Skocz do zawartości

Vami

Użytkownik
  • Zawartość

    15954
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    72

Ostatnia wygrana Vami w dniu 20 Październik

Użytkownicy przyznają Vami punkty reputacji!

Reputacja

3212 Bardzo lubiany

O Vami

  • Tytuł
    matka teresa z katapulty
  • Urodziny 08.12.1984

Informacje

  • Wersja
    FM 2018
  • Klub w FM
    Opawa / Malezja U-23
  • Ulubiony klub
    Jagiellonia Białystok
  • Skąd
    Street of Dreams
  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Sezon 2020/21 - runda zimowa Do drużyny dołączyli jeszcze skrzydłowy Ernest Terpilowski z Lechii Dzierżoniów oraz stoper tureckiego Osmanlisporu - Ousmane N`Diaye. Ten pierwszy głównie z myślą o rezerwach, natomiast drugi ma szansę pograć. Po znakomitych sparingach równie mocno rozpoczeliśmy ligę. Hluczyn pokonaliśmy 3:1, podobnie jak Pardubice. Aż do meczu z Jihlavą nie odnieśliśmy żadnej porażki. Dopiero 19 września, właśnie w spotkaniu ze spadkowiczem, pierwszy raz musieliśmy uznać wyższość rywala. Był to debiut N`Diaye, który wypadł fatalnie. Tuż po tym spotkaniu graliśmy mecz Pucharu Czech (wcześniej wyeliminowaliśmy Mseno i Frydek-Mistek) ze Spartą Praga. Tradycyjnie, mimo arcymocnego rywala, zagraliśmy rezerwami. Co prawda Lukas Poucek strzelił gola, przegraliśmy 1:4 i odpadliśmy z rozgrywek. Druga połowa rundy nie była tak udana. Pokonaliśmy co prawda Trzyniec, Kladno i Uście nad Labą, ale słabe remisy z Prostejovem, Znojmem i Frydkiem-Mistkiem nie przysporzyły nam splendoru. Do tego doszła porażka z Karwiną w ostatniej kolejce, przez co spadliśmy aż na czwarte miejsce. A przecież przez kilka kolejek byliśmy liderem! Jeszcze przed przerwą zimową, trwającą ponad 3 miesiące, rozegraliśmy awansem spotkanie z Pardubicami z rundy wiosennej. Po morderczej wymianie ciosów wygraliśmy 3:2 i ukształtowaliśmy dzięki temu żelazną czwórkę, która powalczy o awans i baraże. Reszta pozostała daleko z tyłu. Indywidualnie najlepiej spisują się Jakub Sasinka, Petr Schwarz i Thiago Fernandes, co nikogo nie dziwi, natomiast bardzo cieszy doskonała forma Jakuba Kaganka, który - obok Ilhama Udina Armayna - stworzył najwięcej sytuacji bramkowych. Ilham też ma najwięcej asyst. Niestety, wypożyczenie kończy mu się przed końcem przerwy zimowej. Niespodziewanie dobrze występuje na prawej obronie skreślony pierwotnie przeze mnie Matej Hrabina. Nasz wychowanek to bardzo pewny obrońca, podobnie jak występujący po przeciwległej flance Matija Skarabot. Na nieco więcej liczyłem ze strony obu stoperów oraz Evana Dimasa, który nie przypomina w niczym doskonałego rozdzielacza piłek z ubiegłego roku. Stracił formę tak bardzo, że w ostatnim meczu zastąpił go Patrik Posavac. Walczymy dalej!
  2. Vami

