY DO ZERA (samobój, Praszelik, Dobbie, Turski). Gramy jest "zapowiedź" barażu - czyli mecz z Alloa i kończymy go remisem 1:1, ale to my goniliśmy wynik, jak na mecz wyjazdowy - zacnie. Mając już pewne trzecie miejsce gramy jeszcze z Ayr i przegrywamy na koniec 2:0.

 

BtT3hvH.png

 

Zarząd jest zachwycony z naszych wyników. Za zajęcie 3 miejsca dostajemy niecałe 400 tysięcy euro i... póki co mamy deficyt pół miliona.

 

eAiBkTI.png

 

Zaczynamy baraże, najpierw mecz u siebie z Alloa, a cztery dni potem rewanż na ich stadionie. Wygrany mierzy się z Dundee Utd.

 

Ciekawostka - nasz zespół U-18 wygrywa ligę bez porażki:

 

0KPjP2m.png

 

 

Share this post


Link to post

Nikt od nas tego nie oczekiwał, nikt nas się tu nie spodziewał, ale skoro jesteśmy to zawalczymy jak na The Doonhammers przystało!

 

Pierwsze spotkanie na Palmerston Park z Alloa oglądało 1879 widzów w tym 311 kibiców gości. Przez pierwsze 45. minut wyglądało tak, jakby nikt nie chciał dać sobie zrobić krzywdy, więc krótko mówiąc - było nudno. Po zmianie stron do ataku ruszyli goście, którzy chyba wyczuli szansę już w pierwszym meczu. Bardzo szybko, bo w 48. minucie bramkę zdobył Alan Trouten, ale ten dzień miał innego bohatera - w 73. minucie wszedł na murawę wypożyczony do nas z Rangersów Jack Hamilton, a 10. minut później zdobywa bramkę dającą nam remis i jeszcze zachowując szanse awansu.

 

jLqq3Hn.png

 

Jeśli bohaterem pierwszego meczu można było nazwać Hamiltona to co ja powiedzieć o spotkaniu rewanżowym i osobie Tristana Muyumby. Nasz defensywny pomocnik nie zdobył jeszcze gola w naszych barwach, a tego dnia zdobył... dwie bramki. Pierwszą w 6. minucie, a drugą w 64. Obrona kierowana przez Semple zagrała perfekcyjnie. Tak - wygrywamy to 2:0! Awansujemy do kolejnej rundy barażowej.

 

2Lz3eWn.png

 

Oprócz tego, że Dundee Utd jest mocniejsze niż my i to zdecydowanie było widać w lidze to jeszcze mieli sporo odpoczynku po zakończonym sezonie, a my dodatkowe dwa mecze w nogach. Trzy dni po rewanżu z Alloa gramy pierwszy mecz na Palmerston Park, gdzie zebrało się... 3938 widzów, ale w tym 2179 kibiców przyjezdnych, więc nasi wierni - w podobnej liczbie.

 

Co to był za mecz. W tej chwili mogę powiedzieć - najlepszy w tej wersji FM-a jaki widziałem no i zarazem najlepszy QotS. Niemal od razu goście pokazali kto tu jest faworytem i udowodnił to ich najlepszy snajper - Shankland w 7. minucie już wyprowadził ich na prowadzenie. Goście dominowali całą pierwszą połowę, a my byliśmy tylko tłem.

 

