Jump to content
Lucas07

Powrót Lisów

Recommended Posts

Miał sporo kontuzji generalnie, latem odchodzi z Poznania na Wyspy ;) 

Share this post


Link to post

Do dwóch meczów Eklapy FM idealnie wjechał ;) 

---

Do tej pory zawsze wygrywaliśmy grupę w Lidze Narodów, ale potem czegoś brakowało i po te rozgrywki nie udało mi się sięgnąć. Niestety tak było też tym razem, a naszym pogromcą okazali się oczywiście Francuzi, z którymi przegraliśmy w półfinale. Mecz o trzecie miejsce z Hiszpanią nie był już tak istotny, ale okazaliśmy się w nim wyraźnie lepsi i otrzymaliśmy brązowe medale.

 

Następnie przyszedł czas na Puchar Konfederacji, w którym faza grupowa była tylko formalnością. Nie wiem kto odpowiada za terminarz, ale Gabon przyjechał tu kadrą B, bo pierwsza grała w Pucharze Narodów Afryki, przynajmniej dziwna sytuacja. Z tymi rezerwowymi wygraliśmy 8:0, a potem ogrywaliśmy Nową Zelandię i USA. Prawdziwa zabawa zaczęła się w półfinale, w którym wylosowaliśmy Argentynę. Na przerwę schodziliśmy przegrywając 1:3 i wydawało się, że uciekną nam kolejne rozgrywki. Jednak ta kadra to grupa niezwykle charakternych ludzi i znów to udowodnili. Bohaterem był Marcus Rashford, który zgromadził hat-tricka, jedno trafienie dołożył Sterling i zwyciężyliśmy 4:3.

 

W finale czekała oczywiście Francja. Nadal mam ujemny bilans meczów z Francuzami, lecz wygrana w finale Mistrzostw Europy pozwalała myśleć o tryumfie. Szybko zrewanżowaliśmy się naszym rywalom za Ligę Narodów. Wielki mecz rozegrał Harry Kane, który znów w trakcie turnieju był przeciętny, ale w wielkim finale dwukrotnie trafił do siatki, po tym poznaje się największych graczy. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Sancho oraz Chilwell. Pickford wyjmował piłkę po uderzeniach Pogby oraz Martiala. Wygraliśmy Euro, wygraliśmy Puchar Konfederacji, wszystkie siły skupione na Mistrzostwach Świata. O awans powalczymy z Bośnią, Norwegią, Finlandią oraz Wyspami Owczymi.

 

W Poznaniu było spokojne lato, kadra specjalnie się nie zmieniła, więc tym razem wystarczy moim zdaniem zwykły rzut ekranu i opis transferów. Z klubu na razie odszedł tylko Przemysław Bargiel, który za 3.1 mln przeniósł się do Evertonu. Piszę na razie, bo to stan na połowę lipca, to jest minus tego, że sezon w Polsce wcześnie się zaczyna. Chciałbym utrzymać obecny skład i konsekwentnie odrzucam wszelkie oferty.

 

Do klubu przyszło trzech zawodników, wszyscy na zasadzie wypożyczenia. Szymon Podstolak ma zwiększyć rywalizację w środku obrony, po sezonie możemy wykupić go z Parmy za 5 milionów euro. Jeśli wypali to dobre zabezpieczenie. Do Poznania wraca Paweł Szukiełowicz. To 21-letni reprezentant Polski, wychowanek Lecha. Dwa lata temu został sprzedany za blisko 5 milionów do Gladbach, ale tam za bardzo się nie przebił, na wypożyczeniu w Troyes także nie było szału, lecz to jak na polską ligę bardzo dobry zawodnik. Udało mi się wynegocjować klauzulę wykupu w wysokości 7,5 miliona euro, mamy prawa do 40% zysków z kolejnego transferu, więc może będzie miało to sens. Na razie Paweł musi obronić się piłkarsko. Najgłośniejsze nazwisko to Ianis Hagi, który ma grać na prawym skrzydle. Niestety nadal nie znalazłem możliwego do sprowadzenia Polaka na tę pozycję.

