Jump to content


KONKURS "CM FORUM - KARIERA FOOTBALL MANAGERA" WYSTARTOWAŁ!

Do wygrania 2 egzemplarze gry FOOTBALL MANAGER 2020!

REGULAMIN KONKURSU


Tirexowy

Użytkownik
  • Content Count

    38
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Neutralny

About Tirexowy

  • Rank
    Nowy

Recent Profile Visitors

783 profile views
  1. "Za dwadzieścia lat będą latające samochody" - twórca tych zdań pewnie w tych czasach zostałby wyśmiany. Mamy rok 2066, rynek samochodów mimo, że zdominowany przez auta elektryczne to jednak nie pojawił się jeszcze prototyp latającego samochodu czy robotów, które zastąpią ludzi w pracach. Jedyne co mamy to podstawowe roboty, które jedyne co potrafią to posprzątać Ci dom. Pomimo upływu tylu lat jedno się nie zmieniło. Na świecie nadal panuje futbolomania, a dziesiątki tysięcy kibiców co mecz zbiera się na stadionach największych zespołów na świecie. Przed rozpoczęciem naszej pięknej przygody wypadałoby przedstawić trochę sytuację na świecie jeżeli chodzi o piłkę nożną. Jako iż jesteśmy prawdziwymi polakami to całą opowieść o świecie futbolu wypada rozpocząć od krajowego podwórka. Ahhh piękna ekstraklasa, pamiętacie jak pięćdziesiąt lat temu ludzie wkurzali się, że polskie kluby nie potrafią się zakwalifikować do Europejskich Pucharów? Nie ma co się martwić! W Polsce nadal to samo! Ostatnie siedemnaście sezonów wygrywała drużyna Legii Warszawa, która i tak nie potrafi przebić się przez pierwsze rundy kwalifikacyjne w europie. Aby pokazać powagę sytuacji trzeba zaznaczyć, że Ekstraklasa znajduje się na uwaga 100 miejscu pod względem reputacji rozgrywek. Wyżej od nas są ligi takie jak; Serie D, 2 liga szwedzka, 2 liga węgierska. W współczynniku ligowym Ekstraklasa znajduje się uwaga na 44 miejscu. Co oznacza, że za niedługo drużyny z Malty będą wyżej od nas. Aby uniknąć odruchów wymiotnych szybko zmykamy z Polski i udajemy się do piątej ligi na świecie, a dokładnie do Serie A. W Włoszech w końcu udało się przerwać dominację Juventusu a potem Milanu i Interu. Szczęśliwym klubem, który tym razem stał się dominatorem Serie A została AS Roma, z ostatnich 21 sezonów aż 15 razy triumfował klub z Rzymu. Co prawda przez tyle lat klub nie doczekał się kolejnej gwiazdy pokroju Tottiego lecz można powiedzieć, że najbliższy tego był Edouard Osterwalder, który w barwach AS Romy rozegrał 318 spotkań, w których cieszył się z 189 zdobytych bramek. Niestety pomimo wielkich sukcesów krajowych klubowi nie udało się wygrać ani jednej edycji Ligi Mistrzów, raz piłkarze AS Romy wznosili puchar Ligi Europy. Przenosimy się do ligi Niemieckiej, w której raczej nic się nie zmienia. Bayern nadal króluje, tylko tym razem do niego dołączył RB Lipsk, którzy od 23 sezonów wymieniają się wygranymi z Bayernem. Najważniejszym faktem dla fanów niemieckiego futbolu jest to, że w końcu Bayern zaczął odnosić sukcesy na europejskich salonach. Liga mistrzów padła łupem Bayernu w latach 2020, 2064, 2065. Pomimo upływu tylu lat Bayern nie doczekał się drugiego tak bramkostrzelnego zawodnika jak Gerd Muller albo chociażby Robert Lewandowski. Mimo tego blask Gerda został dość mocno przysłonięty przez niepodważalnie największą legendę klubu - Davida Alabę, który w klubie spędził aż 21 lat podczas których rozegrał 502 mecze i przez większość swojej kariery dumnie cieszył się z noszenia opaski kapitańskiej. Inna sytuacja była natomiast w Lipsku, tam powstawał klub na ogromnych pieniądzach, Red Bull zdecydowanie