Jump to content


KONKURS "CM FORUM - KARIERA FOOTBALL MANAGERA" WYSTARTOWAŁ!

Do wygrania 2 egzemplarze gry FOOTBALL MANAGER 2020!

REGULAMIN KONKURSU


Gacek

Przyjaciel CMF
  • Content Count

    6690
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Gacek last won the day on September 18

Gacek had the most liked content!

Community Reputation

-1672

About Gacek

Informacje

  • Wersja
    FM 2015
  • Klub w FM
    Oxford City
  • Ulubiony klub
    AC Milan, Brindisi Calcio
  • Skąd
    Katowice
  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

15702 profile views
  1. Lukaku na 0:2, to i tak niski wymiar kary.
  2. Teraz gol dla Interu nieuznany przez milimetrowego spalonego. Szacunek dla bocznego, że to wychwycił.
  3. 23 minuta derbów Mediolanu i mamy pierwszy skandal - Hakan strzela gola, sędzia gwiżdże nieprawidłowo rękę.
  4. Gacek

    Filmy

    Kleopatra miała pochodzenie na tyle bliskie (acz nie wyłączne) Macedończykom / macedońskim Grekom, że nie byłbym zaskoczony, gdyby miała podobną do Taylor cerę.
  5. Sędzia w doliczonym czasie ładnie poczarował. Hellas atakuje, wrzuca piłkę do znajdujących się na spalonym napastników, obrońca Milanu wybija pod nogi gracza Hellasu - ten znów wrzuca, tym razem lepiej i napastnika w polu karnym powala Calabria, sędzia przez faul przerywa grę. No i tu zonk - skoro VAR, to powinien był cofnąć do spalonego i nie pozwolić kontynuować akcji Hellasowi, który z braku spalonego odniósł korzyść. Ale jeśli już to anulujemy i uznajemy, że toczy się kolejna akcja (nonsens) to powinna być żółta z karnym dla Hellasu, a nie wolny i czerwień.
  6. Stępiński wyszedł wyprostowaną nogą w walce o piłkę na poziomie twarzy Musacchio, sędzia po VAR zmienił żółtą na czerwień. Wybroniłby się z obu decyzji IMO. Piątek z kolei w walce o piłkę przegrał z obrońcą rywala parę razy i w polu karnym w sytuacji bez żadnego zagrożenia przy przepychance odepchnął go ze złości i powalił na ziemię. Sam nie wiem, który zagrał głupiej. Czysto sportowo obaj niewidoczni, a kartka Stępińskiego nic nie zmieniła w grze obydwu
  7. Gacek

    Motoryzacja

    To rzeczywiście niewiarygodny skandal.
  8. Gacek

    Seriale telewizyjne

    Bardzo, bardzo fajne. Odjechane. Co prawda to słaby wyznacznik, ale CHYBA to jest najfajniejsza produkcja oparta na DC. Z drugiej strony komfort oglądania ZNACZNIE mi poprawia fakt, że o Doom Patrol przed obejrzeniem serialu nie słyszałem nic ani w kontekście komiksów, ani żadnym innym.
  9. Gacek

    Polityka wewnętrzna

    No właśnie, co Ty tam wiesz... Niepodejmowanie jakichkolwiek decyzji przez sejm po wyborach jest powszechnie przyjęte dokładnie tak samo jak zasada wyboru na premiera w pierwszej kolejności kandydata zwycięskiej partii.
  10. Gacek

