Jump to content
Vami

[FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

Recommended Posts

Październik 2030

 

Rozegrać sześć meczów w ciągu miesiąca to nie przelewki, zwłaszcza jeśli jest to miesiąc ostatni, a cała drużyna wykazuje oznaki zmęczenia sezonem. Dołóżmy do tego konflikt z Maloneyem, którego - z bólem serca - odstawiłem od składu, powierzając miejsce między słupkami Villanuevie. Byliśmy niepokonani od czterech spotkań i potrzebowaliśmy wygrać jak najwięcej październikowych potyczek, aby pokonać New York Red Bulls w walce o Supporters' Shield.

 

Najpierw wyjazd do Portland, gdzie gola strzelił nawet Cole Steres, a poza tym rewelacyjnie zaprezentowali się Vitinho i Barroza. Październik był jednak miesiącem Diego. Nasz etatowy król strzelców pokazał, że nikomu nie pozwoli odebrać sobie korony. W pozostałych pięciu spotkaniach trafił do siatki aż ośmiokrotnie. Co więcej, zmarnował poza tym dwa lub trzy rzuty karne! Brazylijski napastnik LA Galaxy to prawdziwa maszyna. Mówiąc o Diego, to w pojedynkę rozstrzelał New York City, które pokonało nas w poprzedniej rundzie. Tym razem nowojorczycy ulegli pod butem króla strzelców, który zapakował im cztery gole. W derbach z LAFC znów w roli głównej wystąpił Diego, wspierany przez niesamowitego Isaiasa Barrozę. Trzydziestoletni skrzydłowy, niechciany w San Lorenzo, jest w tym roku jednym z... najlepszych strzelców ligi! Argentyńczyk zdobył zresztą jeszcze jednego gola - w wygranym 3:2 meczu z Houston Dynamo. W pokonanym polu pozostały także DC United oraz Philadelphia Union. W efekcie wygraliśmy 10 meczów z rzędu, zdobywając po raz drugi z kolei Supporters' Shield, bijąc klubowy rekord punktowy oraz ligowy rekord bramek!

 

Cqm7gvA.png

 

Pozytywne: Diego, Vitinho, Gabriel Jesus, Barroza, Deleon
Negatywne: Steres, El Fakiri, McGinnis

 

:gool:Przed nami play-offy! :gool:

Share this post


Link to post

Play-offy

 

W półfinale konferencji spotkaliśmy się z Dallas. Rywal to średnio wygodny, ale byliśmy faworytami. Niestety, w Teksasie przegraliśmy 0:1 po golu straconym w doliczonym czasie gry, kiedy to nasz golkiper Villanueva nie popisał się podczas interwencji. W rewanżu z kolei Alfredo bronił bez zarzutu, a Paul Deleon dał nam prowadzenie. Do końca meczu próbowaliśmy przeforsować zasieki obronne gości, jednak spotkanie zakończyło się rezultatem dającym dogrywkę. W tej jedni i drudzy próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, jednak nikomu się to nie udało. Po raz drugi zawiódł Diego. O awansie miały zadecydować rzuty karne. Jak wiadomo, nie jesteśmy w nich specjalistami, więc - przyznam - trochę drżałem. Ku mojemu zaskoczeniu, wszyscy zawodnicy LA Galaxy trafili do siatki, a Villanueva wybronił ostatnią jedenastkę rywali. Mamy finał!

 

W finale konferencji spotkaliśmy się z naszymi pogromcami sprzed dwóch lat - Sportingiem Kansas City. Przed meczem wypadł nam Villanueva i musiałem przeprosić się z Maloneyem. Wiem, jak to wygląd,a patrząc na wynik, ale Evan naprawdę zachował profesjonalizm i bronił dobrze. To inni zawiedli. Po raz trzeci z rzędu fatalny był nieskuteczny Diego. Beznadziejnie w obronie zagrał Green, a słabszy dzień miał nawet Deleon. Co tu dużo mówić... straciliśmy szybkie dwa gole i wróciliśmy do domu. W rewanżu też szybko straciliśmy gola i znaleźliśmy się w sytuacji, kiedy musieliśmy strzelić aż cztery bramki, aby awansować. Tym razem Diego i Deleon nie zawiedli, ale obrona znów dała ciała. Przegraliśmy 2:3 i to Sporting zagrał z New York Red Bulls w finale MLS. Dodam, że wygrał 5:3 i zdobył to trofeum po raz drugi w przeciągu trzech lat. Nam pozostaje Supporters' Shield.

