Skocz do zawartości
Do końca czerwca będą trwać wybory do ModTeamu.
ZAPRASZAMY DO GŁOSOWANIA


Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

Rekomendowane odpowiedzi

Mecz z City był brzydką bitwą o dominację. Delikatną przewagę w tym osiągnął Liverpool, który już w dziewiątej minucie wyszedł na prowadzenie po bramce Kane`a. Niestety, całkowicie kontroli osiągnąć się nie udało i wyrównanie zdobyte przez Andre Silvę należy uznać za zasłużone. LFC ponownie znalazło się na trzecim miejscu...

 

1 I 2019, The City of Manchester Stadium

(6) Manchester City - (2) Liverpool 1-1

Donnaruma - Robertson, Rugani, Matip, Clyne - Wijnaldum (Lallana), Keita, Milner - Carrasco, Salah (Oxlade-Chamberlain) -  Kane 1 (Woodburn)

 

Tym niemniej, nie był to najważniejszy problem Stróżyny. Już nazajutrz uaktywnił się Real Madryt ze swym questem "poszukiwanie Czarnej Grzywy". Ponieważ Polak już wcześniej obiecał kapryśnemu Senegalczykowi, że zgodzi się na jego odejście, jedynym co teraz zrobił było podbicie ceny. Ostatecznie Mane odszedł z Liverpoolu za 71 milionów funtów, kolejna zawrotna suma w tym rekordowym sezonie. Niestety, tylko część z tych pieniędzy zasiliła budżet transferowy który wynosił teraz 34 miliony; Brodaty Polak uznał, że to i tak za mało, by myśleć o jakimś ważnym zakupie, aczkolwiek zaczął się wstępnie rozglądać za jakimś obrońcą (bo poza parą Matip - Rugani LFC miał teraz tylko Klavana i de Ligta w rezerwie, co nie napawało poczuciem bezpieczeństwa).

Odejście Mane nie przysporzyło Marcinowi wielkich zmartwień: Senegalczyk ostatnio był w słabej formie, a w rezerwie był przecież Carrasco. Gorsza wiadomość przyszła nazajutrz. Harry Kane podczas treningu doznał ciężkiej kontuzji mięśni brzucha i wstępne rokowania lekarzy wieszczyły powrót dopiero za 2 tygodnie.

Tym niemniej starcie z Leicester nie zwiastowało kryzysu. Carrasco z dwiema asystami zanotował zdecydowanie najlepszy mecz w tym sezonie, a zastępujący Harrego Ings przypomniał sobie, że przecież w zeszłym sezonie był prawdziwym snajperem. Leicester został zmieciony z powierzchni ziemi, aczkolwiek kosztem kontuzjowanego lekko Clyne`a.

 

9 I 2019, Anfield

(3) Liverpool - (8) Leicester 4-1

Donnaruma - Robertson, Rugani, Matip, Clyne (Milner) - Wijnaldum, Keita (Lallana), Milinkowić Sawić 1 - Carrasco, Salah -  Ings 1 (Woodburn 1)

 

Zaledwie trzy dni później Liverpool zainaugurował swe występy w Pucharze Anglii. I je jednocześnie zakończył. Szokująca porażka z West Hamem zaczęła sugerować, że i w tym sezonie Liverpool nie zdobędzie żadnego trofeum. 

Bramkę dla Młotów Edimilson Fernandes strzelił w 91 minucie...

 

12 I 2019, London Stadium

West Ham - Liverpool 1-0

Donnaruma - Robertson (Milner), Rugani, Matip, Alexander-Arnold - Wijnaldum, Keita, Milinkowić Sawić (Lallana) - Carrasco, Salah -  Woodburn (Ings)

 

Cztery dni później Liverpool zaśpiewał jednak pieśń zemsty.

 

16 I 2019, Anfield

(2) Liverpool - (7) West Ham 2-0

Donnaruma - Robertson, Rugani, Matip (de Ligt), Clyne - Wijnaldum (Lallana), Keita, Milinkowić Sawić - Carrasco 1 (Woodburn), Salah -  Ings 1

 

mTIeSdy.jpg?2

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Liderowanie Liverpoolu było bardzo delikatne, opierało się bowiem wyłącznie na tym, że LFC strzelił więcej bramek niż United. W kolejnej rundzie przetrwała dokładnie ta sama przewaga, gdyż obie drużyny wygrały 2-0. Święci rozpaczliwie się bronili i wyniku nie dało się już wyśrubować...

W międzyczasie ci sami Święci kupili Sturridga za osiem milionów funtów (Dannemu w sierpniu kończyła się umowa).

 

19 I 2019, Anfield

(1) Liverpool - (18) Southampton 2-0

Donnaruma - Robertson, Rugani, Matip, Clyne - Wijnaldum (Milner), Keita (Henderson), Milinkowić Sawić - Carrasco (Lallana), Salah -  Ings 2

 

Cztery dni później Liverpool stracił miejsce lidera, gdyż United swój mecz wygrał trzema bramkami. Znowu strzelił odrodzony Ings, znowu znakomity mecz zaliczył Carrasco (asysta), ale...