    Polityka wewnętrzna

    Przerwano posiedzenie sejmu do 15.10 - czyli na "po wyborach". Bezprecedensowo. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/przerwane-posiedzenie-sejmu-zgodne-z-regulaminem-komentarze-politykow/jkfdntx Osoby wzruszające ramionami doinformuję: 1. Senat działa normalnie i nie przekłada swojego posiedzenia, choć niby wyjaśnieniem przerwy działania sejmu jest kampania - senatorowie nie potrzebują jej prowadzić? 2. Skoro senat nie będzie wtedy obradował, to ewidentnie chodzi o korzystanie z kompetencji sejmu innych niż uchwalanie ustaw. Jakich? Mam dwa typy: hard i mega hard. a. W grudniu kończy się kadencja trójki "prawowitych" sędziów TK i PiS może szykować się do zrobienia tego, o co (fałszywie) oskarżali PO, to jest wyboru sędziów z wyprzedzeniem. Sęk w tym, że owi sędziowie TK wybrani (rzekomo nieprawidłowo, ale to bzdura, niestety klepnięta przez funkcjonariuszy PiS na froncie TK) z wyprzedzeniem przez PO zostali wybrani przez stary sejm przed możliwością przegłosowania nowych kandydatów przez nowy sejm, unikając w ten sposób nieobsadzenia tej pozycji. Tymczasem kadencja obecnych sędziów TK wygaśnie najwcześniej dwa miesiące po wyborach. b. Zgodnie z art. 230 Konstytucji "W razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić, na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa.". Żeby ów stan wyjątkowy wprowadzić (art. 231 Konstytucji): "Rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wojennego lub wyjątkowego Prezydent Rzeczypospolitej przedstawia Sejmowi w ciągu 48 godzin od podpisania rozporządzenia. Sejm niezwłocznie rozpatruje rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej. Sejm może je uchylić bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów." Jeśli ktoś uważa, że takie przesunięcie to totalny przypadek i nie ma nic wspólnego z powyższym - niech najpierw pomyśli ile było takich sytuacji w przeszłości (podpowiem: zero), później przeanalizuje ile razy PiS łamał prawo czy zwyczajny zdrowy rozsądek (podpowiem: dyskusję o prawidłowej odpowiedzi możemy zacząć przy liczbach idących co najmniej w setki), a na koniec zrobi baranka w ścianę, bo to znaczy, że łamanie podstawowych zasad parlamentaryzmu uważa za nic niepokojącego.
  11. Nie bardzo, bo atak na trenera za niewyciąganie z Zielińskiego tego, co najlepsze, to też naturalna konsekwencja ich stanowiska, że Zieliński zawodzi, bo nie gra tego co umie. To żadna zmiana frontu. Mnie strasznie wpienia to, że raz za razem Zieliński jest wystawiany poza swoją pozycją (ofensywny pomocnik lub skrzydłowy) i ZAWSZE po meczu są heheszki jak te z twitta Stanowskiego, które kojarzą mi się z najgorszym sortem debili z czasów szkolnych. Otóż jeśli RAZ ZA RAZEM wystawia się Zielińskiego na jednej lub dwóch złych pozycjach, to hasła o jego nieprawidłowym ustawieniu nie tracą na aktualności choćby i tych meczów był tysiąc (choć wtedy z drugiej strony mógłby po prostu przyzwyczaić się do tej pozycji, do której IMO brak mu warsztatu na takim poziomie jaki pokazuje na mezz'ali). Ale nie, mejweni