Jump to content

Feanor

ModTeam
  • Content Count

    10288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    88

Feanor last won the day on July 14

Feanor had the most liked content!

Community Reputation

6475 Bardzo lubiany

About Feanor

  • Rank
    Spirit of Fire
  • Birthday 04/10/1974

Informacje

  • Wersja
    FM 2012
  • Klub w FM
    Liverpool FC
  • Ulubiony klub
    Liverpool FC
  • Skąd
    Chodziez
  • Płeć
    Mężczyzna

Kontakt

  • Website URL
    http://minaskolmar.blogspot.com/

Recent Profile Visitors

29351 profile views
  1. TLoU2: 8,5/10 Dla mnie jest tu niemal wszystko to, co już napisał @me_who, nie będę powtarzał. Majstersztyk techniczny, rysy na fabule. Jedyne, co mnie różni, to ocena zdarzenia w połowie gry. No zmusza mnie ono do czegoś. Każda gra zmusza do wielu rzeczy, ale tu jest to tak mocne, że kompletnie zniszczyło mi wczówkę, która dla mnie jest jednym z najważniejszych elementów gejmingowania. Z czasem to wrażenie się zmniejsza, ale nigdy nie znika. No i finał na plaży, ale tu mam takie same zarzuty jak mewho.
  2. Ludzie Północy. Saga anglosaska Ta antologia komiksowa chodziła za mną już dawno (jak wiele innych, gwoli ścisłości) i w końcu szczególnie rozbudowana oferta jednego z empików nadrobiła tę zaległość. I od razu mogę zapewnić: jest godna polecenia! Ponury, bezlitosny charakter Północy podkreśla zarówno kreska (no, może poza „Córką Thora” która negatywnie odstaje), jak i fabuły tych pięciu opowieści. Są proste, brutalne, utrzymane w ciemnych lub chłodnych tonacjach. Moim ulubieńcem jest opowieść „Panny tarcz”, gdzie rysownik te cechy uwypuklił najwyraźniej. Nie oczekujcie tu wyrafinowanych, pełnych zakrętów narracji: to opowieści o okrucieństwie, północnej teorii odwagi i braku nadziei. 7/10
  3. Port Cieni Na wstępie ostrzeżenie: jestem zaprzysięgłym fanem tej serii. Był nawet gdzieś u progu tego stulecia czas, gdy tworzyłem prymitywną stronę jej poświęconą (Rubieże Wyobraźni się zwała) i wydawnictwo Rebis nawet wymieniło ją w drugim wydaniu pierwszego tomu cyklu Czy mogę być więc choć trochę obiektywny, oceniając „Port Cieni”? No pewnie, że nie. Czekałem na ten tom od dawna, po latach braku nadziei na kontynuację. To w sumie niesamowite, że po zakupie książka spory czas spędziła na półce, w mojej czytelniczej poczekalni. Tworzyłem swój prywatny hajp, by wreszcie móc się nią delektować. Znowu Kompania! I to w swoim najfajniejszym, północnym wydaniu! Z Konowałem, który jeszcze nie był supermanem gromiącym armie Południa! Książka nie sprostała tym wszystkim oczekiwaniom, nie przyniosła jednak też jakiegoś potwornego zawodu. Zważcie jednak, że moja miłość pewnie dorzuciła do oceny +1... Port chronologicznie umiejscowiony został między „Czarną Kompanią” a „Cieniem w ukryciu”. To najfajniejszy dla mnie okres dla poznawania losów tych najemników: służą ponuremu imperium terroru, miażdżąc po kolei wrogów jego przerażającej władczyni. Przyjdzie czas, gdy Kompania ją zdradzi, ale do tego momentu jest jeszcze daleka droga: w „Porcie Cieni” najemnicy nie zdradzają się z żadnymi wątpliwościami moralnymi związanymi z ich aktualną afiliacją. Wręcz przeciwnie, Kompania kwitnie, radykalnie rosnąc liczebnie po stratach związanych z bitwą pod Urokiem. Garnizonują w mieście Aloes i miażdżą kolejne ogniska rebelii i Wskrzesicieli (sekty starającej się przywrócić do życia Dominatora, szwarccharaktera z odległej przeszłości). I pojawia się mi tu jeden z najważniejszych zgryzów związanych z tą książką. Akcja jest naprawdę leniwa, jeszcze bardziej niż w takich „Ponurych latach”, które dotąd chyba mi liderowały w tym względzie. W dodatku, skoro już wracamy na Północ, to dlaczego tak mało wykorzystujemy najważniejszych bohaterów drugoplanowych z czasów tej pierwotnej Kompanii? Nawet Jednooki i Goblin pojawiają się w zasadzie tylko w pierwszych rozdziałach. Jedynie Stary/Kapitan ma tu większy udział w akcji i jest to udział naprawdę fajny. Poza tym, Port cierpi na tę samą chorobę, co wiele Ksiąg Południa: Kompanii po prostu za wiele rzeczy się tu udaje. Parada jej sukcesów jest doprawdy imponująca... może nawet za bardzo. Jeszcze jedna wada, choć może i nie wada... styl Konowała. Ja uwielbiam te części, gdy to Konował jest narratorem, tutaj jednak te wszystkie rwane zdania, równoważniki zdań, nagłe przeskoki myśli są w takim zagęszczeniu, że momentami traciłem wątek. Nie jest to rzecz, która ułatwiała mi lekturę... Ale jednak... No jest to pełnokrwista Kompania. Ozdobą książki jest dla mnie wątek z czasów Dominacji, to prawdziwa perełka pisarstwa Cooka, ta mieszanina tajemnicy, ambicji, niesamowitych postaci tworzy mieszankę wybuchową. Jest też coś magnetycznego w tym elastycznym podejściu najemników do wojny, w tym balansowaniu między okrucieństwem a dziwną szlachetnością, jest w tym duch starej Kompanii który chcę smakować znowu i znowu. Jest ta fantastyczna relacja Konował/Pani, powoli starzejącego się „intelektualisty” Kompanii i bezlitośnie pięknej władczyni imperium terroru. Jest tu doskonały wątek z dziećmi Schwytanej zwanej Niesfornym Deszczem, który naprawdę chwycił mnie za serce. Dlatego też, pomimo wad tej książki: czekam na „Bezlitosny deszcz” jeszcze mocniej, niż na „Port Cieni”. 7/10
  4. Przebudzenie Lewiatana Obejrzałem kiedyś pierwszy odcinek Expanse. Było dobrze, choć nie porywająco, odłożyłem resztę na później które nigdy nie nastąpiło, gdyż serial uciekł mi na Amazon. Zabrałem się więc za książkę... i nie żałuję. Nie jest to pozycja idealna, nie wszyscy bohaterowie mnie przekonują: Holden irytuje mnie swoją nieposzlakowaną szlachetnością a Naomi doskonałością, ale... po pierwsze, rekompensuje to trochę Miller, a po drugie: potężnie nadrabia to samo uniwersum! Przemyślane, intrygujące, z dobrym pomysłem. Słyszałem gdzieś, że fabuła się ciągnie... WTF?!? Fabuła ma bardzo dobre tempo, fajnie dawkowane krótkimi rozdziałami. Na koniec: trochę niepokoi mnie zakończenie ale jest to zaprezentowane subtelnie i jednak z nutką niepokoju. Polecam. Myślałem, że hard sf nie ma już wiele do przekazania, myliłem się. 8/10
  5. Feanor