 

Ariel Wroński doznał poważnej kontuzji i wróci do gry po nowym roku, więc szansę dostaje wracający z wypożyczenia Fabian Czabański. Do kadry włączyłem także Daniela Wójcika, za którym rok w Niecieczy. Gdyby nie transfer Szukiełowicza to szansę otrzymałby zaledwie 16-letni Tomasz Wasielewski. Pierwszy dobry regen, który pojawił się w klubie w trakcie mojej kadencji, przed nim ciekawa kariera.

 

Także postawiłem na sprawdzony w boju skład. Przy tak młodej kadrze na pewno jest duży upside na rozwój i moim zdaniem to wystarczy. Głównym celem jest zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów i obrona tytułu. Zaczęliśmy od efektownego 7:0 w Superpucharze z Górnikiem. Na koniec skriny Szukiełowicza, Wasielewskiego raz naszej gwiazdy, Brożka.

 

InvEpMv.jpg

4SZ9FzK.jpg

NleIFdH.jpg

XdGTDU3.jpg

  • Like 2

Share this post


Link to post

Brożek jest chyba wyjątkiem od reguły - przynajmniej w moich karierach młodzicy zawsze mieli dużo lepsze atrybuty techniczne niż psychiczne, a tu na odwrót...

Share this post


Link to post

On jest przede wszystkim znakomity fizycznie i widać niesamowitą szybkość w meczach. Czasem brakuje wykończenia, ale wtedy pewnie grałby już w Barcelonie za jakieś 100 milionów ;)

---

Na szczęście udało mi się utrzymać zaprezentowaną wcześniej kadrę i dotychczasowe wyniki letnich spotkań pokazują, że w tej drużynie jest olbrzymi potencjał. W Ekstraklasie spisujemy się fantastycznie i po siedmiu kolejkach mamy komplet punktów. Powoli budujemy przewagę nad goniącymi nas zespołami z Gdańska oraz Warszawy.

 

Najważniejsze mecze w sierpniu rozegraliśmy jednak w ramach kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Naszym rywalem o miejsce w grupie byli mistrzowie Danii, FC Kopenhaga. W Poznaniu zagraliśmy porywająco, moim zdaniem to było jedno z lepszych spotkań Lecha za mojej kadencji. Genialny tego dnia był jednak golkiper przyjezdnych i skończyło się to bezbramkowym remisem. Z gry byłem bardzo zadowolony, z wyniku znacznie mniej. Futbol jednak zwykle się broni i to stało się w rewanżu. W końcu dwumecz ciężko wygrać tylko na farcie, słupkach i genialnym bramkarzu. W Kopenhadze znów zdominowaliśmy przeciwnika, ale tym razem znacznie lepiej było ze skutecznością. Wynik 4:0 dobrze odzwierciedlał przebieg spotkania.

 

Chwilę później nasze konto zasiliło ponad 15 milionów euro od UEFA, co praktycznie zwiększyło klubowy budżet dwukrotnie. Sportowo o sukces będzie ciężko, a każdy wywalczony punkt będzie sukcesem. Zagramy z Manchesterem City, Napoli oraz Krasnodarem. Początkowo myślałem, że z tymi ostatnimi możemy nawiązać walkę, lecz ten zespół wygrał ostatnie pięć edycji ligi rosyjskiej i ma w składzie sześciu graczy, którzy tygodniowo zarabiają przynajmniej 100 tysięcy euro. My wydajemy tyle na płace na całą kadrę. To przepaść. No ale na pewno powalczymy, nie widzę jednak większych szans na grę w Lidze Europy wiosną.

 

Dwóch klubów w Lidze Mistrzów przynajmniej na razie Ekstraklasa się nie doczekała. Legia najpierw pewnie ograła CSKA Sofia, lecz dwumecz z Galatasaray przegrała różnicą bramek na wyjeździe, oba mecze zakończyły się wynikami remisowymi. Było bardzo blisko, ale Legioniści powalczą w Lidze Europy, mam nadzieję że uda im się awansować do 1/16.

