Jump to content


KONKURS "CM FORUM - KARIERA FOOTBALL MANAGERA" WYSTARTOWAŁ!

Do wygrania 2 egzemplarze gry FOOTBALL MANAGER 2020!

REGULAMIN KONKURSU


Chomik

Użytkownik
  • Content Count

    2146
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Chomik last won the day on June 14 2015

Chomik had the most liked content!

Community Reputation

-56 Lubi gadać bzdury

About Chomik

  • Rank
    Debiutant Roku 2013
  • Birthday 10/06/1999

Informacje

  • Wersja
    FM 2019
  • Klub w FM
    RC Strasbourg
  • Skąd
    wwa/man
  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

6192 profile views
  1. Chomik

    Człowiek znikąd

    Zanim jednak ruszyła liga, to czas na mecze towarzyskie. Czekało nas pięć sparingów z rywalami różnej klasy, ale najmocniejsze były chyba zespoły Hartlepool (z którymi będziemy mierzyć się również w lidze) oraz Derby Country U-23. To wszystko odbyło się jednak już pod okiem nowego prezesa. Jamie Quigley sprzedał klub, a nowym właścicielem został Sean Richards. Odszedł także Johnson, co pozwoliło na zatrudnienie Carla Gale w roli dyrektora generalnego. Richards okazał się energicznym prezesem. Podjął decyzję o zerwaniu współpracy z Sunderlandem (o której oczywiście Quigley zapomniał mi wspomnieć), ale w zamian obiecał znaleźć nam nowy klub patronacki. Do tego ruszyła budowa nowej szatni, a także przebudowa boiska treningowego. Mogłem także obsadzić kolejne pozycję w i tak już mocnym sztabie szkoleniowym, ale o tym będzie później. Nowy prezes zasilił także klub kwotą 120 tysięcy funtów, co było ponad 1/3 naszego budżetu. Pozwoliło mi to dopiąć jeszcze pewne zmiany w składzie. Czwartym środkowym obrońcą został Joe Coveney, były zawodnik drużyn młodzieżowych Manchesteru City oraz Nottingham Forest, który oczywiście przyszedł za darmo. Do składu dołączył także środkowy pomocnik reprezentacji Afganistanu, Noor Husin, który z miejsca wskoczy do podstawowej jedenastki. Do drużyny rezerw przyszedł jeszcze Abdi Sharif, zwycięzca Youth FA Cup z Liverpoolem. W rewanżu musiałem pozbyć się jednego pomocnika, a padło na Davida Syersa, który wybrał Stockport, a my zarobiliśmy 4 tysiące. Mówiłem, że ma miejsce w kadrze, ale cóż - życie. Sparingi jak to sparingi. Cieszy wygrana z Hartlepool, bo to nasz ligowy rywal co pokazuje, że nie będziemy wyłącznie chłopcami do bicia. Rezerwy Derby Country także poznały smak porażki, a dobrze zaprezentował się nowy nabytek Danaher. Ogólnie mecze kontrolne na plus, ale wszystko zweryfikuje liga, która rusza już za trzy dni. 06.07.19 Darlington 2-1 Derby Country U-23 (Danaher x2 - Minkley) 13.07.19 Darlington 2-1 Hartlepool (Danaher, Branger-Engone - Matsuzaka) 20.07.19 Prestatyn Town 0-5 Darlington (Thompson, Danaher, Romario Vieira, Omam-Biyik, Saunders) 27.07.19 Stockport Country 1-1 Darlington (Dyett - Branger-Engone) 03.08.19 Chester 0-2 Darlington (Thompson, Burn)
  2. Chomik

    Człowiek znikąd

    Jakby tego było mało to prezes Quigley poinformował mnie, że prowadzone są rozmowy na temat przejęcia klubu, co nakłada na Darlington embargo transferowe. Nie wiem do kiedy ma to potrwać, ale oby jak najkrócej. Przy okazji zatrudniłem kolejnego scouta, Jenninsona Myrie-Williamsa, dla którego była to pierwsza praca po zakończeniu zawodowej kariery piłkarskiej. 31-latek był weteranem League One i League Two, liczyłem więc na jego znajomość tychże lig. Zanim jednak nałożono na nas embargo transferowe udało mi się dopiąć kilka transferów do zespołu, z których byłem naprawdę dumny. Wzmocniło nas paru zawodników z potencjalnie dobrą przyszłością, co mogło się okazać kluczowe w nadchodzącym sezonie. Alan White był non-stop zajęty, pomagając finalizować kontrakty naszych nowych zawodników, a Quigley wyjątkowo miał to gdzieś, bo rozmowy o sprzedaży klubu podobno szły dobrze. W celu wzmocnienia Darlington do naszego zespołu dołączyli: Gus Mafuta - 24-letni środkowy pomocnik z Salford City, ma wzmocnić naszą drugą linie wobec odejścia Elliotta i Jonesa. Ma piątoligowe doświadczenie i najwyższy kontrakt w zespole. Za darmo na prawie bosmana. Rhys Williams - 18-letni wychowanek Liverpoolu. 196 centymetrów wzrostu, według White'a będzie zajebisty. Też nie dałem nawet pensa. Johan Branger-Engone - 25-letni reprezentant Gabonu, który zamienił czwartoligowe Oldham na nas. On akurat kosztował 1 tysiąc funtów, ale będzie warto. Pierwszy skład na lewej stronie. Sam Gibson - 19-letni były obrońca Huddersfield, ale kopał też w ligach amatorskich. George Rooney powiedział, że będzie kozakiem, więc dostał £825 i zapewnienie pierwszego składu. George Danaher - 19-latek, kolega Gibsona. Grał z nim w rezerwach Huddersfield, ale Teriery nie przedłużyły z nim umowy, więc przygarnęliśmy go my. Ma być naszym głównym żądłem z przodu. Josh Barnes - 21-letni bramkarz, którego wypożyczyło nam Derby Country. Na papierze ma porównywalne umiejętności do O'Briena, ale będzie grzał ławę, bo raczej na stałe to go nie weźmiemy. Do tego do rezerw dołączyło trzech zawodników. Robert McCormick oraz Paul Hughes to stoperzy, którzy w przyszłości mogą grać nawet w League One, a przynajmniej tak twierdzą nasi scouci. Mate Deczki to natomiast bramkarz młodzieżowej reprezentacji Węgier, który może w razie czego wskoczyć na ławkę rezerwowych w pierwszym składzie. Dostał kontrakt tymczasowy, tak więc nic nie ryzykujemy. W drugą stronę poszli natomiast Tom Elliott oraz Dominic Collins, którzy przeszli na wolny transfer, Gary Jones zakończył karierę piłkarską, Mattie Bancroft przeniósł się za darmo do Tamworth, a Simon Ainge za ładną dla oka kwotę 7,5 tysiąca funtów zasilił szeregi Billericay Town. Transfery na duży plus, czas zaczynać walkę o środek tabeli!
  3. Chomik

