Skocz do zawartości
Zapraszamy do udziału w tradycyjnym plebiscycie CMF Awards, edycji 2017! Swój głos można oddać w poniższym dziale do 25.01 do godziny 23:59.
CMF Awards 2017
TypowyJanusz

Nie cofnę kijem Warty

Rekomendowane odpowiedzi

Pod koniec maja laptop się zepsuł (na amen) i do połowy lipca byłem bez własnego sprzętu. Kupiło się nowy sprzęt i modlić się teraz nie wykrzaczyło. Generalnie będzie podobnie do tego niewypału z Lechem Poznań (bo też będzie Lechem XD)

Gra: CM 00/01
Ligi: Anglia, Belgia, Dania, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Polska, Rosja, Włochy (wszędzie do najniższej)
Zasady: własne, ot taka sobie zabawa
 

22 maja 2000 ruszyłem z Koblenz do Poznania. Kuzyn miał wesele, no i też po raz pierwszy jestem w ojczyźnie od 1994, więc by się przydało ruszyć dupę na wschód, chociaż na ten tydzień. Jak wygląda mój żywot.

Urodziłem się w 1968 na Śląsku, syn górnika. Uczniem wybitnym nie byłem, dlatego skończyłem zawodówkę, wyuczony zawód elektromonter. Rok przepracowałem na koksowni w Zabrzu i w 1988 wybrałem emigrację do RFN. Osiedliłem się najpierw w Wolfsburgu, w 1991 przeprowadziłem się do Koblenz. Do marca 2000 robiłem w zawodzie, teraz na bezrobociu. W 1995 zrobiłem uprawnienia trenerskie. Trenowałem dwie drużyny. Pierwsza, przyzakładowa drużyna, prowadziłem w trzech ostatnich meczach sezonu 1995/96, zrobiliśmy 7 pkt i utrzymaliśmy się w tamtejszej okręgówce. Drugą prowadziłem cały sezon 1997/98, no w tym przypadku już nie udało się utrzymać, 5 pkt straty do bezpiecznego miejsca, tyle że to była czwarta liga. Proszę państwa, Marek Stępiak z tej strony.

Trzy dni później kupiłem lokalny "Sport", piwo i paczkę fajek. Odpaliłem Marlboro i zacząłem czytać gazetę.

Lech w II lidze! Wysoka przegrana w Zabrzu

"28 lat. Przez tyle lat Lech Poznań grał w I lidze. Jednak w pierwszym sezonie nowego tysiąclecia, Lech rozpocznie sezon ligę niżej. Zadecydowała porażka z Górnikiem Zabrze 0:4.

W 29 kolejce "Kolejorz" zmierzył się w Zabrzu z tamtejszym Górnikiem. Przed meczem Lech tracił 5 punktów do Górnika, który był na 14, bezpiecznym miejscu. Jednak ŁKS musiałby przegrać z Zagłębiem Lubin, a Orlen Płock z Stomilem Olsztyn. Trener Lecha, Wojciech Wąsikiewicz wystawił swój najlepszy skład. Po kontuzji wrócił bramkarz Michał Kokoszanek.

W pierwszej połowie padła jedna bramka, w 28 minucie Probierz dośrodkował na głowę Roberta Kolasy, który pokonał Kokoszanka. Po pierwszej połowie Lech spadał z ligi.

W drugiej połowie Lech całym zespołem atakował zabrzan, ale grali bardzo nie skutecznie. W 54 minucie padł drugi gol dla gospodarzy. Probierz z rzutu rożnego na głowę Gierczaka i Górnik był pewny pozostania w elicie. W 57 minucie strzelał Matlak, minutę później Drajer, ale oba strzały wybronił Bledzewski. Wąsikiewicz postawił wszystko na jedną kartę i wpuścił Ślusarskiego, który w 72 minucie po akcji sam na sam skręcił sobie nogę (pojedynek wygrał Bledzewski). W 76 minucie Kompała głową po dośrodkowaniu Probierza pokonał Kokoszanka, było 3:0. Kontuzja Kokoszanka się odnowiła i przez ostatnie 14 minut bronił Norbert Tyrajski. W 90 minucie Kompała pewnie wykonał rzut karny. Górnik wygrał 4:0, feta w Zabrzu.

- Mecz z Groclinem jest moim ostatnim w tym klubie! - grzmiał wściekły Wojciech Wąsikiewicz."