Po zmianie stron - 49. minuta i Dundee dalej gra swoje, a do tego prowadzi 2:0. W 71. minucie mają rzut karny i przed szansą na skompletowanie hattricka staje ten supersnajper Shankland, ale... broni Leighfield! Ależ dało to nam kopa! Po przerwie na boisku pojawili się McCarthy, Hamilton oraz Rooney, ale to ten pierwszy zapisał się w historii klubu. Przypomnę tylko, że ten zawodnik już wiedział, że po sezonie odchodzi z Palmerston Park, gdyż nie chciał wiązać się z nami, nic dziwnego, gdy ofertę złożyło mu Inverness. Wracając do meczu - w 80. minucie łapiemy kontakt, Muyumba dograł do niego krótko przed polem karnym, a ten mierzonym strzałem zza pola karnego zdobył gola. W 84. minucie było już 2:2!  Akcja prawą stroną - Rooney na dobieg do Murraya, który dorzuca w pole karne, piłkę przedłuża Hamilton, wprost pod nogi Dobbiego i mamy bramkę na remis! Wznowienie gry, szaleńczy pressing naszej drużyny, piłka w pole karne rywala... faul! Drugi rzut karny w tym meczu, ale pierwszy dla nas. Na jedenastym metrze piłkę ustawia nasz najlepszy strzelec w sezonie - Dobbie i... jest bramka! 3:2!

 

Cały mecz na środku obrony grał Kilday, ale pod koniec musiałem go przestawić na prawą obronę i... w 91. minucie właśnie on wrzuca piłkę w pole karne, a tam głową strzela swojego drugiego gola McCarthy!!! CUD NA PALMERSTON PARK mamy 4:2!  4 gole w 11 minut! Niestety, ale to nie koniec.. w 90+6 Dundee Utd ma rzut wolny, myślałem że albo wrzucą już na aferę albo sędzia zakończy mecz, a tu krótkie rozegranie i Robson miał za wiele miejsca przed naszym polem karnym, przymierzył i prawie siatkę zerwał. Koniec meczu - 4:3 dla nas.

 

BWV9KX6.png

 

I aż szkoda, że gramy jeszcze rewanż. Skala emocji z pierwszego meczu wyszła poza skalę, dla mnie ci zawodnicy już teraz byli bohaterami, ale rewanż musieliśmy zagrać. Mieliśmy dobry wynik, ale Dundee Utd to mocna drużyna. No i niestety - ambicji i pary nam zabrakło, ale też kondycji. Czuliśmy w nogach już te mecze z Alloa i morderczą Pogoń w poprzednim meczu.  W 2. minucie piłka dość niefortunnie odbiła się od interweniującego Leighfielda i trafiła do siatki. Zatem już po 120 sekundach Dundee Utd odrobiło straty z Dumfries. W 20. minucie jeszcze podwyższyli prowadzenie, a po zmianie stron ustalili wynik meczu na 3:0. Dominacja absolutna, byli zdecydowanie lepsi. Gratulujemy.

 

x0XRuqV.png

 

Zapomniałem, że wygrany naszego meczu ma jeszcze jeden dwumecz, aby awansować... Dundee Utd mierzyło się z Hamilton i u siebie wygrali 3:0, w rewanżu przegrali 2:1, ale zdołali mimo to awansować i za tok zagrają w pierwszej lidze, a Hamilton - w drugiej z nami.

 

A co słychać w pierwszej lidze? Bez zmiany, Celtic pierwszy.

 

zBVP1Mq.png

 

Kto wygrał Scottish Cup? Celtic

Kto wygrał Betfred Cup? Celtic

 

----

 

Statystyki z naszego zespołu:

 

54QLUIo.png

 

TTfjLje.png

 

E8xsM41.png

 

Statystyki po sezonie całej drużyny:

 

Zkn9iAg.png

 

Tak wyglądają nasze polskie perełki po sezonie:

 

iLn9wUA.png

 

nx5EsXc.png

 

 

Uff, jeszcze kilka spraw takich już koniec-początek sezonu. Zrobiliśmy czystki w klubie. Słabych, bez potencjału albo niechcących z nami zostać, a nie byli moim zdaniem nie do zastąpienia to bardzo dużo nam się w budżecie zwolniło miejsca, ale nasz skład też się znacząco odchudził - i pierwszej drużyny i rezerw i U-18.