nie szczędził pieniędzy na najlepszy ich klub i wszystko się opłaciło. Po 50 latach Lipsk doczekał się 12 mistrzostw kraju oraz jednego triumfu w Lidze Europy. Tutaj z nowymi legendami raczej nie ma problemu, dwiema największymi legendami klubu został Ezequias Roosevelt, który w barwach RB Lipsk rozegrał 509 spotkań na pozycji środkowego obrońcy. Drugą legendą klubu został Bodao, jak na środkowego napastnika został zapamiętany jako niezwykle bramkostrzelny napastnik, który w ciągu 9 sezonów rozegrał 246 meczy i zdobył aż 201 bramek. Pomimo takich wyników Bodao nigdy nie sięgnął po złotą piłkę w barwach RBL. Sięgnął po nią dopiero w wieku 31 lat kiedy grał w barwach Newcastle. Dość nisko, bo dopiero na trzecim miejscu znajduje się liga Hiszpańska. W Hiszpanii nic się nie zmieniło, trzy potęgi Real, Barca i Atletico. Dopiero w 2034 roku udało się Realowi przerwać trwającą od 2020 roku dominację Barcelony i rozpoczęli własną dominację która została przerwana w roku 2060 kiedy to Atletico Madryt włączyło się do gry i w ciągu 6 kolejnych lat aż pięciokrotnie wygrywali ligę. W Realu raczej nie ma co rozmawiać jeżeli chodzi o legendy. Jedynie przez 50 lat dwie postacie na tyle się wyróżniały, że można uznać je za legendy klubu. Pierwszym z nich jest Rodrigo Cucchi który w 409 meczy zdobył blisko 300 goli, lecz nie umywa to się raczej do 413 ligowych bramek Cristiano Ronaldo, który stał się prawdziwą ikoną nie tylko Realu, ale także całego futbolu. Drugą zdecydowaną legendą klubu został menadżer Massimiliano Allegri, który w klubie z Madrytu spędził dokładnie 18 lat i 303 dni, podczas swojej pięknej przygody z Realem Madryt zdobył 14 pucharów oraz 5 tytułów mistrzowskich. W Barcelonie pomimo ostatniej załamki jest dość kolorowo. Po zakończeniu kariery przez cudownego Messiego który w 580 meczach dobył 420 bramek znalazł się zawodnik, który godnie zastąpił go w szatni, był nim naturalnie Neymar, który spędził w klubie 15 lat rozgrywając 474 spotkania, w których notował 213 ligowych bramek. W ciągu swojej pięknej kariery zdobył on 50 nagród indywidualnych, w tym aż trzykrotnie złotą piłkę w latach 2021-2023. Drugą osobą o której warto wspomnieć w kontekście legend Barcelony jest Jose Ramon Cabestany, który spędził w Barcelonie 18 lat swojej kariery i rozegrał 358 meczów notując w nich 101 bramek oraz 200 asyst. Pomimo kapitalnych wyników Jose Ramon Cabestany nie doczekał się nigdy złotej piłki i zakończył karierę w wieku 34 lat. Jako ostatnią osobę należy wyróżnić Jurgena Kloppa, który na ostatnie dziewięć lat kariery podpisał kontrakt z Barceloną, w której spędził dokładnie 9 lat i 161 dni zdobywając przy okazji 6 pucharów oraz 4 tytuły mistrzowskie. Druga liga na świecie - Ligue 1, tutaj zmian nie ma, ostatnie 20 sezonów to 20 tytułów mistrzowskich dla PSG, wcześniej także tak długą serię mistrzostw zaliczyło również PSG, które mistrzem zostawało w latach 2018-38. Wieloletnia dominacja na podwórku krajowym, w końcu przyniosła sukces w Lidze Mistrzów, w której koniec końców PSG triumfowało ośmiokrotnie, ostatni swój triumf zaliczyli w roku 2066. Jeżeli mowa o legendach, możemy tutaj mówić o trzech piłkarzach, którzy zostali wielkimi ikonami klubu. Pierwszym z nim jest Alexis Karvounidis, który w barwach paryskiego klubu rozegrał 377 meczy i 215 bramek. Co ciekawe zawodnik ma 34 lata i dalej rozgrywa mecze w klubie i nie rozmyśla jak na razie nad zakończeniem kariery. Drugą, trochę większą legendą klubu