    Człowiek znikąd

    Tego wieczoru Steve był jakiś taki inny. Normalnie uśmiechnięty i pogodny McCall teraz siedział przy stole smętny, wręcz nieobecny. Nie chciałem go zagadywać, wiedziałem bowiem, że jeśli będzie chciał sam mi powie co go trapi, a jeśli nie będzie chciał - nie ma siły, która skłoni go do mówienia. Tym razem jednak mój przyjaciel zdecydował się porozmawiać o swoich problemach. - Słuchaj Joey, nie będę Cię oszukiwał. Dostałem propozycję pracy jako scout w Queens Park Rangers. Przygoda w Darlington była świetna, ale zrozum, że to jest dla mnie życiowa szansa. - Nie ma o czym mówić Steve. Będzie mi Ciebie brakowało, ale QPR to przecież Championship - musisz się zgodzić. - Myślałem nad tym. Brakuje mi pracy w zawodzie, nie mówiąc nawet o pieniądzach. Dają £925 na tydzień i 20% od wartości każdego sprowadzonego zawodnika. Ale nie martw się, dalej będę Ci podsyłał ciekawych piłkarzy. I czasem wpadnę też na mecz. Tak oto zostałem bez człowieka, dzięki któremu Darlington w ogóle awansowało z Vanarama North. Steve nie tylko wspierał mnie mentalnie, ale i zbudował podwaliny pod sukcesy klubu. Gdyby nie on, to nie byłoby nas w Vanarama National. Życie toczyło się jednak dalej, a ja musiałem zrobić to co jest niezbędne - przeanalizować kadrę pod kątem przyszłego sezonu. Bramkarze (a w zasadzie to bramkarz) bo ten sezon był tylko i wyłącznie teatrem jednego aktora. Billy O'Brien okazał się strzałem w dziesiątkę, przez który z Darlington odszedł Jonny Maddison. Dopóki mamy jednak Walijczyka to nikt po nim płakać nie będzie. Rezerwowym był Mattie Bancroft, który po prostu był. Nie zagrał ani minuty, w drugiej części sezonu nawet nie znajdował się na ławce rezerwowych, bo na pięciu miejscach wolałem sadzać zawodników z pola. Usilnie poszukuje konkurenta dla O'Briena, żeby ten nie osiadł na laurach, w czym wydatnie przeszkadza mi embargo transferowe nałożone na klub. Czyli w skrócie: O'Brien zostaje, Bancroft odchodzi wraz z końcem kontraktu, a ja szukam drugiego łapacza prezentującego poziom piąto, a może i czwartoligowy. Obronę mieliśmy najlepszą w lidze. Bezapelacyjnie. Jej trzon stanowił duet stoperów, który - moim skromnym zdaniem - poradzi sobie w Vanarama National. Jonny Burn i Emilio Omam-Biyik grali w praktycznie każdym meczu, robili swoją robotę dobrze i, co też jest bardzo ważne, obydwoje strzelili aż po pięć goli! Przydałby im się jednak konkurent, gdyż w razie ich absencji przesuwałem tutaj najczęściej Galbraitha. Jeżeli już o Terrym mowa to był to nasz najlepszy zawodnik w całym sezonie. Asystował, strzelał, bronił fenomenalnie i liczby mógłby mieć jeszcze lepsze, gdybym w końcówce sezonu nie wystawiał na lewej stronie O'Hanlona. Ten z kolei okazał się użytecznym rezerwowym, co prawda daleko mu do klasy Galbraitha, ale na ławkę jest jak znalazł. Po przeciwległej stronie boiska mieliśmy wyrównaną rywalizację, którą w statystykach wygrywa Tom Paul, ściągnięty przed sezonem z bezrobocia. Dwie bramki i dziesięć asyst robią wrażenie, ale trzeba pamiętać też o jego dość brutalnej grze. Nie ustępował mu jednak Luke Trotman, który zagrał w minimalnie większej liczbie gier i o tą pozycję również mogę być spokojny. Był jeszcze Dominic Collins, ale on zagrał tylko w jednym meczu i więcej u nas nie pokaże, gdyż odchodzi wraz z końcem kontraktu. Pomocnicy również mnie nie zawiedli. Gwiazdą był tutaj niewątpliwie Joe Wheatley, który miał udział aż przy 15 bramkach zespołu (11 goli + 4 asysty)! 22-latek wskoczył do składu wobec kontuzji Hughesa na początku sezonu i dawał radę. Co do Liama, to ten także nie grał źle. Zaliczył najwięcej meczów ze środkowych pomocników (oprócz Syersa, którego ustawiałem jednak częściej jako rozgrywającego) i nie mogłem na niego narzekać. Trzeci do gry w środku pola był były gracz Leeds, Romario Vieira, który również prezentował się dobrze nie tylko w defensywie (9 goli i 6 asyst Gwinejczyka). Czwarty do gry był Gary Jones, jednakże zaliczył tylko 3 występy w tym sezonie, co skłoniło 41-latka do zakończenia kariery. Jeszcze mniej grał Tom Elliott, który również pożegna się z klubem. Jest dobrze, ale jeszcze jeden pomocnik by się przydał. Na rozegraniu była wieczna wojna pomiędzy Davidem Syersem - moim zdaniem największym wygranym tej kampanii - a fenomenalnym Jordanem Nicholsonem. Podstawowym zawodnikiem był jednak ten drugi, który zaliczył lepsze statystyki i to on zacznie piątoligowy sezon w pierwszym składzie. Syers jednak może grać także i w środku pola, a swoją formą w końcówce sezonu pokazał, że będzie użytecznym zmiennikiem. Na skrzydłach brylował przede wszystkim Stephen Thompson, zdobywca 18 goli i 12 asyst we wszystkich rozgrywkach. Prawa strona była całkowicie jego, choć czasem grał tam także ściągnięty w trakcie sezonu Kevan Hurst. 33-latka zatrudniłem głównie ze względu na jego wszechstronność (może grać na obydwu flankach), a wyszło tak, że w końcówce sezonu wygryzł ze składu Henshalla. Alex jednak jest prawie dekadę młodszy, co jest jego głównym atutem, chociaż nie grał on jakoś słabo. O Finlayu Sinclair-Smithie nie ma nawet co wspominać, oprócz jego bramki dającej wygraną nad Alfreton Town pod koniec sierpnia. Zaledwie raz w podstawowym składzie, dziewięć razy z ławki i wraca do Blackpool. Tutaj przydałby się jeszcze jeden zawodnik, na którego mam już pomysł. Napastnicy po mocno przeciętnym początku sezonu odnaleźli swoją formę. Najlepszy był młody Harvey Saunders, zdobywca 20 bramek w całej kampanii. 21 lat na karku sprawia, że - mam nadzieję - pogra jeszcze u nas parę lat, oczywiście jeżeli zachowa odpowiednią formę. Jego głównym zmiennikiem był doświadczony Simon Ainge, jednak zaledwie 9 bramek na przestrzeni całego sezonu niezbyt mnie przekonuje, zwłaszcza, że po przyjściu do nas dobrą formę pokazał Emmanuel Dieseruvwe. Były napastnik Salford praktycznie z miejsca wskoczył do składu i zdołał zaliczyć po trzy bramki i asysty, co pokazuje, że nie składa on broni w walce o pierwszy skład. Jeżeli uda mi się kogoś kupić to fajnie, jeżeli nie, to Ainge zostanie i będzie trzecim wyborem.
  4. Chomik