    Gry bitewne

    Raport czerwcowy z mojego malowania http://minaskolmar.blogspot.com/2020/07/czerwcowa-szara-wojna.html
  6. Porażka Preston North End i szanse na baraże do Premier też end
  7. Feanor

    RPG

    Każdy z terminów ma najwyżej dwóch ludzi (dla mnie odpada środa). Ten tydzień odpada więc następny też, bo ja wyjeżdżam. Stay tuned!
  8. Feanor

    Akcje charytatywne

    Me_who prosi o wsparcie: https://pomagam.pl/haneczka
  9. PO wcale nie musi być skończone. Ono jest skończone tak, jak PiS w 2007, który był na wieki ostemplowany jako partia obciachu i kaczyzmu. Od utraty władzy Platforma postarzała się tylko pięć lat i nie wyrósł jej przez ten czas nawet cień konkurenta. BTW, solidaryzuję się z tym tekstem Twardocha:
  10. Bo to czerń. Do mechanizmów demokratycznych dopuścić można ich tylko dlatego, że łatwo ich kupić ale pogardzać nimi jak najbardziej można.
  11. Feanor

    RPG

    Moje dni: wtorek czwartek piątek
  12. To Arłukowicz chyba był.
  13. I wieśnioki, tych też trzeba pozbawić praw wyborczych.
  14. Tradycyjnie nasze ankiety wytypowały przegranego.
  15. Feanor

    Kącik tatuśków

    U mnie patentu żadnego nie ma. Ja trzymam i staram się uspokajać (bez radykalnych efektów), żona stara się umyć głowę bijąc rekordy szybkości. Z doświadczenia po starszym: mija w okolicach 3/4 roku życia.
×
×
  • Create New...