To oznaczało, że Lech po sezonie szuka nowego trenera. Może się do mnie dobiorą, nie wiem, chociaż patrząc na sytuację w Lechu, jest to możliwe.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

28 maja 2000 Lech zremisował w Poznaniu z Groclinem 0:0. Był to ostatni mecz Lecha w I lidze na przynajmniej rok, oraz ostatni mecz pod wodzą trenera Wojciecha Wąsikiewicza. Lech z 25 punktami zajmuje ostatnie miejsce. Problemy finansowe oraz natury organizacyjnej spowodowały że szykowała się wyprzedaż większości podstawowych zawodników. Trzeba było też znaleźć trenera.
 

- Jak myślisz, kto zostanie trenerem Lecha? - zapytałem się Pawła, mojego kuzyna 
- Moim faworytem jest Topolski. - odpowiedzał
- Moim jest Baniak.
 

Takie licytowanie w Poznaniu trwało przez dobry czas. Rano, 1 czerwca, nieoczekiwanie ktoś do mnie zadzwonił.

- Halo, z kim mam przyjemność rozmawiać? 
- Dzień dobry, Radosław Majchrzak z tej strony, prezes Lecha Poznań. Czy pan to Marek Stępniak?
- Tak, czy można wiedzieć o co chodzi?
- Dzwonię z prośbą o spotkanie, jutro o 15:30 w siedzibie klubu pasuje?
- Pojutrze mam wracać do Niemiec, ale skoro pan nalega, to czemu nie.
- Jesteśmy dogadani, do zobaczenia jutro.
 

Niezwykła nerwówka z mojej strony. Przez te dwadzieścia parę godzin kolejno: zalałem do pełna mojego VW Vento, kupiłem czteropak Żywca, karton Marlboro no i jakoś czas przeleciał. Nadszedł moment spotkania. W budynku spotkałem m.in Marka Dziubę i Adama Topolskiego.
 

- Witam, Marek Stępniak.
- Witam, wczoraj rozmawialiśmy przez telefon.
- Tak. Domyślam się w jakiej sprawie zostałem tu zaproszony.
- Dokładnie. Jest pan jednym z kandydatów do pracy jako trener w Lechu. Czy może pan coś opowiedzieć o swojej karierze trenerskiej?
- Biednie jest. W 1996 byłem tymczasowym trenerem przyfabrycznej drużyny w Koblenz, przez trzy kolejki zdobyłem 7 punktów i utrzymaliśmy się w ichniejszej okręgówce, zaś w sezonie 1997/98 byłem trenerem tamtejszego TuS Koblenz, jednak nie utrzymałem w IV lidze niemieckiej.
- No doświadczenie małe. Jakie są pańskie wymagania finansowe?
- Około 4-5 tyś zł.
- Rozważymy pańską kandydaturę, tyle mogę powiedzieć. Dziękuję za rozmowę.
- Ja również dziękuję.
 

Jutro miałem jechać do Niemiec, ale że nic mnie nie goni to postanowiłem że będę czekać do ogłoszenia trenera. Ostatecznie, 3 czerwca 2000 nowym trenerem Lecha Poznań został Marek Stępniak

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Czas przyjrzeć się sytuacji w Kolejorzu. Zaczniemy od tego kogo mamy:
 

BRAMKARZE:
Norbert Tyrajski - no taki średniak, ale biorąc pod uwagę obecną sytuację w Lechu będzie grał w pierwszej jedenastce.
Krzysztof Tyma - kolejny średniak, jak na rezerwowego tormana dużo pobiera (ponad 3 kafle za tydzień).
 

OBROŃCY:
Damian Zieniuk - 23 letni lewy obrońca, pod względem zapierdalania dobry piłkarz.
Wołodymyr Jaroszczuk - o rok starszy Ukrainiec, agresywny, też dobrze zapierdala na boisku.
Krzysztof Brede - prawy, młody obrońca, niezły technicznie.
Krzysztof Smoliński - kalka Bredego, tyle że o rok starsza.
Piotr Jacek - prawy obrońca mogący grać w pomocy, niczym się nie wyróżnia.

