Jump to content


KONKURS "CM FORUM - KARIERA FOOTBALL MANAGERA" WYSTARTOWAŁ!

Do wygrania 2 egzemplarze gry FOOTBALL MANAGER 2020!

REGULAMIN KONKURSU


Sign in to follow this  
Guest Profesor

Rozmowa motywacyjna

Recommended Posts

Guest Profesor

W?tek do dyskusji o sposobach motywowania pi?karzy w Football Managerze 2007 i ich reakcjach na rozmow? motywacyjn?.

 

===

 

Dyskusja na starym forum

 

===

 

W tym temacie nie znaleziono z?otej zasady. Ka?dy ma w?asny sposób ma rozmowy motywacyjne, lepszy lub gorszy. Ca?kiem mo?liwe, ?e reakcje na rozmowy zale?? od:

1. Charakteru zespo?u.

2. Reputacji mened?era.

To by t?umaczy?o, dlaczego dane sposoby motywacji (np. zach?canie do lepszej gry) przynosz? ró?ne efekty u ró?nych mened?erów.

 

Czytaj?c dziesi?tki opisów, zauwa?y?em, ?e:

1. W wi?kszo?ci przypadków "na luzie" dzia?a korzystnie w meczach, w których jeste?my skazywani na pora?k?.

2. "Teraz nie wolno odpu?ci?" sprawdza si?, gdy w ostatnich meczach nasz zespó? traci? prowadzenie. W innym przypadku nasi zawodnicy denerwuj? si?, ?e trenerowi przychodzi do g?owy, ?e mog? odpu?ci?.

3. "Zagrajcie dla kibiców" jest ma?o skuteczne. Ewentualnie mo?na go u?ywa? w meczach z rywalami naszego klubu.

4. Wy?adowywanie z?o?ci na pi?karzach po meczu to nie najlepszy pomys?. Aczkolwiek mo?e si? trafi? pi?karz, któremu taki kop od trenera jest potrzebny. Wszystko zale?y od charakteru.

 

Niektórzy chwal? taktyk? absolutnego nie odzywania si? do zawodników przed, w trakcie i po meczu.

 

[streszczenie dyskusji ze starego forum pióra Vizza]

Share this post


Link to post

Ja w moim zespole praktycznie caly sezon mowie "Zagrajcie dla kibicow" i wygrywam 95% meczy :P, wiec niezgodze sie z tym, iz jest to malo skuteczne.

Share this post


Link to post

A jak bardzo jesteś pewny że to w większości zasługa rozmów a nie taktyki? :>

Share this post


Link to post

Raczej jest to zasluga taktyki. Lecz, zeby osiagac dobre wyniki wazna jest i taktyka i rozmowy , a ze wygrywan wiekszosc meczy to wysunalem wniosek, iz nie jest ona taka slaba.

Share this post


Link to post

Zastanawia mnie jaką dajecie pogadankę indywidualną grajkowi, który w pierwszej połowie zrobi kiks, przez który tracimy gola. Najczęściej wyskakuje mu automatycznie 5 i najczęściej z 5 kończy mecz. U rywali zauważyć można, że ocena u takiego pechowca często zmienia się do 7, a nawet 8. Próbowałem wielu możliwości, ale żadna mi nie poskutkowała, zawsze ocena na koniec była 5.

Jakie pogadanki indywidualne Wy stosujecie w takim wypadku? Może najlepiej dać zespołową? Albo zdjąć go z boiska?

Share this post


Link to post
Zastanawia mnie jaką dajecie pogadankę indywidualną grajkowi, który w pierwszej połowie zrobi kiks, przez który tracimy gola. Najczęściej wyskakuje mu automatycznie 5 i najczęściej z 5 kończy mecz. U rywali zauważyć można, że ocena u takiego pechowca często zmienia się do 7, a nawet 8. Próbowałem wielu możliwości, ale żadna mi nie poskutkowała, zawsze ocena na koniec była 5.

Jakie pogadanki indywidualne Wy stosujecie w takim wypadku? Może najlepiej dać zespołową? Albo zdjąć go z boiska?

Z moich doświadczeń wynika, że w przerwie lepiej dać zespołową, ewentualnie powiedzieć temu piłkarzowi, że wierzy sie w jego umiejętności. Z tym że ta ostatnia opcja rzadko skutkuje. Po meczu można powiedzieć, że jest się rozczarowanym jego grą. Z reguły następne spotkanie ten zawodnik gra dużo lepiej.

