Jump to content
steken

Niewdzięczna znajomość

Recommended Posts

Biancoscudati Padova to jedna z najlepszych drużyn ligi, a na własnym obiekcie jest zdecydowanie najlepsza. W pierwszym meczu polegliśmy 0:2. Miewaliśmy już mecze, w których niespodziewanie punktowaliśmy, ale teraz graniczy to z cudem.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Gjata – Llaves, Cotroneo, Foschi, Valentini – Pizzolla (78’ Lamattina), De Santis – Santese (68’ Salcino), Dell’Aversana, Di Vietri – Garibaldi (46’ Marullo)

 

Serie C/C, 23/38, 18.2.2020

Euganeo, 436 widzów

Biancoscudati Padova [2] – Lizzano [15], 2:0

8’ Giovanni Lombardi (kar.)

39’ Niko Bianconi

 

Pewna wygrana gospodarzy. To spotkanie od początku nie układało się po naszej myśli. Szybki rzut karny ustawił ten mecz, od tamtej pory rywale bezpiecznie kontrolowali grę, nie pozwalając nam przy tym na zbyt wiele. Ten wynik nie jest jednak dla nikogo zaskoczeniem, wygrała drużyna o kilka klas lepsza.

 

Melfi wygrało 3 ostatnie spotkania, w wyniku czego znajduje się w środku tabeli i nadal zachowuje szanse na baraże, choć traci do nich 6 punktów. W pierwszym meczu wygraliśmy 1:0, zdobywając bramkę w doliczonym czasie gry.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Gjata – Llaves, Cotroneo (83’ Foschi), Archidiacono, Valentini – Pizzolla, Notarfonso – Santese (62’ Salcino), Dell’Aversana (77’ Lamattina), Di Tullio – Garibaldi

 

Serie C/C, 24/38, 22.2.2020

Comunale, 350 widzów

Lizzano [15] – Melfi [7], 3:2

45’ José Carlos Llaves

51’ Michele Maccari (kar.)

72’ Achille Coser (sam.)

89’ Angelo Salcino

90+1’ Nicholas Caruso

 

Wygrywamy po świetnym spotkaniu. Pierwsza połowa nie należała do najciekawszych. Brakowało dobrych sytuacji, ale nie przeszkodziło nam to w zdobyciu bramki. Po przerwie trwała wymiana ciosów, która zakończyła się dla nas szczęśliwie. Prawda jest jednak taka, że przy lepszej skuteczności mogliśmy zamknąć ten mecz wcześniej i nie martwić się o wynik w doliczonym czasie gry. Najważniejsze, że mamy 3 punkty, które utrzymują nas nad strefą barażową.

Share this post


Link to post

Panie, co u Wojciecha? :-k 

  • Like 1

Share this post


Link to post

Cały czas czekam, żeby ruszyć z fabułą, ale to jest trochę zależne od naszych wyników.

 

HinterReggio notuje fatalną passę 12 meczów bez zwycięstwa. Jedynie beznadziejna postawa Morolo ratuje ich przed bezpośrednim spadkiem, choć gry w barażach już raczej nie unikną. W pierwszym meczu zremisowaliśmy 2:2, dwukrotnie tracąc prowadzenie.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Gjata – Llaves, Cotroneo (88’ Foschi), Archidiacono, Valentini – Pizzolla, Notarfonso (88’ Lamattina) – Salcino, Dell’Aversana (88’ Ledesma), Di Vietri – Garibaldi

 

Serie C/C, 25/38, 26.2.2020

Ravagnese, 622 widzów

HinterReggio [19] – Lizzano [15], 0:4

47’ Simone Dell’Aversana

59’ Nicolò Cotroneo

70’ Cosimo Garibaldi

88’ Francesco Notarfonso

 

Wygrywamy po świetnym meczu, to zdecydowanie nasz najlepszy występ w tym sezonie. Przeważaliśmy przez całe spotkanie, choć bramki nadeszły dopiero po przerwie. Wreszcie z dobrej strony pokazali się Notarfonso i Dell’Aversana, miejmy tylko nadzieję, że nie był to jednorazowy wyskok.

 

Tabela po 25 kolejkach.

 

Salernitana znajduje się w strefie barażowej (górnej), ale to wszystko, na co może liczyć, patrząc na jej stratę do liderującego Biancoscudati (15 punktów). W pierwszym meczu przegraliśmy 0:3 po jednostronnym spotkaniu.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Gjata – Llaves, Cotroneo (71’ Archidiacono), Foschi, Valentini – Pizzolla, De Santis – Santese (77’ Salcino), Ledesma (66’ Dell’Aversana), Di Tullio – Garibaldi

 

Serie C/C, 26/38, 29.2.2020

Comunale, 350 widzów

Lizzano [12] – Salernitana [4], 2:2

44’ Jacopo Vittori

45+2’ Nicola Pizzolla (kar.)

46’ Matteo Di Tullio

66’ Antonio Rozzi

 

Bardzo cenny remis. Końcówka pierwszej połowy była naprawdę szalona, tak samo jak początek drugiej. Goście przeważali w statystykach, co nie zmienia faktu, że mamy czego żałować, bo bramka na 2:2 była efektem fatalnego błędu naszej obrony. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy dziś wygrać, choć byłby to bardzo niesprawiedliwy rezultat z perspektywy naszych rywali.

 

W „Jedenastce Tygodnia Włoskiej Serie C/C” znalazł się Michele Valentini.

Share this post


Link to post

Panie steken, my też czekamy na fabułę ;)

Share this post


Link to post

Virtus Verona znajduje się w tabeli bezpośrednio pod nami. Oba zespoły notują ostatnio niezłe wyniki, choć wciąż nie mogą czuć się bezpiecznie, walka o utrzymanie trwa w najlepsze. W pierwszym meczu udało nam się wygrać 2:0.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Gjata – Llaves, Cotroneo, Archidiacono, Valentini – Pizzolla, Notarfonso (82’ De Santis) – Santese (77’ Salcino), Dell’Aversana, Di Vietri – Garibaldi (82’ Marullo)

 

Serie C/C, 27/38, 7.3.2020

Gavagnin – Nocini, 308 widzów

Virtus Verona [14] – Lizzano [13], 2:1

4’ Andrea Chimenti

54’ Idrissa Camara

83’ Giovanni Marullo

 

Przegrywamy w słabym stylu. Gospodarze zaprezentowali się od nas o kilka klas lepiej. Do głosu doszliśmy dopiero w końcówce („wejście smoka” zaliczył Marullo), ale nie było nas już stać na więcej. Po 3 udanych spotkaniach przyszło duże rozczarowanie, zarówno wynikiem jak i stylem.

