Skocz do zawartości
Do końca czerwca będą trwać wybory do ModTeamu.
ZAPRASZAMY DO GŁOSOWANIA


Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
krzysfiol

Sportowy wiosenny livescore

Rekomendowane odpowiedzi

No pisalem, Alberta ;) Dzieki za wyjasnienie, a hokej sie w sumie super oglada, niesamowite tempo, tylko krazka czesto nie widac :keke: No i co chwile po gwizdku sie prawie lali po ryjach, a sedziowie nic, to bylo dziwne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No do tego dochodzi, ze drużyna z Alberty czyli Calgary Flames jest w jednej dywizji z Vegas i może jest to początek jakiejś rivalary ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A w sumie to czemu kanadyjskie zespoly tak dlugo nie wygraly Pucharu Stanleya? Wydawalo mi sie ze kadre Kanada ma lepsza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jest mniej zespołów (7 w stosunku do 24 z USA) wiec siła statystyki maja mniejsze szanse na Puchar. Ponadto przez lata kluby w Kanadzie miały zdecydowanie słabsze budżety, co nie pozowalało budować/trzymać solidnej kadry. A narodowość hokeistów jest bez znaczenia, bo kluby maja taki sam dostęp do bazy zawodników (draft).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
1 godzinę temu, me_who napisał:

No do tego dochodzi, ze drużyna z Alberty czyli Calgary Flames jest w jednej dywizji z Vegas i może jest to początek jakiejś rivalary ;) 

Alberta to nie tylko Flames, koleżko ;)

 

Co do niechęci części Kanadyjczyków do Vegas (choć rzeczywiście sporo głosów z tamtej strony było bardzo przychylnych Golden Knights w trakcie tegorocznych PO), wynika on w dużej mierze po prostu z frustracji. Drużyny budowane od dziesiątek lat, zakorzenione w tradycji, wywodzące się z ojczyzny hokeja (i tym podobne komunały) dostają w pysk regularnie od lat w decydującej batalii o Puchar Stanleya, a tu przychodzi sobie ktoś zupełnie nowy, z tak mało hokejowej rzeczywistości, z gronem "niechcianych" zawodników pozyskanych w czasie expansion draft i na dzień dobry rozwala system, wygrywając dywizję (z trzema kanadyjskimi drużynami w składzie), a potem jak burza przechodzi przez playoffy na poziomie konferencji zachodniej.

 

Swoje chwile sympatii mieli Vegas na północy, gdy w dwóch pierwszych rundach demolowali kalifornijskie ekipy, potem grono złośliwców w Albercie, Ontario czy Quebeku kibicowało im, gdy walczyli z Winnipeg (na pohybel wieśniakom z Manitoby! ;)). Potem przyszła myśl, że $%^&*(@$#% jego mać, my tu mamy tradycje i wielkich kokeistów, a jakieś nuworysze z pustyni w swoim inauguracyjnym sezonie grają o "NASZ" Puchar Stanleya, gdy kanadyjskie ekipy w ostatnim 25-leciu mogą się pochwalić łącznie 1 trofeum i dodatkowo pięcioma udziałami w Finałach (po jednym razie ekipy ze wspomnianej Alberty, czyli Flames i Oilers). Przez 25 lat!

 

Co do zaś niechęci Kanadyjczyków do "nietypowych" rynków hokejowych - jest oczywiście w tym sporo prawdy, ale np. Kalifornia od dłuższego czasu z tego grona wypadła (dzięki silnym ekipom, pełnym halom i Pucharom Kings, a wcześniej Ducks udowodnili, że akurat w tamtym miejscu hokej ma się dobrze, a pierwsze próby jego zakorzenienia w wydaniu NHL w tamtych rejonach to już przecież lata 60. minionego wieku - powołanie Kings oraz funkcjonowanie California Seals). Inaczej rzeczywiście jest z terenami pustynnymi przez wzgląd na niezbyt ostatnio chlubne wyczyny Coyotes i raz ich problemy sportowe, a dwa problemy organizacyjne (szukanie hali, problemy z frekwencją, przebąkiwanie o możliwej relokacji, itp.). Niemniej jednak, jeśli w Kanadzie występuje klasyczny "bul dópy" ze względu na tegoroczne popisy Golden Knights, to spokojnie można je przypisać przede wszystkim ogromnej frustracji, wynikającej z postawy drużyn z tamtej strony granicy. 

 

A tak poza tym, brawo Owieczkin! Jak niewielu zasłużył na to trofeum - udowodnił, że jest wielkim liderem, rozprawiając się ze swoimi sportowymi "demonami" i prowadząc Capitals do Pucharu. Nie byłoby to możliwe oczywiście bez Kuzniecowa, Holtby'ego, Carlsona czy Backstroma, ale być może przede wszystkim graczom niższych linii w osobach Smitha-Pelly'ego, Stephensona, Vrany, Beagle'a oraz takim defensorom jak Kempny, po którym mało kto się spodziewał takiej postawy, gdy Brian MacLellan pozyskiwał go wiosną tego roku przy okazji trade deadline.

  • Dzięki! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zawsze zapominam, ze Edmonton jest w Albercie, bardzo przepraszam, składam samokrytykę :) 

  • Dzięki! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Smutno się patrzy na koniec LeBrona w Cleveland. Gra zupełnie bez iskry. 

5 faul LeBrona, byłyby jaja, jakby się wyfaulował. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

LeBron schodzi na 4 minuty do końca, gratuluje rywalom, dostaje owacje na stojąco od kibiców.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Rosjanie wygrali u nas mistrzostwo świata na żużlu, to może my i nich zdobędziemy w piłce nożnej :-k 

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Szybko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Klasyka. Francja zaczęła naprawdę dobrze, więc czerwona (zasłużona niestety) i zaraz try dla All Blacks - po meczu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ziomek z Legii walczy na Polsacie i proszę, Kucharczyk, Malarz pod ringiem :D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dobra walka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

KO. Brawa dla Andrzeja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Alonso wygrał w debiucie LM24 ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×