Skocz do zawartości
Do końca czerwca będą trwać wybory do ModTeamu.
ZAPRASZAMY DO GŁOSOWANIA


Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
Fenomen

Piejo kury piejo, znalazły Koguta

Rekomendowane odpowiedzi

Jak co roku, tak i tym razem nie mogło zabraknąć mojej kariery w barwach Tottenhamu. Po krótkim zapoznaniu się z nowymi mechanizmami w grze chyba jestem gotowy do trochę dłuższego wyzwania. Dla użytkowników z krótszym stazem wspomne tylko, że opowiadania z Tottenhamem w tle w moim wykonaniu to już chyba taka trochę tradycja tu na CMF ;) Podobnie jak tradycją jest, że nie umiem osiągać z tą drużyną sukcesów :D

 

Formuła opowiadania będzie jak zwyklew formie miesięcznych sprawozdań. Niestety nie mogę obiecać regularnego postowania bo chyba wraz z wiekiem nie mam już takiego spręża do gry i też trochę innych obowiązków ;) Ale na ile będę miał możliwości, na tyle postaram się przynajmniej kilka sezonów rozegrać.

 

Zobaczymy też czy lepiej rozgryzę silnik gry. To właśnie jest pewnie kluczem do sukcesu.

 

Konfiguracja:

FM 18.3.0

Wybrane ligi: angielska (tylko Premiership)

Baza danych: średnia

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Klasycznie zaczynamy od przeglądu kadry na rozpoczęcie rozgrywki.

 

 

Bramkarze:

 

Hugo Lloris (FRA, 30, 94A / 0G)

Michael Vorm (HOL, 33, 15A / 0G)

 

Niekwestionowanym numerem jeden między słupkami będzie oczywiście Lloris. Vorm będzie bronił pewnie w pucharach i ligowych meczach niższego kalibru (pewnie tylko na własnym stadionie). Ważnym jest aby drugi bramkarz czuł się potrzebny, dlatego rywalizacja i konkurencja na tej pozycji, nawet jeśli tylko iluzoryczna, jest potrzebna. Poza tym potrzeba, aby drugi bramkarz był w rytmie meczowym, aby w razie kontuzji Llorisa wejście Vorma do bramki nie było zbyt bolesne.

 

 

Prawi obrońcy:

 

Kieran Trippier (ANG, 26, 1A / 0G)

Serge Aurier (WKS, 24, 47A / 2G)

 

Po odejściu za ciężkie miliony do Man City Walkera Tottenham został tylko z Trippierem, ale szybko załatano tę dziurę, sprowadzając byłego gracza PSG – Auriera. Teoretycznie Iworyjczyk prezentuje nieco wyższe umiejętności, ale pamiętając o jego ekscesach jeszcze w barwach paryskiej drużyny, zaczniemy sezon stawiając odważniej na Anglika, który też powinien sobie poradzić. Jeśli jednak Aurier będzie potrafił zachowywać się profesjonalnie, a do tego będzie prezentował wyższą formę niż Trippier, wówczas nie będę miał żadnych oporów, aby odwrócić hierarchię wśród prawych obrońców.

 

 

Lewi obrońcy:

 

Ben Davies (WAL, 24, 34A / 0G)

Kyle Walker-Peters (ANG, 20, 3u21-A / 0G)

 

Po drugiej stronie bloku defensywnego mam do dyspozycji dwóch piłkarzy, choc jest też Rose, którego jednak wpisałem jako alternatywę dla Sona na lewym skrzydle. Póki co i tak Danny leczy kontuzję i na pół roku jest wyłączony z gry. Walker-Peters to póki co melodia przyszłości i raczej nie będzie wartościowym zmiennikiem dla Daviesa, więc nie wykluczam, że być może ktoś wzmocni nasz skład jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Na tę chwilę pewniakiem do gry jest tylko Walijczyk, którego umiejętności bardzo sobie cenię.

