Jump to content

Enigma

Użytkownik
  • Content Count

    383
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Enigma

  1. Rzuciło mi się w oczy coś czego wcześniej nie spotkałem, ale to raczej nie Twój błąd, a bardziej błąd kodu. W momencie kiedy skauci rekomendują zawodnika, który przeszedl na emeryturę i został trenerem/asystentem/skautem jako jego pozycja na boisku pojawia się player_description#1 i to występuje zarówno w polskiej jak i angielskiej wersji. Zgłaszam Tobie, bo wiem, że skierujesz to do odpowiednich osób Screeny robione na wersji 19.2.0 ale na 19.2.1 jest tak samo Pol Ang Profil zawodnika
  2. Nie do końca mam pewność, czy takie było zamierzenie w tłumaczeniu, ale "frame of the goal" jest przetłumaczone jako "drewno". Ang Pol
  3. Nie wiem, czy tak ma być, czy też coś jest nie do końca halo, ale przy zmianach w taktyce kiedy staje się ona niestandardowa styl taktyki ma nazwę angielską. Dla przykładu 2 taktyki z szablonu, które były modyfikowane i jedna bez ingerencji. Niestandardowa 1 Niestandardowa 2 Standard
  4. Prof nie wiem czy to jest w jakiś sposób pogrupowane czy to nie ma wpływu, ale widzę, że problem jest generalnie z raportami o słabych stronach bramkarzy. Pol Ang
  5. Na początek pierdółka, ale jednak jest W raporcie o zespole po strone słabości zespołu info o komunikacji zaczyna się z małej litery. Reszta wydaje sie być ok, a w wersji angielskiej zdanie o komunikacji zaczyna się dużą literą. Pol Ang
  6. Ja swego czasu sporo siedziałem na Betfair. Oczywiście rezultaty słabe bo psychika za słaba i za często zamykałem zakłada ze stratą zamiast zaczekać az kurs wróci na swoje miejsce. Problem taki, że Betfair się z Polski wycofał już w zeszłym roku i chyba jedyna mozliwościa gry w Polsce jest VPN. Ja się dowiedziałem o ich wycofaniu jakoś pod koniec zeszłego roku jak postanowiłem się zalogować po dość długim czasie.
  7. Kolejne nieprzetłumaczone teksty w mediach społecznościowych. 1 2
  8. Kolejny male# w rozmowie z zespołem pol ang
  9. Widzę, że po aktualizacji do pełnej wersji spacja między wyrazami się pojawiła. W interakcji z zarządem, kiedy prezesem jest kobieta możliwością do wyboru jest nie zawiodę pana
  10. Jak tylko będę miał taki sam komentarz to sprawdzę czy przy innych zawodnikach jest tak samo EDIT: Tak przy innych graczach wygląda to tak samo. Przykład nr 2
  11. 14:27 skończyłem pobierać update więc tak to już na 18.0.3
  12. Tym razem brak odstępu w podsumowaniu w oknie meczowym. W wersji angielskiej jest ok. Pol Ang
  13. Sytuacja podobna jak w zeszłym roku %# team short Błąd kodu
  14. Mi też się aktualizacja ściąga. Zdaje się, że w FM 2017 w tym roku już nie zagram http://screenshooter.net/100629016/pidfniy
  15. Mistrzostwo Turcji AD 2032/33 jest nasze ;) http://screenshooter.net/100629016/mojkuox O dziwo nie miałem problemu z pokonaniem drużyn "topowych" a najwięcej problemów sprawił mi Trabzonspor, który długi czas znajdował się w strefie spadkowej. Wyniki - cz.1 http://screenshooter.net/100629016/jimmmxi - cz.2 http://screenshooter.net/100629016/kqdnvpw
  16. Zastanawiam się czy posłuchać rad asystenta http://screenshooter.net/100629016/ydpefup
  17. Cillessen w Barcelonie na 5 lat
  18. Na C+ Sport - Borussia Monchengladbach - Young Boys. C+ Sport 2 - Man City - Steaua, N Sport - APOEL - Kopenhaga
  19. Kolega wwosik stronę wcześniej sugerował, że za Jakubem Meresińskim stoi A. Ptak z uwagi na nazwisko jego wspólniczki z firmy Projekt-gmina.pl Skoro FYM napisał, że córki A. Ptaka mają 21 i 22 lata, a wspólniczka Meresińskiego jest z rocznika 81 więc jest to najzwyczajniej zbieżność nazwisk.
  20. Poniżej zrzut ekranu z dochodzenia przeprowadzonego na forum Wisły na temat Pani Katarzyny Ptak http://screenshooter.net/100629016/iigwmvb
  21. No ale teraz przynajmniej wiadomo kto zacz. Po prostu Mr Ptak robi kolejne podchody pod piłkę. Ta Pani nie jest córką Antoniego Ptaka. Gdzieś na jakimś forum był wklejany jakiś wywiad z którego wynika, że rocznik urodzenia córki p. Antoniego nie pokrywa się z rokiem urodzenia wspólniczki Jakuba M.
  22. Nie wiem nawet jak to skomentować http://www.wislaportal.pl/31378,Marek_Citko_rezygnuje_ze_wspolpracy_z_Jakubem_Meresinskim.html
  23. Enigma