Sławomir Twardygrosz - doświadczony libero, jak wjedzie w kogoś to Boże ratuj go.
Dominik Bednarczyk - wieża, tylko tyle mogę powiedzieć.
Leszek Zawadzki - obrońca z ciągotami do ataku (6 bramek na wiosnę 1998)
 

POMOCNICY:
Adam Dąbrowski - bolec
Wojciech Pięta - taki sobie zawodnik
Tomasz Bekas - szybki, skoczny, dwie jego najlepsze cechy
Piotr Najewski - bardzo kreatywny zawodnik
Mariusz Mowlik - młody ma potencjał, tylko musi się ograć
Michał Goliński - potrafi zagrać piłkę na milimetry, to samo co w przypadku Mowlika

Jarosław Białek - jedyny nominalny środkowy pomocnik w składzie (Zawadzki i Twardygrosz mogą grać na środku, ale oni będą w obronie grali), szarak 
 

NAPASTNICY:
Tomasz Najewski - brat Piotra, silny i nic poza tym
Mateusz Olszowiec - szybki i w miarę dobry technicznie 
Bartosz Ślusarski - W tych warunkach gwiazda, może się rozwinąć
 

Podsumowując: jest grupa zdolnej młodzieży (Ślusarski, Mowlik, Goliński), ale potrzeba wsparcia doświadczonych zawodników. Trzeba też wzmocnić środek pomocy.
 

Teraz przechodzimy do części finansowej. Ostatnie wypłaty były w kwietniu (jeszcze za starego prezesa), długi sięgają 20 mln złotych. Na transfery mamy 20 tysięcy złotych, to było max ile zarząd mógł dać. Czyli szukamy wolnych albo wypożyczenia.
 

Organizacyjnie jest burdel. Na przykładzie koszulek. Po meczu z Groclinem zawodnicy rozdali kibicom koszulki, co uszczupliło nasze zasoby sprzętowe, a na nowe pieniędzy nie ma. Magazynier znalazł jeden komplet od Adidasa, który ma być domowy (zdjęcie), no ale co z bramkarzami oraz wyjazdówkami? Bramkarskie (zdjęcie) udało mi się kupić w Niemcach, 375 marek za trzy komplety, na wyjazdówki poczekamy aż będą pieniądze, albo jakiś dobrodziej nam zasponsoruje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Stare, dobre czasy! Masz wiernego czytelnika. PS. Znasz numer do Rysia Forbicha?;) Chociaż nie wiem czy jest sens dzwonić, bida aż piszczy!

  • Lubię! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Trzeba szukać piłkarzy, ale z budżetem wynoszącym tylko 10 tysięcy (albo mi w międzyczasie odjęli albo pomyliłem klawisze) złotych będzie ciężko. Bez kontraktu, albo wypożyczenia. Jednak nikt nie chciał do nas przyjść. Zaczęliśmy szukać piłkarzy zza wschodniej granicy. Ci też odrzucali nasze oferty. Jednak 15 lipca do klubu wypożyczony z Zagłębia Sosnowiec został Łukasz Antczak, 24 letni libero mogący grać na prawej obronie. 
 

Dzień później odbyło się losowanie par drugiej rundy Pucharu Ligi. Los nam wybrał za przeciwnika KS Myszków, naszego ligowego rywala. Klub ten od początku swojej gry w drugiej lidze do 1998 był potentatem tego poziomu rozgrywkowego, jednak później zaczęła się walka o utrzymanie w Myszkowie. 
 

Pierwszy mecz, 19 lipca graliśmy na Bułgarskiej. Na początku meczu zarysowała się nasza przewaga. W 15 minucie, Krzysztof Smoliński zagrał z prawego skrzydła piłkę do Bartosza Ślusarskiego. 6 minut później Goliński dośrodkował do Tomasza Najewskiego, i ten główką pokonał Grzankę, 2:0. W 39 minucie Myszków zaczął odrabiać straty, po rzucie rożnym gola strzelił Andrzej Rutkowski. 52 minuta przyniosła trzeciego gola dla Lecha, Najewski wygrał główkę z Minkiną i pokonał po raz trzeci Grzankę. W 61 minucie Smoliński doznał kontuzji, a 3 minuty później Rutkowski dostał czerwoną kartkę i Myszków grał w 10. W 66 minucie Ślusarski wykorzystał podanie Białka i strzelił gola na 4:1. W 78 minucie strzałem rozpaczy Twardygrosz ustalił wynik meczu na 5:1.
 

Lech [2L] - Myszków [2L] 5:1 (2:1)
Bramki: Ślusarski x2, Najewski x2, Twardygrosz/Rutkowski
Lech: Tyma - Smoliński (61. Zieniuk), Jaroszczuk, Zawadzki, Twardygrosz, Goliński, Mowlik, Brede, Białek, Ślusarski, Najewski
 

Po meczu okazało się że kontuzja Smolińskiego nie jest groźna i do początku ligi wyzdrowieje. Poszukiwania sponsorów nic nie dawały, musieliśmy szukać dalej. Może Kulczyk sypnie pieniążkami?
 

