Skocz do zawartości
officjal

Dawna Potęga

Rekomendowane odpowiedzi

     Historia klubu piłkarskiego, którego śmiało można nazwać potęgą w naszej rodzimej ekstraklasie na początku XX wieku to oczywiście Wisła Kraków...

     Sezon 2004/2005 rozpoczął się od zmiany trenera w tymże klubie. Henryka Kasperczaka zastąpił nieznany szerszej publiczności młody trener Damian P****. Do wyboru młodego szkoleniowca środowisko piłkarskie, jak i kibicowskie podchodziło sceptycznie. Nie powinno to nikogo dziwić, w końcu zastąpił jednego z lepszych, jak nie najlepszych polskich szkoleniowców, według niektórych przyszłego selekcjonera Polskiej kadry.

     Pamiętam pierwszy dzień w szatni... rozpoczyna naszą rozmowę ówczesny trener Wisły Kraków.

     Od początku przygody życia Pana Damiana mija 14 lat. Jak z perspektywy czasu wspomina on ówczesną kadrę zespołu. W prywatnej rozmowie mówi, że kadra już była mocna, doświadczona, brakowało tylko odpowiedniego impulsu aby przeskoczyć pewien poziom, którego polskie zespoły nie potrafiły osiągnąć. Chodziło oczywiście o awans do Ligi Mistrzów. Trener sam sobie postawił wysoko poprzeczkę już na pierwszej konferencji gdzie wspominał o zwycięstwie w Lidze oraz w Pucharze Polski, ale głównym celem w pierwszym sezonie był awans do Ligi Mistrzów. 

     Trener zapytany o to jaki miał plan na kadrę Wisły Kraków odpowiada bez namysłu: Najlepsi Polscy zawodnicy. Czy udało mu się to zrealizować zostawiam Wam do opinii. Jakim więc składam dysponowała Wisła na początku kariery nowego trenera? Pan Damian opowiada nam że w bramce o numer 1 rywalizowali Radosław Majdan i Michał Wróbel, wiedział jednak on że musi mieć bramkarza klasy światowej aby osiągać sukcesy, było kilka młodych Polaków na rynku i wybór padł na Łukasza Fabiańskiego, który dopiero przebijał się do 1 składu Legii, został więc ściągnięty do Wisły razem z Maciejem Korzymem z juniorów. Nie ukrywa jednak faktu że był zakochany w bramkarzu Silvio Proto, musiał go po prostu mieć. Udało się do zrealizować dopiero w 3 sezonie  na ławce trenerskiej. Kosztował on Wisłę Kraków kilkanaście milionów euro.

     Obrona prezentowała się bardzo dobrze z Baszczyńskim i Głowackim na czele. Ulubionym defensorem jednak był doświadczony Maciej Stolarczyk. Do tej ekipy szkoleniowiec ściągnął z juniorów Anderlechtu Bruksela Vicneta Kompanego w jednym z kolejnych sezonów. Ten ówczesny 16 latek już prezentował się świetnie.

Transfery tych obcokrajowców były możliwe dzięki świetnej postawie Wisły Kraków na arenie międzynarodowej. W pierwszym roku pracy Damiana P**** Wisła wygrała ówczesną I ligę odpowiednik dzisiejszej ekstraklasy. W Pucharze Polski odpadli w półfinale z Wisłą Płock, ale najpiękniejszą historię zapisała w europejskich pucharach. W pierwszej kolejności przejście jak burza w eliminacjach, natomiast w grupie wpadli na potęgi... Liverpool, Bayern Monachium i PAOK Saloniki. Ostatecznie zajęli 3 miejsce wyprzedzając ten ostatni zespół. W pucharze UEFO doszli aż do Finału gdzie musieli uznać wyższość Tottenhamu ulegając 1-4, a obronę rozmontowali Robbie Keane wraz z Jermain Defoe. Tak zakończył się pierwszy rok pracy szkoleniowca, który nie powiedział ostatniego słowa w tym klubie. W meczach kwalifikacyjnych do Ligi Mistrzów Wisła Kraków mierzyła się m.in. z zespołem z Armenii dzięki czemu prześledziłem zespoły z tego kraju jak i samą reprezentację i tam w oku wpadł mi Aram Hakobyan i już w kolejnym sezonie był w naszej kadrze, świetny zawodnik aż dziw że nie zrobił większej kariery.