 

IDDyKH9.png

 

Po dołączeniu zawodników z rezerw i juniorów, którzy być może dostaną szansę na pozostaje w pierwszym zespole na nowy sezon wyglądało nieco lepiej:

 

VfBiHxW.png

 

 

I mamy już też zaklepane wzmocnienia - przede wszystkim przedłużenie wypożyczenia Praszelika na kolejny sezon. Ściągamy też za darmo młody talent z SMS Łódź, którego wyscoutowaliśmy w trakcie sezonu:

 

dlcujHt.png

 

Udało mi się też zakontraktować zawodnika Tottenhamu! Fakt, nie zagrał tam ani minuty, ma 19-lat i niby jest środkowym defensorem, ale ja widzę w nim lewego obrońcę.

 

ydHBJds.png

 

I ostatni z dotychczasowych transferów - uwaga- gotówkowy. Zaklepany dawno temu, transfer wart 54 tysiące (!) euro. Zawodnik Dundee, który myślę, że będzie grał z prawej strony pomocy w pierwszym składzie.

 

yNvPWxa.png

 

 

Na dzień 3. lipca 2020:

 

U2Mi8FF.png

 

Mimo, że gramy w drugiej lidze i tylko z daleka patrzymy, że gdzieś tam ten Celtic jest, jeszcze w pucharze z nim nie graliśmy, a już... musieli mi podnieść ciśnienie składając ofertę za... Kozłowskiego! Chciałem od razu 15 mln euro (!), oni dawali jakieś 100 tysięcy. Od razu przyszedł Kacper na rozmowę, ale odesłałem do niego Dobbiego, nasza LEGENDA przemówiła mu do rozsądku:

 

sTH6ZXH.png

 

Niestety nie dało się bez tej klauzuli.

 

A tak wygląda skład w trakcie grania już sparingów, jeszcze przed fazą grupową League Cup. Kogo byśmy szukali? Uzupełnień lub... kogoś kto z miejsca zastąpi obecnego gracza, pozycje: bramkarz, rozgrywający, napastnik.

 

UaOPiej.png

 

 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post

Udało mi się jeszcze wypożyczyć gracza Legii, będzie walka w środku pola między trzema Polakami - Kozłowskim, Glapką i Wańkiem:

 

6cmy2am.png

 

Rok temu rządził na tej pozycji Pybus, ale chciał odejść - proszę bardzo, jednak nie ma chętnych, a ma niską klauzulę - ledwo 125 tysięcy euro.

 

W tym roku fachowcy tak oceniają nasze szanse na awans:

 

dG1XLCU.png

 

Czyli całkiem podobnie jak przed rokiem. W porywach możemy bić się o pierwszą 3-4, ale znowu mamy dwóch silnych kandydatów do awansu.

 

Wzmocniłem znacząco sztab szkoleniowy, jak pisałem wcześniej we wstępie - tylko używając ogłoszeń w pośredniaku i proszę, można:

 

GEEKYNR.png

 

Wydajemy obecnie 718 tysięcy euro na płace rocznie, a zarząd dał nam 962 tysiące euro rocznie - czyli co, ściągamy kozaków? Niestety, startujemy już z ujemnym bilansem na koncie.

 

Przygotowania do sezonu szły bardzo dobrze, drużyna jest zgrana i chyba wreszcie znajdujemy własną tożsamość:

 

qKJFT6f.png

 

Pamiętacie jak nam topornie szło rok temu w pucharze ligi, który grany jest przed sezonem i nawet nie wywalczyliśmy awansu z grupy? Teraz zarząd też wymaga od nas walki w każdym meczu, ale to co zrobiliśmy w grupie przeszło moje najśmielsze oczekiwania - ba, pokonaliśmy ekipę St. Mirren, która była rok temu siódma w pierwszej lidze!

 

htnxnaQ.png

 

8XK272w.png

 

W następnej rundzie zagramy z Falkirk - zespołem z trzeciej ligi, ale to już w trakcie sezonu, a ten zaczniemy od wyjazdu na East End Park na mecz z Dunfermline.