    Piwo to nasze paliwo

    No to zapraszam na kolejne targi hehe 9-10 listopada, czyli jutro i pojutrze, Poznań, Międzynarodowe Targi Poznańskie https://www.facebook.com/events/1077585262392003/ Będzie fajnie
  3. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Sezon 2020/21 – okres przygotowawczy Głównym założeniem okresu przygotowawczego była sprzedaż zawodników którzy a) dużo zarabiają i b) mogą podważać mój autorytet w zespole. Moje drużyny mają jednego lidera – mnie. Z radością powitałem ofertę ze Zlinu, jaką pierwszoligowiec złożył na naszego czarnogórskiego pomocnika Vukcevicia, gdyż był on najbardziej sowicie opłacanym graczem Opawy. Zapłacili nam za niego 115 tysięcy euro. Następnie odszedł maruda Paszow, na którego usługi skusił się Vlasim, przelewając na nasze konto 140 tysięcy. Gruziński supertalent, który u nas okazał się największym niewypałem – Kupatadze – przeszedł do Hluczyna, jednak póki co tylko na zasadzie wypożyczenia. Na podobnych warunkach do Uścia nad Łabą trafił Eligijus Jankauskas. Z klubu odszedł także uznany stoper Simersky (Slovacko) oraz – tu sensacja – kapitan Vaclav Jurecka, który trafił do Vlasimia. Ze starej gwardii malkontentów pozostała więc czwórka: Polak, Nikolić, Hrabina i Skorobot. Czwórka obrońców, która chciałaby grać w pierwszym składzie za zasługi. Po moim trupie. Do klubu – zgodnie z zapowiedzią – sprowadziłem za darmo trzech skrzydłowych: obustronnego Petra Vavrika z Trzebicza, lewego (mogącego grać także w obronie) Lubosa Tusjaka z Karwiny oraz Polaka – Jakuba Kaganka z GKS-u Tychy, operującego na prawej flance. Podpisałem także kontrakt z odgrywającym Banika Ostrawa – Jakubem Sasinką. Ten prawie dwumetrowy kolos poza warunkami fizycznymi imponuje też szybkością i instynktem strzeleckim. Z Thiago Fernandesem mają stworzyć duet kompletny. Drugą drużynę wzmocniło dwóch środkowych pomocników sprowadzonych przez jej opiekuna – Kamil Ograbek ze Stilonu Gorzów oraz Bohumil Hudec z Uścia nad Łabą. Z drużyny juniorów promowałem kilku piętnastolatków: stopera Jakuba Snajdra, grającego z prawej strony defensywy Jakuba Pospecha oraz snajpera Bronislava Dvoraka, który bez kompleksów wkomponował się w zespół. Na największy hit transferowy trzeba było jednak poczekać do 17 lipca. Wówczas to, po długich negocjacjach, spełniło się moje marzenie. Oto do profesora Evana Dimasa dołączył gwiazdor mojego Selangoru – Ilham Udin Armayn! Tak jest! Udało mi się przekonać Putrę Samarindę – w której obecnie występuje reprezentant Indonezji, aby na sześć miesięcy wypożyczyła nam mojego magicznego, lewonożnego cudotwórcę. Na dłuższy okres trwania umowy nie było mnie stać. Wszystkie sparingi wygraliśmy. Poczynając od zwycięstwa z własnymi rezerwami 4:1, przez 4:0 z Bohemians Praga (oni wygrali tę ligę!), 2:1 z pierwszoligową węgierską Akademią Ferenca Puskasa, 3:0 z Energie Cottbus, 5:2 z Odrą Opole, aż po 4:0 ze Swornicą Czarnowąsy. Cztery gole strzelił Sasinka, a po trzy dołożyli Schwarz, Thiago Fernandes oraz młody Dvorak. Thiago miał także najwięcej asyst (3), ale tylko dlatego, że Ilham wystąpił jedynie w dwóch ostatnich spotkaniach. Oczywiście w obu zaliczył po asyście. Znakomicie grał także Lubos Tusjak, co oznacza, że konkurencja na lewej flance będzie zawzięta. Bardzo porządnie zaprezentowali się Schwarz i Kaganek. Zawiedli głównie młodzi obrońcy: Pospech, Rehak i Snajdr, a także doświadczeni Hrabina i Nikolić. Pozostali piłkarze zaliczyli akceptowalny okres przygotowawczy. Na nieco więcej liczyłem ze strony Dimasa, który