 

Barletta przegrała 3 ostatnie spotkania, przez co straciła nieco dystansu do lidera, ale nadal znajduje się w strefie barażowej. W pierwszym meczu przegraliśmy 2:3, ale nasza gra była o wiele gorsza niż wynik.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Gjata – Llaves, Cotroneo, Foschi (72’ Archidiacono), Valentini – Pizzolla (72’ Notarfonso), De Santis – Santese, Lamattina (72’ Dell’Aversana), Di Vietri – Garibaldi

 

Serie C/C, 28/38, 15.3.2020

Comunale, 350 widzów

Lizzano [14] – Barletta [4], 0:1

17’ Patrick Cutrone

 

Minimalna porażka. Bardzo nam szkoda tego meczu, bo zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze, nawet delikatnie przeważaliśmy w statystykach. Przegraliśmy jednak w tej najważniejszej, a wszystko przez skuteczność, nic innego. Zagraliśmy dziś w zestawieniu podobnym do tego z Serie D i wyglądało to całkiem nieźle. Być może wszystkie transfery ofensywne przed sezonem okażą się niepotrzebne.

Share this post


Link to post

Castiglione nie wygrało już od 6 spotkań, przez co traci do nas aż 7 punktów. To dla nich ostatnia szansa, aby włączyć się do walki o bezpośrednie utrzymanie. W pierwszym meczu padł między nami bezbramkowy remis.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Gjata – Llaves, Cotroneo (90+3’ Foschi), Archidiacono, Valentini – Pizzolla, Notarfonso (56’ De Santis) – Salcino, Dell’Aversana (85’ Lamattina), Di Tullio – Galibardi

 

Serie C/C, 29/38, 18.3.2020

Ugo Lusetti – San Pietro, 211 widzów

Castiglione [17] – Lizzano [14], 2:2

13’ Nicola Pizzolla

15’ Angelo Salcino

55’ Giuliano Fantinel

90+3’ Michele Di Maggio

 

Tracimy 2 punkty w ostatniej akcji meczu. Zagraliśmy dziś bardzo słabo. Wyszedł nam tylko pierwszy kwadrans, reszta meczu to ofiarna obrona prowadzenia. Długo nam się to udawało, skapitulowaliśmy jednak 10 minut po przerwie i w samej końcówce, gdy zabrakło nam już sił. Ten remis bardzo boli, choć z przebiegu gry nie zasłużyliśmy nawet na punkt.

 

Lanciano nie przegrało już od 14 spotkań, zdobyło w tym czasie aż 34 punkty. Drużyna ta jako jedyna walczy jeszcze z Biancoscudati o wygranie ligi. W pierwszym meczu przegraliśmy 0:3 i patrząc na formę obu zespołów, nie możemy teraz liczyć na jakikolwiek inny wynik.

 

W następnym meczu nie zagrają: Francesco Notarfonso – kontuzja (3 tyg.)

Gjata – Llaves, Foschi, Archidiacono, Valentini – Pizzolla (68’ Ledesma), De Santis – Santese, Lamattina (79’ Dell’Aversana), Di Vietri – Garibaldi (73’ Marullo)

 

Serie C/C, 30/38, 21.3.2020

Comunale, 350 widzów

Lizzano [14] – Lanciano [2], 0:2

44’ Lorenzo Lucciarini

90+3’ Leandro Martínez

 

Przegrywamy, ale wstydu nie przynieśliśmy. Podjęliśmy walkę i potrafiliśmy zagrozić rywalom, choć oni robili to dużo częściej. Miewaliśmy już mecze, które wygraliśmy w o wiele gorszym stylu, więc nie załamujemy rąk – jeśli utrzymamy ten poziom, zdobędziemy jeszcze sporo punktów.

 

Tabela po 30 kolejkach.

Share this post


Link to post

Przed nami sporo spotkań z dołem tabeli. Zobaczymy, co da się zrobić. :) 

 

Ischia w poprzedniej kolejce wygrała swoje spotkanie, spychając nas do strefy barażowej. W pierwszym meczu przegraliśmy 0:1, tracąc bramkę w samej końcówce meczu. Teraz czeka nas bardzo ważne spotkanie, nie możemy go przegrać.

 

W następnym meczu nie zagrają: Francesco Notarfonso – kontuzja (1-2 tyg.), Nicola Pizzolla – zawieszenie (1 mecz)

Gjata – Llaves, Cotroneo, Archidiacono (83’ Foschi), Valentini – De Santis, Dell’Aversana – Santese (78’ Salcino), Lamattina (46’ Ledesma), Di Vietri – Garibaldi

 

Serie C/C, 31/38, 28.3.2020

Vincenzo Mazzella, 1 310 widzów

Ischia [15] – Lizzano [16], 1:2

28’ Vincenzo Lamattina

30’ Vincenzo Lamattina

78’ Massimo Baiano

 

Arcyważne zwycięstwo po słabiutkiej grze. Właśnie o takich meczach wspominałem po ostatniej kolejce – potrafimy je wygrać, grając totalną „padakę”. O naszym zwycięstwie zadecydował genialny Lamattina i fatalna celność rywali – tylko 3 ich uderzenia (z 18) były celne.

 

W „Jedenastce Tygodnia Włoskiej Serie C/C” znalazł się Vincenzo Lamattina.

W „Jedenastce Miesiąca Włoskiej Serie C/C” znalazł się Michele Valentini.

 

Morolo jest już „jedną nogą” w Serie D, nie wygrało w lidze od 20 spotkań. Mało tego, zdobyło w tym czasie zaledwie punkt. W pierwszym meczu zwyciężyliśmy 2:1. 3 punkty są teraz naszym obowiązkiem, nie bierzemy pod uwagę innego scenariusza.

 

W następnym meczu nie zagrają: Francesco Notarfonso – kontuzja (3-9 dni)

Gjata – Llaves, Cotroneo, Archidiacono, Valentini – Pizzolla, De Santis – Santese (77’ Salcino), Lamattina (77’ Dell’Aversana), Di Tullio – Garibaldi (77’ Marullo)

 

Serie C/C, 32/38, 1.4.2020

Comunale, 350 widzów

Lizzano [13] – Morolo [20], 3:2

37’ Vincenzo Maria Cirillo

50’ Nicola Pizzolla (kar.)