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post

Natomiast liga to już inna bajka. Chociaż mieliśmy wejść łagodnie w sezon, w końcu graliśmy z Dunfermline i to prawda - mecz był piękny, zaczęliśmy w ustawieniu: Reid - Kilday, Brownile, Johnstone, Holt - McDaid, Lyon, Kozłowski, Praszelik - Turski, Dobbie. Nasza ofensywa zagrała niemal perfekcyjnie - trzy gole, po jednym Turski, Brownile i McDaid, ale defensywa - na dwóję z minusem, bo też trzy gole stracone, zaczynamy od podziału punktów.

 

W drugiej kolejce zaś - fatalnie, nudno, bez emocji i bez bramek w pojedynku z Patrick Thistle. To, że Dundee jest zdecydowanym kandydatem do awansu obok Hamilton widać było w meczu z nami - przegrywamy z kretesem 3:1, niemal nie istniejąc i na nic bramka Huberta. W między czasie zagraliśmy spotkanie w ramach drugiej rundy Pucharu Ligi - mecz też słaby, kolejny w naszym wykonaniu i przegrywamy 1:0 z Falkirk, tym samym odpadając z tych rozgrywek.

 

Światełko w tunelu to była kolejka numer cztery, a właściwie pierwsza połowa tego meczu. Zaczęliśmy od strzelenia gola już w pierwszej minucie za sprawą Lyona, na 2:0 podwyższył McDaid i do przerwy było 2:0. Po zmianie stron znowu uderzamy - jest 3:0 po drugim golu McDaida. Następuje odpuszczenie w naszych szeregach i do głosu dochodzi St. Johnstone - strzelają gola kontaktowego, na którego odpowiada Murray, mamy pewny wynik. Niestety, ledwie minutę później jest 4:2, a w 72. minucie tracimy McDaida - schodzi z kontuzją, a my gramy w 10, bo wykorzystałem już trzy zmiany.  Rywale strzelają na całe szczęście jeszcze tylko jedną bramkę, uff.

 

Niestety pierwsze punkty okupujemy zdrowiem Declana McDaida - uszkodzenie więzadeł kolanowych i kontuzja 4-7 miesięcy. Na domiar złego miesiąc kończymy porażką z Alloa Athletic 1:0.

 

Za to wrzesień rozpoczynamy od kanonady - w ramach Challenge Cup w 3 rundzie wygrywamy z rezerwammi Ross County aż 7:1! Bramki zdobyło aż sześciu strzelców, tylko Murray strzelił dwa gole. Ale w lidze gramy piekielnie mocnym Hamilton, po 16. minutach jest już 2:0 dla nich, odrabiamy do przerwy - Turski + Murray i mamy 2:2. Niestety tuż po zmianie stron McPake strzela na 3:2 i mimo dobrego wrażenia - i tak zero punktów.

 

Wrzesień jednak zaliczamy jako dobry miesiąc, bo pokonujemy jeszcze dół tabeli - Ayr United 1:0 (Dobbie) i Airdrieonians 2:0 (sam., Kilday).

 

DpvGaUY.png

 

Gra zespołu moim zdaniem lepsza niż przed rokiem, gracze lepsi, taki sezon na uporządkowanie - mam nadzieję, że do wejdziemy do barażów. Strzelamy w końcu najwiecej goli z całej ligi.

 

hl2ErwO.png

 

Taki wyklarował się skład, już po zamknięciu okienka, stan na 30 września 2020.

 

OoWGGfw.png

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post

Póki co mój ulubiony temat karierowy :). Fajnie że mieszasz screenshoty z bardzo treściwym tekstem, czyta się super przyjemnie.

 

Kozłowski i Turski nie marudzą że chcą odejść do większych klubów?