strzelił tylko jednego gola i nie zanotował żadnej asysty. Pierwszy mecz rozegramy u siebie z Hluczynem. Okno transferowe otwarte jest jeszcze przez miesiąc i niewykluczone, że sięgniemy po jakiegoś prawego obrońcę. To w tej chwili najbardziej newralgiczny punkt naszego zespołu. Największą sensacją na świecie były jednak Mistrzostwa Europy 2020, które wygrała... Polska pod batutą Jerzego Brzęczka, pokonując w finale Włochy po rzutach karnych! Spełniony selekcjoner po zdobyciu złotego medalu podał się do dymisji. Królem strzelców i najlepszym piłkarzem turnieju został Robert Lewandowski!
  4. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Sezon 2019/20 – runda wiosenna Rocznikowo 16-letni (choć jeszcze przed urodzinami) Michal Reichl zadebiutował w meczu z faworyzowanym Hluczynem bez kompleksów. Bramki co prawda nie zdobył, ale raz był o włos, a do tego dwukrotnie wyłożył piłkę pięknie do partnerów. Wraz z nim promowałem z rezerw jego rówieśnika – lewego obrońcę Ondreja Rehaka. Obaj trochę pograli w tym sezonie i notowali bardzo dobre występy. Opawa będzie miała z tych dwóch wychowanków sporo pożytku. Hluczyn pokonaliśmy po bramce z rzutu karnego, strzelonej przez Stefana Vukcevicia. Mniej szczęścia mieliśmy w spotkaniu w Pardubicach, gdzie straciliśmy aż sześć goli! Diagnozy były tożsame z tymi, które poczyniłem, gdy analizowałem skład. Brakuje kogokolwiek, kto umie dośrodkować, nie ma szybkości ani w obronie, ani w ataku, cała drużyna jest skłócona, poobrażana i zdemotywowana. Do tego brakuje pieniędzy w klubowej kasie. Wiedziałem, że w tym sezonie ciężko będzie o jakikolwiek wynik, więc postanowiłem przede wszystkim położyć fundamenty pod budowę lepszego zespołu. Do tego wykorzystałem przerwę zimową, trwającą w Czechach aż do końca lutego! Jako pierwszy przyszedł Brazylijczyk Adelino – znakomity technik, typ szybkiego dryblera. Dopiero co ustrzelił 18 goli w lidze kosowskiej, jednak od pół roku nie grał w piłkę. Jego największym mankamentem jest głowa. Nie chcę ulegać narodowym stereotypom, jednak prezentuje typowe dla graczy z Brazylii symptomy stania w kolejce po magiczną nóżkę, gdy inni stali po mózg. Nasz tancerz samby z łatwością dochodzi do akcji, mija przeciwników, po czym z impetem ładuje piłkę w trybuny albo obok słupka. Z dwóch metrów. W efekcie strzelił u nas jedynie dwa gole, ale i zanotował pięć asyst. Drugi w kolejce do mojego gabinetu stanął Adam Varadi. To uznany napastnik, z przeszłością w Baniku Ostrawa, jednak już 35-letni, o katastrofalnym przygotowaniu motorycznym. Dałem mu dodatkowo kontrakt dyrektora sportowego, bo inaczej nie chciał przyjść. Jego głównym celem było stworzenie głębi w obszarze pozycji odgrywającego. Czy się wywiązał z pokładanych nadziei? W debiucie strzelił co prawda gola, jednak w kolejnych trzech meczach zagrał na tyle słabo, że więcej na boisku się nie pojawił i zakończył karierę po sezonie. Bardzo chciałem użyć, jako swojej przewagi, znajomości rynku malezyjskiego. Udało mi się sprowadzić aż czterech piłkarzy z tego kraju, co fanów w całej Opawie przyprawiło o palpitacje serca. Wszak nagle do bramki wchodzi zupełny anonim – 27-letni Muhd Farhan Abu Bakar – i nie oddaje miejsca pomiędzy słupkami do końca sezonu. W ubiegłym sezonie bronił barw Johoru. Nota bene, drużyna ta kupiła kilku graczy mojego Selangoru, jednak na nic im się to zdało. W połowie rozgrywek zajmują dopiero siódme miejsce! Prowadzi zbudowany przeze mnie Selangor, którego największą gwiazdą jest oczywiście Hector Ramos. Mówiąc