Share this post


Link to post
Zastanawia mnie jaką dajecie pogadankę indywidualną grajkowi, który w pierwszej połowie zrobi kiks, przez który tracimy gola. Najczęściej wyskakuje mu automatycznie 5 i najczęściej z 5 kończy mecz. U rywali zauważyć można, że ocena u takiego pechowca często zmienia się do 7, a nawet 8. Próbowałem wielu możliwości, ale żadna mi nie poskutkowała, zawsze ocena na koniec była 5.

Jakie pogadanki indywidualne Wy stosujecie w takim wypadku? Może najlepiej dać zespołową? Albo zdjąć go z boiska?

 

 

Ja grałem mecz i przeważałem absolutnie rywala, strzałów było jakoś pod 30, celnych z ok. 15, rywale mieli 4 strzały i 1 celny. Wynik 0:1 w tył. Bramkę zawalił nie kto inny jak bramkarz który podał sobie ładnie do napastnika. Więc po meczu od razu totalna złość i ostrzeżenie za słaby występ w ostatnim meczu. Bramkarz przyjął to i powiedział że postara się już nie robić takich rzeczy w przyszłości. W następnych pojedynkach brylował w bramce.

 

Jeśli chodzi o rozmowy motywacyjne w przerwie to gra dla kibiców rzadko przynosi efekty. No chyba że będzie to mecz West Ham- Millwall gdzie gospodarz ma wielką przewagę pod względem lepszych piłkarzy, ale w meczach równy z równym jak np. Lech- Legia, Czy Real- Barcelona to przynosi różne efekty. Jak jest jakiś piłkarz słaby psychicznie to zazwyczaj się spali w takim spotkaniu. Wiadomo głośny doping kibiców, derby lub pojedynek z odwiecznym rywalem już daje wielką odpowiedzialność a jak jeszcze podgrzejemy atmosferę to może się to tak skończyć że wyjdą na boisku mając nasrane w porach. Ja tak dałem w meczu Real- Bilbao. Do przerwy prowadzili 0:1. A, poczynania moich piłkarzy były statyczne i nie takie jakich oczekiwałem. W przerwie więc postanowiłem że coś zmienię i kazałem cieszyć się meczem. Presja momentalnie spadła a spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla mnie.

 

 

Złość wyładowuje jeśli zagrają naprawdę tragicznie, bez walki, oddając małą ilość strzałów, koncentrując się tylko na faulach ... (nie mówię tu o meczach z rywalem o parę klas lepszym )

 

Jeśli natomiast przegrają 2, 3 mecze pod rząd to jeszcze można dać zrozumienie. O ile oczywiście była jakaś walka, a poczynania na boisku nie były słabe. Jak będzie to się powtarzać 4, 5 to daje złość.

Share this post


Link to post

Piciu nie o to mi chodziło. Miałem na myśli to, jak gadać w przerwie z kopaczem, który zawinił przy straconym golu, bo najczęściej ma notę 5 i do końca gra mało pewnie.

Share this post


Link to post

To więc też zależy od Ciebie. Możesz obdarzyć go zaufaniem i powiedzieć że wierzysz w jego umiejętności, albo ''udowodnij im''. Jak ten piłkarz ma silny charakter to dać( można) rozczarowanie. Może jakoś udowodni Ci że za szybko się na nim zawiodłeś ... Jeśli jednak nic nie będzie działać to ja w takim wypadku robię zmianę. Ayala w finale Copa America strzelił samobójczą bramkę i grał cały mecz. Trener mu zaufał i w drugiej połowie nie grał w cale gorzej. Takich jest wiele przypadków ...

Share this post


Link to post

Miałem sytuację, że cały mój zespół grał dobrze, stwarzalismy sytuację, a defensywa grała pewnie, jednak mnóstwo okazji strzeleckich marnował mój srodkowy napastnik. W przerwei pochwaliłem cały zespół za grę (piłkarze mieli notę 7), a zawód okazałem względem wspomnianego napastnika (nota 6). Po przerwie facet się zrehabilitował. Po meczu sprawdziłem i okazało się, że krytyka go zmotywowała do lepszej gry.

 

 

Pamiętam w lidze holenderskiej kiedyś była taka sytuacja, PSV po pierwszej połowie prowadziło gładko 3:0, grali bardzo dobrze. Trener Gus Hiddink nawet nie zszedł do szatni, stwierdził, że jego zespół grał tak dobrze, że nie miał nic im do powiedzenia. ;-)

Share this post


Link to post
Pamiętam w lidze holenderskiej kiedyś była taka sytuacja, PSV po pierwszej połowie prowadziło gładko 3:0, grali bardzo dobrze. Trener Gus Hiddink nawet nie zszedł do szatni, stwierdził, że jego zespół grał tak dobrze, że nie miał nic im do powiedzenia. ;-)

 

 

Jednak z tego co wiem to w eFeMie taka reakcja działa na zawodników zaskakująco. To chyba się stosuje jeśli przegramy mecz i zawodnicy mają sami przemyśleć swoje czyny i wyciągnąć wnioski ...

