Jump to content


KONKURS "CM FORUM - KARIERA FOOTBALL MANAGERA" WYSTARTOWAŁ!

Do wygrania 2 egzemplarze gry FOOTBALL MANAGER 2020!

REGULAMIN KONKURSU


All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Liga ruska W 78 minucie łaskawie zauważyli, że Walia była w tym meczu zespołem lepszym. Może dlatego, że nie da się nadrobić 30 punktów w 2 minuty...
  3. Komentatorzy błyskotliwie zauważyli, że Walia gra słabiej w drugiej połowie - otóż oni celują w więcej niż trzy mecze grupowe, więc wygrywając 2+ przyłożenia mi po prostu zwolnili Ja rozumiem, że można być stronniczym, jak gra Polska, a tu przechwyt ładny Walii a Kopyt "no szkoda, szkoda..."
  4. Po czym młyn jest rozjebywany na tajle przez Walijczyków Bez głosu jedyna opcja
  5. Kopyt zaraz wszystkim tym Gruzinom loda zrobi Gra najlepszy zespół Europy z jej drugoligowcem - z całym szacunkiem dla Gruzinów, a ci 95% czasu opowiadają który Gruzin gdzie gra i skąd przeszedł oraz jaki ten ich młyn nie jest wspaniały...
  6. Today
  7. Czy na niższych poziomach zawsze jest chaos?
  8. Kopyt albo nie lubi Walijczyków, albo ma w rodzinie jakiegoś Gruzina. "Gra się wyrównała" - Walia zdobywa chwilę później trzecie przyłożenie i 20-0 w 20 minucie.
  9. W drugim ligowym meczu z rzędu ratuje na Neymar. Może paradoksalnie ta ciężka atmosfera wyzwoli w nim większą ambicje. Wydaje się też że atmosfera w klubie robi się lepsza, chociaż niepokoi to, że Icardi nie został podobno zbyt dobrze przyjęty bo a) jest konkurentem Cavaniego który ma bardzo silną pozycję zarówno w kadrze jak i wśród kibiców, b) di Maria to kumpel Messiego, a ten nie jest w dobrych relacjach z Icardim - chodzi o ten romans z żoną Maxi Lopeza. Oby zaczął szybko strzelać to może wszyscy zapomną o kwestiach pozaboiskowych.
  10. Cymru! Moi cisi faworyci zaczynają mistrzostwa.
  11. Możesz w dowolnym momencie.
  12. Jak mam 2 free transfery to mogę zrobić jeden teraz, a drugi w czwartek, czy od razu muszę rozpracować oba?
  13. jmk