Ale nad klub nadciągały czarne chmury. Salah zaczął domagać się transferu do PSG. I tym razem Stróżyna postanowił powiedzieć "nie", co uruchomiło drobne ruchy tektoniczne w drużynie. Salah delikatnie się obraził i pociągnął za sobą Milnera. Na szczęście morale w szatni było ta wysokie, że ci dwaj secesjoniści pozostali na razie odosobnieni...

 

23 I 2019, St. James` Park

(1) Liverpool - (11) Newcastle 1-0

Donnaruma - RobertsonRugani, Matip (de Ligt), Clyne - Wijnaldum, Keita (Henderson), Milinkowić Sawić - Carrasco, Salah (Oxlade-Chamberlain) -  Ings 1

 

Arsenal pokonany po raz pierwszy. CÓŻ MAM WIĘCEJ NAPISAĆ.

 

26 I 2019, Anfield

(2) Liverpool - (3) Arsenal 1-0

Donnaruma - Robertson (Milner), Rugani, Matip (de Ligt), Clyne - Henderson, Keita, Milinkowić Sawić (Wijnaldum) - Carrasco 1, Salah (Oxlade-Chamberlain) -  Ings

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mecz z Brighton... Katastrofa. Brighton oddało 5 strzałów, w tym dwa celne... oba pokonały Donnarumę. Liverpool oddał 21, w tym 12 celnych... Bramkarza pokonał jedynie Ings. Po czym został kontuzjowany.

Kontuzja Ingsa była dramatem w obliczu niesprawnego Kane`a i odejścia Sturridge`a. Liverpool miał już jedynie Woodburna i Salaha... i głębokie rezerwy. A w perspektywie zbliżającą się Ligę Mistrzów. Na razie postanowiono więc pozwolić na zastrzyki, które utrzymają Ingsa na chodzie...

 

6 II 2019, American Express Community Stadium

(14) Brighton - (2) Liverpool 2-1

Donnaruma - Robertson, Rugani, Matip, Clyne - Henderson, Keita, Milinkowić Sawić (Markowić) - Carrasco, Salah (Lallana) -  Ings 1 (Woodburn)

 

Głodni odwetu zawodnicy LFC potrzebę tę zaspokoili kosztem Tottenhamu. Bajeczna po prostu gra Carrasco nie pozostawiła londyńczykom złudzeń. Noga Ingsa też niestety nie zostawiała złudzeń: Danny odpadł. Stróżynie w praktyce został Woodburn...

 

9 II 2019, Anfield

(2) Liverpool - (4) Tottenham 4-0

Donnaruma - Robertson, Rugani, Matip, Clyne - Henderson (Wijnaldum), Keita (Lallana), Milinkowić Sawić - Carrasco 2, Salah -  Ings 1 (Woodburn 1)

 

Mecz z Watfordem był ciężki, bardzo ciężki. Przez całą pierwszą połowę gra była wyrównana, a w ostatniej minucie gola strzelił Deeney. Kompletnie niestety nie potrafił odnaleźć się Woodburn, więc na płytę boiska wbiegł młodziutki, wygrzebany z głębokiej młodzieżówki Rhian Brewster. Też sobie zresztą słabo poradził, na szczęście jednak miał starszych kolegów. Znakomitą partię rozegrał Milinkowić, którego przeszywające podania w drugiej połowie kilkukrotnie wprowadziły zamieszanie w szykach obronnych gospodarzy. Dwukrotnie skutecznie.

 

16 II 2019, Vicarage Road

(8) Watford - (2) Liverpool 1-2

Donnaruma - RobertsonRugani (de Ligt), Matip, Clyne - Henderson, Keita (Wijnaldum), Milinkowić Sawić - Carrasco 1, Salah 1 -  Woodburn (Brewster)

 

A teraz Paryż.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

- Może kolory... - rzuciłem ku Azraelowi, bez większej nadziei, że to coś istotnego. - W każdym śnie jestem w niebieskim płaszczu, niebo zaczerwienione jest zmierzchem, stoję przed jakąś chłopską chatą o ścianach bielonych niczym śnieg...

- Myślałem i o tym, Feanorze - odparł Anioł Śmierci. - Ale nie potrafię uchwycić symboliki. Chyba, że Bóg chce nam zwrócić uwagę na Rosję? Albo USA?

Azrael na szczęście pozbył się już otuliny smrodu, choć nadal uparcie trwał przy swoim żebraczym obliczu. Jedynie oczy, źrenice głębokie jak kosmos i tęczówki błękitne niczym niebo, zdradzały głębszą prawdę. Byłem mu za to wdzięczny biorąc pod uwagę fakt, jak często u mnie ostatnio bywał.

Fascynowały go moje (i jego) dawne sny. Te, w których słyszałem szept Boga. "Maria, Feanorze". Pogromca Egiptu był pewny, że jest w tym jakiś klucz do zrozumienia Milczenia. Ja go nie dostrzegałem.