  • Like 1
  • I love it 1

Share this post


Link to post

I zanosi się na długą ;) Bo chyba tak łatwo nie będzie :D Kozłowski narzekał (opisałem to), gdy Cw... Celtic złożył ofertę, ale od tego mam mentora Dobbiego w drużynie, który powiedział mu co i jak i już nie chciał odchodzić :)

 

Share this post


Link to post

Październik zaczynamy naprawdę z dużego pułapu, gramy u siebie z Dumbarton i tworzymy naprawdę niesamowite widowisko. Począwszy od Huberta Turskiego, który inkasuje tego dnia hattricka, ostatniego gola strzelając w 90+3, przez czerwoną kartkę dla rywali w 57. minucie, strzelony rzut karny przez Ryana Tierneya po dwa gole Praszelika - uwaga, Turski w 90+3, a Praszelik? 45+2 i 90+5. Jak miło.

 

Eliminujemy też w IV rundzie Challange Cup rezerwy Hibs, wprawdzie skromnie, ale zawsze to gra dalej, autorem jedynego gola Glapka. Co ciekawe - po meczu chciał od razu nowy kontrakt.

 

Żeby nie było tak kolorowo - do końca miesiąca już nie wygrywamy, najpierw 2:2 z Dunfermline po golach Shepparda i Praszelika, a potem dwa razy dostajemy po głowie po 1:0 z Patrick Thistle i Dundee. Widzę to w ciemnych barwach, nie potrafimy utrzymać formy przez kilka meczów z rzędu.

 

I jak powiedziałem tak..zaczynamy listopad od 2:0 z Alloa, cieszy wyjazdowe zwycięstwo, ale potem odpadamy z Challange Cup w ćwierćfinale po porażce 1:0 z The New Saints - co ciekawe, to zespół z Walii. Kapitalna bomba z dystansu Muyumby dała nam trzy punkty w starciu z St. Johnstone, ale to co powiedziałem - brak stabilizacji. Mimo, że to mecz z Hamilton to i tak dalej porażka. 2:1 aż tak nie boli (gol Murraya przy 2:0). 

 

Rok kończymy czterema grudniowymi spotkaniami, FATALNYM meczem z Airdrieonians - z beniaminkiem ligi, który był ostatni przed tym meczem, prowadzimy 2:0 po dwóch trafieniach Dobbiego (już nie tak skutecznego jak przed rokiem) i co? W 71. i 88. minucie dajemy sobie żałośnie wbić dwa gole. Remis, remis kurwa.

 

Kolejny słaby mecz gramy z Ayr United, ale tu przynajmniej łapiemy 3 punkty, po raz kolejny ratuje na strzał życia Muyumby. 23-latek już wyrównał swój dorobek strzelecki z zeszłego sezonu, ale rok temu potrzebował na to 26 meczów, teraz ma tyle goli po 14 spotkaniach. Brakuje mu tylko asysty, aby całkowicie wyrównać ubiegłoroczny rekord.

 

19 grudnia gramy wreszcie dobry mecz, gdzie Polacy grają pierwsze skrzypce w dodatku. Fakt, do przerwy jest 0:0, ale potem z karnego Dobbie i po golu dokładają Kozłowski z Turskim. Dumbarton odpowiada golem w 90+1, ale to na nic. 3:1!

 

I za to piękne zwycięstwo - gong w ostatnim meczu 2020 roku przeciwko Dunfermline. Byli bezpośrednio przed nami, mogliśmy pokazać, że walczymy ciągle o awans i co? 4. miunta, bach 1:0 po golu Lewica McCanna. Przed przerwą wyrównał Grzegorz Glapka, a w drugiej połowie... nie mogę się zalogować na YouTube'a, żeby wrzucić tę sytuację, ale jak widać - to przeklęta drużyna i diabelskie moce Celtiku już teraz rozpościerając swoje macki na sędziów w drugiej lidze, abyśmy ich nie zdetronizowali.  Dmuchają na zimne?

 

Nie uznali mi gola, twierdząc, że był spalony, którego nie było.

 

Czy to jest spalony??

 

7hLjCj0.png

 

0r0B4rb.png

 

nddOUJm.png

 

k5ylrRY.png

 

 

 

Mayumba tutaj podaje do Mattchiessona, który jest pomiędzy stoperami.