 

 

Środkowi obrońcy:

 

Juan Foyth (ARG, 19, 17u21-A / 0G)

Jan Verthongen (BEL 30, 95A / 8G)

Toby Alderweireld (BEL, 28, 71A / 3G)

Davinson Sanchez (KOL, 20, 5A / 1G)

 

Środkowych obrońców w kadrze mam czterech. Dwójka z Belgii jest przy White Hart Lane już od dobrych paru lat. Pozostała dwójka to gracze sprowadzeni przed tym sezonem i o ile przed Foythem jeszcze długa droga zanim osiągnie poziom uprawniający go do gry w wyjściowym składzie Tottenhamu, o tyle Sanchez jest piekielnie utalentowany i wydaje się, że już po roku będzie materiałem na stopera klasy światowej. Na razie Kolumbijczyk pozostanie obrońcą numer trzy – pierwszym do wejścia do składu, gdy wypada któryś z belgijskiej dwójki.

 

 

Defensywni pomocnicy:

 

Victor Wanyama (KEN, 25, 44A / 4G)

Eric Dier (ANG, 23, 22A / 2G)

 

Nominalnych defensywnych pomocników mam w kadrze dwóch, choc na tej pozycji równie dobrze mogą zagrać tak gracze wymienieni jako środkowi pomocnicy, jak I w ostateczności któryś ze stoperów (z wyjątkiem Foytha). Póki co reprezentant Kenii jest kontuzjowany i wróci do gry podobnie jak Rose dopiero za pół roku, więc na razie rywalem Diera w walce o miejsce w składzie będzie prawdopodobnie Dembele. Po powrocie Victora Mousa zajmie miejsce nieco wyżej. Na ten moment trudno powiedzieć, który z graczy mogących występować na tej pozycji jest faworytem do gry. O wszystkim zadecyduje forma sportowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czemu tylko liga angielska wybrana?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Moc sprzętu już nie ta, żeby się szarpać na mnogość lig ;) Poza tym nie przewiduję zmiany klubu na tym save'ie.

 

 

Lipiec 2017:

 

Sparingi:

08.07.2017, Basel – Tottenham, 1:1 (Kane)

15.07.2017, Twente – Tottenham, 0:1 (Eriksen)

26.07.2017, Kitchee – Totttenham, 1:7 (Kane x2, Eriksen, Alli x3, Moura)

 

Założyłem sobie, że nie będę wzmacniał kadry w pierwszym sezonie I spróbuję wykorzystać na maksa ten materiał ludzki, którym dysponuję. W efekcie żaden nowy piłkarz w klubie się nie pojawił, a ja skupiłem się na szlifowaniu taktyki na zbliżający się sezon. Efekty tego w lipcowych sparingach były nienajgorze, choć być może nawet z taką Bazyleą powinniśmy byli wygrać. Pamiętajmy jednak, że był to dopiero pierwszy mecz Tottenhamu pod moją wodzą, więc nie chciałbym z niego wyciągać zbyt daleko idących wniosków. W kolejnych spotkaniach było już nieco lepiej. Z dobrej strony prezentują się gracze, którzy dołączyli do drużyny przed sezonem, ale jeszcze za panowania Potcha, czyli Aurier i Lucas Moura.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ej a może byś uzupełnił skład do końca? No chyba że DP to najbardziej ofensywni zawodnicy jakich posiadasz;) 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Haha :D Słuszna uwaga :) 

 

 

Środkowi pomocnicy:

 

Mousa Dembele (BEL, 29, 70A / 5G)

Harry Winks (ANG, 21, 3A / 0G)

 

Dembele to uznana już marka zarówno w Anglii jak I w Europie. Tymczasem Winks przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Tottenhamu w zeszłym sezonie i wydaje się, że zadomowił się w niej na dobre. Obaj mają jednakowe szanse na grę. Raczej jednak trudno, aby obaj mogli występować obok siebie. Jedyną szansą na taki scenariusz jest przesunięcie Dembele nieco głębiej, na miejsce defensywnego pomocnika. Na pozycji środkowego mogą też grać ci wymienieni jako ofensywni, więc tutaj rywalizacja o miejsce w składzie będzie na pewno zażarta.

 

 

Ofensywni pomocnicy:

 

Christian Eriksen (DAN, 25, 73A / 15G)

Moussa Sissoko (FRA, 27, 52A / 2G)

Dele Alli (ANG, 21, 23A / 2G)

 

Jak tu wymyślić, aby zarówno lider zespołu – Eriksen, jak i wschodząca gwiazda Tottenhamu i reprezentacji Anglii – Alii – mogli grać obok siebie? Wydaje się, że jedynym rozwiązaniem jest ustawianie Eriksena głębiej na pozycji środkowego pomocnika, a Alliego jako podwieszonego napastnika. Ale wtedy miejsce w składzie traci ktoś z dwójki Dembele – Winks. Inny wariant to przesunięcie Duńczyka na lewe skrzydło lecz wtedy co zrobić z Sonem? Kłopot bogactwa wśród pomocników jest aż nadto widoczny i będziemy tutaj na pewno mocno rotować. Jest też Sissoko, ale jemu wielkiej kariery w klubie nie wróżę, więc wydaje mi się, że niedługo możemy się rozstać.

