Skocz do zawartości
el_eldorador

Challenge

Rekomendowane odpowiedzi

Ten opek będzie specyficzny, otóż będę w nim wykonywał wyzwania - krótsze albo dłuższe. Dużo też zależy od was - czytelników, możecie składać swoje propozycje wyzwań, jakich mam się podjąć, na przykład:
 

Cytat

-Utrzymaj się klubem z zawodnikami tylko narodowości Litewskiej w Ekstraklasie (podaj jaką narodowość, i ligę, krótkie)

 

-Zacznij rozgrywkę jako anonimowy menadżer bez klubu, i szukaj zatrudnienia na wszelkie możliwe sposoby. Gdy już znajdziesz - awansuj do najwyższej klasy rozgrywkowej, zdobądź mistrza, puchar i rozgrywki kontynentu (Liga Mistrzów w Europie itd). (podaj nazwę kontynentu na którym ma się toczyć rozgrywka, długie)

 

-Utrzymaj się klubem z minusowymi punktami na starcie (np. Jagiellonia Białystok w FM-ie 10, krótkie)

 

-Zacznij rozgrywkę drużyną w 4. lidze polskiej, i zedytuj klub przed rozgrywką tak, aby właścicielem był bogaty biznesmen, który będzie wydawał pieniądze na twoje zachcianki (podaj nazwę klubu, długie)

 

--Zacznij rozgrywkę drużyną w Ekstraklasie, i zedytuj klub przed rozgrywką tak, aby miał długi, i był pod zarządem komisarycznym, po czym wejdź do rozgrywki i postaraj się utrzymać (podaj nazwę klubu, krótkie)



To tylko przykłady, mam nadzieję że będziecie bardziej kreatywni :D (Wersje gry jakie wchodzą w grę to: FM 10, FM13, FM15, FM16), a żeby rozpocząć jakoś opka to wymyśliłem sobie takie pierwsze wyzwanie:

 

Cytat

Football Manager 2015, klub - Retro Warszawa, wczytana tylko i wyłącznie Ekstraklasa z lig, baza duża, z dodanymi piłkarzami o polskiej narodowości, wyzwanie krótkie (1 sezon)

 

-Stwórz klub w edytorze, zastąp prawdziwy o najmniejszej reputacji w Polskiej Ekstraklasie (Górnik Łęczna) i nadaj mu dwa razy mniejszą niż najlepszy zespół tejże ligi. Postaraj się utrzymać.

Klub nie ma mieć żadnej kadry i oprócz stadionu (wybrałem Narodowy, a za frekwencje uznałem liczbę wyświetleń mojego poprzedniego opka :D) nic nie zmieniaj.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Rozpocząłem sejwa i zacząłem się rozglądać po klubie, i względnie wyglądało to nawet przyzwoicie, gdyż ustawiłem jako nasz obiekt domowy - Stadion Narodowy, przez co wartość klubu wyceniana była na 18,25 miliona euro, a to wszystko bez piłkarzy i ze skromną liczbą pomocników w postaci:

Hubert Buszko - asystent
Adam Ratajczak - koordynator pionu juniorskiego
Marcin Skorża - trener
Robert Chwastek - główny fizjoterapeuta
Jakub Janiec - główny skaut

 

Spoiler

a9b41d2fc244d.png


Z tego grona nikt się nie wyróżniał, wszyscy według gry oceniani byli mniej więcej na 0,5 do 2 gwiazdek. Wyglądali więc na zwykłych trenerów. Gra utrudniła mi jednak wyzwanie w inny sposób, otóż wygenerowany prezes wymyślonego klubu Retro Warszawa - Michał Kasprzak, chce sprzedać klub :D Obawiałem się nawet, że nie będę w stanie stworzyć kadry, gdyż podczas transakcji narzucone jest z góry embargo transferowe, ja jednak miałem szczęście, i przynajmniej przez ten czas do pierwszego meczu, nic takiego się nie zdarzyło. Nikt nie chce kupić będącego w Ekstraklasie klubu Retro Warszawa, w sumie się nie dziwie, jesteśmy bez sponsorów, bez perspektyw, więc kogo zainteresowałby taki klub. Oby nie doszło do sytuacji, że ktoś w końcu się zlituje, kupi klub, a mnie wyrzucą z torbami, to dopiero byłaby sytuacja :D Ale nie uprzedzajmy faktów, dopiero się zająłem skupowaniem i podpisaniem graczy, którzy potrafią prosto kopnąć piłkę, a uwierzcie, że takich przy niskich płacach, jakie możemy zaoferować, wielu nie ma. O efektach będziecie mogli przeczytać jutro, wraz z pierwszymi kolejkami, gdyż uznałem, że podzielę 37 meczów na cztery posty, więc opisywać będę sytuacje przy mniej więcej 9. kolejce.