został Marco Veratti, który tak kochał swój klub, że rozegrał w klubie 429 spotkań i w momencie kiedy PSG nie potrzebowało go w swoim klubie ten zdecydował się na rozegranie jednego sezonu w rezerwach PSG. Największą legendą klubu został uwaga Kamil Szutowicz, Polski napastnik, który w barwach PSG rozegrał 333 spotkania ligowe i zdobył 121 bramek. Myślicie, że to wszystko? Nowy stadion PSG nosi nazwę Szutowicz Arena. Jeżeli pomyślimy menadżer PSG, od razu na myśl nasunie się nam Jose Mourinho, który prowadząc klub przez 14 lat zdobył 36 pucharów oraz 15 razy triumfował w lidze. W klubie zakończył karierę menadżerską i został najlepszym menadżerem w historii piłki nożnej. Jeżeli chodzi o Anglię możemy mówić o walce dwóch Manchesterów przerwanej w 2065 i 2066 roku przez Newcastle. Z największych ciekawostek mogę dodać, że Tottenham, który od 2019 roku nie wygrał ani razu mistrzostwa jest od paru lat bardzo blisko spadku, ciągle jego pozycja waha się między 13 a 17 miejscem. W Newcastle mamy ciekawą sytuację, a mianowicie legendą klubu został Bodao, który wciąż w wieku 31 lat zajmuje pierwsze miejsce w jedenastce zespołu. Krótko opiszemy kluby z Manchesteru i zakończymy już raczej te opisy poszczególnych lig. Wiele sukcesów przez 50 lat na podwórku krajowym przełożyło się na 6 kolejnych wygranych w Lidze Mistrzów co daje nam już 9 Lig Mistrzów dla Czerwonych Diabłów. Jeżeli chodzi o nową legendę piłkarską możemy mówić o Alessandro Bartoli, który w barwach Red Devils rozegrał 416 spotkań i zdobył 224 bramki. 30 pucharów zdobytych z klubem jedynie dobitnie pokazała ile osiągnął z Manchesterem United. Jeżeli chodzi o menadżerów, można tutaj wyróżnić Diego Simeone, który w klubie spędził prawie czternaście lat i zdobył 18 pucharów oraz 4 razy triumfował w Lidze. Finalnie Argentyńczyk został zwolniony. The Citizens pomimo, że ciągle zbliżają się do Manchesteru United to nadal im brakuje 6 triumfów w lidze aby im dorównać. Jeżeli chodzi o legendy na pewno spośród wielu nowych legend można wyróżnić Antonio Savi, niemiec rozegrał w barwach The Citizens 381 meczów, w których strzelił 224 bramek. Jeżeli chodzi o menadżerów to nie ma żadnego szału, nadal jedynym legendarnym menadżerem pozostaje Mancini.
  2. Wrzesień 2017 Bundesliga: [3/34], 10/09/2017, Eintracht Frankfurt 4:0 Borussia Mönchengladbach (Haller, Muller x2, Jovic) [4/34], 15/09/2017, Augsburg 2:4 Eintracht Frankfurt (Teigl, Hahn - Hrgota x4) [5/34], 19/09/2017, Hamburger SV 1:2 Eintracht Frankfurt (Lacroix - Rebic, Hrgota) [6/34], 23/09/2017, Eintracht Frankfurt 2:0 Borussia Dortmund (Jovic, Hrgota) [7/34], 30/09/2017 Wolfsburg 3:3 Eintracht Frankfurt (Ginczek, Tisserand, Malli - Jovic, Abraham, Hrgota) Wrzesień to zdecydowanie miesiąc objawień. Ten kapitalny w naszym wykonaniu miesiąc rozpoczęliśmy od dwóch potężnych informacji. Mianowicie najpierw zdecydowałem się przedłużyć wypożyczenie Luki Jovicia do końca następnego sezonu z opcją wykupu za 15 milionów. Zaś po paru dniach udało mi się zakupić Fiete Arpa za 6mln (+20 w ratach). Kwota duża, ale miejmy nadzieje, że przełoży się to na jego wyniki po pierwszym stycznia. Pierwszy mecz graliśmy z zdecydowanie lepszą drużyną od nas. Ku uciesze naszych kibiców udało nam się gładko rozprawić z przeciwnikami strzelając 4 bramki. Kapitalna praca naszych napastników. I mamy trzeci mecz z rzędu, w którym zdobywamy cztery bramki. W drugim meczu pokusiłem się o sporo zmian. W pierwszym składzie wyszedł Hrgota na