58’ Nicolò Cotroneo

71’ Cosimo Galibardi

82’ Vincenzo Maria Cirillo

 

Zadanie wykonane, w pełni zasłużone zwycięstwo. Padło dziś aż 5 trafień, ale spotkanie nie stało na zbyt wysokim poziomie, niemal każdy celny strzał zakończył się bramką. Okazaliśmy się lepsi w tej wymianie ciosów. Atakowaliśmy nieco częściej i znalazło to odzwierciedlenie w wyniku. Oddalamy się od strefy barażowej na 6 punktów, a do zdobycia pozostało ich 18.

Share this post


Link to post

Już miałem napisać, żebyś się wziął i wział, bo normalnie zara się zestresuje, że spadniesz!!

Share this post


Link to post

Za ciężko pracowaliśmy, żeby już po roku spaść. :P

 

Tuttocuoio wyprzedza nas w tabeli minimalnie lepszym bilansem bramek. To ważne spotkanie, bo wygrany może zapewnić sobie ogromny komfort w rywalizacji o utrzymanie. W pierwszym meczu przegraliśmy 0:1 po wyrównanej grze.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Gjata – Llaves, Cotroneo, Archidiacono (56’ Foschi), Valentini – Pizzolla, De Santis – Santese (83’ Salcino), Lamattina (77’ Dell’Aversana), Di Vietri – Garibaldi

 

Serie C/C, 33/38, 8.4.2020

Libero Masini, 315 widzów

Tuttocuoio [12] – Lizzano [13], 2:1

23’ Luca Cattaneo

60’ Alessandro Mainardi (sam.)

90’ Thomas Campani

 

Tracimy punkt w końcówce meczu. Trzeba jednak przyznać, że gospodarze zasłużyli dziś na zwycięstwo. Spisaliśmy się bardzo przeciętnie. Trafiliśmy po zamieszaniu z rzutu rożnego, a sami powinniśmy stracić o wiele więcej bramek, ale dobry mecz rozegrał Gjata. Najszybciej to spotkanie możemy podsumować w taki sposób – słaby wynik w słabym stylu.

 

Santarcangelo lepsze mecze przeplata ze słabszymi, w wyniku czego znajduje się w środku tabeli i wiele wskazuje na to, że tak pozostanie już do końca sezonu. W pierwszym meczu padł między nami bezbramkowy remis.

 

W następnym meczu nie zagrają: José Carlos Llaves – zawieszenie (1 mecz)

Gjata – Porto, Cotroneo, Archidiacono, Valentini – Pizzolla, De Santis – Santese (81’ Salcino), Lamattina (72’ Dell’Aversana), Di Vietri (75’ Di Tullio) – Garibaldi

 

Serie C/C, 34/38, 19.4.2020

Comunale, 350 widzów

Lizzano [13] – Santarcangelo [10], 3:2

28’ Pietro Martino

29’ Nicola Pizzolla

75’ Alain Grandoni

85’ Cosimo Garibaldi

90+3’ Vincenzo De Santis

 

Wygrywamy po znakomitej końcówce. Zagraliśmy dziś bardzo dobrze w ataku i katastrofalnie w obronie. Nie potrafię zliczyć wszystkich sytuacji, jakie sami wypracowaliśmy gościom. Gdyby byli nieco celniejsi, stracilibyśmy może nawet 6 bramek. Tak się jednak nie stało, sami natomiast popisaliśmy się niezłą skutecznością, zwłaszcza w końcówce, na którą zostawiliśmy sobie więcej sił. W tym momencie utrzymanie mamy na wyciągnięcie ręki.

Share this post


Link to post

Kończ pan ten sezon i wracajmy do mniej oczywistych tematów niż utrzymanie :keke: 

Share this post


Link to post

Jest dobrze, nie będzie baraży o utrzymanie. Pytanie co się uda zdziałać podczas okienka. Czy będą chcieli przyjść bardziej konkretni zawodnicy, z którymi można zapukać do serie b. Jak wyglądają finanse i obiekty?

Share this post


Link to post

Finanse są na bardzo kiepskim poziomie. Zysków z dnia meczowego nie mamy prawie żadnych, bo stadion mamy na 350 miejsc, a samych karnetów sprzedaliśmy 213. Budowa nowego stadionu wymusiła na nas wzięcie pożyczki i ciężko nam to udźwignąć. Z pomocą przychodzi prezes, który już wielokrotnie zasilił klubowe konto, bez tego  już dawno bylibyśmy na minusie. Obiekty są na więc na najniższym poziomie, nie ma funduszy na ich rozbudowę i nie zmieni się to przynajmniej do otwarcia nowego stadionu.

 

Martina Franca dopiero w ostatniej kolejce przerwała serię 10 meczów bez zwycięstwa. Znajduje się w strefie barażowej i potrzebuje kompletu punktów, aby z niej uciec, więc raczej musi nastawić się na baraż o utrzymanie. W pierwszym spotkaniu udało nam się wygrać 2:0.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Gjata – Llaves, Cotroneo, Archidiacono (62’ Foschi), Valentini – Pizzolla, De Santis (83’ Notarfonso) – Santese, Lamattina (73’ Dell’Aversana), Di Vietri – Garibaldi

 

Serie C/C, 35/38, 26.4.2020

Giuseppe Domenico Tursi, 1 015 widzów

Martina Franca [18] – Lizzano [12], 0:1

67’ Cosimo Garibaldi

 

Więcej szczęścia niż rozumu. Byliśmy dziś totalnie w odwrocie, to goście prowadzili grę i co chwilę atakowali naszą bramkę. Byli jednak strasznie niecelni, natomiast nam wyszła jedna akcja i to wystarczyło do zdobycia 3 punktów. W tym momencie mamy już 9 punktów przewagi nad strefą barażową, więc do utrzymania wystarczy nam jeden remis.

 

Cosenza znajduje się tuż nad strefą barażową, ale ma nad nią 5 punktów przewagi, więc jest o włos od utrzymania. W pierwszym meczu przegraliśmy 1:3, będąc stroną wyraźnie słabszą.