 

Spoiler

20d156f9003c5.png

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Poprowadzić Wrexham tylko z Walijczykami :] Wersja 15 albo 16. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Makk - do zwycięstwa w Lidze Mistrzów czy do mistrzostwa w Premier League? :D

 

---

 

Przed pierwszym meczem było trochę roboty, ale w końcu się udało, i skompletowałem kadrę:

 

Spoiler

872dc0116d515.png

 

Oczywiście parę transferów sfinalizowałem po pierwszej kolejce, bo mój wybitny asystent początkowo twierdził, że nikt nie będzie chciał przyjść do nas poprzez wypożyczenie :D Paru odrzuciło, w większości gracze Legii. Jak zwykle chciałem w zespole mieć Adama Ryczkowskiego (lat.17, P/OP L, N Ś), ale ten akurat w tej karierze otrzymuje szanse gry w pierwszym składzie. Dziwi mnie jednak Bartłomiej Kalinowski (lat. 20, DP, P Ś), który również nie chciał do mnie przyjść, i teraz kisi się w trzecioligowych rezerwacji Legii, podobną taktykę przyjął kolejny wonderkid Grzegorz Tomasiewicz (lat. 18, P/OP Ś), którego miałem okazje wiele razy "trenować" w innych karierach. Pamiętam jego wyczyny wraz z Cristiano Ronaldo, w Realu Madryt i chciałem, żeby powtórzył tę formę w Retro Warszawie, niestety odmówił..

 

Spoiler

cda6d4945e6bf.png

 

Według gry moim najlepszym zawodnikiem jest Dejan Krijanovic (lat. 25, O/WO L), który przeszedł na zasadzie wypożyczenia z Legionovii która gra w 2. Lidze Polskiej. Osobiście uważam, że lepszym zawodnikiem od niego jest Wojciech Reiman (lat. 26, P Ś), wychowanek Stali Rzeszów, który przybył do nas z Rakowa Częstochowa za 23,5 tysięcy euro. Warto zwrócić uwagę również na Pablo Piyuka (Argentyna, lat. 26, N), Kamila Raduija (lat. 25, P/OP L) i Daniela Szczepankiewicza (lat. 21, BR), który często pojawiał się w różnych moich karierach, gdyż jest najlepszym wyborem do klubów bijących się o utrzymanie, ze względu na brak klubu na początku gry, i dobre umiejętności.

 

Spoiler

3d216068c2036.png

 

Wyniki - jak to wyniki klubu, który stworzył całą kadrę przed sezonem. Udało nam się wygrać z Zawiszą w siebie, po dobrym meczu, gdzie dopiero pod koniec bydgoski klub strzelił nam bramkę kontaktową. Zwyciężyliśmy również z Podbeskidziem na wyjeździe, co będzie, myślę bardzo ważną zdobyczą punktową w późniejszym kontekście walki w grupie spadkowej. Szkoda tylko tego meczu z Legią, bo tam mogliśmy wyrwać punkt, ale tez wspominany Ryczkowski mógł nas skarcić, lecz był niesamowicie nieskuteczny w tym dniu.

 

Spoiler

bb21e76da136c.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Aż kusi zadanie 'awansuj do Serie A zespołem San Marino Calcio bazując tylko na wychowankach', ale to raczej byłaby wybitnie długa kariera, a nie rozsądny challenge.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
5 godzin temu, z0nk napisał:

Aż kusi zadanie 'awansuj do Serie A zespołem San Marino Calcio bazując tylko na wychowankach', ale to raczej byłaby wybitnie długa kariera, a nie rozsądny challenge.

A ja się podejmę tego wyzwania :D , gdyż jest podobne do tego zaproponowanego przez Makk-a, a gracze walijscy nie grzeszą umiejętnościami (20-25 graczy na poziomie), oprócz paru opcji (Swansea, Cardiff, ewentualnie Newport, bądź jakis newgen raz na ruski rok w walijskiej) nie będę miał gdzie szukać ewentualnych wzmocnień, więc trzeba będzie sięgać po wychowanków.

