Jump to content
steken

Niewdzięczna znajomość

Recommended Posts

3 dni później gramy z Salento F. Leverano. Beniaminek lepsze mecze przeplata ze słabszymi, dzięki czemu z niewielką przewagą utrzymuje się nad strefą barażową. 2 lata temu mierzyliśmy się w Promozione, zdobyliśmy w tej rywalizacji 4 punkty. Teraz nie będzie tak łatwo, zważywszy na fakt, że jesteśmy 3 dni po meczu w pucharze, podczas gdy Salento wtedy odpoczywało.

 

W następnym meczu nie zagrają: Pietro Carmelo Santese – kontuzja (3 tyg.)

Lorè – Lopetuso, De Nitto, Nico (73’ Bruno), Marasco – Pizzolla, Pasquariello – Modesto, Pascale, Di Vietri (78’ Abate) – Marullo (57’ Prezioso)

 

Eccellenza Puglia, 13/34, 27.11.2016

Comunale, 246 widzów

Salento F. Leverano [11] – Lizzano [16], 1:1

45+1’ Davide Ialongo

87’ Nicola Pizzolla (kar.)

 

Ratujemy punkt w końcówce spotkania. Bramka do szatni mocno podcięła nam skrzydła, konkretna rozmowa w przerwie sprawiła, że na drugą połowę wyszliśmy strasznie zmotywowani. Przez cały czas szukaliśmy wyrównania, ale nic nie chciało wpaść. Z pomocą przyszli nam sami rywale, którzy podarowali nam rzut karny. Cieszymy się z punktu zdobytego na wyjeździe, ale niedobrze, że potrzebowaliśmy do tego „jedenastki”.

 

2 tygodnie później podejmujemy Novoli. Drużyna ta ma nad nami 3 punkty przewagi, więc to świetna okazja, aby się z nią zrównać. Rywale będą chcieli zrewanżować się za ćwierćfinał pucharu, więc determinacji im na pewno nie zabraknie. Ich największą gwiazdą jest Vito Sassanelli, który dystansuje konkurentów pod względem strzelonych bramek, kluczem do sukcesu będzie jego zatrzymanie.

 

W następnym meczu nie zagrają: Pietro Carmelo Santese – kontuzja (1-4 dni), Luciano Pasquariello – zawieszenie (1 mecz)

Lorè – Lopetuso, Bruno, Nico (86’ De Nitto), Marasco (17’ Diallo) – Pizzolla, Recchia – Modesto, Pascale, Di Vietri – Marullo

 

Eccellenza Puglia, 14/34, 10.12.2016

Comunale, 235 widzów

Lizzano [16] – Novoli [13], 2:1

24’ Giovanni Marullo

27’ Giovanni Marullo

66’ Vito Sassanelli

 

Mamy bardzo ważne zwycięstwo. Co prawda Sassanelli nie dał się zatrzymać, ale całe Novoli już tak. O naszej wygranej zadecydowały dwa szybkie ciosy Marullo. W drugiej połowie goście przeważali, ale stać ich było tylko na jedno trafienie. Ta wygrana pozwala nam uciec ze strefy barażowej, ale ścisk na dole jest na tyle duży, że w przypadku przegranej możemy znaleźć się nawet na przedostatnim miejscu.

 

Przerwa zimowa – jak co roku – jest bardzo długa, trwa niespełna 7 tygodni. To się jednak tyczy zespołów grających jedynie w lidze, w tym roku nasza przerwa będzie nieco krótsza. Na początku stycznia gramy o Puchar Eccellenza Puglia. Naszym przeciwnikiem będzie nasz dobry znajomy – Toma Maglie. Drużyna ta zaczęła kiepsko sezon, bo po 5 kolejkach zajmowała dopiero 16. miejsce. To już jednak historia. Od tamtej pory gra o niebo lepiej i w efekcie plasuje się teraz na 3. pozycji. Rywale są w o wiele lepszej dyspozycji, ale postaramy się to zniwelować atutem własnego stadionu, dopisało nam szczęście w losowaniu. W tym sezonie w lidze padł między nami remis 1:1, ale nie ma sensu na to patrzeć, puchary to zupełnie inna historia. Po 2,5 roku pracy w Lizzano mamy szansę na pierwszy puchar, czas stworzyć historię.

Share this post


Link to post

W finale nie zagrają: ---

Lorè – Lopetuso (67’ Musardo), Bruno (82’ De Nitto), Nico, Marasco – Pizzolla, Pasquariello – Santese, Santamaria, Di Vietri (56’ Abate) – Marullo

 

Już w pierwszym kwadransie popełniliśmy katastrofalny błąd. Strata piłki na połowie rywala, długa piłka w nasze pole karne, zawahanie obrońców oraz bramkarza i nagle De Mare miał przed sobą pustą bramkę. Na nasze szczęście przestrzelił z ostrego kąta. Następny cios należał jednak do nas. Kilkadziesiąt sekund później Marullo otrzymał piłkę z lewego skrzydła, zastawił się z nią i został sfaulowany w polu karnym. Do „jedenastki” podszedł niezawodny Pizzolla i mieliśmy 1:0! Na odpowiedź gości nie trzeba było długo czekać. De Mare znów otrzymał dalekie podanie, pobawił się z naszymi defensorami, a po jego precyzyjnym strzale piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki, 1:1. Dalsza część pierwszej połowy obfitowała w strzały z dystansu, ale nie przynosiły one skutku. Najbliżej był Marullo, ale wywalczył tylko rzut rożny. Do przerwy było więc remisowo.

 

Druga część gry zaczęła się od atomowego uderzenia Pizzolli z rzutu wolnego, ale golkiper sparował piłkę na korner. Do dośrodkowanej futbolówki doszedł Bruno, ale strzał na linii bramkowej wybronił nasz były zawodnik – Christian Romaniello. Nie przestawaliśmy jednak atakować. Po składnej akcji Santamaria zagrał do Marullo, a ten strzałem z pierwszej piłki zaskoczył golkipera i dał nam ponowne prowadzenie! 10 minut później znów pograliśmy kombinacyjnie. W końcowej fazie akcji Santese świetnie głową piłkę do Marullo, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Im bliżej było końca meczu, tym częściej do głosu dochodzili goście, ale wszystkie ich uderzenia były niegroźne. Gdy w 80. minucie kontuzji doznał Castorina, wiedzieliśmy, że już nic nam nie grozi. Rywale w osłabieniu byli bezradni i już tylko wyczekiwali końcowego gwizdka. Zablokowane uderzenie Pasquariello było ostatnim akcentem tego meczu. Zdobywamy Puchar Eccellenza Puglia!

 

Puchar Eccellenza Puglia, finał, 3.1.2017

Comunale, 350 widzów

Lizzano – Toma Maglie, 2:1

15’ Nicola Pizzolla (kar.)

21’ Giuseppe De Mare

58’ Giovanni Marullo

 

Wygrana w tym pucharze dała nam awans do następnego – Pucharu Dilettanti. Rozgrywki te odbywają się wiosną. Najpierw rozgrywana jest faza grupowa. Grupy składają się z 2 lub 3 drużyn, w obu przypadkach rozgrywane są 2 mecze. Zwycięzcy awansują do ćwierćfinałów, w których obowiązuje już faza pucharowa. Mamy nadzieję, że pójdziemy śladem Nardò, które najpierw zdobyło Puchar Eccellenza Puglia, a potem Puchar Dilettanti.

Share this post


Link to post

Graty za pierwsze trofeum z wielu ;) W następnym sezonie awans ma być.

Share this post


Link to post

Dzięki bardzo ;) O awans może być ciężko, bo nie mamy jak wzmocnić naszej kadry. Nie chce do nas przyjść nikt lepszy od obecnych zawodników.

 

W środku tygodnia otrzymałem fatalną wiadomość. Carlo Santamaria (11(5)/0/2/0/6.57) postanowił odejść z Lizzano. Cerignola gra ligę niżej, ale najwyraźniej mu to nie przeszkadza. To dla nas duże osłabienie, bo choć w tym sezonie nie grał wybitnie, jego konkurenci grali jeszcze gorzej. Carlo rozegrał dla Lizzano 43 spotkania, w których zdobył 6 bramek i 4 asysty.

Znalezienie następcy nie trwało zbyt długo. Vincenzo De Santis to niezwykle utalentowany zawodnik. Rozegrał w tym sezonie aż 14 spotkań w Serie D i choć część z nich mu nie wyszła, doświadczenie zdobyte w wyższej lidze na pewno teraz zaprocentuje. Zakontraktowaliśmy go z myślą o pierwszym składzie, więc nie ma na co czekać – zadebiutuje w następnym meczu.

