Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
CancuN

Czy powrócą lata świetności?

Rekomendowane odpowiedzi

4.10.15

 

Ostatni mecz przed wyjazdem na ostatnie mecze eliminacji do Mistrzostw Europy rozegramy z AS Romą. Rok temu ekipa Wojciecha Szczęsnego była nad nami, a tym razem są dopiero na ósmym miejscu. Ja wiem, że sezon dopiero nabiera rozpędu, ale słabsza dyspozycja może o czymś świadczyć. Tak czy siak, szykowałem się na zacięty pojedynek, w którym tylko detale mogą zdecydować o tym, kto wygra.

Mecz był niezwykle ciekawy. Działo się sporo pod jedną, jak i drugą bramką. Oba zespoły postawiły na ofensywną grę, ale nie zapominały też, jak ważna jest defensywa. Wyglądało to komicznie, gdyż drużyna dzieliła się na piłkarzy, którzy non toper atakowali i na tych, co tylko bronili. W środku pojawiała się zatem spora dziura, co było świetnym momentem do rozpoczęcia kontry. Jeszcze przed przerwą wyszliśmy na dwubramkowe prowadzenie za sprawą bardzo dobrej dyspozycji Sigurdssona. Islandczyk najpierw uderzył po podaniu któregoś z kolegów, natomiast chwilę później pięknie przymierzył z rzutu wolnego. Roma się na nas rzuciła, ale wystarczyło im sił na zaledwie jednego gola Doumbii już pod sam koniec meczu. Wygrywamy bardzo ważne zawody i notujemy kolejne zwycięstwo. W lidze prezentujemy zaskakująco dobrą formę i obyśmy ją utrzymali jak najdłużej.

 

M. Perin, S. Corchia, R. Vlaar, D. Astori, H. Milic, G. Sigurdsson, M. Badelj, B. Valero, F. Bernardeschi, D. Rotariu, W. Ben Yedder (90' K. Babacar)

 

Serie A [7/38]

Olimpico w Rzymie, 43406 widzów

[8] AS Roma - [2] Fiorentina

1:2, [Seydou Doumbia 83' - Gylfi Sigurdsson 23' 38']

mom: Gylfi Sigurdsso "9.0"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

9.10.15

 

Sytuacja reprezentacji Czech na dwa mecze przed końcem eliminacji jest nie do pozazdroszczenia. Nie tylko musimy wygrać oba spotkania, ale też musimy liczyć na potknięcie się rywali, co może okazać się niemożliwe. W dziewiątej kolejce zmagań jedziemy na Islandię, by zmierzyć się solidnością. Islandia jest o krok od zapewnienia sobie awansu, jednak będziemy robić wszystko, by im te plany popsuć. Musimy! Warto też dodać, że od poprzedniego meczu samodzielnym rekordzistą w liczbie występów w narodowych barwach jest Petr Cech, który wyprzedził Karela Poborskyego. Spodziewamy się wyrównanego meczu, ale liczymy na podobny rezultat, jaki miał miejsce w pierwszym spotkaniu tych ekip, gdzie wygraliśmy trzema bramkami.

 

Już na samym początku warto napisać, że w obu ekipach zabrakło podstawowych bramkarzy. Zarówno Haldorsson, jak i Petr Cech są obecnie kontuzjowani. Daje to szansę pokazania się rezerwowym, ale równie dobrze może przysporzyć sporych kłopotów. Jeśli chodzi o widowisko, to tak jak się tego spodziewaliśmy, od pierwszych minut było wyrównane. Obie ekipy próbowały tworzyć sobie sytuacje strzeleckie, ale nie wychodziło im to najlepiej. Na pierwszego gola trzeba było czekać ponad dwadzieścia minut, kiedy to na strzał z dystansu zdecydował się Zmrhal i pokonał Runarssona. Świetna informacja! Kilka minut później rywale doprowadzają do remisu, a cios zadaje nam mój zawodnik z Fiorentiny Kjartansson. Po kolejnych kilku minutach z boiska wylatuje Pavelka. Sędzia moim zdaniem sporo przesadził, no ale taki jest już ten sport. Stanislav Tecl wszedł na boisko po zmianie stron za Nespora. Piłkarz Jablonca potrzebował zaledwie dziewięćdziesiąt sekund, by przełożyć swój występ na brameczkę. Znów prowadzimy! Niespełna kwadrans później Tecl po raz drugi znajduje drogę do siatki rywali. Świetna zmiana, miałem nosa! Pięć minut przed końcem meczu szanse się wyrównały, gdyż z boiska wylatuje Laxdal. Islandia do samego końca walczyła o kolejną bramkę, jednak nie udało się jej to. Finalnie wygrywamy i znacząco poprawiamy swoją sytuację, a dodatkowo pomaga nam Łotwa, która wygrywa z Turcją!

 

T. Vaclik, P. Kaderabek, M. Suchy, M. Holek, D. Limbersky, D. Pavelka, V. Darida (71' D. Kolar), J. Zmrhal (71' T. Horava), J. Sural, L. Krejci, M. Nespor (45' S. Tecl)

 

Eliminacje ME, grupa A [9/10]

Laugardalsvollur w Rejkiawiku, 9522 widzów

Islandia - Czechy

1:3, [Vidar Orn Kjartansson 28' - Jaromir Zmrhal 24', Stanislav Tecl 47' 60']

mom: Stanislav Tecl "8.7"

 

Inne wyniki w grupie:

 

Kazachstan - Holandia, 1:1, [T. Nuserbaev 42' - M. Depay 8']

Turcja - Łotwa, 0:1, [E. Visnakovs 90'+3(k)]

 

Sytuacja w grupie:

 

1. Holandia [18]

2. Islandia [16]

3. Czechy [15]

4. Turcja [14]

5. Łotwa [7]

6. Kazachstan [5]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

12.10.15

 

Sytuacja w grupie dzięki ostatnim wynikom zrobiła się niezwykle ciekawa. Z trzeciego miejsca, na którym się obecnie znajdujemy również da się awansować, ale aby uniknąć stresów będziemy chcieli walczyć o drugą lokatę. Brakuje nam punktu, ale to nie jest zależne tylko od nas. My zagramy z Łotwą, natomiast Islandię czeka mecz z Kazachstanem. Będziemy oczywiście monitorować sytuację tam, jak i w Holandii, która zagra z zagrażającą nam Turcją. Żeby jednak myśleć o czymkolwiek, sami musimy wykonać zadanie.

Pierwsza połowa była dla nas biciem głową w mur. Łotwa została zepchnięta do głębokiej defensywy, ale my nie potrafiliśmy sforsować drogi do ich bramki. Do przerwy utrzymywał się remis, ale mimo to byłem spokojny. Zarówno Holandia, jak i Islandia prowadziły w swoich spotkaniach. Ciężko więc liczyć na to, by rywale nam pomogli. Skupmy się jednak na swoim meczu i postarajmy się strzelić przynajmniej jednego gola. Dziewięć minut potrzebowaliśmy na spełnienie swojego obowiązku. Prochazka uderza głową i daje nam prowadzenie. Przejście na dwóch napastników po zmianie stron okazało się dobrym pomysłem. Tym bardziej, że chwilę po upływie godziny gry, Nespor przedłuża głową futbolówkę za linię obrońców, a tam wyskakuje Tecl i ładuje kolejny cios. Teraz byłem już pewny, że tego meczu nie przegramy. Kilka minut później powtórka z rozrywki i mamy trzeciego gola. W samej końcówce znakomite uderzenie oddaje jeszcze Zmrhal i zmieniamy wynik na cztery do jaja. Łotwa odprawiona z kwitkiem i to na ich terenie. Trzecie miejsce było już pewne. Tak też się skończyło, gdyż Holandia, jak i Islandia pewnie wygrywają i to te zespoły gwarantują sobie bezpośredni awans na Mistrzostwa Europy.