 

Aktualna lista wyzwań:

 

Spoiler

0. FM2015 - Retro Warszawa - początek bez kadry, reputacja dwa razy mniejsza od Legii, cel - utrzymanie w lidze polskiej - w toku

1. FM2016 - Wrexham - możliwość transferowania tylko i wyłącznie Walijczyków, cel - mistrzostwo Anglii i zwycięstwo w Lidze Mistrzów - oczekuje

2. FM2015 - Zawisza Bydgoszcz - klub z perspektywami, w zarzewiu konfliktu, czy to początek końca, czy lampka dla działaczy aby coś zmienić, cel - mistrzostwo Polski

3. FM2016 - San Marino Calcio - poprowadź klub, bazując tylko i wyłącznie na wychowankach do awansu do Serie A.

4. (miejsce na twoje wyzwanie)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Po drobnych problemach technicznych Retro Warszawa wraca. Oto wyniki kolejnych 7 meczów, gdyż uznałem, że lepiej będzie jak, pokaże wam sytuacje przy 30. kolejce, i 37:

 

Spoiler

3d660f6495f51.png

 

Największym zaskoczeniem jest na pewno wynik w 4. rundzie Pucharu Polski, gdzie udało nam się wygrać z krakowską Wisłą, a trener tego klubu - Franciszek Smuda po meczu został zwolniony, co podwójnie ucieszyło mnie, gdyż nie darzę go zbytnią sympatią. Cieszy mnie również że jesteśmy w stanie wygrać w kluczowych momentach, a takim na pewno było spotkanie z Koroną Kielce, gdzie po golach Reimana i Ostalczyka zdobyliśmy trzy punkty, i byliśmy w stanie trochę odbić się od dna.

 

Spoiler

96b20595db202.png

 

Bardzo mnie dziwi miejsce w tabeli Piasta Gliwice, gdyż posiada on w swoich szeregach wielu zawodników, którzy mogliby spokojnie grać w pierwszej jedenastce Retro Warszawy, np. taki Kamil Wilczek bije się obecnie o koronę króla strzelców i utrzymanie :D Tak samo Wisła Kraków, która ma w składzie Semira Stilica, nie jest w stanie odbić się od ligowej szarości. Wiadomo - ofensywny środkowy pomocnik ma najlepsze lata za sobą, ale i tak technicznie przewyższa większość piłkarzy z Ekstraklasy.

 

Spoiler

cefd5e02a03d3.png

 

Statystyki są akurat bardzo ważne przy tej karierze, żeby zobrazować, z jakimi fajtłapami mamy do czynienia. Większość tych graczy nie znalazłaby angażu w 2. ligowym klubie. Piyuka jako tako daje rade, ale pewnie znowu złapie kontuzje, i jak wróci, będzie grał piach. Chyba tylko Reiman z tych wszystkich piłkarzy nadaje się do gry na tym poziomie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Po 30. kolejce nastroje w Warszawie nie były zbytnio pozytywne. Retro spadł na miejsce spadkowe i terminarz ułożył się lepiej dla naszych rywali. Domowe spotkania będziemy rozgrywać przeciwko Górnikowi Zabrze, Cracovii Kraków i GKS Bełchatów. Wyjazdów czeka nas natomiast aż cztery: Bielsko-Biała - Podbeskidzie, Kraków - Wisła, Gliwice - Piast, Kielce - Korona. Wszystko zatem w nogach piłkarzy.

 

Spoiler

6fe1a1756b4a8.png

 

Od dna odbiła się w końcu Wisła, która prawdopodobnie przeczytała mój poprzedni wpis. Stery po Smudzie przejął Piotr Nowak, który ma w tej wersji aspiracje do trenowania lepszych klubów (3,5 gwiazdki umiejętności). Większym zaskoczeniem jest na pewno dyspozycja Ruchu Chorzów, który awansował do grupy mistrzowskiej. W klubie nadal trenuje Waldemar Fornalik, który wytrzymał na stanowisku, gdy klub miał zadyszkę. Wszystko to zawdzięczają jeszcze duetowi Starzyński - Kuświk, który dzieli i rządzi. Ten pierwszy zanotował aż 12 asyst, a były napastnik GKS Bełchatów, strzelił 13 bramek, dzięki czemu Ruch był w stanie wygrać mecz nawet z Legią.