 

Pozostałe polskie kluby spisały się nieźle, choć nie udało im się pozytywnie zaskoczyć. Lechia przegrała dwumecz ze szkockimi Rangersami. Pogoń wyeliminowała AIK, ale musiała już uznać wyższość Austrii Wiedeń, a Miedź po ograniu Podgoricy odpadła w rywalizacji z Rijeką. Wstydu nie ma, a od przyszłego sezonu będzie lepiej, bo trzeci zespół Ekstraklasy zagra w fazie grupowej Ligi Europy. Najchętniej wytypowałbym tam Lechię, bo ma największy potencjał finansowy.

 

Mam wrażenie, że odzyskanie tytułu i przerwanie dominacji Legii połączone z grą w Lidze Mistrzów to maksimum tego klubu na najbliższe dwa-trzy sezony. Na razie jestem z pracy w Poznaniu zadowolony i jedynym klubem, którym jestem zainteresowany jest Manchester United, który nadal nie zdobył tytułu od zakończenia kariery przez Sir Alexa Fergusona. Jeśli w końcu zwolnią pracującego tam już sześć lat Antonio Conte to na pewno zainteresuje się objęciem Czerwonych Diabłów.

  • Like 2

Share this post


Link to post

Już po poprzednim sezonie wiedziałem, że jesteśmy dobrym zespołem. Przerwaliśmy w końcu dominację Legii na krajowym podwórku i zrobiliśmy to dość pewnie oraz efektownie. Występ w Lidze Europy pokazał jednak, że to tej ścisłej europejskiej czołówki nam daleko i dlatego daleki byłem od optymizmu po losowaniu grup Champions League.

 

Ta drużyna przerosła jednak moje wszelkie oczekiwania, bo zaprezentowaliśmy się znakomicie. Zaczynaliśmy od wyjazdu do Manchesteru, gdzie po prostu bałem się kompromitacji, a naprawdę dzielnie powalczyliśmy. Bramka stracona w drugiej minucie nie zapowiadała niczego dobrego, lecz potem to było już wyrównane spotkanie, a Brożek w 67 minucie znakomicie przymierzył z rzutu wolnego i remisowaliśmy. Ostatecznie komplet punktów został na Wyspach, bo w doliczonym czasie gry straciliśmy dwa gole. Wstydu jednak nie było.

 

Następnie podejmowaliśmy Krasnodar, a więc bardzo bogaty klub, który od pięciu lat był zdecydowanie najlepszy w Rosji, dużo silniejszej lidze od Ekstraklasy. Potrafiliśmy jednak w swoim stylu zdominować, a bezbramkowy remis padł tylko dzięki wspaniałemu występowi bramkarza przyjezdnych. Pierwszy punkt, blisko milion euro przelane od UEFA, było dobrze.

 

Prawdziwym mistrzostwem był jednak dwumecz z Napoli. Dwukrotnie wygraliśmy z Włochami 2:0 i o ile jeszcze w Poznaniu było to w miarę do przewidzenia, zwłaszcza po tym co pokazaliśmy w poprzednich spotkaniach, to wyjazd był już moim zdaniem wynikiem szokującym. Brożek strzelił trzy z naszych czterech bramek, ale wśród bohaterów na pewno był także Jakóbowski, który kilka razy nas uratował.

 

Po tak dzielnej walce w Manchesterze liczyłem także na niespodziankę w Poznaniu, gdy podejmowaliśmy City. Zaczęło się rewelacyjnie, bo Szukielowicz kapitalnie przymierzył z dystansu. Niestety nasz wychowanek chyba za bardzo się z tego cieszył, bo minutę później brutalnie wjechał w jednego z graczy rywali i obejrzał zasłużony czerwony kartonik. Przeciwnicy to wykorzystali i do przerwy prowadzili 1:3. Pokazaliśmy jednak, że jesteśmy zespołem z charakterem. Najpierw Ołowniuk zmniejszył straty strzałem z 20 metrów, a później kontrę perfekcyjnie zamknął Brożek.

