Jump to content
Iwabik

[FM 2020] Journeyman

Recommended Posts

Po pierwszym zapisie w becie wracam z pierwszą poważniejszą karierą. Chciałem zacząć już teraz klasycznego Journeymana - bezrobotny i z najniższym możliwym poziomem reputacji oraz bez żadnej licencji. Spróbowałem, rozegrałem półtora sezonu, ale… to nie było to. Zaczynam więc jeszcze raz, ale tym razem w opcji łatwiejszej – zaczynam z sugerowaną przez grę licencją dla I Ligi (Kontynentalna Pro) i doświadczeniem (Zawodowiec lokalny). Reputacja mojego menedżera wciąż jest stosunkowo niska, więc na pewno nie będzie to kariera od początku najlepszymi klubami. Lig grywalnych mam 37. Ponadto korzystam z plików zmieniających jakość generowanych newgenów (w domyśle ma być mniej zawodników z bardzo wysokim PA, co IMHO korzystnie wpłynie na długoterminową rozgrywkę) oraz wprowadzających semi-losowe PA dla już istniejących zawodników. W kwestii opisu kariery, to będzie to wyglądało tak samo jak w przypadku kariery Evertonem – raz dłuższe, raz krótsze opisy, w zależności do tego co się będzie działo w FMie. Karierę zaczynam opisywać z małym poślizgiem, gdyż mam już w grze sierpień 2022. Dlatego też początkowo zdjęć zakupionych piłkarzy nie będzie, a pojawią się one dopiero w przyszłych sezonach. 

 

Przechodząc do rozgrywki, lubię grać realistycznie, więc prawie na pewno zaczniemy w Polsce, chyba że ktoś zaoferuje mi pensję uzasadniającą przeprowadzkę do innego kraju. Ale to się raczej nie wydarzy. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
1 godzinę temu, Iwabik napisał:

Chciałem zacząć już teraz klasycznego Journeymana - bezrobotny i z najniższym możliwym poziomem reputacji oraz bez żadnej licencji. Spróbowałem, rozegrałem półtora sezonu, ale… to nie było to.

Co tam nie pykło? Było za trudno?

 

W ramach tego projektu - trzymanko kciuków 👌

Share this post


Link to post

@Hidalgoo

LM przed 2025? Nierealne raczej, zakwalifikowanie się do tych rozgrywek w tym okresie będzie sukcesem :P

 

@Pulek

Dzięki, po prostu jeszcze za wcześnie na tułaczkę po amatorskich ligach. Poza tym po cichu liczę, że pojawi się do FMa 20 dodatek dodający klasę okręgową i będę mógł ponownie zagrać Powiślanką. 

Share this post


Link to post

Jak już wspomniałem, jestem kilka lat do przodu z karierą, dlatego też będę chciał jak najszybciej nadgonić i początkowe kilka postów będzie w krótki sposób opisywało sezony już przeze mnie rozegrane. Pierwszą pracę dostałem dopiero w kwietniu, a zespołem, który przyjdzie mi prowadzić jest Odra Opole. Zespół ten według oczekiwań mediów miał raczej znajdować się w dolnej części tabeli, a tymczasem moi nowi podopieczni walczą o awans! Duża zasługa w tym byłego szkoleniowca Odry, Piotra Nowaka, który po kilku dobrych miesiącach porzucił Opole na rzecz Wisły Płock. W momencie objęcia przeze mnie drużyny jesteśmy na 7. miejscu, a do baraży brakuje nam tylko korzystnego bilansu bramek. Do końca sezonu mamy 7 spotkań, a kilka z nich będzie dość wymagających, więc nie nastawiałem się na walkę o awans jeszcze w tym sezonie. 

 

Potwierdziło się to w pierwszych meczach pod moją wodzą, w których graliśmy po prostu słabo. Może to moja wina, ale zawodnicy też nie pomagali, bo w zasadzie nikt nie pokazał nic ciekawego. Zaczęliśmy całkiem nieźle, bo od wyjazdowego remisu 2:2 z mocną Chojniczanką, ale potem było już tylko gorzej. Dwa kolejne mecze musieliśmy wygrać myśląc o awansie, a tymczasem zdobyliśmy w nich tylko 1 punkt. Trochę nadziei odzyskaliśmy po wygranej w Legnicy, zwłaszcza że drużyny przed nami też masowo gubiły punkty. Po 30 minutach meczu z GKSem Jastrzębie prowadziliśmy 2:0, co dałoby nam 6. miejsce w tabeli przed starciem z Puszczą, która była naszym bezpośrednim rywalem w walce o ostatnie miejsce barażowe. W drugiej połowie tego meczu stało się jednak z nami coś okropnego i ostatecznie zgubiliśmy punkty. Dlatego też musieliśmy w Niepołomicach wygrać, ale kolejny raz zagraliśmy słabo. No nic, czas na letnią przebudowę! I tak nie byliśmy gotowi na Ekstraklasę…

 

lqFyokR.png


Tabela
 

 

Share this post


Link to post

Nowy sezon rozpoczęliśmy po gigantycznych roszadach, a do zespołu dołączyło aż 16 nowych zawodników! Pożegnaliśmy 10, więc lato było bardzo pracowite. Za dużo się po tym sezonie nie spodziewałem, bo wciąż majstrowałem z taktyką, a skład wciąż pozostawiał wiele do życzenia. Początek sezonu był jednak udany i zacząłem nawet myśleć o awansie.