 

 

Prawi skrzydłowi:

 

Erik Lamela (ARG,25, 23A / 3G)

Lucas Moura (BRA, 24, 35A / 4G)

 

Na prawym skrzydle mam do dyspozycji dwóch bardzo dobrych zawodników, aczkolwiek Lamela jest póki co kontuzjowany. Po powrocie Argentyńczyka do zdrowia rywalizacja o miejsce w skladzie zapowiada się pasjonująco. Póki co wyborem numer jeden będzie sprowadzony przed sezonem z PSG (razem z Aurierem) Lucas Moura. Na prawym skrzydle może też grać Sissoko, jak i (w razie konieczności) Eriksen bądź Alli, choć myślę, że będę wybierać głównie między Francuzem, Brazylijczykiem i Argentyńczykiem.

 

 

Lewi skrzydłowi:

 

Son Heung Min (KOR, 24, 56A / 17G)

Danny Rose (ANG, 26, 14A / 0G)

 

Po drugiej stronie boiska jest jednak troche posucha. Niby jest Son i Rose, ale po pierwsze Rose to jednak bardziej obrońca, niż skrzydłowy, a po drugie i tak jest on teraz kontuzjowany, więc mam do wyboru w praktyce tylko Sona. Niby na tej pozycji może też zagrać Eriksen, ale traci on wtedy sporo swoich walorów. Jest też awaryjnie Lamela, ale niech on najpierw wyzdrowieje, wtedy pomyślimy, jak rotować na lewym skrzydle. Można też ostatecznie skorzystać z Alliego na tej pozycji, choć to też kastrowanie Anglika z jego najważniejszych atutów.

 

 

Napastnicy:

 

Harry Kane (ANG, 23, 19A / 8G)

Fernando Llorente (HIS, 32, 24A / 7G)

 

Napastników jest dwóch, a ponieważ gram na jednego wysuniętego, więc jest to wystarczająca liczba. Nie jestem jednak pewien, czy obaj prezentują wymaganą jakość. O Kane’a się nie boję bo to jeden z najlepszych napastników na świecie, ale czy Llorente udźwignie presję bycia napastnikiem numer dwa? Sprowadzony przed sezonem ze Swansea Hiszpan już z niejednego pieca chleb jadł, ale chyba nigdy na tak wysokim poziomie. Cóż, przekonamy się w trakcie sezonu. Na pewno nie chcę go skreślać, zanim się nie przekonamy na co go stać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Alli`ego dobrze ustawić i może ciskać sporo. Spróbuj wyrwać Mahreza :> 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Sierpień 2017:

 

Sparingi:

01.08.2017, Vicenza – Tottenham, 0:1 (Moura)

04.08.2017, Tottenham – Valencia, 3:1 (Sanchez, Eriksen, Llorente)

07.08.2017, Eastern – Tottenham, 0:10 (Alderweireld x2, Kane x3, Moura x2, Son x2, Dier)

 

Premiership:

1/38, 13.08.2017, Tottenham – Newcastle, 1:0 (Kane)

2/38, 18.08.2017, [4] Chelsea – [5] Tottenham 2:1 (Llorente)

3/38, 26.08.2017, [8] Tottenham – [18] Crystal Palace, 1:0 (Ali)

 

Im bliżej rozpoczęcia sezonu ligowego, tym nasza forma w sparingach rosła. Trzy kolejne zwycięstwa, w tym ostatnie, bardzo okazałe, bo dwucyfrowe, wywindowały morale zespołu pod sam sufit i z niecierplliwością oczekiwaliśmy rozpoczęcia sezonu.