o moim byłym klubie – jedynym zawodnikiem, jakiego byłem w stanie wyciągnąć za darmo – był Evan Dimas. Profesor środka pola, który rozdzielał piłki z arcymistrzowskim kunsztem nie mógł przedłużyć umowy z Selangorem, więc skorzystałem z tego i zaproponowałem mu grę w drugiej lidze czeskiej. Na początku marudził, jednak wkrótce dołączył do nas i… z miejsca stał się największą gwiazdą drużyny, a jego otwierające drogę do bramki prostopadłe podania na 30 metrów stały się wręcz wizytówką całej Opawy. Kolejny malezyjski nabytek to były reprezentant Australii – Robert Cornthwaite. Sprowadzony z Peraku stoper, dzięki swej atletycznej posturze, miał wprowadzić spokój i przewagę w powietrzu pod naszą bramką. Niestety, rywale zbyt często wykorzystywali jego brak szybkości, przez co nigdy tak naprawdę nie zaskarbił sobie serc kibiców. Siedem meczów i raczej przeciętne występy. No i w końcu Thiago Fernandes. Prosiłem go trzy miesiące, by zgodził się przylecieć do Czech. Król strzelców drugiej i trzeci w klasyfikacji pierwszej ligi malezyjskiej kręcił nosem, jednak czas mijał, a innych chętnych na usługi 30-letniego Brazylijczyka nie było. W końcu powiedział sakramentalne tak. Od tego momentu obraz gry Opawy się zmienił. Thiago zdążył wystąpić w ośmiu meczach, w których strzelił sześć goli. Jak tak dalej pójdzie, w przyszłym sezonie powalczy o kolejny w karierze tytuł króla strzelców. Do klubu sprowadziłem jeszcze – na zasadzie wypożyczenia z Bohemians Praga – Rudolfa Reitera. Pomimo doskonałych warunków technicznych i szybkościowych, ten dynamiczny skrzydłowy nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Jeden gol i jedna asysta to stanowczo za mało w porównaniu do tego, na co liczyłem. Miał wszelkie dane, by stać się opawskim Ilhamem Armaynem… Oj, ile bym dał za mojego indonezyjskiego skrzydłowego… Wszyscy zawodnicy przeszli za darmo. Po stronie ubytków zarobiliśmy prawie 400 tysięcy euro. Rundę wiosenną zaczęliśmy od skromnego zwycięstwa z praską Lokomotivą Vitavin. Meczem tym debiutował Evan Dimas i zdobył gola. Następnie zdarzyło się coś nieakceptowalnego. W meczu z Banikiem Sokolov po 29 minutach przegrywaliśmy 0:4(!). Absolutnie tragicznie zagrała cała defensywa, na czele z gruzińskim bramkarzem Kupatadze, który zagrał odpowiednio do pierwszego członu swojego nazwiska. Po raz drugi przegraliśmy 2:6 (tak jak z Pardubicami) i od następnego spotkania – do końca sezonu – bronił już Abu Bakar. Nie wiem czy dzięki temu, czy mimo tego, ale przegraliśmy jeszcze tylko jeden mecz – 0:2 z Witkowicami u siebie. Niestety, bardzo często remisowaliśmy. FNL to bardzo wyrównana liga, w której miejsce barażowe od spadkowego często dzielą dwa przegrane mecze. Przez większość sezonu balansowaliśmy między miejscem 8 a 10, jednak w ostatnich pięciu kolejkach odnieśliśmy cztery zwycięstwa i pechowy remis z Chrudimią, z którym straciliśmy gola w doliczonym czasie gry. Wystarczyło to, aby ukończyć sezon na piątym miejscu, z jednym punktem straty do strefy barażowej. Innymi słowy – gdyby Marek Madle nie strzelił nam tego gola w 93. minucie w Chrudimii, gralibyśmy o awans do Synot Ligi! Plany kadrowe na przyszły sezon: Pierwszym bramkarzem pozostanie prawdopodobnie Abu Bakar, sprzedać będę chciał nieudolnego Gruzina Kupatadze, a o miano numeru dwa powalczy 20-letni Libańczyk z czeskim paszportem – Jaseem Koleilat oraz wypożyczony do 1.SC Znojmo – Vilem Fendrich. Na prawej obronie słabo spisywał się wychowanek Matej Hrabina, a ciut lepiej mający afrykańskie korzenie Bułgar – Georgi Paszow. Niestety, Paszow jest z tej grupy graczy, która wciąż przeżywa degradację z Synot Ligi, jest kolegą Kuzmanovicia i mnie nie lubi. Wniosek prosty – dla dobra drużyny Bułgar idzie na sprzedaż, a my szukamy prawego obrońcy. Po lewej stronie nie chciałbym ruszać nic. Zarówno 16-letni wychowanek Rehak, jak i Słoweniec Skarabot grali bardzo dobrze. Niestety, temu drugiemu obiecałem, że go sprzedam. Tak więc czekam na oferty… Wśród stoperów panowała rotacja, gdyż nikt nie ustrzegał się błędów. Na pewno najciekawszym zawodnikiem jest były zawodnika Piasta Gliwice – Jan Polak – jednak i on chciałby grać w lepszym klubie. Nieco zawiódł mnie faworyt sztabu szkoleniowego – Dominik Simersky – którym interesują się dwa kluby pierwszoligowe. Być może uda mi się na nim zarobić. Dobrze zaprezentował się ściągnięty z wypożyczenia do Vlaszimia Jaroslav Svozil i zapewne pozostanie w drużynie. Zostawić chciałbym też dręczonego kontuzjami Milosa Nikolicia, natomiast nie wiem, co zrobić z Cornthwaite`em. Nie spełnił moich oczekiwań. Najmocniej obsadzony jest środek pomocy. Tu bez dwóch zdań pewny plac mają profesor Evan Dimas oraz Petr Schwarz, sprowadzony przez mojego poprzednika z Rakowa Częstochowa. Co ciekawe, ten nominalnie defensywny pomocnik ustawiany jest przeze mnie bardzo ofensywnie i dzięki temu… stwarza najwięcej sytuacji spośród całej kadry. Niezwykle mocni są także zmiennicy. Wspominany wielokrotnie 16-letni wychowanek Reichl, a także Słoweniec Posavac czy Czarnogórzec Vukcevic zapewniają dobre zaplecze. O tę pozycję naprawdę nie muszę się martwić. Adam Rychly, kolejny junior, który zaliczył aż 12 spotkań, został zwrócony do drużyny B. Być może uda się coś zarobić na Posavacu. Skrzydła, skrzydełka… tu mamy największy problem. Nie mamy dosłownie nikogo, kto potrafiłby dobrze wrzucić piłkę. Najlepiej prezentował się kapitan Jurecka, jednak pod koniec sezonu wyeliminowały go kontuzje. Wciąż uważam, że lepszy jest jako defensywny pomocnik, ale z braku laku coś tam potrafił zagrać z prawej strony. Reiter robił dużo wiatru, jednak był totalnie bezproduktywny i wraca do Bohemians. No i jeszcze Lukas Poucek – czyli nasz raumdeuter, opawski Thomas Muller. Czasem mu coś wyjdzie, jednak to typ jeźdźca bez głowy, który przedryblowałby nawet bramkę i nawet nie zauważył, że jest już w tunelu prowadzącym do szatni. Młody Litwin Jankauskas ma jakiś potencjał, ale to nie jest poziom, jakiego oczekuję. Próbowany tu Luka Vekić to jednak bardziej napastnik, podobnie jak skłócony ze mną Nemanja Kuzmanović. Idealnie byłoby sprowadzić dwóch skrzydłowych, na obie strony. I jeszcze żeby mieli unijne paszporty. Skoro mowa o napastnikach, to oczywiście nie do ruszenia jest kandydat na króla strzelców – Thiago Fernandes. Młodszy nie będzie, ale na tym poziomie jeszcze pogra. Varadi kończy karierę, a Kuzmanović na szczęście odchodzi z klubu po zakończeniu kontraktu. Zostają więc przeciętni Adelino i Vekić, których dobrze mieć w zespole, ale na ławce, oraz mogący tu grać z musu Poucek. Idealnie by było ściągnąć silnego, wysokiego odgrywającego, który posyłałby piłki do Thiago. W skrócie: prawy obrońca, dwóch skrzydłowych i napastnik. Zero budżetu. Niestety, pustki w kasie odbiły się także na mnie osobiście. Klub nie jest w stanie płacić za moje kursy trenerskie, więc póki co zostaję z licencją UEFA C, którą wyrobiłem w styczniu, jeszcze za pieniądze z Malezji. Kontrakt z Opawą kończy mi się po następnym sezonie. To co? Robimy awans i szukamy lepszego klubu?
  5. Vami