     Należy też powiedzieć o zawodnikach z pomocy, gdzie brylował Kalu Uche na lewej stronie, w środku Cantoro z Kwiekiem, jednym z najbardziej niedocenionych piłkarzy, ale na nim obierał środek pomocy szkoleniowiec. Na prawej flance grali Dawidowski na zmianę z Kuźbą. Jak mówi nam trener mogli oni naprawdę zrobić wielką karierę gdyby nie byli że szkła. Oboje tracili dużą cześć każdego sezonu na leczenie. Nie przeszkodziło to jednak im wytransferować się za 8-9 milionów euro do klubów zagranicznych. Kuźba nawet po dwóch latach na obczyźnie wrócił i znowu był kluczową postacią. W ataku oczywiście Żurawski z Frankowskim. 

     W drugim sezonie powtórzony sukces na polskim podwórku plus dorzucony Puchar Polski, awans do Ligi Mistrzów, wyjście z grupy i w 1/8 porażka z Arsenalem Londyn pomimo dobrego wyniku na wyjeździe 1-1.

Wisła grała od początku przeważnie ustawieniem 4-5-1, teraz byśmy powiedzieli 4-2-3-1. Ale wtedy tak się tego nie rozróżniało. Boczni obrońcy mieli za zadanie głównie defensywne, rzadko kiedy przekraczali środkową linie boiska, dwóch defensywnych pomocników było najważniejszych dlatego grali tam bardzo dobrze wyszkoleni zawodnicy tacy jak Cantoro, którzy byli odpowiedzialni za rozegranie piłki a nie tylko za odbiór. Wyżej grał najlepszy zawodników, który wychodził za pleców napastnika. na bokach wysoko grali skrzydłowi. Do Wisły dołączył Mirosław Szymkowiak wyciągnięty z Turcji, na obronę Darek Dudka. Kamil Kosowski  odgrywał również ważną rolę w zespole. Na lewą obronę ścignął on Razvan Rat, który rozpoczynał swoją wielką karierę, jednak pomimo tego że miał papiery na świetnego lewego obrońcę przeplatał świetne mecze ze słabymi, a szkoda po kosztował 3 miliony euro.

     W czwartym sezonie pracy Damian P**** zdobył z Wisłą Kraków upragniony puchar Ligi Mistrzów pokonując w finale Romę po rzutach karnych. Na pytanie, kogo by wyróżnił za tamten sezon bez wahania wskazuje kupionego przed rozpoczęciem rozgrywek Brazylijczyka Elano z Szachtara Donieck za prawie 30 milionów euro. W kolejnym sezonie Wisła również grała w Lidze Mistrzów odpadając w ćwierćfinale. Przed tym sezonem dołączył Portugalczyk Ricardo Quaresma za ok 30 milionów euro. Większą cześć budżetu klubu stanowiły pensje zawodników. Trener wspomina, że pomimo sukcesów musieli płacić o wiele więcej zawodnikom aby się zgodzili przejść do naszej ligi.

     Co do taktyki to mieliśmy ją zawsze taką samą i przez wiele lat graliśmy tymi samymi schematami, czasami z zespołami niżej notowanymi przy rotacji zawodników zmienialiśmy ustawienie czy zadanie w poszczególnych fragmentów boiska. Dośrodkowania z rzutów rożnych zawsze były na krótki słupek, z rzutów wolnych mocno bite w światło bramki, natomiast auty z jednej strony długie wyrzuty a po przeciwnej stronie szybkie wznowienie gry. Z statystyk wynikało że szybkie wznowienie dawało lepsze rezultaty. Moim planem na zespół był również zatrudnianie głośnych nazwisk nie tylko do gry ale również i do trenowania. Trenerami zostawali u nas byli świetni zawodnicy.

     Przez klub w te kilka lat przewino się więcej zawodników niż tu wspomniane choćby ściągnięci z Wisły Płock Adrian Mierzejewski i Mateusz Żytko, było więcej wielkich meczy rozegranych na modernizowanym stadionie. Zawodnicy tutaj wspomniani jednak odznaczyli swoje piętno na historii już dawnej potęgi. Warte uwagi jest fakt, iż Wisła złożyła ofertę kupna Robinho. Santos przyjął ofertę ale sam zawodnik nie chciał przyjąć oferty klubu, choć ta była porównywalna z tymi jakie mieli gwiazdy z innych lig.  

 

[Championship manager 5]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Usuń formatowanie, bo na czarnej skórce nic nie widać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...