    Człowiek znikąd

    Czas na podsumowania indywidualne, jak i drużynowe: Darlington: Piłkarz sezonu wg kibiców - Terry Galbraith (75%) Bramka sezonu - Luke Trotman vs Alfreton Town (12.01.19) Transfer sezonu - Billy O'Brien Młody piłkarz sezonu - Emilio Omam-Biyik (24 lata, taki 'polski' wiecznie młody talent) Najlepszy strzelec - Harvey Saunders (20 goli) Największa średnia - Terry Galbraith (7,61) Najwięcej asyst - Terry Galbraith (14 asyst) Najwięcej MVP - Terry Galbraith (8 MVP) Najwięcej żółtych kartek - Luke Trotman (10 żółtych kartek) Najwięcej czerwonych kartek - Tom Paul (2 czerwone kartki) Jedenastka sezonu wg kibiców: O'Brien - Galbraith, Burn, Omam-Biyik, Trotman - Wheatley, Romario Vieira - Henshall, Nicholson, Thompson - Saunders Liga - zespoły: Najwięcej punktów - Darlington (106 punktów) Najmniej punktów - Nuneaton Town (27 punktów) Najwięcej zdobytych bramek - Darlington (118 goli) Najmniej zdobytych bramek - Nuneaton Town (32 gole) Najwięcej straconych bramek - Chester (76 goli) Najmniej straconych bramek - Darlington (42 gole) Najwięcej wygranych - Darlington (33 mecze) Najmniej wygranych - Nuneaton Town (5 meczów) Najmniej porażek - Darlington (2 mecze) Najwięcej porażek - Nuneaton Town (25 meczów) Liga - indywidualne: Najwięcej goli - Jack Sampson (Southport; 24 bramki) Najwięcej asyst - Alex Harris (York City; 15 asyst) Najwięcej czystych kont - Billy O'Brien (Darlington; 15 czystych kont) Najwyższa średnia - Terry Galbraith (Darlington; 7,65) Najwięcej MVP - Ben Davies (Boston United; 9 MVP) Piłkarz sezonu - Terry Galbraith (Darlington) Manager sezonu - Joey Jones (Darlington)
  5. Chomik