prawym skrzydle i na środku wyszedł Sebastian Szymański. Oboje zdecydowanie skradli show. Każda akcja przechodziła przez naszego polaka, a kończona była przez Hrgote, który w meczy zdobył aż 4 bramki. Szymański skończył mecz z piękną asystą z rzutu wolnego. W następnym meczu Szymański z Hrgotą dostali ponownie szansę i ponownie obydwoje kończą mecz w dobrym stylu, asysta Szymańskiego i bramka Hrgoty. Niestety po meczu kontuzji nabawił się Szymański i wykluczyło go to z meczu z Borussią gdzie miał wystąpić. Mecz z Borussią to była niewiadoma, sezon drużyna z Dortmundu zaczęła słabo, lecz nadal jest to silna paka i można było się spodziewać po nich wszystkiego. Na szczęście Hrgota jak i Jovic ponownie pokazali się z bardzo dobrej strony i dali nam wygraną. Ostatni mecz to zacięta walka, wielkie brawa należą się Joviciowi oraz Hrgocie. Przegrywaliśmy 2:0, szybko odrobiliśmy za sprawą Jovicia i Abrahama na 2:2. W 87 minucie straciliśmy bramkę na 3:2 i w tym momencie Jović skradł totalnie moje serce. Od razu po rozpoczęciu gry straciliśmy piłkę, nie przejął się tym nasz napastnik, który szybko powalczył o piłkę i zagrał na wolne pole do Hrgoty, który jak zwykle się nie mylił. Tabela
  3. Sierpień 2017 Transfery z klubu: Makoto Hasebe [Japonia, 33l, O(Ś), DP] => Shandong Luneng Taishan F.C, 2,4mln€ Odszedł Hasebe, który był stary i raczej nie mieścił się w moje plany co do zespołu. Pomimo jego wieku udało mi się wynegocjować za niego prawie 2,5mln. Sparingi: 03/08/2017, US Catanzaro 0:4 Eintracht Frankfurt (Jovic x3, Russ) 09/08/2017, Alto Adige 1:3 Eintracht Frankfurt (Procopio - Fernandes, Hrgota x2) Miesiąc sierpień zaczęliśmy od meczów sparingowych, w którzych wykorzystałem dwie taktyki. W pierwszej chciałem pogodzić dwóch napastników, Jovicia oraz Hallera wychodząc taktyką 4-4-2. Wyszło świetnie, napastnicy doskonale się uzupełniali a ich współpraca doprowadziła do hat tricka Jovicia. Pod koniec meczu bramkę dobijającą zdobył Russ, który jest dla mnie wielkim rozczarowaniem przygotowań. W drugim meczu postawiłem na coś szalonego. 5-2-3, tak prezentuje się taktyka jaką wyszliśmy. Wyszło także dobrze, ale już trochę słabiej. Dwie bramki Hrgoty który wystąpił z Hallerem i Joviciem. DFB Pokal: 1 runda, 13/08/2017, Eintracht Frankfurt d5:3 Jahn Regensburg (Haller x2, Jovic, Hrgota x2 - Geipl, Lais, George) Horror. Tak można nazwać ten mecz. Zaczęliśmy z taktyką 4-4-2. Wszystko działało świetnie, strzał za strzałem na bramkę przeciwników, nie dało to niestety skutku. W 20 minucie po dwóch strzałach rywali przegrywamy 2:0. Byliśmy kompletnie bezradni, dlatego w 45 minucie rzuciłem wszystko na jedną kartę. Do Hallera i Jovicia wrzucam Hrgote zmieniając taktykę na 5-2-3. Ustawiona szarża i do przodu. Do 90 minuty było 3:3 co dało nam dogrywkę, w dogrywce pomimo kondycji niektórych na poziomie 50% kazałem im zwiększyć tempo rozgrywki i docisnąć mocniej. W efekcie gol Jovicia i Hrgoty, dało nam to zwycięstwo po brutalnej walce. Bundesliga: [1/34] 18/08/2017, Koln 4:4 Eintracht Frankfurt (Brekalo x2, Cordoba x2 - Haller x2, Muller, Jovic) [2/34] 26/08/2017, Eintracht Frankfurt 5:2 Mainz 05 (Haller x2, Jovic, Guzman, Kostic - Oztunali, Donati) Pierwszy mecz to istna wojna, lecz ponownie zlekceważyliśmy przeciwnika jak w przypadku pucharu. Wyszliśmy taktyką 4-4-2, która okazała się bardziej skuteczna od 4-3-3. Szybko wychodzimy na prowadzenie, w 10 minucie prowadzimy 2:0 za sprawą dwóch goli Hallera. Szybko odrabia