 

Ir4vNkh.png

 

Wyróżnienia:

Pozytywne: Deleon
Negatywne: Rosas, Barroza, Diego, Ndong, Steres, Contreras, McGinnis, Eusebio, Moukam

 

Suma wyróżnień:

Barroza 5 🥇
Deleon 4 🥈
Gabriel Jesus 3 🥉


Vitinho 2
Rosas 2
Diego 2
Green 1
Gonzalez 1


Alcantara 0


Barrantes -1
Heffernan -1
Marković -1
Oehlman -1
Ndong -2
Barbato -2
Contreras -2
Eusebio -2
El Fakiri -2
Alatorre -2
Gallagher -3
Rios -4
Moukam -4
Steres -6
McGinnis -7

 

Nagrody MLS:

Comeback Player of the Year - Gabriel Jesus
Fair Play - Diego (żadnej kartki przez cały sezon!)
MVP - 1. Srdjan Jokić (Sporting KC) 2. Isaias Barroza, 3. Vitinho
Król strzelców - 1. Diego (25), 2-3. Isaias Barroza (15) (ex aequo z Hernando Escobarem z Minnesoty)
Jedenastka sezonu - Vitinho, Diego

 

Najlepsi w tym sezonie w LA Galaxy:

Bramki: Diego (25)

Asysty: Arturo Rosas (16)

Stworzone sytuacje: Vitinho (21)

Średnia ocen: Gabriel Jesus (7,35)

 

Po zakończeniu sezonu wróciłem do Europy i podpisałem kontrakt z Eintrachtem Frankfurt. Czas powalczyć w Bundeslidze.

  • Like 3

Share this post


Link to post

Eintracht!

  • Like 1

Share this post


Link to post

O proszę!

Share this post


Link to post

Jaram się Twoim powrotem do Europy! <3

Share this post


Link to post

o, bede mogl wrocic do czytania :keke:

Share this post


Link to post

Koniec sezonu 2031/32

 

We Frankfurcie otrzymałem misję utrzymania zespołu w lidze. Sądząc jednak po tabeli, z której wynikało, że przy dobrych wiatrach mogliśmy spokojnie bić się o mniej więcej jedenaste miejsce, zadeklarowałem walkę o środek stawki. Prezes ucieszony uścisnął mi dłoń i... zaczęła się gehenna.

 

Pół składu postanowiło wykorzystać nowe porządki i się zbuntować przeciw temu, że nie grają. Bo przecież tamci zawiedli! Oni są lepsi i poprowadzą Eintracht do sukcesów. Tak więc atmosfera w zespole była nie do pozazdroszczenia, a do tego najlepszy obrońca - Jaroslav Nepozitek - odszedł do mojej Pescary poprzez uruchomienie klauzuli w kontrakcie.

 

Sprowadziłem do drużyny czterech graczy: znanego z MLS prawego obrońcę reprezentacji Salwadoru - Marvina Cruza, młodego fińskiego pomocnika Juntunena (odszedł na wypożyczenie do Telstaru), skrzydłowego Alana Gomeza z Hapoelu Tel Awiw oraz - przede wszystkim - genialnego młodego stopera Lazio - Lorenzo Fornasiero, który miał zastąpić Nepozitka.

 

Kadra Eintrachtu była przedziwna. Praktycznie nikt nie umiał dośrodkowywać, wszyscy skrzydłowi to raczej schodzący do środka fałszywi środkowi, a do tego - w konsekwencji - nikt nie potrafił wykonywać rzutów rożnych. Jedno trzeba zaś niemieckiemu klubowi oddać - miał świetną młodzież, tylko wciąż jeszcze zbyt nieopierzoną, by podjąć się tak trudnego zadania, jak walka o utrzymanie.