 

ol9sAlX.png

 

Kolejne spotkania jednak dość brutalnie te plany zweryfikowały, a z 8 ligowych spotkań od października wygraliśmy tylko jedno.

 

XK67xiY.png

 

W związku z tym w zimę znowu musieliśmy szukać wzmocnień i rundę wiosenną rozpoczęliśmy w zasadzie z nową obroną. I była to obrona, przynajmniej na papierze, bardzo dobra, która powinna sobie nawet poradzić w Ekstraklasie. I faktycznie, nasza gra obronna się poprawiła, a pierwsze kilka spotkań było bardzo obiecujących.

 

d9wltVN.png

 

Potem jednak zaliczyliśmy dołek formy, ale koniec końców udało nam się wejść do baraży, zajmując ostatnie kwalifikującego do tego, 6. miejsce w tabeli.

 

fCCCLsl.png

 

A jak nam poszło w barażach? Odpowiedź tutaj. A tak wygląda ostateczna tabela.

Share this post


Link to post

Nowy sezon, nowy zespół – znowu spora wymiana zawodników. Tym razem 12 nowych twarzy. Tym razem jednak dla odmiany zarobiliśmy co nieco na transferach, co przy nie najlepszym stanie finansów jest dobrą wiadomością. Głównie pomogła nam w tym sprzedaż Youna Czekanowicza do Angers za 1.6 mln zł! W tym sezonie już zdecydowanie byliśmy jednymi z faworytów do awansu, więc taki był cel na ten sezon – walka o awans.

 

Zaczęliśmy jednak bardzo słabo i w zasadzie przez całą rundę jesienną nie mogliśmy znaleźć formy.Nic w zasadzie nie działało, ani obrona, chociaż teoretycznie w tym aspekcie byliśmy o poziom wyżej od reszty ligi, ani atak. I o ile jakieś tam problemy ze zdobywaniem bramek byłbym w stanie zrozumieć, bo z przodu brakowało nam trochę jakości, o tyle dziurawa obrona była mocno niepokojąca.

 

MB2a3T6.png

 

W zimie było spokojnie, a zamiast na sprowadzaniu nowych twarzy, skupiłem się na szlifowaniu naszej taktyki. I chyba była to dobra decyzja, bo w nowym roku nie przegraliśmy ani raz, a defensywa wreszcie zaczęła działać, jak należy (6 straconych bramek w 14 spotkaniach). Strzelanie bramek wciąż przychodziło nam opornie i wielokrotnie musieliśmy ratować się stałymi fragmentami gry. Szczęście nam jednak dopisywało, co okazało się wystarczające do wywalczenia awansu do Ekstraklasy! Wygrywamy I Ligę!

 

JecEemn.png

Share this post


Link to post

Z ciekawości, wyróżnił się u ciebie w I lidze bramkowo jakiś łowca bramek? Czy też po 13 albo 14 goli?

Share this post


Link to post

Niee, 13-14 bramek max

 

 

Pierwszy sezon w Ekstraklasie rozpoczniemy od przedstawienia składu.

 

Bramkarze:

  1. Alexandru Buzbuchi (28, ROU) - Nasz podstawowy bramkarz, sprowadzony w poprzednim sezonie za Czekanowicza.
  2. Andrzej Witan (32, POL) - Bramkarz numer 2, do tej pory za wiele nie pograł i raczej się to nie zmieni.

 

Lewi obrońcy:

  1. Kamil Slaby (28, POL) - Kamil jest w klubie dłużej ode mnie i jest jednym z nielicznych zawodników, którzy mogą się tym pochwalić. Nie jest najgorszym obrońcą, ale trochę gorzej u niego w kwestii ofensywnej. Z drugiej strony i tak nie możemy sobie pozwolić na zbyt odważną grę, więc nie jest to jakiś duży problem.
  2. Jonatan Straus (28, POL) - Nowy nabytek, zdecydowanie bardziej wszechstronny zawodnik od Slabego. Kilka meczy w Ekstraklasie rozegrał, ale było to bardzo dawno temu. Ostatnio raczej tułał się po niższych szczeblach rozgrywkowych. Poprzedni sezon spędził w Koronie, a zapłaciliśmy za niego 100 tys. zł.

