Jump to content

peżet

Przyjaciel CMF
  • Content Count

    3608
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

peżet last won the day on July 9 2013

peżet had the most liked content!

Community Reputation

150 Lubiany

About peżet

  • Rank
    Fizjoterapeuta
  • Birthday 09/19/1991

Informacje

  • Wersja
    FM 2009
  • Skąd
    Zastawno
  • Płeć
    Mężczyzna

Kontakt

  • Website URL
    http://itotduchateau.photoblog.pl

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. peżet

    Filmy

    Historia w "Bożym Ciele" nie ma dziur? Film mi się osobiście bardzo podobał, w kinie momentami wgniatał w fotel, ale nomen omen na Boga, scenariusz był największym (być może jedynym) minusem.
  2. peżet

    Polityka wewnętrzna

    Władzy raz zdobytej nie oddadzą nigdy
  3. peżet

    Iberiada

    Na początku września 2014 roku kataloński bogacz Jaime Herrero kupił klub Atleti Gramenet i od razu postanowił zwolnić dotychczasowego trenera Miguela Compana. W zasadzie nie wiadomo dlaczego, ponieważ pan Miguel bronił się wynikami. Już w poprzednim sezonie Gramenet dzielnie walczyło o awans do Liga adelante. Ostateczne szóste miejsce w tabeli nie pozwoliło wziąć udziału w barażach. Następny sezon Compan rozpoczął od dwóch zwycięstw w Copa del Rey, remisu oraz kolejnych dwóch wygranych w lidze. W nagrodę dostał wypowiedzenie, choć dopiero co jego drużyna wygrała aż 7-0 z Andorra FC! Sancho nie przejmował się tym nic a nic i z miejsca wziął się do pracy. Początkowo zarówno zawodnicy jak i kibice wykazywali się sporą nieufnością. Jednakże wszyscy szybko zdanie zmienili, ponieważ zespół utrzymywał bardzo dobrą formę. Sancho z miejsca zbudował sobie silną pozycję, w końcu pracę z Atletica rozpoczął od serii sześciu ligowych zwycięstw, po których zespół objął prowadzenie w tabeli. W międzyczasie udało się także sensacyjnie wyeliminować w trzeciej rundzie krajowego pucharu Celtę Vigo! Żeby wyeliminować czołowy zespół drugiej ligi potrzebne były rzuty karne, które lepiej egzekwowali nowi podopieczni Sancho Pansy! Gramenet to przedmieścia Barcelony, a zainspirowany tym Sancho uznał, że będzie grać tak jak słynna Blaugrana. System 4-3-3 z defensywnym pomocnikiem i schodzącymi skrzydłowymi. Taktyka oparta na szybkiej wymianie dużej ilości podań. Trzeba przyznać, ze w kadrze klubu byli odpowiedni gracze do realizacji tych założeń.
  4. peżet

    Iberiada

    Decyzja zapadła, Sancho czekał tylko na okazję. Niestety w czerwcu 2014 roku brakowało ciekawych wakatów. Jedynie w Rayo szukali nowego managera, ale podanie Panchy zostało odrzucone. Chcąc nie chcąc Sancho rozpoczął przygotowania do nowego sezonu w Andorze. Tym razem sezon rozpoczęty został od kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Rywalem Lusitans byli mistrzowie Norwegii z Brann. Mistrzowie Andory postawili się wikingom ale ostatecznie nie dali im rady. Dwie porażki w stosunku 0-2 wstydu nie przyniosły, ale chwały także nie. Po szybkim odpadnięciu z rozgrywek europejskich można było skupić się na lidze. Lusitans rozpoczęli sezon poprawnie, ale bez fajerwerków. Być może piłkarze czuli duchową nieobecność swojego managera. Mimo widocznego braku zaangażowania Pansy sezon rozpoczęli od serii meczów bez straty gola. W sześciu meczach nie straciwszy żadnego strzelili sześć goli. Jednakże dwa z nich w meczu z FC Rangers, a żadnego w zremisowanym z Santa Coloma. Dwunastego września rozegrany został ostatni mecz ze wspomnianej serii. Lusitans przed własną publicznością spokojnie wygrali z Extremenyą po golu znajdującego się wówczas w dobrej dyspozycji Gilmara Santosa. Dość niespodziewanie okazało się, że był to ostatni mecz Sancho Pansy na andorskiej ziemi w roli managera klubu. W końcu nadeszła wyczekiwana oferta z ojczyzny. Propozycję kontraktową złożyło mu Atletica Gramenet grające w Segunda B2. Sancho ofertę zaakceptował darując sobie nawet jakiekolwiek rozeznanie terenu…
  5. peżet