 

Na sam początek dostaliśmy prawdziwie zimny prysznic. Porażka z ostatnim w tabeli Unionem Berlin, a następnie dwie kolejne - z Leverkusen i Bayernem. No to cudownie! A za chwilę graliśmy z Dortmundem. W międzyczasie wygraliśmy cztery sparingi - i to nie z byle kim - bo z Vitesse, Saint-Etienne, egipskim Al Ahly oraz derbowy pojedynek z FSV Frankfurt. Nikt nie spodziewał się, że gdy Borussia przyjedzie na Waldstadion, dostanie baty 4:1 i wróci do Dortmundu z podkulonym ogonem! Kolejne mecze i znów rewelacyjna dyspozycja moich podopiecznych. W pokonanym polu pozostawiliśmy Wolfsburg i Hoffenheim. Naprawdę uwierzyłem w ten środek tabeli!

 

Niestety - wszystko co dobre, szybko się kończy. Konflikt w drużynie narastał, a Harald Burger w roli ofensywnego pomocnika w ogóle nie wywiązywał się ze swoich zadań. Dość powiedzieć, że na tej bardzo wdzięcznej pozycji przez cały sezon zanotował... dwa gole i jedną asystę! Taka kreatywna dziesiątka! Od meczu z Hamburgiem rozpoczęła się Wielka Smuta. Na siedem spotkań wygraliśmy tylko jedno - pokonując 1.FC Koln 6:3 na wyjeździe.

 

Do końca sezonu pozostało pięć kolejek, a o utrzymanie walczyły jeszcze Norymberga, Hanower, Augsburg, Monchengladbach i my. Po pokonaniu aż 4:0 tych pierwszych byłem spokojny, jednak 1:3 z Hanowerem, 0:5 (!) z Monchengladbach i 1:3 ze Stuttgartem... spadliśmy! Póki co jedynie na miejsce spadkowe, ale do końca sezonu pozostawał jeden mecz.

 

W ostatniej kolejce bezpieczna już Borussia Monchengladbach podejmowała u siebie walczącą z nami o utrzymanie Norymbergę. My zaś jechaliśmy do Berlina, by zmierzyć się z Unionem, który już spadł, ale pokonał nas w pierwszym meczu, w jakim w ogóle prowadziłem Eintracht. Hamadi Benali - nasz francuski superstrzelec - zdobył gola, a pięć minut później Giovanni Callai podwyższył na 2:0. Tyle tylko, że nasi rywale nie mogli wygrać swojego meczu. Borussia objęła prowadzenie, jednak Norymberga wyrównała. Na szczęście w drugiej połowie to piłkarze Gladbach wywalczyli zwycięstwo i tym samym Eintracht Frankfurt utrzymał się w ostatniej kolejce! Norymberga spadła do barażów, gdzie powalczy o Bundesligę z Mainz.

 

2je7oki.png

 

To była dramatyczna runda wiosenna! Zdobyłem 19 punktów w 18 meczach dla Eintrachtu, przy 14 w 16 poprzedniego szkoleniowca.

 

Hamadi Benadi został wicekrólem strzelców Bundesligi, z 19 trafieniami na koncie. W cuglach zaś wygrał inną klasyfikację. Otóż był aż 89 razy łapany na spalonym! Drugi pod tym względem - również nasz - Antonin Prigent - jedynie 52 razy. To chyba jakiś rekord. Wspomniany wynik daje Benadiemu średnią 2,62 spalonego na mecz!

 

Dominique Faurie - nasz lewy obrońca - popełnił najwięcej błędów w lidze (52), a stoper Nico Krauss był trzeci w klasyfikacji przejęć piłki (111). Florian Boysen - nasz środkowy pomocnik - biegał prawie najwięcej z całej ligi (12,01 km na mecz), ustępując jedynie Matejowi Petrasowi z Norymbergi.