 

Prawi obrońcy:

  1. András Szalai (24, HUN) - Prawych obrońców nie mieliśmy przed tym sezonem żadnych, więc obaj są nowymi nabytkami. Węgier przyszedł do nas od byłego rywala w walce o awans – Zagłębia Sosnowiec. Zapłaciliśmy sporo, bo aż 350 tys. zł, ale nie mieliśmy za bardzo wyboru. Ciekawych opcji w zasadzie nie było, a że sezon rozpoczynał się w tym roku wyjątkowo wcześnie, to musieliśmy działać szybko.
  2. Bruno Marotti (28, CRO) - Drugi z nowych nabytków, ten kosztował 155 tys. zł. Ponownie, nie jest to najlepsza opcja, ale chciałem zdążyć z domknięciem składu przed rozpoczęciem sezonu.

 

Środkowi obrońcy:

  1. Michal Koj (29, POL) - Będzie to jego 3 sezon w naszym zespole i jest zdecydowanie podstawowym środkowym obrońcą. Niestety, chciałby odejść do Rakowa, ale może uda nam się go utrzymać.
  2. Kamil Juraszek (31, POL) - Drugi z podstawowych środkowych obrońców. Przyszedł do zespołu w tym samym momencie co Koj i od tej pory grali we dwójkę w większości naszych meczy.
  3. Anthony Walongwa (28, CGO) - Kongijczyk z francuskim paszportem również dołączył do zespołu w tym samym okresie co poprzednich dwóch. Pod koniec sezonu 2020/21 złamał jednak podudzie, co znacząco odbiło się na jego umiejętnościach. Nie jest to najlepszy zawodnik, ale jako zmiennik może być.
  4. Jan Golinski (21, POL) - Młody Polak, sprowadzony w tym sezonie. Początkowo na ławkę, ale spodziewam się, że wraz z rozwojem sezonu będzie grał co raz więcej. Zwłaszcza że jego konkurenci do gry są już dość wiekowi i może nam się przydać trochę młodej krwi. Kosztował nas 125 tys. zł.

 

Defensywni pomocnicy:

  1. Michal Galecki (26, POL) - Kolejny zawodnik, dla którego będzie to trzeci sezon w naszych barwach. Nie jest to najlepszy defensywny pomocnik i pewnie będę chciał wzmocnić tę pozycję, o ile będę menedżerem Odry w kolejnym sezonie.
  2. Wojciech Kaminski (21, POL) - Jest to zawodnik wypożyczony z Piasta, nie płacimy za jego grę ani grosza, a że jest to całkiem niezły piłkarz, to transfer ten uważam za bardzo udany.

 

Środkowi pomocnicy:

  1. Mateusz Czyzycki (24, POL) - Bardzo przyzwoity pomocnik, dla którego będzie to już 6. sezon w Odrze. W I lidze był jednym z najważniejszych zawodników, więc liczę, że i w Ekstraklasie da radę.
  2. Sebastian Bonecki (27, POL) - Kolejny z zawodników z długim stażem w klubie. Jest on niezłym zawodnikiem i do tej pory był wraz z Czyzyckim podstawową postacią w środku pola. Od tego sezonu chyba jego rola będzie się zmniejszała, ale zobaczymy. Konkurencję na środku pomocy mamy sporą.
  3. Maciej Urbanczyk (27, POL) - Maciej przyszedł do nas rok temu za darmo i od tej pory grał przyzwoicie, co sprawia, że ciężko jest mi mówić o faworytach w środku pola. Przedstawieni do tej pory zawodnicy prezentują raczej zbliżony poziom i mają równe szanse na grę w tym sezonie.
  4. Nikola Milosevic (29, SRB) - Najnowszy dodatek do środka pola i zarazem, moim zdaniem, nasz najlepszy środkowy pomocnik. Zapłaciliśmy za niego 200 tys. zł.

 

Lewi skrzydłowi:

  1. Luka Klikovac (29, MNE) - Sytuacja podobna do prawej obrony. Potrzebowaliśmy kogokolwiek zdolnego grać na tej pozycji przed startem sezonu, więc nie mogłem wybrzydzać. Zwłaszcza, że kandydatów było niewiele, a lepsi żądali stanowczo zbyt wysokiej pensji. Za Lukę zapłaciliśmy 300 tys. zł.
  2. Nicola Zalewski (20, ITA) - Nicola był już raz u nas na wypożyczeniu. Wtedy był jeszcze zawodnikiem Romy, a w I Lidze zaprezentował się całkiem nieźle. Wypożyczamy go drugi raz, tym razem z Lecha. Minus jest taki, że musimy płacić całość jego dość wysokiej pensji.

 

Prawi skrzydłowi:

  1. Jakub Lukowski (26, POL) - Teoretycznie jest to jeden z najlepszych zawodników w naszym zespole. Będzie to jego drugi sezon pod moim przywództwem, a w pierwszym nic wielkiego nie pokazał. Zobaczymy.
  2. Bartosz Kuzniarski (21, POL) - Młody Polak już od kilku sezonów jest w naszym klubie. Do tej pory raczej mocno średnie występy i jest to zdecydowanie jego ostatnia szansa na pokazanie swojego potencjału.