Rewanż w Myszkowie 22 lipca był nudny. W 2 minucie Goliński ograł jak dziecko Minkinę i pokonał Grzankę. Wynik do końca się nie zmienił, Lech wygrał z KS Myszków 1:0, ale przez większość meczu walka toczyła się na środku boiska.
 

Myszków [2L] - Lech [2L] 0:1 (0:1)(1:6 w dwumeczu)
Bramki: Goliński
Lech: Tyrajski - Bednarczyk, Jaroszczuk, Zawadzki, Twardygrosz, Goliński, Mowlik, Brede, Białek, Ślusarski, Najewski
 

Majchrzak znalazł dobrodzieja co dał do kasy klubowej parę tysięcy złotych, pewnie na kupno meczu pójdzie albo część pensji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

@petemitchell  "Tu nie ma co trenować, tu trzeba dzwonić" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kolejny mecz, 26 lipca to znowu Puchar Ligi, tym razem trafiliśmy na Górnika Łęczna, drużyna dosyć bogata. Pierwszy mecz w Łęcznej.

Podczas tego meczu dałem zadebiutować Zbigniewowi Zakrzewskiemu, młodemu bocznemu pomocnikowi który dzisiaj zagrał na ataku. Mecz się zaczął z grubej rury. Tyrajski sfaulował na polu karnym Cetnarowicza, jednak Tyrajski wybronił karnego Koniarczyka. Jednak w 31 minucie Matysiak oddał strzał po ziemi i Tyrajski był bez szans. W 59 minucie Mowlik odebrał piłkę Jarzynce, wyłożył ją Zakrzewskiemu i ten pokonał Artura Dadasiewicza. Wynik 1:1. Taki się utrzymywał do 88 minuty kiedy to Smoliński przegrał pojedynek główkowy po rzucie rożnym z Sztadiłowem i ten pokonał Tyrajskiego. Górnik Łęczna pokonał 2:1 Lecha Poznań, jednak to nie jest wynik dający pewien awans drużynie z Łęcznej.
 

Łęczna [2L] - Lech [2L] 2:1 (1:0) [PL]
Bramki: Matysiak, Sztadiłow/Zakrzewski
Lech: Tyrajski - Smoliński, Jaroszczuk, Zawadzki, Twardygrosz, Goliński, Mowlik, Brede, Zakrzewski, Ślusarski, Białek
 

29 lipca rozegraliśmy pierwszy mecz w II lidze. Mierzyliśmy się na Bułgarskiej z Polarem Wrocław. Jest to przyzakładowa drużyna, która w II lidze utrzymuje się prawie tylko z pieniędzy Canal+ (podobnie jak my przez te kilka pierwszych miesięcy), no ale teraz nie możemy nikogo lekceważyć. 
 

Mecz generalnie był nudny, najgroźniejsza sytuacja była ta Żelaski z Polaru po której trafił w słupek. Kopanina ogólnie.
 

Lech - Polar 0:0 [1/38] 
Lech: Tyrajski - Antczak, Jaroszczuk, Zawadzki, Twardygrosz, Goliński, Mowlik, Brede (54. Jacek), T.Najewski (54. Zakrzewski), Ślusarski, Białek
 

2 sierpnia rozegraliśmy rewanż w Pucharze Ligi, tym razem u siebie. 
 

Postanowiłem trochę poekspemyrentować ze składem, w końcu to Puchar Ligi. Zmiany te przyniosły jak najbardziej pozytywne skutki. W 35 minucie Tomasz Najewski uderzył potężnie i Lech prowadził 1:0. 5 minut później Twardygrosz strzelił na 2:0. Po przerwie z rzutu wolnego gola strzelił Goliński, ostatecznie Łęcznę dobił Adam Dąbrowski w 54 minucie, strzelając mocno po ziemi.
 