 

F. Rada, T. Gebre Selassie, J. Brabec, V. Prochazka, D. Limbersky, V. Darida (45' D. Kolar), T. Horava, J. Zmrhal, J. Kopic, L. Krejci (45' M. Nespor), S. Tecl

 

Eliminacje ME, grupa A [10/10]

Skonto w Rydze, 9500 widzów

Łotwa - Czechy

0:4, [Vaclav Prochazka 54', Stanislav Tecl 67' 72', Jaromir Zmrhal 90']

mom: Vaclav Prochazka "9.0"

 

Inne wyniki w grupie:

 

Holandia - Turcja, 3:1, [K.J. Huntelaar 3'(k) 40', M. Depay 45'+1 - C. Erkin 45'+3]

Islandia - Kazachstan, 5:1, [G. Sigurdsson 2' 6', K. Sigborsson 31' 86', A. Finnbogasson 88' - A. Finonchenko 55']

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Eliminacje Mistrzostw Europy:

 

Grupa A

1. Holandia [21](a), 2. Islandia [19](a), 3. Czechy [18], 4. Turcja [14], 5. Łotwa [7], 6. Kazachstan [5]

 

Grupa B

1. Walia [22](a), 2. Belgia [22](a), 3. Bośnia [19], 4. Izrael [19], 5. Cypr [4], 6. Andora [1]

 

Grupa C

1. Ukraina [26](a), 2. Hiszpania [20](a), 3. Białoruś [19], 4. Słowacja [13], 5. Luksemburg [6], 6. Macedonia [1]

 

Grupa D

1. Niemcy [26](a), 2. Polska [18](a), 3.Szkocja [18], 4. Irlandia [12], 5. Gruzja [10], 6. Gibraltar [0]

 

Grupa E

1. Anglia [30](a), 2. Szwajcaria [24](a), 3. Słowenia [16], 4. Litwa [10], 5. Estonia [9], 6. San Marino [0]

 

Grupa F

1. Irlandia Północna [24](a), 2. Grecja [18](a), 3. Rumunia [14], 4. Węgry [14], 5. Finlandia [13], 6. Wyspy Owcze [1]

 

Grupa G

1. Austria [23](a), 2. Szwecja [18](a), 3. Rosja [17], 4. Czarnogóra [15], 5. Mołdawia [6], 6. Liechtenstein [2]

 

Grupa H

1. Chorwacja [26](a), 2. Włochy [21](a), 3. Bułgaria [19], 4. Norwegia [13], 5. Azerbejdżan [4], 6. Malta [4]

 

Grupa I

1. Portugalia [21](a), 2. Dania [16](a), 3. Serbia [13], 4. Albania [8], 5. Armenia [0]

 

 

Zespoły z trzecich miejsc:

 

1. Czechy [14] - awans

2. Białoruś [13]

3. Serbia [13]

4. Bułgaria [13]

5. Bośnia [13]

6. Szkocja [12]

7. Rosja [11]

8. Słowenia [10]

9. Rumunia [8]

 

Jak się okazało, zostaliśmy najlepszą ekipą z trzecich miejsc co oznacza, że unikamy baraży! W Czechach rozpoczęło się szaleństwo! Kadra narodowa jedzie na Mistrzostwa Europy, co dla mnie jest pierwszym sukcesem. Dobra gra głównie przeciwko Islandii zaowocowała tym, że o jeden punkt wyprzedziliśmy całą grupę drużyn, które będą musiały walczyć w barażach! My możemy odetchnąć i już teraz zacząć pracować nad przygotowaniami do wielkiego turnieju! Brawo! Coś, co jeszcze niedawno wisiało na włosku, teraz okazuje się być osiągnięte!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

18.10.15

 

Opromieniony awansem na Mistrzostwa Europy z reprezentacją Czech, wróciłem do klubu, by walczyć o kolejne punkty. Należy pamiętać, że wśród moich piłkarzy, którzy grali w naszej grupie eliminacyjnej, wszyscy dostali przepustkę na wielki turniej! To z pewnością poprawia nastroje, które i tak są na bardzo wysokim poziomie. Wracając do klubu, dzisiaj zagramy mecz z Chievo. Oczywiście celujemy w kolejne zwycięstwo i podtrzymanie fantastycznej passy. Mimo iż rywal znajduje się na jedenastej pozycji, to dzisiaj w mojej ekipie wybiegną zawodnicy w większości rezerwowi.

Zaledwie cztery minuty potrzebowaliśmy na to, by wyjść na prowadzenie. Żeby było trochę smaczku, w pierwszym składzie pojawił się Vaclav Cerny i to właśnie on wpisuje się na listę strzelców otwierając dzisiejszy wynik! Dodatkowo chwilę później Hetemaj zostaje usunięty z boiska, co jeszcze bardziej zwiększy nam komfort gry. Do przerwy pozwoliło nam to na strzelenie jeszcze jednego gola. Nie forsowaliśmy zbytnio tempa, a i tak grało się nam łatwo. Po zmianie stron kontynuowaliśmy dzieło. Mimo gry w mocno rezerwowym składzie, nie daliśmy większych szans rywalom, którym strzeliliśmy dzisiaj pięć goli. Pogrom na Artemio Franchi we Florencji stał się faktem. Zadanie wykonane!

 

B. Costil, Gilberto, D. Vida, F. Roncaglia, M. Alonso, J. Briliante, B. Valero, R. Meireles (45' F. Chiesa), A. Najar (45' N. Vlasic), V. Cerny (75' F. Bernardeschi), K. Babacar

 

Serie A [8/38]

Artemio Franchi we Florencji, 34160 widzów

[2] Fiorentina - [11] Chievo

5:1, [Vaclav Cerny 4', Khouma Babacar 32' 49' 80', Nicolas Frey 84'(sam) - Zeljko Filipovic 61']

mom: Khouma Babacar "9.7"

 

22.10.15

 

Co oznacza mecz w środku tygodnia? A no przyjmujemy na naszym obiekcie gości z Anglii, mianowicie Aston Ville w ramach trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Europy. Cel jest jak najbardziej jasny - gramy żeby wygrać. Rywale są nad nami w tabeli z dorobkiem czterech oczek i wierzą, że uda im się awansować do kolejnej fazy. My również mamy takie plany, a że musimy gonić, to nam bardziej będzie zależało na wiktorii.

Widowisko było fenomenalne i ten, kto zdecydował się go obejrzeć na żywo, z pewnością nie żałował. Wynik może już nie był tak dobry, bowiem przegraliśmy drugi z trzech dotychczasowych spotkań w grupie. Aston Villa była skuteczna do bólu, a głównym aktorem był dzisiaj Martin Nespor, czyli mój podopieczny z kadry Czech. Daliśmy dupy w obronie i to kosztowało nas aż cztery bramki!

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, H. Milic, B. Valero, M. Badelj, E. Andersson, F. Bernardeschi, G. Sigurdsson, K. Babacar (45' W. Ben Yedder)

 

Liga Europy, grupa B [3/6]

Artemio Franchi we Florencji, 33180 widzów

Fiorentina - Aston Villa

2:4, [Domagoj Vida 5', Wissam Ben Yedder 57' - Martin Nespor 19' 63', Jordan Ayew 32', Carlos Sanchez 88']

mom: Martin Nespor "9.0"

 

Drugi wynik w grupie:

 

Athletic - Kasimpasa, 0:0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

25.10.15

 

W dziewiątej kolejce zmagań ligowych zmierzymy się z mocnym AC Milanem, który znajduje się zaraz za naszymi plecami. Będzie to ważny wieczór dla moich podopiecznych, którzy postarają się zmazać plamę po wpadce w Lidze Europy.