 

Napastnicy:

  1. Denys Balanyuk (25, UKR) - Z Ukraincem sprawa jest ciekawa. Trafił do naszego klubu już jakiś czas temu i od tej pory zawsze był wystarczająco przyzwoity, aby w klubie pozostać, ale też nie grał nigdy wystarczająco dobrze, żeby stać się podstawowym zawodnikiem. Swego czasu nawet prezes klubu domagał się ode mnie zrezygnowania z tego zawodnika, no ale Danys mimo wszystko został w klubie i cały czas spisywał się przyzwoicie. Nie ułatwiły mu na pewno życia zasady wyboru składu, bo albo w składzie musiał być młodzieżowiec, albo limit obcokrajowców był wykorzystany. Ten sezon to jego pierwsza szansa na w miarę regularną grę i pierwszy poważny test.
  2. Rafal Jasinski (18, POL) - 18 latka czeka duży przeskok. Sezon temu był wypożyczony do klubu w 3. lidze, a teraz będzie grał w Ekstraklasie. Na pewno nie jest to zawodnik na poziomie Ekstraklasy, ale nie mamy pieniędzy na kolejnego napastnika, a Denys powinien dać nam kilka bramek.

Share this post


Link to post

Nasze występy w „najlepszej lidze świata” zaczęliśmy od starcia z Rakowem, które dość zaskakująco wygraliśmy bez większego problemu. Jak się później okazało, nie był to przypadek, bo w kolejnym meczu również popisaliśmy się dobrą grą, tym razem na terenie Śląska Wrocław. Nie był to koniec naszej dobrej formy, bo passę zwycięstw kontynuowaliśmy aż do końcówki lipca. Zatrzymaliśmy się dopiero w Warszawie, gdzie podzieliliśmy się punktami z Legią. Mogliśmy pewnie ten mecz wygrać, bo Legia grała w 10 od 30. minuty, ale Warszawiacy są zespołem o klasę albo i dwie lepszym. Niemniej jednak, po zdobyciu 16 punktów w 6 meczach dość niespodziewanie znaleźliśmy się na szczycie Ekstraklasy!

 

W sierpniu mieliśmy dużo trudniejsze spotkania, ale… nie zwalnialiśmy. Przegraliśmy za to pierwszy mecz w tym sezonie, a był to wyjazd do Gliwic. Musieliśmy w końcu przegrać, a fakt, że wytrzymaliśmy do 9. kolejki jest godny uznania. Poza tym kolejna seria wspaniałych wyników: remis na boisku Wicemistrza Polski (1:1 z Pogonią) czy wygrane u siebie z Lechem i Jagiellonią. Na koniec miesiąca dość rozczarowujący remis z Olimpią Grudziądz, kolejnym beniaminkiem spisującym się znacznie ponad oczekiwania. Szkoda tego meczu, bo Balanyuk nie wykorzystał w nim karnego. Po 12 spotkaniach i przed pierwszą przerwą na reprezentację jesteśmy… liderem Ekstraklasy!

 

a654eKk.png

Share this post


Link to post

Po przerwie na reprezentacje forma była już nieco gorsza, chociaż trzeba też przyznać, że we wrześniu graliśmy ciężkie spotkania, a tylko jedno z nich było na naszym stadionie. Był to mecz otwierający ten miesiąc – starcie z Lechią, które zakończyło się bezbramkowym remisem. Był to dobry wynik, bo chociaż Lechia w tym sezonie nie radzi sobie najlepiej, to i tak jest to zespół na innym poziomie sportowym. Po tym spotkaniu zaczęliśmy serię 4 wyjazdowych spotkań z rzędu. Najpierw jechaliśmy do Lubina na starcie z wiceliderem Ekstraklasy i ostatecznie podzieliliśmy się punktami, co jest całkiem niezłym wynikiem. Na pewno jest to dużo lepszy wynik niż porażka w Łodzi w kolejnej kolejce, ale muszę szczerze przyznać, że spodziewałem się takiego wyniku. Nie zmienia to faktu, że słaby był to mecz w naszym wykonaniu. Równie słabo zagraliśmy w Pucharze Polski, zwłaszcza że przez pomyłkę wystawiłem na to spotkanie dosyć mocny skład, a graliśmy przecież z zespołem z 3. ligi. Potrzebowaliśmy rzutów karnych, aby przejść do kolejnej rundy. Na zakończenie miesiąca remis w Częstochowie, a więc cały miesiąc bez wygranej.