Share this post


Link to post

Zaskakująco znaczy się jak?

Kilka razy tak zrobiłem (nie dałem żadnej pogadanki) w przerwie po słabym występie (chciałem przetestować) i nie zadziałało to zbyt dobrze, gra się nie poprawiła, a po meczu kilku zawodników było oburzonych stylem moich rozmów. Choć to pewnie też zależy od charakteru zespołu.

Share this post


Link to post

Przeczytałem tych postów już tyle i sam już nie wiem jak motywować swój zespół z słabym rywalem...

Macie jakieś propozycje??

Share this post


Link to post

Ja daję, że mają wygrać, albo życzę szczęścia. Z bardzo słabymi żeby zagrali na luzie.

Share this post


Link to post

Ja przed meczem zawsze daję Życz szczęścia jeśli chłopaki grają z lepszym zespołem, zaś jak grają z słabszym używam opcji Możecie wygrać. W czasie przerwy daję (jeśli przegrywamy) Jesteście w stanie wygrać bądź Okaż zrozumienie. Aha zapomniałbym dodać że te dwie opcje daje tylko jak gramy z lepszym rywalem + do tego do napastników i kapitana mówię że wierzysz w jego umiejętności.. Zato jak wygrywam z lepszymi do przerwy daję Teraz nie wolno odpuścić. Co tyczy się słabszych drużyn - gdy przegrywamy daję Powiedz piłkarzom, że po przerwie oczekujesz od nich lepszej gry. bądź Powiedz piłkarzom, że wątpisz w ich ambicje. Gdy wygrywam z słabszymi to daję że Powiedz piłkarzom, że jesteś z nich zadowolony. Po meczu daję (jeśli wygrywam z lepszymi) Powiedz piłkarzom, że zawsze mają tak grać. jeśli przegrywam z lepszymi daje Podziękuj zawodnikom za ambitną walkę.

Co do słabszych drużyn, jeśli wygrywają Powiedz piłkarzom że jesteś zadowolony, jeśli wygrywają dużo mówię Powiedz piłkarzom że jesteś podekscytowany, a gdy przegrają - Wyładuj złość na zespole. Ja przywiązuje dużą wagę do słów które wypowiem do zawodników przed meczem, w trakcie meczu i po meczu, gdyż nie raz uratowało mi to tyłek przed przegraną.

Share this post


Link to post
Zaskakująco znaczy się jak?

 

 

Piłkarze będą zdezorientowani ...

 

 

Ja daję, że mają wygrać, albo życzę szczęścia. Z bardzo słabymi żeby zagrali na luzie.

 

 

To chyba zupełnie na odwrót. Z bardzo dobrymi żeby zagrali na luzie, aby ta presja zeszła. Nie wiem jak to widzisz, ale np. mecz Reading- Chelsea (prowadzisz Reading) i mówisz żeby wygrali :> To raczej tak dostaną w dupę że łohoho :) (oczywiście nie zawsze )

Share this post


Link to post
Zato jak wygrywam z lepszymi do przerwy daję Teraz nie wolno odpuścić.

 

 

U mnie zawsze przynosiło to fatalne skutki i to niezależnie od okoliczności.

Share this post


Link to post

Bo te opcje daje się jak w ostatnich trzech meczach drużyna traciła prowadzenie w drugiej połowie. Np. prowadząc 2:0, 3:1 ...

Share this post


Link to post

Ja zawsze daje "życze szczęścia", bez względu na rywala. Zwykle 2 lub 3 graczy jest tym zmotywowanych. Denerwuje mnie tylko, że nie zawsze mam pełną gamę opcji w przerwie meczu.

Share this post


Link to post
To chyba zupełnie na odwrót. Z bardzo dobrymi żeby zagrali na luzie, aby ta presja zeszła. Nie wiem jak to widzisz, ale np. mecz Reading- Chelsea (prowadzisz Reading) i mówisz żeby wygrali chytry.gif To raczej tak dostaną w dupę że łohoho smile.gif (oczywiście nie zawsze )

Piciu wiem co mówię. Od razu po awansie z CCC Leeds zdobyłem majstra Premiership i 1/2 finału Pucharu UEFA na pierwszym patchu, a ekipę miałem przeciętną. Skazywany byłem przez prasę na walkę o utrzymanie, a tu taki psikus. I z tego co widziałem to moje pogadanki miały bardzo duży wpływ na wyniki meczów.

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...