Miał być hit kolejki, a był kit. Dawno nie widziałem takiej nudy na murawie, gdzie mierzą się ze sobą zespoły ze ścisłej czołówki. Dramat zakończony bezbramkowym remisem...

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, R. Vlaar, M. Alonso, G. Sigurdsson, M. Badelj, B. Valero (64' E. Andersson), F. Bernardeschi, D. Rotariu, K. Babacar

 

Serie A [9/38]

San Siro w Mediolanie, 42725 widzów

[3] AC Milan - [2] Fiorentina

0:0

mom: Domagoj Vida "8.7"

 

28.10.15

 

Dziesiąta kolejka była przedłużeniem naszej niemocy. Znów zremisowaliśmy, tylko że tym razem już bramkowo z Torino. Nie wiem co się dzieje, ale jeśli Bernardeschi chce wszystko zrobić samemu, to nie ma to prawa bytu. Szkoda straconych punktów, bo mimo iż jeszcze w lidze nie przegraliśmy, to mamy już sześć punktów straty do bezbłędnego Juventusu, który dziesięciokrotnie zwyciężał.

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, R. Vlaar, H. Milic, B. Valero, M. Badelj, E. Andersson, F. Bernardeschi, D. Rotariu (57' G. Sigurdsson), K. Babacar (57' V.O. Kjartansson)

 

Serie A [10/38]

Artemio Franchi we Florencji, 34726 widzów

[2] Fiorentina - [12] Torino

1:1, [Federico Bernardeschi 38' - Andrea Belotti 74']

mom: Suso "7.8"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

1.11.15

 

Trzy mecze z rzędu bez zwycięstwa, to jak na ten sezon okropnie długo. Chcemy się poprawić w spotkaniu jedenastej kolejki ligowej przeciwko Sassuolo, choć to wcale nie musi był łatwe. Rywal jest aktualnie na ósmej pozycji i celuje wyżej.

Przed przerwą było kiepsko. Co prawda w dziewiątej minucie Perin wyciągnął jedenastkę strzelaną przez Bitona, jednak w czterdziestej minucie nie miał już nic do powiedzenia. Przegrywaliśmy i raczej nie wyglądaliśmy na drużynę, która coś chce. Po zmianie stron byliśmy świadkami wielkiej metamorfozy Fiorentiny. Pokrzyczałem w szatni, co dało pozytywny efekt w postaci czterech bramek. Błysnęli Sigurdsson i Babacar, którzy po dwa razy wpisywali się na listę strzelców. Świetny come back doprowadził rywali do łez. W zasadzie można powiedzieć, że przegrali oni wygrany mecz, bo gdyby tylko chcieli, już przed przerwą załatwiliby sprawę na swoją korzyść. Wreszcie odnosimy zwycięstwo!

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, R. Vlaar, M. Alonso, B. Valero, M. Badelj, E. Andersson, F. Bernardeschi (46' N. Vlasic), D. Rotariu (46' G. Sigurdsson), K. Babacar

 

Serie A [11/38]

Mapei Stadium - Citta del Tricolore w Reggio Emilia, 14526 widzów

[8] Sassuolo - [3] Fiorentina

1:4, [Andreas Cornelius 40' - Khouma Babacar 60' 79', Gylfi Sigurdsson 62' 77'(k)]

mom: Khouma Babacar "9.2"

 

5.11.15

 

Mało kto spodziewał się, że po trzech spotkaniach fazy grupowej Ligi Europy będziemy mieli nóż na gardle. Teraz musimy wygrywać wszystko co się da, by powalczyć o awans. Dzisiaj zagramy rewanż z Aston Villą, która ostatnio nas zlała.

Rewanż okazał się jak najbardziej udany. Wygrywamy pewnie po bramkach Bernardeschiego i Valero. Aston Villa nie istniała, a my mogliśmy wygrać wyżej, gdyby nie fatalne pudła w poprzeczkę i słupki. Tak czy siak, trzy punkty wracają z nami do Włoch i przedłużają nadzieję na awans z grupy.

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, R. Vlaar, M. Alonso, B. Valero, M. Badelj, E. Andersson, F. Bernardeschi, G. Sigurdsson, K. Babacar

 

Liga Europy, grupa B [4/6]

Villa Park w Birmingham, 40585 widzów

Aston Villa - Fiorentina

0:2, [Federico Bernardeschi 12', Borja Valero 73']

mom: Gylfi Sigurdsson "8.0"

 

Wynik drugiego meczu:

 

Kasimpasa - Athletic, 0:2, [Guillermo 46', M. Susaeta 71']

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

8.11.15

 

W ostatnim czasie z posadą trenera Sampdorii pożegnał się Zenga, natomiast na jego miejsce wszedł Zeman. Ta zmiana tyczyła się gry zespołu, który z pewnością ma większe ambicje, niż plasowanie się tuż nad strefą spadkową. To właśnie z tym zespołem zagramy ostatni mecz przed zgrupowaniem reprezentacji.

Jak się okazało, bokiem wyszło nam pokpienie z rywala i wystawienie rezerw. Ledwo ledwo remisujemy i niestety, ale w praktyce, to osiągamy beznadziejny wynik, bo powinniśmy z takimi przeciwnikami wygrywać. Coś mi się wydaję, że po raz ostatni robię takie zmiany w składzie na mecze ligowe. Rywale mogli dziś spokojnie wygrać, gdyby w ataku nie mieli pudłującego na umór Arkadiusza Milika...

 

B. Costil, Gilberto, F. Roncaglia, N. Tomovic, H. Milic, J. Briliante, B. Valero, R. Meireles (45' G. Sigurdsson), A. Najar, N. Vlasic, W. Ben Yedder (73' K. Babacar)

 

Serie A [12/38]

Artemio Franchi we Florencji, 34680 widzów

[3] Fiorentina - [16] Sampdoria

1:1, [Nenad Tomovic 55' - Bruno Fernandes 26']

mom: Borja Valero "7.8"

 

11.11.15

 

Listopad to pora na spotkania sparingowe wraz z reprezentacją Czech. Nie musimy się martwić o baraże, dlatego zakontraktowałem dwa bardzo trudne spotkania kontrolne, które są początkiem przygotowań do wielkiej, przyszłorocznej imprezy.

Dzisiaj zmierzyliśmy się z Anglią, która oprócz Holandii jest najmocniejszym rywalem Czech za mojej kadencji. Mało brakowało, a byśmy wygrali, gdyż dopiero w samej końcówce rywale zdołali wyrównać stan rywalizacji. Ogólnie mecz był bardzo zacięty i głównie toczył się w środkowej strefie. Przetestowałem nowych zawodników i muszę powiedzieć, że mam coraz większy ból głowy, na kogo stawiać. Wszyscy z nowych spisali się na medal.

 

M. Stech (76' P. Cech), T. Gebre Selassie (53' P. Kaderabek), M. Suchy, T. Kalas, M. Hanousek (37' D. Limbersky), V. Kubista, V. Darida (53' D. Kolar), M. Pospisil (53' J. Zmrhal), J. Kopic, L. Krejci, M. Nespor (45' S. Tecl)

 

Mecz towarzyski

Wembley w Londynie, 73988 widzów

Anglia - Czechy

1:1, [Theo Walcott 89' - Daniel Kolar 64']

mom: Daniel Kolar "8.1"

 

17.11.15

 

Po tygodniu znaleźliśmy się w Liege, by rozegrać spotkanie towarzyskie przeciwko Belgii. Złota generacja piłkarzy naszych rywali dzisiaj wygrała, ale nie pokazała zbytnio swojej mocy. Hazard, De Bruyne, Lukaku, Mertens i inni, powinni nas zmiażdżyć, a my po raz kolejny zagraliśmy dobre zawody. Szkoda porażki, bowiem chciałem doprowadzić ten rok do końca bez przegranego meczu. No trudno, tak czy siak to zgrupowanie uważam za bardzo pozytywne, które pokazało nam, co nas czeka na Mistrzostwach Europy. Przed nami jeszcze dużo pracy!

