Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

A na Old Trafford...

United miało przewagę. Miało więcej strzałów. Miało groźniejsze akcje.

Liverpool miał Kane`a.

 

24 III 2020, Old Trafford
(3) Manchester United - (1) Liverpool 1-2

Donnarumma - Robertson, Rugani, Laporte, Clyne - Henderson (Wijnaldum), Keita (Lallana), Milinkowić Sawić - Carrasco (Woodburn), Salah -  Kane 2

 

Kolejny mecz LFC potraktował wyraźnie ulgowo, tak ulgowo, że kontaktowa bramka Defrela w 82 minucie wprowadziła w szeregach gospodarzy niemałą panikę. Tym niemniej był to jednak wypadek przy pracy, gdyż generalnie dobrze grający w tym sezonie Huddersfield nie był jednak równorzędnym przeciwnikiem. Cieszyła kolejna bramka szybko rosnącego w swych umiejętnościach Woodburna, martwiła lekka kontuzja Milinkowicia.

 

4 IV 2020, Anfield
(1) Liverpool - (11) Huddersfield 2-1

Donnarumma - Henrichs, Rugani, Laporte, Clyne - Henderson (Wijnaldum), Lallana, Milinkowić SawićCarrasco 1, Salah (Keita) -  Kane (Woodburn 1)

 

All Hail To Kane, Lord of Terror.

 

12 IV 2020, Anfield
(1) Liverpool - (5) Manchester City 4-0

Donnarumma - Robertson, Rugani, Laporte, Clyne - Henderson, Keita (Lallana), Milinkowić Sawić 1 - Carrasco (Woodburn), Salah 1 -  Kane 3 (Ings)

 

iHJbUF0.jpg?1

 

Na rozkładzie:

SfSTZIb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

- Nie szukacie go - powiedział zimno Shulad, patrząc Gabrielowi prosto w oczy. Niewielu to potrafiło.

Gabriel patrzył na niego bez wyrazu. W ciągu kilku ostatnich miesięcy zabił 136 aniołów wroga. 14 puścił wolno, by dali znać reszcie co się dzieje. By dali znać swym demonicznym mocodawcom, że ich czas w Liverpoolu się skończył. Ta śmieszna guerilla Melchizedeka już niemal nie istniała. Większość lojalnych mu upadłych aniołów zniknęła z miasta, on wraz z Sebastianem od trzech już miesięcy przyczaili się gdzieś, naiwnie myśląc, że Gabriel opuści to miejsce.

Ale Gabriel tego nie zrobił. Gabriel tego nie zrobi, dopóki nie wypali żywym ogniem ostatniego śladu po rebelii. Czuł pogardę do wojny i dlatego właśnie chciał ją skończyć jak najszybciej, jakimikolwiek środkami.

A znał wiele środków.

Pociągnął łyk burbona, otarł usta rękawem swej skórzanej kurtki, zdjął nogi ze stołu i wreszcie się odezwał.

- Pomyliłeś mnie z Tassonem. Trzeci Chór już tu nie rządzi. Wynoś się.

Zaciśnięte w pięści dłonie Shulada zauważalnie zbielały. Potem grube palce rozprostowały się wolno, jakby z trudem.

- To prawda, pomyliłem się - odpowiedział Zwiastunowi. Skłonił delikatnie głowę.

I wyszedł.

 

Mecz z Middlesbrough był rozłożoną na 90 minut egzekucją. Liverpool niespecjalnie się tu zmęczył: walczący o przetrwanie beniaminek nie potrafił mu zagrozić. Jedynie wprowadzony pod koniec meczu Sneijder trochę szarpał liverpoolską drugą linią... ale to było wszystko, na co było stać gospodarzy.

 

18 IV 2020, Riverside Stadium
(18) Middlesbrough - (1) Liverpool 0-3

Donnarumma - RobertsonRugani 1Laporte, Clyne - Henderson (Wijnaldum), Keita (Lallana), Milinkowić Sawić (Alexander-Arnold) - Woodburn 1, Salah -  Kane 1

 

Emocje były za to w meczu na szczycie z Chelsea. Gospodarze objęli prowadzenie już w 12 minucie po strzale Moraty... i nie oddali go już do końca, pomimo falowych ataków zawodników Brodatego Polaka. Znakomitą robotę robił Icardi: asystował przy golu i mocno udzielał się w akcjach defensywnych. W Liverpoolu fatalny występ zaliczył Robertson, to jego błąd wpuścił Icardiego na liverpoolską flankę, co ostatecznie skończyło się łatwym golem Moraty.