 

Przełamaliśmy się dopiero po drugiej przerwie na reprezentacje, pokonując 4:1 Górnik Zabrze. Był to pierwszy dobry mecz w naszym wykonaniu już od jakiegoś czasu. Dobrą formą w październiku popisał się Balanyuk, który po dublecie z Górnikiem dołożył jeszcze dublet w Niecieczy i jedno trafienie w Płocku. Został za te popisy nagrodzony tytułem Piłkarza Miesiąca. Rok zakończyliśmy pokonaniem w PP GKSu Katowice. Zatem końcówka 2022 jak najbardziej udana i Mundial w Katarze obejrzymy z fotela lidera Ekstraklasy. Goniły nas jeszcze Legia i Lechia, które z powodu występów w Europa Conference League grały ligowe mecze aż do końca roku i dopiero wtedy Lechii udało się wyprzedzić nas w tabeli i mimo wszystko rok kończymy na 2. miejscu. Nie zmienia to faktu, że rok 2022 był dla nas FANTASTYCZNY! W tym roku kalendarzowym przegraliśmy tylko dwa spotkania. Do podziału na grupy zostało nam 10 spotkań, a nad 9. miejscem mamy aż 14 punktów przewagi. Jeśli nie zdarzy się katastrofa, to nie będziemy musieli się martwić utrzymaniem, które wciąż jest celem na ten sezon. Jedyny problem jaki w tym momencie mamy, to finanse, a nowy rok zaczniemy będąc ponad 7 mln zł pod kreską.  

 

 

BLSAbMb.png

  • Like 1

Share this post


Link to post

Zanim rozpoczniemy rundę wiosenną Ekstraklasy, przyjrzymy się temu, co wydarzyło się do tej pory w wirtualnym, piłkarskim świecie.

 

Zaczniemy od 5 najlepszych lig w Europie. Za najsilniejszą ligę uznawana jest hiszpańska La Liga, w której pięć ostatnich sezonów kończyło się identycznymi wynikami – Barcelona na miejscu 1., potem Atletico i na końcu Real. Niespodzianek także brak. Szkoleniowcem Barcelony wciąż pozostaje Valverde, w Atletico wciąż Simeone i tylko Real próbował różnych wariantów na pozycji menedżera. Po Zidanie był Michel, a teraz jest Ancelotti. I żaden póki co sukcesu nie odniósł, bo jedyne trofeum zdobyte przez Real w tym okresie to… Superpuchar Hiszpanii.

 

Premier League również nie przyniosła żadnych sensacji. Manchester City pod wodzą Pepa Guardioli wygrał ligę 4 razy z rzędu i dopiero w sezonie 2021/22 musiał uznać wyższość kogoś innego. A był to Arsenal, będący wciąż pod wodzą Unaia Emery’ego. Dla Kanonierów poprzedni sezon był wyjątkowo udany, bo do Mistrzostwa Anglii dorzucili też puchar Ligi Mistrzów. Liverpool wciąż czeka na wygraną w lidze.

 

We Włoszech wreszcie było ciekawiej, a passę Juventusu przerwało Napoli. Rok później Stara Dama odzyskała co prawda mistrzostwo, ale tylko na rok. Obecnym Mistrzem Włoch jest Inter Antonio Conte. W Niemczech wszystko po staremu, a Bayern wygrał ligę 9 razy w ostatnich 10 latachWe Francji nudy.

 

Brak triumfów na krajowym podwórku Liverpool odbił sobie w Lidze Mistrzów, którą wygrywał 3 razy z rzędu. Mało brakowało, a The Reds pobiliby rekord Realu Madryt wygrywając te rozgrywki po raz 4., ale w finale rozgrywanym w Monachium po dogrywce zostali pokonani przez Arsenal. Przedłuża to jednak dominację Anglików. Polskiej drużyny wciąż brak.

 

Reprezentant polskiej Ekstraklasy był za to w Lidze Europy i była to Legia Warszawa. Warszawiacy wystąpili w tych rozgrywkach w sezonie 2020/21 oraz 2021/22, ale zaprezentowali się tak słabo, że nie warto tego wątku rozwijać. Zwycięzców raczej zaskakujących też brak.

 

A w nowym tworze znanym jako UEFA Europa Conference League też polskie kluby pozostają bez większych sukcesów. W pierwszym sezonie tych rozgrywek nie mieliśmy nawet żadnego reprezentanta! Dopiero w bieżącym sezonie polskie drużyny pod postacią Legii i Lechii zadebiutowały w tych rozgrywkach. Obie te drużyny ze swoich grup wyszły z drugiego miejsca. Pierwszą edycję tych rozgrywek wygrała Hertha.

 

Gigantycznym sukcesem może się za to pochwalić nasza reprezentacja, która zaliczyła fantastyczny występ na Euro 2020. Turniej ten wygrały Niemcy, a w finale grały właśnie z reprezentacją Polski! Polacy w drodze do Finału wyeliminowali nawet Mistrzów Świata! Do triumfu zabrakło niewiele!

 

Do Kataru również pojechaliśmy i ponownie zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Po wyjściu z grupy Polska pokonała 1:0 Argentynę, a w ćwierćfinale ponownie musieliśmy grać z Francją. Tym razem wygrać się nie udało, a broniący tytułu Francuzi wzięli odwet za porażkę na Euro i ostatecznie obronili tytuł Najlepszej Drużyny Świata.