 

W następnym meczu nie zagrają: Faton Gjata – nie może grać przeciwko swojemu klubowi

Marcheggiani – Llaves, Cotroneo, Archidiacono, Valentini – Pizzolla, De Santis – Santese (74’ Salcino), Lamattina (56’ Dell’Aversana), Di Vietri – Garibaldi (79’ Marullo)

 

Serie C/C, 36/38, 3.5.2020

Comunale, 350 widzów

Lizzano [10] – Cosenza [15], 0:1

28’ Mario Reda

 

Minimalna porażka. To było wyrównane spotkanie, w którym zwyciężyć mogły obie drużyny. O wyniku zadecydowała jedna akcja gości, którzy wykorzystali nasz brak koncentracji. Mimo przegranej, wyniki na innych boiskach okazały się dla nas korzystne. Mamy 8 punktów przewagi nad strefą barażową, co oznacza, że zapewniliśmy sobie utrzymanie.

Share this post


Link to post

No weź, komplet widzów, a ty sprzedajesz mecz :P 

Share this post


Link to post

Akurat u nas komplet widzów nie jest żadnym wyczynem. :P 

 

Casertana znajduje się w górnej połowie tabeli, choć nie ma już szans na baraże o awans. Pomimo utrzymania, mamy jeszcze o co grać, bo tracimy tylko punkt do 9. miejsca, które premiowane jest grą w Pucharze Włoch. W pierwszym meczu zremisowaliśmy 1:1, zdobywając bramkę w końcówce spotkania.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Gjata – Llaves, Cotroneo, Foschi, Valentini – Pizzolla, De Santis – Salcino, Dell’Aversana (77’ Lamattina), Di Tullio (82’ Di Vietri) – Garibaldi (61’ Marullo)

 

Serie C/C, 37/38, 6.5.2020

Alberto Pinto, 2 837 widzów

Casertana [7] – Lizzano [11], 1:1

18’ Cosimo Galibardi

76’ Antimo Bressan

 

Szczęśliwy remis. Dobrze weszliśmy w to spotkanie, ale wszystko skończyło się po zdobyciu bramki. Od tamtej pory gospodarze nad nami dominowali, choć długo potrafiliśmy się bronić. W końcu jednak znaleźli na nas sposób, choć potrzebowali do tego zamieszania po rzucie rożnym. W tym momencie przegrywamy dziewiąte miejsce jedynie gorszym bilansem bramek, więc do samego końca powalczymy o udział w Pucharze Włoch.

 

Virtus Entella jest naszym ostatnim rywalem przed wakacjami. Drużyna ta zapewniła sobie udział w barażach, więc zapewne będzie chciała skupić się już tylko na nich, być może odpuszczą spotkanie przeciwko nam. W pierwszym meczu padł między nami bezbramkowy remis.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Gjata – Llaves, Cotroneo, Archidiacono, Valentini – Pizzolla, De Santis – Santese (76’ Salcino), Lamattina (71’ Dell’Aversana), Di Vietri (82’ Di Tullio) – Garibaldi

 

Serie C/C, 38/38, 10.5.2020

Comunale, 350 widzów

Lizzano [10] – Virtus Entella [3], 1:1

11’ Cosimo La Ferrara

89’ Nicola Pizzolla

 

Wyrywamy remis w końcówce meczu. Goście zaprezentowali się dużo lepiej. Szybko zaznaczyli swoją przewagę i kontrolowali przebieg spotkania. Odpowiedzieliśmy w samej końcówce za sprawą genialnego strzału z rzutu wolnego w wykonaniu Pizzolli. Jego bramka okazała się szalenie ważna, bo remis zapewnił nam awans na upragnione 9. miejsce w tabeli.

 

W „Jedenastce Miesiąca Włoskiej Serie C/C” znalazł się Michele Valentini.

 

Tabela na koniec sezonu.

 

-Pierwszy sezon w Serie C kończycie w środku tabeli. Czy jesteście zadowoleni?

-Oczywiście. Wszyscy skazywali nas na pożarcie, tymczasem spisaliśmy się bardzo dobrze i zapewniliśmy sobie udział w Pucharze Włoch.

-Z drugiej strony macie tylko 4 punkty przewagi nad strefą barażową.

-Dlatego nie jest idealnie. 2 gorsze mecze i moglibyśmy grać w barażach, w dodatku mamy ujemny bilans bramek, więc jest co poprawić.

-Jak w perspektywie całego sezonu ocenia pan nowych zawodników?

-Jedni spisali się lepiej, inni gorzej. Niektórzy mocno nas zawiedli i ich przygoda z klubem dobiegnie końca. Żałujemy, że na niektórych pozycjach nie zaufaliśmy „starej gwardii”, bo oszczędziłoby nam to pieniędzy i dało więcej punktów.

-Jak wygląda sytuacja ze stadionem? Jako jedyna drużyna notowaliście komplet widowni w każdym spotkaniu.

-To nadal skomplikowany temat. Od jakiegoś czasu nie słyszałem nic nowego, pozostaje mi więc uzbroić się w cierpliwość i czekać na rozwój wydarzeń. Powtarzam jednak – potrzebujemy nowego stadionu. Bez tego nie możemy myśleć o rozwoju.

Share this post


Link to post

:) 

 

Sezon dla piłkarzy zakończył się w niedzielę, lecz dla innych pracowników będzie jeszcze trwać przez około tydzień. Musimy dokonać analizy kadry i zdecydować się, jak w przyszłym sezonie ma wyglądać nasza drużyna. W poniedziałek udałem się do prezesa Russo, aby przedstawić mu raport z podsumowaniem kadry, ale ten nie był tym szczególnie zainteresowany.

-Witam, panie prezesie, ja tylko na chwilę. Chciałem panu przedstawić raport…

-Cześć, Piotr! Dobrze, że jesteś, czekałem na ciebie. Zostaw ten raport, później się nim zajmiemy, są teraz ważniejsze sprawy. Pozwól za mną.

Ruszyłem za prezesem, który opuścił klubowy budynek i zaczął kierować się wzdłuż szosy. Mimo że jestem całkiem wysportowany, nie mogłem dotrzymać mu kroku, taki był podekscytowany. W końcu zatrzymaliśmy się na wielkim polu pośrodku niczego.

-I jak? Co o tym myślisz? – Prezes był wyraźnie uszczęśliwiony, ale nie rozumiałem jego entuzjazmu.

-Ale co myślę o czym? Co w ogóle robimy na tym polu?

-To nasza ziemia. Dziś rano udało się wszystko sfinalizować. Nie mówiłem ci o tym wcześniej, bo nie było to pewne i chciałem, żebyście skupili się na utrzymaniu.

-Cóż, to nieźle. Ale po co nam aż tyle ziemi?

-Jeszcze się nie domyślasz? W takim razie oficjalnie ci ogłaszam, że w tym miejscu stanie… Stadion Miejski! Będziemy mieć nowy obiekt! – wykrzyczał prezes.