Chelsea dopadła LFC na dystans CZTERECH PUNKTÓW.

 

22 IV 2020, Stamford Bridge
(2) Chelsea - (1) Liverpool 1-0

Donnarumma - Robertson (Henrichs), Rugani, Laporte, Clyne - Henderson, Keita (Lallana), Milinkowić Sawić - Carrasco (Woodburn), Salah -  Kane

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeszcze 5 kolejek. Chelsea tuż za liverpoolskimi plecami.

Mecz na wyjeździe z The Spurs obfitował w dramaty. LFC miał lekką przewagę, aczkolwiek kontrataki gospodarzy bywały zabójcze. Już 60 sekund po strzeleniu pierwszej bramki przez Salaha, Florin Andone zdołał wyrównać. Potem nastąpiła paskudna kontuzja Serga Auriera. Następnie Rugani w zamieszaniu po rzucie rożnym zdołał pokonać Llorisa po raz drugi. W 95 minucie Kane dorzucił trzecią bramkę. Minutę później Eriksen złapał kontakt...

Ale na trzecią bramkę Tottenhamowi zabrakło po prostu czasu, choć mieli jeszcze jedną okazję...

 

2 V 2020, New White Hart Lane
(9) Tottenham - (1) Liverpool 2-3

Donnarumma - Robertson (Henrichs), Rugani 1, Laporte, Clyne - Henderson, Keita (Wijnaldum), Milinkowić Sawić (Alexander-Arnold) - Carrasco, Salah 1 -  Kane 1

 

Trzy dni później przyszła męczarnia na Emirates. Piłkarze Luisa Enrique mieli wyraźną przewagę, to Liverpool jednak zadał pierwszy cios: akcję Kane`a wykończył w 10 minucie Salah. Odpowiedź Kanonierów przyszła już trzy minuty później... Reszta meczu to bicie Arsenalu głową w czerwony mur...

Na szczęście Chelsea... też zremisowała! Ciągle cztery punkty!

 

5 V 2020, Emirates Stadium
(4) Arsenal - (1) Liverpool 1-1

Donnarumma - Robertson, Rugani, Laporte, Clyne (Alexander-Arnold) - Henderson, Keita, Milinkowić Sawić - Carrasco (Woodburn), Salah 1 (Lallana) -  Kane

 

2Draemb.jpg?1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jak nie zdobędziesz mistrza brodacza będzie trzeba za karę ogolić!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 23.04.2018 o 07:06, z0nk napisał:

Jak nie zdobędziesz mistrza brodacza będzie trzeba za karę ogolić!

Przyjdzie Pieśniarz z kosą i sam ogoli. Nie ma bata, żeby nie było mistrza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Drzwi wypadły z hukiem. W ciemność wlała się struga światła.

Shulad. Tę jego lekko przygarbioną sylwetkę i ogoloną głowę potrafiłem rozpoznać nawet teraz, gdy oczy odmawiały mi już swej pełnej sprawności. Shulad!

- Uciekamy - rzucił krótko i podał mi rękę.

Piwniczny korytarz za moją celą wymazany był czarną krwią, wokół walały się zmasakrowane, demonie szczątki. Jak mogłem nie usłyszeć takiej walki? 

Teraz słyszałem.

Szczęk mieczy. Krzyk. Jęki. 

Eter drżał od ciągłej, anielskiej śmierci.

Podbiegliśmy po schodach. Duża hala sportowa, wyraźnie zaniedbana. Skorodowane, metalowe trybuny z lewej strony, resztki jakichś kozłów i skrzyń zgromadzone z prawej. Szyby ze szkła zbrojonego.

Ciała. Dużo martwych ciał.

Nie wszystkie należały do aniołów i demonów. Ghur sprowadził tu też śmiertelników, członków tych wszystkich straceńczych kultów które tak mocno lekceważyliśmy. Teraz ci szaleńcy walczyli i umierali za swych potępieńczych suwerenów.