    Świadomy konsumpcjonizm

    Nie, ale jak np. kupię 3 kilo mięsa, to z dużym prawdopodobieństwem nie będzie go po 2 dniach.
  6. Vami

    Świadomy konsumpcjonizm

    Chyba nie lubisz jeść Ja muszę robić zakupy codziennie, bo jak zrobię na cały tydzień to... i tak jutro pusta lodówka. Po prostu jak coś mam, to zjem Miesiąc? Kurde Chyba musiałby tam węgiel leżeć, bym go nie zeżarł.
  7. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    @Ernie Souchak brawo! 22.11.2019 Na osiem dni przed upływem kontraktu z Selangorem, otrzymałem w końcu konkretną propozycję i zdecydowałem się ją przyjąć. Pochodziła ona z czeskiego drugoligowca – SFC Opawa – który zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w tabeli, z bilansem 4-6-4 i 18 punktami. Jest to spadkowicz z Gambrinus Ligi, z aspiracjami na awans, jednak bez zaplecza finansowego. Klub miesięcznie traci bardzo dużo pieniędzy, a zarabia nieproporcjonalnie mało. Nawet gdyby udało mi się wyrzucić najlepiej zarabiających graczy, nie pomogłoby to zatrzymać spirali. Potrzebny jest tu duży sponsor oraz transfery z klubu. Sponsor jednak nie znajdzie się, jeśli nie będzie wyników. I koło się zamyka… Wyzwanie niemałe! Skład mam bardzo ambitny, bo gdy – zgodnie z oczekiwaniami prezesa – zadeklarowałem walkę o środek tabeli, drużyna stwierdziła, że powinienem mierzyć wyżej. Po krótkiej wymianie zdań rozeszliśmy się w zgodzie: walczymy przynajmniej o trzecie miejsce! Tracimy obecnie do Hluczyna 7 punktów i właśnie meczem z tą drużyną – na wyjeździe – rozpoczynam swoją przygodę w Opawie. Liderami drużyny są Vaclav Jurecka – wicekapitan, niegdyś skrzydłowy, a obecnie defensywny pomocnik, wychowanek klubu: Nemanja Kuzmanović – kapitan, skrzydłowy bądź napastnik, w tym sezonie nadal bez bramki; oraz Jan Schaffartzik – wychowanek, którego umiejętności są raczej trzecioligowe… Niestety – kadra jest godna pożałowania. Wolni, wątli i nawet pół skrzydłowego nie ma… Byle do okienka… Szykuje się totalna wymiana składu. A jako, że nie ma pieniędzy – poszukamy wolnych zawodników. Moją pierwszą decyzją było pozbawienie opaski kapitańskiej Kuzmanovicia i przekazanie jej Jurecce. Drugą było promowanie z rezerw i... wystawienie do pierwszej jedenastki na Hluczyn (!) naszego najbardziej utalentowanego juniora, 15-letniego (!) Michala Reichla.
  8. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Po rozmowach z kilkoma klubami, w tym Jagiellonią i Cracovią, otrzymałem w końcu konkretną propozycję. Była ona lepsza finansowo od warunków zatrudnienia w Selangorze (pomimo niższej kwoty brutto - 73000, na rękę wychodzi więcej - 49000) oraz - przede wszystkim - pochodziła ona z klubu z Europy. Mój nowy pracodawca tonie w długach, gdyż budżet wyliczony miał na najwyższy poziom rozgrywek, a w ubiegłym roku spadł na drugi poziom. Przez to drużyna ta nie może się w żaden sposób wzmocnić, a co najwyżej wyprzedawać piłkarzy. Jest to jednak - mimo wszystko - klub raczej drugoligowy. Ostatni sezon był jedynym na najwyższym poziomie od 2005 roku. Największe sukcesy odnosił on w latach 90-tych, kiedy to grał nieprzerwanie przez pięć sezonów na najwyższym poziomie. Najlepsze miejsce zajął w sezonie 1995/96 - szóste, dzięki czemu awansował do Pucharu Interoto, gdzie nawet mierzył się z pewną polską ekipą. Moi podopieczni próbują zdobywać punkty na stadionie oddanym do użytku w 2003 roku, w związku z awansem do najwyższej klasy rozgrywkowej. Bukmacherzy przewidywali trzecie miejsce, jednak słaba forma spowodowała, iż zajmuje obecnie dziewiątą lokatę w tabeli, tracąc do strefy awansu 7 punktów oraz mając 5 oczek przewagi nad strefą spadkową. Wracając do historii, oprócz wyników ligowych największym osiągnięciem drużyny jest finał krajowego pucharu w sezonie... 2016/17, a więc całkiem niedawno! Zadanie przede mną ciężkie, ale pierwszy plan wykonany - przeszedłem z Azji do Europy. Domyślacie się, jaka to drużyna? Można uaktualnić betę na pełną wersję... Oby się taktyka nie zepsuła....