 

Do Rosji udaliśmy się wiedząc jedno, wygrana daje nam awans do 1/8 finału. To byłby wynik historyczny, niesamowity i przechodzący wszelkie oczekiwania. Bałem się tego, że ten młody zespół nie podoła wyzwaniu i zostanie nam Liga Europy na wiosnę, co także po losowaniu uznałbym za ogromny sukces. Jednak już po pięciu minutach mieliśmy dwa gole przewagi. Graliśmy fantastycznie i zwyciężyliśmy 4:1, a to pozwoliło zająć nam drugie miejsce w tabeli, dwa punkty za City. Krasnodar się skompromitował i wywalczył łącznie tylko jeden punkt.

 

Niestety w Lidze Europy Legia radziła sobie fatalnie i przegrała wszystkie sześć spotkań. To nie jest dobra informacja dla naszego rankingu. W lidze stołeczni także zawodzą i Jerzy Brzęczek pożegnał się z pracą. Na razie trwają pracę nad znalezieniem jego następcy, oby szło mu lepiej, bo silny rywal to podstawa do rozwoju.

 

Jeśli już o lidze mowa to tu wszystko idzie ponad wszelkimi oczekiwaniami. Oczekiwałem obrony tytułu, ale w 19 kolejkach zgromadziliśmy 54 punkty i mamy już 10 oczek przewagi nad Pogonią. Jedyna strata punktów to porażka z Wisłą, gdy grałem rezerwami, ponieważ przygotowywaliśmy się do tego meczu w Rosji. Gramy także nadal w Pucharze, więc jest spora szansa na potrójną koronę.

 

Wiosną w Lidze Mistrzów zagramy z Interem. Najbardziej liczyłem na PSV, bo to byłby rywal w zasięgu, lecz jeśli dwukrotnie ograliśmy Napoli to na pewno możemy tu powalczyć. I tak zrobiliśmy już więcej niż ktokolwiek oczekiwał.

 

Dzięki pieniądzom z Ligi Mistrzów, a dostaniemy też jeszcze przynajmniej 9,5 miliona euro za występ w 1/8 finału postanowiłem także trochę poszaleć na rynku transferowym. Nie są to takie transakcje jak te Legii, ale właśnie z Warszawy dołączy do nas Krzysztof Bortnik. 21-letni reprezentant kraju, który najczęściej gra jako rozgrywający. U mnie będzie skrzydłowym, umowy Hagiego chyba nie da się anulować w trakcie sezonu, więc 100% Polaków dopiero od lata. Z Niemiec do Ekstraklasy wraca inny wychowanek Legii, Patryk Peda. Hoffenheim otrzyma od nas 3 miliony euro, choć przy spełnieniu wszystkich klauzul kwota może zamknąć się nawet na 9,5 miliona. Bundesligi Patryk nie podbił, ale powinien dać dużo jakości w naszej linii obronnej.

 

Ligę Mistrzów i sytuację w lidze opisałem, więc wrzucam skriny nowych nabytków.

 

Jeszcze taka formalność z kadry. Awansowaliśmy na Mistrzostwa Świata, które są już w tym nowym formacie. Zagramy w grupie z Maroko oraz Iranem.

 

b3rD2NH.jpg

DQ8qzCX.jpg

  • Like 1

Share this post


Link to post

Bortnik ze swoimi fizycznymi będzie kozaczył.

Graty za LM, Krasnodar to dziadostwo od poprzedniej wersji, gdzie lałem go w grupie.

Share this post


Link to post

Dzięki, Bortnik już się spłaca, a jak do końca opanuje grę na skrzydle to powinno być jeszcze lepiej :D 

---

Ten dwumecz z Interem budził sporo obaw, bo w końcu rok wcześniej wyraźnie ulegliśmy Lazio. W Poznaniu zagraliśmy jednak rewelacyjnie, u siebie potrafimy być groźni dla każdego. Fantastycznie bronił Jonathan i tylko dzięki niemu zwyciężyliśmy zaledwie jedną bramką. Autorem gola został nasz nowy nabytek, Bortnik. Szkoda, że zabrakło skuteczności, bo w Mediolanie to rywale byli lepsi. Bohaterem został Depay, który najpierw podał do Icardiego, następnie sam przymierzył i ostatecznie minimalnie przegraliśmy. Tym razem wstydu jednak nie było i mam nadzieję, że nie jest to jednorazowa przygoda z tą fazą Ligi Mistrzów.