Pośrodku pandemonium wirował on, Azrael. Nie miał w sobie nic z menela w zniszczonym cylindrze. Był nagi, jego hebanowa skóra lśniła niepokojącymi rozbłyskami, wokół głowy gorzała karmazynowa łuna. Miecza prawie nie było widać, domyślałem się jego obecności w szarej łunie, która raz za razem eksplodowała czerwonymi strugami. Armia Ghura podchodziła i umierała.

- UCIEKAMY - powtórzył Shulad. - On sobie poradzi.

Och, Shuladzie. Nic nie rozumiesz. A ja już jak najbardziej tak. Całe moje porwanie było kreowaniem tej sceny. Byłem wabikiem. Przynętą. Ghur stał tylko u szczytu trybun i przyglądał się z uśmiechem.

Shulad wypchnął mnie przez drzwi wyjściowe. Nikt nas nie zatrzymywał, a ja byłem za słaby, by protestować.

Biegliśmy w liverpoolską noc. Biegliśmy sami.

 

 

25 strzałów Liverpoolu. 2 Watfordu. 0-0

W Stróżynie narastała frustracja. Tytuł był tak blisko, a jakby ciągle daleko. Fatalnie zagrały skrzydła: zarówno Carrasco, jak i Salah. Słabiutko Kane.

W dodatku Chelsea przegrała, więc LFC stracił ogromną szansę na odskoczenie od jedynego poważnego rywala.

 

9 V 2020, Anfield
(1) Liverpool - (15) Watford 0-0

Donnarumma - Robertson, Rugani, Laporte, Clyne - Henderson, Keita (Alexander-Arnold), Milinkowić Sawić - Carrasco (Wijnaldum), Salah (Lallana) -  Kane

mAS6ph8.jpg?1

 

Ale jednak Liverpool nie wypuścił okazji z rąk. I zrobił to w najlepszy możliwy sposób, gromiąc swojego arcywroga z Manchesteru. Tym razem skrzydła zagrały i Mourinho nie potrafił nic z tym zrobić. Nic.

TRZYDZIEŚCI LAT. 

To był TEN SEZON.

TRZYDZIEŚCI LAT.

 

13 V 2020, Anfield
(1) Liverpool - (3) Manchester United 4-1

Donnarumma - Robertson, Rugani, Laporte, Clyne (Alexander-Arnold) - Henderson (Lallana), Keita, Milinkowić Sawić (Wijnaldum) - Carrasco 1, Salah 1 -  Kane 2

 

A potem jeszcze formalność. Poczwórna korona. Poczwórna!

Liga jest czerwona.

 

17 V 2020, American Express Community Stadium
(12) Brighton - (1) Liverpool 0-3

Donnarumma - Henrichs, Rugani, Laporte, Clyne (Alexander-Arnold) - Henderson, Keita 1 (Xadas), Wijnaldum (Lallana) - Carrasco 1, Salah -  Kane 1

F4aUYbt.jpg?1

  • Lubię! 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Brawo brodaczu! Chociaż trochę Chelsea swoją słabą grą pod koniec pomogła, ale wygrywa lepszy i regularniejszy.

Teraz odzyskać LM zdobywając jednocześnie mistrza kraju i anioł będzie mógł poklepać swego podopiecznego po plecach chwaląc go za dobrze wykonaną robotę.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Trochę podsumowań. Na początek: ci, którzy nie zawiedli.

 

Donnaruma - 6,98

Średnia ocena niezbyt wysoka, ale nie świadczy to o jego słabości: raczej o tym, że zazwyczaj był bezrobotny. Gianluigi został wybrany do jedenastki ligi, zdobył też Złotą Rękawicę dzięki utracie tylko 21 bramek i zachowaniu 19 czystych kont. Klasa. Dopiero 21 lat. 

58 występów.

 

Rugani - 7,29

Ostoja defensywy. Trzy strzelone bramki, wszystkie ważne. Kolejny piłkarz, który znalazł się w jedenastce PL. Absolutny pewniak w składzie.

58 występów

 

Clyne - 7,49

Kolejna ostoja zespołu. Clyne absolutnie wygryzł ze składu Arnolda, który po prostu nie wytrzymał tak silnej konkurencji. 87% celnych podań! 10 asyst! Clyne był prawdziwym kołem zamachowym zespołu, średnio biegając 13,6 km na mecz.

56 (1) występów.