Przedziwne rzeczy działy się w tym czasie z drużyną mojego Marcina. Tuż przed pierwszym meczem z PSG kontuzję zaliczyli jeszcze... de Ligt, Carrasco, Klavan i Woodburn. Oznaczało to, że w praktyce nie mam napastnika, jednego obrońcy, a obsada lewego skrzydła stała się problematyczna. Carrasco na szczęście trzymał się na nogach, więc wybiegł (utykając) na Parc des Princes, ale pozostali nie mogli. Napastnikiem został więc Brewster, a w rezerwach znalazł się siedemnastoletni Josh Phillips (bo na domiar złego, w tym samym dniu co mecz z PSG odbywał się mecz Liverpoolu u-23, więc Solanke et consortes nie mogli przybyć)...

W ataku PSG była trójka Neymar - Mbappe - Alexis Sanchez. W 37 minucie ten ostatni pokonał Donnarumę i Stróżyna pogrążył się w czarnych myślach. Cienie w głowie pogłębiły się, gdy kontuzjowany został Keita. I wtedy, na początku drugiej połowy, jego drużyna dokonała transformacji. Paryżanie zepchnięci zostali do rozpaczliwej obrony, co odzwierciedla końcowa statystyka strzałów: 3-13. Ostatecznie akcja Salah - Carrasco doprowadziła do remisu, choć zwycięstwo gości wisiało w powietrzu... Brewster był beznadziejny, ale młodziutki Phillips który wszedł na ostatnie 11 minut doprowadził do czerwonej kartki Danilo, więc po meczu był bardzo dumny.

 

27 II 2019, Parc des Princes

PSG - Liverpool 1-1

Donnaruma - Robertson, Whelan, Matip, Clyne (Alexander-Arnold) - HendersonKeita (Wijnaldum), Milinkowić Sawić - Carrasco 1, Salah -  Brewster (Phillips)

 

Przed kolejnym meczem w lidze Stróżyna dowiedział się, że United niespodziewanie przegrał z Norwich. Był w zasięgu!

I Liverpool przegrał. U siebie. Z Bournemouth. Czerwona kartka Milinkowicia kompletnie rozbroiła wszystko co groźne w drużynie z Merseyside.

Brodaty Polak długo, długo krzyczał w rozgwieżdżone niebo.

 

2 III 2019, Anfield

(2) Liverpool - (11) Bournemouth 1-2 

Donnaruma - Robertson, Klavan, Matip, Clyne - Henderson, Wijnaldum (Lallana), Milinkowić Sawić - Carrasco (Ojo), Salah 1 -  Phillips (Oxlade-Chamberlain)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czas przemianować się na SKS Liverpool - Szpitalny Klub Sportowy ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Następny mecz w lidze to powrót duetu najlepszych napastników LFC, z których Ings zdecydowanie lepiej trzymał się na nogach... ale to Kane ostatecznie strzelił decydującą bramkę. Oddział szpitalny na Melwood nadal miał ręce pełne roboty: tym razem poturbowany z boiska schodził Carrasco...

 

9 III 2019, bet365 Stadium

(11) Stoke - (2) Liverpool 0-1

Donnaruma - Robertson, de Ligt, Matip, Clyne - Henderson (Carrasco), Wijnaldum (Milner)), Keita - Lallana, Salah -  Ings (Kane 1)

 

16 marca nadszedł mecz o wszystko w lidze. Mecz z United, które wyprzedzało drużynę Brodatego Polaka o zaledwie 3 punkty. Mecz u siebie, na Anfield. Mecz, który niemal zgruchotał kruchą kopułę ucywilizowania przykrywającą marcinowy gmach pierwotnej furii.

Mecz rozgrywał się dobrze do 22 minuty. W 22 minucie w kompletnie niegroźnej sytuacji Keita postanowił obunóż zabić jednego z gości, co nie spodobało się sędziemu. Mecz w tym momencie się posypał. Co prawda nadal był względnie wyrównany (po 20 strzałów z obu stron, 54% posiadania piłki dla LFC), ale to ManU teraz stało się drużyną konkretniejszą, groźniejszą. Po kolei Lukaku i Dybala pokonali Donnarumę.

Ale najlepsze w tym meczu było to, że Liverpool kończył ten mecz w dziewiątkę, gdyż już po wykonaniu trzech zmian kontuzję zaliczył... Kane.

Apocalypse Now!

 

16 III 2019, Anfield

(2) Liverpool - (1) Manchester United 0-2

Donnaruma - Robertson, de Ligt (Milner), Matip, Clyne - Henderson, Wijnaldum, Keita - Carrasco, Salah -  Ings (Kane)

 

Rewanż w Lidze Mistrzów nieco poprawił humory The Reds. 1/16 finału zakończyła się mocnym, niekwestionowanym sukcesem w drugim starciu z PSG, walna w tym zasługa doskonale grającej drugiej linii, której skład ostatecznie już zatrzymał się na optimum Henderson - Keita - Milinkowić Sawić (o ile ktoś z nich akurat nie pauzował za bezsensowne kartki). W kolejnej rundzie los przydzielił Marcinowi Red Bull Lips, z którym Polak mierzył się już w zeszłorocznej Champions League.