 

Następnie zostały nam już tylko zmagania na krajowym podwórku i tu zrobiliśmy swoje. Najbardziej chciałbym pochwalić szczecińską Pogoń, bo tylko dzięki nim nie był to do końca nudny sezon. „Portowcy” grali imponująco, świetnie punktowali i nawet wygrali z nami w Poznaniu w trakcie rundy mistrzowskiej. Ostatecznie starczyło to na wicemistrzostwo kraju, ale patrząc na skład Pogoni to nie są oni bez szans w Europie. Pod warunkiem, że zamiast wyprzedaży przyjdą jeszcze wzmocnienia. Jeśli dobrze widzę to start w fazie grupowej Ligi Europy i tak mają pewny, a kto wie, może sensacyjnie wejdą do Champions League. W Lidze Europy na pewno zagra także warszawska Legia, a więc największe rozczarowanie tego sezonu. Zimą objął ich Bojan Jokić, lecz na razie tej drużyny nie odmienił. Przy takim budżecie to wynik wręcz fatalny. Trochę żałuję, że nie spadli na czwarte miejsce, oni powinni poradzić sobie w kwalifikacjach, a wtedy Lechia byłaby pewna grupy.

 

Ciekawie potoczyły się rozgrywki o Puchar Polski. W finale zagraliśmy z własnymi rezerwami, które na Narodowym ograliśmy 3:1. Zespół rezerw tym razem przegrał ligę z drugą drużyną Legii, ale w drodze do finału wyeliminował pierwszy zespól Legii oraz Miedź. To duży sukces Dariusza Żurawia. Zespół U-18 dość pewnie wygrał swoją ligę, a w naborze juniorów pojawił się kolejny zdolny rozgrywający, Grzegorz Rocki.

 

Mam nadzieję, że latem utrzymamy ten skład i wrócimy do Ligi Mistrzów jeszcze silniejsi. Wielkiej rewolucji nie planuję, a zawodnicy wydają się na ten moment dość zadowoleni z przebywania w Poznaniu, choć oferty z Anglii i innych bogatszych lig pewnie będą kusiły.

 

Na koniec jeszcze kadra Anglii na Mistrzostwa Świata, może uda mi się rozegrać je jeszcze dziś. W bonusie dla @jmk skład wicemistrzów Polski.

 

Z ligi spadły trzy zespoły: Ruch, Odra Opole i Chojniczanka. Awans do Ekstraklasy wywalczył Śląsk oraz poznańska Warta (DERBY!), w barażach walczą: Wisła Płock, Zagłębie Lubin, ŁKS Łódź oraz Arka.

 

Niestety tuż po sezonie Marcin Brosz zrezygnował z pracy w Szczecinie i odszedł do Chievo, szkoda.

 

r8hhExC.jpg

r3GZspg.jpg

kg3yTLo.jpg

wc8pwTM.jpg

Share this post


Link to post

Czyli na europejski wyjazd pojadę dopiero za 7 lat :-k

 

Share this post


Link to post

Jesteśmy frajerami, tyle można powiedzieć o Mistrzostwach Świata. Cały turniej graliśmy naprawdę dobrze, a Francja sensacyjnie odpadła w 1/4 po meczu z Kolumbią. Droga do tytułu wydawała się otwarta jak nigdy. Weszliśmy do finału, ale tam przegraliśmy z Włochami po bramce Zaniolo w 87 minucie. Dwie minuty wcześniej Dutton trafił w słupek z kilku metrów. Zdobyłem z tą kadrą tytuł mistrzów Europy, wygraliśmy Puchar Konfederacji i dwukrotnie skończyliśmy mistrzostwa świata na podium, niestety nigdy na tym najwyższym miejscu. Po turnieju postanowiłem złożyć rezygnację, na razie planuję odpoczynek od futbolu reprezentacyjnego w oczekiwaniu na zwolnienie Czesia Michniewicza z polskiej kadry. 