    Człowiek znikąd

    Kwiecień był ostatnim miesiącem sezonu zasadniczego. Mając zapewniony awans postawiłem na eksperymenty taktyczne, chcąc wyrównać przy tym liczbę minut poszczególnych graczy. Na pożegnanie z Vanarama North wygraliśmy wszystkie pięć spotkań, zdobywając rekordową liczbę 106 punktów na koniec sezonu! Na ostatni mecz sezonu przyszło ponad 3000 ludu, którzy tuż po końcowym gwizdku wysypali się na murawę, świętując zdobyte mistrzostwo. Jedynym niezadowolonym był Harvey Saunders, którego moje rotacje personalne pozbawiły szans na tytuł króla strzelców. Formą w końcówce sezonu błysnął natomiast doświadczony Syers, zapewniając tym samym sobie miejsce w kadrze na przyszły sezon. Vanarama North 06.04.19 Darlington 4-2 FC United (Thompson, Syers x2, Nicholson - Logan, Freeman) Vanarama North 13.04.19 Boston United 1-2 Darlington (Davies - Syers, Thompson) Vanarama North 20.04.19 Darlington 3-1 Bradford AFC (Thompson, Dieseruvwe, Nicholson - Logan) Vanarama North 22.04.19 Guiseley 0-2 Darlington (Wheatley, Thompson) Vanarama North 27.04.19 Darlington 4-0 Leamington (Saunders, Nicholson, Dieseruvwe, Syers) Tabela. Jak widać z barażów do Vanarama National weszła ekipa Chorley, która w finale ograła po karnych Stockport Country. To dobra informacja dla nas, bo Stockport było niewygodnym rywalem, a Chorley dwukrotnie pokonaliśmy, i to bez żadnych większych kłopotów (4-2 na wyjeździe i 4-1 u siebie). Z drugiej grupy wyżej przechodzą Torquay United, a także Chelmsford City.
  6. Chomik

    Człowiek znikąd

    W marcu mieliśmy kolejne pięć spotkań ligowych, w których - delikatnie mówiąc - wiało nudą. Najpierw bez żadnego problemu pojechaliśmy 4:1 Chorley, a pierwszą bramkę w zespole strzelił Dieseruvwe. Dalej przyszedł wyjazdowy pojedynek z Hereford, z którego wróciliśmy z jednym punktem, ale gospodarze umiejętnie się bronili i nie dało się strzelić nic więcej. W rewanżu rozbiliśmy Chester, a dwa gole strzelił niewidoczny ostatnio Stephen Thompson. Nuneaton Town było czerwoną latarnią Vanarama North, także bezproblemowa wygrana w rezerwowym składzie. Na koniec miesiąca porażka ze Stockport, o której więcej niżej. Z pozytywów jeszcze rosnąca frekwencja, bo na meczu z Chester było ponad 2000 osób, co nie zdarzało się często w tym sezonie. Na dodatek więcej kibiców obserwowało jedynie pucharowe boje z Plymouth i Tottenhamem, czemu nie ma się co dziwić. Mam jednak nadzieję, że tyle wiary - albo i nawet więcej - będzie przychodzić na piątą ligę regularnie. Vanarama North 02.03.19 Darlington 4-1 Chorley (Hughes, Henshall, Wheatley, Dieseruvwe - Newby) Vanarama North 09.03.19 Hereford 1-1 Darlington (Lavery - Saunders) Vanarama North 16.03.19 Darlington 4-1 Chester (Burn, Thompson x2, Saunders - Livesey) Dzień przed kolejnym meczem ligowym oficjalnie zostaliśmy Mistrzami Vanarama National League North! Na siedem kolejek przed końcem tychże rozgrywek mamy zapewniony tytuł - i co za tym idzie - awans do Vanarama National League. Quigley powiedział, że jestem zajebisty, a ściślej to że on jest, że wynalazł takiego dobrego treneiro. Ja mu natomiast powiedziałem, żeby szykował portfel, bo bez wzmocnień to my daleko nie zajdziemy. Vanarama North 23.03.19 Nuneaton Town 0-3 Darlington (Syers, Saunders, O'Hanlon) Vanarama North 30.03.19 Stockport Country 2-1 Darlington (Sass-Davies, N'Guessan - Wheatley) Przegrywamy drugi mecz w sezonie, tym razem z v-ce liderem tabeli, Stockport Country. Byliśmy lepsi, ale zabrakło skuteczności. Jedyny gol padł w 87. minucie, co nie dało nam już czasu na doprowadzenie do wyrównania. Nic wielkiego, mistrzostwo mamy już i tak, a do magicznej bariery 100 punktów brakuje naprawdę niewiele. Gospodarzom te punkty pomogły zachować drugą lokatę.
  7. Chomik