 

19 III 2019, Anfield

(2) Liverpool - (11) Bournemouth 1-2 

Donnaruma - Robertson, de Ligt, Matip, Clyne - Henderson, Keita (Milner), Milinkowić Sawić 1 - Carrasco (Woodburn), Salah 1 -  Ings (Wijnaldum)

 

Trzy dni później Liverpoolowi przyszło się zmierzyć z Evertonem. Drużyna została osłabiona nieobecnością Salaha znajdującego się na zgrupowaniu reprezentacji Egiptu, ale i tak LFC wydawał się być faworytem: Everton znajdował się niemal na dnie, a jego nowy menedżer (Lee Johnson, który wcześniej wprowadził Bristol City do Premier League) od stycznia nie potrafił odwrócić niepokojącej tendencji.

Teraz jednak odwrócił.

Mecz był horrorem. 4 z 5 bramek gospodarze strzelili po przeszywających linię obrony podaniach, z którymi de Ligt i Matip kompletnie nie potrafili sobie poradzić. ManU oddalił się na 9 punktów od Liverpoolu i załamany Stróżyna pogodził się z myślą, że dla jego drużyny to jeszcze nie jest Ten Sezon.

 

22 III 2019, Goodison Park

(16) Everton - (2) Liverpool 5-2

Donnaruma - Robertson, de Ligt (Klavan), Matip, Clyne (Alexander-Arnold) - Henderson, Wijnaldum (Lallana), Milinkowić Sawić - Carrasco 1, Oxlade-Chamberlain 1 -  Ings

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W roli pocieszyciela po tej katastrofalnej klęsce wystąpiło Hull, najsłabszy klub ligi. Mecz zaznaczył się między innymi powrotem do składu bardzo długo leczącego się z kontuzji Ruganiego, jego nieobecność była jednym z ważniejszych powodów słabej dyspozycji liverpoolskiej defensywy. Co do postawy ofensywy: nastrzelanie Hull czterech bramek nie było niestety żadnym dowodem na jej sprawność, bo to było tylko Hull (nawet w tak słabej drużynie niestety Grosicki znajdował się w rezerwach)...

 

7 IV 2019, Anfield

(2) Liverpool - (20) Hull 4-0

Donnaruma - Robertson, Rugani, Matip, Clyne - Henderson (Milner), Wijnaldum (Lallana), Milinkowić Sawić - Carrasco 2, Salah 1 -  Kane (Ings)

 

Kolejny mecz spacerkiem już nie był, choć rywalem był słaby Burnley. Drugiej linii LFC nie udawało się zduszać w zarodku akcji gospodarzy, na szczęście załamywały się one na twardej defensywie. Obrońcy Burnley z kolei pękli dopiero w 66 minucie... i to od razu bramką samobójczą.

 

13 IV 2019, Turf Moor

(18) Burnley - (2) Liverpool 0-2

Donnaruma - Robertson, Rugani, Matip, Clyne - Henderson, Wijnaldum, Milinkowić Sawić (Milner) - Carrasco (Lallana 1), Salah -  Kane (Woodburn)

 

Ćwierćfinał Ligi Mistrzów to dwumecz z RBL, starymi znajomymi z fazy grupowej tych samych rozgrywek z zeszłego sezonu. Stróżyna nie miał dobrych wspomnień z tych konfrontacji: porażka na wyjeździe i remis u siebie nie nastrajały optymistycznie. Tym niemniej, Liverpool był przecież wzmocniony, a w RBL nie doszło do większych zmian, nadal o jego jakości decydował ten sam Timo Werner.

Liverpool rozpoczął mecz bardzo mocnym akcentem. W 4 minucie miękka wrzutka z rzutu rożnego Hendersona odnalazła w polu karnym Matipa. 1-0! Przybysze z Niemiec nie mieli jednak zamiaru kapitulować. Kilka następnych minut odbywało się pod ich dyktando, czego efektem był bardzo groźny strzał Forsberga, z najwyższym trudem wybity przez Donnarumę na aut. Pod koniec drugiego kwadransa gry znowu jednak dominować zaczęła drużyna gospodarzy. Aktywny w tej fazie gry starał się być Carrasco (niestety, TYLKO w tej fazie). Niezłe podanie do Kane`a zostało niestety zmarnowane przez napastnika, który strzelił główką wprost w bramkarza Mvogo. Trzy minuty później cudowne, prostopadłe podanie Milinkowicia potwornie zaprzepaścił z kolei Keita, który nie potrafił trafić w bramkę... z 10 metra.

Lipsk odgryzał się teraz rzadko, ale groźnie. W samej końcówce pierwszej połowy Timo Werner przegrał pojedynek z Donnarumą próbując pokonać go strzałem z linii piątego metra i kolejną dobitką z podobnej odległości. Już minutę później na bramkę gospodarzy główkował Driussi, na szczęście tuż ponad poprzeczką. W pierwszej minucie drugiej połowy ten sam Driussi strzelił już dokładnie... w poprzeczkę. Brodaty Polak miał coraz gorsze przeczucia.

