Jump to content

Iwabik

Użytkownik
  • Content Count

    3513
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

223 Lubiany

About Iwabik

  • Rank
    Fizjoterapeuta
  • Birthday 06/07/1998

Informacje

  • Wersja
    FM 2017
  • Klub w FM
    Powiślanka Lipsko
  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

9307 profile views
  1. https://community.sigames.com/topic/511298-football-manager-2020-public-beta-including-match-engine-changes-out-now/
  2. Tak, jest zdecydowanie lepiej i wreszcie ta gra przypomina piłkę nożną a nie konkurs "kto kopnie dalej". Też mam podobne odczucie co do strzałów ogólnie, mam wrażenie że piłka leci szybciej niż przed łatką Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
  3. Pojawiła się otwarta beta, która dotyka największych bolączek tego ME. Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
  4. Po drobnych zmianach taktycznych nasza gra się poprawiła. Wrzesień rozpoczęliśmy od pokonania w Gdańsku Lechii 2:1, ale żeby nie było za dobrze, to już w kolejnej kolejce przegraliśmy ze Śląskiem u siebie. Później było już lepiej i punkty zgubiliśmy tylko raz, choć nasza gra wciąż nie była idealna. Liczyły się jednak wyniki, a te we wrześniu i październiku nie były najgorsze. Przechodzimy też do kolejnej rundy Pucharu Polski, pokonując na wyjeździe Śląsk, z którym kilka dni wcześniej przegraliśmy. Październik rozpocząłem od starcia z moim byłym klubem, ale Odra nie radzi sobie w tym sezonie zbyt dobrze i nie pokazali w Poznaniu nic. Szkoda punktów straconych w Krakowie, ale zagraliśmy tam bardzo słabo i w sumie to remis był szczęśliwym wynikiem.
  5. Nowy sezon rozpoczęliśmy średnio, co w sumie było zrozumiałe, bo trochę roszad w składzie było. Dodatkowo wciąż szukałem odpowiedniej taktyki i byliśmy w trakcie remontu. Początkowo oznaki były obiecujące, ale w sierpniu mieliśmy pierwszy kryzys, który wymusił na mnie dostrojenie naszego ustawienia. Niestety kosztowało nas to awans do Uefa Conference League, ale nie możemy sobie za wiele zarzucić. Nie mieliśmy szczęścia w losowaniu, bo najpierw trafiliśmy na mocny Beitar Jerozolima, z którym poradziliśmy sobie bardzo łatwo. Potem trafiliśmy na Ludogorec i po dwóch bezbramkowych remisach odpadliśmy w karnych. Nie najlepiej też zaczęliśmy Ekstraklasę, bo w pierwszych 6 kolejkach wygraliśmy tylko dwa razy. Szczególnie zabolała porażka w Poznaniu z Legią.