 

Ten odgrywa do Turskiego, strzał z pierwszej piłki i gol:

 

C94auQW.png

 

 

Czy jednak koszulka powiała do przodu?

 

Q1QHtZ4.png

 

 

Nevermind. Mecz kończy się remisem, a my znowu frajerzymy szansę.

 

bZ3Q8d0.png

 

Oprócz ligi został nam tylko jeszcze Puchar Szkocji, gdzie w IV rundzie zmierzymy się z Dundee Utd. Póki co spełniamy wszelkie wymogi zarządu.

 

1e5UrSl.png

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post

To spiseg!

---

 

Zaczynamy od dobrej nowiny, wreszcie po wielu próbach udało się zarządowi znaleźć klub patronacki dla nas. Trochę późno, w tym sezonie pewnie jeszcze nie skorzystamy (poza kasą), ale latem może ktoś ciekawe z Aberdeen, bo to nasz nowy patron, zawita.

 

vNi6cWP.png

 

Niestety mamy też przykrą informację. Turski nie, Praszelik nie, ale... ukradli nam Glapkę. Zagrał w naszym barwach w ośmiu spotkaniach od pierwszej minuty plus w dwóch pojawiał się na boisku - pozyskaliśmy go z wolnego transferu i też za darmo odszedł do... Dundee, klubu-lidera naszej ligi, gdzie wylądował w rezerwach. Brawo młody za inteligentny rozwój kariery. Chociaż może to już jego specjalność? Wychowanek Stadionu Śląskiego, potem był w Lechu, Legii... gdzie trafił na dwa lata do SMS Łódź, skąd wyjąłem go ja. Trudno, znajdziemy innego 18-latka.

 

scqkTMd.png

 

Skorzystałem też z okazji, gdy scouci znaleźli ciekawie wyglądającego na pierwszy rzut oka stopera, którego zaprosiłem na testy. Zrobił na mnie tak dobre wrażenie, że po 3 tygodniach pobytu u nas postanowiłem zaproponować mu kontrakt.

 

8zQc1FO.png

 

Jego kontrakt od teraz jest drugim najwyższym w klubie - 63 tysiące euro rocznie. Liderem jest oczywiście legenda Dobbie, 101 tysięcy, ale jak legenda to legenda, po sezonie jednak odchodzi na emeryturę.

 

Styczeń zaczęliśmy od dość słabego meczu, remisu 1:1 (Turski) z Patrick Thistle, ale potem było jeszcze gorzej - porażka 2:1 z St. Johnstone bolała tym bardziej, że prowadziliśmy 1:0 po trafieniu Dobbiego. Druga przegrana była raczej wliczona w koszty, graliśmy w IV rundzie Pucharu Szkocji z Dundee Utd, ubiegłorocznym drugoligowcem i... przegraliśmy aż 3:0 po katastrofalnym meczu. Już po 12. minutach przegrywaliśmy 2:0! Tu mamy pierwsze pomruki niezadowolenia zarządu - wymagali V rundy.

 

Przysiadłem wtedy znowu do analizy i taktyki, musiałem wymyślić coś bardziej... defensywnego. I skutecznego zarazem. Okazja była doskonała, bo graliśmy z Dundee - liderem. Takie to zabójstwo na futbolu dokonaliśmy:

 

SsOydgI.png

 

 

Czy to przypadek? Zobaczymy, w każdym razie następny mecz ze słabszym rywalem też mieliśmy przede wszystkim - zwycięski.

 

2uWAXEN.png

 

 

zTtH0vP.png

 

 

W lutym gramy cztery mecze - jeden z czwartym Hamiltonem, a pozostałe trzy z zespołami z miejsc 8, 9, 10.  Musimy w tym spotkaniach zdobyć jak najwięcej punktów, bo ukazało się światełko w tunelu - mamy tylko 6 punktów straty do lidera.

 

yBKU71Z.png

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
W dniu 30.01.2020 o 23:03, jmk napisał:

 

Q1QHtZ4.png

jak Ty narysowałeś tę linię? :D

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...