Lech [2L] - Łęczna [2L] 4:0 (2:0) [PL]
Bramki: T.Najewski, Twardygrosz, Goliński, Dąbrowski
Lech: Tyma - Zieniuk, Jaroszczuk, Zawadzki, Twardygrosz, Goliński, P.Najewski, Brede, T.Najewski, Zakrzewski, Dąbrowski
 

Z kwestii organizacyjnych to prezes podbił do kuzyna Mowlika, jakiegoś biznesmena, i zgodzili się nam zakupić komplet wyjazdowych strojów (zdjęcie), jakieś kilkuletnie ale lepsze to niż nic. Wkurwia mnie te logo Canal+, no ale trzeba je mieć no i pieniądze lecą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

4 sierpnia wylosowano pary 1 rundy Pucharu Polski, trafiliśmy na Bałtyk Gdynia, mecz odbędzie się w Poznaniu pięć dni później. Przedtem jednak czeka nas wyjazd do Opola.

Odra Opole, klub który po fuzji z Vartą Namysłów który ma duże pieniądze. Ściągnął Janusza Jojkę, gra tam też Stefan Machaj, Andrzej Szczypkowski, Józef Żyżmańczyk czy Zbigniew Czajkowski. Jednak przegrana z ŁKS podcięła im skrzydła.
 

Mimo dobrego początku spotkania, Odra mimo kontuzji Czajkowskiego w 19 minucie zaczęła dominować i udało jej się strzelić bramkę. W 32 minucie Marian Kucharski oddał strzał z dystansu i Tyma był bez szans. Do przerwy Odra wygrywała 1:0. W 67 minucie Solnica strzelił, Tyma wypuścił piłkę, Marcin Lachowski dobił i już przegrywaliśmy 2:0. Mimo czerwonej kartki dla Machaja, Lech grał bardzo nieskutecznie. Ostatecznie przegraliśmy w Opolu 2:0
 

Odra Opole [17] - Lech [14] 2:0 (1:0) [2/38]
Bramki: Kucharski, Lachowski
Lech: Tyma - Smoliński, Jaroszczuk, Zawadzki, Twardygrosz (48. Jacek), Goliński, Bekas, Brede, T.Najewski, Zakrzewski, Dąbrowski (48. Ślusarski)
 

Dzień po meczu, 6 sierpnia rozlosowano pary 4 rundy Pucharu Ligi. Trafiliśmy na Ruch Radzionków. Do dnia losowania w 3 kolejkach zdobyła 2 punkty.

9 sierpnia do Poznania przyjechał Bałtyk. Oczywiście jako drugoligowiec byliśmy faworytami. W pierwszych 90 minutach padły cztery gole, po dwa dla każdej drużyny. Dąbrowski strzelił w 43 minucie na 1:0, Tomasz Majchrzak na 1:1, znowu Dąbrowski na 2:1, Fajbusiewicz w 74 strzelił na 2:2. O karnych szkoda gadać. Na trzy próby - trzy przestrzelone.
 

Lech [2L] - Bałtyk [3L] 2:2/0:3k
Bramki: Dąbrowski 2/T.Majchrzak, Fajbusiewicz
Lech: Tyma - Smoliński, Bednarczyk, Zawadzki, Twardygrosz (104. Jacek), Goliński, Bekas, Brede, Ślusarski, Zakrzewski, Białek
 

Musimy się podnieść. 12 sierpnia gramy z Górnikiem Polkowice. Zamożna drużyna, tyle mogę o niej powiedzieć. 
 

W 15 minucie Urbaniak ograł Twardygrosza i strzelił bramkę. 17 minut później strzałem głową pokonał Tymę. W 55 minucie Białek wygrał pojedynek z Kruszelnickim i Norko mógł się przyglądać jak piłka wpada do siatki. Nadzieję na remis rozwiał Żyluk, który głową pokonał Tymę. 
 

Lech [18] - Polkowice [2] 1:3 [3/38]
Bramki: Białek/Urbaniak 2, Żyluk
Lech: Tyma - Smoliński, Antczak, Zawadzki (64. Zieniuk), Twardygrosz, Goliński, Bekas, Brede, Ślusarski, Zakrzewski (54. T.Najewski), Białek
 

Dwa dni później na wypożyczenie do końca sezonu przyszedł do nas Zbigniew Wójcik, obrońca Polaru Wrocław.
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Maniek Kucharski! Nasz kapitan przez wiele lat. Tak jak Ci kibicuje, tak cieszę się, że akurat z Odrą przegrałeś;)

  • Lubię! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Kolejny mecz graliśmy w Gorzycach z tamtejszymi Tłokami. Beniaminek po trzech kolejkach jest piętnasty, ma trzy punkty. 
 