  6. Niestety będzie bez screenów, bo gdzieś mi zaginęły, a jestem z grą do przodu Kadra Lecha na sezon 2023/24: Bramkarze: Vitor Caetano (24, POL) - 24 letni Brazylijczyk jest nowym nabytkiem, który ma zastąpić Muminovica. Przez 1,5 sezonu był podstawowym bramkarzem Dinama Zagrzeb, a teraz za 6 mln zł przeszedł do Lecha Poznań. Wydaje mi się, że jest to dużo lepsza opcja od naszego poprzedniego golkipera. Andre Andersson (20, BIH) - Bramkarz rezerwowy, pogra w pucharach. Lewi obrońcy: Nemanja Antonov (28, SRB) - Na lewej obronie mamy dwóch nowych zawodników, a pierwszym z nich jest Antonov, którego pozyskaliśmy za 700 tys. zł. Uważam, że jest to bardzo dobry zawodnik, a 700 tys. zł to niewielka kwota jak na jego umiejętności. Jakub Kiwior (23, POL) - Jakub został zakontraktowany jeszcze za mojego poprzednika, ale do klubu przyszedł po dopiero po wygaśnięciu jego kontraktu. Pozyskaliśmy go więc za darmo, co jest niezłym osiągnięciem. Może on grać zarówno na środku jak i na lewej stronie obrony. Prawi obrońcy: Paulinho (32, POR) - Dla doświadczonego Portugalczyka będzie to 4. sezon w Poznaniu. Do tej pory grał bardzo dobrze, więc liczę na powtórkę. To ostatni rok jego kontraktu i zważywszy na jego wiek, raczej nie przedłużymy z nim umowy. Filip Kantyka (18, POL) - Bardzo obiecujący, zaledwie 18 letni zawodnik. Trochę brakuje mu jeszcze umiejętności, ale z jego potencjałem to tylko kwestia czasu. Eldar Sivac (24, BIH) - Nie do końca wiedziałem co zrobić z Eldarem. Z jednej strony nie bardzo go potrzebujemy, a z drugiej nie koniecznie chciałem się go pozbywać. Ostatecznie więc zostanie w zespole i zobaczymy co dalej w zimowym okienku. Środkowi obrońcy: Nemanja Bronkovic (26, SRB) - Serba pozyskaliśmy za darmo i uważam to za bardzo dobry transfer. Może on spokojnie powalczyć o miejsce w pierwszym składzie, ale sezon zacznie jako zmiennik. Michał Koj (30, POL) - Tego Pana chyba nie trzeba przedstawiać. Sprowadzony z Odry za 650 tys. zł. W Opolu zawsze się sprawdzał, więc liczę na to, że i w Poznaniu da radę jak przyjdzie mu zagrać. Raczej będzie wchodził z ławki. Bence Toth (25, HUN) - Jedyny z „oryginalnych” środkowych obrońców Lecha. W dodatku jest to bardzo dobry obrońca, więc razem z Razvanem Popą będzie podstawowym wyborem na tej pozycji. Razvan Popa (27, ROM) - Rumun przyszedł jako zastępstwo za Jacha, a zapłaciliśmy za niego 5,75 mln zł. Jakościowo nic na tym nie straciliśmy, prawdopodobnie nawet zyskaliśmy. Zdecydowanie jeden z dwójki podstawowych obrońców. Defensywni pomocnicy: Atakan Karazor (27, TUR) - Prawdopodobnie jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy, zawodnik w drużynie. Pozycją defensywnego pomocnika zatem nie musimy się zbytnio przejmować. Bartłomiej Urbański (25, POL) - Sprowadzony za 300 tys. zł jako zmiennik Atakana. Raczej za dużo nie pogra, bo od Turka będzie zaczynało się wybieranie składu. Leandro Barreiro (24, LUX) - Nie do końca mam pomysł na tego zawodnika, ale nie chciałem go sprzedawać. Trochę brakuje mu kreatywności, aby grać w środku pola, a nie jest to preferowany przeze mnie typ defensywnego pomocnika. Tak naprawdę powinien dać radę w każdej możliwej roli w naszym środku pola, ale nie będzie to w pełni wykorzystywało jego umiejętności. Środkowi pomocnicy: Nicolaj Thomsen (30, DEN) - Człowiek orkiestra, może grać wszędzie. Będzie grał tam, gdzie będzie potrzebny, ale nie koniecznie widzę