 

W Lechu bardzo spokojnie, bo kupiłem Mateusza Woźniaka za niecały milion euro, ale trafił on na razie na wypożyczenie. Odeszli tylko gracze wypożyczeni w poprzednim sezonie, którym za rok i tak wygasają umowy. Jest stabilnie, ale sezon rozpoczęliśmy dość śmiesznie. Przegraliśmy Superpuchar z własnymi rezerwami. Co ciekawe według kalendarza mamy zagrać w fazie grupowej Ligi Mistrzów bez kwalifikacji. Później napiszę jak poszło pozostałym polskim zespołom w kwalifikacjach. 

 

Z ważnych ubytków na przyszłość straciliśmy tego ciekawego regena, o którym wspominałem wyżej. Rocki nie chciał podpisać z nami innego kontraktu niż juniorski i za 800 tysięcy przeniósł się do Bayernu. Mamy otrzymać 15% zysku z potencjalnego przyszłego transferu. Chyba pierwszy raz taką sytuację w grze miałem.

Share this post


Link to post

Do tej pory mój Lech dominował przede wszystkim ofensywnie, nic nie zmieniałem w taktyce, ale ten sezon to jak na razie inne oblicze tej drużyny. Sierpień skończyliśmy z kompletem punktów w lidze i bilansem bramkowym 19:0. Zwykle strzelaliśmy znacznie więcej, ale na razie pozytywnie zaskakuje obrona. Może dzięki braku zmian w kadrze zadecydowało zgranie i to na razie dobry prognostyk przed europejskimi pucharami, choć nie wiadomo jak to się przełoży na granie ze znacznie lepszymi zespołami. Drużynę trochę sam ciągnie genialny Brożek, który zdobył już 11 bramek, a dzięki dobrej sytuacji finansowej zarząd pozwolił mi na odrzucenie nawet 30 milionów euro od Lipska.

 

W tym sezonie jeszcze jakoś radzimy sobie z limitem gramy U-21, ale jeśli zostanę w Poznaniu na kolejne lata to będzie trzeba wprowadzić do drużyny trochę młodzieżowców.

 

Wspominałem o grze w pucharach i tym razem nie musieliśmy przechodzić przez kwalifikacje do Ligi Mistrzów. Otrzymaliśmy od UEFA przelew i poznaliśmy rywali. Wyzwanie wydaje się trudniejsze niż rok temu, bo zagramy z Bayernem, Juventusem oraz Lyonem. Po cichu liczę na trzecie miejsce, bo o ile rok temu sensacyjnie awansowaliśmy do 1/8 to tym razem nie widzę na to szans.

 

Z ciekawostek to we wrześniu czeka nas wyjazd do mojego rodzinnego Zambrowa. Zagramy z Olimpią w krajowym pucharze.

 

To, że więcej polskich zespołów jest pewnych gry już od fazy grupowej lub później zaczyna przygodę z kwalifikacjami nie działa najlepiej na krajowy współczynnik. Kompromitacji nie było, ale punktów do rankingu również. Lechia odpadła z Rosenborgiem, Górnik Zabrze nie miał większych szans z Galatasaray, a Pogoń uznała wyższość Benfiki, lecz i tak zagra w Lidze Europy.

 

Do Szczecina zawitają piłkarze PAOKu, Kopenhagi oraz Tottenhamu. Legia zmierzy się z Espanyolem, PSV i APOELem. Liczę przede wszystkim na drużynę z Warszawy, która rok temu w Lidze Europy się skompromitowała, gorzej już chyba nie będzie.

 

Na koniec w bonusie po 3 najdroższe transfery letnich miesięcy:

 

Czerwiec

 

Peter Manley [Southampton → Chelsea] – 93 mln euro

Miguel Aguza [Barcelona → City] – 88 mln euro

Maximilian Meyer [City → Juventus] – 76 mln euro

 

Lipiec

 

Jeremy Doku [Bayern → PSG] – 108 mln euro

Diego [Betis → Bayern] – 72 mln euro

Jean-Claude Perrin [Marsylia → Bayern] – 72 mln euro

 

Sierpień

 

Ahmed Hamzaoui [Dortmund → Tottenham] – 94 mln euro (106)

Diogo Ramos [Gladbach → Leverkusen] – 49,5 mln euro

Max Aarons [Newcastle → United] – 46,5 mln euro

 

Czeka mnie pierwsza przerwa reprezentacyjna bez rozgrywania meczów, a w United siódmy rok rządów rozpoczął Conte.