    Człowiek znikąd

    Końcówka stycznia i cały luty przebiegły w podobnej atmosferze. Byliśmy praktycznie bezbłędni, oprócz meczu domowego z Brackley Town, aczkolwiek tam postawiłem na nieco rezerwowy skład. Naszą siłę poznały Curzon Ashton, Blyth Spartans, zawsze groźne Southport oraz Telford United. Miałem w dupie to, że tracimy bramki, skoro strzelaliśmy ich więcej od rywali. Zastanawiająco skuteczny był Joe Wheatley, który od początku roku zdobył aż sześć goli, co jak na środkowego pomocnika jest wynikiem bardzo dobrym. Do tego przebudził się Nicholson, co jest dla mnie dobrą wiadomością. Vanarama North 26.01.19 Curzon Ashton 2-4 Darlington (Aziakonou, Morton - Ainge, Wheatley, Henshall x2) Vanarama North 02.02.19 Darlington 1-1 Brackley Town (Ainge - Walker) Vanarama North 09.02.19 Blyth Spartans 1-4 Darlington (Rivers - Saunders x2, Nicholson, Wheatley) Vanarama North 16.02.19 Darlington 3-1 Southport (Wheatley, Romario Vieira, Ainge - Gilchrist) Vanama North 23.02.19 Telford United 1-3 Darlington (Perry - Henshall, Wheatley, Nicholson) Do tego sporo działo się w klubie. W prasie pojawiły się plotki o przejęciu Darlington przez zewnętrzną firmę, ale Quigley nie chciał mi nic powiedzieć. Odbiłem to sobie zatrudniając kolejnych członków sztabu szkoleniowego, a McCall jeździł i szukał mi kolejnych piłkarzy do uzupełnienia kadry. Zacznijmy jednak od pracowników klubowych. Po pierwsze ściągnąłem do klubu naukowca sportowego, jakim był Adam Burton, 28-latek z przeszłością w Leicester City. Później do naszego zespołu dołączył kolejny scout, Neil Murray, który ma za zadanie penetrować dla nas północne rejony kraju oraz jego ojczyznę - Szkocję. Poprzednio przez dwa lata był głównym scoutem w Glasgow Rangers. Ponadto wzmocniłem jeszcze pion medyczny osobą byłego fizjoterapeuty Liverpoolu jakim był Andy Renshaw, a także zespół U-18, do którego w roli trenera dołączył Kajmańczyk, Martin O'Connor. McCall natomiast do pracy z pierwszą drużyną namówił Darrena Huckerby'ego, a więc ex-trenera juniorów w Norwich City. Jeżeli chodzi o piłkarzy, to Tim Davies wynalazł mi na wolnym transferze młodego skrzydłowego, Jaime Huttona, który ma stanowić dla mnie melodię przyszłości, a na razie pograć w drużynie U-23. Drugim wzmocnieniem był napastnik, regularnie pomijany przy ustalaniu składu w piątoligowym Salford City. Graham Alexander nie był zwolennikiem jego talentu, także bez wachania oddał nam 24-letniego Anglika i tak Emmanuel Dieseruvwe związał się z nami kontraktem do końca czerwca 2020. Po stronie strat jedynie zawodnik zespołu U-23, Jack Vaulks, który przeniósł się do Curzon Athletic. Żadna strata.
  8. Chomik

    Człowiek znikąd

    Mecz z Tottenhamem był najważniejszym wydarzeniem w klubie od dawien dawna. Tutaj nie liczyłem nawet na zwycięstwo, bo to było mission impossible. Moją wygraną było £70,000, które wpadło do kasy klubu z praw telewizyjnych oraz - po raz kolejny - całkowicie pełen stadion. Tottenham przyjechał pewien swojego, po wygraną i awans do kolejnej rundy. Co im się dziwić - ich jeden rezerwowy był warty dwa razy tyle co nasz cały zespół. Modliłem się jedynie o brak dwucyfrówki. Podpieczni Pochettino nie zamierzali się jednak przemęczać, a do ogrania nas wystarczyły dwa trafienia Duńczyka Eriksena. Nasza piękna przygoda dobiegła końca, uścisnąłem więc dłoń managerowi Kogutów, White zrobił sobie z nim selfie i mogliśmy wrócić do ligowej szarej rzeczywistości. FA Cup 3 runda 05.01.19 Darlington 0-2 Tottenham (Eriksen x2) Porażkę w pucharze odbiliśmy sobie na rywalach ligowych. Naszą siłę poznały zespoły Kidderminster Harriers, Alfreton Town i Spennymoor. W tych trzech potyczkach zdobyliśmy trzynaście goli, tracąc przy tym zaledwie dwa. Jesteśmy o klasę lepsi od reszty, ale mnie najbardziej cieszy, że wszyscy zaczęli trafiać do siatki. Swoje trafienia zaliczyli nawet obrońcy - Omam-Biyik i Trotman. Zresztą bramka tego drugiego w meczu z Alfreton była cudowna - Luke przyjął piłkę na prawej stronie i centrostrzałem wsadził piłkę za kołnierz goalkeepera rywali. Vanarama North 08.01.19 Darlington 4-1 Kidderminster Harriers (Romario Vieira, Wheatley, Saunders, Thompson - Ironside) Vanarama North 12.01.19 Alfreton Town 1-4 Darlington (Smith - Omam-Biyik, Trotman, Ainge x2) Vanarama North 15.01.19 Darlington 5-0 Spennymoor (Wheatley, Romario Vieira, Henshall, Hurst, sam.) Tak wygląda tabela. Nasza przewaga coraz większa, więc nie ma się o co martwić. Spokojnie zmierzamy w kierunku Vanarama National. FA Trophy 2 runda 19.01.19 Dover Athletic 3-0 Darlington (Allen x3) Tutaj daliśmy dupy, bo Dover było do przejścia. Pogrążył nas Jamie Allen, który ustrzelił hat-tricka i marzenia o jakimkolwiek pucharze możemy odłożyć na następny rok. Cel spełniony, bo była nim owa druga runda. Trudno, spróbujemy za rok.
  9. Chomik