-Żartuje pan?! To świetne wieści, nareszcie! Tak długo na to czekaliśmy!

-Wiem, wiem. To nagroda za cierpliwość twoją i zespołu. Za parę tygodni wjedzie tu ciężki sprzęt. Stadion pomieści 8 550 widzów i powinien być gotowy za około 2 lata.

-Nadal nie mogę w to uwierzyć, to chyba mi się śni. Skąd mieliśmy na to pieniądze?

-Cóż, część kosztów pokryła dotacja rządowa, małą część przekazał sponsor, a na resztę musieliśmy wziąć kredyt. To zła wiadomość, będziemy musieli teraz zaciskać pasa.

Po krótkich oględzinach terenu wróciliśmy do klubowego biura, w dalszym ciągu rozprawiając o przyszłości Lizzano. Nowy stadion oznacza dla nas zupełnie nowe możliwości. Mam tylko nadzieję, że nie zabije nas spłata pożyczki i jakoś dotrwamy do otwarcia nowego obiektu.

 

Podsumowanie kadry:

 

Bramkarz:

Faton Gjata – (20l./ALB) (36/49/9/1/6.81) - To był dla nas ciężki sezon, ale Faton udowodnił swoją wartość. Nie popełniał większych błędów i swoimi interwencjami dał nam wiele punktów. Bardzo chcieliśmy przedłużyć jego wypożyczenie, ale przestało to być opłacalne. Nie stać nas na utrzymywanie nie naszego zawodnika. Faton rozegrał u nas 123 spotkania i 37 razy zachował czyste konto.

 

Obrońcy:

José Carlos Llaves – (19l./ESP) (20/2/2/2/6.89) – Jego przyjście w trakcie sezonu było strzałem w „10”. José spisywał się świetnie, a nie był przecież zgrany z zespołem. Mam nadzieję, że po okresie przygotowawczym będzie jeszcze lepiej. Ma papiery na niezłe granie.

Francesco Archidiacono – (25l./ITA) (33(2)/0/1/1/6.75) – Nie było źle, ale liczyłem na więcej. Francesco miał być liderem obrony, a nie sprostał temu zadaniu. Zostaje w drużynie, ale z taką dyspozycją ciężko będzie mu o minuty na boisku.

Elia Foschi – (22l./ITA) (21(7)/1/0/1/6.73) – Tragedii nie było, ale zapowiadał się o wiele lepiej. Elia – w przeciwieństwie do Archidiacono – pobiera u nas pensję, więc oczekujemy od niego przyzwoitego poziomu. Jeśli nie pokaże go w przyszłym roku, bez żalu się z nim pożegnamy.

Michele Valentini – (25l./ITA) (40/1/3/2/6.83) - Świetny sezon, wypadł lepiej niż w Serie D. Momentami był najlepszym prawym obrońcą w lidze, to mówi samo za siebie. Jeden z niewielu, których dyspozycja nie ucierpiała po przejściu na wyższy poziom rozgrywkowy. Wystąpił w każdym meczu.

Giovanni Porto – (24l./ITA) (15/1/0/0/6.71) – Nie dał nam jakości, jakiej oczekiwaliśmy. W połowie sezonu ze składu wygryzł go Llaves. Giovanni nie mógł się z tym pogodzić i postanowił nie przedłużać wygasającego kontraktu. Jego pobyt w zespole potrwał zaledwie rok.

Francesco Lopetuso – (24l./ITA) (0(1)/0/0/0/--) – Jeden krótki występ, to cały sezon w jego wykonaniu. Francesco wyraźnie przegrał rywalizację z kolegami, ale jego pobyt w Lizzano nic nas nie kosztuje, więc nie zamierzamy się z nim rozstać.

Nicolò Cotroneo – (19l./ITA) (23(5)/2/0/0/6.83) – Przyzwoity sezon. Miewał lepsze i gorsze chwile, ale z pewnością nie można powiedzieć, że zawiódł. Za nim dobry rok, ale więcej w barwach Lizzano już go nie zobaczymy, jego wypożyczenie dobiegło końca. Rozegrał dla nas 51 spotkań, w których zdobył 5 bramek.

Giovanni Tamburrini – (18l./ITA) (3(1)/0/0/0/6.60) – Głęboka rezerwa, przegrał rywalizację z pozostałymi obrońcami. Postanowiliśmy jednak przedłużyć jego wypożyczenie, bo przyda nam się każdy dodatkowy defensor.

 

Środkowi pomocnicy:

Nicola Pizzolla – (38l./ITA) (39/11/4/4/6.91) – Fenomen. Nicola nie zważa na swój PESEL i rok po roku prezentuje świetny poziom. Nasz główny architekt sukcesu, jakim jest utrzymanie i awans do Pucharu Włoch.

Francesco Notarfonso – (24l./ITA) (25(2)/1/1/0/6.52) – Ogromny zawód. Przez cały sezon grał bardzo przeciętnie, był kompletnie niewidoczny. Przyszły sezon to dla niego ostatnia szansa, aby zaistnieć w Lizzano.

Vincenzo De Santis – (22l./ITA) (15(23)/1/3/1/6.66) – Nie było źle. Vicenzo wciąż musi grać nie na swojej pozycji i bardzo na tym cierpi. Dobrze jednak mieć takiego zawodnika. Wykonuje „czarną robotę”, która często jest niezauważalna.

 

Ofensywni pomocnicy:

Pietro Carmelo Santese – (22l./ITA) (15(9)/0/2/0/6.56) – Duży regres względem zeszłego sezonu, Serie C może być dla niego za wysokim progiem. Nie chcemy jednak kończyć współpracy, bo Pietro udowadniał już, że warto dawać mu drugą szansę.

Angelo Salcino – (22l./ITA) (25(10)/3/2/0/6.65) – Bardzo słabe liczby jak na skrzydłowego, ale taki zarzut możemy skierować do wielu zawodników. W przyszłym sezonie będzie musiał pokazać, że trzymanie w drużynie ma jakikolwiek sens.

Simone Dell’Aversana – (22l./ITA) (28(10)/1/6/1/6.65) – Starał się jak mógł, ale cała ofensywa zawodziła. W przyszłym sezonie będzie o wiele lepiej zgrany z drużyną, więc powinien wykręcać o wiele lepsze liczby.

Matteo Di Tullio – (21l./ITA) (21(5)/3/3/0/6.60) – Jedno wielkie rozczarowanie. Serie C wyraźnie go przerosło, więc postanowiliśmy nie przedłużać z nim kontraktu. Jego przygoda z Lizzano trwała tylko rok.