go jako podstawowego zawodnika. Patryk Lipski (29, POL) - Kolejna z gwiazd zespołu. O dziwo u mojego poprzednika rozegrał… 2 spotkania. Całkowite nieporozumienie. U mnie się to zmieni, bo będzie podstawową postacią w środku pola. Bogdan Chmielewski (16, POL) - Genialne dziecko Lecha Poznań. Już teraz wygląda na jednego z lepszych pomocników w lidze, a przecież ma dopiero 16 lat! Zdecydowanie chce mu dać jak najwięcej szans, aby rozwinął się jak najbardziej. Zobaczymy co z niego będzie, ale nadzieje są naprawdę spore. Lewi skrzydłowi: Kamil Jóźwiak (24, POL) - Następny z zawodników bardzo ważnych. Kamil ma spore umiejętności, w poprzednich sezonach grał przyzwoicie, a w dodatku jest wychowankiem. Nicola Zalewski (21, ITA) - Z Nicolą trafiamy na siebie już kolejny raz. Będzie zmiennikiem Jóźwiaka, ale nie jest to, przynajmniej moim zdaniem, zawodnik na miarę Lecha Poznań. Prawi skrzydłowi: Nando Garcia (29, ESP) - Hiszpan trafił do nas z Arki Gdynia, w której spędził 2 sezony w Ekstraklasie i jeden w I Lidze. Zna więc polskie realia, a że Arka gra ligę niżej, to nie musieliśmy specjalnie przepłacać i za 825 tys. zł mamy niezłego skrzydłowego. Piotr Sobotka (19, POL) - Nie jest to do końca skrzydłowy, ale potrafi dośrodkować i jest dość szybki. Zobaczymy, czy uda mu się zaadaptować do gry na skrzydle i w lutym podejmiemy decyzję co dalej z nim. Napastnicy: Adam Buksa (27, POL) - Niezły napastnik, ale trochę nie w moim typie. Wolę szybkich lisów pola karnego niż odgrywających, no ale zobaczymy czy Adam sobie poradzi w moim systemie. Kacper Sadlocha (21, POL) - Młody zmiennik Adama, ale nie jestem do końca zadowolony z obsadzenia pozycji napastnika. Mieliśmy jednak inne, większe zmartwienia, a obsadzeniem napadu możemy się zająć w następnym sezonie. O ile taki będzie.
  7. Owszem, ale jak wspominałem, lubię grać realistycznie, a takich ofert się nie odrzuca Lech Poznań musiał zapłacić Odrze Opole 625 tys. zł odszkodowania za zatrudnienie mnie w roli menedżera. Odrze na pewno te pieniądze się przydadzą, a dla mnie to duży skok sportowy, więc chyba każdy na tej wymianie skorzysta. Lech zajął drugie miejsce w lidze w poprzednim sezonie, więc zagramy w eliminacjach do Conference League. Zanim jednak co do czego, to musiałem ogarnąć sytuację kadrową Kolejorza. A tu problem był oczywisty: sporo przepłaconych zawodnik. Niektórzy zawodnicy zarabiający ponad 2 mln zł rocznie mieliby pewnie problem z wywalczeniem sobie miejsca w składzie mojej Odry, gdzie płaca powyżej 200 tys. była uznawana za bardzo wysoką! Musieliśmy się zatem pozbyć większości niechcianych przeze mnie zawodników i poszło całkiem dobrze, bo wszyscy ci zawodnicy opuścili zespół. Największy sukces letniego okienka to zainkasowanie 5,5 mln zł za Kingsleya Schindlera, który zarabiał ponad 2 mln zł rocznie, a miałby problem z miejscem w składzie Odry! Ghańczyk też na tym skorzystał, bo dla niego zakończyło się to… dodatkową podwyżką pensji. Poza tym zespół opuściło dwóch piłkarzy, których początkowo nie chciałem sprzedawać. Najpierw odszedł Azir Muminovic, bośniacki bramkarz. Nie planowałem zmian na tej pozycji, ale Azir chciał odejść, a znalezienie lepszego golkipera okazało się wyjątkowo prostym wyzwaniem, więc przyjąłem 5 mln od Celticu. Poza tym straciliśmy jeszcze Jarosława Jacha, który za 4,5 mln zł odszedł do Middlesbrough. Łącznie zarobiliśmy 21 mln zł, więc było co wydawać.
