Skocz do zawartości
Sensei

Subnautica

Rekomendowane odpowiedzi

Po 50 godzinach udało mi się zakończyć wątek fabularny Subnautiki, postanowiłem zatem napisać kilka słów o tej wg. mnie niezwykłej grze.

 

Zacznijmy od tego czym Subnautica jest, Subnautica to gra z bardzo popularnego, żeby nie powiedzieć wyeksploatowanego już gatunku jakim jest "open world survival". Gier tego typu ostatnimi czasy mieliśmy ogrom, większości nie udało się nawet wyjść ze fazy wczesnego dostępu. I to już jest pierwsza rzecz na której Subnautica się wyróżnia, gra ta była udostępniona jako "alpha" już 4 lata temu ale to właśnie na początku tego roku otrzymaliśmy wersję z numerkiem 1.0. O samej "alphie" za wiele powiedzieć nie mogę, szczerze mówiąc nie śledziłem tego tytułu praktycznie w ogóle, jedyne co mi śmigło gdzieś w jakichś newsach to to że gra przeszła spory upgrade graficzny w pewnym momencie, co przyciągnęło uwagę szerszego grona potencjalnych odbiorców. Tak czy inaczej chyba dobrze się stało że nigdy nie trafiłem na tą grę, bo dzięki temu po zakupie Subnauticy na steamie doznałem ogromnego zaskoczenia czym ta gra jest i co oferuje i w jakiej cenie...

No więc właśnie, 90zł za pełen tytuł przy którym możemy spędzić 50...100 a może i więcej godzin to zbrodnia na twórcy gry, tym bardziej zatem czekam na dlc od Unknown Worlds Entertainment co by napchać ich kieszenie moimi pieniędzmi, bo najzwyczajniej na to zasługują.

Fabularnie gra na początku niewiele nam mówi(tak jak i zresztą większość gier z tego gatunku), rozbijamy się ogromnym statkiem na pokrytej zdaję się oceanem planecie i jesteśmy pozostawieni sami sobie. Od tego momentu będziemy czas spędzać głownie na eksploracji oraz zbieraniu wszelakich surowców. Bardzo szybko okażę że poza podstawowymi rzeczami jak jedzenie czy woda, potrzebujemy również płetw...maski tlenowej i...No właśnie, nie chcę za dużo mówić jakiego typu rzeczy przyjdzie nam odkryć i wyprodukować, gdyż właśnie odnajdywanie wszelakiego rodzaju narzędzi, elementów bazy itp itd(często jest tak że musimy znaleźć np. 3 fragmenty przedmiotu zanim możemy go wytworzyć) stanowi "core" przyjemności płynącej z obcowania z tą grą, a rzeczy do odkrycia jest naprawdę multum. A i samo środowisko jest bogate w faunę i florę, do tego praktycznie prawie wszystko na planecie można zeskanować i dowiedzieć się z "encyklopedii" czegoś o znalezionej roślinie czy o napotkanym żyjątku. Wpisy te są zresztą świetnie spisane i stanowią kolejną cegiełkę w budowaniu świata oraz fabuły, co oczywiście pcha w kierunku jedynego sposobu na odkrycie pełnej tajemnicy planety, czyli ciągłej eksploracji poprzez zaglądanie do każdej jaskini czy też pod każdy kawałek mchu. A poza tymi wpisami, dochodzą jeszcze znalezione PDA innych rozbitków oraz znów KAPITALNIE nagrane audio logi, które  niesamowicie wręcz budują atmosferę. A skoro jesteśmy przy tym temacie, to ta gra ma tego tony! Nie dość że czarne otchłanie głębin rozświetlone gdzieniegdzie różnego rodzaju florą same w sobie są mega klimatyczne to do tego jeszcze dochodzi muzyka oraz PRZYTŁACZAJĄCE dźwięki ambientowe. Dodajmy jeszcze do tego dreszczyk odkrywania tego czegoś kompletnie nowego czego nie widzieliśmy w innych rejonach oceanu, a to wszystko robimy wśród bardzo wąskich tuneli sieci jaskiń z których bardzo często ciężko wrócić na powierzchnie. A przecież nie można jeszcze zapomnieć o zagrożeniu płynącym(dosłownie) z strony stworzeń, które na tej planecie występują. To wszystko sprawia że osoby o słabszych nerwach będą zmuszone po prostu od czasu do czasu odpocząć od gry z nadmiaru "wrażeń" :).