Już minutę później jego zawodnicy zasygnalizowali jednak, że nie zamierzają się jedynie bronić. Długie, przeszywające podanie Ingsa wyprowadziło Carrasco na czystą pozycję strzelecką, niestety zmarnowaną. W 70 minucie potężny bałagan w polu karnym przeciwników wykorzystał już Woodburn, podwyższając wynik na 2-0. Niemieckie formacje przesunęły się do przodu. W 78 minucie Augustin znalazł się tuż przy linii końcowej, silnie zacentrował w pole karne... i tak, Timo Werner zaliczył swoje kolejne trafienie przeciw Liverpoolowi. 2-1, czyli całkiem niezły wynik dla gości. Trzy minuty później jednak podanie Keity pozwoliło Ingsowi na strzelenie trzeciej bramki dla LFC! To był sygnał do huraganowych ataków The Reds, piłkarze Red Bull wyraźnie nie wytrzymywali kondycyjnie trudów spotkania. W 84 minucie potężnie kropnął na bramkę gości Salah, tym razem jednak bramkarz stanął na wysokości zadania. W 90 minucie nie miał już jednak szans po strzale Wijnalduma.

4-1! Stróżyna zaczął już myśleć o półfinale...

 

17 IV 2019, Anfield

Liverpool - Red Bull Lipsk 4-1

Donnaruma - Robertson, de Ligt, Matip 1, Clyne - Henderson, Keita, Milinkowić Sawić (Wijnaldum 1) - Carrasco (Woodburn 1), Salah -  Kane (Ings 1)

 

Kolejne starcie ligowe, tym razem z Chelsea. Wicemistrzowie kraju wyraźnie przeżywali kryzys: ciągle okupowali szóste miejsce w tabeli, a dokładnie miesiąc wcześniej z posadą menedżera pożegnał się tam Conte. Teraz londyńską drużyną dowodził Pep Guardiola... i robił to dobrze. Chelsea zdołało zremisować, choć trzeba przyznać, że nieco szczęśliwie: wyrównującą bramkę Belotti strzelił w 91 minucie.

Poza tym: znowu potłuczony z boiska schodził Kane...

 

20 IV 2019, Anfield

(2) Liverpool - (6) Chelsea 2-2

Donnaruma - Robertson, de Ligt, Matip, Clyne (Alexander-Arnold) - Henderson, Keita 1, Milinkowić Sawić (Wijnaldum) - Carrasco, Salah -  Ings (Kane 1)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie muszę sypiać, ale od jakiegoś czasu również: nie potrafię.

Sen dla anioła jest jedynie kamuflażem. Dodatkiem dla jego ziemskiego awatara. Nie musimy sypiać, podobnie jak nie musimy jeść lub oddychać. Nasze fantomowe ciała tego nie potrzebują. Robimy to, by nie wyjść z roli, a czasem dla przyjemności.

Od kilku miesięcy jednak fantom, który ubrałem  jeszcze we wczesnym średniowieczu, gdy zacząłem towarzyszyć Karlomanowi z dworu Chlodwiga, ogłosił swój bunt. Przestał reagować na moje senne sygnały. Nie potrafiłem zasnąć. Przez głowę przelatywały mi myśli, które na to nie pozwalały.

Na przykład o Azraelu. AZRAELU. Odwiedzał mnie tak często, że czasem zapominałem o jego straszliwej reputacji, ale jednak zdarzało się, że dostrzegałem w jego oczach ten bezlitosny chłód, że słyszałem w jego głosie tę niewypowiedzianą groźbę. Nie potrafiłem mu pomóc, więc coraz częściej dochodziło do mnie pytanie: co ze mną zrobi, gdy uzna, że jestem mu zbyteczny?

Były też myśli o Nowej Wojnie. O Rzezi Sylwestrowej, bo słowa Noc Sprawiedliwego Gniewu nie przechodziły mi przez usta. O masakrze w Crosby. O zdradzie Samuela. O śmierci Nefavara. O nienawiści.

Dziś jednak zrozumiałem, zrozumiałem zrozumieniem pełnym radosnego zaskoczenia, że to nie te myśli przede wszystkim odpędzają mój sen.

Podstawową przyczyną mojej bezsenności były myśli dobre. Myśli o tym, jak zmienił się przez pięć ostatnich lat Marcin. O tym, jak inny stał się człowiek, który pięć lat temu mknął prosto ku otchłani. I że to jego szczęście wcale nie wynikało z pieniędzy, które teraz zarabiał.

Dwa tygodnie temu Marcin postawił kropkę nad i w meczu z Lipskiem. Niemcy nie mieli po prostu żadnych szans, tak jakby ich stadion w ogóle im nie potrafił pomóc. Drużyna Stróżyny kontrolowała mecz i ten jeden jedyny gol Salaha był po prostu formalnością. Liverpool w półfinale!

A czekał na niego tam Arsenal, z którym na szczęście Marcin ostatnio nauczył się wygrywać.