    AC Milan

    Szok, że w podobno poważnym klubie nikogo nie obchodzi, że zawodnik nie rozumie po włosku i nie wie co ma robić na boisku. Skoro wzięli goscia, który w ich języku ani be, ani me to powinni zadbać żeby mu to ktoś przetłumaczył. A co do Piątka (ból dupy widzę, że trwa) to wiadomo dlaczego przestał strzelać może Gattusso potrafił mu po angielsku udzielać instrukcji i chłop wiedział co ma robić. A jak nie wiedział to nie ma się co dziwić, że uja grał.
  6. Z kolei Iga Świątek nie zawodzi naszych oczekiwań piękna gra młodej Polki
  7. peżet

    Iberiada

    Wrzesień stał pod znakiem remisów. Wszystkie trzy mecze rozegrane w tym miesiącu przez Lusitans zakończyły się podziałem punktów. W pierwszym z nich z Encamp, w którym padł niemal hokejowy wynik 3-3 Sancho wypatrzył bardzo ciekawego zawodnika. Szybko okazało się, że Joao Mario Martins chętnie zmieni barwy klubowe. Tak więc po krótkich negocjacjach Portugalczyk został nowym liderem defensywy beniaminka! Oprócz niego do zespołu dołączył jeszcze lewy obrońca Ruben Alegre. Pierwszego października Lusitans rozegrali siódmy mecz w lidze i odnieśli drugie zwycięstwo pokonując 2-1 Engordany. Z bilansem dwóch zwycięstw i pięciu remisów na półmetku sezonu zasadniczego zajmowali trzecie miejsce. Jednakże wyprzedzające ich drużyny zdobyły dokładnie tyle samo punktów. Zwycięstwo z Engordany zapoczątkowało fantastyczną serię siedmiu wygranych meczów z rzędu! Sześć w lidze oraz jeden w Pucharze gdzie w ćwierćfinale udało się skromnie pokonać zespół Jenlai. Ta wspaniała passa oczywiście wyniosła zespół Panchy na pierwsze miejsce w tabeli. W trzech ostatnich meczach roku dwa remisy i wyjazdowe zwycięstwo nad broniącymi tytułu FC Ranger’s ugruntowały pozycję lidera Primera Divisio. Rok 2014 Lusitans rozpoczęli z wysokiego C! W krótkim odstępie czasu ponownie grali wyjazdowy mecz z FC Ranger’s i tym razem nie pozostawili rywalom złudzeń. Przekonywujące zwycięstwo 0-5 zapewnił genialnym występem Gilmar Santos. Wychowanek Porto strzelił wszystkie pięć goli! Efektowne zwycięstwo chyba jednak nieco przytłoczyło młodych zawodników. Następne pięć kolejnych spotkań zakończyło się remisami! Cztery w lidze i jeden w pucharze przeciwko Santa Coloma. O awansie do finału zadecydowała dogrywka i gol Francisco Mauela Torresa, który był także autorem gola w regulaminowym czasie gry. Obie bramki hiszpański rozgrywający zdobył wykorzystując rzuty karne. Seria remisów nie przeszkodziła jednak w realizacji planu zdobycia mistrzostwa Andory. Rywale także gubili punkty w meczach między sobą i 29 marca po remisie 1-1 z Santa Coloma Sancho Pansa mógł cieszyć się z kolejnego trofeum! Do pełni szczęścia brakowało jeszcze tylko obronienia Pucharu Andory. W finale rywalem Lusitans był zespół Inter d’Escaldes, którego managerem w tamtym sezonie był znany z występów m.in. w Atletico czy Interze Portugalczyk Maniche. Podobnie jak w półfinale do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. W tej szalę zwycięstwa na stronę Lusitans przechylił Jose Ramon Asensio. Ostatecznie Lusitans zdominowali rozgrywki ligowe wyprzedzając drugi Encamp o dziesięć punktów. Sezon zakończony w podwójnej koronie! Tym samym w Andorze nie zostało już nic do wygrania…
  8. peżet

