Jump to content


KONKURS "CM FORUM - KARIERA FOOTBALL MANAGERA" WYSTARTOWAŁ!

Do wygrania 2 egzemplarze gry FOOTBALL MANAGER 2020!

REGULAMIN KONKURSU


jmk

Przyjaciel CMF
  • Content Count

    33191
  • Joined

  • Days Won

    109

Everything posted by jmk

  1. Ja musiałem wyjść z domu niestety Tyle co widziałem to Nzl na luzie te akcje grali.
  2. I znowu nie wiem od czego zacząć, bo... działo się w klubie! Może zatem najprościej będzie po prostu chronologicznie. Zacznijmy może od początku, czyli od... końca. Po sezonie prezes Mroczek zdecydował się przedłużyć z nami kontrakt o kolejne 3 lata. Z automatu taki sam kontrakt podpisałem z trenerem Dicanem. Gorsze informacje: Polska spadła w europejskiej tabeli współczynników, dalej w pierwszej fazie kwalifikacji mistrzów w LM mamy jedne zespół, ale teraz w LE wszystkie trzy zespoły będą zaczynać od pierwszej rundy kwalifikacyjnej - wcześniej jeden zaczynał od drugiej. Zaraz na początku okienka otrzymaliśmy ofertę za Kozulja, zawodnik chciał odejść, postawiłem cenę zaporową - 2,7 mln euro. Jednak Krylia Sowietow właśnie tyle wyłożyła na stół i prezes osobiście przyjął, jednak Zvonimir nie dogadał się co do kontraktu, nie doszło w końcu do tego transferu, chociaż zainteresowani nim byli także Siroki Brieg oraz Hajduk Split. Bukmacherzy przed sezonem nasze szanse na mistrzostwo oceniali po kursie 19.0 co dawało nam szóstą lokatę. Najwyżej: Lech, Legia, Jaga, Lechia i obrońcy tytułu: Górnik. Zespół Dicana zagrał tylko 3 sparingi przed sezonem - porażki 1:0 z Heidenheim i HSV Hamburg oraz wygrana z Błękitnymi Stargard 2:0 (Listkowski, Karbownik). A to dlatego, że już 11 lipca Pogoń grała z Górnikiem mecz o Superpuchar Polski, liga startowała tydzień później, 18 lipca, natomiast 23 lipca czekał Portowców już mecz 2 rundy kwalifikacyjnej LE... a zdradzę już - Sassuolo. Losowanie jedno z najgorszych możliwych. Zanim jednak 11 lipca i pierwszy oficjalny mecz to w klubie działo się na polu transferowym. Dokładnie pierwszego lipca przyszło do klubu czterech zawodników. Stoper David Lischka zamienił Spartę Pragę na Pogoń za 325 tysięcy euro, wychowanek Jablonec w czeskiej lidze ma za sobą 25 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej, ma dopiero 23-lata, a nasi scouci oceniają, że to będzie nasz najlepszy środkowy obrońca. Wcześniej zaklepałem Adama Katnajiego z Legii Warszawa, który zameldował się na początku lipca za kwotę 210 tysięcy euro, ale to nie koniec bramkarskich wzmocnień! Jak to? Wszystko przez Jędrzeja Grobelnego, który wzbudzał zainteresowanie coraz większej ilości klubów, musiałem więc szukać alternatyw. Numerem jeden miał być Stipica, potem Grobelny lub Katnaji, ale jeśli odejdzie Grobelny to... wskoczył do Pogoni jeden z największych talentów polskiej bramki - Marcin Bułka z PSG! I to transfer definitywny za 245 tysięcy euro! Ostatni z czwórki, która przybyła 1. lipca to młody skrzydłowy, który raczej będzie ogrywał się w rezerwach lub na wypożyczeniu, ale ma podobno spory potencjał. Jeśli chodzi o transfery wychodzące to do 17 lipca klub opuściło trzech graczy, ale Hubert Andrzejewski i Adrian Benedyczak to tylko wypożyczenia, kolejno do Stali Rzeszów