 

3 tygodnie później wracamy do rozgrywek ligowych, w których jedziemy na teren najsłabszej drużyny. Manduria – podobnie jak my – rok temu była beniaminkiem, ale bez problemu się utrzymała, była najlepszym ze „świeżaków”. Teraz w niczym nie przypomina tamtej drużyny. Zamyka tabelę, gra naprawdę słabo i dopiero 3 ostatnie kolejki (5 punktów) dają jej minimalne nadzieje na utrzymanie. Bilans naszych dotychczasowych spotkań jest bardzo równy – każda z drużyn wygrała po razie i dwukrotnie padł remis.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (3-4 mies.)

Lorè – Lopetuso, Bruno, Nico, Marasco – Pizzolla, Pasquariello – Santese (74’ Modesto), De Santis (74’ Pascale), Di Vietri (46’ Abate) – Marullo

 

Eccellenza Puglia, 15/34, 25.1.2017

Nino Dimitri, 657 widzów

Manduria [18] – Lizzano [13], 0:1

23’ Giovanni Marullo

 

Mamy ważne zwycięstwo. Wygrała dziś drużyna lepsza, choć jednobramkowe prowadzenie nigdy nie jest bezpieczne. Mogliśmy uniknąć nerwowej końcówki, ale wcześniej Marullo zmarnował dwie wyborne sytuacje. Najważniejsze jednak, że udało nam się wygrać i to z czystym kontem. Nasz bramkarz zagrał „na czysto” dopiero po raz czwarty w tym sezonie.

 

3 dni później gramy z liderem – Sportingiem Altamura. Spotkaliśmy się już z nimi w 1/8 finału Pucharu Eccellenza Puglia, w dwumeczu okazaliśmy się lepsi 3:1. Drużyna ta jest dla mnie pewnym zaskoczeniem – nie spodziewałem się, że będzie bić się o bezpośredni awans. Bardzo chcielibyśmy powtórzyć wyczyn z pucharu, ale Sporting jest teraz inną ekipą i nawet punkt będzie dla nas sukcesem.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (3-4 mies.)

Lorè – Lopetuso, Marinelli, De Nitto (79’ Nico), Negro – Pizzolla (46’ Pasquariello), Recchia – Santese, De Santis (68’ Lamattina), Abate – Marullo

 

Eccellenza Puglia, 16/34, 28.1.2017

Tonino D’Angelo, 276 widzów

Sporting Altamura [1] – Lizzano [10], 0:1

35’ Vincenzo De Santis

 

Mamy niespodziewane 3 punkty. O wygranej przesądził świetny strzał z dystansu De Santisa. Trzeba jednak przyznać, że gospodarze prezentowali się lepiej, ale byli wybitnie niecelni. Z 11 strzałów tylko 2 były w światło bramki. My z kolei oddaliśmy jedynie 3 uderzenia, a celne było… 1. Chyba nigdy nie odnieśliśmy jeszcze wygranej, kiedy statystyki były tak bardzo nie po naszej stronie. Jedynym minusem jest kontuzja Marullo, który wypada aż na 5 tygodni.

Share this post


Link to post

Ostatniego dnia okna transferowego dołączył do nas Emanuele Donvito. To doświadczony obrońca, który w ostatnich latach był ważnym punktem defensywy Salento F. Leverano. Myślę, że będzie bardzo wartościowym zmiennikiem, zwłaszcza że nasz terminarz jest teraz bardzo napięty.

 

W środku tygodnia podejmujemy Bitonto. Drużyna ta w ostatnich 3 meczach zdobyła tylko punkt, przez co straciła pozycję wicelidera. To jednak wciąż kandydat do awansu, przeciwko któremu zawsze gra nam się ciężko. Rok temu zdobyli na nas 4 punkty, wygrywając jedno ze spotkań aż 5:1. Wątpię, że ten wynik się powtórzy, ale nadal nie uważam nas za faworytów.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (3-4 mies.), Giovanni Marullo – kontuzja (3-4 tyg.)

Lorè – Lopetuso, Bruno, Nico (84’ De Nitto), Marasco – Pizzolla, Pasquariello – Santese (27’ Pascale), De Santis (68’ Lamattina), Di Vietri – Prezioso

 

Eccellenza Puglia, 17/34, 1.2.2017

Comunale, 300 widzów

Lizzano [9] – Bitonto [5], 2:2

10’ Alessandro Di Vietri

39’ Paolo Rizzo

57’ Luigi Marasco

83’ Bernardo Minno

 

Znakomite widowisko zakończone podziałem punktów. Mieliśmy dziś dużo sytuacji z obu stron. Słupki, poprzeczki, fenomenalne interwencje bramkarzy, to spotkanie zawierało wszystko. Szkoda, że dwukrotnie wypuściliśmy prowadzenie, ale trzeba przyznać, że to sprawiedliwy wynik. To było jedno z najciekawszych spotkań w sezonie, kibice mogą czuć się usatysfakcjonowani.

 

Tabela na półmetku rozgrywek.

 

3 dni później gramy z Hellas Taranto. Drużyna ta w ostatnich 6 kolejkach zdobyła 5 punktów, przez co wylądowała w strefie barażowej. W pierwszej rundzie padł między nami remis 1:1, choć trzeba zaznaczyć, że sprawiliśmy wtedy o wiele lepsze wrażenie.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (3 mies.), Giovanni Marullo – kontuzja (3 tyg.)

Lorè – Lopetuso, Marinelli, Donvito, Marasco – Pizzolla (68’ Pasquariello), Recchia – Modesto (46’ Santese), Pascale (46’ De Santis), Abate - Vozza

 

Eccellenza Puglia, 18/34, 4.2.2017

Erasmo Iacovone, 145 widzów

Hellas Taranto [14] – Lizzano [11], 1:2

2’ Francesco Molino

21’ Edgardo Vozza

68’ Pietro Carmelo Santese

 

Mecz o dwóch różnych obliczach. W pierwszej połowie nic nam nie wychodziło, gospodarze zdominowali nas jak nikt nigdy wcześniej. To cud, że potrafiliśmy wyrównać i straciliśmy tylko jedną bramkę. W przerwie dokonaliśmy zmian, które momentalnie poskutkowały. Teraz to my przeważaliśmy, co potwierdziliśmy zwycięskim trafieniem. To bardzo ważne 3 punkty, ale trzeba przyznać, że gdyby nie fatalna celność gospodarzy, po pierwszej połowie nie byłoby z nas czego zbierać.

Share this post


Link to post

Ścisk w tabeli jest bardzo duży. Piąte Bitonto i jedenaste Fragagnano dzielą jedynie dwa punkty. Dlatego mecz z Atletico Mola jest tak ważny. Atletico traci do nas zaledwie „oczko”. W pierwszej rundzie „wklepali” nam 4:1, więc mamy dużą żądzę rewanżu. Ewentualna wygrana przybliżyłaby nas do strefy barażowej, do której tracimy 6 punktów.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (3 mies.), Giovanni Marullo – kontuzja (2-3 tyg.)

Lorè – Lopetuso, Bruno (23’ Donvito), Nico, Negro – Pizzolla, Pasquariello – Santese, De Santis (46’ Pascale), Di Vietri (46’ Abate) – Prezioso

 

Eccellenza Puglia, 19/34, 8.2.2017

Comunale, 283 widzów

Lizzano [7] – Atletico Mola [10], 5:4

1’ Alessandro Nico

7’ Nicola Pizzolla

28’ Luigi Anaclerio

38’ Pietro Carmelo Santese

66’ Francesco Amoruso

70’ Carmine Abate

70’ Giuseppe Soria

74’ Carmine Abate

82’ Francesco Caracciolese

 

Wygrywamy festiwal strzelecki. Ledwo tydzień temu stworzyliśmy niesamowite widowisko z Bitonto, teraz udało nam się to przebić. Pełno sytuacji, wymiany ciosów i przepiękne bramki. To na Comunale drugi mecz z rzędu, kiedy kibice oglądają taki spektakl. Okazaliśmy się dziś minimalnie lepsi, choć mogliśmy tego uniknąć, gdybyśmy przy dwubramkowym prowadzeniu nie oszczędzali sił na najbliższe spotkania. Ten mecz był rozgrywany awansem, teraz czekamy na odpowiedź konkurencji.