 

11t4bia.png

 

 

Co ciekawe - w rundzie wiosennej strzeliliśmy więcej goli, niż Bayern, który sięgnął po Mistrzostwo Niemiec.

 

Ku mojemu zaskoczeniu, LA Galaxy wyrzuciło na wolny transfer dwóch zawodników, którzy stanowili trzon mojej drużyny - reprezentacyjnego bramkarza Evana Maloneya oraz rozgrywającego Paula Deleona. Obaj od lipca zameldują się we Frankfurcie!

Share this post


Link to post

Nie jestes chyba specjalnym milosnikiem rotacji, patrzac po liczbie meczow rozegranych przez zawodnikow najrzadziej wykorzystywanych :-k

Ja zawsze staram sie miec dwie w miare rownorzedne jedenastki, ktorymi rotuje, zeby zawodnicy zachowywali swiezosc i nie lapali przeciazeniowych kontuzji.

Share this post


Link to post

Ja tu nie mam nawet jednej jedenastki na poziomie, który chcę osiągnąć ;) Większość w ogóle grała z musu.

Share this post


Link to post

Przed sezonem doszło do ogromnej wymiany kadr. Z klubu odeszło kilkunastu graczy. W drugą stronę podążyła podobna liczba. Sparingi wypadły - szczerze mówiąc - tak sobie. Przegraliśmy z lepszymi od siebie, a słabszych pokonaliśmy. Tak naprawdę chodziło jednak przecież o zgranie zespołu i zbudowanie formy na właściwe rozgrywki. Bez wdawania się w szczegóły, oto kadra na sezon 2032/33. Cel: utrzymać się w lidze.

 

Bramkarze:

 

1. Evan MALONEY – 28, USA (30/0) – mój podstawowy bramkarz z LA Galaxy, brutalnie potraktowany przez kolejnego trenera, pozostający bez klubu od marca, powrócił do regularnych treningów i jest gotów do gry. Przez ostatni rok grywał tylko w reprezentacji. Pomimo numeru na koszulce, drugi w hierarchii golkiperów Eintrachtu.

13. Phillip KEMPE – 28, GER (4 U21/0) – w większości aspektów minimalnie lepszy od Maloneya, a więc póki co podstawowy bramkarz Eintrachtu. Dwukrotny medalista Młodzieżowych Mistrzostw Świata. Ma za sobą pobyt w londyńskim Arsenalu.

16. Jeppe HOJBJERG – 37, DEN (12/0) – sprowadzony w przeddzień rozpoczęcia sezonu, abym miał do dyspozycji doświadczonego trzeciego bramkarza. Całą karierę spędził w Esbjergu, w barwach którego sięgnął po Puchar Danii, został Bramkarzem Roku w Superlidze oraz trafił do reprezentacji.

 

Obrońcy:

 

2. Eric CASTILLO – 21, ESP (1 U21/0) – wychowanek słynnej La Masii, dwukrotny zwycięzca Młodzieżowej Elite League, Wicemistrz Europy U-19 (był w jedenastce turnieju), może grać z prawej strony i na środku, bardzo pracowity, szybki, wytrzymały, obdarzony świetnym odbiorem. Będzie podgryzał Cruza i Karacę.

3. Fethi KARACA – 19, GER (1 U21/0) – jeden z największych talentów niemieckiej defensywy, świetny mentalnie i fizycznie, a do tego dysponujący dobrym odbiorem, kryciem oraz wyrzutem z autu. Obunożny. Przez media obwołany wonderkidem. Od szesnastego roku życia w pierwszym składzie klubów ligi szwajcarskiej.

5. Nico KRAUSS – 25, GER (U20) – w ubiegłym sezonie miał najwięcej udanych przejęć piłki w całej Bundeslidze, świetny mentalnie i fizycznie, bardzo wysoki, świetnie kryjący stoper. Może grać także po lewej stronie. Dwukrotny zwycięzca Młodzieżowej Elite League. To już jego szósty sezon w Eintrachcie.