Już w 1 minucie Myśliwiec strzelił gola, ale spalony. W 16 minucie Myśliwiec główką pokonał Tyrajskiego. W 23 minucie kontuzji doznało dwóch zawodników Tłoków, co dodało nam trochę wiatru w skrzydła. W 72 minucie Ślusarski potężnym strzałem po ziemi pokonał bramkarza Tłoków Pocztę i na tablicy widniał wynik 1:1. Pałkus w 87 minucie zaskoczył Tyrajskiego i było 2:1. Kiedy Tłoki cieszyły się ze zwycięstwa, to Mariusz Mowlik strzałem z skraju pola karnego pokonał Pocztę i spotkanie skończyło się wynikiem 2:2.
 

Tłoki [15] - Lech [18] 2:2 (1:0) [4/38]
Bramki: Myśliwiec, Pałkus/Ślusarski, Mowlik

Lech: Tyrajski - Smoliński, Antczak, Wójcik (46. Twardygrosz), Jacek, Goliński, Mowlik, Brede, Ślusarski, Zakrzewski (46. T.Najewski), Białek


26 sierpnia naszym przeciwnikiem na Bułgarskiej będzie Zagłębie Sosnowiec, trzeci z rzędu beniaminek z którym gramy. Wybitnie sezonu nie zaczęli, są piętnaści z czteroma punktami, ale i tak lepiej niż my.


Mecz z początku był nudny. W 41 minucie Tyrajski wykopał daleko piłkę, obrońca Zagłębia popełnił błąd, i Ślusarski to wykorzystał pakując piłkę obok bezradnego Stanka. Po przerwie zaczęliśmy dominować co przyniosło kolejną bramkę. Mowlik zrobił rajd, nie mając miejsca do strzału podał piłkę Bekasowi i ten strzałem po ziemi strzelił drugą bramkę. Później Zagłębie zaczęło dominować, ale popełniali dużo błędów. W 84 minucie Bekas oszukał obrońców Zagłębia jak Brytole Kozaków i strzelił trzecią bramkę do Lecha. Pierwsza
wygrana w lidze, po tym meczu jesteśmy nad kreską.


Lech [18] - Zagłębie S. [15] 3:0 (1:0) [5/38]
Bramki: Ślusarski, Bekas 2
Lech: Tyrajski - Smoliński, Jaroszczuk, Zawadzki, Jacek, Goliński, Mowlik, Brede (82. Twardygrosz), Ślusarski, Zakrzewski (50. Najewski), Bekas


No i ten nieszczęsny Puchar Ligi. 30 sierpnia przyjechał do nas Ruchu Radzionków. Zajmują obecnie ósme miejsce po sześciu kolejkach, mają osiem punktów na koncie w I lidze.
 

Król strzelców II ligi w zeszłym sezonie, Piotr Żaba w 7 minucie strzelił bramkę dla Cidrów. Bardzo szybko jednak wyrównał Ślusarski. W 64 minucie Markowski pokonał główką Tyrajskiego, 13 minut później Mowlik strzelił gola ale spalony, a w 82 minucie Jaromin głową strzelił trzecią bramkę dla Ruchu. Awans klubu z Radzionkowa jest już przesądzony.


Lech [2L] - Radzionków [1L] 1:3 
Bramki: Ślusarski/Żaba, Markowski, Jaromin
Lech: Tyrajski - Smoliński, Jaroszczuk, Zawadzki, Jacek, Goliński, Mowlik, Brede, Ślusarski, Olszowiec, Bekas


Z organizacyjnych spraw to ktoś przelał nam na konto 15 tysięcy i tyle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wrzesień zaczynaliśmy spotkaniem w Gdańsku z Lechią/Polonią. Klub który powstał w 1998 po fuzji Lechii, która grała hen daleko i Polonii, która zajęła wówczas 5 miejsce w II lidze. Obecnie są na jedenastym miejscu z 7 punktami. 
 

Mecz się rozpoczął od naszych ataków, jednak piłka nie mogła trafić do siatki. Lechia, z Wojciechem Kowalczykiem w składzie prezentowała podobną padakę. W 61 minucie Jacyna sfaulował na polu karnym Ślusarskiego, jedenastka. Twardygrosz bierze rozbieg... i Pilarz jest bezradny. Mimo ataków Lechii, która kończyła je gorzej niż łagiernicy swój żywot, udało się utrzymać prowadzenie.
 