Graficznie Subnautica stoi na dobrym poziomie i również dokłada swoje trzy grosze do budowania fabuły oraz nastroju towarzyszącego nam wszędzie. Ruiny statku którymi się rozbiliśmy, jaskinie pokryte ogromnymi grzybami czy też po prostu błękitny ocean pełen flory oraz wszelakich rybek to dosłownie ułamek tego co możemy znaleźć w Subnautice a jako że rejony są bardzo unikatowe i różne od siebie to też czujemy się naprawdę zachęceni do sięgnięcia jeszcze głębiej w jakiejś jaskini, albo jeszcze dalej od naszej bazy co grozi nam tym że np. nie starczy nam jedzenia i wody na drogę powrotną.

Fabułę udało mi się zamknąć w 50 godzin, kompletnie się nie śpiesząc i maksymalnie skupiając się na rozwijaniu tylko jednej bazy, ah tak..Zapomniałem jeszcze wspomnieć o elemencie budowania swojej własnej bazy wypadowej w której możemy stawiać wszelakiego rodzaju pierdoły jak krzesła czy wazony ale również kilka naprawdę pożytecznych machin, które pomogą nam później w odpowiednim zaplanowaniu ekspedycji do rejonów, które gdzieś przy okazji dojrzeliśmy ale baliśmy się w nie zapuścić nieprzygotowanym. Po ugraniu wspomnianych 50 godzin, zdecydowanie nie zamierzam jeszcze usuwać gry jako że nie jestem w 100% pewien że odkryłem wszystko, sporym wyzwaniem również potrafi być budowanie baz na większych głębokościach(ciśnienie, temperatura, drapieżniki...to wszystko nie pomaga w spokojnym budowaniu swojego nowego gniazdka). Powoli też dochodzą słuchy o DLC, które będzie miało swoją oddzielną fabułę oraz nowy rejon na mapie, po tym co przeżyłem z tą grą, nawet przez chwile nie wątpię że będzie to DLC z rodzaju tych, na które zdecydowanie warto wydać dodatkową kasę.

Powoli podsumowując, wg. mnie Subnautica to doświadczenie unikatowe, coś czego dawno nie udało się nikomu uzyskać w tym już bardzo wyeksploatowanym gatunku gier. Wiem że sama formuła czyli survival+mini minecraft często odrzuca graczy, ale jeżeli mam komuś polecić Subnautice to na pewno wszystkim fanom hard science fiction oraz fanom swobodnej eksploracji. Za naprawdę małą kwotę dostałem grę, do której potrafiłem wrócić nawet po 2 tygodniowym rozbracie spowodowanym innymi obowiązkami. I powrót ten zawsze wyglądał tak samo, dosłownie tonąłem w tej grze do momentu w którym ktoś mnie siłą z tego świata nie zabrał :). Wow i jeszcze raz wow...Ogromne zaskoczenie, poważny kandydat na grę roku...Chociaż w moim rankingu najlepszych gier ever też wskoczyła na bardzo wysokie miejsce.

 

  • Lubię! 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
23 minuty temu, Sensei napisał:

wątek fabularny Subnauticy,

 

Ja się przyczepię niemerytorycznie ;)

 

Jeśli tytuł jest angielski, i czyta się go [Subnautika], to polska odmiana to "wątek fabularny Subnautiki". Analogicznie do Metallica - Metalliki.

  • Lubię! 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 19.04.2018 o 12:58, Sensei napisał:

Po 50 godzinach udało mi się zakończyć wątek fabularny Subnautiki, postanowiłem zatem napisać kilka słów o tej wg. mnie niezwykłej grze.