 

P. Cech (45' M. Stech), P. Kaderabek, M. Suchy, T. Kalas, M. Hanousek (45' D. Limbersky), V. Kubista, V. Darida (45' D. Kolar), J. Zmhal, T. Gebre Selassie, L. Krejci, S. Tecl (45' V. Kadlec)

 

Mecz towarzyski

Stade Maurice Dufrasne (Sclessin) w Liege, 26659 widzów

Belgia - Czechy

2:1, [Eden Hazard 54'(k), Radja Nainggolan 68' - Marek Suchy 42']

mom: Kevin De Bruyne "7.8"

 

---

 

Rozegrane zostały baraże do Mistrzostw Europy (wyniki dwumeczu):

 

Bośnia - Serbia 2:2 - Bośnia dzięki bramkom wyjazdowym

Bułgaria - Słowenia 4:3 - dzięki dogrywce

Rumunia - Białoruś 2:1

Szkocja - Rosja 3:2

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

22.11.15

 

Empoli w zeszłym sezonie radziło sobie wyśmienicie, dochodząc między innymi do finału Pucharu Włoch, gdzie przegrało z nami. W tym sezonie jest to zespół, który ciężko poznać. Przed ostatnie miejsce w lidze i beznadziejna gra spycha ten klub w kierunku Serie B. My dzisiaj dołożyliśmy do tego swoją cegiełkę, choć chyba nie chcieliśmy zrobić zbyt wielkiej krzywdy. Jednobramkowe, wymęczone zwycięstwo daje nam trzy punkty, ale z takim stylem daleko nie zajedziemy. W skrócie był to mecz, o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć.

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, R. Vlaar, M. Alonso, G. Sigurdsson, M. Badelj, B. Valero, F. Bernardeschi, D. Rotariu (45' E. Andersson), W. Ben Yedder (45' N. Vlasic)

 

Serie A [13/38]

Artemio Franchi we Florencji, 32725 widzów

[2] Fiorentina - [19] Empoli

1:0, [Gylfi Sigurdsson 77']

mom: Sebastien Corchia "7.7"

 

26.11.15

 

Przed nami bardzo ważny mecz z Athletic Bilbao. Jeśli przegramy, to możemy nie wyjść z grupy, dlatego musimy powalczyć o pełną pulę. Remis też nam dużo nie daje, ale nie będzie taki zły. Zagramy u siebie i będziemy chcieli zrewanżować się za porażkę w pierwszym meczu.

W siódmej minucie wychodzimy na prowadzenie. Z rzutu rożnego piłka spada na głowę Astoriego, który przedłuża na długi słupek, a tam spod ziemi wyrasta Vida i dobija do pustej bramki. Dziesięć minut po zmianie stron wynik zmienia Ben Yedder, a chwilę później rewanżuje się mu Aduriz. Nieco ponad kwadrans przed końcem piękne uderzenie z rzutu wolnego serwuje Raul Garcia i mamy remis. Chwilę później po ładnej akcji zespołowej piłkę w siatce umieszcza Bernardeschi i znów prowadzimy. Swoje dokłada też Sigurdsson i jeszcze raz Bernardeschi, który ustala wynik końcowy. Mimo siedmiu bramek, spotkanie nie należało wcale do ciekawych. Ogólnie było sporo chaosu w środkowej strefie. Wygrywamy i awansujemy na drugie miejsce w grupie.

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, D. Astori, M. Alonso, B. Valero, M. Badelj (47' F. Chiesa), E. Andersson, F. Bernardeschi, G. Sigurdsson, W. Ben Yedder

 

Liga Europy, grupa B [5/6]

Artemio Franchi we Florencji, 33103 widzów

Fiorentina - Athletic Bilbao

5:2, [Domagoj Vida 7', Wissam Ben Yedder 58', Federico Bernardeschi 76' 90'+2, Gylfi Sigurdsson 81' - Aritz Aduriz 60', Raul Garcia 73']

mom: Federico Bernardeschi "9.4"

 

Wynik drugiego meczu w grupie:

 

Aston Villa - Kasimpasa, 3:1, [J. Amavi 17' 71', J. Ayew 77' - A. Buyuk 69']

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dzień przed kolejnym meczem zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną do hiszpańskiej Sevilli. Kierunek bardzo ciekawy, jednak ze względów wiadomych musiałem odmówić. Moje miejsce jest póki co we Florencji.

 

29.11.15

 

Czternasta kolejka ligowych zmagań, to chyba najłatwiejszy rywal. Zespół Como jest beniaminkiem, który w dotychczasowych spotkaniach uzbierał zaledwie cztery punkty i w tej chwili zamyka tabelę. Jeśli dobrze pójdzie, powinniśmy ich roznieść, ale wiadomo, jak się gra z czerwonymi latarniami ligi...

Genialna dyspozycja Sigurdssona, który dzisiaj zanotował hat tricka nie wystarczyła... Rywale postarali się o niespodziankę i wyrwali cenny dla nich remis. My natomiast możemy pluć sobie w brodę, że w kolejnym spotkaniu ze słabeuszem tracimy punkty...

 

B. Costil, N. Tomovic, D. Vida, D. Astori, H. Milic, G. Sigurdsson, M. Badelj, J. Briliante (62' E. Andersson), F. Bernardeschi, V. Cerny (62' N. Vlasic), W. Ben Yedder (51' V.O. Kjartansson)

 

Serie A [14/38]

Giuseppe Sinigaglia w Como, 8633 widzów

[20] Como - [2] Fiorentina

3:3, [Luca Scapuzzi 47', Armando Izzo 54', Marko Bakic 88' - Gylfi Sigurdsson 2' 24'(k) 77']

mom: Gylfi Sigurdsson "9.4"

 

Była Sevilla, jest i Napoli, któremu również musiałem podziękować!

 

6.12.15

 

Miał być Mikołaj, a wyszło gówno. Najwyraźniej wpadamy w kryzys, bo jak nazwać tydzień, gdzie remisujemy z najsłabszym Como, a chwilę później przegrywamy z Carpi? Dramat!

 

M. Perin, F. Roncaglia, D. Vida, D. Astori, M. Alonso, G. Sigurdsson (68' F. Chiesa), M. Badelj, B. Valero (45' E. Andersson), F. Bernardeschi, D. Rotariu, W. Ben Yedder (45' K. Babacar)

 

Serie A [15/38]

Artemio Franchi we Florencji, 32086 widzów

[2] Fiorentina - [13] Carpi

1:2, [Dorin Rotariu 4' - Ante Rebic 29', Jerry Mbakogu 90'+4]

mom: Ghayas Zahid "7.9"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

10.12.15

 

Po ostatnich spotkaniach morale nieco upadło. Słabe wyniki w meczach, gdzie powinniśmy z palcem w dupie zgarniać trzy oczka martwią, a przecież już dzisiaj mamy najważniejszy mecz w Lidze Europy. Konieczne jest zwycięstwo, bowiem nawet remis może nie dać nam awansu. Zagramy z Kasimpasą, czyli najgorszą ekipą naszej grupy, a mimo tego są obawy.

Przez ostatnie dwadzieścia minut graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Przez cały mecz oddaliśmy cztery razy więcej strzałów, z czego trzy razy więc celnych. Wynik końcowy to jajo do jaja... Mamy kryzys, ewidentnie coś jest nie tak. Mimo wszystko kończymy zmagania na drugiej lokacie za plecami drużyny z Anglii, która rzutem na taśmę wyrównała stan rywalizacji w meczu, gdzie przed doliczonym spotkaniem miała jeszcze dwa gole zaległości. Nie mogłem być zadowolony z tego, co działo się w naszym meczu, ale przynajmniej zagramy dalej w tych rozgrywkach na wiosnę.