 

Spoiler

d6d453a079333.png

 

Do klubu dołączyli nowi zawodnicy, kluczowy - Jorge Kadu (obywatel RZP, 6/0, lat. 24, N Ś), na razie nie zachwyca, ale spokojnie.. Może z czasem zacznie strzelać (z GKS-em huknął ze spalonego :D, więc jest postęp), juniorzy - Janusz Niksinski (lat. 16, PŚ), Arkadiusz Prusinowski (lat. 15, P Ś, OP PLŚ) i MIchal Dmowski (lat. 15, O L), którzy są już na takim poziomie, że mają szanse występować regularnie w barwach Retro Warszawa :D

 

Spoiler

e9b9b69d63cad.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wyzwanie 1 - Retro Warszawa - utrzymanie w Ekstraklasie - nieudane

 

Niestety nie udało się utrzymać utworzonym klubem Retro Warszawa w Ekstraklasie. W ostatnich meczach zawiodło wszystko, nawet rywale, gdyż zaczęli oni nagle wygrywać wszystko. Piast zdobył w 6 meczach, 13 punktów, awansując pewnie na pierwsze miejsce w naszej grupie. Całą ligę spadkową karcił Ruben Jurado, który walnął sobie hat-tricka w meczach z Górnikiem i z nami, do tego dołożył jednego z Cracovią i przez trzy mecze strzelił więcej bramek niż przez resztę sezonu (7 goli - 3 mecze, 5 goli - 28 meczy).

 

Spoiler

258bee52bc94a.png

 

Jeszcze większego psikusa zrobiła Cracovia, która postanowiła sobie wygrać Puchar Polski, po pojedynku z Olimpią Grudziądz 2:0, a patrząc na tabele próżno ich szukać w grupie mistrzowskiej. Również występ tych drugich w tych rozgrywkach jest sporym zaskoczeniem, ale nie zapominajmy że w tej drużynie gra jeszcze Denis Popovic, który jest kozakiem jak na polskie warunki, przez co już ustawiła się po niego autostrada chętnych.

 

Spoiler

37e2f26bdb361.png

 

Postaram się jeszcze kiedyś odbić Retro Warszawą, i wrócić do Ekstraklasy, ale z wiadomych przyczyn nie zrobię tego w tym temacie, a poza, gdzieś dla własnej satysfakcji, teraz ruszam z karierą Wrexhamem i zobaczymy ile wytrzymam. Przy tej karierze będę opisywał cały sezon (bez wstawek co się zadziało w środku itd, gdyż będzie to trochę czasochłonne zajęcie), i postaram się to zrobić w sposób bardziej złożony.

 

Spoiler

b998215f3411e.png

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja Wrexham w pierwszym sezonie wygrałem i awansowałem samymi Walijczykami. Jest tam kilku naprawdę ciekawych zawodników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
8 godzin temu, Makk napisał:

Ja Wrexham w pierwszym sezonie wygrałem i awansowałem samymi Walijczykami. Jest tam kilku naprawdę ciekawych zawodników.

Zobaczymy jak mi pójdzie. Po analizie składu i transferach jakie przeprowadziłem celuje w baraże VNL w 1 sezonie. Jeżeli chcesz, to możesz mi podesłać na PW jakieś ss-y  tamtej kariery, o ile jakieś masz. Będę wdzięczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Godzinę temu, el_eldorador napisał:

Zobaczymy jak mi pójdzie. Po analizie składu i transferach jakie przeprowadziłem celuje w baraże VNL w 1 sezonie. Jeżeli chcesz, to możesz mi podesłać na PW jakieś ss-y  tamtej kariery, o ile jakieś masz. Będę wdzięczny.

Nie mam, grałem nimi w 15, 14.

Z tych co pokazują się dobrze to Rob Evans. Kilku innych można ściągnąć w połowie sezonu, albo po pierwszym.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wrexham - 1 sezon (2015/2016) - Football Manager 2016 - VNL

 

Wrexham to klub, który widział już kiedyś wielką piłkę, w latach 78-82 występował w Championship, i od razu po podjęciu tam "rewolucji", która miała spowodować, że awansujemy do Sky Bet League 2, poczułem to na własnej skórze. Zarząd klubu, którym rządzi Don Bircham, notabene Szkot, jest strasznie majętny jak na standardy tej ligi. Poprosiłem ich pewnego razu, aby rozbudowali mi bazę treningową, nawet nie myśląc, że się na to zgodzą, a oni tak po prostu zaczęli planować, i z własnej kasy wydali prawie milion euro na rozbudowę. Nowy obiekt ujrzymy ósmego stycznia 2017 roku, czyli w połowie nowego sezonu. Wracając do sezonu 2015/16, walijski klub nie był jednym z faworytów, według mediów mieliśmy znajdować się na 11. pozycji, natomiast wydaje się, że ta prognoza brała pod uwagę stary Wrexham, bez tych wszystkich transferów, o których zaraz będzie mowa.