 

Zacznijmy od tego czym Subnautica jest, Subnautica to gra z bardzo popularnego, żeby nie powiedzieć wyeksploatowanego już gatunku jakim jest "open world survival". Gier tego typu ostatnimi czasy mieliśmy ogrom, większości nie udało się nawet wyjść ze fazy wczesnego dostępu. I to już jest pierwsza rzecz na której Subnautica się wyróżnia, gra ta była udostępniona jako "alpha" już 4 lata temu ale to właśnie na początku tego roku otrzymaliśmy wersję z numerkiem 1.0. O samej "alphie" za wiele powiedzieć nie mogę, szczerze mówiąc nie śledziłem tego tytułu praktycznie w ogóle, jedyne co mi śmigło gdzieś w jakichś newsach to to że gra przeszła spory upgrade graficzny w pewnym momencie, co przyciągnęło uwagę szerszego grona potencjalnych odbiorców. Tak czy inaczej chyba dobrze się stało że nigdy nie trafiłem na tą grę, bo dzięki temu po zakupie Subnauticy na steamie doznałem ogromnego zaskoczenia czym ta gra jest i co oferuje i w jakiej cenie...

No więc właśnie, 90zł za pełen tytuł przy którym możemy spędzić 50...100 a może i więcej godzin to zbrodnia na twórcy gry, tym bardziej zatem czekam na dlc od Unknown Worlds Entertainment co by napchać ich kieszenie moimi pieniędzmi, bo najzwyczajniej na to zasługują.

Fabularnie gra na początku niewiele nam mówi(tak jak i zresztą większość gier z tego gatunku), rozbijamy się ogromnym statkiem na pokrytej zdaję się oceanem planecie i jesteśmy pozostawieni sami sobie. Od tego momentu będziemy czas spędzać głownie na eksploracji oraz zbieraniu wszelakich surowców. Bardzo szybko okażę że poza podstawowymi rzeczami jak jedzenie czy woda, potrzebujemy również płetw...maski tlenowej i...No właśnie, nie chcę za dużo mówić jakiego typu rzeczy przyjdzie nam odkryć i wyprodukować, gdyż właśnie odnajdywanie wszelakiego rodzaju narzędzi, elementów bazy itp itd(często jest tak że musimy znaleźć np. 3 fragmenty przedmiotu zanim możemy go wytworzyć) stanowi "core" przyjemności płynącej z obcowania z tą grą, a rzeczy do odkrycia jest naprawdę multum. A i samo środowisko jest bogate w faunę i florę, do tego praktycznie prawie wszystko na planecie można zeskanować i dowiedzieć się z "encyklopedii" czegoś o znalezionej roślinie czy o napotkanym żyjątku. Wpisy te są zresztą świetnie spisane i stanowią kolejną cegiełkę w budowaniu świata oraz fabuły, co oczywiście pcha w kierunku jedynego sposobu na odkrycie pełnej tajemnicy planety, czyli ciągłej eksploracji poprzez zaglądanie do każdej jaskini czy też pod każdy kawałek mchu. A poza tymi wpisami, dochodzą jeszcze znalezione PDA innych rozbitków oraz znów KAPITALNIE nagrane audio logi, które  niesamowicie wręcz budują atmosferę. A skoro jesteśmy przy tym temacie, to ta gra ma tego tony! Nie dość że czarne otchłanie głębin rozświetlone gdzieniegdzie różnego rodzaju florą same w sobie są mega klimatyczne to do tego jeszcze dochodzi muzyka oraz PRZYTŁACZAJĄCE dźwięki ambientowe. Dodajmy jeszcze do tego dreszczyk odkrywania tego czegoś kompletnie nowego czego nie widzieliśmy w innych rejonach oceanu, a to wszystko robimy wśród bardzo wąskich tuneli sieci jaskiń z których bardzo często ciężko wrócić na powierzchnie. A przecież nie można jeszcze zapomnieć o zagrożeniu płynącym(dosłownie) z strony stworzeń, które na tej planecie występują. To wszystko sprawia że osoby o słabszych nerwach będą zmuszone po prostu od czasu do czasu odpocząć od gry z nadmiaru "wrażeń" :).

