Jump to content
Tenorio

Filmy

Recommended Posts

Venom

 

Sony po raz kolejny nic się nie nauczyło ze swoich beznadziejnych prób budowania czegokolwiek podobnego do MCU i wypuściło kolejnego potworka do kin. Zacznę od plusów, bo pójdzie znacznie szybciej:

 

- design symbiontów jest naprawdę ciekawy. Są groźne, robią wrażenie, silne, wielkie i odpowiednio ekstrymalne. Venom jak było widać w zwiastunach nie ma pająka na klacie, co jest w pełni zrozumiałem, bo i origin jest inny. Bardzo podobał mi się głos Venoma, podobnie Riot brzmi spoko

- Hardy. Oczywiście. Tom ciągnie ten film za uszy i strasznie się stara by z tego coś było + fantastycznie się odnajduje w każdej zmianie nastroju jaka w trakcie tego filmu się pojawia. Super w komediowych momentach, ekstra w akcji, świetnie w grozie, szacun, świetna rola.

 

Tyle. Naprawdę.

 

Poza tym, że jest Hardy nikogo nie można wyróżnić. Ahmed jest jednowymiarowy i nudny + nic o nim nie wiemy, podobnie jak postać Michelle Williams (fatalna peruka swoją drogą). Muzyka...jest, ale nie zapada w pamięć. CGI bywa momentami przeciętne, a czasem dobre, ale naprawdę fatalny jest montaż. Nie rozumiem tego, w TAS 1 i 2 mieliśmy do czynienia z płynnymi walkami, ładną animacją w CGI i przynajmniej to tam było dobre, tutaj tego nie ma. Serio Sony? Co się stało?

 

Film jest też koszmarnie pocięty i nie wiadomo czym ma być. Początek jest mocno jak horror i jest naprawdę obiecujący. Jak Brock zostaje zarażony symbiontem to film zmienia się w komedie (seriously?) i to w sumie żenującą. Potem następuje film akcji i trwa do końca. I żonglowanie klimatem nie jest złe, przecież w MCU akcja przeplata poważne momenty i dużo humoru. Ale tutaj kompletnie niewidoczny jest kierunek studia. Jakiego rodzaju film oglądaliśmy i jaki był jego cel nie mam pojęcia.

 

Do tego naprawdę żenująca scena po napisach z

Carnage, którego jak się okazuje gra Harrelson. Wybór castingowy super, ale wrzucenie Carnage w tym momencie i takie pociągnięcie świata dalej jest kompletnie bezsensu.

 

Jedyny pozytyw to druga scena po napisach, która jest (żaden spoiler) po prostu fragmentem świetnie zapowiadającego się Into the Spiderverse.

 

Ogólnie film do zaorania, czekam aż MCU skończy trylogię Pająka z Hollandem i odkupią wszystko od Sony bo, pożal się kurwa boże, jak oni marnują potencjał tych praw.

 

Do tego ogłoszono zdjęcia do filmu o Morbiusie z udziałem Leto xD

Share this post


Link to post

Ostateczna operacja

Netflixowa produkcja w fajnej obsadzie (Kingsley, Kroll no i Lior Raz :wub: ), opowiadająca o "ekstrakcji" Adolfa Eichmanna z Argentyny. Oglądało się to z zainteresowaniem (ciężko przy takiej tematyce użyć słowa "fajnie").

 

Contratiempo

Dla mnie najepsza filmowa produkcja netflixa jaką widziałem. Zakoczenie (choć w sumie można się go domyśleć) wgniata w fotel. Pomimo braku efektów specjalnych, dynamicznych scen i całego blichtru dla mnie sztos.

  • Like 1

Share this post


Link to post

Dla mnie "Contratiempo" mocno przechajpowane, historia niby świetna, ale na tyle nieprawdopodobna i w paru miejscach ledwo trzymająca się kupy, że momentami czułem się jeśli nie obrażany, to zażenowany. 

