Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.01.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 6 punktów
    Nie widzę opóźnień w działaniu prokuratury. Kiedy mieli wejść do Wisły, jak ta liczyła na przelew od nowych inwestorów? Czy może mieli zatrudnić jasnowidzkę i liczyć na to, że poprawnie odgadnie ona przyszłość? Musisz zrozumieć, że w prawie nie ma miejsca na "wszystkim się wydaje". To nie tak, że prokuratura może wejść do klubu, bo "to oczywiste, że ten gość to oszust", tak jak kurator nie może odmówić działania w imieniu swojego klienta, bo "to oczywiste, że 128 latek już nie żyje". Taka smutna rola prokuratury, że prawie zawsze działa po fakcie i w tym przypadku nie mogło być IMO inaczej.
  2. 2 punkty
    Odnosząc się do tego zajęcia chciałbym wskazać, że (AFAIR i w dużym uproszczeniu) jeśli dłużnik zajętej wierzytelności odmawia w egzekucji administracyjnej organowi egzekucyjnemu jej wydania, to może sam się stać podmiotem, względem którego będzie prowadzona egzekucja. W praktyce działa to tak, że jeśli (a słychać, że tak było) prezes Wisły przysługiwało z racji pełnionej funkcji wynagrodzenie, a nie było ono wypłacane, to Wisła była dłużnikiem pani prezes. W tej sytuacji skoro wobec p. Sarapaty prowadzona była egzekucja w administracji, to organ egzekucyjny zajmuje tę kwotę i zobowiązuje Wisłę do jej wypłaty organowi. Ta jeśli ma środki, to powinna je wypłacić, a jak ich nie wypłaci, to organ może określić kwotę należności przysługującej Sarapacie od Wisły i po tę kwotę przyjść niejako w imieniu Sarapaty do Wisły, kierując wobec niej egzekucję. A egzekucja w administracji jest generalnie dość skuteczna wobec takich podmiotów jak Wisła. Krótko mówiąc jakby Wisła tego nie spłaciła, to narażałaby się na stanie się samej dłużnikiem. Ofc mogłaby się zasłonić brakiem pieniędzy, bo przecież trzeba było spłacić piłkarzy... Ale to też nie tak, że nie miała prawa czy nawet nie powinna była spłacać tych kwot. Moralnie też oceniam to zachowanie nagannie (trzeba było spłacić innych wierzycieli, tak jak kapitan nie powinien ratować w pierwszej kolejności siebie), ale prawnie w obliczu informacji, że chodziło o egzekucję w administracji, nie mogę tego krytykować. Mnie w tej sprawie ciekawi co innego: 1. Jakim cudem radca prawna prowadząca kancelarię i zarabiająca od dłuższego czasu spore pieniądze jako prezes (w czasach, gdy Wisła jeszcze była wypłacalna + w ostatnich miesiącach, gdy rzekomo pobrała razem ze swoim zastępcą ok. 900k PLN) narobiła sobie takich długów w postępowaniu egzekucyjnym w administracji (czyli niespłacone należności wobec państwa), że sama Wisła spłaciła jej 60k PLN (czyli to zadłużenie wynosiło co najmniej tyle)? 2. Co na to rzecznik dyscyplinarny, który w przypadku radców prawnych (jak i adwokatów) bardzo, bardzo krytycznie ocenia prowadzenie egzekucji wobec radcy prawnego i np. na Śląsku zdarzało się wydalanie z zawodu za mniejsze długi.
  3. 2 punkty
    Moje odkrycie ostatniego miesiąca to było "Master of None". Bardzo fajny klimat komediowy, dużo absurdów pokroju "Arrested Development", ale jednak utrzymujące realność sytuacji. W dużym skrócie to przygody singla Hindusa urodzonego w Nowym Jorku i wszystkie perypetie związane z życiem singla i byciem etnicznie odmiennym. Po pierwszym odcinku byłem zakochany, kolejne dwa były trochę słabsze, ale polecam oglądać dalej, chyba drugi sezon najlepszy. Dostępne na Netflix. A obecnie postanowiłem obejrzeć w końcu "Halt and Catch Fire", które było polecane mi z miliona źródeł, a niedługo zamykają Showmaxa, więc chcę zdążyć. Opis powstawania technologii komputerowych w latach 80-tych, szukania rewolucji i budowania siły firmy. Spodziewałem się większego efektu WOW, ale nadal bardzo dobrze się to ogląda.
  4. 2 punkty
    No to chyba klasycznie, o jakieś lepsze pół litra? ale tylko wypite razem! więc zakład stoi:)
  5. 2 punkty
    Przymiotniki piszemy z małej litery. Chyba, że rzeczywiście mierzyliście się z jakąś Francuzką.
  6. 2 punkty
    WIMBLEDON - WEST HAM w 4 rundzie Millwall - Everton, @lad, jedziesz do Londka dostać po papie?