  9. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Sezon 2019 – runda jesienna Wiosenne zwycięstwo z Johorem cały czas uważałem za zrządzenie losu, gdyż rywale byli bardzo zmęczeni. Tym razem o takiej sytuacji nie mogło być mowy. Jechaliśmy do mocnego mistrza kraju, który chciał pomścić nasze ostatnie spotkanie. O takich meczach pisze się, że to rywalizacja bez kompromisów. Tak też było i w tym przypadku – tylko że… zupełnie w przeciwną stronę, niż wszyscy się spodziewali. Gładko pokonaliśmy Johor 3:0 i utwierdziliśmy wszystkich w przekonaniu, że w tym sezonie mistrz może być tylko jeden. Po tym meczu odnosiliśmy kolejne zwycięstwa, aż do meczu z Kedah, który jako pierwszy w tym sezonie sprawił nam jakiekolwiek kłopoty. Po ciężkim meczu, ukończyliśmy mecz z niegdysiejszym mistrzem kraju remisując 0:0. W międzyczasie rozlosowano grupy Pucharu Malezji. Tradycyjnie – w tych rozgrywkach występowała druga drużyna Selangoru, gdyż oszczędzałem pierwszy skład na poważniejsze mecze. Mimo to, wygraliśmy pierwsze cztery spotkania i nawet wpadka w dwóch ostatnich nie przeszkodziła nam awansować do ćwierćfinału. Tam spotkaliśmy się z Perakiem, który przy niemałej pomocy sędziego (czerwone kartki, dwa rzuty karne) wyeliminował nas z rywalizacji. Co ciekawe – Johor przegrał i ten puchar! W finale okazał się słabszy od słabiutkiego Kuala Lumpur. Tak więc Johor oficjalnie bez trofeum w tym sezonie (bo Puchar Konfederacji przegrał z własnymi rezerwami). Wracając do ligi, kontynuowaliśmy swój przemarsz niepokonanych. Zremisowaliśmy co prawda jeszcze z Terengganu, ale w pozostałych spotkaniach byliśmy górą. W ostatniej kolejce jeszcze nie wszystko było rozstrzygnięte. Co prawda mistrz (my) jechał do zdobywcy pucharu (Kuala Lumpur) na wakacyjną pokopankę, to Pahang i Sebah walczyły o utrzymanie, a Terengganu z FELDA United o występ w pucharach. Dla nas z kolei był to mecz o honor, by skończyć sezon bez porażki. Po wyrównanym meczu zremisowaliśmy 2:2. Po raz kolejny sędzia podyktował rzut karny, dzięki czemu rywale objęli prowadzenie. Ogólnie w tym sezonie ciągle dyktowane są jedenastki przeciw nam… Chyba moi obrońcy mają problem z agresją. Johor wygrywa i kończy 10 punktów za nami. Na trzecim miejscu Terengganu, któremu remis wystarczył, aby obronić brązowy medal. Sabah przegrał aż 0:3 z Melaką, a Pahang wykorzystał to i – po zwycięstwie 4:3 nad Kedah – utrzymał się w lidze – kosztem Sabahu. Na ostatnim miejscu rozgrywki ukończył zdecydowanie najgorszy PKNP. Do Super Ligi awansowały Sarawak oraz powracający Negeri Sembilan. Do trzeciej ligi spadły Police FA oraz nasz lokalny rywal – Selangor United. Królami strzelców zostali Mohd Azamuddin Mohd Akil (Selangor) oraz Fernando Marquez (Johor) – obaj po 15 bramek. Najwięcej asyst zanotował drugi sezon z rzędu Ilham Udin Armayn (Selangor) - 17. Miał on też najwyższą średnią notę w lidze – 7,94 oraz najlepszą średnią dryblingów na mecz – 1,92. Najmniej bramek w lidze oraz najwięcej czystych kont zachował nasz bramkarz – Mohd Khairul Mohd Khalid (16 CzK, -10 bramek). Byliśmy zdecydowanie najagresywniejszą drużyną w lidze. Na czele klasyfikacji żółtych kartoników znalazło się aż trzech zawodników Selangoru: A. Salamon Raj – 9, Evan Dimas – 7 oraz Willian Pacheco – 6. Jako drużyna otrzymaliśmy też najwięcej czerwonych kartek – 3. Wygraliśmy także klasyfikacje wśród najlepszej średniej posiadania piłki (59%), meczów bez porażki (trwająca seria 30 z rzędu od poprzedniego sezonu!), bramek (56), udanych dośrodkowań (150), jak i ich skuteczności (17%), bramek bezpośrednio strzelonych z rzutów wolnych (4), skuteczności podań (77%), stworzonych szans (85), najmniejszej liczby straconych bramek (16), czystych kont (10) oraz pieniędzy wydanych na transfery (175 tysięcy euro). Nie ma co się oszukiwać – totalnie zdominowaliśmy tę ligę. Kończy mi się za miesiąc kontrakt. Oczywiście Selangor pragnie, bym został, ale ja czuję się już gotowy na kolejny krok! Co ciekawe, Ireneusz Mamrot stracił pracę w Jagiellonii, a na jego następcę typowani są m.in... Xabi Alonso i Zico!