Koln za sprawą dwóch goli Brekalo i do przerwy cisza. Po przerwie tracimy szybkie dwa gole tym razem strzelcem obydwu Cordoba. Kazałem się naszym zawodnikom rzucić do ataku. W skutek moich zmian taktycznych bramkę zdobył Muller i Jovic. Mecz kończymy z remisem, lecz zdecydowanie ten mecz został meczem kolejki. Do drugiego meczu podchodziliśmy już ostrożniej, w końcu kontuzję wyleczył Ante Rebic. Taktyka pozostała bez zmian. Pięknie się rozprawiliśmy z przeciwnikami, wygraliśmy 5:2. Kapitalny występ ponownie Hallera i Jovicia którzy do 45 minuty dali nam prowadzenie 3:2. W drugiej połowie strzelał już tylko Eintracht. Bramka rezerwowych - Guzmana i Kosticia dały nam pierwsze trzy punkty w tym sezonie. Tabela
  4. Lipiec 2017 Transfery do klubu: Özkan Yildirim [Niemcy, 24l, OP(Ś)] <= Wolny transfer Sebastian Szymański [Polska, 18l, OP(LŚ)] <= Legia Warszawa, wypożyczenie z opcją wykupu. Pierwszym moim ruchem transferowym było zakupienie Ozkana, zakupiłem go tylko dlatego, że wiedziałem, że z klubem pożegna się Fabian, który dostał dobrą ofertę wypożyczenia do Schalke, sam gracz powiedział mi w rozmowie, że chce tam odejść na wypożyczenie i po sezonie wrócić do Frankfurtu. Raczej Niemca nie sprowadziłem z myślą o nawet ławce, po prostu chcę pogłębić skład. Drugim i raczej ostatnim transferem do klubu został młody Polak - Sebastian Szymański, któremu muszę opłacać 50% pensji oraz po sezonie mogę go odkupić za 3,5mln. Zapewne tak się stanie, taki talent za takie pieniądze to grzech nie skorzystać. Sparinigi: 03/07/2017, Eintracht Frankfurt 2:1 Hoffenheim (Muller, Fabian - Hubner) 08/07/2017, Trier 0:4 Eintracht Frankfurt (Geraldes, Jovic x2, Fernandes) 17/07/2017, FSV Frankfurt 0:5 Eintracht Frankfurt (Haller x3, Kostic, Hrgota) 22/07/2017 Eintracht Frankfurt 3:2 Getafe (Jovic, Guzman, Muller - Molina, Shibasaki) 29/07/2017 Eintracht Frankfurt 4:2 Real Zaragoza (Guzman, Muller, Szymański, Haller) Przygotowania do sezonu zaczęliśmy z wyżej notowanym od nas przeciwnikiem a mianowicie Hoffenheim. Spodziewałem się, że będzie trudno i się nie myliłem, szybka nasza bramka w 20 minucie ich odpowiedź w 22 i do końca meczu flaki z olejem, mecz moglibyśmy wygrać gdyby nie to, że Jovic zmarnował trzy setki. Zszedł w minucie 80 z oceną 6.2, w jego miejsce wszedł Haller, który przy pierwszej akcji dał się wyczyścić, lecz piłka fartownie trafiła pod nogi Fabiana a ten pomimo obecności wokół niego 5 zawodników przylutował w okienko. Bramka stadiony świata, ale niestety to tylko towarzyski. W następnym meczu mierzyliśmy się z Trier, szczerze nie wiedziałem co to za klub, liczyłem na wynik w okolicach 5:0, no prawie wyszło, udało się wbić cztery. Pomimo słabej gry w poprzednim meczu szansę dostał Jovic, oczywiście zagrał tylko 45 minut, w tym czasie udało mu się zdobyć dwa gole.W następnym meczu walczyliśmy z lokalnym FSV Frankfurt, łatwa wygrana 5:0, 90 minut zagrał Haller, który zdobył hattricka, bardzo dobry mecz z strony Hallera. Następny mecz to ciężka przeprawa z drużyną z Hiszpanii. Wynik otworzył Jovic, który szybko, bo w 30 minucie został zmieniony na Hallera, w 45 minucie wszedł do gry Szymański, który finalnie w 89 minucie stracił piłkę i nasza drużyna straciła gola na 3:2. Ostatni mecz w lipcu zagraliśmy z Realem Zaragoza, od pierwszej minuty szansę dostał Haller oraz Szymański, obydwoje doskonale się spisali strzelając po bramce. Walka o miejsce na napadzie nabiera tempa, a ja mam coraz większy ból głowy.