 

Nie będziemy jednak czekać bezczynnie. Rozpoczynamy rywalizację o Puchar Dilettanti. Trafiliśmy do grupy F, która jest dwuzespołowa, czyli w praktyce czeka nas po prostu dwumecz. Vigevano jest zdobywcą Pucharu Eccellenza Lombardia (w finale 3:3 i aż 10:9 w rzutach karnych), natomiast w lidze zajmuje pierwsze miejsce, potwierdzając swoje aspiracje do awansu. Nikt w tej rywalizacji nie daje nam większych szans, ale mamy nadzieję, że niesieni na fali pozytywnych wyników sprawdzimy niespodziankę i awansujemy do ćwierćfinału.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (2-3 mies.), Giovanni Marullo – kontuzja (1-2 tyg.), Salvatore Bruno – kontuzja (4-5 tyg.), Nicola Pizzolla – zawieszenie (1 mecz)

Lorè – Lopetuso, Marinelli, Donvito, Marasco – Pasquariello (46’ Greco), Recchia – Santese (62’ Modesto), De Santis (56’ Pascale), Abate - Vozza

 

Puchar Dilettanti, grupa F, 1/2, 11.2.2017

Comunale, 250 widzów

Lizzano – Vigevano, 5:2

17’ Antonio Lorè (sam.)

24’ Carmine Abate

40’ Edgardo Vozza

50’ Luigi Marasco

62’ Edgardo Vozza

79’ Andrea Pascale

90+2’ Raffaele Comforto

 

Znakomite spotkanie w naszym wykonaniu, awans jest niemalże pewny. Szkoda nam jedynie straconych bramek, bo pierwsza była nieszczęśliwym samobójem, a druga wynikła z braku koncentracji w samej końcówce. Nie zmienia to jednak faktu, że daliśmy dziś prawdziwy popis. Vozza, który nie gra na swojej nominalnej pozycji, zdobył dziś dwie bramki, trafił nawet Pascale, to o czymś świadczy. W tym momencie nie widzę dla rywali jakichkolwiek szans, żeby mieli odrobić te straty w rewanżu, który odbędzie się już za 4 dni.

Share this post


Link to post

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (2-3 mies.), Giovanni Marullo – kontuzja (2-8 dni), Salvatore Bruno – kontuzja (3-4 tyg.)

Lorè – Lopetuso, Marinelli, Nico, Marasco – Pizzolla (63’ Greco), Pasquariello – Santese (63’ Pascale), De Santis, Di Vietri (46’ Abate) - Prezioso

 

Puchar Dilettanti, grupa F, 2/2, 15.2.2017

Dante Mario, 338 widzów

Vigevano [2] – Lizzano [1], 1:1, 4:5k.

25’ Danilo Ruzzittu

63’ Pietro Carmelo Santese

 

Mamy ćwierćfinał. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była tragiczna. Gospodarze mieli masę okazji, by zdobyć bramkę, ale udało im się to tylko raz. Po przerwie graliśmy nieco lepiej, a bramka Santese zakończyła rywalizację, gospodarze stracili chęci do gry. Prawdziwe show zaczęło się dopiero po końcowym gwizdku. Zadowoleni z wykonanej roboty zaczęliśmy schodzić do szatni i nagle arbiter poinformował nas, że… czeka nas jeszcze konkurs rzutów karnych. Okazało się, że w fazie grupowej (jeśli w grupie są tylko dwa zespoły) w przypadku remisu należy rozegrać rzuty karne, bo musi być wyłoniony zwycięzca. Całkowicie skołowani przystąpiliśmy do „jedenastek”, które udało nam się wygrać. To było jednak kompletnie bez sensu, nawet gdybyśmy w karnych okazali się gorsi, i tak mielibyśmy awans. Z całą pewnością był to mecz, którego prędko nie zapomnimy.

 

Wracamy do ligi, w której mierzymy się z Vigor Trani. Drużyna ta gra „w kratkę”, wygrane przeplata porażkami. Ostatni mecz zakończył się ich przegraną, więc statystyka pokazuje, że mamy się czego bać. W pierwszym spotkaniu padł między nami bezbramkowy remis.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (2-3 mies.), Giovanni Marullo – kontuzja (3 dni), Salvatore Bruno – kontuzja (2-3 tyg.), Nicola Pizzolla – kontuzja (4-5 tyg.)

Lorè – Lopetuso, De Nitto, Donvito, Negro – Pasquariello (64’ Greco), Recchia – Modesto (46’ Santese), Pascale (46’ De Santis), Di Vietri - Vozza

 

Eccellenza Puglia, 20/34, 18.2.2017

Comunale, 289 widzów

Lizzano [9] – Vigor Trani [11], 2:2

31’ Alessandro Chessa

63’ Pietro Carmelo Santese

71’ Giacinto Marinelli (kar.)

78’ Pietro Carmelo Santese

 

Nie wiem, jakim cudem zdobyliśmy dziś punkt. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu istnym dramatem. Goście wyszli na prowadzenie po rzucie rożnym, ale prawda jest taka, że powinni prowadzić nawet 5:0, uratował nas tylko Lorè. Zmiany dokonane w przerwie nieco poprawiły naszą grę, nareszcie byliśmy równorzędnym rywalem. Wystarczyło to na remis, który bardzo szanujemy, bo mogło się dziś skończyć pogromem.

Share this post


Link to post

Pro Italia Galatina w moich oczach jest głównym kandydatem do spadku, choć ostatnie wygrane 3:0 nad Grottaglie i FBC Gravina dają jej nadzieję na uniknięcie relegacji. W pierwszej rundzie udało nam się odnieść zwycięstwo 3:0, zdobywszy wszystkie bramki podczas gry w osłabieniu.

To będzie mecz numer 100 w mojej trenerskiej karierze. Do tej pory wraz z Lizzano odnieśliśmy 47 zwycięstw, 25 remisów i ponieśliśmy 27 porażek. Zdobyliśmy 189 bramek, a straciliśmy ich 143.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (2-3 mies.), Salvatore Bruno – kontuzja (2-3 tyg.), Nicola Pizzolla – kontuzja (3-5 tyg.)

Lorè – Lopetuso, Nico, Donvito, Marasco – Pasquariello (52’ Greco), Recchia – Santese, De Santis (61’ Lamattina), Abate – Prezioso (46’ Vozza)

 

Eccellenza Puglia, 21/34, 22.2.2017

Giuseppe Specchia, 933 widzów

Pro Italia Galatina [15] – Lizzano [9], 1:1

51’ Giovanni Setti

88’ Carmine Abate

 

Rozczarowujący remis. Naprawdę się staraliśmy, próbowaliśmy coś zdziałać, ale ciężko się gra bez jakiegokolwiek napastnika. Do końca meczu walczyliśmy o remis aż w końcu z ratunkiem przyszedł nam Abate. Mogliśmy pokusić się o zwycięstwo, ale jeśli z 13 strzałów tylko 2 były celne, należy uszanować ten punkt.

 

3 dni później podejmujemy Grottaglie. Drużyna ta w pierwszym meczu rozbiła nas 5:1, przez co urosła w moich oczach do kandydata do awansu. Wcale jednak nie gra tak świetnie. Zajmuje dopiero 6. miejsce i ma nad nami 2 punkty przewagi. Nasza seria bez porażki jest już bardzo okazała (14 spotkań), więc mamy nadzieję, że uda się ją przedłużyć.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (2 mies.), Salvatore Bruno – kontuzja (1-2 tyg.), Nicola Pizzolla – kontuzja (3-4 tyg.), Simone Recchia – kontuzja (9-12 dni)

Lorè – Lopetuso, Marinelli, Donvito, Marasco – Pasquariello, Greco (72’ Lamattina) – Santese, De Santis (74’ Lamattina), Di Vietri (39’ Abate) – Marullo (83’ Prezioso)

 

Eccellenza Puglia, 22/34, 25.2.2017

Comunale, 298 widzów

Lizzano [8] – Grottaglie [6], 0:0

54’ Sabato Vaccato (n/kar.)

 

Trzeci remis z rzędu, mamy po nim mieszane odczucia. Z jednej strony mamy się z czego cieszyć, bo Lorè obronił rzut karny, poza tym Grottaglie nie jest słabym zespołem. Z drugiej jednak strony oddaliśmy dziś aż 24 uderzenia, więc bezbramkowy remis mówi wiele o naszej skuteczności. Te remisy mocno ograniczają nasze szanse na awans, choć do końca jeszcze aż 12 kolejek, więc wszystko jest możliwe.