Graficznie Subnautica stoi na dobrym poziomie i również dokłada swoje trzy grosze do budowania fabuły oraz nastroju towarzyszącego nam wszędzie. Ruiny statku którymi się rozbiliśmy, jaskinie pokryte ogromnymi grzybami czy też po prostu błękitny ocean pełen flory oraz wszelakich rybek to dosłownie ułamek tego co możemy znaleźć w Subnautice a jako że rejony są bardzo unikatowe i różne od siebie to też czujemy się naprawdę zachęceni do sięgnięcia jeszcze głębiej w jakiejś jaskini, albo jeszcze dalej od naszej bazy co grozi nam tym że np. nie starczy nam jedzenia i wody na drogę powrotną.

Fabułę udało mi się zamknąć w 50 godzin, kompletnie się nie śpiesząc i maksymalnie skupiając się na rozwijaniu tylko jednej bazy, ah tak..Zapomniałem jeszcze wspomnieć o elemencie budowania swojej własnej bazy wypadowej w której możemy stawiać wszelakiego rodzaju pierdoły jak krzesła czy wazony ale również kilka naprawdę pożytecznych machin, które pomogą nam później w odpowiednim zaplanowaniu ekspedycji do rejonów, które gdzieś przy okazji dojrzeliśmy ale baliśmy się w nie zapuścić nieprzygotowanym. Po ugraniu wspomnianych 50 godzin, zdecydowanie nie zamierzam jeszcze usuwać gry jako że nie jestem w 100% pewien że odkryłem wszystko, sporym wyzwaniem również potrafi być budowanie baz na większych głębokościach(ciśnienie, temperatura, drapieżniki...to wszystko nie pomaga w spokojnym budowaniu swojego nowego gniazdka). Powoli też dochodzą słuchy o DLC, które będzie miało swoją oddzielną fabułę oraz nowy rejon na mapie, po tym co przeżyłem z tą grą, nawet przez chwile nie wątpię że będzie to DLC z rodzaju tych, na które zdecydowanie warto wydać dodatkową kasę.

Powoli podsumowując, wg. mnie Subnautica to doświadczenie unikatowe, coś czego dawno nie udało się nikomu uzyskać w tym już bardzo wyeksploatowanym gatunku gier. Wiem że sama formuła czyli survival+mini minecraft często odrzuca graczy, ale jeżeli mam komuś polecić Subnautice to na pewno wszystkim fanom hard science fiction oraz fanom swobodnej eksploracji. Za naprawdę małą kwotę dostałem grę, do której potrafiłem wrócić nawet po 2 tygodniowym rozbracie spowodowanym innymi obowiązkami. I powrót ten zawsze wyglądał tak samo, dosłownie tonąłem w tej grze do momentu w którym ktoś mnie siłą z tego świata nie zabrał :). Wow i jeszcze raz wow...Ogromne zaskoczenie, poważny kandydat na grę roku...Chociaż w moim rankingu najlepszych gier ever też wskoczyła na bardzo wysokie miejsce.

 

 

Skusiłeś mnie :) gra jest też na xboksie1, więc tam wystartowałem. Nie wiem jak to się stało, ale gdy się oderwałem, minęły dwie godziny :) potencjalny zasysacz czasowy :) na razie nie potrafię znaleźć czegoś tam od wodorostów, więc umieram z pragnienia, ale poza tym jestem oczarowany. Jest w tej grze coś z pierwszych minut No Man Sky, tyle że tu element „wonder” nie zanika tak szybko. Fauna jest przebogata, a pływam tylko w promieniu 100 metrów od kapsuły :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wrzucę w spoiler jak sobie poradzić z początkowymi problemami z wodą. :)

 

Wokół kapsuły powinno pływać sporo takich małych różowych rybek, które można przerobić na wodę.

  • Dzięki! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

OK, muszę się przyjrzeć

:) na razie znalazłem jakieś składniki do robienia uzdatniacza do wody. 