  8. Po wywalczeniu utrzymania mogliśmy już bez stresu dokończyć sezon. Oczywiście mogliśmy w teorii powalczyć o czołowe lokaty w tabeli, ale nie oczekiwałem, że będziemy w stanie powalczyć po podziale na grupy. Nie pomógł na pewno fakt, że postanowiłem dać trochę pograć zawodnikom, którzy mniej grali dotychczas. Zanim podzieliliśmy się na grupy, stała się też rzecz bardzo ważna dla mojej przyszłości – od nowego sezonu będę miał nowego pracodawcę, z którym wstępną umowę podpisałem 24 marca. Na ten moment zdradzę tylko tyle, że zostaniemy w Polsce i powalczymy o mistrzostwo kraju. Teoretycznie mogliśmy powalczyć i na pewno nie odpuściliśmy końcówki sezonu. Zwłaszcza że były to moje dwa ostatnie miesiące w Opolu i chciałem zakończyć moją kadencję w dobrym stylu. Zgodnie z oczekiwaniami grupa mistrzowska była dużo trudniejsza niż runda zasadnicza. Ostatecznie sprawiliśmy jednak kilka niespodzianek i sezon kończymy na wysokim, 3. miejscu! Spadają Jagiellonia, Górnik Zabrze i Wisła. Odrę zostawiam w całkiem dobrej pozycji. Zespół będzie miał szansę powalczyć o udział w Conference League, aczkolwiek bez wzmocnień może być ciężko. A że sytuacja finansowa klubu do najlepszej nie należy, to pozostaje mi jedynie życzyć mojemu następcy powodzenia!
  9. Hmm, dziwne, zwłaszcza że w wersji angielskiej jest liczba poj
  10. I w tym samym miejscu: Pełne imię -> Pełna nazwa?
  11. Rundę wiosenną rozpoczęliśmy dość nietypowo, bo już w styczniu. Na pierwszy ogień poszło starcie z Legią, gdzie wreszcie wyszła różnica klas między nami – przegrywamy 0:4 bez większej walki. 4 bramki straciliśmy również w kolejnym meczu, ale był to PP, więc jakoś specjalnie mnie to nie zabolało. W styczniu wygrać się nie udało, gdyż dwa kolejne mecze zremisowaliśmy 1:1. Mieliśmy trochę problemów z kontuzjami, a dodatkowo inne zespoły zaczęły węszyć koło moich zawodników. O sprzedaży nie było mowy, bo przecież okno transferowe w Polsce otwiera się dopiero w lutym. Na szczęście nikt specjalnie nie miał mi za złe odrzucania ofert. Nowy miesiąc przyniósł pierwszą wygraną w tym roku. Był to wyjątkowo ważny mecz, bo dzięki temu zwycięstwu odskoczyliśmy od 8. drużyny na 15 punktów mając do rozegrania tylko 6 spotkań. Oznaczało to, że wypadnięcie z grupy mistrzowskiej było już praktycznie niemożliwe. Oczywiście wyobraźnia kibiców patrząc na tabelę Ekstraklasy sięgała znacznie dalej, ale dla mnie najważniejsze było dostanie się do grupy mistrzowskiej i w konsekwencji zapewnienie sobie utrzymania. A to stało się faktem po ostatnim meczu lutego, kiedy to rozbiliśmy na naszym stadionie Olimpię Grudziądz 3:0!