19. Danilo SEGALLI – 25, BRA (2 U20/0) – lewy obrońca sprowadzony z Benfiki za 11750000 euro. W charakterystyce podobny do Kraussa, ale bardziej agresywny i grający do przodu. Mimo całkiem młodego wieku, zaliczył w swej karierze – poza Benfiką i Eintrachtem – takie kluby jak Santos, Inter, RB Lipsk czy Southampton.

20. Liridon NDOJ – 21, GER (U20) – wychowanek Oldenburga, który przybył do Frankfurtu w wieku 16 lat. Stoper mogący grać także w pomocy. Bardzo wysoki kryjący obrońca grający bardzo zespołowo. Ciut słabsza wersja Kraussa.

21. Tim BEARA – 27, GER – ubiegły sezon spędził na prawej obronie, ale tak naprawdę lepiej czuje się jako stoper. Mimo niskiego wzrostu doskonale gra głową, jest mistrzem odbioru, a do tego ciężko go zdekoncentrować. Szósty sezon w klubie.

26. Randy VAN STOKKOM – 23, NED (13 U21/0) – uczestnik Igrzysk Olimpijskich, w których Holandia w tym roku niestety nie wyszła z grupy. Stracił przez to pół okresu przygotowawczego. Lewy obrońca o niesamowitych zdolnościach fizycznych, ogromnej determinacji i perfekcyjnym odbiorze. Brakuje mu techniki i jest nieco leniwy. Zdobywca Pucharu Grecji z Olympiakosem, Młodzieżowej Elite League z Holandią oraz nagrody dla Młodzieżowego Piłkarza Roku w Holandii trzy lata temu.

30. Marvin CRUZ – 30, SLV (102/9) – legenda reprezentacji Salwadoru i MLS. Chciałem go mieć w LA Galaxy, ale nie znalazłem sposobu, aby nakłonić tego prawego obrońcę do przenosin na Zachodnie Wybrzeże. Bardzo szybki, wytrzymały, doskonały mentalnie i świetny w odbiorze. Niestety, przez wiek będzie już tylko słabszy.

31. Lorenzo FORNASIERO – 22, ITA (14 U21/0) – zastąpił sprzedanego do Pescary Nepożitka na środku obrony Eintrachtu. Szalenie agresywny, odważny, silny obrońca o znakomitym przyspieszeniu, odbiorze i sprawności fizycznej. Może grać także z prawej strony. W sparingach zawodził, ale wiem, na co go stać.

 

Pomocnicy:

 

4. Florian BOYSEN – 28, GER (21 U21/4) – wicekapitan Eintrachtu. Jeden z nielicznych dobrych technicznie graczy mojej drużyny. Specjalista od rzutów wolnych, mentalnie niezłomny, fizycznie bysior. W środku pola nie do zdarcia. Zwycięzca Młodzieżowej Elite League z reprezentacją Niemiec oraz tryumfator Ligi Europy w barwach Stuttgartu.

6. Harald BURGER – 26, GER (4 U21/2) – niby stwarzał mnóstwo sytuacji, ale miał żałosną liczbę bramek i asyst jako ofensywny pomocnik. W związku z tym w obecnych rozgrywkach wycofałem go na pozycję numer 6. Doskonały technicznie, świetny z pierwszej piłki, potrafiący doskonale podać i otworzyć drogę do bramki. Jego największą wadą jest to, że jest wolny, co może poniekąd wynikać z jego prawie dwumetrowego wzrostu. Drugi mankament to lenistwo. Zdobywca Pucharu i Superpucharu Niemiec oraz Młodzieżowej Elite League.

7. Lennart BECKMANN – 22, GER (13 U21/6) – jego młody wiek mnie nadal zaskakuje, bo wygląda na dużo bardziej doświadczonego zawodnika. Rewelacyjny fizycznie, potrafiący dryblować i dośrodkowywać, a do tego grający dużo dla drużyny. Bardzo dobry prawoskrzydłowy. Mistrz Europy do lat 21.