  7. 1 punkt
    Nie wiem czy wiesz, ale takie pieniądze z narkotyków pierze się głównie przez gotówkę - stąd obiektem zainteresowań są firmy, które taką gotówką obracają. To nie tak, że jakby tam weszli pół roku temu, to zobaczyliby fakturę sprzedażową wystawioną przez Sharksów "sto kilo kokainy na potrzeby kateringu" i fakturę sprzedażową wystawioną przez Wisłę z podpisem zarządu "wynagrodzenie za pobicie gliny węszącego wokół składu kokainy". No i obecne postępowanie prowadzone jest na okoliczność zbadania, czy ktoś działał na szkodę klubu - bo spółka okazała się bankrutem. Wejście do klubu na tej podstawie pół roku temu, gdy nie była bankrutem (czyli trudno byłoby mówić o szkodzie, bo skąd władze miałyby o niej wiedzieć?), byłoby z lekka absurdalne.
  8. 1 punkt
    Po pierwsze zgadzam się z tym, co napisał tio. Po drugie rzucenie w dniu przeprowadzenia gigantycznej akcji Policji i prokuratury, która jest dodatkowo chwalona przez fachowców, hasła "prokuratura chce zachować twarz" to esencja butthurtu. Jak trzylatek, który po odebraniu mu zabawki krzyczy "i tak nie chciałem się tym bawić!" Po trzecie chciałbym widzieć oceny wejścia funkcjonariuszy do siedziby klubu np. w starym roku, gdy jeszcze były wątpliwości co do wpływu kasy od Ly i tysiące osób łudziły się, że te pieniądze wpłyną. Jezu, ale byłby dym. Po czwarte chciałbym zobaczyć jak pan adwokat wyobraża sobie tak szeroką akcję jak dzisiejsza - wejście równoczesne do szeregu domów, mieszkań, lokali itp. - zorganizowaną w dzień lub dwa, przy uwzględnieniu święta państwowego. Po piąte zapominamy o istocie problemu - dzisiejsza akcja zasługuje na poklask, ale jeśli ktoś myśli, że gdyby weszli do klubu tydzień temu to by się znalazły kluczowe dokumenty, a teraz śladu po - hipotetycznie - wyprowadzaniu kasy z handlu narkotykami czy innych przekrętach Sharków nie ma, bo dano im tydzień czasu, to jest skończenie naiwny. Jeśli tam były kiedykolwiek jakieś dokumenty dowodzące popełnienie przestępstw przy pomocy Wisły, to ich nie ma od tygodni. Jeśli coś zostało, to jakieś dokumenty księgowe dotyczące ewentualnej upadłości, ale te pewnie też były porządkowane już od jakiegoś czasu. Po szóste - zajebiście chciałbym zobaczyć postulowane przez tego adwokata zatrzymania dokonane dziś, zanim jeszcze prokuratura pozyskała dokumenty księgowe klubu, czyli zanim tak naprawdę pozyskała jakieś uzasadnienie dla tych zatrzymań - przecież w takiej sytuacji za 48h by musieli wypuszczać ludzi, którzy szybko (i zasadnie) zyskaliby miano ofiar. Po siódme - teraz wychodzi na to, że skoro prokuratura działała od tygodnia, to to zawiadomienie ujawnione mogło działać nawet na szkodę śledztwa, bo parę osób mogło sobie uświadomić zagrożenie zamiast czekać w nieświadomości na działania prokuratury. Edyta jeszcze dodaje, że o samym zawiadomieniu dowiedziałem się w dniu jego opublikowania od kolegi adwokata, który naprawdę dobrze ogarnia temat - przez jego wiadomość prześmiewczą, że jest "mocno średnio napisane" Sam chwyt marketingowy jednak bardzo mocno propsuję.
  9. 1 punkt
    Jedno masz w pakiecie, pozostałe kupujesz za doskanowanie nie wiem czy płacą więcej... no ale samo pokazanie gdzie dokładnie są np barnacle....