 

Statek mi zdetonował przy okazji, próbowałem dopłynąć, ale radioaktywność za duża :)

A tak btw, na mojej konsoli jest jeszcze wersja beta, wersja 1.0 dopiero w zapowiedziach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Feanor

 

Moment odliczania i detonacji statku jest kapitalny, to jest idealny przykład dlaczego w tą grę powinno się grać w słuchawkach. A co do uzdatniacza, to ciągnie on całkiem sporo prądu. Także warto mieć przy budowaniu, przygotowaną na to bazę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 21.04.2018 o 10:58, Feanor napisał:

Jest w tej grze coś z pierwszych minut No Man Sky, tyle że tu element „wonder” nie zanika tak szybko. Fauna jest przebogata, a pływam tylko w promieniu 100 metrów od kapsuły :)

To zdanie sprawiło, że chyba zainwestuję w to po wypłacie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Gra mnie tak pochłonęła, że uzurpowałem sobie prawo do wydzielenia tematu :)

 

@Sensei

Czy walka nożykiem ze stalkerami w ogóle ma jakiś sens? Dźgam je i dźgam, żółta krew płynie, ale efekty mierne :)

Czy wejście do Aurory jest z drugiej strony wraku? Bo jest strasznie duża, obszedłem niemal całą burtę, zacząłem być głodny i wróciłem do kapsuły z niczym :)

czy da się tu robić w grze jakąś mapę? Bo odkrywam jakieś rzeczy, ale po powrocie do kapsuły trochę tracę orientację :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Feanor

 

 

 


 

1) Walka praktycznie z żadnym ze stworów nie ma sensu, jeżeli potrzebujesz zębów Stalkera to polecam zrobić gravitional trapa(o ile masz już blueprint) gdzieś blisko bazy tak aby złapał się na niego właśnie Stalker, który co jakiś czas gubi zęby przez co w kilkadziesiąt minut dorobisz się zapasu na całą grę :).

Sporo zębów można znaleźć również w miejscach gdzie one żerują, czyli gdzieś niedaleko wysokich wodorostów.

2) Wejście jest mniej więcej przy lewym silniku. Takich "pustych" tripów będziesz miał jeszcze mnóstwo :). Dlatego polecam zawsze bardzo dobrze się przygotować przed wpłynięciem do jakiejś jaskini czy innego nowo odkrytego miejsca.

3)Mini mape nie, ale jest blueprint na "anteny", nie pamiętam dokładnie jak to się nazywa w grze. Są całkiem przydatne, można je dowolnie nazywać. Ja ich używałem do oznaczania wraków(jednym kolorem te które jeszcze mam do sprawdzenia a drugim kolorem już sprawdzone), miejsc gdzie mogłem znaleźć dużo jakiegoś konkretnego surowca, dróg powrotnych z jakichś większych jaskiń itp itd.

 

.

 

ps. mnóstwo graczy prosi usilnie twórców o dodanie trybu multiplayer :). Zdaję się że fani również nad czymś takim pracują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

JAK IRYTUJĄCY JEST GŁÓD I PRAGNIENIE! :D

 

No po prostu ciągle mi to przeszkadza, szybko spadają te słupki :) A polowanie na pęcherzykowce i łypacze (moja podstawowa dieta) jest mocno irytujące...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Niedługo powinieneś znaleźć części uzdatniacza wody, to rozwiąże problem pragnienia. Co do jedzenia, to polecam zbierać sporo soli podczas wypraw tak abyś później mógł za jednym zamachem zrobić sobie np. 20 zakonserwowanych ryb. Taka ilość powinna spokojnie wystarczyć na 5 wypraw, po których zbieranie kolejnych 20 rybek jest całkiem miłym odpoczynkiem. Kluczowe to mieć cały czas zapas soli(który również może być rozwiązany uzdatniaczem wody, jako że generuje 2 butelki wody i 2 soli).

  • Dzięki! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

AAAAAAAA

Dotąd traktowałem Subnautikę jako taki normalny survival. Ot, zbieraj surowce, kraftuj, zbieraj....

Ale właśnie dowiedziałem się, że tak nie jest :D

 

dotarłem na wyspę z tą obcą strukturą. Która nagle okazała się działem. Które zestrzeliło biednego Sunbeama, który chciał mnie stąd zabrać. I pewnie Aurorę też zestrzeliło to cholerstwo. 