Share this post


Link to post

Rundę wiosenną rozpoczęliśmy dość nietypowo, bo już w styczniu. Na pierwszy ogień poszło starcie z Legią, gdzie wreszcie wyszła różnica klas między nami – przegrywamy 0:4 bez większej walki. 4 bramki straciliśmy również w kolejnym meczu, ale był to PP, więc jakoś specjalnie mnie to nie zabolało.  W styczniu wygrać się nie udało, gdyż dwa kolejne mecze zremisowaliśmy 1:1. Mieliśmy trochę problemów z kontuzjami, a dodatkowo inne zespoły zaczęły węszyć koło moich zawodników. O sprzedaży nie było mowy, bo przecież okno transferowe w Polsce otwiera się dopiero w lutym. Na szczęście nikt specjalnie nie miał mi za złe odrzucania ofert. Nowy miesiąc przyniósł pierwszą wygraną w tym roku. Był to wyjątkowo ważny mecz, bo dzięki temu zwycięstwu odskoczyliśmy od 8. drużyny na 15 punktów mając do rozegrania tylko 6 spotkań. Oznaczało to, że wypadnięcie z grupy mistrzowskiej było już praktycznie niemożliwe. Oczywiście wyobraźnia kibiców patrząc na tabelę Ekstraklasy sięgała znacznie dalej, ale dla mnie najważniejsze było dostanie się do grupy mistrzowskiej i w konsekwencji zapewnienie sobie utrzymania. A to stało się faktem po ostatnim meczu lutego, kiedy to rozbiliśmy na naszym stadionie Olimpię Grudziądz 3:0!

 

 

9RK90cg.png

  • Like 1

Share this post


Link to post

Po wywalczeniu utrzymania mogliśmy już bez stresu dokończyć sezon. Oczywiście mogliśmy w teorii powalczyć o czołowe lokaty w tabeli, ale nie oczekiwałem, że będziemy w stanie powalczyć po podziale na grupy. Nie pomógł na pewno fakt, że postanowiłem dać trochę pograć zawodnikom, którzy mniej grali dotychczas. Zanim podzieliliśmy się na grupy, stała się też rzecz bardzo ważna dla mojej przyszłości – od nowego sezonu będę miał nowego pracodawcę, z którym wstępną umowę podpisałem 24 marca. Na ten moment zdradzę tylko tyle, że zostaniemy w Polsce i powalczymy o mistrzostwo kraju.

 

Teoretycznie mogliśmy powalczyć i na pewno nie odpuściliśmy końcówki sezonu. Zwłaszcza że były to moje dwa ostatnie miesiące w Opolu i chciałem zakończyć moją kadencję w dobrym stylu. Zgodnie z oczekiwaniami grupa mistrzowska była dużo trudniejsza niż runda zasadnicza. Ostatecznie sprawiliśmy jednak kilka niespodzianek i sezon kończymy na wysokim, 3. miejscuSpadają Jagiellonia, Górnik Zabrze i Wisła.

 

Odrę zostawiam w całkiem dobrej pozycji. Zespół będzie miał szansę powalczyć o udział w Conference League, aczkolwiek bez wzmocnień może być ciężko. A że sytuacja finansowa klubu do najlepszej nie należy, to pozostaje mi jedynie życzyć mojemu następcy powodzenia!

 

M2Okmga.png

 

Share this post


Link to post

Powodzenia w nowym klubie, ale...

 

Uważam, że mogłeś zostać i pokusić się o mistrzostwo Polski.

Share this post


Link to post

Owszem, ale jak wspominałem, lubię grać realistycznie, a takich ofert się nie odrzuca :)

 

 

Lech Poznań musiał zapłacić Odrze Opole 625 tys. zł odszkodowania za zatrudnienie mnie w roli menedżera. Odrze na pewno te pieniądze się przydadzą, a dla mnie to duży skok sportowy, więc chyba każdy na tej wymianie skorzysta. Lech zajął drugie miejsce w lidze w poprzednim sezonie, więc zagramy w eliminacjach do Conference League. Zanim jednak co do czego, to musiałem ogarnąć sytuację kadrową Kolejorza. A tu problem był oczywisty: sporo przepłaconych zawodnik. Niektórzy zawodnicy zarabiający ponad 2 mln zł rocznie mieliby pewnie problem z wywalczeniem sobie miejsca w składzie mojej Odry, gdzie płaca powyżej 200 tys. była uznawana za bardzo wysoką! Musieliśmy się zatem pozbyć większości niechcianych przeze mnie zawodników i poszło całkiem dobrze, bo wszyscy ci zawodnicy opuścili zespół. Największy sukces letniego okienka to zainkasowanie 5,5 mln zł za Kingsleya Schindlera, który zarabiał ponad 2 mln zł rocznie, a miałby problem z miejscem w składzie Odry! Ghańczyk też na tym skorzystał, bo dla niego zakończyło się to… dodatkową podwyżką pensji.