    Black and White

    Do Brechin na mecz 2 rundy Challenge Cup jechałem z zasępioną miną. Dwa dni wcześniej prezes Tatters poinformował mnie, że nasz Koordynator Pionu Juniorskiego Frank McGetterick został podkupiony przez zespół Peterhead. I do czasu kiedy nie zakontraktujemy nowego człowieka na to stanowisko musimy tam kogoś oddelegować. Jedyne co mogłem zrobić w tej sytuacji to poprosić mojego asystenta Gavina aby chwilowo załatał ta lukę. Zgodził się bez problemu więc do momentu znalezienia przez prezesa nowego koordynatora mogłem spać w miarę spokojnie. Jedynym pocieszeniem był fakt, że według dziennikarzy Dylan Easton zasłużył sobie swoimi występami na miejsce w jedenastce tygodnia. Mecz w Brechin rozgrywaliśmy 3 dni po spotkaniu ligowym, dlatego ze względu na wąską kadrę musiałem dokonać kilku zmian i dać odpocząć niektórym zawodnikom. Na środku pomocy Thomasa Reilly’ego zastąpił Brian Cameron. W ataku od pierwszej minuty szansę otrzymał Connor McLaren, w roli defensywnego pomocnika wystąpił Ceiran MacLean, a na lewej obronie mecz od pierwszej minuty rozpoczął Darryl McHardy. Obawiałem się nieco jak poradzą sobie zmiennicy, ale już w pierwszej rundzie sprawiliśmy niespodziankę, więc wychodziłem z założenia, że to zawodnicy Brechin „muszą”, a my tylko „możemy” awansować do kolejnej rundy. Pierwszą dogodną sytuację stworzyli nam sami przeciwnicy. Mark Finalyson wyrzucił piłkę z autu do Davida Batesa, który był ostatnim obrońcą. Bates źle przyjął piłkę, która zaplątała mu się między nogami. Będący niedaleko Marc McKenzie dopadł do niego i odzyskał futbolówkę i mając przed sobą już tylko bramkarza pokonał go pewnym strzałem po ziemi. Wbrew opinii ekspertów, którzy za najlepszego zawodnika meczu uznali Briana Camerona dla mnie to właśnie nasz prawoskrzydłowy McKenzie był bohaterem spotkania ponieważ w 56 minucie to właśnie on posłał sprytne prostopadłe podanie do Connora McLarena, który strzałem przy słupku podwyższył nasze prowadzenie i sprawił, że kolejny sensacyjny awans był coraz bliżej. Gospodarze, którzy nie mogli się otrząsnąć z dwóch ciosów jakie otrzymali całkowicie oddali nam inicjatywę, a nam nie pozostawało nic innego jak nie popełnić głupiego błędu, który dałby jeszcze nadzieję na pozytywny wynik piłkarzom Brechin. Kiedy trzecia doliczona minuta drugiej połowy minęła, a sędzia odgwizdał koniec spotkania bardzo długo nie schodziliśmy z murawy ciesząc się z awansu. Byłoby miło gdyby w klubowej gablocie pojawiło się jakieś nowe, długo wyczekiwane trofeum. Zdawałem sobie sprawę, że do tego jeszcze długa droga, ale zrobiliśmy kolejny kroczek w tą stronę. Challenge Cup 2 runda 18.08.2015 Glebe Park, widzów: 599 Brechin – Elgin City 0:2 0:1 – 24’ Marc McKenzie 0:2 – 56’ Connor McLaren MoM – Brian Cameron (8.3) – Elgin City Elgin City: M.Hurst – M. Cooper, L.Gordon, J. Duff, D. McHardy - C.MacLean – B. Cameron, D. Easton (66’ T.Reilly), M. McKeznie (66' C. Gunn), D. Moore (66’ J.Halsman) – C. McLaren
  24. Enigma