Share this post


Link to post

Przypominam tylko, że to film fabularny a nie dokumentalny :) Nie twierdze, ze to kino oskarowe, ale z produkcji typowo netflixowych jedno z najlepszych, jesli nie najlepsze (przynajmniej ja nie trafiłem na żadne perełki).

Share this post


Link to post

No na Netfliksie to z filmami raczej ogólnie bieda, dokumenty jedynie =) 

Share this post


Link to post

To swoja droga. Fajne były tylko te dwa co wrzucałem, do obejrzenia są jeszcze Bright i Circle. Anihilacja juz mnie mocno wynudziła.

Share this post


Link to post
12 godzin temu, smigler napisał:

tylko jedna scena po napisach? idę w środę to napisz, bo nie wiem do kiedy czekać na sceny

Napisał przecież, zgodnie z prawdą, że są dwie sceny po napisach :keke:  Jedna w połowie, druga po nich.

Ale błagam, na litość boską, nie idź na ten film, Venom to nieprzeciętny syf i żałuję każdej złotówki wydanej na bilety na to. Człowiek niby wiedział kto to robi, niby przeczytał recenzję Ajera, a jednak głupi, bo poszedł mimo wszystko. Nie popełniaj mojego błędu, idź na coś lepszego, czyli właściwie cokolwiek innego.

  • I love it 1

Share this post


Link to post
12 godzin temu, smigler napisał:

@ajerkoniak tylko jedna scena po napisach? idę w środę to napisz, bo nie wiem do kiedy czekać na sceny

 

Jedna dotycząca samego filmu po pierwszych napisach i druga nie mająca w ogóle związku na samiuśki koniec. Druga sztosik, ale dlatego, że o innym filmie.

 

A ogólnie wszystkim polecam http://aftercredits.com/

  • Like 1
  • I love it 1

Share this post


Link to post

Aha rzeczywiście napisałeś wcześniej, że jest druga, ale przestałem czytać post na spoilerze xd

 

2 godziny temu, Gacek napisał:

Ale błagam, na litość boską, nie idź na ten film, Venom to nieprzeciętny syf i żałuję każdej złotówki wydanej na bilety na to. Człowiek niby wiedział kto to robi, niby przeczytał recenzję Ajera, a jednak głupi, bo poszedł mimo wszystko. Nie popełniaj mojego błędu, idź na coś lepszego, czyli właściwie cokolwiek innego.

:keke:

Doceniam mocno te starania i pewnie jutro jak wrócę z kina będziesz mógł rzucić "a nie mówiłem", ale bileciki już zaklepane, a ziomek z którym idę mocno nahajpowany na film to nie będę psuł mu tego.

Share this post


Link to post
2 godziny temu, ajerkoniak napisał:

Suicide Squad był gorszy :keke:

Nie zgodzę się.

Nie kojarzę komiksów Suicide Squad i znam tylko ogólną ideę stojącą za tym pomysłem, ale IMO ten film był znacznie logiczniejszy. Warsztatowo też jak pamiętam lepszy.

Venom tymczasem to kupa. Montaż potwornie rwany, fabuła dęta, sama historia wydaje mi się sprzeczna z uniwersum, masa absurdów i wewnętrznych sprzeczności. Nie powiem, sam pomysł bardzo propsuję, bo to ciekawa postać, ale producenci zrobili chyba zwykły skok na kasę, bo nie miałem ani przez moment wrażenia, że starają się zrobić coś sensownego - dziwię się tylko Michelle Williams, że zagrała w czymś takim.