 

Poza tym zespół opuściło dwóch piłkarzy, których początkowo nie chciałem sprzedawać. Najpierw odszedł Azir Muminovic, bośniacki bramkarz. Nie planowałem zmian na tej pozycji, ale Azir chciał odejść, a znalezienie lepszego golkipera okazało się wyjątkowo prostym wyzwaniem, więc przyjąłem 5 mln od Celticu. Poza tym straciliśmy jeszcze Jarosława Jacha, który za 4,5 mln zł odszedł do Middlesbrough. Łącznie zarobiliśmy 21 mln zł, więc było co wydawać.

Share this post


Link to post

Niestety będzie bez screenów, bo gdzieś mi zaginęły, a jestem z grą do przodu  :wallbash:

 

 

Kadra Lecha na sezon 2023/24:

 

Bramkarze:

  1. Vitor Caetano (24, POL) - 24 letni Brazylijczyk jest nowym nabytkiem, który ma zastąpić Muminovica. Przez 1,5 sezonu był podstawowym bramkarzem Dinama Zagrzeb, a teraz za 6 mln zł przeszedł do Lecha Poznań. Wydaje mi się, że jest to dużo lepsza opcja od naszego poprzedniego golkipera.
  2. Andre Andersson (20, BIH) - Bramkarz rezerwowy, pogra w pucharach.

Lewi obrońcy:

  1. Nemanja Antonov (28, SRB) - Na lewej obronie mamy dwóch nowych zawodników, a pierwszym z nich jest Antonov, którego pozyskaliśmy za 700 tys. zł. Uważam, że jest to bardzo dobry zawodnik, a 700 tys. zł to niewielka kwota jak na jego umiejętności.
  2. Jakub Kiwior (23, POL) - Jakub został zakontraktowany jeszcze za mojego poprzednika, ale do klubu przyszedł po dopiero po wygaśnięciu jego kontraktu. Pozyskaliśmy go więc za darmo, co jest niezłym osiągnięciem. Może on grać zarówno na środku jak i na lewej stronie obrony.

Prawi obrońcy:

  1. Paulinho (32, POR) - Dla doświadczonego Portugalczyka będzie to 4. sezon w Poznaniu. Do tej pory grał bardzo dobrze, więc liczę na powtórkę. To ostatni rok jego kontraktu i zważywszy na jego wiek, raczej nie przedłużymy z nim umowy.
  2. Filip Kantyka (18, POL) - Bardzo obiecujący, zaledwie 18 letni zawodnik. Trochę brakuje mu jeszcze umiejętności, ale z jego potencjałem to tylko kwestia czasu.
  3. Eldar Sivac (24, BIH) - Nie do końca wiedziałem co zrobić z Eldarem. Z jednej strony nie bardzo go potrzebujemy, a z drugiej nie koniecznie chciałem się go pozbywać. Ostatecznie więc zostanie w zespole i zobaczymy co dalej w zimowym okienku.

Środkowi obrońcy:

  1. Nemanja Bronkovic (26, SRB) - Serba pozyskaliśmy za darmo i uważam to za bardzo dobry transfer. Może on spokojnie powalczyć o miejsce w pierwszym składzie, ale sezon zacznie jako zmiennik.
  2. Michał Koj (30, POL) - Tego Pana chyba nie trzeba przedstawiać. Sprowadzony z Odry za 650 tys. zł. W Opolu zawsze się sprawdzał, więc liczę na to, że i w Poznaniu da radę jak przyjdzie mu zagrać. Raczej będzie wchodził z ławki.  
  3. Bence Toth (25, HUN) - Jedyny z „oryginalnych” środkowych obrońców Lecha. W dodatku jest to bardzo dobry obrońca, więc razem z Razvanem Popą będzie podstawowym wyborem na tej pozycji.
  4. Razvan Popa (27, ROM) - Rumun przyszedł jako zastępstwo za Jacha, a zapłaciliśmy za niego 5,75 mln zł. Jakościowo nic na tym nie straciliśmy, prawdopodobnie nawet zyskaliśmy. Zdecydowanie jeden z dwójki podstawowych obrońców.

Defensywni pomocnicy:

  1. Atakan Karazor (27, TUR) - Prawdopodobnie jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy, zawodnik w drużynie. Pozycją defensywnego pomocnika zatem nie musimy się zbytnio przejmować.
  2. Bartłomiej Urbański (25, POL) - Sprowadzony za 300 tys. zł jako zmiennik Atakana. Raczej za dużo nie pogra, bo od Turka będzie zaczynało się wybieranie składu.
  3. Leandro Barreiro (24, LUX) - Nie do końca mam pomysł na tego zawodnika, ale nie chciałem go sprzedawać. Trochę brakuje mu kreatywności, aby grać w środku pola, a nie jest to preferowany przeze mnie typ defensywnego pomocnika. Tak naprawdę powinien dać radę w każdej możliwej roli w naszym środku pola, ale nie będzie to w pełni wykorzystywało jego umiejętności.