Share this post


Link to post

Po raz pierwszy od miesiąca nie graliśmy w środku tygodnia. Już zapomnieliśmy, co to za uczucie. FBC Gravina w pewnym momencie było nawet liderem tabeli, ale po porażce 1:3 z naszych rąk nieco podupadło i w tym momencie traci 8 punktów do strefy barażowej. To jedna z najlepiej grających u siebie drużyn, więc myślę, że czeka nas ciężka przeprawa.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (6-8 tyg.), Salvatore Bruno – kontuzja (3 dni), Nicola Pizzolla – kontuzja (1-2 tyg.), Simone Recchia – kontuzja (2 dni)

Lorè – Lopetuso, Donvito, Nico, Marasco – Pasquariello, Greco – Santese, De Santis (27’ Lamattina), Abate (84’ Di Vietri) – Marullo (84’ Prezioso)

 

Eccellenza Puglia, 23/34, 4.3.2017

Comunale „Via Fezzatoia”, 296 widzów

FBC Gravina [7] – Lizzano [9], 1:1

83’ Giampaolo Flaminio

90’ Luciano Pasquariello

 

Kolejny remis. To było całkiem ciekawe spotkanie, którego losy ważyły się do ostatnich sekund. Oba zespoły stworzyły sobie kilka niezłych sytuacji, ale miały przy tym problemy z trafieniem w bramkę. Wydawało się, że gol Flaminio nas przybije, ale pokusiliśmy się o jeszcze jeden zryw, który zwieńczony został świetnym strzałem z dystansu Pasquariello. Dobrze, że nie kończymy bez punktów, ale najwyższy czas wrócić do wygrywania.

 

Ostuni spisuje się ostatnio wręcz znakomicie. W tej chwili kontynuuje serię 8 meczów bez porażki, a ostatnie 4 spotkania to 12 punktów i 0 straconych bramek. Drużyna ta będzie chciała nam się zrewanżować za wyeliminowanie z Pucharu Eccellenza Puglia, choć wcześniej wygrała z nami w lidze 3:1.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (5-8 tyg.), Nicola Pizzolla – kontuzja (5 dni)

Lorè – Lopetuso, Bruno, Nico, Marasco – Pasquariello, Recchia – Santese, De Santis (74’ Lamattina), Di Vietri (76’ Abate) – Marullo (67’ Prezioso)

 

Eccellenza Puglia, 24/34, 11.3.2017

Comunale, 923 widzów

Ostuni [2] – Lizzano [9], 2:0

18’ Alessio Galantucci (kar.)

75’ Andrea Ballarano

 

Nasza długa seria bez porażki dobiegła końca. Ostuni na ten moment jest poza naszym zasięgiem i wyrasta na głównego kandydata do wygrania całej ligi. Kto wie, być może to spotkanie potoczyłoby się inaczej, gdyby nie rzut karny. Stało się, jak się stało, gospodarze byli dziś o wiele lepsi i zasłużenie zdobyli dziś 3 punkty.

 

W środku tygodnia udaliśmy się na losowanie par ćwierćfinałowych Pucharu Dilettanti. Naszym przeciwnikiem okazało się Fornelli, z którym dwukrotnie zmierzymy się na stadionie Alfredo Viviani.

Share this post


Link to post

Toma Maglie w ostatnich 4 meczach zdobyło 10 punktów, dzięki czemu cały czas pozostaje w grze o baraż o awans. Po raz ostatni mierzyliśmy się w finale Pucharu Eccellenza Puglia, wygraliśmy wówczas 2:1. Z kolei w lidze padł między nami remis 1:1.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (2-5 tyg.)

Lorè – Lopetuso, Bruno (46’ Donvito), Nico, Marasco – Pasquariello (61’ Pizzolla), Recchia – Santese, De Santis, Abate – Marullo (61’ Di Vietri)

 

Eccellenza Puglia, 25/34, 18.3.2017

Comunale, 274 widzów

Lizzano [9] – Toma Maglie [4], 1:1

45’ Francesco Oliveiro (sam.)

53’ Giuseppe De Mare

 

Raz jeszcze remisujemy z Toma Maglie 1:1. Tradycyjnie, szkoda nam utraty prowadzenia, zwłaszcza że przy bramce De Mare fatalnie zachowali się nasi obrońcy, ale to sprawiedliwy remis. Nasze trafienie to również „wielbłąd” defensora rywali, więc wyszło po równo. Nasza strata do wicelidera wynosi już 12 punktów, więc marzenia o barażach prawdopodobnie musimy odłożyć na za rok.

 

Tabela po 25 kolejkach.

 

Jak dowiedzieliśmy się tydzień temu, w ćwierćfinale Pucharu Dilettanti mierzymy się z Fornelli. Drużyna ta zajmuje drugie miejsce w swojej grupie i wiele wskazuje na to, że znajdzie się w barażu o awans. Fornelli już od kilku lat należy do czołówki w Eccellenzy, więc będzie przystępować do tej rywalizacji w roli faworyta. Co ciekawe, w tej fazie rozgrywane są dwumecze i oba spotkania odbywają się na neutralnym terenie.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (3-6 tyg.)

Lorè – Lopetuso, Bruno, De Nitto, Marasco – Pizzolla (67’ Pascale), Pasquariello – Santese, De Santis (46’ Lamattina), Di Vietri (46’ Abate) – Marullo

 

Puchar Dilettanti, ćwierćfinał, 1. mecz, 22.3.2017

Alfredo Viviani, 62 widzów

Lizzano – Fornelli, 2:1

2’ Giovanni Marullo

9’ Giovanni Marullo

63’ Bruno Conte

 

Minimalne zwycięstwo po dobrej grze. Błyskawicznie zaznaczyliśmy swoją przewagę, dzięki czemu grało nam się później łatwiej. Trochę szkoda, że skończyło się tylko jednobramkowym zwycięstwem, bo z gry zasłużyliśmy na znacznie więcej, ale dobrze między słupkami spisywał się golkiper rywali. Na rewanż wrócimy tu z minimalną zaliczką, ale jestem pewny, że jeśli znów zagramy na takim poziomie, bez problemu awansujemy do półfinału.

Share this post


Link to post

W lidze podejmujemy Vieste, które dopiero w ostatniej kolejce przerwało serię 13 meczów bez zwycięstwa. W tym momencie drużyna ta znajduje się głęboko w strefie barażowej, a jej szanse na bezpośrednie utrzymanie są raczej iluzoryczne. W pierwszym meczu przegraliśmy 0:1 (nigdy nie wygraliśmy z Vieste) i teraz też nie będzie łatwo, bo jesteśmy raptem 3 dni po wymagającym spotkaniu z Fornelli.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (2-5 tyg.)

Lorè – Lopetuso, Marinelli, Nico, Marasco – Pizzolla, Pasquariello (90+1’ Recchia) – Santese, De Santis (90+1’ Lamattina), Abate – Prezioso

 

Eccellenza Puglia, 26/34, 25.3.2017

Comunale, 269 widzów

Lizzano [9] – Vieste [17], 2:0

48’ Carmine Abate

78’ Antonio Prezioso

 

Wygrana w przyzwoitym stylu, ale szału nie było. Pierwsza połowa nam nie wyszła, dopiero po przerwie zaadaptowaliśmy się do sytuacji na boisku. Wystarczyło to do zdobycia 2 bramek, tymczasem goście nie potrafili nam realnie zagrozić. Mamy historyczne zwycięstwo nad Vieste, choć nie było to porywające spotkanie, raczej nie zapadnie nikomu w pamięć.

 

W środku tygodnia gramy rewanż z Fornelli. Tak jak mówiłem wcześniej – musimy powtórzyć grę z pierwszego spotkania, wtedy nic nam nie będzie grozić. Pytanie, czy będziemy w stanie to uczynić. Mogło być tak, że rywale zagrali najgorzej jak to możliwe i teraz zaprezentują się o niebo lepiej. Mam nadzieję, że zaliczka z pierwszego meczu okaże się kluczowa.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (2-3 tyg.)

Lorè – Lopetuso, Bruno, De Nitto, Marasco – Pizzolla (90+1’ Recchia), Pasquariello – Santese, De Santis (81’ Lamattina), Di Vietri – Marullo (53’ Nico)

 

Puchar Dilettanti, ćwierćfinał, rewanż, 29.3.2017

Alfredo Viviani, 69 widzów

Fornelli – Lizzano, 2:3 (3:5)

4’ Giovanni Marullo

18’ Michele De Nitto

28’ Alessandro Di Vietri

39’ Antonio Riccio

53’ Michele De Nitto

75’ Marco Donatangelo

 

Jesteśmy w półfinale. Pierwsze pół godziny było w naszym wykonaniu kosmiczne. Przy prowadzeniu 3:0 nic nie mogło nam już zagrozić. Zaczęliśmy się oszczędzać, więc rywale zaczynali dochodzić do głosu. Udało im się zdobyć bramkę, a potem wyleciał De Nitto, co sprawiło, że skupiliśmy się już tylko na obronie. Ostatecznie skończyło się 3:2, więc nasz awans ani przez chwilę nie był zagrożony. W półfinale naszym przeciwnikiem będzie Ivrea.