    Człowiek znikąd

    Na noworocznym kacu po raz kolejny spotkaliśmy się z drużyną York City, tym razem u nich. Nasze zmęczenie nocą było czuć wszędzie, tak więc frajerska strata punktów nie była trudna do przewidzenia. Tym bardziej, że po godzinie gry prowadziliśmy 3:0 i wszyscy uznali, że jest zajebiście. Nic bardziej mylnego. Najpierw gol Yorka, a potem frajerskie wykluczenie Omama-Biyika stworzyło gospodarzom autostradę do comebacku. Trzecia bramka padła już w doliczonym czasie gry, kiedy to zaspał wprowadzony O'Hanlon i Josh Law wprawił ponad półtora tysiąca osób w stan euforii. McCall ze złości wyrżnął w dach ławki rezerwowych, ale ból został zredukowany przez wspomnienia z poprzedniej nocy, natomiast ja wolałem unikać Quigleya przynajmniej do meczu pucharowego z Tottenhamem. Vanarama North 01.01.19 York City 3-3 Darlington (York, Burrow, Law - Romario Vieira, Ainge, Omam-Biyik) Ciekawie działo się też w gabinetach klubowych. Pamiętacie Maddisona? Tak, tego od Astry w tuningu. Otóż nasz rezerwowy bramkarz przez pół roku podniósł się z ławki tylko raz, a to w meczu FA Cup z jakimiś ogórkami co ich pyknęliśmy trzecim składem. No więc owy Maddison nie grał, a pobierał największą tygodniówkę z nadwątlonego mocno budżetu płacowego. Niby miał umiejętności nawet na League One, ale jakoś mnie do siebie nie przekonywał, więc kazałem naszemu dyrektorowi sportowemu, Ronniemu Whelanowi, znaleźć mu nowy klub. Irlandczyk coś tam przebąkiwał, że z niego to może być dobry bramkarz, żeby dać mu szansę, ale ja byłem nieugięty. Nie przekonała mnie nawet oferta Crystal Palace, którą bez wachania przyjąłem i Jonny Maddison zamienił Vanarama North na Premier League za kwotę 7,5 tysiąca funtów, zwalniając przy tym aż £600 tygodniówki. Przynajmniej Quigley zejdzie ze mnie jeżeli chodzi o finanse, bo cały czas miał pretensje że przekraczamy budżet o prawie tysiąc funtów.
  10. Chomik

    Człowiek znikąd

    Morale wystrzeliły w górę po meczu z Plymouth, co zbiegło się w czasie z moim powrotem na ławkę trenerską. Graliśmy tak dobrze, że Quigley zaczął przebąkiwać coś o przejściu na zawodostwo. Doszedł nam nowy puchar, FA Trophy, w którym grają kluby piąto i szóstoligowe, więc jest okazja włożyć coś do gabloty, a raczej postawić na półkę w siedzibie klubowej. Graliśmy ładny futbol, dość dojrzały jak na warunki Vanarama North, który zaskakiwał kolejnych rywali. Nie zmieniałem już nic w taktyce, bo po co. Dawałem szansę gry kolejnym opcjom taktycznym, albowiem mecze co trzy-cztery dni nie dawały czasu na porządną regenerację. Dwukrotnie w grudniu walnęliśmy York City, a zaraz zagramy z nimi trzeci raz, bo FA dało taki terminarz ligi. Ciekawie też było w Altrincham, ale kontakt gospodarze złapali dopiero w doliczonym czasie gry. Pozostałe mecze to lanie outsiderów ligi, nic nowego. W styczniu jednak nadchodził mecz z Tottenhamem, który miał być największą atrakcją Darlington od paru dobrych lat. FA Trophy 3 runda kwal. 08.12.18 Darlington 1-0 Stockport Country (Henshall) Vanarama North 11.12.18 Darlington 2-0 Nuneaton Town (Ainge, Hurst) FA Trophy 1 runda 15.12.18 Darlington 2-1 York City (Saunders, Romario Vieira - Penn) W następnej rundzie zagramy z piątoligowym Dover Athletic. Do przejścia. Jakaś kasa za ten puchar też wpadła. Vanarama North 22.12.18 Altrincham 3-4 Darlington (Hulme x2, Johnston - Nicholson, Hurst, Hughes, Thompson) Vanarama North 26.12.18 Darlington 3-1 York City (Ainge, Hughes, Hurst - York) Vanarama North 29.12.18 Darlington 3-1 Ashton United (Hurst, Galbraith, Thompson - Busumbru) W tabeli oczywiście prowadziliśmy z coraz większą przewagą nad resztą stawki. Awans będzie w cuglach.
  11. Chomik

    Człowiek znikąd

    Byłem zesrany jak niewiem. Reporterzy SkySports krzątali się wraz z kamerami przy jedynej trybunie, która pozwalała postawić gdzieś studio. Nie mieliśmy żadnej kabiny komentatorskiej, także prezes Quigley naprędce postawił kontener w jednym z narożników. Piłkarze Plymouth przyjechali do Darlington klubowym autokarem, ubrani w klubowe dresy. My przyjechaliśmy komunikacją miejską ubrani w cokolwiek, co było czyste. Wyjątkiem był Maddison, który za odłożone pieniądze zdecydował się kupić Astrę w tuningu i dumnie zaparkował obok autokaru gości. Ciekawe, czy równie dumnie będzie siedział na ławce rezerwowych przez całe spotkanie. Swojej szansy upatrywałem w tym, że Plymouth w tym sezonie spisuje się fatalnie, zajmując ostatnie miejsce w tabeli League One. Posada ich managera Dereka Adamsa wisi na włosku i dało się wyczuć lekką nerwowość w jego postawie. Nadal nie mogłem siedzieć na ławce, tak więc zespół poprowadził duet McCall - White, a ja stałem tuż za nimi w pierwszym rzędzie. Komplet kibiców oczekiwał tego, co mieliśmy im dać. Chleba i igrzysk. Pan Craig Hicks dmuchnął w gwizdek i ruszyliśmy do boju. Mój plan był prosty: nie dać im piłki. Zamykaliśmy faworytów na ich połowie, a oni nie mogli nic z tym zrobić. Pierwsza eksplozja radości nadeszła w 23. minucie, kiedy to Henshall zakręcił na lewym skrzydle i wsadził piłkę za kołnierz bramkarza gości. Ponad 3,000 osób szalało na trybunach, szaleli też Quigley i Johnson stojący kilka rzędów wyżej. Kilka chwil później było 2:0, bo Harvey Saunders z prostego podbicia przylutował w lewy róg bramki Plymouth. Czułem to, że to był nasz dzień i nawet pieprzony Manchester United nie byłby w stanie nas rozjebać. W drugiej połowie dostaliśmy kontaktową, ale miałem to gdzieś, bo na więcej nie pozwoliliśmy i meldujemy się w 3 rundzie FA Cup. FA Cup 2 runda 01.12.18 Darlington 2-1 Plymouth (Henshall, Saunders - Grant) Po meczu dostałem niemałej obstrukcji, bo w kolejnej rundzie trafiliśmy premierligowy Tottenham. Tyle dobrze, że u siebie, to może uda się chociaż zarobić z biletów. Za przejście Plymouth dostaliśmy £55,000 i Quigley wreszcie zdecydował się zainwestować w klub, a ściślej to we mnie. Wysłał mnie wraz z White'm na kurs licencyjny, co by podnieść nam obydwu kwalifikacje. Fajnie z jego strony.
  12. Chomik