 

23 IV 2019, Zentralstadion

Red Bull Lipsk - Liverpool 0-1

Donnaruma - Robertson, de Ligt, Matip, Clyne - Henderson, Keita (Wijnaldum), Milinkowić Sawić - Carrasco (Woodburn), Salah 1 -  Kane (Ings)

 

Cztery dni później LFC zmierzył się z West Hamem, od roku prowadzonym przez Ronalda Koemana. West Ham od niemal początku sezonu twardo trzymał się siódmej pozycji w tabeli i wydawał się do niej po prostu przyklejony, spotkanie zapowiadało się więc na ciężkie. I było. choć dominacja Liverpoolu była niekwestionowana. Dopiero w 80 minucie jednak przerzut Woodburna dotarł do Salaha w takim miejscu, że Egipcjanin nie miał żadnego problemu z umieszczeniem piłki w siatce. Gospodarze nawet nie spróbowali na to odpowiedzieć.

 

27 IV 2019, London Stadium

(7) West Ham - (2) Liverpool 0-1

Donnaruma - Robertson, de Ligt, Matip, Clyne - Henderson (Milner), Keita, Milinkowić Sawić (Wijnaldum) - Carrasco (Woodburn), Salah 1 -  Kane

 

Wczoraj zaś Liverpool na dwie kolejki przed końcem przypieczętował swój tytuł wicemistrzowski. Jego kolejną ofiarą padł słabiutki Bristol City, a wykonawcą wyroku był głównie Carrasco.

 

3 V 2019, Anfield

(2) Liverpool - (19) Bristol City 3-0

Donnaruma - Robertson, de Ligt, Matip, Clyne - Henderson, Keita, Milinkowić Sawić (Milner) - Carrasco 2, Salah (Oxlade-Chamberlain) -  Kane (Woodburn)

 

Wicemistrz Anglii! Długą drogę przeszedł Polak z Guiseley...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mecz z Arsenalem był wyrównany do 45 minuty. W ostatniej minucie pierwszej połowy tego półfinału Ligi Mistrzów głowę stracił Kolasinać i dostał czerwoną kartkę. Dla drużyny Luisa Enrique oznaczało to wyrok. Wyrok wykonywać zaczął fenomenalnie grający tego dnia Milinkowić, dokończył wracający do składu Rugani (w 93 minucie). Finał w Madrycie wydawał się bardzo bliski.

 

7 V 2019, Emirates Stadium

Arsenal - Liverpool 0-2

Donnaruma - Robertson, Rugani 1, Matip, Clyne - Henderson, Keita (Wijnaldum), Milinkowić Sawić 1 - Carrasco, Salah (Oxlade-Chamberlain) -  Kane (Ings)

 

Przedostatni mecz w lidze był w tym świetle przykrym obowiązkiem. Liverpool już nie mógł awansować (United było mistrzem już od jakiegoś czasu), nie mógł też spaść... Tym niemniej jednak udało się pokonać broniący się przed spadkiem Huddersfield po golu Kane`a z rzutu karnego (aczkolwiek nie można powiedzieć, że gospodarze dali się w tym spotkaniu zdominować).

 

11 V 2019, Anfield

(17) Huddersfield - (2) Liverpool 0-1

Donnaruma - Robertson, Rugani (de Ligt), Matip, Clyne - Henderson, Keita, Milinkowić Sawić - Carrasco (Woodburn), Salah -  Kane 1 (Ings)

 

W rewanżu półfinału pucharu Europy LFC nie dał Arsenalowi żadnych szans. Pełna kontrola. Znowu bramkę strzelił Rugani, Ox doprowadził do furii kibiców gości ciesząc się po strzeleniu bramki numer dwa... Niemożliwe stawało się możliwe. FINAŁ LIGI MISTRZÓW.

A tam Atletico Madryt. To samo Atletico, które wyeliminowało drużynę Brodatego Polaka rok temu.

Czas odwetu się zbliżał.

?

 

15 V 2019, Anfield

Liverpool - Arsenal 2-0

Donnaruma - Robertson, Rugani 1, Matip, Clyne - Henderson, Keita, Milinkowić Sawić - Carrasco (Wijnaldum), Salah (Oxlade-Chamberlain 1) -  Kane (Woodburn)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W ostatnim, nieważnym już dla Liverpoolu meczu w lidze piłkarze Stróżyny postanowili trochę poupokarzać swojego dawnego kolegę Mignoleta. W ciągu kilku minut Kane ustrzelił dublet, później trzecią bramkę dorzucił Salah, a w ostatnich sekundach przed przerwą samobójczą bramkę strzelił Adam Nagy. I to było wszystko, jeśli chodzi o udział The Reds w tym meczu, gdyż w drugiej połowie pozwolili grać Norwich, mając w pamięci zbliżający się finał Champions League.