  10. 1 punkt
  11. 1 punkt
    Nasz pierwszy listopadowy rywal wyjątkowo nie chciał grać z nami w piłkę. Garbarnia Kraków postawiła naprawdę solidne zasieki, starając się wymęczyć bezbramkowy remis. Ich plan długimi minutami zdawał egzamin. Na nasze szczęście do 70 minuty. Kamil Kurowski wykonując rzut wolny posłał piłkę w pole karne, a w powietrzu nikt nie zdołał powstrzymać Arkadiusza Wożniaka. Beniaminek z Krakowa nie należy do rywali z najwyżej półki, lecz na początek miesiąca musieliśmy się z nimi solidnie namordować. Tym samym ustaliliśmy nowy klubowy rekord sześciu kolejnych wygranych z rzędu. Po dziesięciu spotkaniach bez porażki przyszło w końcu bolesne zderzenie z rzeczywistością. Owszem, derby z GKS Tychy rozpoczęliśmy bardzo dobrze, bowiem w 12 minucie po bezpośrednim strzale z rzutu wolnego w wykonaniu Tymoteusza Puchacza objęliśmy prowadzenie. I to było na tyle z naszej strony. Gospodarze rozpoczęli swój koncert w drugiej połowie. Tuż na jej początku pięknym uderzeniem zza pola karnego wyrównał Łukasz Grzeszczyk, a następnie dwukrotnie ukąsił nas Marokańczyk Karim Achahbar. Pewne 3:1 dla ekipy z Tych. Jak sam wynik wskazuje, to zdecydowanie nasz najgorszy występ w tym sezonie. Szansa na rehabilitację nastąpiła w rywalizacji z Podbeskidziem. Drugi w tym sezonie pojedynek przeciwko podopiecznym Krzysztofa Bredego okazał się równie nudy, co poprzedni. Jedyna warta przytoczenia sytuacja miała miejsce na kilka sekund przed końcowym gwizdkiem. Przyjezdni zdołali wówczas umieścić piłkę w naszej bramce. Radość Podbeskidzia została jednak zakłócona przez bocznego arbitra, który uniósł chorągiewkę w górę. Bardzo kontrowersyjna sytuacja, po której ratujemy jeden punkt. W ostatnich tygodniach nasza gra wyraźnie siadła. Widać, że na finiszu pierwszej części sezonu mocno dogorywamy. Nawet walcząca o utrzymanie Puszcza potrafiła nas zdominować na boisku. Całe szczęście, że w końcu błysnął mocno rozczarowujący jak dotychczas Grzegorz Piesio i w 55 minucie dał nam prowadzenie. Wcześniej wynik spotkania otworzył Artur Kuznetsov, a w między czasie Puszcza doprowadziła do wyrównania. Rundo jesienna, kończ się! Dzięki porażce Chojniczanki w Tychach wróciliśmy na pierwsze miejsce w tabeli.
  12. 1 punkt
    "Kominsky method" - bardzo przyjemnie się ogląda serial o starości z aktorami tej klasy co Douglas i Arkin. W dodatku wg Złotego Globu to był najlepszy serial komediowy 2018 r. A z ostatnio obejrzanych polecam też "Nawiedzony dom na wzgórzu" - świetne, współczesne nawiązanie do klasycznego horroru. Chociaż może bardziej niż straszenie jest to opowieść obyczajowa o rodzinie, która wiele lat temu przeżyła traumatyczne wydarzenia.
  13. 1 punkt
    Hmm, poklikałem i chyba to robota dla SI. Mam dwa mecze ligowe rozegrane. Start sezonu. Wchodzę w pierwszy (przez kalendarz i klikam na wynik) i jest jak na screenie powyżej. Wchodzę w drugi i jest przetłumaczone. Co ciekawe w tym nieprzetłumaczonym problem jest tylko dla mojej drużyny. Przeciwnika zmiany są przetłumaczone.
  14. 1 punkt
    Tak jak napisałem. Na następny raz. Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
  15. 1 punkt
    Hint odnośnie zmienionego zawodnika.
  16. 1 punkt
    @lad 250 zł Ryanairem piątek-niedziela: https://www.skyscanner.pl/transport/loty/szz/lond/190125/190127/?adults=1&children=0&adultsv2=1&childrenv2=&infants=0&cabinclass=economy&rtn=1&preferdirects=true&outboundaltsenabled=false&inboundaltsenabled=false&ref=home#results
  17. 1 punkt
    Może jednak z tym Lewandowskim to nie był rok temu taki głupi pomysł...