Share this post


Link to post

Ivrea zajmuje w swojej grupie dopiero 7. miejsce i nie ma już większych szans na włączenie się do walki o awans. Podobnie jak dla nas, Puchar Dilettanti to jej jedyna szansa na odniesienie jakiegokolwiek sukcesu w tym sezonie, poza zdobyciem Pucharu Eccellenza. Radzimy sobie w tych rozgrywkach naprawdę dobrze, więc mamy nadzieję, że uda nam się awansować do finału.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (11 dni)

Lorè – Lopetuso, Bruno, Nico, Marasco – Pizzolla (75’ Lamattina), Pasquariello (46’ Recchia) – Santese, De Santis, Di Vietri (46’ Abate) – Marullo

 

Puchar Dilettanti, półfinał, 1. mecz, 5.4.2017

Enrico Rocchi, 153 widzów

Lizzano – Ivrea, 3:4

38’ Michael Berta

42’ Pietro Carmelo Santese

55’ Daniele Nardiello

63’ Michael Berta

75’ Nicola Pizzolla (kar.)

82’ Salvatore Bruno

89’ Daniele Nardiello

 

Minimalnie przegrywamy po strzelaninie, szkoda. To było naprawdę ciekawe spotkanie, oba zespoły postawiły na ofensywę. Strata 4 bramek chluby nie przynosi, ale tak się zdarza w meczach, w których obrona schodzi na drugi plan. W przeciwieństwie do ćwierćfinału, tym razem w rewanżu będziemy gonić wynik. Zobaczymy, jak spiszemy się w tej roli.

 

Salento F. Leverano w ostatnich 9 meczach zdobyło tylko 5 punktów, przez co znalazło się w strefie barażowej i powoli może zapomnieć o bezpośrednim utrzymaniu. W pierwszym spotkaniu padł między nami remis 1:1.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (8 dni)

Lorè – Lopetuso, Donvito, Nico, Marasco – Pizzolla, Pasquariello – Santese, De Santis (77’ Lamattina), Abate (36’ Di Vietri) – Marullo (82’ Prezioso)

 

Eccellenza Puglia, 27/34, 8.4.2017

Comunale, 285 widzów

Lizzano [10] – Salento F. Leverano [15], 2:0

9’ Luciano Pasquariello

90+1’ Pietro Carmelo Santese

 

Pewna wygrana, która niemalże zapewnia nam utrzymanie. Szybko zdobyta bramka pozwoliła nam przejąć kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Goście za wszelką cenę starali się wyrównać i wraz z upływem czasu coraz bardziej się odkrywali. Wiele razy udało nam się ich skontrować, ale brakowało nam wykończenia. Dzieła zniszczenia dopełnił w doliczonym czasie gry Santese, to jak najbardziej zasłużone zwycięstwo.

Share this post


Link to post

Ivrea wypracowała sobie nad nami małą przewagę, więc w rewanżu powinno jej się grać nieco łatwiej. Musimy czym prędzej wyrównać stan dwumeczu, bo z każdą minutą będzie się robić coraz trudniej, nasz ostatni mecz z Salento F. Leverano był tego najlepszym przykładem.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (4 dni)

Lorè – Lopetuso, Bruno, Nico, Marasco – Pizzolla (67’ Recchia), Pasquariello – Santese, De Santis, Di Vietri (67’ Abate) – Marullo (67’ Prezioso)

 

Puchar Dilettanti, półfinał, rewanż, 12.4.2017

Enrico Rocchi, 153 widzów

Ivrea – Lizzano, 0:1 (w. 4:4)

8’ Giovanni Marullo

 

Odnosimy minimalne zwycięstwo po szybko zdobytej bramce. Chcieliśmy pójść za ciosem, ale rywale dość umiejętnie się bronili, jeszcze wtedy nie wiedziałem, dlaczego. Gdy sędzia zakończył spotkanie po 90 minutach, ruszyłem do szatni w celu przygotowania chłopaków do dogrywki. Nagle jednak ujrzałem cieszących się przeciwników. Nie wiedziałem, o co chodzi, ale w końcu ktoś powiedział mi, że zadecydowały bramki zdobyte na wyjeździe.

-Na jakim znowu wyjeździe, skoro oba mecze były rozgrywane na neutralnym stadionie?! – Byłem wściekły, każdy bał się do mnie nawet zbliżyć.

Puchar Dilettanti okazał się być jednym wielkim absurdem. 2-zespołowe grupy, rzuty karne w fazie grupowej w przypadku remisu, dwumecze w fazie pucharowej na neutralnych stadionach i obowiązująca zasada bramek wyjazdowych. Wszystko to sprawia, że tych rozgrywek nie da się brać na poważnie. Naszą przygodę w tym pucharze kończymy na półfinale.

 

Fragagnano nie przegrało już od 6 spotkań, ale jego strata do wicelidera wynosi aż 9 punktów, więc raczej nie ma już co liczyć na baraże. W pierwszym meczu udało nam się odnieść zwycięstwo 5:1, ale nie liczę na powtórzenie tego wyniku. Jesteśmy po ciężkim meczu pucharowym, więc każdą zdobycz punktową przyjmiemy dziś z radością.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alberto Musardo – kontuzja (1 dzień)

Lorè – Lopetuso, Donvito, De Nitto (90’ Bruno), Marasco – Pizzolla, Pasquariello (74 De Santis) – Santese (86’ Pascale), Lamattina, Abate – Marullo

 

Eccellenza Puglia, 28/34, 15.4.2017

Sana Sofia, 291 widzów

Fragagnano [9] – Lizzano [10], 0:1

5’ Carmine Abate

 

Zdobywamy 3 punkty, które utrzymują nas przy życiu w walce o baraże. Świetnie weszliśmy w to spotkanie i to by było na tyle. Pozostała część meczu nie należała do najciekawszych. Gospodarze prowadzili grę, ale niewiele z tego wynikało, Lorè poradził sobie ze wszystkimi groźniejszymi uderzeniami. Statystyki jednoznacznie wskazują na Fragagnano, ale prawda jest taka, że rywale nie mieli za bardzo pomysłu na rozmontowanie naszej obrony.

Share this post


Link to post

Virtus Francavilla w ostatnich 5 meczach zdobyło 5 punktów, przez co skomplikowało sobie nieco drogę do strefy barażowej. W pierwszym spotkaniu przegraliśmy 1:2, będąc zespołem wyraźnie gorszym. Każdy mecz jest teraz dla nas kluczowy, bo – zakładając, że wygramy zaległe spotkania – nadal mamy cień szans na baraże.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Lorè – Lopetuso, Bruno (78’ Donvito), Nico, Marasco – Pizzolla, Pasquariello – Santese, De Santis (78’ Lamattina), Di Vietri (72’ Abate) – Marullo

 

Eccellenza Puglia, 29/34, 19.4.2017

Comunale, 330 widzów

Lizzano [8] – Virtus Francavilla [4], 2:2

2’ Nicola Pizzolla (kar.)

49’ Manuel Mancini

56’ Giovanni Marullo

60’ Francesco Capalbo

90+3’ Luciano Pasquariello

 

Remis po ciekawym meczu. W całym spotkaniu padło aż 29 strzałów, co tylko świadczy o poziomie tego widowiska. Dwukrotnie wyszliśmy na prowadzenie, więc remis jest małym rozczarowaniem, ale uczciwie trzeba przyznać, że to sprawiedliwy wynik. W tej chwili Virtus znajduje się na drugim miejscu i ma nad nami 7 „oczek” przewagi, przy czym rozegraliśmy jedno spotkanie mniej.

 

Novoli już od pół roku balansuje na granicy strefy barażowej (tej o utrzymanie) a bezpiecznym miejscem w tabeli. W szeregach rywali kontuzjowany jest Vito Sassanelli – zdobywca 29 bramek z 46 całej drużyny. W pierwszym meczu wygraliśmy 2:1, ale w obliczu absencji ich asa, tym razem liczymy na jeszcze więcej.