A więc przejdźmy do kwestii, która na pewno najbardziej zainteresuje wszystkich czytelników, bo pewnie teraz myślicie, że ściągnąłem jakichś cyborgów, którzy będą w stanie sami wygrać mecz - nic bardziej mylnego. Kręgosłup drużyny już jako tako został przez mnie zbudowany z zawodników, których miałem do wyboru w klubie, a więc wymieńmy ich, z krótką charakterystyką:

Bramki strzegł zawodnik Newport Co Ryan Taylor [WAL, 26, BR], przez którego nie mogłem wypożyczyć innego zawodnika powyżej 23 lat, ale byłem pewny, że Ryan będzie pewnym punktem naszego zespołu, ponieważ umiejętności bramkarskie, jak na wymogi VNL to on posiada. Na prawej stronie, grę o tron między sobą musieli rozegrać: Javan Vidal [ENG, 27, O/WO P], który wyróżniał się tylko i wyłącznie tym, że był szybki (no i jeszcze tym, że był czarnoskóry, o ile to dla kogoś wyróżnianie się), z Rossem Whitem [WAL, 19, O PŚ, WO P], dla odmiany białym Walijczykiem, mającym w przyszłości być bardzo dobrym graczem, ale jak na razie, to mógł pilnować gołębi na stadionie. Na środku była bieda, ale wśród nich jest jedna perełka - Manny Smith [ENG, 27, O Ś], który jest o poziom wyżej, wraz z Yorkiem od reszty zawodników którzy się ostali po rewolucji. Daleko za nim jest tylko Matthew Jones [WAL, 17, O Ś], nastolatek, który miał w przyszłości mieć inną, piłkarską rolę, a nie noszenie piłek, bądź wody dla starszych kolegów. Na lewej stronie jest jeszcze Sean Newton [WAL, 27, O WO L], który jest tylko i wyłącznie solidnym, dość ograniczonym obrońcą.

W środku pola dostępni są dwaj doświadczeni pomocnicy: Simon Heslop [ENG, lat. 29, PŚ], który nadaje się tylko i wyłącznie do gry destrukcyjnej, podobnie jak Mark Carrington [ENG, 29, O P, PŚ], umiejący również grać na prawej obronie. W obwodzie jest jeszcze Rob Evans [WAL, 20, PŚ], młody Walijczyk, mający podobno olbrzymi talent. Jest jeszcze, zapchaj dziura w postaci Adriano Moke [POR, 26, P/OP PLŚ], który może grać dosłownie wszędzie, i na skrzydle, i w środku pola, w pewnym sensie taką samą rolę pełni Lee Fowler [ENG, 32, DP], który jest kapitanem tylko i wyłącznie na papierze. Wrexham może się pochwalić klasowym skrzydłowym w postaci Wesa Yorka [ENG, 22, OP PL, N Ś], którego ciężko będzie zatrzymać, jeżeli nie uda nam się awansować. Jego zmiennikiem wydaje się James Gray [ENG, 23, OP P, N], który może grać również jako napastnik. Wzmocnić musiałem lewe skrzydło, gdyż nie było żadnego zawodnika godnego uwagi na pozycję.

Podobną rolę, co Fowler, pełni Connor Jennings [ENG, 24, OPŚ, N Ś], który był wicekapitanem zespołu, gdy do niego przybyłem, ale nie wiążę nim dłuższych perspektyw. Derice Richards [ENG, 20, N Ś], jest natomiast zbyt słaby, aby występować w pierwszym składzie, i był w nim tylko dlatego, że nie miałem z kim go zastąpić.

A teraz wzmocnienia:

Z australijskiej ligi przybył do nas - Casey Thomas [WAL, 25, P P, OP PL, N Ś), szybki skrzydłowy, który grać ma na lewej stronie. Transfer z Moreland kosztował nas prawie tysiąc euro. Trochę droższy okazał się transfer Michaela Byrne [THA, ob. WAL, 1/0, 31, P PŚ, OPŚ, N]. Ten egzotyczny transfer kosztował klub 52 tysiące euro. Michael na pewno będzie miał co opowiadać, gdyż spędził w Tajlandii siedem sezonów. Mniej zaskakujący był zakup Connora Robertsa [WAL, 23, BR], który ma być zmiennikiem Taylora. Zacznijmy od konkretów - bo o to transfer prawdziwej gwiazdy - Corey Francis [WAL, 20, P/OP Ś], wychowanek Swansea, były reprezentant U-19. Aż dziw, że zawodnik ten przyszedł do Wrex, ale widać, że pogubił się w swojej karierze, i potrzebuje bezpiecznej trampoliny, aby się rozegrać i gdzieś przejść wyżej. Miejmy nadzieję, że w przyszłości na nim zarobimy. Świetnym transferem było też na papierze sprowadzenie Garetha Evansa [WAL, 29, O Ś], który będzie partnerem Smitha na środku obrony. Najbardziej elektryzował zawodnik ściągnięty z Richmond Kickers - Matthew Delicate [WAL, 34, N Ś], mający być gwiazdą ligi VNL, więc wiecie, z jaką skalą zawodnika mamy do czynienia. Dołożyliśmy jeszcze transfer młodego Aarona Sumpter [WAL, 18, O PL].