Musiałem skończyć na tym, bo aż cały drżałem z szoku :D 

 

Wielka gra, jak mogłem o niej nic nie słyszeć :) Nawet Mass Effect III poszedł w odstawkę :)

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Szkoda że tylko my tutaj wykazujemy jakąś aktywność, ale może akurat to kogoś zachęci do sięgnięcia po tą grę?

 

Oho..Czyli zaczynasz powoli powoli skrobać linię fabularną

:) która w tej grze jest znakomicie podana! Żadnego "hej, teraz przedstawimy ci krok po kroku co się wydarzyło..". tylko wszystko dosłownie WSZYSTKO, nawet sposób opowiadania historii jest oparty i zależny od eksploracji(jak i pewnych akcji oskryptowanych, które nie wiadomo czy się wyzwalają w odpowiednim momencie lub też po wykonaniu jakiejś czynności). Moim jednym z ulubionych momentów jest wybuch Aurerory, ten dźwięk...efekt fali uderzeniowej robi genialne wrażenie. I to chyba taki punkt zwrotny w którym powoli sobie zaczynasz sobie uświadamiać że ta gra nie jest do końca tym czym się wydaje...

 

Jest też jeszcze jedna rzecz, która towarzyszyła mi podczas grania ale nie wiem czy nie będzie delikatnym spoilerem jeżeli o tym tutaj napisze, także poczekam aż skończysz żeby się tym z tobą podzielić bo jestem strasznie ciekaw czy miałeś tak samo :).

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Znalazłem też

jeszcze jedną wyspę, z resztkami bazy

:) intrygujące wpisy o tym, że niby polegli ludzie stali się częścią planety i o stworach z głębin (Lovercraft mi się włączył trochę :) ). 

 

Generalnie to nie chcę za szybko iść nitką fabularną, ale tu po prostu włączył mi się ten licznik przybycia Sunbeama...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nabyłem na xboxie bo i cena przystępna. Będzie grane, bo jak zwykle zachęcacie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Skorzystałem ze steamowego family sharingu.

 

Zatem przeszkadza mi fakt, że w sumie nie wiemy po co tam byliśmy, czym był nasz statek itp. Zakładam, że to ma być zasłonięte uderzeniem się w głowę.

Grafika jest bardzo ładna. Podoba mi się to co widzimy na dnie oceanu, różnorodne rybki i rybiska robią wrażenie. Zwłaszcza wielkie rafogrzbiety, miałem pewne obawy przed podpłynięciem do nich, ale mają mnie w takim samym poważaniu jak ja zeszłoroczne opady śniegu w Zadupicach górnych. Dodając do fajnej oprawy graficznej atmosferyczne dźwięki (gram na słuchawkach, więc jestem podwójnie zachwycony) mamy genialny klimat. Najbardziej jednak zachwyca mnie zaćmienie, które występuje w sumie często, ale zawsze podoba mi się tak samo.

Eksplorację zacząłem od okolic, szybko odkrywając sposób na wodę (słaby, ale lepszy taki niż żaden), oraz to, że walka z drapieżnikami nie ma niestety sensu (poza odgonieniem ich oczywiście).

Spoiler

W sumie populację 'różowych rybek' chyba wyciąłem bo przez dwie doby nie mogę żadnej znaleźć, a i zasoby soli stopniały do zera. Nie mam niestety nawet fragmentu maszyny do uzdatniania wody, więc jak zaraz ma sytuacja się nie zmieni będę w bardzo ciemnej...

 

Dorobiłem się szybko skafandra i turbiny i odwiedziłem wrak. Przy silnikach nie znalazłem wejścia, ale przyznam nie miałem za dużo czasu bo jakiś wielki wąż rzeczny (jest niebezpieczny tudududu) użarł mnie za ponad połowę hpków. Dawno tak szybko nie sp... Z drugiej strony dostałem się na kawałek pokładu, gdzie jakieś rozgwiazdy z oczami zaczęły się na mnie rzucać. Niestety wypad był bezowocny, gdyż nie miałem odpowiednich narzędzi, została mi 1 apteczka, niewiele wody i żywności, gdyż nie traktowałem tego jako wielka ekspedycja, a zaspokojenie pierwszej ciekawości. Dostałem też komunikat, że w przeciągu 24 godzin nastąpi skażenie, co jest problemem gdyż nie sądzę, abym był w stanie coś z tym zrobić.