 

W następnym meczu nie zagrają: Luciano Pasquariello – zawieszenie (1 mecz)

Lorè – Lopetuso, De Nitto (71’ Donvito), Nico, Marasco – Pizzolla (46’ Greco), Recchia – Santese, De Santis, Abate (71’ Di Vietri) – Marullo

 

Eccellenza Puglia, 30/34, 22.4.2017

Toto Cezzi, 136 widzów

Novoli [14] – Lizzano [7], 2:1

11’ Alessio D’Imporzano

58’ Vincenzo De Santis

65’ Alessio D’Imporzano (kar.)

 

Przegrywamy po wyrównanym spotkaniu, jak widać Novoli to nie tylko Sassanelli. To bolesna wpadka, bo tak naprawdę mogliśmy jej uniknąć. Rywale zdobyli bramkę z rzutu rożnego i karnego, z kolei my marnowaliśmy wyborne sytuacje. W tym momencie nasza strata do strefy barażowej wynosi 9 punktów, więc wygląda na to, że marzenia o awansie musimy odłożyć na za rok.

Share this post


Link to post

Real Metapontino do niedawna mógł pochwalić się serią 6 meczów bez porażki, którą dopiero ostatnio przerwało Ostuni. Real traci do drugiego Grottaglie 6 punktów, ale spotkanie z nami jest meczem zaległym, więc to dla nich świetna okazja, aby zbliżyć się do strefy barażowej. W pierwszej rundzie przegraliśmy 1:2, choć uważam, że w niczym nie ustępowaliśmy naszym przeciwnikom.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Lorè – Lopetuso, Bruno, Nico, Marasco – Pizzolla (45+1’ Recchia), Pasquariello – Santese, De Santis (76’ Lamattina), Di Vietri (71’ Abate) – Marullo

 

Eccellenza Puglia, 31/34, 26.4.2017

Comunale, 158 widzów

Real Metapontino [6] – Lizzano [8], 1:2

31’ Pietro Carmelo Santese

32’ Francesco Morgante

38’ Vincenzo De Santis

 

Mamy 3 punkty, które przyszły nam z dużym trudem. O ile pierwsza połowa wyszła nam naprawdę nieźle, po przerwie graliśmy bardzo słabo. Gospodarze niemiłosiernie nas naciskali. Widać było, że mają o co grać. Wszystkie ich ataki spełzły jednak na niczym, bardzo umiejętnie się broniliśmy. Zmniejszamy stratę do Grottaglie do 6 punktów, choć zdajemy sobie sprawę, że niewiele nam to da.

 

Manduria niemal przez cały sezon zajmowała miejsce na samym dnie tabeli. W ostatnich tygodniach nastąpił jednak przełom – w ostatnich 4 meczach zdobyła 12 punktów, dzięki czemu awansowała na przedostatnie miejsce (przed Hellas Taranto) i wiele wskazuje na to, że wystąpi w barażach o utrzymanie. W pierwszym meczu odnieśliśmy skromne zwycięstwo 1:0.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Lorè – Lopetuso, De Nitto, Donvito, Marasco – Pizzolla, Pasquariello (73’ Recchia) – Santese, De Santis (73’ Lamattina), Abate (73’ Di Vietri) – Marullo

 

Eccellenza Puglia, 32/34, 29.4.2017

Comunale, 293 widzów

Lizzano [7] – Manduria [17], 2:2

5’ Nicola Pizzolla (kar.)

15’ Christopher Basso

33’ Cristian Barillari (kar.)

87’ Simone Recchia

 

Ratujemy remis w końcówce meczu. Być może słowo „ratujemy” nie jest właściwe, bo sprawiliśmy dziś dużo lepsze wrażenie niż rywal. 3 dni temu byliśmy pod ostrzałem, broniąc prowadzenia, a teraz sytuacja była zgoła odmienna. Punkt uratował nam rezerwowy Recchia niezłym strzałem z dystansu. Strata do Grottaglie nadal wynosi 6 „oczek”, co definitywnie przekreśla nasze szanse na baraże.

Share this post


Link to post

Grunt, że nie było walki o utrzymanie :)   Teraz pora na krok naprzód po wakacjach! :)

Share this post


Link to post

kubilaj2 - To nasz drugi sezon w Eccellenzy :P

Ralf - O progres będzie coraz ciężej. W zeszłym roku zawodnicy, którzy mogliby podnieść nasz poziom, omijali nas szerokim łukiem. Jeśli to się powtórzy to średnio widzę nadchodzący sezon.

 

Sporting Altamura 2 miesiące temu był liderem rozgrywek, ale ostatnie 6 spotkań (4 punkty) sprawiło, że może teraz liczyć co najwyżej na baraże, w tym momencie traci punkt do Grottaglie. W pierwszej rundzie wygraliśmy 1:0, choć było to dość szczęśliwe zwycięstwo.

 

W następnym meczu nie zagrają: Nicola Pizzolla – zawieszenie (1 mecz)

Lorè – Lopetuso, Bruno (80’ De Nitto), Nico (74’ Marinelli), Marasco – Pasquariello, Recchia – Santese, De Santis (74’ Lamattina), Abate – Marullo

 

Eccellenza Puglia, 33/34, 3.5.2017

Comunale, 301 widzów

Lizzano [8] – Sporting Altamura [3], 2:1

9’ Emanuele Mastrangelo

12’ Giovanni Marullo

90+3’ Vincenzo Lamattina

 

W końcówce poprzedniego meczu uratowaliśmy remis, tym razem wydarliśmy 3 punkty. Słabo weszliśmy w to spotkanie, ale nasza odpowiedź była natychmiastowa. Przez resztę meczu przeważaliśmy, ale marnowaliśmy świetne sytuacje, byliśmy strasznie niecelni (4 celne uderzenia na 22 próby). Z ratunkiem przybył nam Lamattina (czyli znowu rezerwowy), który technicznym strzałem pokonał bramkarza rywali. Tym oto sposobem Sporting stracił szansę na baraże.

 

Ostatni mecz sezonu zagramy przeciwko Bitonto. Drużyna ta ma za sobą kiepski sezon. Rok temu grała w barażach o awans, teraz skończy w środku tabeli, wszystko przez fatalną wiosnę. W pierwszej rundzie zremisowaliśmy 2:2 po bardzo ciekawym spotkaniu.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Lorè – Lopetuso, Marinelli, Nico, Marasco – Pizzolla, Pasquariello (52’ Grecco) – Santese, De Santis (52’ Lamattina), Di Vietri (67’ Abate) – Marullo

 

Eccellenza Puglia, 34/34, 6.5.2017

Città Degli Ulivi, 897 widzów

Bitonto [11] – Lizzano [5], 3:2

12’ Matteo Longo

28’ Marco Marinelli

35’ Giovanni Marullo

52’ Matteo Longo

67’ Matteo Longo

 

Przegrywamy w ostatnim meczu sezonu, ale nie robimy z tego dramatu. To było naprawdę ciekawe spotkanie, kolejne już przeciwko Bitonto. Oba zespoły postawiły na ofensywę i po prostu wygrała drużyna skuteczniejsza. Przy lepszej celności mogliśmy pokusić się o zwycięstwo, które dałoby nam 4. miejsce na koniec sezonu. W obliczu porażki kończymy 2 pozycje niżej.

 

Tabela na koniec sezonu.

 

-Kończycie sezon na 6. miejscu. Jesteście z tego zadowoleni?

-Jak najbardziej. To poprawa o 3 lokaty względem ubiegłego roku, w dodatku zdobyliśmy 6 punktów więcej. Mamy się więc z czego cieszyć.

-Przed sezonem wspominał pan o awansie, a jednak nie udało wam się tego osiągnąć.

-To prawda, ale nie uważam, że brak awansu czyni ten sezon straconym. Wykonaliśmy w tym roku olbrzymi progres na wielu płaszczyznach. W takim tempie awans jest kwestią roku lub dwóch.

-Czego więc zabrakło do awansu?

-Lepszego początku. Po 12 meczach mieliśmy na koncie zaledwie 9 punktów. Gdybyśmy lepiej wystartowali, do samego końca bilibyśmy się o baraże i kto wie, być może udałoby nam się je osiągnąć.

-Z pozytywnych aspektów, należy was pochwalić za występy w pucharach.

-Przede wszystkim uważam, że cały sezon był pozytywny, nie tylko puchary. Trzeba jednak przyznać, że poszło nam w nich bardzo dobrze. Zdobyty Puchar Eccellenza Puglia i półfinał Pucharu Dilettanti to świetne wyniki. Trochę szkoda nam tego drugiego, zostaliśmy tam bardzo skrzywdzeni przez przepisy. Te były jednak równe dla wszystkich, więc przyjmujemy to „na klatę”, postaramy się odbić to sobie w przyszłym sezonie.