 

M. Perin, N. Tomovic, D. Vida, D. Astori, M. Alonso, B. Valero, M. Badelj, E. Andersson, F. Bernardeschi, G. Sigurdsson, W. Ben Yedder (45' K. Babacar)

 

Liga Europy, grupa B [6/6]

Recap Tayyip Erdogan w Stambule, 3199 widzów

Kasimpasa - Fiorentina

0:0

mom: Domagoj Vida "7.9"

 

Wynik drugiego meczu w grupie:

 

Athletic - Aston Villa, 3:3, [A. Aduriz 19', A. Laporte 71'(k), I. Muniain 86' - M. Nespor 20', J. Grealish 90', J. Amavi 90'+2]

 

Sytuacja w grupie:

 

1. Aston Villa [11]

2. Fiorentina [10]

3. Athletic Bilbao [9]

4. Kasimpasa [2]

 

 

13.12.15

 

Jeśli nie potrafimy poradzić sobie ze słabeuszami i mamy za sobą trzy spotkania bez zwycięstwa, to tym bardziej przed meczem z mocnym Lazio nie możemy być wyluzowani. Ekipa z Rzymu gra ostatnio dobrze i już znajduje się na szóstej pozycji. Niby strzela dużo goli, ale dużo też traci, w czym wypatrywałem naszą szansę.

No i właśnie to pokazało, że ten zespół ma lepszą ofensywę niż defensywę. Wystarczyło przycisnąć, zagrać swoje i Lazio na własnym terenie nie istniało. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się aż takiej przewagi z naszej strony. Tym bardziej po ostatnim czasie strzelenie czterech goli wydawało się niemożliwe. A jednak, dokonaliśmy tego i to z dosyć sporą łatwością, w końcówce tracąc tylko jednego gola po rzucie karnym. Bardzo ważne trzy punkty wracają z nami do Florencji!

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, D. Astori, H. Milic, G. Sigurdsson, M. Badelj, B. Valero, A. Najar, D. Rotariu (68' V. Cerny), W. Ben Yedder (68' V.O. Kjartansson)

 

Serie A [16/38]

Olimpico w Rzymie, 29762 widzów

[6] Lazio - [3] Fiorentina

1:4, [Filip Djordjevic 90'(k) - Gylfi Sigurdsson 44', Domagoj Vida 59', Vidar Orn Kjartansson 75' 79']

mom: Domagoj Vida "8.6"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

20.12.15

 

Ostatni mecz w tym roku kalendarzowym zagraliśmy przeciwko Veronie Rywale znajdują się w dolnej strefie tabeli, więc teoretycznie nie powinno być problemów. Te jednak się pojawiły i po raz kolejny z taką ekipą tracimy punkty. Gramy w kratkę, a ostatnio mocno kuleje nasza defensywa. Szkoda, bowiem nie zrobiliśmy sobie prezentu na święta...

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, D. Astori, M. Alonso, B. Valero, M. Badelj, E. Andersson, F. Bernardeschi, G. Sigurdsson, V.O. Kjartansson (45' K. Babacar)

 

Serie A [17/38]

Artemio Franchi we Florencji, 32264 widzów

[3] Fiorentina - [14] Verona

2:2, [Gylfi Sigurdsson 35', Federico Bernardeschi 67' - Giampaolo Pazzini 58', Marco Chimenti 72']

mom: Federico Bernardeschi "9.0"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

FIFA Ballon d'Or:

1. Lionel Messi (Barcelona), 2. Cristiano Ronaldo (Real Madryt), 3. Kevin De Bruyne (Manchester City)

 

Jedenastka Roku na Świecie:

Manuel Neuer, Philipp Lahm, Mats Hummels, Jerome Boateng (Bayern M.), Ricardo Rodriguez (Barcelona), James Rodriguez (Real M.), Paul Pogba (Manchester United), Lionel Messi (Barcelona), Mesut Ozil (Arsenal), Cristiano Ronaldo (Real M.), Sergio Aguero (Manchester City)

 

Europejski Złoty Chłopiec:

1. Bernardo Silva (AS Monaco)

 

1.01.16

 

Na początku stycznia zostało otwarte okienko transferowe. Osobiście nie lubię zimowych transferów, ale teraz nie miałem wyjścia. Problemów w zespole było kilka i chciałem się ich pozbyć, oraz ewentualnie poszukać wzmocnień za jakieś drobne.

 

Matias Vecino (24l./Urugwaj/14/4u-20) -> 825 tys € do Catanii

Matias nie pasował mi do taktyki, ale przez półtorej roku nie mogłem znaleźć dla niego nowego domu. Pojawiały się oferty, ale o ile kwota nie była zła, to warunki kontraktu już tak i musielibyśmy mu jeszcze coś płacić. Wreszcie znalazła się Catania i tam Urugwajczyk odejdzie.

 

Vidar Orn Kjartansson (25l./Islandia/12/4a) -> 5 mln € do Schalke 04

Miał być moim transferem, a okazał się za słaby. Przykro mi że jego przygoda z naszym klubem tak szybko dobiega końca, ale napastnika, który nie strzela goli nie warto trzymać w zespole. Trochę kasy na nim straciłem, ale dobrze, że dużo też się udało odzyskać. Kwota a umiejętności - transfer pozytywny.

 

Hansel Batalla (18l.Kolumbia/25/4u-20) <- 1,1 mln € z Liga de Quito

Napastnik zakupiony został już półtorej roku temu, jednak ze względów zasad przyszedł do nas dopiero teraz. Scouci mówili, że jest to materiał na dobrego napastnika i im zawierzyłem. Szczerze mówiąc, teraz mam mieszane uczucia. Zobaczymy, co w najbliższym czasie pokaże i czy czeka go świetlana przyszłość, czy też szybko się rozstaniemy.

 

Francesco Pellegrini (17l./Włochy) <- 4,2 mln € z Genoi

Francesco zrobił na mnie wrażenie w rozgrywkach młodzieżowych, gdzie ładował bramkę za bramką. Był to także ruch transferowy wymuszony przez zasady rozgrywek europejskich, do których potrzebujemy kilku Włochów. Napastnik z miejsca wejdzie do pierwszego zespołu jako gracz numer trzy na swojej pozycji. Będziemy z niego korzystać i jestem niemalże pewien, że będzie to piłkarz na lata. Dużo lepiej prezentuje się, niż kolega z Kolumbii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Na początku stycznia zgłosił się po mnie West Ham, jednak po raz kolejny odmówiłem.

 

6.01.16

 

W zeszłym sezonie Inter Mediolan spisywał się bardzo dobrze, natomiast w tym coś się stało. Jak inaczej można mówić, kiedy taka ekipa znajduje się dopiero na dziesiątej pozycji ze znaczną już stratą punktów do czołówki. Dzisiaj rozpoczynamy mecze w nowym roku kalendarzowym i będziemy chcieli wejść w niego z przytupem.

Moi podopieczni zapomnieli jak się strzela, jak się dokładnie podaje i że w meczu chodzi o to, by wygrać. Kolejne spotkanie, w którym prowadziliśmy, a przegraliśmy! Beznadziejna dyspozycja piłkarzy spycha nas w tabeli i coraz bardziej utrudnia nawiązanie walki.