 

No i na starcie dostaliśmy zimny prysznic od The Blues na Stamford, notując porażkę już w drugej kolejce. W pierwszej co prawda wymęczyliśmy wygraną nad słabiutkim Newcastle, ale potem Niebiescy pokazali nam miejsce w szeregu. Na zakończenie ligowych zmagań w sierpniu ograliśmy drugiego z beniaminków Premiership w tym sezonie, ekipę Crystal Palace. Na razie jednak nasza forma ligowa jest daleka od optymalnej. Jeśli wygrywamy, to w męczarniach, nawet z drużynami dużo niżej notowanymi od nas. Na pewno musimy cały czas pracować nad poprawą naszej gry i poszukiwaniem nowych, efektywniejszych rozwiązań taktycznych. Jestem bowiem przekonany, że taka gra jak obecnie na pewno nie jest szczytem naszych możliwości.

 

W sierpniu poznaliśmy naszych rywali w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Trafilismy do bardzo wyrównanej grupy, w której zmierzymy się z takimi ekipami jak Sevilla, Olympiakos i Spartak Moskwa. Wydaje się, że jesteśmy, obok Andaluzyjczyków, faworytami do wygrania grupy, ale na pewno trzeba będzie sie mieć na baczności w starciach z Moskalami i Hellenami, zwłaszcza na ich stadionach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wrzesień 2017:

 

Premiership:

4/38, 09.09.2017, [6] Tottenham – [13] Leicester, 2:0 (Sanchez, Kane)

5/38, 16.09.2017, [11] Stoke – [5] Tottenham, 0:0

6/38, 23.09.2017, [19] West Brom – [6] Tottenham, 0:0

7/38, 30.09.2017, [7] Tottenham – [2] Man Utd, 0:0

 

Carabao Cup:

3 runda, 20.09.2017, Charlton – Tottenham, 0:1 (Eriksen)

 

Liga Mistrzów:

1/6, 13.09.2017, Tottenham – Sevilla, 1:0 (Son)

2/6, 26.09.2017, Olympiakos – Tottenham, 1:0

 

We wrześniu rozgrywki na różnych frontach nabrały ewidentnie tempa. Nasza forma jest jednak cały czas daleka od optymalnej. O ile jeszcze w obronie nie ma tragedii, o tyle im bliżej bramki przeciwnika, tym gorzej. Najlepiej świadczy o tym fakt liczba strzelonych we wrzesniu goli. W czterech meczach ligowych udało się tylko dwukrotnie trafić do siatki rywali, a miało to miejsce w pierwszym meczu z Lisami. Potem przytrafiła nam się seria trzech bezbramkowych remisów, z których tylko ten z Czerwonymi Diabłami można uznać za nienajgorszy wynik. Pozostałe dwa mecze to ewidentne straty punktów. Widać wyraźnie problem z konstruowaniem i wykańczaniem akcji. Kontuzje ofensywnych graczy zmuszają mnie do częstych rotacji, co nie pomaga w wypracowaniu schematów. Co gorsza, napastnicy są bez formy i marnują nawet te nielicznie konstruowane akcje.

 

W 3 rundzie Pucharu Ligi los skojarzył nas z Charltonem i po bardzo średnim meczu udało sie wyszarpać zwycięstwo. Musimy pamiętać, że w krajowych pucharach będziemy występować w rezerwowym składzie, aby dac ogrywać się graczom z drugiego garnituru. W 4 rundzie naszym rywalem będzie Stoke.

 

Tymczasem na początku fazy grupowej Ligi Mistrzów zanotowaliśmy zwycięstwo i porażkę. Cieszy wygrana u siebie z najpowazniejszym rywalem w walce o awans, czyli z Sevillą. Porażka z Olympiakosem w Grecji bardzo nie zaskakuje, bo podejrzewałem, że na goracym (i nie chodzi tylko o klimat) greckim obiekcie będzie nam trudno o dobry rezultat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Październik 2017:

 

Premiership:

8/38, 13.10.2017, [6] West Ham – [8] Tottenham, 3:0

9/38, 22.10.2017, [3] Arsenal – [9] Tottenham, 2:0

10/38, 28.10.2017, [10] Tottenham – [20] Swansea, 1:0 (Llorente)

 

Carabao Cup:

4 runda, 24.10.2017, Stoke – Tottenham, 2:0

 

Liga Mistrzów:

3/6, 17.10.2017, Spartak Moskwa – Tottenham, 2:1 (Llorente)

 

W październiku nasza gra nadal pozostawiała wiele do życzenia. O ile jeszcze porażkę na Emirates z Arsenalem można jakoś zrozumieć (choć kibice na pewno tego łatwo nie wybaczą) o tyle już przegrana w innym prestiżowym, derbowym pojedynku z West Hamem boli i to bardzo. Zwłaszcza, że rywal wbił nam aż trzy bramki. Na osłodę po tym nieudanym miesiącu przyszła skromna wygrana ze Swansea, jednak cały czas gramy bardzo słabo i topornie. Konstruujemy mało akcji, które i tak marnujemy, a niezła we wrześniu obrona teraz trochę się popsuła.