Share this post


Link to post

Kler

 

Też się wybrałem wczoraj i muszę się zgodzić z przedmówcami, szczególnie z @z0nk. Jakubik zagrał najlepiej ze wszystkich i w jego przypadku można było zdecydowanie uwierzyć, że jest księdzem. Pozostali słabiej i tu znowu zgoda, że Więckiewicz zagrał najgorzej, a moim zdaniem ta rola miała bardzo duży potencjał, bo to taki ksiądz "najbliżej nas" i najbardziej przyziemny. Biskup Gajosa trochę przegięty, ale z drugiej strony to kilku takich bizantyjskich biskupów na pewno by się znalazło. Dobry plot twist no i do tego pokazanie kilku typowych dla księży problemów, a chyba najbardziej zwraca uwagę na samotność jaka ich dotyka.

Share this post


Link to post

 

 

Zwiastun ostatniej części trylogii Shyamalana. Jakoś nie zachwyca, ale ciekawie mnie jak cała trójka zagra wspólnie :)

Share this post


Link to post

 

 

Nowy trailer Godzilli. Dalej ni chuj nie rozumiem fabuły, ale wygląda na coś co w kinie będzie wyglądać świetnie, więc whateva.

Share this post


Link to post

 

Powiem wam, ze czekam z niecierpliwoscia :) To moze byc naprawde dobre :)

  • Nie lubię! 1

Share this post


Link to post

Nie napisalem, ze czekam na premiere :P Czekam az w koncu obejrze :P

  • Nie lubię! 1

Share this post


Link to post

Dawn Wall (2017) (reż. J. Lowell)

 

Dokumentalny obraz pokazujacy zmagania Tommy'ego Caldwella (i Kevina Jorgensona) na El Capitanie - skalnej scianie bedacej ikona swiatowego wspinania bigwallowego. Film pokazuje nie tylko samo wytyczenie i przejscie najtrudniejszej jak dotad wspinaczkowej drogi w wielkiej scianie, ale tez proces przygotowan i motywacje, ktora w duzej mierze wziela sie z osobistych zyciowych doswiadczen Tommy'ego. Powiecie pewnie: "spieprzaj z tym do swojej jaskini wspinaczkowego swiata", ale ten film to tak naprawde nie tyle opowiesc o wspinaniu, a raczej o motywacji, ktora w pewnych momentach staje sie obsesja. O jej zrodlach i konsekwencjach i o tym, jak sie nawzajem przeplataja. O tym, jak wspinaczka moze stac sie zrodlem ucieczki od problemow, ktore nas otaczaja.

 

Zyciorys Caldwella jest tak bogaty, ze sam w sobie stanowi bardzo ciekawy material na pelnometrazowy film fabularny. W zyciu Caldwella bylo wszystko: trudno dziecinstwo, wielka milosc, smiertelne niebezpieczenstwo, trudne zyciowe decyzje i przemiana z nich wynikajaca. Emocjonalny rollercoaster. Na tle tego wsystkiego obserwujemy osobista rozgrywke Tommy'ego z Dawn Wall na scianie El Capitana.

 

Dostajemy 1h45m bardzo dobrego filmu. Swietnie zmontowanego pod katem technicznym, bo w samej wspinaczce dwom bohaterom towarzyszyl caly czas kamerzysta. Poczatkowo nagrywali swoje zmagania bardziej dla siebie, ale gdy stalo sie jasne, ze projekt, ktorego sie podjeli przyciaga coraz wieksze rzesze zainteresowanych, to juz nie byla tylko ich wspinaczka i film tylko dla nich. Naturalnym, ze osoby wspinajace sie beda inaczej przezywac ten film, ale w mojej ocenie jest on warty obejrzenia przez wszystkich.

 

Trailer

Share this post


Link to post

Zwyczajna przysługa

 

Byłem wczoraj w kinie z żoną, szedłem bardzo obojętny, nawet nie czytałem o czym ten film, bo żona chciała go obejrzeć ;) I przyznam, że rozrywkowe kino jak najbardziej na plus, fabularnie fajnie rozpisane postacie główne. Można było kilka razy się zaśmiać, a i historia pokręcona i nie taka oczywista ;) Można obejrzeć dla rozrywki. 

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...