  5. Skład: Bramkarze Na samym starcie w klubie znajduje się 4 bramkarzy. Zazwyczaj korzystam z maksymalnie trzech dlatego wydaje mi się, że pozbędę się jednego z nich. Pierwszym moim wyborem najprawdopodobniej zostanie Trapp, który jest wypożyczony do naszego klubu. Drugim wyborem raczej będzie Duńczyk a trzecim Wiedwald. Zimmermann raczej prędko pożegna się z klubem, zdecydowanie odstaje on od drużyny. Jeżeli nikt się po niego nie zgłosi to zostanie zesłany do rezerw albo wypożyczony. Obrońcy Obrona wydaje się solidna jak na taki klub. Pierwszymi wyborami w środku raczej będzie Russ i Abraham. Bardzo mnie niestety martwi to ile mamy narodowości w klubie. Na lewej obronie raczej będzie bez zaskoczeń, Jetro Willems będzie raczej obrońcą na którego będę stawiał, zaraz za nim na tej pozycji znajdzie się Izraelczyk - Tawatha. O pozycje na prawej obronie zdecydowanie będzie walka pomiędzy da Costa oraz Chandlerem, choć nie ukrywam, że przychylniej raczej patrzę na wystawianie tam da Costy ze względu na to, że jest pochodzenia niemieckiego. Nie wykluczam tutaj sprzedania jednego z nich i znalezienie perspektywicznej osoby, która mogłaby się ogrywać u boku jednego z nich. Pomocnicy Zaczynając od pozycji środkowych pomocników to zdecydowanie mogę powiedzieć, że będzie tutaj trzech zawodników, którzy będą się wymieniać. Mianowicie będą to; Guzman, Fernandes oraz Stendera. Nieco wyżej na pozycji ofensywnego pomocnika raczej nie będzie wielkiej rotacji, jedynie nadaje się tam do grania Geraldes, który jest zarówno najlepszym zawodnikiem na tą pozycje jak i najbardziej perspektywicznym pomocnikiem w naszej drużynie. Czasami na jego pozycji może zagra Stendera, lecz zapewne poszukam jakiegoś zmiennika na pozycję ofensywnego pomocnika. Przechodzimy do skrzydeł. Na lewej stronie będzie ponownie walka między dwoma zawodnikami, mianowicie walczyć będzie Rebic z Fillip Kostic. Nie ukrywam, że bardziej widzę w pierwszym składzie Ante, lecz tutaj wszystko może się wyjaśnić w meczach towarzyskich. Na drugiej stronie nie ma takiego problemu, Muller zamie miejsce w pierwszym składzie i jak będzie potrzeba to Kostic zagra w jego miejsce. Napastnicy Napastników mamy sporo, lecz nie ma co ukrywać, będę raczej korzystał z usług trzech z nich. Pierwszym naturalnym wyborem będzie Haller, którego zmiennikiem zostanie Luka Jovic ze względu na swój niesamowity potencjał. Zaraz za nimi w hierarchii jest Hrgota. Tutaj raczej nie będzie co zmieniać, atak mamy dość dobry.
  6. Czy istnieje Logopack od 3 ligi do B-Klasy?
  7. Niestety save się wysypał, najprawdopodobniej z mojej winy. Ostatni save mam z poczatku pierwszego sezonu a byłem już na trzecim. // Może coś skiminię z FM18.
  8. Ale tak o bez remisów? Eeeee... Oddajcie nam prawdziwego lecha Co do wyników to jest nieźle, wygrana z Amicą, która powinna was zniszczyć. Co do Manciniego skwituję to jednym słowem: "Lol"
  9. Luty 2017: National: [17/34] 04/02/2017 US Boulonge 1:3 Paris FC (Bong, Targamadze, Pentecôte) [18/34] 10/02/2017 Paris FC 2:2 Sedan Ardennes (Pentecôte, Bong) [19/34] 17/02/2017 Vandee les Herbiers 3:1 Paris FC (Pentecôte) [20/34] 25/02/2017 Paris FC 2:0 USL Dunkerque (Targamadze, Pentecôte) Jest to zdecydowanie nasz najgorszy miesiąc w tym sezonie. W tym miesiącu doznaliśmy jednej porażki i jednego remisu, pod rząd - wydaje się być to sprawa normalna, ale patrząc na dotychczasowe nasze zmagania w lidze jest to najdłuższa moja seria bez wygranej w karierze. Oprócz tych dwóch meczów także wygraliśmy z Boulonge 3:1, oraz pokonaliśmy pewnie 2:0 vice liderów tabeli, a więc przewaga nad nimi wciąż rośnie. Coupe de France: 10 runda, 01/02/2017 Paris FC 1:2 Angers SCO (Targamadze) Po nieoczekiwanej wygranej nad Lyon przyszedł mecz ponownie z pierwszoligowcem, niestety Angers zdołało nas pokonać, a my odpadamy daleko, bo aż w 10 rundzie pucharu, chociaż już powinniśmy odpaść wcześniej. Lekki niedosyt jest, bo bukmacherzy to właśnie na nas stawiali po ostatniej wygranej nad liderem Ligue 1.