 

Spoiler

9c1f6689d9e07.png

 

Jak wyglądał sezon?

 

Taktycznie sparingi oczywiście przegrane albo zremisowane, bo jak by inaczej. Sezon jednak rozpoczęliśmy wspaniale, cztery pierwsze mecze i cztery zwycięstwa, później, żeby zmylić cały świat - przegraliśmy trzy mecze i dwa zremisowaliśmy, ale cały czas majstrowałem przy taktyce, i stworzyłem pierwowzór 4-2-3-1 wyjazdowy i domowy, który ewoluował cały czas, dając nam wiele zwycięstw, i trochę porażek, ale po tych gorszych momentach nie spuszczałem głowy, tylko nadal próbowałem coś zmienić. Nie mieliśmy jako takiej serii zwycięstw, raczej serie porażek, ale forma przyszła w odpowiednim momencie. Pod koniec sezonu po wielu złych meczach, nastąpił moment, w którym spadliśmy z miejsca barażowego.. Ale daliśmy radę wrócić, po zwycięstwach z Forest Green, Tranmere i w kluczowym meczu z Braintree, który wygraliśmy 1-0, po golu Caseya Thomasa.

 

Spoiler

f6e81d83033ca.png

 

Spełnimy cel?

 

Pierwszy mecz z Altrincham, rozgrywaliśmy w siebie, ale był to mecz, który nie poszedł po naszej myśli, rywale strzelili bramkę, jako pierwsi, i dopiero Casey Thomas w 54. minucie wyrównał, przez co na mecz wyjazdowy ruszaliśmy z myślą, że musimy zagrać na 200%, jeżeli chcemy awansować do finału. W meczu o wszystko tylko prawdziwi piłkarze pokazują umiejętności, i tak było tym razem, kiedy to teatr jednego aktorka zafundował nam Matthew Delicate, strzelając dwie bramki, które dały nam zwycięstwo.

 

Spoiler

706e241e94f33.png

 

Marzenia prysły..

 

Spoiler

c5ec7062e954f.png

 

---

plany | terminarz | statystyki

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mówiłem, że będzie ciekawie :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
15 minut temu, Makk napisał:

Mówiłem, że będzie ciekawie :) 

No, ciekawie było, szkoda że bez happy endu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zgadza się. Szkoda, że się nie udało.

Co teraz? Walczysz kolejny sezon z Wrexham?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
7 minut temu, Makk napisał:

Zgadza się. Szkoda, że się nie udało.

Co teraz? Walczysz kolejny sezon z Wrexham?

Tak, walczę nadal i w następnym sezonie celem będzie awans z 1. miejsca. Dostałem trochę kasy na transfery, i poszerzyli mi budżet płac. Oby tylko znaleźli się jacyś ciekawi Walijczycy do wyjęcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Taka ciekawostka - na tym save-a (duża baza gry) Polska wygrała Mistrzostwa Europy:

 

Spoiler

8c4fa45bc1a27.png

 

  • Zmieszany 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wrexham - 2 sezon (2016/2017) - Football Manager 2016 - VNL

 