i do Korony Kielce. Definitywnie sprzedaliśmy Mariusza Malca do Chindii za 29 tysięcy euro. Nadszedł 11. lipca i mecz, w którym Pogoń zdobywa drugie trofeum za mojej kadencji oraz drugi puchar w ogóle w historii klubu - wygrywamy po golu Kozulja z 24. minuty. Dican wydelegował na ten mecz następujący skład: Grobelny - Potoczny, Kostas, Lischka, Bartkowski - Podstawski, Kozulj - Iker, Praszelik, Ramirez - Buksa Inauguracja ligi to bezbarwne 0:0 z Koroną, można wybaczyć, bo zaraz grali mecz z Sassuolo, dla wielu kibiców to pierwszy mecz w Europie. Mimo świetnego początku, kiedy w 13. minucie gola strzelił Podstawski to widać było w tym meczu różnice klas - jeszcze przed przerwą było już 3:1 dla Włochów i tak się skończył ten mecz. W niedzielę Pogoń grała w Częstochowie, więc idealne miejsce, aby wymodlić wynik w rewanżu Z Rakowem było 2:2 po golach Letniowskiego i Strausa. Zanim jednak rewanż z Sassuolo - kolejne wzmocnienia. Trzech zawodników. Z Wisły Kraków wykupiliśmy za sporą sumę 425 tysięcy euro środkowego pomocnika, ledwie 20-letniego Patryka Plewkę. Kolejne dwa wzmocnienia to wypożyczenia i to dwóch piłkarz poznańskiego Lecha i dwóch środkowych pomocników, ściągnąłem Filipa Marchińskiego, utalentowanego 18-latka oraz 21-letniego Jakuba Modera. Co się stało w Szczecinie 30 lipca? Nie wiem, ale było to coś pięknego. Bramka Tietza w 89. minucie dała Pogoni awans do następnej rundy kwalifikacyjnej. Do następnej rywalizacji wylosowano nam turecki Kayserispor, jest to przedostatnia runda kwalifikacyjna przed fazą grupową, więc droga daleka. W lidze - bez zmian, ciągle remis. Trzeci mecz, trzeci remis, tym razem 3:3 z Górnikiem Zabrze po dwóch golach Vreneziego i jednym Ikera. 6 sierpnia miały miejsce dwa ważne wydarzenia - po pierwsze klub opuścił Jędrzej Grobelny, postawiłem cenę zaporową - 1,2 mln euro, ale EIntracht Frankfurt nie wybrzydzał i właśnie tyle wyłożyli za młodego bramkarza. Był to przedostatni gracz, który opuścił Szczecin tego okienka - jeszcze kilka dni później na wypożyczenie do Stali Mielec odszedł Kacper Smoliński. Drugie wydarzenie to oczywiście wyjazdowy mecz w Turcji. Bardzo szybko rywale wyszli na prowadzenie i wygranej już nie oddali, dodatkowo czerwoną kartkę otrzymał w końcówce meczu Kozulj - 1:0 na wyjeździe to nikłe szanse w rewanżu. Tradycyjnie wróciliśmy do kraju, pojechaliśmy do Krakowa i... remis 0:0 z Cracovią. Powrót do Szczecina i znowu coś niebywałego, Turcy szybko wychodzą na prowadzenie i Pogoń potrzebuje wtedy aż 3 goli do awansu... i robi to jeszcze w pierwszej połowie! Dwa gole Ikera, jeden Buksy i Turcy kończą swoją przygodę w Europie! Niesamowity mecz! O fazę grupową Pogoń miała zwalczyć z PAOK Saloniki. Po świetnym meczu w LE Pogoń jedzie do Białegostoku i... oczywiście remis, tym razem 0:0. Przed meczem z PAOK, który tym razem pierwszy zagramy w Szczecinie, zakontraktowaliśmy kolejnego gracza, tym razem z wolnego transferu - byłego gracza Lecha Poznań, doświadczonego skrzydłowego, Mario Situma. Jak można się było domyślić - PAOK był drużyną zdecydowanie lepszą, ale pierwsze 45 minut dawało remis 0:0, co było dobrym wynikiem dla Pogoni. Po zmianie stron jednak ekipa z Grecji