 

Laporte - 7,61

Fenomenalny zakup. Oczywiście kolejny zawodnik z jedenastki PL. 5 asyst u obrońcy, to brzmi naprawdę nieźle! 87% celnych podań, 82% udanych wślizgów. Skała.

54 występy.

 

Keita - 7,48

Kręgosłup drużyny. Oś, wokół której tańczyły liverpoolskie formacje. 14,2 km średnio pokonywanych podczas meczu, oto właśnie Naby Keita. Nie strzelał bramek (poza jedną), nie asystował (poza jednym wyjątkiem), ale akcji LFC nie można było sobie bez niego wyobrazić.

52 (2) występy.

 

Henderson - 7,49

Hendo wygrał w tym roku rywalizację z Wijnaldumem, kapitan znowu był w kapitalnej formie. 90% celnych podań (sic!).

52 (2) występy.

 

Kane - 7,51

Zawodnik roku według kibiców, członek jedenastki roku PL. Harry Kane, kolejny znakomity sezon. 39 bramek, 12 asyst!!!! Huragan. Szkoda, że Dybala wyprzedził go o 2 bramki w klasyfikacji strzeleckiej.

52 występy.

 

Salah - 7,33

17 bramek, 19 asyst. Jeśli był w formie, był prawdziwą bestią.

50 (2) występy.

 

Robertson - 7,29

Jedenastka roku PL, to mówi wiele. Robertson od dłuższego czasu gra "ponad stan". Ten sezon odrobinę gorszy od poprzedniego, ale i tak Andrew zebrał 8 asyst.

45 (1) występów.

 

Carrasco - 7,15

Piłkarz Roku angielskiej PL. Długo się aklimatyzował, ale gdy to już się stało, był nie do zatrzymania. 14,5 km średniego przebiegu mówi wiele, podobnie jak 19 bramek i 17 asyst. 

44 (4) występy.

 

Woodburn - 7,2

Młodzik ciągle najczęściej zaczynał na ławce rezerwowych, ale jaki to był rezerwowy! 12 bramek! 9 asyst! Będą z niego ludzie.

11 (25) występów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

To był naprawdę dobry sezon.

Liverpool przodował w kilku klasyfikacjach. Miał na przykład najlepszy procent celnych dośrodkowań (16), co podkreślało rolę obu skrzydeł w grze Brodatego Polaka. LFC był też najlepszy w procencie celnych podań (86%) i średnim posiadaniu piłki (57,08%).

W Polsce ligę wygrała Legia, wyprzedzając Lecha o 4 punkty i Lechię o... 15.

Wśród beniaminków w PL same powroty: Burnley, WBA i Bristol City.

Chelsea po katastrofalnym finiszu pozbyła się Guardioli. Poza tym, na stanowiskach menedżerskich w Anglii constans.

Wszyscy przyczaili się w oczekiwaniu na nowy sezon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 25.04.2018 o 00:37, Feanor napisał:

Ale jednak Liverpool nie wypuścił okazji z rąk. I zrobił to w najlepszy możliwy sposób, gromiąc swojego arcywroga z Manchesteru. Tym razem skrzydła zagrały i Mourinho nie potrafił nic z tym zrobić. Nic.

TRZYDZIEŚCI LAT. 

To był TEN SEZON.

TRZYDZIEŚCI LAT.

 

 

Gratulacje !!!

 

jakie plany na kolejne sezony? śrubowanie rekordów? Liga Mistrzów + PL w jednym sezonie wydają się naturalną koleją rzeczy :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
12 minut temu, Pulek napisał:

 

Gratulacje !!!

 

jakie plany na kolejne sezony? śrubowanie rekordów? Liga Mistrzów + PL w jednym sezonie wydają się naturalną koleją rzeczy :>

No właśnie mam kryzys motywacyjny :) Nie wiem, czy dalej w to grać po takim sukcesie :) W dodatku mam 120 mln na transfery, a właściwie nie mam kogo kupować (chyba, że mi Barca Ruganiego wyjmie), nienawidzę takich sytuacji :D Atak bardzo ok, skrzydła też, w pomocy nawet delikatny nadmiar...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bóg milczy, ja krzyczę. 

Shulad mnie tu zostawił. Złamany, dyszący, rzuciłem się na bladozieloną sofę i zasnąłem, zupełnie jakbym tego potrzebował. Nie potrzebowałem, ale obudziłem się dopiero wieczorem następnego dnia. Adaptacja.