Share this post


Link to post

Podsumowanie kadry:

Bramkarz:

Antonio Lorè – (20l./ITA) (47/65/10/0/6.78) - Rok temu było nieco lepiej, co nas trochę martwi. 10 czystych kont w 47 spotkaniach to słaby wynik. Nasza obrona jest daleka od idealnej, ale Antonio również miał słabsze chwile. Mam nadzieję, że od teraz będzie tylko lepiej. Wystąpił w każdym spotkaniu.

 

Obrońcy:

Francesco Lopetuso – (21l./ITA) (40/0/6/2/6.77) – Raz było lepiej, raz gorzej. Oczekuję jednak od niego nieco więcej, bo to między innymi jego gra dała nam awans do Eccellenzy, a teraz brakuje nam jego klasy na lewej stronie.

Salvatore Bruno – (24l./ITA) (25(3)/2/2/1/6.90) – Lepsze występy przeplatał ze słabszymi, czyli był uosobieniem całej naszej obrony w tym sezonie. Salvatore musi ustabilizować formę, bo bez tego możemy tylko pomarzyć o awansie.

Alessandro Nico – (25l./ITA) (23(2)/1/1/0/6.80) – Alessandro wykonał kawał dobrej roboty, niejednokrotnie był liderem naszej defensywy. Przyszedł do nas niedługo po inauguracji, więc ominął okres przygotowawczy. Mam nadzieję, że skoro jest już zgrany z ekipą, pokaże jeszcze więcej.

Luigi Marasco – (20l./ITA) (39/2/2/3/6.93) - Duży progres, właśnie tego oczekiwaliśmy. Luigi nawiązał do czasów gry w Promozione, kiedy to był dla nas motorem napędowym na prawej stronie. Spisał się naprawdę dobrze, a przecież wciąż jest młody i może się jeszcze bardzo rozwinąć.

Alberto Musardo – (26l./ITA) (7(1)/0/0/0/6.55) – Duże rozczarowanie, choć na pewno nie pomogła mu kontuzja, która wykluczyła go z gry na 3 miesiące. Alberto wyraźnie przegrał rywalizację z Lopetuso, choć nie wiadomo, jak by się potoczyła, gdyby nie poważny uraz.

Michele De Nitto – (30l./ITA) (23(4)/1/0/0/6.74) – Jest pewien regres względem ubiegłego roku. Michele zaczyna wyraźnie przegrywać rywalizację z pozostałymi obrońcami. W tym momencie jest pierwszym zawodnikiem do odejścia, w przypadku przybycia nowego defensora.

Marco Marinelli – (34l./ITA) (14(5)/1/0/1/6.70) – Marco nadal daje radę jako zmiennik i to pomimo wieku. Nie wiem, jak długo zdoła utrzymać ten poziom, ale nie mam nic przeciwko, aby nadal służył nam swoim doświadczeniem.

Lamine Fabrice Diallo – (35l./SEN) (2(5)/1/0/0/0/6.79) - Lamine wieku nie oszuka, lepszy już nie będzie, ale nadal może być przydatny jako zmiennik i właśnie w tej roli go widzimy.

Emanuele Donvito – (29l./ITA) (9(4)/0/0/0/6.81) – Przyszedł w trakcie sezonu i nie zawiódł. Uważam go za wysokiej klasy zmiennika, co nie zmienia faktu, że dobrze byłoby zakontraktować jakiegoś środkowego defensora.

Luca Negro – (25l./ITA) (6(1)/0/1/0/6.63) – Nie grał zbyt wiele, ale nie mogło być inaczej, Marasco spisywał się po prostu za dobrze. Luca jest niezłym materiałem na zmiennika i w tej chwili nie może liczyć na więcej.

 

Środkowi pomocnicy:

Nicola Pizzolla – (35l./ITA) (34(3)/9/5/2/6.86) – Nicola nadal to ma. Świetnie spisuje się w środku pola, to prawdziwy walczak. Nie czuję się jednak zbyt pewnie, opierając naszą pomoc na 35-letnim zawodniku. Dopóki gra jak gra, świetnie. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie potrwa to wiecznie.

Luciano Pasquariello – (24l./ITA) (41(2)/3/2/2/6.70) – Duży regres, to bardzo niepokojące. Spodziewałem się po nim nieco więcej, w wielu momentach znikał na boisku i graliśmy w osłabieniu. Śmiem twierdzić, że gdyby grał tak jak rok temu, mielibyśmy baraże.

Simone Recchia – (20l./ITA) (12(9)/1/0/1/6.59) – Simone raczej spełnił nasze oczekiwania. Miał być wartościowym zmiennikiem i dał sobie radę, choć nie wiem, czy nadaje się do drużyny z aspiracjami na awans.

Martin Greco – (20l./ITA) (5(9)/0/2/0/6.54) – Jak wyżej. Szału nie było, ale nie jest dla nas kluczowym zawodnikiem. Stanowi chwilę wytchnienia dla Nicoli i Luciano. Jak na razie nie zasłużył sobie na większą rolę.

 

Ofensywni pomocnicy:

Pietro Carmelo Santese – (19l./ITA) (42(3)/14/13/4/6.93) – Renesans formy, na to liczyłem. Pietro grał tak jak 2 lata temu, a może nawet i lepiej, biorąc pod uwagę fakt, że teraz znajdujemy się poziom wyżej. Wkroczył na bardzo dobre tory i mam nadzieję, że będzie kontynuował swoją podróż tą drogą.

Vincenzo De Santis – (19l./ITA) (23(3)/3/6/2/6.81) – Przyszedł w trakcie sezonu, co było strzałem w „10”. Z miejsca stał się ważnym zawodnikiem i nie mogę się doczekać, co pokaże, gdy przepracuje z drużyną okres przygotowawczy.

Alessandro Di Vietri – (20l./ITA) (28(7)/5/8/1/6.79) – Bardzo niemiłe zaskoczenie. Rok temu był naszą gwiazdą, ratownikiem w połowie sezonu. Teraz nagle obniżył loty i w niczym nie przypominał zawodnika sprzed roku. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy dołek formy, bo potrzebujemy go w najwyższej dyspozycji.

Carmine Abate – (21l./ITA) (19(20)/8/8/4/6.91) – O wiele lepiej niż rok temu. Wreszcie przypomniał sobie, jak potrafił grać w Promozione. Z tak prezentującym się Carmine wierzę, że możemy awansować do Serie D.

Vincenzo Lamattina – (23l./ITA) (7(24)/4/1/1/6.68) – Vincenzo ma pretensje, że nie gra w pierwszej drużynie, ale w tym momencie nie ma szans w rywalizacji z De Santisem. Jako zmiennik jest jednak bardzo wartościowy, więc mam nadzieję, że uda nam się znaleźć wspólny język.

Vincenzo Modesto – (28l./ITA) (5(4)/0/0/0/6.53) – Santese wrócił do formy, więc Vincenzo gra mniej, to oczywiste. Nadal jednak bardzo go cenię i chcę go w naszej drużynie jako zmiennika.

Edgardo Vozza – (26l./ITA) (3(2)/3/0/1/6.86) – Pojedyncze występy to wszystko, na co może w tej chwili liczyć. Abate i Di Vietri są poza jego zasięgiem.

Andrea Pascale – (17l./ITA) (6(12)/1/1/0/6.58) – Został ściągnięty do pierwszej drużyny z powodu wymogów dotyczących młodzieżowców. Andrea nie może liczyć na pierwszy skład, ale w pełni nam wystarczy, gdy czasem wejdzie na boisku i nie będzie zbytnio przeszkadzał reszcie kolegów.

 

Napastnicy:

Giovanni Marullo – (26l./ITA) (31(1)/15/5/5/6.86) – Rok temu było dużo lepiej. 15 bramek to nie tak mało, ale trzeba pamiętać, że gramy na jednego napastnika i powinien on notować lepsze statystyki. Obawiam się, że Giovanni lepszy już nie będzie i pozostanie nam szukać nowego napastnika.

Antonio Prezioso – (21l./ITA) (13(8)/3/3/0/6.59) – Przyszedł jako zmiennik i potwierdził, że nie myliłem się co do niego. Wykręcił kiepskie liczby jak na napastnika, więc nic dziwnego, że jedyne, na co może liczyć w przyszłym sezonie, to ławka.

 

Jeśli chodzi o baraże o utrzymanie, w lidze utrzymały się Novoli (3:1 z Mandurią) oraz Vieste (2:0 po dogrywce z Salento F. Leverano). O awans biło się Grottaglie, ale już w półfinale przegrało 0:2 z Venafro.