zdobyła dwa gole i było już fatalnie. Jednak w 80. minucie Kostas strzela na 2:1, a sześć minut później Tietz daje wyrównanie. Ja już nic nie mówię, ten zespół jest nieobliczalny. W lidze wreszcie wygrywamy - 2:1 z Zagłębiem Sosnowiec po golach Karbownika i Situma. Dzień przed meczem rewanżowym z PAOK dokonuję kolejnego wzmocnienia, negocjacje były trudne i trwały naprawdę długo. Ostatecznie za 900 tysięcy euro płatne z góry + klauzule (może cena wzrosnąć do 1,7 mln euro), ściągam kolejnego piłkarza z Lecha - Dawida Kurminowskiego, kolejnego utalentowanego zawodnika. Rewanż w Salonikach wygląda całkiem podobnie jak mecz w Szczecinie. 11 minuta i po rzucie karnym PAOK prowadzi 1:0. Przez długi czas Pogoń nic nie gra, PAOK też nie potrafi podwyższyć prowadzenia aż do 77. minuty, wtedy jednak kapitalne podanie prostopadłe w pole karne zagrywa wchodzący z ławki Kowalczyk, a tam Tietz okazuje się nieomylny i mamy 1:1. To jednak nic Pogoni nie dawało, potrzebny był jeszcze jeden gol - w 87. minucie grający na prawej obronie, także wchodzący w drugiej połowie na boisko, młody Potoczny dogrywa z boku w pole karne i.. Tietz na 2:1!!! To jednak nie koniec, bo w 90+4 mamy wyrównanie... I dogrywka, która nie daje rozstrzygnięcia. Ależ emocje! W karnych lepsza Pogoń i meldujemy się w fazie grupowej! Po czymś takim, kiedy dostaliśmy pokaźny zastrzyk gotówki, chciałem jeszcze zrealizować jeden transfer, o który poprosiłem jednak prezesa i udało się. 31 sierpnia w Szczecinie zameldował się ostatni tego okienka transfer - napastnik Łukasz Zjawiński. Sierpień kończymy jednak porażką w lidze - 2:0 z Lechem. Podsumowanie okienka: Najważniejsze... z kim w grupie? Skład z 1. września: Ostatecznie trafiamy do grupy L z Ajaxem, Bragą i Crveną Zvezdą. Na koncie widnieje sumka 3,5 mln euro.
  3. Podobało. Chyba będę to oglądał, przynajmniej te mistrzostwa
  4. Ale Argentyńczyk zjebał tego kopa na koniec Zaczynają wywiady, a PS reklamy...
  5. Skoro teraz był faul i "pewny karny" za 3 punkty, ale był przywilej korzyści to gdyby zdobyli przyłożenie (5pkt) to wtedy ten karny co jest po jest za 2 czy 3 pkt?
  6. Haha wczułem się, krzyknąłem lekko no podej na prawo
  7. Ale to przepchali A może być tak, że gra się w osłabieniu tj 14 na 15 13 na 15 itp.?
  8. Zmiany są powrotne? Ale byk z Francji wszedł.
  9. Ogólnie to chyba jednak Francja dużo mocniejsza od Argentyny a miał być wyrównany mecz ;D
  10. Właśnie o takie stałe fragmenty gry Czasem komentatorzy mówią. Widzę, że tutaj każdy konkretny faul/błąd jest chyba dokładnie opisany i przypisany co wtedy robią.
  11. Nie rozumiem póki co czemu przerywają.
  12. Przegapiłem za co były te 3 pkt dla Argentyny? Ten Francuz to co zdobył (gola?) pierwszego to trochę jak Mbappe z wyglądu i też drybler widzę
  13. Co zrobili, że był
  14. To co tu piszą o zasadach to prawda i wystarczy, aby obejrzeć jakiś mecz? https://pl.wikipedia.org/wiki/Rugby_union
  15. Far Cry Primal w nowym CDA.
  16. Ktoś w to gra? Mój team zdobył 62 pkt, zdecydowanie zawiódł mnie atak. Ederson - Kimmich, Van Dijk, Sule, Walker - Sancho, Ndombele, Tousart - Ronaldo, Griezmann, Lewandowski (c).
  17. Na melodię "Miód malina"
  18. jmk