    Człowiek znikąd

    Odwołanie nic nie dało, tak więc na najbliższe cztery spotkania mogłem sobie jedynie wybierać skład. Ligę miałem w nosie bo - oprócz wpadki z Guiseley - jechaliśmy wszystkich równo, ale kara obejmowała jeszcze drugą rundę FA Cup, gdzie to mierzyliśmy się z Plymouth. Miałem jednak plan jak to obejść, ale o tym będzie później. W listopadowych meczach Vanarama North Darlington prowadzili McCall i White, a ja oglądałem ich pracę z boku. Spisali się świetnie trzykrotnie ogrywając przeciwników, aczkolwiek dwukrotnie było blisko. Szczególnie w Chester, gdzie Harvey Saunders dał nam wygraną z wątpliwego karnego w 95. minucie. Wcześniej opędzlowaliśmy w takim samym stosunku bramkowym zawsze groźne Hereford, a jeszcze wcześniej nie daliśmy szans Chorley, które miało apetyt na walkę o awans, ale teraz już nie ma. Rozstawialiśmy wszystkich po kątach, ale przed nami rysował się grudzień, a w nim potencjalnie siedem spotkań do zagrania. Vanarama North 13.11.18 Chorley 2-4 Darlington (Carver, Fletcher - Thompson, Saunders, Paul, Hughes) Vanarama North 17.11.18 Darlington 3-2 Hereford (Thompson, Saunders, Paul - Jackson, Reffell) Vanarama North 27.11.18 Chester 2-3 Darlington (Dudley, sam. - Saunders x3)
  13. Chomik

    Człowiek znikąd

    W listopad wchodziliśmy pojedynkiem z Guiseley, a więc spadkowiczem z Vanarama National. My pozycja numer jeden, oni numer dwadzieścia. Graliśmy na Blackwell Meadows, a Quigley z Johnsonem zaprosili na mecz potencjalnych inwestorów, co by pokazać że jesteśmy zajebiści. Na razie tak właśnie wyglądaliśmy, bo nie przegraliśmy od początku sezonu, kibice dostawali obstrukcji bo prezes podwyższył ceny biletów, a McCall ganiał za mną, żę zginęły mu gacie i na pewno to moja wina. Byłem tak zajebiście pewny siebie, że na lewej obronie wystawiłem nawet O'Hanlona, który boisko oglądał w tym sezonie tylko w pucharach z amatorami. Szybko objęliśmy prowadzenie, kiedy Saunders czubkiem buta zmieścił piłkę przy słupku gości, jednak potem stanęliśmy bardziej niż niemiecka ofensywa w 1941. Johnson miał minę jakby mu ktoś jebnął bejsbolem, bo w drugiej połowie najpierw straciliśmy gola na remis, a w doliczonym czasie gry wpakowali nam na 1:2. Kibice w szoku, a ja dostałem karę zawieszenia od FA, bo w furii kopania wszystkiego co było w okolicy dostało się też liniowemu i najbliższe cztery spotkania miałem spędzić na trybunie. Na wzrok Quigleya wolałem w ogóle nie patrzeć. Chyba nici z potencjalnej inwestycji w klub. Vanarama North 03.11.18 Darlington 1-2 Guiseley (Saunders - Garner, Thompson) Złożyłem odwołanie, więc zyskując na zawieszeniu kary mogłem jeszcze poprowadzić Darlington w pucharowym pojedynku tydzień później. Halifax Town grało ligę wyżej, ale radzili sobie tak topornie że musieliśmy to wykorzystać. Co prawda też grali 4-2-3-1, ale to ich to jakieś takie słabsze było. Niby to zawodowcy, ale jak przyszło co do czego to tylko my rozdawaliśmy karty. 28 strzałów, 10 celnych, 3 gole. Niby mecz bez historii, ale ładną bramkę wsadził Stephen Thompson. Przyjął piłeczkę na okolicy dwudziestego metra, puścił sobie za dwóch rywali i uderzeniem z laczka w krótki róg nie dał szans bramkarzowi. Dostajemy jakieś 30 tysięcy funtów i informacje, że następnym rywalem jest trzecioligowe Plymouth, a mecz pokaże SkySports. Oby mnie tylko do tego czasu odwiesili. FA Cup 1 runda 10.11.18 Halifax Town 0-3 Darlington (Saunders, Henshall, Thompson)
  14. Chomik