 

Druga mini wyprawa to przypadkowy kierunek i podróż przez około 1 km. Trafiłem na spory wrak, parę skanów to dało, mam już projekt jakiegoś pojazdu, ale zapewne potrzebuje tego mobilnego urządzenia do pojazdów, a do tego mam dopiero 1 na 3 skany. W każdym razie tam trafiłem na jaskinię z innym biomem. Póki co rzuciłem okiem, gdyż ciekawe rzeczy pojawiają się na 150-200 metrach. Jeżeli kiedyśtam jakimś cudem jeszcze trafię, wrócę z całą instalacją rur.

 

Konkludując gra mi się podoba, ale mam paradoksalnie coraz większy problem z wodą. Mam nadzieję, że po prostu miałem pecha/jestem ślepy, a nie wpłynąłem na środowisko :P

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Te różowe rybki się pojawiają ciągle, spokojnie :) Poza tym, wydajniejszym sposobem jest robienie tej sztucznej wody.

 

BTW, u mnie znowu (bolesny) postęp. Wszedłem w czeluści Aurory.

 

Było super do momentu, w którym wgryzła mi się w ramię jakaś niemiła ryba. Uczepiła się i umarłem

:/ Czy da się ją jakoś strząsnąć? Ja wpadłem w panikę i nie zdołałem :/

 

Po drugie: zobaczyłem drapieżnego lewiatana :D WOW

 

Skonstruowałem Seamotha. POLECAM :D Nie wiem tylko, czym napełnić akumulator, zwykłe baterie dadzą radę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Feanor

 

Zwykłe baterie wystarczą, do których zresztą jest blueprint na ładowarkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wczoraj jeszcze trochę pograłem. Przez dwie doby gry wodę uzupełniałem jedząc zwykłe ryby, aż w końcu pojawiły się różowe rybki. Nałapałem ile się da. Odwodnienie chwilowo mi nie jest straszne.

 

Spoiler

Bardzo mnie rozbawił mój pierwszy zgon. Wplynąłem w jakąś jaskinię, całkiem niedaleko mej kapsuły. W pewnej chwili usłyszałem dźwięk, jakby wściekłego goblina i w ostatniej chwili zauważyłem małą szarżującą w mym kierunku rybkę. Skubaniec okazał się kamikadze bo wysadził się na mnie. A zaraz po nim drugi i tak pierwszy raz zmarłem.

 

W końcu dorobiłem się narzędzia naprawczego, więc moja kapsuła jest w pełni sprawna. Do tego odebrałem sygnały wzywające pomoc z innych kapsuł. Póki co odwiedziłem pierwszą, 100 metrów pod wodą, atakowaną przez jakieś stworzenie. Naturalnie było już za późno, załoga zapewne stała się posiłkiem drapieżnika. Ale wpłynąłem w kompleks jaskiń obok i na głębokości 200 metrów znalazłem małą bazę o_O nie byłem niestety w stanie szukać wejścia, gdyż pływały wokół tego wielkie, różowe węże, a mi się kończyło powietrze. Szybki rzut oka nie znalazł niczego do skanowania i musiałem uciekać. Ponadto byłem kompletnie nieprzygotowany na taką ekspedycję więc jeden cios mógłby się okazać tragiczny w skutkach.

 

No i dalej nie mam blueprintów na jakikolwiek automatyczny sposób na uzdatnianie wody.

A i zaraz będę tego potrzebować. Jak ładuje się np. turbinę? Mam baterię, mam ogniwo zasilające, ale w sumie nie wiem jak tego użyć :D

 

@Feanorczy do Seamotha potrzebna jest jakaś konstrukcja dodatkowa, aby go zbudować? Ja mam blueprint na to, ale nie mogę tego stworzyć w kapsule :D dodatkowa, aby go zbudować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×