Share this post


Link to post
12 godzin temu, Lucas07 napisał:

Bayernem, Juventusem oraz Lyonem

Oj, masakra :/ Chociaż ten Lyon... :-k

Share this post


Link to post

Fachowcy znów zaskoczeni :>

---

 

Liga wydaje się już tylko formalnością, więc tu w zasadzie nie ma się o czym rozpisywać. Jesteśmy wyraźnie najlepszym zespołem w kraju i tytułu nikt nam raczej już nie odbierze. Gramy też dalej w krajowym pucharze. Pewnym problemem jest ten przepis o młodzieżowców, bo możliwa jest pewna kadrowa rewolucja, mimo że średnia wieku zespołu wynosi 22 lata. Po kontuzji Wójcika liczba młodzieżowców jest jeszcze bardziej ograniczona, a Daniel do gry wróci za rok i raczej nic wielkiego już z niego nie będzie. No ale czy przeprowadzę ją zimą czy dopiero latem to się jeszcze okaże. Najbardziej zawodzi Legia, za którą kolejne zwolnienie trenera, nowego jeszcze nie wybrano.

 

Najważniejsze są europejskie puchary i po losowaniu daleki byłem do optymizmu, ale chyba znów tej drużyny nie doceniłem. Zresztą sytuacja mocno zaskoczyła wszystkich ekspertów, bo zapowiadała się walka między nami i Lyonem o trzecie miejsce, a Francuzi tę grupę wygrali i zdobyli w niej 15 punktów, kapitalny wynik. Najpierw podejmowaliśmy u siebie Bayern i to goście byli lepsi, ale zdobyliśmy jeden cenny punkt. Z wolnego świetnie przymierzył Brożek, Jakóbowski obronił kilka trudnych strzałów i skończyło się remisem.

 

Znakomicie spisaliśmy się w Turynie, gdzie bohaterem okazał się Bortnik, autor trzech asyst. Wygraliśmy 3:1, a Szczęsnego pokonywali Szymiński i dwukrotnie Ołowniuk. Niestety w dwumeczu z Lyonem zanotowaliśmy dwie porażki i kwestia awansu mocno się skomplikowała. Po porażce w Monachium sytuacja była już jasna, wiosną możemy co najwyżej powalczyć w Lidze Europy.

 

Do tego potrzebowaliśmy jednak przynajmniej remisu z Juventusem, a po kwadransie w Poznaniu było 0:2. Pokazaliśmy jednak ogromny charakter i umiejętności. Odwróciliśmy losy meczu jeszcze przed przerwą. Sygnał do ataku dało trafienie niezawodnego Brożka, a dwie minuty później wyrównał Wawryka. Decydującego gola w 44 minucie zdobył Ołowniuk i to pozwoliło wywalczyć trzecie miejsce. To duży sukces, biorąc pod uwagę nastroje po losowaniu, a kto wie, może w Lidze Europy zagramy więcej niż jeden dwumecz.

 

W tym mniej prestiżowym pucharze rywalizowały także dwie inne polskie drużyny. Pogoń ambitnie walczyła i uzbierała pięć oczek. Awans przegrała dopiero w ostatniej kolejce przegrywając z Kopenhagą, ale wstydu nie było. Jeszcze lepiej spisała się Legia, która zwyciężyła w Eindhoven w ostatniej serii spotkań i rzutem na taśmę wspięła się na drugie miejsce. Wiosną dwa polskie kluby będą rywalizowały na europejskim poziomie.

 

Naszym rywalem będzie Besiktas, a Legia trafiła na Lipsk. Na koniec ku formalności ligowa tabela.