  10. No powiem, że mnie trochę podkusiło i w jeden dzień rozegrałem już sezon do końca, teraz zajmę się okienkiem transferowym, a wam postaram się jak najszybciej przedstawić wszystko do końca sezonu. =============================== Styczeń 2017: Transfery do klubu: Emannuel Misfud [Francja, 21l, GK] <= AS Monaco, wypożyczenie Transfery z klubu: Paul Charruau [Francja, 23l, GK] => SC Bastia, koniec wypożyczenia Wypożyczenie swoje zakończył Paul Charruau, zarabiał on o wiele za dużo, za trzy razy mniejsze pieniądze przyszedł do nas na wypożyczenie Misfud. Sytuacja Misfuda w klubie była słaba, chciał on odejść - Monaco chciało za niego 50.000£, niestety nie było mnie stać, ale na szczęście zgodzili się na półtora roczne wypożyczenie z opcją wykupu za 50.000£. National: [16/34] 14/01/2017 Paris FC 4:0 Lyon-Duchère (Ilaimaharitra, Madiani, Robail x2) [17/34] 20/01/2017 US Avranches 3:4 Paris FC (Ilaimaharitra, Robail, Pentecôte x2) [18/34] 28/01/2017 Paris FC 1:0 AS Béziers (Antonucci) No i mamy kolejny miesiąc w, który nie przegraliśmy ani jednego meczu, co prawda było blisko abyśmy dwa razy nie wygrali meczu, ale jednak szczęście dopisało w tym miesiącu. Zaczynając od początku pierwszy mecz ligowy zagraliśmy 14 stycznia z Lyon-Duchere, wygraliśmy łatwo 4:0, dwie bramki strzelił Robail z rzutów karnych. Ponownie Madiani, który poprosił o wcześniejsze zakończenie wypożyczenie pokazał, że powinienem na niego stawiać W drugim meczu padło aż 7 bramek, ledwo, bo w 90 minucie bramkę zdobył kapitalny Pentecôte, oprócz jego dwóch bramek bardzo cieszyłem się z informacji, że drugi mecz z rzędu bramkę zdobył Robail i Ilaimaharitra. Trzeci mecz prawie zremisowaliśmy, na szczęście w 82 minucie kapitalnym strzałem sprzed pola karnego zwycięstwo dał nam Franco Antonucci, pokazał, że warto przedłużyć jego wypożyczenie a może nawet i go zakupić. Coupe de France: 9 runda, 07/01/2017 Paris FC d3:2 Olympique Lyon (Antonucci, Robail, Camara) Nadal nie wierzę, że to się stało, po kapitalnej dogrywce trzecioligowiec pokonuje LIDERA LIGUE 1. Strzelanie zaczęliśmy szybko, w pierwszej minucie bramkę zdobył 17 letni Antonucci, nie całe 17 minut potem rzut karny na bramkę zamienił Robail i było już 2:0. Niestety jeszcze przed przerwą, a mianowicie w minucie 39 bramkę kontaktową zdobył Lacazette, ale nadal to my byliśmy w lepszej sytuacji, niestety w 85 minucie Maxwel Cornet przeszedł całą naszą obronę, trybuny ucichły - no i padła bramka na remis, szybko zabrał piłkę Cornet i pobiegł na środek. Lyon zaczęło nieźle napierać aby zdobyć bramkę, na szczęście sędzia zagwizdał i dogrywka stała się faktem, postawiliśmy wszystko na szczęście - stawiamy autobus w bramce i liczymy na karne. Minutę po przerwie w dogrywce Camara - rezerwowy znalazł się nie kryty w polu karnym i zdobył bramkę na 3:2, stadion eksplodował szczęściem, piłkarze rzucili się na Camarę jakby wygrał im Ligę Mistrzów. Po zdobyciu bramki cofnąłem wszystkich naj najdalej mogłem, wynik udało nam się utrzymać, a my przy pełnym stadionie sprawiliśmy niezłą niespodziankę. //edit: Obiecana tabela