Lechia [11] - Lech [16] 0:1 [6/38]
Bramki: Twardygrosz
Lech: Tyrajski - Antczak, Jaroszczuk, Wójcik, Jacek, Goliński, Mowlik, Twardygrosz, Ślusarski, Olszowiec (46. T.Najewski), Bekas
 

Po meczu skoczyliśmy na dziesiąte miejsce w tabeli. Naszym następnym przeciwnikiem, tym razem w Pucharze Ligi był Ruch Radzionków. Ruch wygrał u nas 3:1, więc mecz w Radzionkowie jest raczej formalnością.
 

Od początku Ruch dominował. W 17 minucie Janoszka strzelił gola, jednak był na spalonym. Obrona Ruchu popełniała jednak błędy, co wykorzystał Jarosław Białek pokonując Klyttę w 42 minucie. Od tej pory role się odwróciły. Naszą wygraną umocnił Ślusarski w 71 minucie. Mimo wygranej w Radzionkowie 2:0, odpadamy z Pucharu Ligi bilansem bramek na wyjeździe. Jednak wydarzenia na boisku przyćmiła kontuzja Twardygrosza. Nasz obrońca wyleciał na miesiąc.
 

Radzionków [1L] - Lech [2L] 0:2
Bramki: Białek, Ślusarski
Lech: Tyrajski - Smoliński, Jaroszczuk, Zieniuk, Jacek, Goliński, Mowlik, Twardygrosz (68. Wójcik), Ślusarski, Zakrzewski, Białek
 

9 września graliśmy na Bułgarskiej z Włókniarzem Kietrz. Klub w zeszłym sezonie zajął piąte miejsce, a wiem tylko że Kietrz to pipidówa przy granicy z Czechami. Włókniarz ma osiem punktów po sześciu kolejkach, tyle co my, jest na dwunastym miejscu.
 

Mecz się rozstrzygnął w pierwszych 15 minutach. W 2 minucie Bekas pokonał Żmiję strzałem z rzutu wolnego, a w 13 minucie strzałem głową ponownie Bekas strzelił gola. Mimo kontuzji Makarskiego pod koniec pierwszej połowy, oraz czerwonej kartki dla Jakosza w 46 minucie, nam nie udało się strzelić gola. 
 

Lech [10] - Kietrz [12] 2:0 [7/38]
Bramki: Bekas 2
Lech: Tyrajski - Antczak, Jaroszczuk, Zieniuk, Jacek, Bekas, Mowlik (47. Zakrzewski), Zawadzki, Ślusarski, T.Najewski, Białek
 

Po tymże meczu skoczyliśmy na 7 pozycję, tracimy cztery punkty do trzeciego ŁKS (miejsce barażowe) oraz tyle samo do KSZO (bezpośredni awans). Cztery to też liczba punktów przewagi nad strefą spadkową.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Włókniatrz Kietrz to była nasza lokalna zmora przez parę sezonów. Niestety zazwyczaj derby kończyliśmy na tarczy. Trzeba im jednak oddać, że potrafili w takiej małej miejscowości zrobić ciekawą ekipę. Grali tam np. Michał Chałbiński czy Dariusz Pawlusiński. A wszystko dzięki wsparciu lokalnego biznesmena Mariana Konopki.

  • Lubię! 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

16 września czekał nas wyjazd do Nowego Dworu Mazowieckiego. Gramy z tamtejszym Świtem. Mają od nas punkt mniej, są na 9 pozycji.
 

W 17 minucie Czekański strzelił gola dla Świtu na 1:0. 7 minut później Bekas wyrównał by w 40 minucie wyjść na prowadzenie po strzale Białka. Jednak przed przerwą strzałem głową Czekański wyrównał. 2:2 do przerwy dawało dobry wynik żeby wygrać, ale Dziewulski w 59 strzelił dla świtu. Mimo czerwonej kartki dla bramkarza Świtu, Ciorocha w 71 minucie, minutę później Czekański skompletował hattricka. 
 

Świt [9] - Lech [7] 4:2 [8/38]
Bramki: Czekański 3, Dziewulski/Bekas, Białek
Lech: Tyrajski - Antczak, Jaroszczuk, Wójcik, Jacek, Bekas, Mowlik, Zawadzki (49. Brede), Ślusarski, T.Najewski (49. Zakrzewski), Białek


Cztery dni później graliśmy na Bułgarskiej z Polonią Bytom, po ósmej kolejce są osiemnaści z 7 punktami. Jesteśmy faworytami.