  18. 1 punkt
    Jako że Ryanair otworzył połączenia do Jordanii jakiś czas temu, poleciałem z Justyną na tydzień z okazji Nowego Roku. Jakby ktoś miał ochotę poczytać, to zamieszczam link do relacji: https://beerbaconliberty.com/2019/01/07/jordania/ Część 1 - 26 tys. znaków - bez gastro Gastro pewnie jutro i drugie tyle
  19. 1 punkt
    Styczeń 2024: Transfery do klubu: Erik Petterson (SWE, 19, 5A / 0G, D/WB R) <= Malmoe, free transfer, Igor Ugarte (HIS, 18, M/AM L) <= Athletic Bilbao, 500 tys. Felipe Vargas (CHL, 20, 10A / 3G, M/AM L) <= Universitad Catolica, free transfer Transfery z klubu: Jose Luis Hernandez => Real Madryt, 6,75 mln Wypożyczenia z klubu: Erik Petterson => Inter Rodrigo Tapia => Pachuca Owen Conlon => Middlesbrough Premiership: 18/38, 01.01.2024, [1] Tottenham – [19] Middlesbrough, 4:0 (Dragutinovic, Volkan [og], Maguire, Sancho) 19/38, 03.01.2024, [1] Tottenham – [3] Wolves, 1:0 (Aboubakar) 20/38, 10.01.2024, [9] Chelsea – [1] Tottenham, 3:0 21/38, 17.01.2024, [6] Man Utd – [1] Tottenham, 3:1 (Soler) 22/38, 20.01.2024, [4] West Ham – [2] Tottenham, 1:2 (Sanchez, Moura) 23/38, 27.01.2024, [2] Tottenham – [10] Crystal Palace, 4:1 (Sancho, Dragutinovic, Medina, Adzic) 24/38, 31.01.2024, [2] Tottenham – [8] Arsenal, 1:0 (Arp) FA Cup: 3 runda, 14.01.2024, Tottenham – West Ham, 1:1 (Cimirot [og]) 3 runda, 24.01.2024, West Ham – Tottenham, 3:2 (De Paula, Maguire) Na początku roku kadrę Tottenhamu zasiliło trzech zawodników. Wszyscy trzej mają papiery na wielkie granie, ale potrzebują jeszcze trochę czasu i treningu, aby znaleźć się w pierwszej drużynie. Najbliżej tego są Petterson oraz Vargas, ale oczywiście żaden z nich jeszcze nie zostanie włączony do pierwszej drużyny. Zresztą Petterson został od razu wypożyczony na pół roku do Interu. Tymczasem w rozgrywkach ligowych przyszedł dla nas trudniejszy okres. W styczniu przegraliśmy dwa mecze o mistrzostwo Premiership, co kosztowało nas utratę pozycji lidera na rzecz Manchesteru City. W pozostałych meczach nadal byliśmy skuteczni, ale zwycięstwa z takimi drużynami jak Middlesbrough, Crystal Palace, czy Wolves to mimo dobrej postawy Wilków nasz cholerny obowiązek. A tak wystarczyły dwa słabsze mecze z wymagającymi rywalami i już z naszej pozycji lidera zostało już tylko wspomnienie. Cieszyć może jedynie fakt, że po tych dwóch gorszych meczach udało nam się szybko odbudować i wygraliśmy potem trzy kolejne mecze, ale bardzo trudno będzie nam znów wrócić na pozycję lidera. W styczniu rozpoczęliśmy też zmagania w Puchaze Anglii, ale okazało się, że tak szybko jak je rozpoczęlismy, tak samo szybko je zakończyliśmy, bo już w 3 rundzie. Trafiliśmy w niej na rywala zza miedzy – West Ham. W meczu padł remis, więc konieczne było rozegranie meczu powtórkowego, w którym Młoty okazały się od nas lepsze, co dla nas oznacza nie mniej ni więcej jak wykluczenie z rozgrywek, co zarządowi się niespecjalnie spodobało. Tabela ligowa po rundzie jesiennej:
  20. 1 punkt
    Wstydzę się . Afera była z tym - https://www.wykop.pl/link/4097429/poprawnosc-polityczna-w-napisach-do-filmu/ - angielskie wykropkowania były zgłaszane Showmaxowi - wyjebali na to , a wytykanie pominięcia tłumaczenia "Dzięki Bogu" nie skomentuję, bo się ludzie nie znają (tutaj nie tłumaczyłem, opracowywałem późniejszy etap, tzn... trochę tłumaczyłem też, bo wersja którą otrzymałem była, no powiedzmy że nienajlepsza. Z dzisiejszej perspektywy i tak nie jestem zadowolony z końcowego efektu). Mogę za to powiedzieć, co było najtrudniejsze w opracowaniu (nie byłem tłumaczem). Jackass 3 - i nie chodzi o samą tematykę filmu (no trochę też, nie mam już 14 lat ), ale forma filmu. W normalnych filmach jest prosty porządek scenariuszowy - jedna linia dialogowa, druga linia, czasem ktoś się przekrzyczy. A tutaj - wolnoamerykanka, wszyscy się przekrzykują, darcie japy, naście osób mówi naraz - mega ciężko było zdecydować, co powinno wyświetlić się na ekranie (tu jeszcze pół biedy), a już największym wyzwaniem była wersja lektorska, bo tam trzeba było to jeszcze bardziej pociąć. Zdecydowanie najtrudniejszy projekt.
  21. 0 punktów
    https://sport.interia.pl/klub-wisla-krakow/news-wisla-krakow-policja-i-prokuratura-wkroczyly-do-akcji,nId,2772302 Super zapłon prokuratury. W momencie jak od tygodni mówi o tym cała Polska w prokuraturze załadowała się strona w Internet Explorerze i na pewno wszyscy są bardzo zaskoczeni i złapani na gorącym uczynku...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...