Jego mieszkanie było patchworkiem niedopasowanych rzeczy, zestawionych tu przez istotę, która nie rozumiała, do czego służą. Shulad był na Ziemi dopiero pół wieku. W łazience nie było ręczników, był za to stojak z gazetami. Obmyłem twarz i zajrzałem do nich, siadając na brzegu nigdy chyba nie używanej wanny. Zalały mnie złe wieści. 

Zjednoczone Królestwo zerwało z Unią Europejską. Samo w sobie nie wzbudziłoby to we mnie emocji gdyby nie to, że wywołało to falę zamieszek w Szkocji. Padli zabici. Niejako przy okazji doszło do udanego zamachu na niedawno koronowanego Karola III. Król zmarł po trzech dniach bezskutecznej walki o życie. Snajper, który oddał feralny strzał na razie nie został złapany i wszyscy gubią się w domysłach co do jego tożsamości. Panowanie Wilhelma V zaczęło się od żałoby narodowej. 

Pierwsza nienaturalna śmierć władcy od czasów rządów Protektora szybko została jednak przyćmiona wydarzeniami jeszcze bardziej ponurymi. Radykalnej izraelskiej grupie Machabeuszy udało się wywołać eksplozję, która poważnie uszkodziła meczet al-Aksa na jerozolimskim Wzgórzu Świątynnym. 115 zabitych muzułmanów było drobną przygrywką przed krwawym szaleństwem, które ogarnęło Ziemię Świętą. Wojna Świątynna trwała tylko trzy tygodnie, ale pochłonęła prawie 80000 ofiar w Izraelu, Egipcie i Iraku (w którym przy okazji do władzy doszedł al-Sadr, wywołując panikę wśród tamtejszych sunnitów). Negocjacje prowadzone z inicjatywy USA wstrzymały walki, ale przemoc w Palestynie trwa.

Rzuciłem gazety w kąt i wstałem. Nad drzwiami do łazienki wisiał krucyfiks. Z ran metalowego Jezusa wypływała krew.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Po szaleństwie zeszłego sezonu, Stróżyna wpadł w inną skrajność: nie kupił prawie nikogo. Chował pieniądze na wypadek, gdyby Rugani jednak postawił na swoim i wymusił transfer do Realu (dawano Liverpoolowi 71 milionów funtów!), ale... Rugani ostatecznie się złamał i pozostał nad Mersey, zapasowy obrońca przestał być potrzebny (ostatecznie od tego Brodaty Polak miał de Ligta i Klavana). Ostatecznie zakupiono tylko jednego zawodnika i to przez przypadek (przypadkiem była paskudna, trzymiesięczna kontuzja Carrasco). Za 23 miliony funtów wykupiono z Wolfsburga 22-letniego Josipa Brekalo, chorwackiego skrzydłowego. Import został częściowo zrównoważony eksportem: za 9,5 miliona funtów Karius został sprzedany do Arsenalu, a 7 milionów zapłaciła Valencia za Lazara Markowicia.

Inni nie byli tak powściągliwi. West Ham na przykład wykupił z Southamptonu... Daniela Sturridga (13 mln), który po odejściu z Anfield odnalazł dawną formę (11 bramek w poprzednim sezonie). United wydało ponad 200 milionów funtów, kupując Felipe Andersona (65 mln) i Emre Cana (50 mln) z PSG, Hysaja (44 mln) z Napoli i Sebastiana Driussiego (49 mln) z Lipska. W zamian za to klub z Old Trafford sprzedał... Pogbę do Realu za 103 mln funtów (sic!). Poza tym Mata za darmo odszedł do Barcelony. Bank rozbiła Chelsea kupując Marquinhosa z PSG za... 111 milionów funtów (!!!), do tego dorzucając Hugo Mallo z Bayernu za 34 miliony... Kolosalne pieniądze wydało też City, kupując Mohammeda Elyounoussiego z Dortmundu za 59 milionów, Ricardo Pereirę z Realu Madryt za 44 miliony, Borje Mayorala z tegoż Realu za 46 milionów, Kevina Vollanda z Bayernu za 45 milionów i Iwobiego z Arsenalu za 34 miliony (za to sprzedano Aguero do Tottenhamu za 28 milionów funtów i Sane do Sewilli za zaledwie 9 milionów funtów)...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×