  12. Zanim rozpoczniemy rundę wiosenną Ekstraklasy, przyjrzymy się temu, co wydarzyło się do tej pory w wirtualnym, piłkarskim świecie. Zaczniemy od 5 najlepszych lig w Europie. Za najsilniejszą ligę uznawana jest hiszpańska La Liga, w której pięć ostatnich sezonów kończyło się identycznymi wynikami – Barcelona na miejscu 1., potem Atletico i na końcu Real. Niespodzianek także brak. Szkoleniowcem Barcelony wciąż pozostaje Valverde, w Atletico wciąż Simeone i tylko Real próbował różnych wariantów na pozycji menedżera. Po Zidanie był Michel, a teraz jest Ancelotti. I żaden póki co sukcesu nie odniósł, bo jedyne trofeum zdobyte przez Real w tym okresie to… Superpuchar Hiszpanii. Premier League również nie przyniosła żadnych sensacji. Manchester City pod wodzą Pepa Guardioli wygrał ligę 4 razy z rzędu i dopiero w sezonie 2021/22 musiał uznać wyższość kogoś innego. A był to Arsenal, będący wciąż pod wodzą Unaia Emery’ego. Dla Kanonierów poprzedni sezon był wyjątkowo udany, bo do Mistrzostwa Anglii dorzucili też puchar Ligi Mistrzów. Liverpool wciąż czeka na wygraną w lidze. We Włoszech wreszcie było ciekawiej, a passę Juventusu przerwało Napoli. Rok później Stara Dama odzyskała co prawda mistrzostwo, ale tylko na rok. Obecnym Mistrzem Włoch jest Inter Antonio Conte. W Niemczech wszystko po staremu, a Bayern wygrał ligę 9 razy w ostatnich 10 latach. We Francji nudy. Brak triumfów na krajowym podwórku Liverpool odbił sobie w Lidze Mistrzów, którą wygrywał 3 razy z rzędu. Mało brakowało, a The Reds pobiliby rekord Realu Madryt wygrywając te rozgrywki po raz 4., ale w finale rozgrywanym w Monachium po dogrywce zostali pokonani przez Arsenal. Przedłuża to jednak dominację Anglików. Polskiej drużyny wciąż brak. Reprezentant polskiej Ekstraklasy był za to w Lidze Europy i była to Legia Warszawa. Warszawiacy wystąpili w tych rozgrywkach w sezonie 2020/21 oraz 2021/22, ale zaprezentowali się tak słabo, że nie warto tego wątku rozwijać. Zwycięzców raczej zaskakujących też brak. A w nowym tworze znanym jako UEFA Europa Conference League też polskie kluby pozostają bez większych sukcesów. W pierwszym sezonie tych rozgrywek nie mieliśmy nawet żadnego reprezentanta! Dopiero w bieżącym sezonie polskie drużyny pod postacią Legii i Lechii zadebiutowały w tych rozgrywkach. Obie te drużyny ze swoich grup wyszły z drugiego miejsca. Pierwszą edycję tych rozgrywek wygrała Hertha. Gigantycznym sukcesem może się za to pochwalić nasza reprezentacja, która zaliczyła fantastyczny występ na Euro 2020. Turniej ten wygrały Niemcy, a w finale grały właśnie z reprezentacją Polski! Polacy w drodze do Finału wyeliminowali nawet Mistrzów Świata! Do triumfu zabrakło niewiele! Do Kataru również pojechaliśmy i ponownie zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Po wyjściu z grupy Polska pokonała 1:0 Argentynę, a w ćwierćfinale ponownie musieliśmy grać z Francją. Tym razem wygrać się nie udało, a broniący tytułu Francuzi wzięli odwet za porażkę na Euro i ostatecznie obronili tytuł Najlepszej Drużyny Świata.