    Promocje gier

    A Na Epicu - trzy Batmany + trzy Lego Batmany za free.
  19. Najpierw tak sprintem przez dwa pierwsze mecze, które junior rozegrał jako selekcjoner reprezentacji Argentyny - były to spotkania w ramach eliminacji do mistrzostw świata - wygrane 3:1 z Urugwajem po golach Higuaina, Messiego i Aguero oraz 1:1 z Peru po trafieniu Icardiego, chociaż w tym meczu mieliśmy mnóstwo okazji. Sytuacja w grupie eliminacyjnej wygląda tak: Czemu sprintem? Bo właśnie zaraz graliśmy Copa America, pokaże więc szerzej jak to wyglądało. Na początek kadra 23 szczęśliwców, razem z trójką "odrzuconą". Skład wyglądał tak: Skoro to Argentyna to musi grać ofensywnie. Obrona jest raczej przeciętna, natomiast siła rażenia - ogromna, aczkolwiek ciężko upchać tylu ofensywnych graczy w pierwszej jedenastce. Wyjściowa taktyka i jedenastka wyglądała mniej więcej: Jednak mogę już powiedzieć, że zmiany było konieczne, nie wypalił pomysł z bocznymi obrońcami, jednak były zbyt tłoczno w środku i brak rozciągnięcia po skrzydle. Taktyka miała stwarzać dużo okazji, granie oczywiście środkiem, długie utrzymywanie się przy piłce, krótkie podania, granie w dziada, w zamek hokejowy z liczeniem na drybling, zrywy, strzały z wypracowanych pozycji. Oczywiście szybki odbiór, wysoki pressing. W grupie Copa America junior mierzył się z Wenezuelą Kostaryką B i Ekwadorem. Te kadry B to trochę "dziwne", bo grał tam np. Keylor Navas. W grupie A o awans walczyły ekipy Chile, Urugwaj, Japonia B i Kolumbia, w grupie B - Brazylia, Peru, Paragwaj i Boliwia. W pierwszej kolejce - wielki zawód, remis bezbramkowy z Wenezuelą, mimo oddania 28 strzałów, 11 celnych i tego, że od 66. minuty Wenezuela grała w dziesiątkę - nie było mocnych na bramkarza Farineza, który został MoM. Argentyna zagrała w ustawieniu: Rulli - Tagliafico, Ch. Romero, Otamnedi, Bustos - Ascacibar, Lo Celso - Icardi, Dybala, Messi - Higuain. Po przerwie wszedł Caseres, Paredes oraz Aguero. Wprawdzie w grup awansują po 2 najlepsze reprezentacje, ale z 2 z 3 grup wychodzą też zespoły z trzecich miejsc. Biorąc pod uwagę jednak, że to Argentyna to drugi mecz z Kostaryką B trzeba było wygrać. I tak też się stało, tym razem jednak nie gwiazdy z pierwszej linii brylowały, a piłkarz Betisu - Lo Celso, strzelec dwóch goli. Tym razem jedynie 18 strzałów, 7 celnych i ledwie 45% posiadania piłki! Skład na ten mecz: Rulli - Tagliafico, Ch.Romero, Otamendi, Bustos - Ascacibar, Lo Celso - Icardi, Dybala, Messi - Higuain. Ostatni mecz grupowy to pojedynek z Ekwadorem. I wreszcie Argentyna się rozkręciła i nie pozwoliła na nic rywalowi, który oddał ledwie 4 strzały w tym dwa celne. Argentyna 12/29 przy 54% posiadania piłki. Gole dla reprezentacji strzelali Paredes, Bustos, Messi i Ascacibar, znowu świetnie zagrali zawodnicy "z cienia", który nie byli tak bardzo pilnowani i na świeczniku. Słaby mecz Aguero i Higuaina, wreszcie błyszczał Messi. Skład na ten mecz: Rulli - Tagliafico, Ch. Romero. Otamnedi, Bustos - Paredes, Ascacibar - Icardi, Aguero, Messi - Higuain. Na plus - o dziwo, defensywa, bo Argentyna nie straciła gola przez fazę grupową. W 1/4 mierzyli się z Japonią B. W innych meczach Kostaryka B wyeliminowała Chile, Brazylia pokonała Urugwaj, a Wenezuela zwyciężyła Peru. Tymczasem machina Argentyny się rozkręcała - w 12. minucie bramkę zdobył Ascacibar, świetny defensywny pomocnik, a przed przerwą podwyższył Alejandro Gomez, który w tym meczu zastąpił Icardiego na lewym skrzydle. Po zmianie stron gola dołożył jeszcze Saravia, prawy defensor, który po przerwie zmienił Bustosa, a wynik ustalił Messi. 