Alessandro Di Vietri – (23l./ITA) (19(13)/0/3/0/6.60) – Sezon do zapomnienia. Mam jednak nadzieję, że to jednorazowy „wyskok”. Alessandro w przeszłości potrafił odbudować się po słabym sezonie i oby teraz było tak samo.

Vincenzo Lamattina – (26l./ITA) (9(7)/2/2/1/6.69) – Bardzo dobry materiał na zmiennika, ale nic więcej. Nie było tak dobrze jak rok temu, przeskok między ligami okazał się dla niego zbyt duży.

Federico Ledesma – (22l./ITA) (4(7)/0/0/0/6.30) – Niewypał sezonu. Grał mało i słabo. Nie potrafił zaistnieć na boisku, więc postanowił płakać w mediach i nawoływać o miejsce w składzie. Jego kontrakt dobiega końca i nie zostanie przedłużony.

 

Napastnicy:

Cosimo Galibardi – (25l./ITA) (34(4)/14/8/2/6.87) – Nasz najlepszy strzelec, ale 14 bramek szału nie robi. Cosimo momentami był kompletnie niewidoczny, potrzebujemy czegoś więcej. Zostaje w drużynie, ale nie przewiduję dla niego roli w pierwszym składzie.

Kader Diop – (17l./SEN) (6(2)/1/0/0/6.49) – Młody zawodnik nie spełnił pokładanych w nim nadziei, ale chcemy dać mu jeszcze jedną szansę. Ma spory potencjał, trzeba dać mu szansę to pokazać.

Giovanni Marullo – (29l./ITA) (0(6)/1/0/0/6.65) – Nieliczne występy z ławki, nie może liczyć na więcej. Jego czas w drużynie powoli mija, ale warto zatrzymać go w drużynie na wszelki wypadek.

 

Piłkarzem roku według kibiców został Nicola Pizzolla, który uzyskał 55% głosów. Dalsze miejsca zajęli Cosimo Garibaldi (19%) i Michele Valentini (16%).

 

Jeśli chodzi o baraże, w lidze utrzymały się Ischia (4:4 z Martina Franca) i Virtus Verona (5:5 z HinterReggio). Z kolei w barażach o awans, Lanciano odpadło już w ćwierćfinale, Barletta zakończyła zmagania na półfinale, natomiast Virtus Entella przegrało w finale.

Share this post


Link to post

Pierwszy dzień lipca oznaczał dla nas 3 wzmocnienia. Pierwszym jest Stefano Berardi. To doświadczony obrońca mający na koncie około 200 występów w Serie D. Ostatnie lata były dla niego bardzo udane, więc postanowił się sprawdzić poziom wyżej. Stefano jest w defensywie niczym skała. Podczas gdy Foschi ma wykorzystywać swoje zdolności do gry w powietrzu, Stefano ma bazować na szybkości i świetnym przygotowaniu fizycznym.

Alessandro Rossi ma być naszą główną armatą. Jest szybki, świetnie odnajduje się w polu karnym i dobrze gra obiema nogami. Jesteśmy pierwszym klubem, który da prawdziwą szansę wychowankowi Lazio i mam nadzieję, że się nie zawiedziemy.

Nowym bramkarzem został Matteo Mariotti. Najwyższym poziomem, na jakim grał, było do tej pory Serie D, ale wierzę, że nie będzie to problemem. Matteo jest lepszą wersją Gjaty i mam nadzieję, że nie pożałujemy rezygnacji z Albańczyka na rzecz nowego golkipera.

 

Mariotti – Llaves (46’ Lopetuso), Foschi (46’ Tamburrini), Berardi (46’ Archidiacono), Valentini (46’ Marasco) – Pizzolla (46’ Modesto), Notarfonso (46’ De Santis) – Salcino (46’ Santese), Dell’Aversana (46’ Lamattina), Di Vietri (46’ Abate) – Rossi (46’ Garibaldi)

 

Mecz towarzyski, 13.7.2020

Comunale

Lizzano – Lizzano U-20, 3:2

7’ Alessandro Rossi

10’ Donato Fittipaldi (kar.)

75’ Pietro Carmelo Santese

83’ Cosimo Galibardi

84’ Graziano Ferrara

 

Wygrywamy tradycyjny sparing z juniorami, lecz robimy to w kiepskim stylu. Nie potrafiliśmy zaznaczyć swojej przewagi, przez co o mało nie wypuściliśmy zwycięstwa, w lidze taka sytuacja byłaby nie do zaakceptowania. Na ten moment ciężko powiedzieć więcej. Jesteśmy jeszcze dalecy od optymalnej formy.

 

Mariotti – Llaves (46’ Lopetuso), Foschi (46’ Tamburrini), Berardi (46’ Archidiacono), Valentini (46’ Marasco) – Pizzolla (46’ Modesto), Notarfonso (23’ De Santis) – Salcino (46’ Santese), Dell’Aversana (46’ Lamattina), Di Vietri (46’ Abate) – Rossi (46’ Garibaldi)

 

Mecz towarzyski, 18.7.2020

Comunale, 350 widzów

Lizzano – Avellino, 2:3

24’ Benjamin Mokulu

38’ Nicola Pizzolla (kar.)

71’ Benjamin Mokulu

77’ Giulio Torre

80’ Vincenzo Lamattina

 

Minimalna porażka, lecz nie mamy się czego wstydzić. Avellino od 7 lat gra w Serie B i cały czas ociera się o awans do elity. Porażka z takim zespołem nie jest więc żadną ujmą. Powalczyliśmy jak równy z równym i momentami pokazaliśmy fajną piłkę. Pomimo porażki, to spotkanie napawa nas sporym optymizmem.

 

Dzień przed następnym sparingiem dokonaliśmy pierwszego transferu gotówkowego. Co ciekawe, jest to transfer z klubu. Kader Diop dostał ofertę z Serie B (Pro Vercelli) i grzecznie poprosił nas o możliwość odejścia. Otrzymaliśmy satysfakcjonującą nas ofertę (20 tysięcy euro), więc nie robiliśmy mu problemu. Z zaciekawieniem będziemy śledzić losy Kadera, bo zapowiada się na niezłego piłkarza.