  11. Mistrz National to na pewno nasz cel, ale z awansem do Ligue 1 bym się nie śpieszył, w Ligue 2 są mocne ekipy no i nie wiem czy od razu w pierwszym sezonie uda nam się awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej w Francji. =========================================== Grudzień 2016: National: [14/34] 09/12/2016 Union Sportive Concarnoise 3:2 Paris FC (Madiani, Pentecôte) [15/34] 16/12/2016 Paris FC 3:1 Consolat Marseille (Targamadze, Pentecôte, N'Goyi) 8 meczy ligowych, 12 meczy ogólnie pod rząd wygranych - tyle wynosiła nasza seria do dnia 09/12/2016. Niestety Concarnoise przerwało naszą kapitalną passę, pobiliśmy rekord najdłuższej serii wygranych pod rząd i nawet tą serię mamy wyższą od Realu Madryt, ale nie ma co porównywać trzecioligowca do jednego z najlepszych klubów świata. Pierwszy mecz był cholernie trudny, brakowało nam w tym meczu Targamadze, który skarżył się na zmęczenie i dałem mu odpocząć, wydaje mi się, że gdyby on znalazł się w składzie wyjściowym to nasza seria wynosiła by 9 meczów ligowych wygranych pod rząd i 13 ogólnie. Następny mecz w lidze pokazał, że poprzedni mecz to był wypadek przy pracy, ładna wygrana nad Consolat Marseille, które miałobyć przejęte przez inwestora, ale po tym meczu coś rozmowy o tym ucichły. Coupe de France: 8 runda, 03/12/2016 Paris FC 5:1 ES Craon (Pentecôte x2, Antonucci, Bong, Targamadze) W pucharze ponownie trafiliśmy ogórków, łatwo ich ograliśmy 5:1 a dwie bramki strzelił Pentecôte, w następnej rundzie - już 7 stycznia zagramy z Olympique Lyon! Mecz na pewno przyciągnie sporo kibiców i zarobki z biletów będą wielkie. Ciekawostka: Na dzień 1 Stycznia pobiliśmy uwaga 21 rekordów klubu, oraz jeden rekord Ligii, jak na półsezonu jest to wynik bardzo dobry - najważniejsze rekordy to pobicie rekordu strzeleckiego w lidze i rekordu strzeleckiego w całym sezonie przez Pentecôte, oraz seria wygranych pod rząd.
  12. Niestety już kończę styczeń a zapomniałem zrobić screena tabeli a więc tabelę dostaniecie w podsumowaniu stycznia, przepraszam. ============== Listopad 2016: National: [10/34] 04/11/2016 Paris FC 3:0 ASMB Belfort (Pentecôte x2, Lybohy) [11/34] 09/11/2016 LB Châteauroux 0:3 Paris FC (Pentecôte, Targamadze, Kok) [12/34] 18/11/2016 Paris FC 2:1 FC Chambly Thelle (Robail, Targamadze) [13/34] 25/11/2016 Paris FC 4:0 SA Spinalien (Pentecôte x3, Robail) Listopad był dla nas bardzo udanym miesiącem, w lidze zdobyliśmy komplet 12 punktów. Kapitalna statystyka, w ciągu miesiąca straciliśmy tylko 1 bramkę, zaś ich strzeliliśmy ich 12. W tych czterech meczach kapitalnie sprawdził się Pentecôte, który ustrzelił 6 bramek, w tym jednego hat-tricka. Pierwszy jak i drugi mecz udało nam się wygrać trzy bramkową przewagą, w pierwszym meczu najlepiej pokazał się nasz snajper, a mianowicie Pentecôte, który strzelił dwie bramki. W drugim meczu, w którym mierzyliśmy się z LB Chateauroux zaskoczeniem była bramka młodego środkowego obrońcy Koka - to właśnie on został zawodnikiem meczu. 18 listopada podejmowaliśmy Chambly Thelle, był to zdecydowanie najtrudniejszy mecz w tym miesiącu, na szczęście udało nam się wygrać 2:1. Na zakończenie miesiąca pokonaliśmy SA Spinalien 4:0, zaś trzy bramki zdobył Pentecôte. Coupe de France: 7 runda, 13/11/2016 FA Illkirch-Graffenstaden 0:9 Paris FC (Alami x6, Pentecôte x2, Pierazzi) W siódmej rundzie pucharu Francji mierzyliśmy się z klubem, którego nazwy raczej mało kto wymówi, ich wartość wynosiła uwaga 10.000€! A więc wynik 9:0 mnie nie dziwi. Alami, który dostał szansę jedynie dlatego, że Antonucci pojechał na zgrupowanie wyżył się na biednych amatorkach i wpakował im 6 bramek, dwa trafienia dorzucił Pentecôte. No i Pierazzi, którego próbuję wepchać jakiemuś klubowi za grosze też coś tam ustrzelił.
  13. Jak na razie forma nie jest zła, lecz przydało by się lekko powiększyć tą jedno punktową przewagę, powodzenia.
  14. Journeyman zawsze ciekawe, to co w tym sezonie walka o awans? Szkoda pucharu, ale uznajmy i tak można się tłumaczyć, że skupiasz się na lidze ( ͡° ͜ʖ ͡° )
×
×
  • Create New...