30 strzałów 13 celnych przy Japonii 2/5, natomiast Samuraje mieli większe posiadanie piłki. Kolejny świetny mecz defensywy oraz defensywnych pomocników. Dobrze funkcjonowały skrzydła w osobie Messiego i Gomeza, kolejny słaby mecz ofensywnego pomocnika - tym razem Dybali. Skład z tego meczu: Rulli - Insua, Ch. Romero, Otamnedi, Bustos - Lo Celso, Ascacibar - Gomez, Dybala, Messi - Higuain. W półfinale Argentyna podejmowała na Rose Bowl (tak, Copa America... w USA) swojego grupowego rywala czyli Kostarykę B. W poprzednim meczu było bardzo pewne 2:0. W finale czekała już Brazylia, która pokonała 3:1 Wenezuelę. Jak widać - w 1/2 Copa America były trzy zespoły z argentyńskiej grupy. Ten mecz już nie był tak łatwy jak poprzedni, aczkolwiek Kostaryka była tak cofnięta, że niech świadczy o tym fakt... braku celnego strzału! Przy dwóch próbach w ogóle. Argentyna miała ich 6/29, więc też widać, że strzelanie było na wiwat - bardzo niecelne. Ciężko było przełamać te szyki obronne, ale się udało w 85. minucie za sprawą... Messiego! Wreszcie Leo gra w kadrze jak w Barcelonie i prowadzi zespól do zwycięstw. Tym razem na AMC próba z Correą, ale równie bezskuteczna. Skład z meczu: Rulli - Tagliafico, Ch. Romero, Otamendi, Bustos - Lo Celso, Caseres - Gomez, Correa, Messi - Aguero. W finale wielkie Superclassico. Trzeba pamiętać, że dla Argentyny tak naprawdę finał nie jest sukcesem - mieli go w 2015 i w 2016 roku, ale dwukrotnie przegrywali z Chile. Ostatni raz wygrali Copa America w 1993 roku. Finał rozgrywany w Los Angeles, gdzie zasiadło ponad 90 tysięcy widzów. Skład Brazylii: Ederson - Alex Sandro, Felipe, Maquinhos, Militao - Casemiro, Fabinho - Coutinho, Firmino, D. Costa - G. Silba Skład Argentyny: Rulli - Insua, Ch. Romero, Otamendi, Bustos - Paredes, Ascacibar - Pavon, Dybala, Messi - Aguero. DO-MI-NA-CJA. Tak Argentyna zagrała z Brazylijczykami, wielkim przeciwnikiem, wielkim zespołem. W 21. minucie gola zdobywa Dybala, który wreszcie zaczął błyszczeć na AMC, później dogrywa do Paredesa, a ten już przed przerwą ustala wynik meczu na 2:0. Dybala MVP, ale świetny też mecze Paredesa - gol i asysta. Co ciekawe: Argentyna przez cały turniej nie straciła gola, strzelając 13 w 6 meczach. Można by rzec - WRESZCIE: Czy teraz celem zdobycie MŚ? Statystyki z turnieju:
  20. jmk

    Polscy kibice

    Chodzi przecież o zorganizowany wyjazd na sektor gości.
  21. jmk

    Polscy kibice

    Cyt dalej: Naprawdę trzeba w naszym kraju trzeba czekać na tragedię, jak ktoś umrze to są kary i zmienia się przepisy?
  22. Eee, jednak za coś mi doliczyli 1 pkt i miałem 51 W h2h drugie miejsce, 4 wygrane 1 porażka W zwykłej lidze dopiero 11.
  23. Gdzie? Stał na spalonym na wprost bramkarza i zasłaniał strzelającego. Real nie oddał celnego strzału na bramkę przez 90 minut.
×
×
  • Create New...