to ignorują i tylko zacierają rączki na rzucenie hasła "i znów Zieliński źle ustawiony, to może kroczek w lewo?". No kurde, dajmy tam Krychowiaka, dajmy mu zagrać tam 50 meczów, zobaczymy, jak się będzie spisywał. Chciałbym widzieć wtedy takie heheszki jak te Stanowskiego. Otóż reakcja byłaby taka sama - tak jak we Włoszech ludzie się dziwią co też z tym Zielińskim selekcjonerzy wymyślają, tak by się dziwili co za matoł wystawia defensywnego pomocnika na skrzydle. Jak kiedyś nie powiedział Einstein "definicją szaleństwa jest robienie czegoś w kółko, za każdym razem oczekując innych rezultatów". I tak samo szalony był Nawałka (ale miał tony farta) i tak samo szalony jest Brzęczek (któremu farta zaczyna brakować).
  12. No rzeczywiście, gość grający najbliższej roli b2b nie ma prawa odpalić, bo rozegrał prawie 50 meczów w kadrze, z tego gro na ofensywnym pomocniku (wypluty przez Udinese i zawiódł tam w Empoli) czy fałszywym skrzydłowym. Ludzie, ten gość jako ofensywny pomocnik przyszedł do Udinese i tam był nikim. Jako prospect (bo Udinese miało i ma nadal renomę klubu o bardzo dobrej siatce scoutingowej) trafił do Empoli, gdzie na AMC zawiódł - na litość boską, w Empoli! - i wygryzł go ze składu Saponara (AFAIR) po tragicznej przygodzie w Milanie i przed tragiczną we Fiorentinie, gość, który jest (przy całej sympatii) nikim na arenie międzynarodowej. Stawiam odważną tezę - jeśli ktoś na ofensywnym pomocniku zawiódł w średniaku ligowym we Włoszech, a później zawiódł w takiej roli w dopiero aspirującym do bycia średniakiem Empoli, to to jest gówno, a nie klasowy ofensywny pomocnik. To nie przypadek, że gdy Empoli grało 4312 (a prowadził ich wtedy taki trenerski anonim jak Sarri, a później Giampaolo, gdzie im do Brzęczka...) to Zieliński na AMC przegrywał rywalizację z lewym bidonowym, a na pozycji mezz'ali (RCM) błysnął talentem do tego stopnia, że wzięło go Napoli. A może, tak dla kaprysu, przestańmy udawać, że jeśli ktoś ma dobrą technikę to może grać ofensywnego pomocnika i ustawmy go na parę meczów na jego nominalnej pozycji? Oh, wait, to by wymagało albo przejścia na diament (gdzie nie mamy OPŚ) albo na ustawienie z dwójką skrzydłowych (gdzie wszyscy, co do jednego, są żałośni). No ale wtedy spadałyby na niego gromy, bo system zmieniono przez niego, a wyniki nadaj xujowe... Przyrównywanie kariery Zielińskiego do Warzychy (hasło ze Stanu Kadry wczorajszego) to papierek lakmusowy dla kibica piłkarskiego. Ktoś, kto to robi, nie ma totalnie pojęcia o piłce - bo Warzycha przyjeżdżał jako mocny piłkarz z mocnej ligi i grając w kadrze to, co w klubie, zawodził. Tymczasem Zieliński z pozycji mezz'ali grającego w nastawionym na skrzydła Napoli trafia do kadry, gdzie jest wystawiany na AMC/RW i do tego na skrzydłach ma Hyzia, Dyzia i Zyzia, więc siłą rzeczy jest potrójnie kryty, bo kto przytomny kryłby Grosickiego czy Błaszczykowskiego...
  13. >2019 rok >Kibice nadal narzekają na Zielińskiego, że nie grając na swojej pozycji gra słabiej niż w Napoli Stanu Kadry na weszło nie da się słuchać
  14. Gacek