 

Piłkarzem roku według kibiców został Pietro Carmelo Santese (51% głosów). Dalsze miejsca zajęli Luigi Marasco (20%) i Carmine Abate (17%). To dla Pietro drugie takie wyróżnienie.

Share this post


Link to post

Pierwszego dnia okna transferowego dołączył do nas Simone Alessio Rizzuto. Wychowanek Noceriny nie dostał nigdy szansy w Serie C, jedynie rok temu rozegrał parę występów w Promozione w barwach Realu San Giorgio. Simone został sprowadzony jako konkurent dla Lopetuso, gdyż Musardo po kontuzji nadal nie odzyskał dawnej formy.

 

Lorè – Rizzuto (46’ Lopetuso), Nico (46’ Marinelli), Bruno (46’ Donvito), Marasco (46’ Negro) – Pizzolla (46’ Greco), Pasquariello (46’ Recchia) – Santese (46’ Modesto), De Santis (46’ Lamattina), Di Vietri (46’ Abate) – Marullo (9’ Prezioso)

 

Mecz towarzyski, 17.7.2017

Comunale

Lizzano – Lizzano U-20, 4:1

21’ Luciano Pasquariello

45+3’ Giovanni Pio Lanzillotti

53’ Vincenzo Lamattina

66’ Antonio Prezioso

71’ Vincenzo Modesto

 

Efektowna gra i pewna wygrana nad naszymi juniorami. Trzeba jednak spojrzeć prawdzie w oczy – wynik nie mógł być inny, wręcz powinien być jeszcze lepszy. Tradycyjny sparing za nami, ale dopiero następne mecze pokażą, w którym miejscu obecnie się znajdujemy.

 

W środku tygodnia dokonaliśmy historycznego wzmocnienia. Jest ono historyczne, ponieważ to pierwsze w historii Lizzano wypożyczenie. Faton Gjata to bardzo utalentowany golkiper, którego użyczyła nam Cosenza (Serie C). Faton prezentuje naprawdę przyzwoity poziom, pomoże nam spełnić wymogi odnośnie młodzieżowca i będzie alternatywą dla przeciętnego ostatnio Lorè. Z jego przyjściem wiążą się same plusy.

 

Gjata (46’ Lorè) – Rizzuto (46’ Lopetuso), Nico (46’ Marinelli), Bruno (46’ Donvito), Marasco (46’ Negro) – Pizzolla (46’ Greco), Pasquariello (46’ Recchia) – Santese (46’ Modesto), De Santis (46’ Lamattina), Di Vietri (46’ Abate) – Marullo (46’ Prezioso)

 

Mecz towarzyski, 22.7.2017

Comunale, 350 widzów

Lizzano – Avellino, 2:4

7’ Andrea Arrighini

17’ Josh Brillante

24’ Marcello Trotta

57’ Antonio Prezioso

58’ Marcello Trotta

84’ Antonio Prezioso

 

W kolejnym sparingu znacznie podnieśliśmy sobie poprzeczkę. Avellino od 4 lat z powodzeniem występuje w Serie B, więc porażka 2:4 nie jest żadnym wstydem. Stworzyliśmy ciekawe widowisko, które mogło podobać się kibicom. Pomimo porażki, ten mecz wlał sporo optymizmu w nasze szeregi, bo pokazaliśmy, że możemy rywalizować z o wiele bardziej renomowanymi zespołami.

 

Gjata (46’ Lorè) – Rizzuto (46’ Lopetuso), Nico (46’ Marinelli), Bruno (46’ Donvito), Marasco (46’ Negro) – Pizzolla (46’ Greco), Pasquariello (46’ Recchia) – Santese (46’ Modesto), De Santis (46’ Lamattina), Di Vietri (46’ Abate) – Marullo (46’ Prezioso)

 

Mecz towarzyski, 29.7.2017

Comunale, 88 widzów

Lizzano – Matino, 4:0

4’ Salvatore Bruno

46’ Antonio Prezioso

65’ Antonio Prezioso

68’ Antonio Prezioso

 

Pewna wygrana. Mecze z Matino są już tradycją. Rok temu wygraliśmy 2:1, więc możemy mówić o pewnym postępie. Bardzo pozytywnie zaskakuje nas Prezioso. Życzyłbym sobie, aby utrzymał tę formę nieco dłużej niż do końca sierpnia, ale obawiam się, że to niemożliwe.

 

Gjata (46’ Lorè) – Rizzuto (46’ Lopetuso), Nico (46’ Marinelli), Bruno (46’ Donvito), Marasco (46’ Negro) – Pizzolla (46’ Greco), Pasquariello (46’ Recchia) – Santese (46’ Modesto), De Santis (46’ Lamattina), Di Vietri (46’ Abate) – Marullo (46’ Prezioso)

 

Mecz towarzyski, 5.8.2017

Comunale, 93 widzów

Lizzano – Pomarico, 5:2

12’ Alessandro Di Vietri

13’ Giovanni Marullo

48’ Federico Caprioli

50’ Vincenzo Modesto

58’ Antonio Prezioso

73’ Achille Silvestro

77’ Simone Recchia

 

Tak samo jak w przypadku Matino, Pomarico również jest już naszym tradycyjnym przeciwnikiem. 2 lata temu wygraliśmy 4:0, rok temu 4:1, a teraz 5:2. Nasza skuteczność przeciwko tej drużynie zawsze jest niezła i pozostaje mieć nadzieję, że uda nam się przełożyć to na ligę.

 

Gjata (46’ Lorè) – Rizzuto (46’ Lopetuso), Nico (46’ Marinelli), Bruno (46’ Donvito), Marasco (46’ Negro) – Pizzolla (46’ Greco), Pasquariello (46’ Recchia) – Santese (46’ Modesto), De Santis (46’ Lamattina), Di Vietri (46’ Abate) – Marullo (46’ Prezioso)

 

Mecz towarzyski, 12.8.2017

Comunale, 88 widzów

Lizzano – Ruffano, 7:1

17’ Luciano Pasquariello

23’ Vincenzo De Santis

32’ Michelangelo Strippoli (sam.)

38’ Giovanni Marullo

44’ Gianpaolo Rossetti

59’ Simone Recchia

77’ Vincenzo Lamattina

86’ Emanuele Donvito

 

Kolejna wysoka wygrana. Ruffano gra 2 ligi niżej, więc zwycięstwo było naszym obowiązkiem. Pokazaliśmy dziś naprawdę wysoką skuteczność i mam tylko nadzieję, że ta nagle nie wyparuje z początkiem sezonu.

 

Gjata (46’ Lorè) – Rizzuto (46’ Lopetuso), Nico (46’ Marinelli), Bruno (46’ Donvito), Marasco (43’ Negro) – Pizzolla (46’ Greco), Pasquariello (46’ Recchia) – Santese (46’ Modesto), De Santis (46’ Lamattina), Di Vietri (46’ Abate) – Prezioso (46’ Vozza)

 

Mecz towarzyski, 19.8.2017

Comunale, 76 widzów

Lizzano – Pezze, 3:0

20’ Pietro Carmelo Santese

64’ Vincenzo Modesto (kar.)

90+3’ Marco Marinelli

 

Pewna wygrana w ostatnim sparingu. To była totalna dominacja, ale właśnie tego oczekiwaliśmy. Skończyło się na 3 trafieniach, co nie jest złym wynikiem, ale nie mielibyśmy nic przeciwko, gdybyśmy zdobyli tych bramek nieco więcej.

 

-Seria sparingów już za wami. Jak pan ją ocenia?

-Jak najbardziej pozytywnie. Same zwycięstwa i porażka po wyrównanej walce z zespołem z Serie B. Więcej chyba nie trzeba dodawać.

-Czy to jest ten sezon, w którym uda się wam awansować?

-Konkurencja jest duża, więc ciężko wyrokować. Wiemy tylko, że jeśli uda nam się przełożyć formę ze sparingów na ligę, będziemy liczyć się w grze o awans.

-Podobnie jak przed rokiem, nie poczyniliście zbyt wielu transferów. Czy jest pan zadowolony z obecnej kadry?

-Cóż, uważam, że zawsze może być lepiej, ale biorąc pod uwagę naszą pozycję negocjacyjną, należy się cieszyć z tego, co mamy. Poza tym z roku na rok gramy coraz lepiej, więc zmiany niekoniecznie są potrzebne.

-Co będzie waszym głównym celem? Liga czy puchary?

-Każdy następny mecz. Chcemy wygrywać wszystko, to tyle. Gdyby ktoś jednak kazałby nam wygrać, to wolimy ligę, bo żaden puchar nie zagwarantuje nam utrzymania lub awansu.

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...