    Iberiada

    Następny sezon rozpoczął się od dwumeczu w ramach Ligi Europejskiej. Dwie gładkie porażki z izraelskim Bnei Jehuda nikogo nie zdziwiły. W zasadzie cały klub przeszedł obok tego obojętnie, ponieważ działy się rzeczy ważniejsze. Lusitans po awansie do Primera Divisio stało się klubem półzawodowym. Wymagało to podjęcia negocjacji kontraktowych z całym personelem. Udało się zdążyć przedłużyć prawie wszystkie umowy zanim swoje propozycje złożyły inne kluby. Tylko jeden zawodnik otrzymał poważniejszą ofertę i oczywiście z niej skorzystał. David Kiki na zasadzie wolnego transferu przeniósł się do Ruchu Chorzów, ale polski klub musiał wypłacić 50 tysięcy euro ekwiwalentu. Była to znaczna kwota, która razem z 80 tysiącami otrzymanymi od UEFA miała zagwarantować płynność finansową. Przynajmniej na zbliżający się sezon. Już do dwumeczu z Bnei Jehuda drużyna Lusitans przystępowała solidnie wzmocniona. Wielu hiszpańskich juniorów nie otrzymało kontraktów od swoich macierzystych klubów i kilku z nich zdecydowało się kontynuować karierę w Andorze. Na szczególne wyróżnienie zasługują m.in. Borja Esquinas, Alejandro, Francisco Manuel Torres, Jesus Villanueva, Ander Lopez czy Emilio Jose Tello. Oprócz ww. do kadry pierwszego zespołu dołączył jeden doświadczony zawodnik, reprezentant Andory. Za darmo z Penya Encarada sprowadzony został Jose Ramon Asensio, który miał zająć miejsce na lewej flance drugiej linii. Tym samym chociaż jeden krajowy zawodnik miał szansę gry w Lusitans. Na początku sierpnia ruszył nowy sezon, przed którym wiele osób uważało Lusitans za czarnego konia rozgrywek. Udany początek sezonu pokazywał, że faktycznie beniaminek miał być groźny. Remisy z wyżej notowanymi Santa Coloma i Saint Julia oraz dwa przekonywujące, wyjazdowe zwycięstwa nad Extremenyą, z których jedno oczywiście w ramach Pucharu Andory. Drużyna Panchy już na samym starcie sezonu pokazała, że trzeba się będzie z nią liczyć.
  9. Brak głębi składu i koniecznośc gry takimi zawodnikami jak Vecino czy Gagliardini, którzy w ogóle się na ten poziom nie nadają. Oprócz tego na wahadle emeryt i amator, a jednak jakoś idzie.
  10. Lukaku przy pierwszej bramie prawie jak kiedyś Adriano z Udinese przy golu na 2-0 bym bronil Mereta, to była taka piguła, że szok. Pierwsza połowa w wykonaniu Napoli to cały Gattuso. Zero taktyczne (pierwsze pół godziny) i maksimum ambicji i walki (ostatnie 15 minut). Dobrze, że jest przerwa
  11. peżet