Drugi sezon miał być tym kluczowym, gdyż nie mogliśmy sobie po raz kolejny pozwolić na sytuację, w której awansujemy do gry w barażach, i nie udaje nam się wskoczyć do ligi wyżej. Na poziomie Sky Bet 2 mieliśmy wszystko - zawodników, w postaci: Wesa Yorka, którym zachwycali się wszyscy. Angielski skrzydłowy w pierwszym sezonie, w którym byłem menadżerem, robił czasami na boisku naprawdę wielkie rzeczy. Jego forma była stabilna, i brakowało mu naprawdę niewiele do osiągnięcia poziomu wyższego niż liga, w której obecnie się znajdujemy. Sam Wes wydaje się trochę zdezorientowany faktem, że nie udało nam się awansować, gdyż bił się z myślami, czy może nie lepiej przejść gdzieś, gdzie gra się na lepszym poziomie. Na końcu swoich rozważań doszedł jednak do wniosku, że lepiej usiąść, i przedyskutować kwestię pozostania w naszym klubie, dzięki czemu jeszcze pewniej poinformowałem zarząd, że naszym celem w tym sezonie jest walka o bezpośredni awans do Sky Bet League 2. Podobnych problemów, co nasz skrzydłowy nie ma Matthew Delicate, 35-letni napastnik, któremu nie w głowie już wielki futbol, zawodnik ten liczy dni do końca swojej, powiedźmy sobie szczerze dość nieudanej kariery. Brytyjski snajper-obieżyświat nigdy nie poczuł prawdziwego futbolu, a najwyższa liga, w której miał przyjemność grać, to 1. liga rozgrywkowa w Stanach Zjednoczonych, która nie jest marzeniem każdego nastoletniego chłopaka, a mimo wszystko Walijczyk tam właśnie trafił, i chciał się przebić gdzieś wyżej. Wychowanek Carmarthen, nigdy tak naprawdę nie zagrał świetnego sezonu, i dopiero w barwach Wrexham strzelił w jednym sezonie 20. bramek. Mimo wszystko to od niego dużo zależy w tym ważnym sezonie dla naszego klubu, gdyż musimy w nim pokazać dojrzałość, którą Matthew na boisku na pewno posiada. Olbrzymie doświadczenie, które zyskał na amerykańskich boiskach, musi zaprocentować w warunkach ligi VNL, i miejmy nadzieję, że zawodnik ten będzie liderem zespołu nie tylko na boisku, ale i również w szatni. Swoje udowodnić musi też Manny Smith, nasz środkowy obrońca, stały punkt bloku defensywnego. 28-letni wychowanek Walsall, jest w klubie od trzech sezonów (wraz z tym), i już jest dość ważnym ogniwem tego kolektywu. Od zawodników, którzy tworzą kręgosłup drużyny, wymagamy jednak więcej, ponieważ powinni oni wywyższać się poziomem ponad resztę kadry, bo po co trzymać danego zawodnika w klubie parę lat, skoro można będzie w pięć minut załatwić zawodnika, który będzie się prezentował w sposób podobny, bądź też lepszy od gracza, który w klubie jest od lat? Taki marazm dopadł właśnie Smitha, który jest solidny, ale nie kluczowy, przez co wydaje się, że to ostatnia szansa, żeby pokazał, że jest kimś więcej niż tylko graczem na poziom ligi VNL. Podobne słowa mógłbym rzucić w kierunku do Roba Evansa czy Rossa White-a, którzy są wychowankami klubu, jednak nie są w stanie przeskoczyć pewnego poziomu, gdyż nie rozwijają się, i nie wydaje się, aby miało się coś zmienić, dlatego również na nich będę patrzył ze zdwojoną siłą, gdyż nie potrzebuje w składzie pozorantów, którzy będą zbierać wieczne zaszczyty z powodu, że ktoś kiedyś nazwał ich talentami, i ta łatka aż do dziś jest do nich przypięta. Oczekuje, że zaczną ciężko pracować, aby wznieść się na wyżyny swoich talentów, o ile je posiadają, bo nie chce tutaj mieć piłkarzy rodem z polskiej ligi, gdzie Paweł Brożek, przez lata, prawie że, do emerytury był nazywany złotym dzieckiem, a jego talent, ani praktycznie przez moment nie zabłysnął powyżej niż paru udanych akcji, czy też bramek.

 