8. Giovanni CALLAI – 29, ITA (U19) – niespodziewanie stał się liderem Eintrachtu w ubiegłym sezonie, notując świetne występy. Głównym atutem Włocha jest szybkość, błyskotliwość oraz gra zespołowa. Nie posiada jednak typowych cech lewoskrzydłowego, jak dobry drybling czy precyzyjne dośrodkowanie. Były gracz Juventusu, w którego kadrze sięgał m.in. po Puchar Włoch.

10. Mathias BUSCH – 20, GER – początkowo miał odejść na wypożyczenie, ale jednak został w klubie. Ofensywny pomocnik o atomowym przyspieszeniu. Niezły technicznie. Wychowanek klubu.

11. Jan Frode KIRKEVOLD – 26, NOR (33/1) – lewoskrzydłowy reprezentacji Norwegii o znakomitym przyjęciu, szybkości i dryblingu, trochę leży u niego mental, ale powalczy z Callaim o miejsce w składzie.

15. Dimitris PAPADOPOULOS – 27, GRE (8/0) – wychowanek Eintrachtu, który może grać praktycznie na każdej pozycji w środku, a nawet na lewym skrzydle. Doskonały drybler o świetnym podaniu, zimnej głowie oraz niezłej fizyczności. Łata dziury w składzie.

27. Paul DELEON – 24, USA (14 U20/4) – po moim odejściu z Galaxy spotkał go ten sam los, co Maloneya. Przygarnąłem obu, gdyż wiem, jaką prezentują klasę. Jeśli będzie grał tak, jak w LA, zostanie gwiazdą Bundesligi. Póki co fatalny na treningu, ale już w swym pucharowym debiucie błyszczał. Jak się ogarnie, będzie wielki. Ofensywny pomocnik.

29. Jonathan LEKO – 33, ENG – sprowadzony za darmo z Newcastle prawoskrzydłowy. Świetny mental, technika, fizyczność. Ma wszystko. Wiek już nie pierwszy, ale powinien zamieść tę ligę. Niestety, coś jest nie tak. W sparingach fatalny. Póki co przegrywa pojedynek o miejsce w składzie z Beckmannem.

32. Dursun OZER – 16, GER – wychowanek klubu. Świetny technicznie, całkiem szybki, błyskotliwy, agresywny, grający dla drużyny. Niby skrzydłowy, ale słaby jeśli chodzi o dośrodkowania i drybling. Niby środkowy, ale słaby jeśli chodzi o podania. Niby napastnik, ale nie umie wykańczać akcji. Sam nie wiem co o nim sądzić, ale podobno talent ma ogromny.

33. Flavio TREMONTI – 18, ARG – zakontraktowany już pół roku temu, przyszedł do nas dopiero teraz ze względu na wiek. Szybki skrzydłowy o doskonałym dośrodkowaniu. Szybko się uczy. Przyszłość przed nim.

 

Napastnicy:

 

9. Hamadi BENALI – 25, FRA (14 U21/9) – kapitan Eintrachtu, wicekról strzelców Bundesligi. Przyspieszenie, drybling, wykończenie akcji, wychodzenie na pozycję – ma wszystko. Zdobywca Młodzieżowej Elite League, Wicemistrz Europy U-21 oraz finalista Pucharu Francji.

17. Antonin PRIGENT – 28, FRA (2 U21/3) – bardzo słabo przepracował okres przygotowawczy, przez co mocno stracił na znaczeniu w budowaniu pierwszej jedenastki. Rok temu tworzył z Benalim świetny duet, ale teraz będzie musiał powalczyć o swoją pozycję. Świetne podanie, siła, zwinność oraz typowe cechy napastnika. Ulubieniec kibiców. Były król strzelców Ligue 2 oraz wicekról strzelców ligi austriackiej. Najlepszy gracz trzeciej ligi francuskiej. Były kapitan Rapidu Wiedeń i Freiburga.

18. Dennis BOTTCHER – 17, GER – wychowanek klubu. Jeden z najszybszych graczy Eintrachtu. Błyskotliwy, agresywny, rewelacyjny technicznie, silny i dobrze grający głową. Strzelił trzy bramki w sparingach. Duży talent.