TrdO9cP.jpg?1

 

 

19 V 2019, Anfield

(2) Liverpool - (13) Norwich 4-2

Donnaruma - Robertson, Rugani, Matip, Clyne - Henderson, Keita, Milinkowić Sawić (Wijnaldum) - Carrasco (Woodburn), Salah 1 -  Kane 2 (Ings)

 

Tak się złożyło, że finał rozgrywany był na stadionie Atletico, co nie nastrajało optymistycznie. Stróżyna ciągle pamiętał też o upokorzeniu, jakiego piłkarze Simeone przysporzyli mu w ostatnim sezonie: 0-3 na tym samym boisku...

Niemal cała pierwsza połowa upłynęła na ostrożnym badaniu się przez oba zespoły. Dopiero w 44 minucie oddano pierwszy groźny strzał: po odbiorze Robertsona (ograł Godina) piłkę otrzymał Salah, Egipcjanin w swoim stylu pognał prawym skrzydłem, zacentrował do Carrasco, a ten minimalnie chybił. Po przerwie tempo przyspieszyło. W 53 minucie Milinkowić znakomicie przedryblował Delofeu, posłał miękką wrzutkę Kane`owi, a główka czołowego snajpera LFC zakończyła się posłaniem piłki wprost na poprzeczkę. Siedem minut później Kane wcielił się w podającego, ale kąśliwy strzał Salaha na rzut rożny wybronił Oblak. W 74 minucie identyczna sytuacja, tym razem jednak bramkarz Atletico utrzymał piłkę w dłoniach... Przewaga Liverpoolu wzrastała.

W 79 minucie rajd prawą stroną wykonał Clyne. Dobra wrzutka w pole karne odnalazła Salaha, jego strzał został jednak zablokowany przez obrońców. Rykoszetująca piłka dotarła do stojącego na szesnastym metrze Milinkowicia, ten nie namyślając się kropnął w stronę bramki... i kolejny rykoszet! piłka poleciała w bok.

Prosto pod nogi Salaha. I ten już się nie pomylił.

1-0!!!

Sędzia doliczył aż 6 minut. W połowie tego okresu wynik prawie podwyższył Kane, jednak jego główkę obronił Oblak. Minutę później podanie Deulofeu wyprowadziło Griezmana na czystą pozycję strzelecką.

To była pierwsza groźna akcja gości.

W 94 minucie.

Griezman podciągnął z piłką do pola karnego, by strzał był odpowiednio morderczy. I Rugani dobiegł do niego wtedy niczym jeźdźcy Rohanu na polach Pelennoru i zablokował ów strzał. I był koniec.

I był Bóg.

Tak przynajmniej wydawało się Brodatemu Polakowi, który sześć lat wcześniej wyemigrował do Leeds.

YSBnqJX.jpg?1

 

1 VI 2019, Metropolitano de Madrid

Atletico Madryt - Liverpool 0-1

Donnaruma - Robertson, Rugani, Matip, Clyne - Henderson, Keita (Wijnaldum), Milinkowić Sawić - Carrasco (Woodburn), Salah 1 (Oxlade-Chamberlain) -  Kane

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Gratki !!! :D

  • Dzięki! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

To był dobry sezon. Wicemistrzostwo Anglii i Puchar Europy przyćmiły niedosyt wypływający z bardzo słabych występów w Pucharze Ligi i Anglii. Donnaruma w wyścigu o Złotą Rękawicę (21 czystych kont) wyprzedzony został jedynie przed DDG (28). Marcin zbudował tam najmłodszą drużynę w lidze (średnia wieku: 25,25). Liverpool był najlepszy, jeśli chodzi o średnie posiadanie piłki (58%) i celność podań (55%). Sukcesy były nieprzypadkowe.

Ciekawostki: mistrzem Hiszpanii ze sporą przewagą został Real, mistrzem Polski znowu Lechia. Beniaminkami w PL będą Barnsley, Middlesbrough i Swansea. W Leicester pojawił się nowy menedżer: Frank de Boer postanowił jeszcze raz dać sobie szansę na angielskiej ziemi; w ManCity z kolei uznano, że dwa piąte miejsca Marcelino są głęboko rozczarowujące i zatrudniono Ancelottiego; w Newcastle rozgościł się Brendan Rogers. Wielka Brytania dryfowała już wyraźnie ku wyjściu z Unii, ale jakie będzie to miało przełożenie na brytyjską piłkę nikt jeszcze nie wiedział.

A Matip znowu zaczął jęczeć o odejściu do Hiszpanii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Gratulacje :)

 

Jakich menedżerów miał do tej pory Everton?

  • Dzięki! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@lad

Gerardo Martino dotrwał do grudnia 2018. Potem dwa tygodnie tymczasowości Duncana Fergusona, od tej pory Lee Johnson (pierwsze o nim słyszę, w grze wprowadził Bristol do Premier).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Przyznam szczerze, że to chyba dopiero druga kariera w historii forum, gdzie praktycznie nie patrzyłem na wyniki, tylko czytałem tekst :-k 

Graty za wszystko.