    Iberiada

    Runda rewanżowa to już prawdziwy pokaz siły Lusitans. Zespół Panchy niczym walec przejechał się po rywalach, a swój zwycięski marsz rozpoczął od rozgromienia największych rywali. Casa Benfica uległa w derbach aż 4-1. Dwa gole w tym meczu strzelił Eduard Alfonso, który ostatecznie w tym sezonie zdobył 16 goli w 16 meczach. Lusitans nie wygrali w tej rundzie tylko ostatniego meczu z Atletic d’Escaldes, w którym padł remis 1-1. Nie miało to żadnego znaczenia gdyż awans zapewniony był już wcześniej. Aż dziewięć punktów mniej (na XXII kolejki) zdobyły drużyny Casa Benfica i Jenlai. Równie dobrze zespół zaprezentował się w Pucharze Andory. W półfinale po świetnym meczu wygrali 2-0 z pierwszoligowym Santa Coloma. W finale z kolei w efektowny sposób rozbity został rywal z Segona Divisio Penya Encarada. Dwa gole Alfonso oraz dwa trafienia samobójcze przesądziły o efektownym zwycięstwie 4-0. W międzyczasie do zespołu dołączyli dwaj kolejni wartościowi zawodnicy. Sergio Madariaga grał wcześniej w trzeciej lidze hiszpańskiej, a Kevin był dotychczas podstawowym zawodnikiem występującego w Primera Divisio Engordany.
  12. peżet

    Iberiada

    Święta, święta i po świętach ;) Sancho całe życie miał wiele ciekawych pomysłów na futbol, ale na jego peryferiach nie zamierzał eksperymentować i zdecydował się grać standardowym ustawieniem 4-4-2. 16 sierpnia 2012 roku w końcu przyszedł pierwszy oficjalny mecz. Lusitans zaprezentowało efektowną piłkę i rozbiło rywali aż 5-1! Pokaz gry ofensywnej dał młody Eduard Alfonso, który strzelił aż cztery gole. Obrońcy rywala nie byli w stanie dotrzymać mu kroku. Następnie przyszły mecze ligowe i pierwsze małe problemy. Brak zgrania i doświadczenia u młodych zawodników utrudnił wykorzystanie przewagi w bezbramkowo zremisowanych meczach z Casa Benfica i Principat B. Wrzesień jednak udało się zakończyć w dobrych nastrojach po przekonywującym zwycięstwie 0-3 z Penya Encarada. We wrześniu Sancho dalej był bardzo aktywny na rynku transferowym. Wielu zawodników przyjechało z innych kontynentów na testy, po których do drużyny rezerw zdecydowano się sprowadzić Murphy’ego Ngoyi, Fernando Ondo, Fabrice Codjo, Alagie Bojanga, Da Silvę i Cesara Rodrigueza. Oprócz nich do zespołu dołączył młodzieżowy reprezentant Gabonu Serge Samba, który miał być realnym wzmocnieniem kadry pierwszego zespołu. Owocnym miesiącem okazał się październik, w którym Lusitans …nie mieli zaplanowanego żadnego oficjalnego meczu. Sancho zorganizował więc trzy mecze kontrolne, które miały przyspieszyć zgranie zawodników. W ostatnim z nich udało się zwyciężyć z angielskim Torquay. W międzyczasie do zespołu dołączył Juan. Były zawodnik rezerw Racingu szybko wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie. Drużyna nabrała pewności siebie i po kolejnym remisie z liderującym Jenlai do końca roku pewnie wygrała z Santa Coloma oraz Atletic d’Escaldes. Ponadto w ćwierćfinale Pucharu w pokonanym polu zostawiony został aktualny mistrz kraju Saint Julia! W świetnej formie utrzymywał się Eduard Alfonso, który w sześciu meczach zdobył osiem goli. Rok 2012 Lusitans zakończyli na drugim miejscu w tabeli.
  13. peżet

    AC Milan

    Przecież napisałeś, że jakby Cutrone był w kadrze to Zlatan niepotrzebny Ostatni mecz w wyjściowym składzie w lidze zagrał w październiku. Poza tym naprawdę uważasz, że Wolves to słabsza drużyna od Milanu aktualnie? Milan z taką grą jaką obecnie prezentują nie utrzymałby się w EPL.
×
×
  • Create New...