    Filmy

    Był ktoś na Legionach albo na Piłsudskim?
  14. Kolejny tydzień to mecz z kandydatem do awansu – Fasano. Drużyna ta jest fenomenem, bo na własnym stadionie może liczyć na wsparcie ponad dwutysięcznej publiczności. Dobra wiadomość jest jednak taka, że w tej kolejce zagramy w Lizzano. 2 ostatnie mecze na swoim obiekcie zakończyliśmy z 6 punktami i bilansem bramkowym 7-0. W następnym meczu nie zagrają: Nicola Pizzola – zawieszenie (1 mecz) Cilumbriello – De Simone (75’ De Lauro), Boscia, Schito, Diallo – Motolese, Pasquariello (46’ Rubini) – Santese, Magno, Teodoro (75’ Modesto) – Masella Promozione Puglia, gr. B, 7/34, 18.10.2014 Comunale, 212 widzów Lizzano [11] – Fasano [7], 3:1 7’ Alessandro Motolese 25’ Daniele Sisalli 88’ Sergio Magno 90+2’ Cosimo Masella Rzutem na taśmę wyrywamy to zwycięstwo. Kluczowa okazała się końcówka, którą goście kończyli w osłabieniu z powodu kontuzji. Samo spotkanie mogło się podobać. Kibice zobaczyli sporo okazji z obu stron, wygrał zespół skuteczniejszy. Ta wygrana pozwala nam włączyć się do walki o strefę barażową (miejsca 2-4). Tydzień później czeka nas wymagający wyjazd. Manduria zajmuje 3. miejsce w lidze, natomiast u siebie zdobyła już 9 punktów (na 9 możliwych) z bilansem bramek 11-2. My z kolei na wyjazdach prezentujemy się bardzo słabo, w 3 meczach zdobyliśmy 2 „oczka”. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na naszych rywali, ale w 6. lidze wszystko jest możliwe. W następnym meczu nie zagrają: --- Cilumbriello – De Simone (46’ De Lauro), Boscia, Schito, Diallo – Pizzola (74’ Motolese), Pasquariello – Santese, Magno, Teodoro (46’ Laera) – Masella Promozione Puglia, gr. B, 8/34, 25.10.2014 Nino Dimitri, 941 widzów Manduria [3] – Lizzano [7], 2:2 22’ Francesco Di Palma (kar.) 44’ Cosimo Garibaldi 72’ Cosimo Masella 84’ Gianluca Scardino (sam.) Wydzieramy ten remis w końcówce meczu. Pierwsza połowa nam nie wyszła, popełnialiśmy dużo błędów w defensywie i nie potrafiliśmy zagrozić w ataku. Po przerwie gra się wyrównała. Po składnej akcji bramkę zdobył Masella, a 12 minut później piłka dość szczęśliwie wturlała się do bramki po zamieszaniu z rzutu rożnego. Mógłbym zaznaczyć, że ostatni kwadrans gospodarze grali w osłabieniu z powodu kontuzji, ale jaki ma to sens? Za miesiąc nikt nie będzie o tym pamiętać.
  15. Słowem wstępu: Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie, aby część ciekawych wydarzeń, które gra RimWorld sama generuje opisywać. Nie bez powodu Tynan, jej autor nazywa to interactive story generator. Gdy porzuci się chęć koniecznego wygrania i po prostu pozwala się dziać rzeczom, czasem powstają rzeczy dziwne, a czasem wręcz epickie epopeje. Mam odpalonych spoooooooooro modów, więc gram w trybie developerskim, bo coś lubi się rozsypać. Najczęstszy błąd to karawana handlowa, która się blokuje i jej członkowie zaczynają mdleć z głodu, a ewentualne wampiry zakopują się gdzie popadnie. Usuwam to wszystko dev toolsami, bo uznaję to za oszustwo. Rozgrywka, którą zacznę opisywać bardzo nieregularnie i pewnie sporadycznie to naked brutality start, zatem solo pawn bez ekwipunku. Co spaprałem bo wczytałem preset z postaciami i niechcący wyposażyłem mojego pionka w carbon jumpsuit. Preset zawiera postaci z mojej najlepszej kolonii, która została zniszczona po próbie odpalenia ship reactora, który ze względu na brak miejsca był zbudowany w beznadziejnym miejscu i no kolonia upadła. Od dawna jednak chciałem zagrać coś w trybie Witchera, czyli podróżowanie po świecie i niszczenie ancient dangerów - czyli krypt z mechanoidami/robalami/żołnierzami. Kolonia nie ma być przeludniona, z początku przyjmę 3-4 pawnów bez zdolności bojowych (Rimworld of magic), ale z czasem będę mógł ich wyszkolić. Kolejne pionki będą musiały już mieć jakieś bojowe zdolności. Rimcher part 1: Geralt podróżował całe dnie uciekając przed krwiożerczymi mechanoidami, które zniszczyły Boundary of Madness. Kolonia, w której był członkiem pierwszej linii obrony wydawała się niemożliwa do zniszczenia. Ale wynalezienie generatora statku kosmicznego, zbudowanie całego okrętu i jego uruchomienie sprowadziło zagładę. Potrzebowali 15 dni na naładowanie statku. Sam Randy chyba uznał, że nie chce aby ktokolwiek opuszczał jego domenę i zesłał apokalipsę w postaci niekończących się ataków. Praktycznie wszystkie frakcje dowiadując się, że mieszkańcy BoM mają sposób na ucieczkę z tego chorego świata rzuciły się do ataku. W końcu chyba zgubił archotechniczne twory. Przyszło zastanowić się co dalej. Czy dołączyć do jakiejś fakcji? Nie. Buzowała w nim nienawiść, chęć zemsty. Głównie przez mechanoidy statek w BoM nigdy nie wystartował, a większość jego przyjaciół, większość mieszkańców tej osady zginęła. Miejsce, w którym się znalazł nadawało się idealnie na założenie osady. Ale nie będzie to to samo Boundary of Madness. Zamierzał wyplenić z tego świata mechaniczną zarazę, co było nie realne, ale likwidowanie krypt, które po sobie zostawiło to czyste zło, powinno sprawić, że stanie się ten świat choć trochę bezpieczniejszy. Miejsce, w którym się znajdował było równie dobre jak