Oprócz typowych rozważań na temat obecnych zawodników skumulowało się parę problemów na początku sezonu. Już po trzecim sparingu odpadł jeden z kluczowych zawodników zeszłego sezonu - Corey Thomas i diagnoza była dla niego, klubu tragiczna - uszkodzenie ścięgna Achillesa - to było jak wyrok.. Ale nie zamierzałem na chwilę oddalić od siebie myśli o awansie, nawet jak do tego grona dołączył również Thomas - tylko że, Casey, 26-letni skrzydłowy, który w zeszłym sezonie zanotował 5 asyst, i strzelił 16-goli, i wspominany Delicate, który odczuwał już uroki swojego wieku. Dlatego priorytetem były realne wzmocnienia naszego zespołu, które miałby dać nam zastępstwa naszych największych gwiazd, bo taki status mieli trzej wymienieni zawodnicy. Zacznijmy jednak od juniorów, bo nad tym skupiałem się najbardziej, gdyż miałem w klubie fajną infrastrukturę, którą chciałem wykorzystać. Do klubu więc dołączyli: Derek Oates [WAL, 16, O Ś] z Bangor City [WAL, Welsh Premier League], Steven Griffiths [WAL, 16, O Ś, DP, P Ś] z Haverfordwest [WAL, Welsh Premier League] i Nigel Rees [WAL, 16, O Ś] również z Haverfordwest [WAL, Welsh Premier League], i tak naprawdę tylko ten pierwszy mógł z marszu wskoczyć do składu, reszta raczej była tylko i wyłącznie wzmocnieniem naszej akademii, która oprócz Davida Steada [WAL, 16, BR], jest kompletnie bezwartościowa, co bardzo sfrustrowało naszego prezesa, chcącego zarabiać grube banknoty na naszych juniorach. Za Coreya Thomasa, ściągnęliśmy juniora Oldhamu, 20-letniego Dannego Byrnesa [WAL, 20, P PLŚ, OP PŚ], który wydawał się być bardzo wszechstronny. W Wrexham miał jednak grać na pozycji Coreya, czyli na środku pomocy, do której musiał być przyuczany. Za drugiego Thomasa sprowadzony został Billy Bodin [WAL, 25, 21/3 - U-21, P/OP PL] z Bristol Rovers [ENG, Sky Bet League 2], któremu nie udało się zrobić kariery w rozgrywkach wyżej, i wrócił do VNL, aby zagrać więcej niż dwadzieścia meczów w sezonie. Zawodnik ten był uznawany za spory talent walijskiej piłki, lecz nie udało mu się przebić w słabym Swindon, a później tułał się na wypożyczeniach i dopiero w sezonie 2012/13 został wykupiony przez Torquay za 70 tysięcy euro, w klubie pograł półtora roku i znowu musiał sobie szukać nowego miejsca, którym okazało się Rovers - Bristol Rovers, gdzie udało mu się strzelić parę bramek, ale nie przebił się do składu i wylądował w Wrex. Oprócz niego w klubie stawił się również Troy Brown [WAL, 26, 10/0 - U-21, O Ś], były reprezentant walijskiej drużyny młodzieżowej, który ma wzmocnić środek obrony. Ryan Edwards [WAL, 28, O/WO P, P PŚ] z Bangor City [WAL, Welsh Premier League], którego zadaniem będzie występowanie w razie konieczności. I Billy O'Brien [WAL, 9/0 - U-21, 21, BR], były zawodnik Manchesteru City, wielki talent jak na skale Wrexham, będący od pół roku bez klubu.

 

Spoiler

e23691ce0c1ae.png

 

Jak wyglądał sezon?

 

Początek sezonu zwiastował łatwą przeprawę, większość meczów wygrywaliśmy, gole strzelali nawet nasi młodzi utalentowani - Oates, Byrnes. Dopiero później coś w nas pękło, i przez długi czas nie byliśmy w stanie dogonić czołówki. Tułaliśmy się na pozycjach 6-10, które nie dawały nam nawet szans awansu z baraży.. Wszystko zmieniła nowa taktyka, z dawnego ustawienia 4-2-3-1, przeszliśmy najpierw na ustawienie 5-2-2-1, które okazało się idealnym rozwiązaniem na mecze wyjazdowe, gdyż w nim nie popełnialiśmy zbyt wielu błędów w defensywie, i wizja rozgrywania bezpośredniejszymi podaniami wypisywała się w grę przeciwko naszym rywalom. To ustawienie jednak nie mogło być dostosowane do gry w siebie, gdy musimy utrzymać piłkę, i nią grać, gdyż pomiędzy linią obrony [5 obrońcą, i jednemu WPP obr], a linią ofensywną [WR w, 2 ŚN, i WN] jest zbyt duża luka, którą można było obejść tylko bezpośrednimi podaniami, albo grą bardzo wysoko, i ofensywnie, przez co w drugiej połowie nasi zawodnicy i tak tracili bramki ze zmęczenia. Doszedłem więc do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jest zmodyfikowanie taktyki na innowacyjne rozwiązanie - 3-5-1-1, którego nigdy nie testowałem i trochę czasu minęło zanim udało mi się je rozgryźć i dostosować do zespołu, ale ten pomysł sprawił, że udało nam się wygrać pierwszy mecz barażowy, i również tym ustawieniem wyszliśmy w finale.

 

Do dwóch razy sztuka?

 

Spoiler

676b8e316cf00.png

 

W pierwszym meczu popełniłem mały błąd, który prawdopodobnie dał mi awans do finalu, gdyż zapomniałem zmienić taktyki, i wyszliśmy ustawieniem domowym 3-5-1-1 w meczu wyjazdowym :D Mimo wszystko wygraliśmy po golach Coreya Francisa i Roba Evansa.. Rywal był w stanie odpowiedzieć tylko i wyłącznie jedną bramką, a w rewanżu, na luzie zremisowaliśmy meczyk i ruszyliśmy ku finałowi ;)

 

Czy to jawa czy to sen?

 

Spoiler

fbedebbdddc55.png

 

---

terminarz | statystyki

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×