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida (47' N. Tomovic), D. Astori, M. Alonso, B. Valero, M. Badelj, E. Andersson, F. Bernardeschi, G. Sigurdsson, K. Babacar

 

Serie A [18/38]

Giuseppe Meazza w Mediolanie, 40696 widzów

[10] Inter - [2] Fiorentina

2:1, [Kevin Gameiro 45'+1, Martin Caceres 59' - Khouma Babacar 39']

mom: Coutinho "9.0"

 

10.01.16

 

Początek stycznia jest dla nas bardzo wymagający, gdyż po Interze zagrać musimy z Juventusem. Stara Dama troszkę punktów potraciła, jednak nadal jest to lider Serie A, który pewnie zmierza po kolejny tytuł z rzędu.

Samo spotkanie było bliźniaczo podobne do tego z Interem. Pierw prowadziliśmy, by finalnie przegrać. Juventus to jednak Juventus i tej sile przeciwstawić się jest cholernie ciężko. Trzeba dodać, że w drugiej połowie na boisku zameldował się Pellegrini. Bramki nie zdobył, ale ciężko od niego tego wymagać, kiedy futbolówka nawet do niego nie docierała. Porażka jednym trafieniem to i tak najmniejszy wymiar kary, jaki mógł nastąpić. Stara Dama miała ogromną przewagę!

 

B. Costil, S. Corchia, N. Tomovic, D. Astori, M. Alonso, B. Valero (67' G. Sigurdsson), M. Badelj, E. Andersson, F. Bernardeschi, D. Rotariu, W. Ben Yedder (45' F. Pellegrini)

 

Serie A [19/38]

Artemio Franchi we Florencji, 41798 widzów

[3] Fiorentina - [1] Juventus

1:2, [Dorin Rotariu 26'(k) - Angel Correa 42', Mario Mandzukic 83']

mom: Angel Correa "9.0"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Facundo Roncaglia (28l./Argentyna/1/0a) [4 m - 1 br - 2 as - 0 mom - 3 żk - 0 czk - 7,45 śr] -> 2,5 mln € do Boca Juniors

Facundo w tym sezonie stał się jedynie rezerwowym. Choć jego występy były pozytywne, to jednak w ostatnim czasie mocno nadszarpnął moich nerwów robiąc borutę w szatni. Marudził że nie gra, marudził że nie gra i jeszcze marudził, że nie gra. Trudno, dwa i pół miliona z Boca Juniors to dobry zastrzyk gotówki za gościa, który marudzi, że nie gra...

 

13.01.16

 

Kolejny mecz w ciągu zaledwie kilku dni rozegramy przeciwko Bari. Oznacza to, że wchodzimy do rywalizacji o Puchar Włoch. Przypomnijmy, że jesteśmy obrońcą tytułu i w tym roku ten puchar jest dla nas bardzo ważny. Postaramy się go wygrać, a pierwszy krok ku temu możemy zrobić już dzisiaj.

Bari się jednak postawiło i w regulaminowym czasie gry był bramkowy remis. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebowaliśmy dogrywki, gdzie w drugiej jej części gola na wagę awansu zdobył Badelj. Ogólnie, to był ciężki mecz. Nie wychodziło nam wiele, nie mówiąc już o strzałach. Tych było sporo, jednak celowniki moich podopiecznych były gdzie indziej, niż na ich butach. Na całe szczęście mamy awans...

 

M. Perin, S. Corchia, N. Tomovic, D. Astori, M. Alonso, B. Valero (45' R. Meireles), M. Badelj, E. Andersson, F. Bernardeschi (45' N. Vlasic), G. Sigurdsson, F. Pellegrini (90' K. Babacar)

 

Puchar Włoch, 1. runda

Artemio Franchi we Florencji, 36582 widzów

Fiorentina - Bari

2:1, [Gylfi Sigurdsson 21', Milan Badelj 107' - Uros Djordjevic 89']

mom: Davide Astori "8.6"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

16.01.16

 

Znaleźliśmy się na półmetku rozgrywek i patrząc na tabelę, znów nie będzie nam raczej dane walczyć o mistrzostwo. W tej chwili mamy stratę ponad dziesięciu punktów, więc skupmy się na awansie do Ligi Mistrzów. Rundę rewanżową mamy rozpocząć z Bologną, która w tym sezonie spisuje się nieco lepiej niż przed rokiem i zamiast walczyć o przetrwanie, zajmuje miejsce na początku drugiej dziesiątki.

Mecz był sam w sobie niezwykle wyrównany i końcowy remis jest jak najbardziej zasłużony. Mieliśmy jednak problem, bowiem przez ponad siedemdziesiąt minut to rywale prowadzili. My biliśmy głową w mur, aż wreszcie błyskiem geniuszu popisał się Corchia i posłał genialne podanie na dalszy słupek do Rotariu. Co ciekawe, dla gości gola zdobył Kadlec, który najwyraźniej poczuł zbliżające się Mistrzostwa Europy i chce pokazać swoje umiejętności. Szkoda, że akurat przeciwko mojemu zespołowi, no ale będę miał to w pamięci.

 

M. Perin, S. Corchia, N. Tomovic, D. Astori, H. Milic, B. Valero, G. Sigurdsson, E. Andersson (80' M. Badelj), F. Bernardeschi (45' N. Vlasic), D. Rotariu, W. Ben Yeder (80' K. Babacar)

 

Serie A [20/38]

Artemio Franchi we Florencji, 29623 widzów

[4] Fiorentina - [12] Bologna

1:1, [Dorin Rotariu 75' - Vaclav Kadlec 3']

mom: Alessio Cerci "7.1"

 

20.01.16

 

Ćwierćfinał Pucharu Włoch rozgrywaliśmy przeciwko Atalancie na ich boisku. Miałem przeczucie, że czeka nas cholernie trudny wieczór i teoretycznie się nie pomyliłem. W pierwszej odsłonie zobaczyliśmy jednego gola, który pozwolił nam prowadzić. Po zmianie stron rywale szybko wyrównali i zaczęła się nerwówka. Jednym ruchem ręki pokazałem jednak ustalony znak, że usypiamy rywali i momentalnie przechodzimy w wyznaczonym czasie do ataku. To zaowocowało zdobyciem kolejnych trzech bramek i odprawieniem rywali z kwitkiem. Piłkarze zagrali perfekcyjnie pod względem taktycznym i mimo tego, iż znalazło się dzisiaj na boisku miejsce dla kilku rezerwowych, wygrywamy to spotkanie w cuglach. Pamiętajcie, że nie zawsze liczy się parcie na oślep do przodu, a przede wszystkim najważniejsza jest taktyka! Obrońcy trofeum pozostają w grze!

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, D. Astori, M. Alonso, B. Valero, M. Badelj (83' G. Sigurdsson), E. Andersson (83' R. Meireles), F. Bernardeschi (83' A. Najar), V. Cerny, F. Pellegrini

 

Puchar Włoch, ćwierćfinał

Atleti Azzuri d'Italia w Bergamo, 14405 widzów

Atalanta - Fiorentina

1:4, [Richmond Boakye 49' - Federico Bernardeschi 29', Milan Badelj 67', Fancesco Pellegrini 68', Gylfi Sigurdsson 86'(k)]

mom: Milan Badelj "9.0"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

23.01.16

 

Kiedy popatrzysz w tabele, to będziesz przecierał oczy ze zdumienia. Kiedy natomiast popatrzysz na dzisiejszy wynik, wszystko wróci do normy. Cagliari to obecnie piąta ekipa z tabeli mająca wielkie ambicje i mocno walcząca o europejskie puchary. Po tym wieczorze można stwierdzić, że jak najbardziej im się one należą. Piękna gra w ofensywie przyćmiła babole z obrony, no ale przynajmniej spotkanie trzymało w napięciu do ostatnich sekund. Sprawę załatwił rewelacyjny początek zespołu gospodarzy, który jeszcze przed dwudziestą minutą prowadził trzema trafieniami. Mimo wielkich chęci i w miarę skutecznego powrotu, nie udało nam się zadać jeszcze jednego ciosu, dzięki czemu przegrywamy, lecz minimalnie. Kibice zobaczyli siedem goli, grę od pierwszego do ostatniego gwizdka. Futbol zdecydowanie na tak!