każde inne na rozpoczęcie budowy. Na szczęście był dość wszechstronną osobą, szkoła przetrwania i tak dalej. Ekspresowo zbudował drewniany domek, w którym miał zamieszkać. Żywić się póki co miał jagodami, których w okół było pełno. W dzień postawił miejsce do spania i następnego poranka miał przygotować magazyn. Rzeczy niszczeją przecież pod gołym niebem. Ale jego uwagę przyciągnęła nowa konstrukcja, z której dochodził dziwny dźwięk. Szepty? Nie mógł się opanować i podszedł do tajemniczego monolitu. Wilk rzucił się do swojej szopy i bez wytchnienia zaczął coś pisać. W parę godzin stworzył podejrzany grymuar, ale co najciekawsze, komletnie nie pamiętał, że go napisał. Sam grymuar pozwalał stworzyć tajemniczą stację badawczą. Póki co Wilk nie chciał sprawdzać do czego to doprowadzi. Nie zamierzał też niszczyć monolitu, nie wiadomo do czego by to doprowadziło. Życie płynęło powoli, jak zawsze pojawili się pierwsi dzicy zainteresowani nowym sąsiadem, bez problemów zostali spacyfikowani, a Geralt uzyskał w końcu broń - stalowy nóż. Gdy rozważał rzucenie się z tym nożem na dzika, aby na jakiś czas zaspokoić potrzeby żywieniowe z niebios runął dobrze mu znany obiekt. Transport pod rozbił się niedaleko jego szopy, a Wilk sprawdził kto z niego wyszedł. Z ulgą zobaczył ranną kobietę, starszą o jakieś 5 lat z poważną raną brzucha. Bez wahania zabrał ją do siebie i opatrzył. Dobudował drugą szopę, a Trosma, bo tak nazywała się ocalała zamieszkała wraz ze swoim wybawcą i to mimo tego, że nienawidziła mężczyzn. We dwójkę zaczęli szybciej rozwijać osadę i w końcu postawili magazyn, skromny warsztat, kuchnię i jadalnię. Boundary of Madness zaczynało wyglądać jak dom, skromny ale zawsze to dom. Karawany przybywały handlować, chociaż Wilk i Trosma mieli naprawdę niewiele do zaoferowania. Do tego stopnia było to widać, ze krasnoludy z Królestwa Pod Wzgórzem zostawiły im trochę płótna z devilstrand. Bardzo powoli rozwijali się, ale brakowało kogoś, kto umożliwi prowadzenie badań, aby rozwinąć kolonię i umożliwić zbudowanie poprawnej chłodni. Permanentne lato sprawiało, że zrobienie zapasów żywności było nierealne. Z nieba wręcz spadł kolejny najeźdźca. Od paru dni kolonia miała gotowy trzeci lokal, ale brakowało mieszkańca. Pojawił się jednak on - Shigeru Rivian, brat Wilka*. Dzierżący prosty łuk mężczyzna ekspresowo został spacyfikowany, ale nie zabity. Geralt zamknął go w areszcie domowym i przez półtora miesiąca przekonywał Shigeru do dołączenia do osady. Tym bardziej mu na tym zależało, że młodszy Rivian był niezłym naukowcem. Z jego pomocą osada opracowała technologię elektryczną i postawiła pierwszy wiatrak. Następnie w końcu udało się opracować chłodzenie i powstała chłodnia. Kolejne kroki to bardziej cywilizowane łazienki i odpływ ścieków. * - gra sama go dodała jako brata
  16. Stones i Laporte kontuzjowani, wiec tak. Wynienilem Zinczenke na Otamendiego i Van Dijka na Robertsona, atak musi poczekac.
  17. moi rezerwowi naklepali 29 punktów, ech
  18. Kupiłem FM 2020. Czekam z niecierpliwością na betę.
  19. Moim zdaniem nie warto go trzymac. Lepiej miec kogos z dwojki TAA/Robertson, bo to, ze sporo beda punktowac jest pewne (wczoraj jeden bramka, drugi asysta), a czyste konta beda lapac przy okazji. Ja tak samo jak Reaper - Sterling w polu, Kun na kapitanie, Pieters z lawki. Cale szczescie, ze mialem Lundstrama. 60 punktow to dobry wynik ale pozostaje spory niedosyt z uwagi na 2 punkty Mane... Do tego jest kontuzjowany i jego wystep w kolejnym meczu stoi pod znakiem zapytania.
  20. 75 punktow super wynik biorac pod uwage okolicznosci. Zastanawiam sie nad sensem posiadania van Dijka, bo Liverpool w ogole nie gra na zero z tylu, a on sam nie strzela
  21. Zaczynam rozumieć @me_who przegrywam mecze w których dostaję 130.5, a teraz 124.5 punkta i nic nie mogę na to poradzić W obu mógłbym jedynie przegrać mniejszą ilością punktów bo trochę zostawiłem na ławce. Zwalę to na ciulaty kalendarz
  22. Yesterday
  23. Cubs są znowu starymi Cubs. Walka o playoffs i nagle wielki choke: 6 porażek z rzedu u siebie, z czego cztery ostatnie 1 runem z bezpośrednim rywalem do awansu, z czego dwa ostatnie przegrane mimo prowadzenia w 9 inning. To chyba najbardziej wkurwiajaca seria jakiej jestem świadkiem od kiedy interesuje się baseballem.
  24. Otamendi teraz pewniak do 1 składu kosztem Stonesa?
  25. Niestety, na trzeciej mapie dali się kompletnie zdominować po stronie terro i pomimo dobrej pogoni po CT, przegrywają 16-11.
  26. No i uj. Nie mogę obejrzeć ostatnich 10 minut meczu, bo internet odmówił posłuszeństwa
  27. Btw. jak tak dalej pójdzie, to Mahomes w tym roku zrobi rekord w podanych jardach i przyłożeniach
  28. LOL Jaki wielbłąd Flacco, rzucił w miejsce, gdzie nie było nikogo z jego kolegów (i to chyba w promieniu 10 metrów) tylko dwóch defensorów Packers. INT eee... sędziowie rzucili flagę, że Offensive holding, a przechwyt był raczej czysty (sędziowie uznali za incomplete), będzie challenge. No, sędziowskie pały, challange wykorzysany dobrze, czysty przechwyt
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...