 

T8lQClP.jpg

Share this post


Link to post

W lidze nudy, zgodnie z przewidywaniami. No ale dawaj, maszeruj po LE :)

  • Like 1

Share this post


Link to post

Za wysokie progi :P

---

Wspomniane zmiany kadrowe postanowiłem przeprowadzić zimą. To zawsze więcej czasu na aklimatyzację dla graczy przed kolejnym sezonem, a w tym w lidze nic specjalnego nam już raczej nie grozi. Fakt, że stawiamy na Polaków sprawia aktywną politykę na rynku wewnętrznym i przepływ pieniędzy między innymi polskimi klubami, co na pewno ma także dobry wpływ na ligę. Z wypożyczeń wrócili też Woźniak i Mazurkiewicz.

 

Kluczem na wiosnę była Liga Europy, gdzie najpierw przegraliśmy wyjazdowe starcie z Besiktasem. Na szczęście tylko 1:0. Rewanż w Poznaniu był już naszym popisem i wygraliśmy bardzo efektownie 4:0. Od Turków okazaliśmy się wyraźnie lepsi i awansowaliśmy do 1/8. Legia dzielnie walczyła z Lipskiem, lecz ostatecznie okazała się gorsza. Co ciekawe ich nowym szkoleniowcem został Piotr Malinowski, były gracz Rakowa. Moim zdaniem to nie jest najlepszy wybór.

 

W 1/8 mieliśmy powtórkę z poprzedniego sezonu, tylko w innych rozgrywkach. Ostatecznie przegraliśmy dwumecz z Interem 1:4, to jak na razie nie jest nasz poziom, ale wstydu nie było. Jesteśmy na pewno w gronie solidnych europejskich zespołów i myślę, że to nasze maksimum, zwłaszcza przy zachowaniu tej filozofii budowania klubu.

 

Z tegorocznych wychowanków największe wrażenie robi Tomasz Kobryń, który może być w przyszłości solidnym skrzydłowym.

 

w3rkNoX.jpg

  • Like 1

Share this post


Link to post

Gdy odpadliśmy z europejskich pucharów sezon miał tyle sensu, że nawet nie chce mi się tabeli wrzucać. Wygraliśmy ligę z przewagą 23 punktów nad drugim Górnikiem.

 

W pucharach zagra także Pogoń, Lechia oraz pierwszoligowy ŁKS. To właśnie klub z Łodzi awansował do finału Pucharu Polski i sensacyjnie z nami zwyciężył, cóż wpadki zdarzają się nawet najlepszym.

 

Przychodząc do Lecha liczyłem na wielką rywalizację z Legią, która była świetnie prowadzona. Klub z Warszawy skończył ligę na odległym siódmy miejscu i nawet nie zagra w Europie w przyszłym sezonie. Nie mam pojęcia co tam się źle potoczyło, ale nagle kompletnie zmieniono politykę transferową, do tego zatrudniani są trenerzy z przypadku. Brak wielkiego rywala spowodował, że po sezonie postanowiłem pożegnać się z Poznaniem. W Europie nic więcej raczej nie osiągniemy przy prowadzeniu takiej polityki, a nie chciałbym odchodzić od zatrudniania samych Polaków. Zimą odrzuciłem ofertę Atletico, ale czas poszukać nowych wyzwań.

Share this post


Link to post

O.

 

Przyznaję, że to ciekawa informacja.

 

Jakieś preferencje, jeśli chodzi o kierunek? Oprócz United, oczywko ;) 

Share this post


Link to post

Tu muszę się przyznać, że są trzy rozważane opcje:

 

a) mam jeden zapis tego save'u, gdzie przejechałem rok na urlopie i dostałem ofertę od United. Mógłbym prowadzić ich na 150 lecie klubu, ostatnie mistrzostwo to nadal Fergusona ;) 

b) z drugiej strony kusi mnie coś jednak słabszego i mam też zapis tuż po zwolnieniu z Lecha, gdzie mógłbym poczekać na ofertę, która mnie zainteresuje

c) to w sumie moja pierwsza gra w tego FM, miała być testowa, a wyszło trochę dłużej i nie wiem czy od nowa jakimś Lens nie zacząć 

 

W sumie każda ma swoje plusy i minusy.

 

 

Share this post


Link to post

Ale to co, mamy głosować? ;)

 

Najsłabiej IMO wygląda opcja b). Gdybym ja miał decydować, to... dawaj c), choć niekoniecznie Lens :D a) też na propsie!

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...