22. Jochen MEISSNER – 21, GER (U19) – świetnie grający głową odgrywający, dysponujący także znakomitym instynktem strzeleckim. W ataku konkurencja jest spora, ale ciekawi mnie, jak sobie Meissner w niej poradzi.

25. ISRAEL Arias – 23, ESP – w ubiegłym sezonie strzelił 15 bramek w La Lidze dla Leganes. Niestety, jego klub spadł, przez co Israelowi aktywowała się klauzula, na mocy której trafił do nas. Będzie walczył z Prigentem o rolę drugiego napastnika przy Benalim. Ma ogromne szanse zostać gwiazdą ligi.

28. Obinna FRIDAY – 22, NGA (14 U20/7) – uczestnik Igrzysk Olimpijskich, na których Nigeria nie wyszła z grupy. Po powrocie znakomity w sparingach. Bramka sama go szuka. Wielka przyszłość przed nim. Przybył z belgijskiego Zulte Waregem.

 

Pierwsze oficjalne spotkanie rozegraliśmy w Pucharze Niemiec przeciwko czwartoligowemu Unterfohring. Wygraliśmy je aż 12:0, bijąc rekord klubu. Czy to będzie dobry prognostyk? Zobaczymy... Oto raport z tego meczu:

 

4xjcNj7.png

 

  • Like 2

Share this post


Link to post

W ostatnim dniu okienka dołączył do nas jeszcze kolumbijski stoper Alexander de la Cuesta, który otrzymał numer 35. Jak się okazało, wyrósł z czasem na lidera linii obrony.

 

Eintracht Frankfurt jesienią 2032 roku był typową drużyną środka oraz... własnego stadionu. Dość powiedzieć, że po 18 kolejkach jesteśmy nadal... niepokonani na własnym stadionie! Niestety, wyjazdy to oddzielna historia. Tam odnieśliśmy zaledwie jedno zwycięstwo - z Arminią Bielefeld 5:1.

 

Tak to właśnie wygląda póki co - u siebie wygrywamy albo remisujemy, a na wyjeździe dostajemy ostre lanie. Pod koniec rundy zacząłem nieco eksperymentować z linią obrony i zdecydowałem się ostatecznie wysunąć ją jeszcze bardziej do przodu oraz zastosować pułapki ofsajdowe. Dzięki temu - mimo porażki - mieliśmy przewagę w drugiej połowie wyjazdowego pojedynku z Borussią Dortmund, a także zneutralizowaliśmy Herthę i przywieźliśmy punkt z zimnego, deszczowego Berlina.

 

Najszerszy uśmiech na mojej twarzy wywołuje, sprowadzony za grosze z Leganes, napastnik Israel, który z jedenastoma trafieniami jest obecnie... liderem klasyfikacji strzelców Bundesligi! Nie zawodzi też mój przywódca drugiej linii z LA Galaxy - Paul Deleon - który równie dobrze gra w Niemczech, co w Stanach. Tradycyjnie też świetnie spisują się Benali i Callai. Doskonale broni Kempe - pomimo dużej liczby puszczonych goli - przez co Maloney musi się pogodzić z rolą numeru dwa. Niespodziewanie też na podstawowego stopera wyrósł nam de la Cuesta.

Największy zawód? Zdecydowanie Segalli. Kupiony za grube miliony, mający doświadczenie w wielkich klubach, u nas po siedmiu spotkaniach ma średnią... 6,43. Zawodzi także niezawodny rok temu Krauss, świetny przecież Prigent, czy starzejący się Cruz.

 

2M6Be09.png

 

Niestety, klub popada w coraz większe długi - ale liczymy, że premie telewizyjne na koniec sezonu trochę pomogą.

 

Po rundzie jesiennej (+ jednym meczu z Herthą na koniec roku, rozegranym awansem) zajmujemy dwunaste miejsce. Liderem - sensacyjnie - Stuttgart!

 

CkFo10e.png

Share this post


Link to post
56 minut temu, Vami napisał:

Niespodziewanie też na podstawowego stopera wyrósł nam de la Cuesta.

z takim nazwiskiem to nic dziwnego :P

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...