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, D. Astori (45' R. Vlaar), M. Alonso, B. Valero, M. Badelj, E. Andersson, F. Bernardeschi, G. Sigurdsson, W. Ben Yedder

 

Serie A [21/38]

Sant'Elia w Cagliari, 15204 widzów

[5] Cagliari - [3] Fiorentina

4:3, [Anton Putilo 2'(k), Gonzalo Veron 7', Innocent Emeghara 18', Marco Possati 69' - Wissam Ven Yedder 25' 79', Ron Vlaar 86']

mom: Anton Putilo "9.0"

 

----------

 

Ivan Perisic (26l./Chorwacja/38/6a) - Na tego zawodnika czaiłem się od początku przygody z Fiorentiną. Z początku Inter nie chciał się zgodzić na transfer, jednak teraz już poszło gładko i za zaledwie dziewięć milionów dołącza do nas kolejny Chorwat. Ivan ma wielki potencjał i liczę, że pomoże nam w uzyskaniu lepszych wyników. Jest to zawodnik z miejsca gotowy na dołączenie do pierwszego składu.

 

-----------

 

27.01.16

 

Napoli, które było naszym kolejnym ligowym przeciwnikiem przekonało się, co to znaczy chorwacka siła piłkarska. Pod koniec pierwszej odsłony z narożnika piłkę bił Perisic, wrzucił na głowę Badeljowi, który jeszcze przedłużył do Vidy. Defensor spokojnie sobie przyjął, przymierzył i otworzył dzisiejszy wynik spotkania. Rywale zaraz po przerwie odrabiają straty za sprawą Berardiego i jego potężnej bombie z narożnika pola karnego. Kolejne minuty były dla naszych kibiców niezwykle przyjemne. Najpierw po zespołowej akcji piłkę w siatce umieścił Babacar, a chwilę później sam pociągnął i dobrze wykończył Perisic, wpisując się na listę strzelców w swoim debiucie. Mówiłem, że będzie to ogromne wzmocnienie! Ivan na skrzydle, Sigurdsson na spokojnie operować mógł w środku pola, gdzie pomagali mu w tym Valero i Badelj, a na drugim skrzydle latał Bernardeschi. Druga linia Fiorentiny musi wzbudzać szacunek, tylko szkoda, że dzięki temu rola Anderssona trochę zmaleje. Moi podopieczni spisywali się dzisiaj znakomicie, co zaowocowało zdobyciem jeszcze dwóch trafień, dzięki czemu skończyliśmy na liczbie pięciu. Rywale w samej końcówce wykorzystali jeszcze nasz błąd i zmniejszyli straty, ale i tak nie umniejsza to wspaniałego zwycięstwa nad groźnym rywalem. Przypominam, że zespół z Neapolu w tym roku nam niesamowicie leży, gdyż w dwóch spotkaniach strzeliliśmy im aż dziewięć bramek, tracąc jedynie te dzisiejsze.

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, D. Astori, M. Alonso, B. Valero, G. Sigurdsson, M. Badelj, F. Bernardeschi (70' E. Andersson), I. Perisic, K. Babacar

 

Serie A [22/38]

Artemio Franchi we Florencji, 29473 widzów

[4] Fiorentina - [6] Napoli

5:2, [Domagoj Vida 44', Khouma Babacar 51' 86', Ivan Perisic 59', Gylfi Sigurdsson 73' - Domenico Berardi 49', Manolo Gabbiadini 90'+1]

mom: Khouma Babacar "9.2"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

31.01.16

 

Mecz dwudziestej trzeciej kolejki, przypadający w dniu moich urodzin, jednocześnie będzie małym jubileuszem. Zwycięstwem przeciwko Udinese chciałbym uczcić setny występ w roli trenera w swojej karierze! Rywal to solidny średniak, a takich nigdy nie wolno lekceważyć, gdyż wykorzystają każdy twój błąd i doprowadzą do łez, których we Florencji nie chcemy.

Ostatnio gramy w kratkę, co potwierdziło również i dzisiejsze spotkanie. Prezentu nie było, no chyba że za taki uważamy remis. Po raz pierwszy w karierze zdarzyło mi się, że do przerwy żadna z ekip nie oddała nawet niecelnego strzału! Po zmianie stron coś się ruszyło, jednak nie na tyle, by przeważyć szalę zwycięstwa na którąś ze stron. Bezbramkowy, nudny remis na zakończenie stycznia, to zdecydowanie za słaby wynik w naszym wykonaniu...

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, D. Astori, M. Alonso, B. Valero, G. Sigurdsson (45' E. Andersson), M. Badelj, F. Bernardeschi, I. Perisic, K. Babacar (45' W. Ben Yedder)

 

Serie A [23/38]

Friuli w Udine, 12674 widzów

[10] Udinese - [3] Fiorentina

0:0

mom: Davide Astori "9.0"

 

3.02.16

 

Jeśli gramy w kratkę, to na dzisiaj przypada dzień, w którym zwyciężymy. Bardzo bym sobie tego życzył, gdyż właśnie mamy rozegrać pierwszy półfinałowy mecz Pucharu Włoch, gdzie rywalem będzie wielki Juventus. Na rozpoczęcie tego sezonu, już z nimi wygraliśmy, co dało nam piękny Superpuchar Włoch. Chciałbym dzisiaj powtórzyć wynik i wyrobić sobie przewagę przed rewanżem, lecz to nie będzie łatwe zadanie. Zagramy na wyjeździe, lecz mimo wszystko pozostaję optymistą. Przypominam, że jesteśmy obrońcą tytułu, więc nie chciałbym zakończyć udziału na półfinale...

Wszyscy skazywali nas na pożarcie. Od samego początku nam nie szło. Juventus mocno atakował i po jednej z akcji Domagoj Vida podarował im rzut karny, pewnie wykorzystany przez Marchisio. Dalej nam nie szło, ale rywalom również. Powiem szczerze, że ta odsłona, to jedno wielkie nieporozumienie. Wszystko szło ok do momentu oddania strzału, a tych, przynajmniej celnych było jak na lekarstwo. W przerwie przeprowadziłem dwie zmiany, w tym jedną, kluczową dla wyniku końcowego. Muszę powiedzieć, że wchodzący dzisiaj z ławki Babacar zostanie na ustach wszystkich przez dłuższy czas. Dwukrotnie zmusił Buffona do wielkich błędów i dwukrotnie je wykorzystał. Praktycznie w pojedynkę zapewnił nam niezwykle cenne, wyjazdowe zwycięstwo. Nie oznacza to jednak, że w rewanżu, nawet na własnym obiekcie będzie nam łatwo. Będziemy musieli zagrać zdecydowanie lepiej, bo z pewnością rywal zdecyduje się na ultra ofensywną taktykę.

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, R. Vlaar, M. Alonso, B. Valero, G. Sigurdsson, E. Andersson, F. Bernardeschi (45' I. Perisic), D. Rotariu (84' V. Cerny), W. Ben Yedder (45' K. Babacar)

 

Puchar Włoch, półfinał [1/2]

Juventus Stadium w Turynie, 38940 widzów

Juventus - Fiorentina

1:2, [Claudio Marchisio 10'(k) - Khouma Babacar 56' 84']

mom: Khouma Babacar "8.7"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

7.02.16

 

Cholerna gra w kratkę... Ale spoko, bo i tak nikt się zbytnio nie przejmował wynikiem z Palermo w środku rywalizacji półfinałowej w Pucharze Włoch. Zagraliśmy w miarę podstawowym składem, ale i tak przegraliśmy. Zawiedli wszyscy, ale mniejsza z tym!