Środkowi pomocnicy:

  1. Nicolaj Thomsen (30, DEN) - Człowiek orkiestra, może grać wszędzie. Będzie grał tam, gdzie będzie potrzebny, ale nie koniecznie widzę go jako podstawowego zawodnika.
  2. Patryk Lipski (29, POL) - Kolejna z gwiazd zespołu. O dziwo u mojego poprzednika rozegrał… 2 spotkania. Całkowite nieporozumienie. U mnie się to zmieni, bo będzie podstawową postacią w środku pola.
  3. Bogdan Chmielewski (16, POL) - Genialne dziecko Lecha Poznań. Już teraz wygląda na jednego z lepszych pomocników w lidze, a przecież ma dopiero 16 lat! Zdecydowanie chce mu dać jak najwięcej szans, aby rozwinął się jak najbardziej. Zobaczymy co z niego będzie, ale nadzieje są naprawdę spore.

Lewi skrzydłowi:

  1. Kamil Jóźwiak (24, POL) - Następny z zawodników bardzo ważnych. Kamil ma spore umiejętności, w poprzednich sezonach grał przyzwoicie, a w dodatku jest wychowankiem.
  2. Nicola Zalewski (21, ITA) - Z Nicolą trafiamy na siebie już kolejny raz. Będzie zmiennikiem Jóźwiaka, ale nie jest to, przynajmniej moim zdaniem, zawodnik na miarę Lecha Poznań.

Prawi skrzydłowi:

  1. Nando Garcia (29, ESP) - Hiszpan trafił do nas z Arki Gdynia, w której spędził 2 sezony w Ekstraklasie i jeden w I Lidze. Zna więc polskie realia, a że Arka gra ligę niżej, to nie musieliśmy specjalnie przepłacać i za 825 tys. zł mamy niezłego skrzydłowego.
  2. Piotr Sobotka (19, POL) - Nie jest to do końca skrzydłowy, ale potrafi dośrodkować i jest dość szybki. Zobaczymy, czy uda mu się zaadaptować do gry na skrzydle i w lutym podejmiemy decyzję co dalej z nim.

Napastnicy:

  1. Adam Buksa (27, POL) - Niezły napastnik, ale trochę nie w moim typie. Wolę szybkich lisów pola karnego niż odgrywających, no ale zobaczymy czy Adam sobie poradzi w moim systemie.
  2. Kacper Sadlocha (21, POL) - Młody zmiennik Adama, ale nie jestem do końca zadowolony z obsadzenia pozycji napastnika. Mieliśmy jednak inne, większe zmartwienia, a obsadzeniem napadu możemy się zająć w następnym sezonie. O ile taki będzie.

 

Share this post


Link to post

Nowy sezon rozpoczęliśmy średnio, co w sumie było zrozumiałe, bo trochę roszad w składzie było. Dodatkowo wciąż szukałem odpowiedniej taktyki i byliśmy w trakcie remontu. Początkowo oznaki były obiecujące, ale w sierpniu mieliśmy pierwszy kryzys, który wymusił na mnie dostrojenie naszego ustawienia. Niestety kosztowało nas to awans do Uefa Conference League, ale nie możemy sobie za wiele zarzucić. Nie mieliśmy szczęścia w losowaniu, bo najpierw trafiliśmy na mocny Beitar Jerozolima, z którym poradziliśmy sobie bardzo łatwo. Potem trafiliśmy na Ludogorec i po dwóch bezbramkowych remisach odpadliśmy w karnych. Nie najlepiej też zaczęliśmy Ekstraklasę, bo w pierwszych 6 kolejkach wygraliśmy tylko dwa razy. Szczególnie zabolała porażka w Poznaniu z Legią.

 

CAbJ5vT.png

Share this post


Link to post

Po drobnych zmianach taktycznych nasza gra się poprawiła. Wrzesień rozpoczęliśmy od pokonania w Gdańsku Lechii 2:1, ale żeby nie było za dobrze, to już w kolejnej kolejce przegraliśmy ze Śląskiem u siebie. Później było już lepiej i punkty zgubiliśmy tylko raz, choć nasza gra wciąż nie była idealna. Liczyły się jednak wyniki, a te we wrześniu i październiku nie były najgorsze. Przechodzimy też do kolejnej rundy Pucharu Polski, pokonując na wyjeździe Śląsk, z którym kilka dni wcześniej przegraliśmy. Październik rozpocząłem od starcia z moim byłym klubem, ale Odra nie radzi sobie w tym sezonie zbyt dobrze i nie pokazali w Poznaniu nic. Szkoda punktów straconych w Krakowie, ale zagraliśmy tam bardzo słabo i w sumie to remis był szczęśliwym wynikiem.

 

nTseDJl.png

  • Like 1

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...