 

Mariotti – Llaves (46’ Lopetuso), Foschi (46’ Tamburrini), Berardi (46’ Archidiacono), Valentini (46’ Marasco) – Pizzolla (46’ Modesto), Notarfonso (46’ De Santis) – Salcino (46’ Santese), Dell’Aversana (46’ Lamattina), Di Vietri (46’ Abate) – Garibaldi (46’ Marullo)

 

Mecz towarzyski, 25.7.2020

Comunale, 189 widzów

Lizzano – Pomarico, 2:0

18’ Cosimo Galibardi

27’ Cosimo Galibardi

 

Wygrywamy w przeciętnym stylu. W pierwszej połowie jeszcze coś graliśmy, ale po przerwie gra totalnie siadła. Współczuję kibicom, którzy przyszli obejrzeć dzisiejszy sparing, bo były to tortury. O ile po ostatnim meczu byliśmy bardzo zadowoleni, to po tym nasze nastroje się diametralnie inne.

 

Christian Roncone był na naszym celowniku już od dłuższego czasu, ale dopiero teraz wszystko się zgrało i możemy powitać go w drużynie. Christian ma olbrzymi potencjał, który hamowany jest przez różnego rodzaju kontuzje. Mamy nadzieję, że opuści go pech, bo jeśli będzie w formie, zagwarantuje nam niesamowitą jakość na prawym skrzydle.

 

Mariotti – Llaves (46’ Lopetuso), Foschi (46’ Tamburrini), Berardi (46’ Archidiacono), Valentini (46’ Marasco) – Pizzolla (46’ Modesto), Notarfonso (46’ De Santis) – Salcino (46’ Santese), Lamattina (46’ Abate), Roncone (46’ Di Vietri) – Garibaldi (46’ Marullo)

 

Mecz towarzyski, 1.8.2020

Comunale, 213 widzów

Lizzano – Leporano, 3:1

48’ Alessandro Di Vietri

65’ Sandro Degortes

82’ Alessandro Di Vietri

88’ Carmine Abate

 

Wygrywamy ostatni sparing. Pokazaliśmy dziś naprawdę fajną piłkę, ale cały czas szwankuje u nas wykończenie. Marnujemy doskonałe sytuacje, co w lidze będzie niewybaczalne. Goście zdobyli bramkę po swojej jedynej akcji, w sumie to sami im podarowaliśmy to trafienie.

 

-Jak ocenia pan minioną serię sparingów?

-Przeciętne wyniki po przeciętnej grze. Zaczynamy sezon wyjątkowo wcześnie, więc nie mieliśmy wiele czasu na pracę. Nadal mamy sporo do poprawy, ale pozostaje mieć nadzieję, że przepracowaliśmy okres przygotowawczy lepiej od rywali.

-Co jest waszym celem na nadchodzący sezon? Czy zamierzacie powalczyć o awans?

-Zdecydowanie nie. Oczywiście, bardzo byśmy tego chcieli, ale zbyt wiele brakuje nam do czołówki. Będę w pełni usatysfakcjonowany, jeśli powtórzymy dziewiąte miejsce sprzed roku.

-Do Pucharu Serie C przystępujecie dopiero od drugiej rundy. Czy będziecie traktować te rozgrywki na poważnie?

-Nie odpuścimy żadnego meczu, choć o końcowy sukces będzie trudno. Pamiętajmy jednak, że ewentualne zdobycie pucharu nie zagwarantowałoby nam utrzymania, więc naszym priorytetem jest liga.

-A Puchar Włoch? Czeka was debiut w tych rozgrywkach.

-Sytuacja jest podobna do tej z Pucharem Serie C. Świetnie byłoby zmierzyć się z Interem czy Juventusem, ale musimy być realistami. Nie próbujmy złapać kilku srok za ogon, bo może się to skończyć katastrofą.

-Doczekaliście się budowy nowego stadionu. Jakie perspektywy otwiera to przed klubem?

-Porozmawiamy o tym za 2 lata, kiedy obiekt zostanie oddany do użytku. Do tego czasu będziemy musieli dokładnie oglądać każdy wydany pieniądz, ale wierzę, że jeśli przetrwamy ten trudny czas, to po otwarciu stadionu czekają nas wielkie chwile.

Share this post


Link to post

Sezon zaczynamy od historycznego meczu w Pucharze Włoch. W pierwszej rundzie kwalifikacyjnej trafiliśmy na Crotone. Drużyna ta spadła z Serie B, ale w tym roku będzie kandydatem do szybkiego powrotu na zaplecze elity. Było to dla nas jedno z gorszych losowań, więc nie mamy z tym spotkaniem związanych wielkich nadziei. Zagramy tak jak potrafimy i zobaczymy, co uda nam się wyciągnąć.

 

W następnym meczu nie zagrają: Alessandro Rossi – kontuzja (1-6 dni)

Mariotti – Llaves, Foschi (74’ Archidiacono), Berardi, Valentini – Pizzolla, Notarfonso – Salcino, Dell’Aversana (63’ De Santis), Roncone – Garibaldi (61’ Marullo)

 

Puchar Włoch, 1. runda kwalifikacyjna, 9.8.2020

Ezio Scida, 1 652 widzów

Crotone – Lizzano, 3:1

33’ Jacopo Scaccabarozzi

63’ Angelo Salcino

67’ Gianluca Litteri (kar.)

81’ Daniel Lupo

 

Nasza krótka przygoda z Pucharem Włoch dobiegła końca. Przegraliśmy dziś z o wiele lepszym zespołem. Trochę nam szkoda, bo po bramce na 1:1 mieliśmy szansę na nowe rozdanie, a chwilę później niepotrzebny faul Pizzolli w polu karnym zniweczył cały nasz wysiłek, nie potrafiliśmy się już podnieść. Do czołówki Serie C nadal sporo nam brakuje, ale i tak fajnie było wystąpić w prestiżowym pucharze kraju. W przyszłości postaramy się odegrać w nim większą rolę.

 

Do ligi przystępujemy 3 tygodnie później. Santarcangelo skończyło ligę 3 miejsca za nami, choć zdobyło zaledwie punkt mniej. Drużyna ta dokonała niezłej rewolucji w składzie, bo zakontraktowała w tym okienku aż 10 nowych zawodników. W Pucharze Serie C spisali się bardzo dobrze, bo wygrali swoją grupę z dorobkiem 4 punktów. To nie będzie więc łatwy mecz, ale jeśli chcemy się utrzymać, musimy punktować z takimi rywalami.

 

W następnym meczu nie zagrają: Angelo Salcino – kontuzja (2 tyg.)