  13. Status właściciela: "Kochają"? Chyba powinno być "Kocha"?
  14. Po przerwie na reprezentacje forma była już nieco gorsza, chociaż trzeba też przyznać, że we wrześniu graliśmy ciężkie spotkania, a tylko jedno z nich było na naszym stadionie. Był to mecz otwierający ten miesiąc – starcie z Lechią, które zakończyło się bezbramkowym remisem. Był to dobry wynik, bo chociaż Lechia w tym sezonie nie radzi sobie najlepiej, to i tak jest to zespół na innym poziomie sportowym. Po tym spotkaniu zaczęliśmy serię 4 wyjazdowych spotkań z rzędu. Najpierw jechaliśmy do Lubina na starcie z wiceliderem Ekstraklasy i ostatecznie podzieliliśmy się punktami, co jest całkiem niezłym wynikiem. Na pewno jest to dużo lepszy wynik niż porażka w Łodzi w kolejnej kolejce, ale muszę szczerze przyznać, że spodziewałem się takiego wyniku. Nie zmienia to faktu, że słaby był to mecz w naszym wykonaniu. Równie słabo zagraliśmy w Pucharze Polski, zwłaszcza że przez pomyłkę wystawiłem na to spotkanie dosyć mocny skład, a graliśmy przecież z zespołem z 3. ligi. Potrzebowaliśmy rzutów karnych, aby przejść do kolejnej rundy. Na zakończenie miesiąca remis w Częstochowie, a więc cały miesiąc bez wygranej. Przełamaliśmy się dopiero po drugiej przerwie na reprezentacje, pokonując 4:1 Górnik Zabrze. Był to pierwszy dobry mecz w naszym wykonaniu już od jakiegoś czasu. Dobrą formą w październiku popisał się Balanyuk, który po dublecie z Górnikiem dołożył jeszcze dublet w Niecieczy i jedno trafienie w Płocku. Został za te popisy nagrodzony tytułem Piłkarza Miesiąca. Rok zakończyliśmy pokonaniem w PP GKSu Katowice. Zatem końcówka 2022 jak najbardziej udana i Mundial w Katarze obejrzymy z fotela lidera Ekstraklasy. Goniły nas jeszcze Legia i Lechia, które z powodu występów w Europa Conference League grały ligowe mecze aż do końca roku i dopiero wtedy Lechii udało się wyprzedzić nas w tabeli i mimo wszystko rok kończymy na 2. miejscu. Nie zmienia to faktu, że rok 2022 był dla nas FANTASTYCZNY! W tym roku kalendarzowym przegraliśmy tylko dwa spotkania. Do podziału na grupy zostało nam 10 spotkań, a nad 9. miejscem mamy aż 14 punktów przewagi. Jeśli nie zdarzy się katastrofa, to nie będziemy musieli się martwić utrzymaniem, które wciąż jest celem na ten sezon. Jedyny problem jaki w tym momencie mamy, to finanse, a nowy rok zaczniemy będąc ponad 7 mln zł pod kreską.
  15. Nasze występy w „najlepszej lidze świata” zaczęliśmy od starcia z Rakowem, które dość zaskakująco wygraliśmy bez większego problemu. Jak się później okazało, nie był to przypadek, bo w kolejnym meczu również popisaliśmy się dobrą grą, tym razem na terenie Śląska Wrocław. Nie był to koniec naszej dobrej formy, bo passę zwycięstw kontynuowaliśmy aż do końcówki lipca. Zatrzymaliśmy się dopiero w Warszawie, gdzie podzieliliśmy się punktami z Legią. Mogliśmy pewnie ten mecz wygrać, bo Legia grała w 10 od 30. minuty, ale Warszawiacy są zespołem o klasę albo i dwie lepszym. Niemniej jednak, po zdobyciu 16 punktów w 6 meczach dość niespodziewanie znaleźliśmy się na szczycie Ekstraklasy! W sierpniu mieliśmy dużo trudniejsze spotkania, ale… nie zwalnialiśmy. Przegraliśmy za to pierwszy mecz w tym sezonie, a był to wyjazd do Gliwic. Musieliśmy w końcu przegrać, a fakt, że wytrzymaliśmy do 9. kolejki jest godny uznania. Poza tym kolejna seria wspaniałych wyników: remis na boisku Wicemistrza Polski (1:1 z Pogonią) czy wygrane u siebie z Lechem i Jagiellonią. Na koniec miesiąca dość rozczarowujący remis z Olimpią Grudziądz, kolejnym beniaminkiem spisującym się znacznie ponad oczekiwania. Szkoda tego meczu, bo Balanyuk nie wykorzystał w nim karnego. Po 12 spotkaniach i przed pierwszą przerwą na reprezentację jesteśmy… liderem Ekstraklasy!
×
×
  • Create New...