 

W Pucharze Ligi rezerwowy skład nie podołał Stoke i odpadliśmy już w dość wczesnej fazie rozgrywek. Na szczeście dla zarządu są to najmniej istotne rozgrywki, więc postawa w nich nie powinna zbytnio rzutować na ocenę mojej pracy w całym sezonie.

 

W Lidze Mistrzów kolejny trudny wyjazd również nie przyniósł nam punktów i z mroźnej Rosji wracamy na tarczy. Tak jak przypuszczałem oba wyjazdy do ekip, które nie były faworytami naszej grupy, nie dały nam punktów. Teraz musimy zrobić wszystko aby wygrać mecze z tymi drużynami na własnym stadionie plus wywalczyć dobry wynik na Sanchez Pizjuan. Kombinacja takich rezultatów powinna dać nam awans z fazy grupowej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Aj! :/ 

W Lidze Mistrzów lekko mówiąc- katastrofa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
11 godzin temu, Fenomen napisał:

Carabao Cup:

4 runda, 24.10.2017, Stoke – Tottenham, 2:0

Popraw kolor, myślałem już, że chociaż tu idzie lepiej ;)

 

Nadal jeszcze to w sumie wczesna faza sezonu, więc da się to odratować!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Fenomen pokażesz jak ustawiasz zespół? Taka machina ofensywna jak Tottenham nie powinna mieć serii po 5-6 spotkań bez strzelonej bramki... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pokażę, jak włączę w końcu FMa, bo od ponad tygodnia nie włączałem nawet :P

 

 

 Listopad 2017:

 

Premiership:

11/38, 04.11.2017, [8] Tottenham – [10] Bournemouth, 2:1 (Llorente, Dembele)

12/38, 18.11.2017, [4] Liverpool – [7] Tottenham, 2:0

13/38, 25.11.2017, [8] Tottenham – [9] Southampton, 1:1 (Alli)

14/38, 29.11.2017, [16] Everton – [8] Tottenham, 0:2 (Moura, Son)

 

Liga Mistrzów:

4/6, 01.11.2017, Tottenham – Spartak Moskwa, 1:1 (Son)

5/6, 21.11.2017, Sevilla – Tottenham, 3:0

 

Listopad nie przyniósł specjalnej poprawy w naszej grze. Spośród czterech rozegranych meczów ligowych wygraliśmy ledwie dwa, cały czas nie prezentując przy tym jakiejś wybornej formy. Zaczęło się od wymęczonego zwycięstwa nad Wisienkami z Bournemouth, ale potem przyszła porażka z Liverpoolem i ledwie remis przed własną publicznością z Southampton. Do wygranej w tym spotkaniu zabrakło nam dwóch minut, bo już w doliczonym czasie gry Święci zdobyli wyrównującego gola. W ostatnim meczu ligowym listopada zagraliśmy wreszcie dobre zawody i pewnie ograliśmy Everton na Goodison. Cały czas jednak mamy problem ze zdobywaniem bramek i dotyczy to obu naszych napastników. Czy to Kane, czy Llorente grają zdecydowanie poniżej oczekiwań, a w szczególności dotyczy to Anglika, który miał być naszą gwiazdą i główną strzelbą.

 

W Lidze Mistrzów postawiliśmy się pod ścianą, nie wygrywając żadnego z dwóch listopadowych meczów, ale jakimś dziwnym zrządzeniem losu nadal mamy szanse na awans. Ze Spartakiem wyszarpaliśmy ledwie remis, a dwa gole Muriela i samobójcze trafienie Alderweirelda z meczu na Sanchez Pizjuan pozbawiły nas szans na korzystny rezultat w Andaluzji. Jeśli jednak wygramy ostatni mecz z Olympiakosem, a Sevilla pokona Spartak, wówczas awansujemy do dalszej fazy rozgrywek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×