    Człowiek znikąd

    Mieliśmy cholerny problem ze skutecznością. Graliśmy ustawieniem 4-2-3-1, co może było zbyt skomplikowaną sprawą jak na warunki Vanarama North, ale rywale mieli też ogromny problem z jej rozpracowaniem. Moi piłkarze też się jeszcze gubili, ale grunt, że miało to miejsce rzadziej od rywali. Największe problemy mieliśmy jednak pod bramką rywali, bo regularnie dominowaliśmy spotkania, ale moi napastnicy nie umieli strzelać. Po dwóch miesiącach Saunders i Ainge mieli na koncie... dwa gole, po jednym na głowę. Dodatkowo Simon trafił w spotkaniu wygranym 4:0, co nie zmieniło jego przebiegu. 20-letni Harvey Saunders swoim trafieniem dał nam remis w Southport, tak więc był to gol ważny. Jednak od naszych napastników skuteczniejsi byli nawet... nasi obrońcy, Terry Galbraith i Jonny Burn, którzy strzelili po trzy gole. Postanowiłem zmodyfikować nieco ustawienie w ataku, stawiając bardziej na grę w pole karne z bocznych stref boiska. Mieliśmy jedną z lepszych par bocznych obrońców niezależnie nawet czy na prawej flance grał Paul czy Trotman. Efekty? Nadal jesteśmy niepokonani, zaczęliśmy wygrywać pewnie, efektownie i - co najważniejsze - bez straconych bramek. O'Brien skapitulował tylko raz, w doliczonym czasie FA Cup przy stanie 4:0 dla nas, co i tak nie miało znaczenia. Quigley nie mógł uwierzyć w swoją drużynę, a ja dziękowałem w duchu McCallowi, bo bez niego gralibyśmy pewnie o utrzymanie. FA Cup 3 runda kwal. 06.10.18 Witton Albion 1-4 Darlington (Brewster - Jones x2, Sinclair-Smith, Hurst) Dostaliśmy £15,000 i została nam jedna runda kwalifikacyjna do przejścia. Vanarama North 13.10.18 FC United 0-2 Darlington (Thompson, Nicholson) FA Cup 4 runda kwal. 20.10.18 Stockport Country 0-1 Darlington (Romario Vieira) Gramy w pierwszej rundzie Pucharu FA. Rywalem będzie piątoligowe Halifax Town, a więc zespół do pyknęcia. A, byłbym zapomniał - £25,000 wpada do kieszeni Quigleya. Vanarama North 22.10.18 Darlington 2-0 Boston United (Nicholson, Saunders) Vanarama North 27.10.18 Leamington 0-4 Darlington (Saunders, Thompson, Burn, Romario Vieira) Vanarama North 30.10.18 Bradford AFC 0-3 Darlington (Wheatley x2, Saunders) Tabela. Ta liga to Piece of Cake.
  15. Chomik

    Człowiek znikąd

    Reszta września minęła nam w podobnych nastrojach. Mimo znaczących wzmocnień McCall dalej nie próżnował, a ja zatwierdzałem kolejnych ludzi dołączających do zespołu modląc się przy tym, żeby Quigley przez przypadek nie zajrzał w faktury z wynagrodzeniami. Jako uzupełnienie sztabu szkoleniowego do Darlington przybyli: Ronnie Whelan jako dyrektor do spraw sportowych. Żywa legenda reprezentacji Irlandii i czerwonej części Liverpoolu. Steve wyciągnął go z emerytury, żeby pomógł sprowadzać znanych zawodników do Darlington. £180/tyg. Nick Harvey jako trener siłowy. 44-latek ma odpowiadać za nasze przygotowanie motoryczne. Podobne funkcje pełnił już w Southampton i Reading, tak więc liczę na jego doświadczenie. £190/tyg. Chirs Markham jako główny analityk. Osobiście nie widziałem sensu w zatrudnianiu analityka, ale McCall powiedział że będzie cholernie przydatny, a Quigley poparł go, bo to podobno trendy i więcej kasy. 31-latek przez osiem lat rozszyfrowywał rywali Huddersfield, teraz będzie nam. £180/tyg. W trakcie września ściągnąłem także kolejnego piłkarza. Budżet płacowy pękał z nadmiaru i wręcz błagał o zwolnienie dwóch czy trzech zawodników, ale ja nie mogłem przepuścić takiej okazji. Kevan Hurst całą karierę spędził na boiskach zawodowych lig, systematycznie kursując pomiędzy Championship, a League Two. Głównym atutem 33-latka była uniwersalność, gdyż świetnie czuł się zarówno na lewym, jak i prawym skrzydle. Będzie solidnym uzupełnieniem kadry. W lidze graliśmy w kratkę. Najpierw po golu stopera Burna pokonaliśmy Telford Town, by tydzień później zaledwie zremisować na wyjeździe z Southport. Po raz kolejny mieliśmy dosyć wyraźną przewagę w statystykach, ale nie potrafiliśmy tego zamienić na zwycięstwo. W przerwie od ligi pojechaliśmy u siebie Hyde 5:0 i awansowaliśmy dalej. Czysta formalność, choć imponuje hat-trick Omam-Biyika, czyli notabene stopera. Na koniec miesiąca kolejny remis, tym razem na Blackwell Meadows z Stockport Country w hicie kolejki. Goście zajmowali trzecie miejsce i może byśmy ich nawet pocisnęli, gdyby nie czerwo obejrzane przez prawego obrońcę Trotmana. Na plus to, że jeszcze jakimś cudem nie przegraliśmy, na minus chyba wszystko inne. Vanarama North 08.09.18 Darlington 1-0 Telford United (Burn) Vanarama North 15.09.18 Southport 2-2 Darlington (Sampson, Richards - Saunders, Dyers) FA Cup 2 runda kwal. 22.09.18 Darlington 5-0 Hyde (Nicholson, Romario Vieira, Omam-Biyik x3) Puchary chciałem pograć, bo kasa sama się nie zrobi, a i fejmu można zgarnąć. Na przykład za ten mecz amatorami dostaliśmy sumę £9,000. W następnej rundzie zagramy z nieligowym Witton Albion; celem jest pierwsza runda. Vanarama North 29.09.18 Darlington 2-2 Stockport Coutry (Nicholson x2 - Mulhern, Stephenson)
×
×
  • Create New...