    Polityka wewnętrzna

    Ciekawy case prawny mamy w mediach przez ostatnie dni. Mamy sobie sprawę dość klasyczną dla polskiego kościoła - ksiądz poszedł do bidula i obiecał nastolatce, że da ją do jakiejś rodziny zastępczej czy obieca jej inną opiekę. Ta mu uwierzyła, bidul uwierzył, no bo to ksiądz, dziewczynkę mu "wydali", a ten ją zamknął w mieszkaniu i gwałcił przez parę lat. Dziewczyna ma zrujnowaną psychikę, pozwała Towarzystwo Chrystusowe (organizację kościelną, do której ksiądz należał) argumentując, że oni o wszystkim wiedzieli, co robi członek ich organizacji, ale zignorowali sprawę. Roszczenie o zadośćuczynienie (otrzymała milion + dożywotnią rentę) oparto na art. 430 k.c.: Sąd I instancji wydał Wyrok, Sąd II utrzymał - nie wiem, gdzie jakie orzeczenia zapadały, wiem, że finalnie zasądzono bańkę i rentę (nie wiem w jakiej wysokości, to nieistotne dla tego posta). Towarzystwo Chrystusowe napisało kasację, w której argumentowali potrzebę oddalenia powództwa podając na przykład, że gwałty trwały parę lat, więc dziewczyna miała czas się do tej sytuacji przyzwyczaić, stąd zadośćuczynienie jest za wysokie - again, argumentacja klasyczna dla polskiego kościoła, brak empatii również. Nie chodzi mi tu o oburzonko w tej sprawie ani o dyskusję, bo tu nie ma czego bronić. Podstawowym zarzutem kasacji jest jednak nieprawidłowe zastosowanie właśnie art. 430 k.c. i uznanie tym samym, że owo Towarzystwo odpowiada za czyny tego księdza. Nie mam co prawda zielonego pojęcia o tym, jak funkcjonują takie organizacje i jaki był wpływ tej organizacji na początek kontaktów tego księdza zwyrola z jego ofiarą i na ich trwanie (czy to było związane z opieką duszpasterską w kościele, szkole itp., tu na pewno @krzysfiol mógłby o wiele więcej powiedzieć), ale podstawa prawna jest dla mnie całkowicie nie do obrony. Nawet jako osoba mocno lewicowa, antyklerykalna i ateista muszę powiedzieć, że nie bardzo winę tu jakąkolwiek winę w nadzorze (a tak się nazywa skrótowo podstawę do odszkodowania z tego tytułu), bo w pierwszym rzędzie nie widzę punktów stycznych między ową ofiarą a Towarzystwem (inaczej np. w sytuacji, gdy mój kierownik budowy rozwali budynek obok, rozumiem, że wtedy ja za zdarzenie odpowiadam, bo powierzyłem wykonywanie tych czynności partaczowi), a po drugie nie bardzo widzę doznanie krzywdy wskutek ich działań (wiedział, a nie powiedział, to IMO nie krzywda, bo jak śpiewał Kazik "niech się wstydzi ten co robi, nie ten, co widzi"). Co ważne i co stanowi impuls dla mojego wpisu - Towarzystwo złożyło skargę kasacyjną, która przez SN została przyjęta do rozpoznania - bo tyczy się ważnego problemu prawnego, który rzeczywiście jest precedensowy, bo dotychczas rzeczywiście kościół to były są święte krowy. I teraz mamy ciekawy problem. Z jednej strony - nie widzę, przy obecnym stanie mojej wiedzy, podstawy prawnej do dochodzenia roszczeń od Towarzystwa (i prawdę mówiąc nie znam prawnika, który by szczerze widział poza argumentem "doj***ć klechom"). Z drugiej strony mamy w kraju potężną organizację, de facto wywłaszczającą swoich członków, która jednocześnie w sposób instytucjonalny kryje pedofilów i trzyma ich ofiary z dala od sprawiedliwości - a tym samym pozwanie przez ofiarę bezpośrednio tego księdza wiązałoby się z pewnie jeszcze wyższym wyrokiem, ale zarazem na 100% bezskuteczną egzekucją, bo przecież ksiądz oficjalnie nic nie ma lub nic nie będzie miał w momencie wyroku, będzie jedynie żył w luksusach dzięki kościołowi. Moim zdaniem aż się prosi o zastosowanie formuły Radbrucha (prawo łamiące podstawowe normy moralne nie obowiązuje) i utrzymanie wyroku, co pozwoli grupie (setkom, tysiącom?) ofiar księży na dochodzenie sprawiedliwości. Z drugiej strony pozytywista prawniczy we mnie aż krzyczy, bo przecież jeśli nie ma podstawy do dochodzenia odszkodowania, to jakim prawem ktoś miałby je płacić (zwłaszcza tak znaczne)? Podsumowując - w ciągu najbliższych miesięcy spodziewam się (tak 70/30) uchylenia wyroku przez SN, z jednoczesnym sygnalizowaniem potrzeby oddalenia powództwa przez brak podstawy prawnej, co postawiłoby rządzących przed ciekawym problemem moralnym - bić w SN, bo go nie lubią, czy go chwalić, bo pozwala unikać księżom odpowiedzialności?
  15. Brudi, jeśli City ma - co się raczej często zdarza? - >66% posiadania piłki, to siłą rzeczy będąc gwizdane na równi z przeciwnikiem ma >=2 razy więcej przewinień w meczu. Nie chodzi o to, ile ogwizdano fauli, tylko o to, ile fauli odgwizdać im powinni (i nie City, drużyny Guardioli w szczególności, Milan z Barceloną w swoim czasie nie mógł grać uczciwie, bo Nestę mogli kopać w kostkę, ale Nesta nie mógł już musnąć bez żółtka). I tak, z uwagi na system oceny sędziów często nie gwiżdże się fauli w ogóle (zamiast odgwizdać i nie dać kartki), by nie narazić się na obniżenie noty od obserwatora. Łatwiej wytłumaczyć brak faulu swobodą interpretacji niż brak kartki przy siódmym odgwizdanym przewinieniu danego grajka. Tak manipulowano choćby przy calciopoli i jak widzę drużyny Guardioli to jestem na 100% pewien, że tak samo jest i teraz względem nich, pytanie tylko czy to celowe czy nie.
×
×
  • Create New...