    Black and White

    Pierwszy mecz przed własną publiczność przypadł na potyczkę z East Stirlingshire, które według mediów miało walczyć z nami o utrzymanie w lidze. Drużyny bardzo długo „badały się” przez co gra w dużej mierze toczyła się w środkowej części boiska. Sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Po godzinie gry gapiostwo naszych obrońców próbował wykorzystać duet Fulds – McKenna. Pierwszy z nich przejął niecelne podanie w środku pola i posłał prostopadłą piłkę do swojego partnera. Nie udana pułapka ofsajdowa sprawiła, że McKenna mknął na naszą bramkę mając już przed sobą tylko Hursta. Szczęściem w nieszczęściu był fakt, że Jamie Duff dogonił przeciwnika, jednak odebrał mu piłkę nieczysto. Udało się przerwać dobrze zapowiadającą się akcję jeszcze przed polem karnym, ale przez ostatnie 28 minut musieliśmy grać w osłabieniu bowiem Jamie miał już na koncie żółtą kartkę, a za wspomniany faul otrzymał drugą. Nie pozostało nam nic innego, jak zaciekle bronić remisu do końca spotkania grając z jednym zawodnikiem mniej. Na dwadzieścia minut przed końcem nastąpiła konsternacja. Jordan Halsman posłał dośrodkowanie w pole karne East Stirlingshire, a Marc McKenzie wpakował piłkę do siatki dając nam prowadzenie. Rezerwowi wyskoczyli z ławki, pół tysiąca kibiców głośno ryknęło w geście tryumfu. Naszym zadaniem do końca spotkania była walka o każdy metr boiska, oraz niedopuszczanie do sytuacji pod naszym polem karnym. Udawało się nam przez około 15 minut. Wtedy to na uderzenie z przed pola karnego na naszą bramkę zdecydował się Scott Stevenson. Mark Hurst zdołał jakimś cudem odbić piłkę, ale zrobił to tak niefortunnie, że sparował ją przed siebie, a tam dopadł do niej nie pilnowany przez nikogo McKenna i silnym strzałem doprowadził do remisu. Więcej bramek w tym meczu nie padło, a ja miałem mieszane uczucia, bo z jednej strony zremisowaliśmy grając w osłabieniu, ale z drugiej nie udało nam się utrzymać prowadzenia, dzięki któremu 3 punkty mogły zostać w Elgin. Ladbrokers League 2 (2/36) 15.08.2015 Borough Briggs, widzów: 567 Elgin City – East Stirlingshire 1:1 1:0 – 72’ Marc McKenzie 1:1 – 84’ David McKenna Cz.K. – 62’ J. Duff – Elgin City MoM –Scott Stevenson (8.0) Elgin City: M.Hurst – M. Cooper, L.Gordon, J. Duff, J. Halsman - M. Nicolson – T. Reilly, D. Easton (69' B. Cameron), M. McKeznie, D. Moore – K. Macleod (69’ C.Gunn)
  25. Enigma

    Black and White

    Sezon ligowy rozpoczynaliśmy od wyjazdu do Arbroath. Po 4 godzinach podróży dotarliśmy na Gayfield Park gdzie nasz przeciwnik rozgrywał swoje spotkania. Przeskok jakościowy pomiędzy Ibrox, a stadionem na którym znajdowaliśmy się obecnie był nieporównywalny. Było w tym miejscu jednak coś co mnie urzekło. Morze Północne – stadion w Arbroath od brzegu morza był oddzielony tylko wąską uliczką, co dodawało uroku temu miejscu. W czasie meczu nie było miejsca na podziwianie okolicy, tym bardziej, że na boisku sporo się działo. Nasz drużyna zaczęła bardzo nerwowo to spotkanie i już po 30 minutach od rozpoczęcia byliśmy o 2 bramki gorsi od przeciwnika. Nie tak wyobrażałem sobie debiut w rozgrywkach ligowych, ale wciąż mieliśmy mnóstwo czasu na nawiązanie walki i uzyskanie dobrego wyniku. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę nadzieję w nasze serca wlał Craig Gunn, który strzelił bramkę kontaktową. W szatni powiedziałem chłopakom, żeby nie patrzyli na wynik i grali swoje. W drugiej połowie zaciekle atakowaliśmy bramkę przeciwnika, jednak golkiper rywali był tego dnia w świetnej dyspozycji i ratował swój zespół w każdej sytuacji, którą sobie stwarzaliśmy. Wynik do ostatniej minuty nie uległa już zmianie i w drodze powrotnej do Elgin nikt nie miał wesołej miny, ale do rozegrania mieliśmy jeszcze 35 spotkań, więc było mnóstwo okazji do pokazania się z dobrej strony. Ladbrokers League 2 (1/36) 08.08.2015 Gayfield Park, widzów: 765 Arbroath – Elgin City 2:1 1:0 – 17’ Andy Ryan 2:0 – 26’ Bobby Linn – MoM (9.0) 1:2 – 44’ Craig Gunn Elgin City: M.Hurst – M. Cooper, L.Gordon, J. Duff, J. Halsman - M. Nicolson – T. Reilly, D. Easton, M. McKeznie (77' B. Cameron), D. Moore (45’ K. Macleod) – C.Gunn (77’ C. McLaren)
×
×
  • Create New...