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, D. Astori, M. Alonso, B. Valero, M. Badelj (45' G. Sigurdsson), E. Andersson, F. Bernardeschi (45' A. Najar), I. Perisic, K. Babacar

 

Serie A [24/38]

Artemio Franchi we Florencji, 28695 widzów

[4] Fiorentina - [13] Palermo

0:1, [Ciprian Marica 65']

mom: Ciprian Marica "8.1"

 

10.02.16

 

Najważniejsze właśnie nadchodzi. Po sensacyjnie dobrym wyniku na wyjeździe, dzisiaj przystępujemy do rewanżowego spotkania z Juventusem, w ramach półfinału Pucharu Włoch. Mamy zaliczkę bramkową i dobry wynik z wyjazdu, więc postaramy się o sprawienie kolejnej sensacji, jaką będzie wyrzucenie za burtę Starej Damy. Pamiętajmy, że to my jesteśmy obrońcą trofeum i będziemy chcieli zrobić wszystko, by po raz drugi z rzędu zagrać w najważniejszym meczu tego pucharu, czyli finale.

Wodą na młyn dla nas była dzisiaj dyspozycja Perina. Młody bramkarz spisywał się rewelacyjnie i raz po raz bronił groźne strzały piłkarzy Juventusu. A ci, tak jak przypuszczałem, zostali ustawieni ultra ofensywnie, o czym świadczył fakt pojawienia się w pierwszym składzie Higuaina, Dybali i Correi. Natomiast nie samymi okazjami człowiek żyje. Co z tego, że masz ich mnóstwo, jak wystarczy jedna kontra rywali i to oni wychodzą na prowadzenie? Do niedawna Dorin Rotariu znajdował się na liście transferowej. Rumun nie czynił postępów, nie rozwijał się tak, jakbym tego sobie życzył, a dzisiaj znalazł się na ustach całej Florencji, strzelając pierwszego gola. W dwudziestej piątej minucie zaszalał, przeszedł kilku defensorów i trafił do siatki, stawiając Juventus pod ścianą. Chwilę później pięknie z dystansu przymierzył Sigurdsson i w zasadzie mogliśmy zacząć świętowanie. Rywale muszą w tej chwili strzelić aż cztery gole, lecz raczej nie będą w stanie przy tak grających moich podopiecznych. W samej końcówce pierwszej odsłony błysnął Higuain, a dosłownie sekundy później jeszcze Pjanic i zrobiło się nerwowo. Niepotrzebnie się rozluźniliśmy i teraz musimy drżeć o wynik. Od czego jest jednak Rotariu? Chłopak pokazuje, że w trudnych momentach staje na wysokości zadania. Po godzinie wpisał się na listę strzelców po raz drugi i choć na chwilę zażegnał nerwówkę. Coś mi się wydaję, że trzeba zmienić o nim zdanie... Niespełna kwadrans przed końcem błąd defensywy wykorzystuje Pjanic i znów mamy bardzo ciekawą sytuację. Póki co, to my jesteśmy w finale, ale każda bramka Juventusu daje mu awans. Upływające minuty były dla nas zbawieniem, ale były zdecydowanie najdłuższe w mojej karierze. Niesamowite emocje, a w meczu przeciwko takim rywalom możesz być pewny, że dopóki nie usłyszysz ostatniego gwizdka, radości pokazać nie wolno. Ostatnie sekundy, to rzut rożny dla przyjezdnych. Piłka bita przez Pjanica trafia jedynie na głowę Astoriego, do którego należał ostatni kontakt z futbolówką w tym spotkaniu. Rzuciliśmy się sobie w ramiona, bo mimo iż zanotowaliśmy remis, to był on dla nas zwycięski. Piękny mecz, który nauczył nas wiele! Po raz drugi z rzędu zagramy w finale Pucharu Włoch i będziemy chcieli obronić tytuł!

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, D. Astori, M. Alonso, G. Sigurdsson, M. Badelj, B. Valero (81' E. Andersson), F. Bernardeschi, D. Rotariu, W. Ben Yedder (45' K. Babacar)

 

Puchar Włoch, półfinał [2/2]

Artemio Franchi we Florencji, 40967 widzów

Fiorentina - Juventus

3:3, [Dorin Rotariu 25' 61', Gylfi Sigurdsson 29' - Gonzalo Higuain 45'+2, Miralem Pjanic 45'+3 77']

mom: Miralem Pjanic "9.1"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

14.02.16

 

Czas przerwać fatalną dyspozycję oznaczającą grę w kratkę i dzisiaj wreszcie wygrać. Zagramy z piętnastą Atalantą, więc szansa na to jest spora.

Spotkanie spowodowało u mnie kilka dodatkowych, siwych włosów na głowie. No kurde blaszka, ale coś jednak jest w tej dyspozycji naszej. Mimo iż dzisiaj wygraliśmy, to przez znaczną część wieczoru nic na to nie wskazywało. Ba, Atalanta była dużo lepszym zespołem, natomiast nam trafiło się szczęście i tyle w temacie...

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, D. Astori, H. Milic, B. Valero, M. Badelj (15' R. Meireles), E. Andersson (52' W. Ben Yedder), F. Bernardeschi, I. Perisic, K. Babacar

 

Serie A [25/38]

Atleti Azzurri d'Italia w Bergamo, 12529 widzów

[15] Atalanta - [5] Fiorentina

1:2, [Alberto Paloschi 38' - Federico Bernardeschi 2', Ivan Perisic 87']

mom: Ivan Perisic "8.5"

 

18.02.16

 

Ważniejszy z tego opisywanego dwumeczu mecz miał dopiero nadejść. Podobnie jak rok temu, na wiosnę chcemy kontynuować zmagania w Lidze Europy. W minionych rozgrywkach odpadliśmy z Krasnodarem, a w tym roku zadanie mamy jeszcze trudniejsze. Czeka nas bowiem dwumecz przeciwko Borussi Dortmund. W ostatnich okienkach transferowych ekipa z Niemiec mocno się osłabiła, sprzedając za wielkie pieniądze Piszczka, Aubameyanga, Papasthathopoulosa, czy Gintera, a nie kupiła wielkich nazwisk. Mamy więc szansę i będziemy chcieli wygrać! Niestety, na skutek kontuzji w poprzednim meczu wypadł z gry Badelj, czyli podstawowa jednostka drugiej linii.

Kiedy w składzie na ten meczu, jako snajper Borussi awizowano Gotze, to się trochę śmiałem. Przestałem w osiemnastej minucie, kiedy to właśnie ten piłkarz strzelił nam gola... Kilka minut później za moje zaufanie odwdzięcza się Ben Yedder. Francuz mimo iż nie strzela wiele goli jest cholernie ruchliwy i ciężko go upilnować. Pierwsza odsłona, choć zakończyła się na wyniku jeden do jednego, mogła się podobać. Kibice zobaczyli sporo dobrych sytuacji, choć kilka z nich zakończyła się zaledwie obiciem szkieletu bramki, zarówno z jednej, jak i drugiej strony boiska. Kwadrans przed końcem widowiska Marco Reus daje rywalom prowadzenie. Graliśmy na własnym terenie i nie odrobiliśmy strat. Czyżby okazało się, że po raz drugi z rzędu zakończymy przygodę z Ligą Europy na tej samej fazie?

 

M. Perin, S. Corchia, D. Vida, D. Astori, M. Alonso, B. Valero (77' K. Babacar), G. Sigurdsson, E. Andersson, F. Bernardeschi (45' N. Vlasic), I. Perisic, W. Ben Yedder

 

Liga Europy, 1. runda [1/2]

Artemio Franchi we Florencji, 41697 widzów

Fiorentina - Borussia Dortmund

1:2, [Wissam Ben Yedder 26' - Mario Gotze 19', Marco Reus 77']

mom: Mario Gotze "8.3"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×