Mariotti – Llaves, Foschi, Berardi, Valentini – Pizzolla, Notarfonso (78’ De Santis) – Santese, Dell’Aversana, Roncone (72’ Di Vietri) – Rossi (85’ Galibardi)

 

Serie C/C, 1/38, 30.8.2020

Valentino Mazzola, 657 widzów

Santarcangelo – Lizzano, 1:1

10’ Simone Dell’Aversana

23’ Andrea Schenetti

 

Remis po wyrównanym meczu. Pierwsza połowa była naprawdę ciekawa, na boisku trwała istna wymiana ciosów, ale w większości niecelnych. Po przerwie działo się już niewiele. Oba zespoły dobrze broniły i brakowało dobrych sytuacji. Mamy punkt na inaugurację, co nie jest złym wynikiem. Gospodarze mogą w tym sezonie mocno namieszać, więc to bardzo cenny remis.

Share this post


Link to post

Matera jest beniaminkiem, ale nie możemy się tym kierować w przedmeczowych przygotowaniach. Drużyna ta wygrała swoją grupę w Pucharze Serie C, a na inaugurację walczyła jak równy z równym z Messiną. Trzeba więc ich szanować, ale nie oszukujmy się – jeśli chcemy coś znaczyć, musimy wygrywać takie spotkania.

 

W następnym meczu nie zagrają: Angelo Salcino – kontuzja (9-12 dni)

Mariotti – Llaves, Archidiacono, Berardi, Valentini – Pizzolla (84’ Dell’Aversana), Notarfonso – Santese, Lamattina (61’ De Santis), Di Vietri (84’ Roncone) - Garibaldi

 

Serie C/C, 2/38, 2.9.2020

Comunale, 350 widzów

Lizzano [9] – Matera [16], 2:0

19’ Alessandro Di Vietri

33’ Cosimo Garibaldi

 

Wygrywamy, choć nie bez problemów. O ile pierwsza połowa nam wyszła, to po przerwie było już o wiele gorzej. Goście kilka razy nam zagrozili i tylko świetna postawa Mariottiego zapewniła nam 3 punkty. Wynik lepszy niż 3 dni temu, choć styl o wiele gorszy.

 

Sprzedaliśmy na ten sezon 213 karnetów – o 31 więcej niż przed rokiem.

 

W „Jedenastce Tygodnia Włoskiej Serie C/C” znalazł się Matteo Mariotti.

 

Bassano to kolejny beniaminek, z którym przyjdzie nam się mierzyć. Drużyna ta jest znacznie wyżej oceniana niż Matera, ale nie znajduje to odzwierciedlenia w wynikach. W pierwszych meczach sezonu nie zdobyli jeszcze bramki i mam nadzieję, że ta niechlubna seria zostanie przedłużona o kolejne spotkanie.

 

W następnym meczu nie zagrają: Angelo Salcino – kontuzja (3 dni)

Mariotti – Llaves, Foschi (82’ Archidiacono), Berardi, Valentini – Pizzolla, Notarfonso (82’ De Santis) – Santese, Dell’Aversana, Roncone (76’ Di Vietri) – Rossi

 

Serie C/C, 3/38, 9.9.2020

Rino Mercante, 1 096 widzów

Bassano [15] – Lizzano [3], 0:1

47’ Alessandro Rossi

 

Mamy kolejne zwycięstwo, ale odnieśliśmy je w jeszcze gorszym stylu niż ostatnio. Przez cały mecz byliśmy w odwrocie, tak naprawdę wyszła nam tylko jedna akcja na początku drugiej połowy. Gospodarze naciskali nas przez resztę spotkania, ale w wielu momentach zabrakło im wykończenia. Patrząc na obraz meczu, te 3 punkty trafiły nie w te ręce, co powinny.

 

Rok temu Lanciano przegrało bezpośredni awans zaledwie punktem, a następnie nie miało szczęścia w barażach. W tym sezonie są murowanym kandydatem do upragnionego awansu, chociaż zdążyli już dwukrotnie stracić punkty. Nigdy nie udało nam się z nimi nawet zremisować. Ba, nie udało nam się nawet zdobyć bramki i niewiele wskazuje na to, aby miało się to zmienić.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Mariotti – Llaves, Foschi, Berardi (68’ Archidiacono), Marasco – Pizzolla (62’ De Santis), Notarfonso – Santese, Lamattina (73’ Dell’Aversana), Di Vietri – Garibaldi

 

Serie C/C, 4/38, 12.9.2020

Comunale, 350 widzów

Lizzano [5] – Lanciano [7], 0:2

37’ Leandro Martínez

61’ Paolo Regoli

 

Przegrywamy, ale po niezłym spotkaniu. Postawiliśmy gościom niezły opór, kilkukrotnie poważnie im zagrażając. Szkoda, że nic z tego nie mamy, bo punktowaliśmy już po zdecydowanie gorszych meczach, ale tym razem nie mieliśmy tyle szczęścia. Wygrał zespół lepszy, choć musiał w to włożyć trochę wysiłku.

 

Virtus Verona zdołało w zeszłym sezonie zapewnić sobie utrzymanie w barażach, ale teraz nie zanosi się na nic lepszego. Szybkie odpadnięcie z Pucharu Serie C (0 punktów w grupie), a w lidze 2 punkty w 4 meczach i miejsce w strefie barażowej. Rywale ewidentnie są w dołku, więc musimy to wykorzystać.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

Mariotti – Llaves, Foschi (86’ Archidiacono), Berardi, Valentini – Pizzolla, Notarfonso – Salcino, Dell’Aversana (67’ De Santis), Roncone (90+1’ Di Vietri) – Rossi

 

Serie C/C, 5/38, 16.9.2020

Gavagnin – Nocini, 207 widzów

Virtus Verona [17] – Lizzano [8], 2:2

34’ Alessandro Rossi

39’ Marco Villanova

69’ Nicola Pizzolla (kar.)

90+3’ Yuri Meleleo

 

Tracimy 2 punkty w ostatniej akcji meczu. To było świetne spotkanie. Oba zespoły postawiły na ofensywę, co znalazło odzwierciedlenie w stworzonych sytuacjach. To był prawdziwy popis w ataku, choć i bramkarze mieli swoje 5 minut. Mamy czego żałować, bo dwukrotnie straciliśmy prowadzenie, w dodatku bramka na 2:2 była dość fartowna i padła w ostatnich sekundach gry. Nie robimy jednak z tego tragedii, bo przy takiej ilości sytuacji spotkanie mogło skończyć się każdym możliwym wynikiem.

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...