  10. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    @Makk Żaden cyborg: Sezon 2019 - wiosna Na początek rozgrywek dostaliśmy mistrza kraju - Johor, a jeszcze trzy dni wcześniej graliśmy sparing z partnerskim klubem Selangoru - Perlisem. Wystawiłem oczywiście rezerwy, a Johor na spotkanie w Lidze Mistrzów, rozgrywane w tym samym terminie, wytoczył najmocniejsze działa. Do spotkania na naszym stadionie mistrzowie przystąpili zmęczeni, co wykorzystaliśmy z pełną premedytacją. Pokonaliśmy rywali 4:0 i pokazaliśmy wszystkim, że będziemy się liczyć. Nie zwalniając tempa, rozgromiliśmy PKNP 5:1 oraz Sabah 4:2, przeplatając to zniszczeniem 4:1 ATM w Pucharze Federacji. Kolejna runda tych rozgrywek nie okazała się dla nas szczęśliwa. Męczyliśmy się strasznie z Penangiem, a ostatecznie przegraliśmy 0:1 i odpadliśmy ze wstydem. Cóż - skupiamy się na lidze. Dodam jeszcze, że Johor przegrał finał Puchauru Konfederacji z... własnymi rezerwami! W lidze znów było wspaniale. Mohd Khalid zachował trzy czyste konta z rzędu, a my pokonaliśmy Kedah 2:0, PKNS 2:0 i - po aż 37-dniowej przerwie w rozgrywkach (!) - Perak 5:0. Kolejne spotkanie przypadło na rewelację rozgrywek - beniaminka o nazwie FELDA United - wicelidera. Po ciężkim boju, okupionym dwiema czerwonymi kartkami, dwoma rzutami karnymi i golem w doliczonym czasie gry, wygraliśmy 3:2. Właściwie od tego meczu nieco zeszło z nas powietrze, jeśli chodzi o strzelanie goli. Końcówka tej fazy to wymęczone 2:1 z Pahang, skromne 1:0 z Kuala Lumpur i - w końcu - pierwsza strata punktów. Zarówno z Terengganu, jak i Melaki, wywieźliśmy po remisie. W tym pierwszym meczu mogliśmy wygrać, jednak Mohd Akil nie trafił w bramkę z rzutu karnego. Po połowie sezonu, z bilansem 9-2-0, zajmujemy pierwsze miejsce w tabeli. Siedem punktów za nami są Johor oraz rewelacyjna FELDA. Będzie ciekawie, bo przecież za chwilę jedziemy do Johoru! Zawodnicy Podporą drużyny jest - oczywiście - Ilham Udin Armayn - który, niestety, odchodzi po sezonie z klubu. Zachował on stałą przeciętną jednej asysty na mecz, a jego średnia nota wynosi obecnie niesamowite 8,22! Rewelacyjnie na lewej obronie spisuje się Nazirul Naim Che Hashim, który - zgodnie z przewidywaniami - wyparł Kannana. Tak, jak pisałem, poza świetną grą w obronie, potrafi także dużo z przodu, co udowodnił dwiema asystami. Rewelacyjnie gra Mohd Azamuddin Mohd Akil, który posadził Ramosa na ławce, a sam walczy z możnymi tej ligi o koronę króla strzelców. Póki co ma 10 goli na koncie. Po przeciwnej stronie do Che Hashima znakomicie gra także Mohd Kamal Azizi Mohd Zabri, który - również zgodnie z tym, co pisałem przed sezonem - zadebiutował w końcu w reprezentacji Malezji. Hector Ramos zaliczył niesamowity początek, natomiast szybko doznał kontuzji, a po powrocie jest cieniem samego siebie. W ataku obok Mohda Akila gra doświadczony Rufino. Para stoperów - Shahrul Mohd Saad i Willian Pacheco - skutecznie broni dostępu do bramki strzeżonej przez Mohda Khairula Azhana Mohda Khalida. Bardzo dobrze radzi sobie także A. Salomon Raj na środku pomocy - o wiele lepiej, niż uwielbiany przez kibiców za zeszłoroczne występy Evan Dimas. Nieźle, ale chyba ciut poniżej oczekiwań, prezentuje się Muhd Syahmi Safari. Mamy też bardzo solidną ławkę rezerwowych. Mistrzostwo odebrać nam może chyba tylko pech albo złamana noga Ilhama. Kwalifikacje do Pucharu Azji - Malezja U-23 Trafiliśmy do grupy śmierci, z Koreą Południową i Singapurem. Rozgrywki toczyły się w Laosie, który także mieliśmy wśród rywali. Zaczynaliśmy właśnie od meczu z Laosem, który pechowo przegraliśmy 1:2, mimo ogromnej przewagi. Z Koreą były tylko modlitwy, wysłuchane na tyle, że przegraliśmy tylko 0:3. W meczu o honor zremisowaliśmy 2:2 z Singapurem i oczywiście nie awansowaliśmy do turnieju finałowego. Na pocieszenie pokonaliśmy w towarzyskim meczu Makau. Jest kilku fajnych chłopaków w tym roczniku, ale pora spojrzeć na młodszych...
  11. Vami

    FM 2019 - pierwsze wrażenia

    Przy włączaniu FM 19 wyskakuje mi błąd, że coś poszło nie tak i kod błędu dlugi.... Ktos tak ma? OK, poszło.
  12. Vami

    Piwo to nasze paliwo

    Skonczył sie wczoraj Bedzie kolejny na wiosnę
  13. Vami

    FM 2019 - pierwsze wrażenia

    W treningu masz zakładkę odpoczynek. Tam regulujesz automatycznie od ilu procent kondycji lżej trenują Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
  14. Vami

    Polityka wewnętrzna

    Feanor to jest referar historyka z UJ Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
  15. Vami

    Polityka wewnętrzna

    Normalny Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
×