Choć taki mały horror w LM jaki był w 2005 roku by się przydał :keke: 

  • Dzięki! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Graty!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Fochy Matipa tym razem okazały się skuteczne: za 57 milionów funtów wyjęła go z Liverpoolu Barcelona. Otworzyło to kwestię letniego okienka transferowego, które dla Marcina było nieco problematyczne: Brodaty Polak po prostu sądził, że skład ma kompletny i w sumie zakupy są niekonieczne (pomijając łatanie dziury po niewdzięcznym Kameruńczyku). Tym niemniej 120 milionów funtów przeznaczonych na transfery kusiło i ostatecznie Marcin wydał je niemal do ostatniego pensa, choć zakupił jedynie dwóch graczy.

Pierwszy zakup był niemal naturalny. Liverpool potrzebował nowego obrońcy i znalazł go w Bilbao. Aymeric Laporte był niewiele niższy od Matipa i lepiej od niego wyszkolony technicznie, więc to Francuz znalazł się na celowniku klubu z Anfield Road. Ostatecznie stanęło na cenie wykupu: 62 miliony funtów powędrowało do Baskonii.

By sfinansować drugi transfer, LFC sprzedał jeszcze jednego gracza: Grujić za 10,25 miliona funtów wywędrował do Red Bull Lipsk. Ów drugi zakup też był z Niemiec: był nim Benjamin Henrichs, 22-letni obrońca z Bayeru Leverkusen. Marcin kupił go za zawrotne 73 miliony funtów, co młodego Niemca z ghańskimi korzeniami z miejsca uczyniło najdroższym Teutonem w historii tamtejszej piłki nożnej. Poza entuzjastycznymi recenzjami skautów, menedżera The Reds skusiła w nim jego uniwersalność: mógł grać na obu skrzydłach obrony, a akurat tam Robertson i Clyne nie mieli wielu zmienników...

Sezon zaczął się dla Liverpoolu wcześniej niż zwykle, superpucharem Europy w Stambule. Mecz okazał się być dla The Reds spacerkiem, choć wynik bynajmniej na to nie wskazywał: gol Daniego Parejo był JEDYNYM celnym uderzeniem Hiszpanów (z trzech ogółem; Scousersi strzelali dla odmiany dwadzieścia jeden razy). Henrichs zagrał co najwyżej średnio, Laporte bardzo dobrze, transfery więc wbiły się w średnią. 

Drugi puchar dla Marcina! :) (dawno już ich nie zdobywałem, cieszy nawet superpuchar :) ).

 

13 VIII 2019, Inonu Spor Kompleksi

Valencia - Liverpool 1-2

Donnaruma - Robertson, Rugani, Laporte, Henrichs (Clyne) - Henderson, Keita, Milinkowić Sawić (Wijnaldum) - Carrasco 1 (Ejaria), Salah -  Kane 1

 

Otwarcie sezonu przywitało fanów Liverpoolu szalonym meczem z Newcastle. Dwukrotnie gościom udawało się wyrównywać, zanim w okolicach 50. minuty celne ciosy gospodarzy pozwoliły im na odskoczenie z wynikiem na bezpieczną odległość. By nie było za wesoło: Robertson złapał dwutygodniową kontuzję, stąd transfer Henrichsa zaczął wyglądać na prawdziwie opatrznościowy. W dorosłej drużynie zadebiutował też kupiony w antycznych czasach Xadas... i zadebiutował całkiem obiecująco.

 

17 VIII 2019, Anfield

Liverpool - Newcastle 5-2

Donnaruma - Robertson (Henrichs), Rugani, Laporte, Clyne - Henderson, Keita (Xadas), Milinkowić Sawić 1 - Carrasco 2 (Wijnaldum), Salah 1 -  Kane 1

 

Wyjazd do Bournemouth był już bezpieczniejszy, nudniejszy... nuuuuuudnieeeeejszy. Pełna kontrola, jedna bramka. Stróżyna w trybie Mourinho.

 

24 VIII 2019, Dean Court

(13) Bournemouth - (2) Liverpool 0-1

Donnaruma - Henrichs, Rugani, Laporte, Clyne - Henderson (Milner), Keita 1, Milinkowić Sawić - Carrasco, Salah (Xadas) -  Kane (Ings)

 

Beniaminek z Barnsley był o tyle uprzejmy, że czerwonymi kartkami wyeliminował sobie dwóch graczy. W efekcie nie stawił LFC żadnego oporu...

 

31 VIII 2019, Anfield

(2) Liverpool - (17) Barnsley 3-0

Donnaruma - Henrichs, Rugani, Laporte, Clyne - Henderson, Keita (Milner), Milinkowić Sawić (Xadas) - Carrasco 2, Salah -  Kane (Solanke)

 

Nadchodził czas Ligi Mistrzów, w której LFC zmierzyć miał się z Napoli, Dynamem Kijów i AZ Alkmaar. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Spóźnione gratki za LM :D Pokaż no tego Henrichsa, czy serio warty aż 73 bańki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Chomik Nie jest wart, ale ja nie wydaję swoich pieniędzy :)

 

0ZfBLRc.jpg

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

BTW, Ancelotti nie najlepszego wejścia w nową drużynę :lol:

 

skiSAIT.jpg?1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×