Jednak mecz się nie potoczył tak jak chcieliśmy. W 21 minucie Bracki wygrał pojedynek główkowy ze Smolińskim i pokonał Tyrajskiego. Nasza odpowiedź nastąpiła szybko. Tomasz Najewski przelobował Harasiuka w 23 minucie i jest remis. Jednak mimo kontuzji Presnera, Polonia strzeliła gola. W 38 minucie Polarz strzałem rozpaczy pokonał Tyrajskiego. Prowadzenie Polonii utrzymało się do końca meczu. Widać brak Twardygrosza. 


Lech [10] - Polonia B. [18] 1:2 [9/38]
Bramki: T.Najewski/Bracki, Polarz
Lech: Tyrajski - Antczak, Bednarczyk, Wójcik, Jacek, Pięta, Goliński, Smoliński (46. Zieniuk), Ślusarski, T.Najewski, Białek
 

W 10 kolejce czekał nas wyjazd do Stalowej Woli, gdzie mierzyliśmy się z Stalą. Mają 11 punktów i są na jedenastej pozycji.


Nastąpił kryzys. Przegrywamy trzeci mecz z rzędu, w 45 minucie Klempka decyduje się na solowy rajd i pokonuje Tyrajskiego. Kaplica. 


Stal St. Wola [11] - Lech [9] 1:0 [10/38]
Bramki: Klempka
Lech: Tyrajski - Antczak, Jaroszczuk, Wójcik, Jacek, P.Najewski, Goliński, Zawadzki, Ślusarski, Zakrzewski, Białek (72. Bekas)


W pewnej sakwie pobrzękuje ponad 25 tysięcy złotych. Może czas wydać trochę pieniędzy z tej sakiewki i zadzwonić do Fryzjera?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

4 października rozgrywaliśmy mecz z Dolcanem Ząbki. Beniaminek zajmował 10 miejsce z 13 punktami, my jesteśmy na 15 miejscu z 11 punktami.
 

Graliśmy bardzo ostro (kontuzje Smolarczyka w 30 i Unierzyńskiego w 74 minucie), ale kartek żeśmy nie dostali. W 25 minucie Szczęchowicz strzelił gola dla Dolcanu. W 68 minucie Bekas popędził na bramkę strzeżoną przez Wojtasika i pokonał go strzałem po ziemi. Wynik ten utrzymał się do końca meczu. 
 

Lech [15] - Dolcan [10] 1:1 [11/38]
Bramki: Bekas/Szczęchowicz
Lech: Tyma - Smoliński, Bednarczyk, Wójcik, Jacek, P.Najewski, Goliński, Zawadzki, Ślusarski, Zakrzewski (53. Bekas), Dąbrowski
 

10 dni później graliśmy w Bełchatowie z tamtejszym GKS. Klub który dwa razy grał w finale Pucharu Polski w przeciągu ostatnich 5 lat, mimo dużych pieniędzy, na razie zajmuje 14 miejsce. Remis biorę w ciemno. 
 

Mecz był typową kopaniną, w 33 minucie Piotr Najewski strzelił bramkę ale spalony. W 59 minucie Kolendowicz uderzył z półwoleja, i pokonał Tyrajskiego. Jednak nasza odpowiedź nastąpiła szybko. Mowlik podaje do Zawadzkiego, ten uderza ile wlezie i Lech wyrównuje. Jesteśmy nad kreską.
 

Bełchatów [14] - Lech [17] 1:1 [12/38]
Bramki: Kolendowicz/Zawadzki
Lech: Tyrajski - Antczak, Bednarczyk, Wójcik, Jacek, P.Najewski, Goliński, Zawadzki, Ślusarski, Zakrzewski (79. Bekas), Mowlik
 

18 października graliśmy na Bułgarskiej z Górnikiem Łęczna. Graliśmy już z nimi w Pucharze Ligi, gdzie przegraliśmy u nich 2:1 i wygraliśmy u siebie 4:0. Obecnie są przedostatni z 12 punktami.
 

Jedynie w pierwszej połowie coś się działo. Najpierw Bronowicki z Łęcznej trafił z wolnego w poprzeczkę, później w słupek trafił Jacek, ale ostatecznie jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Michał Goliński w 45 minucie po błędzie Dadasiewicza. 
 

Lech [16] - Łęczna [19] 1:0 [13/38]
Bramki: Goliński 
Lech: Tyrajski - Antczak, Brede, Twardygrosz, Jacek, Bekas, Goliński, Zawadzki, Ślusarski, T.Najewski, Mowlik (64. Zakrzewski)
 

Kontuzji doznał Mowlik, nie będzie grał trzy tygodnie. Po trzynastu kolejkach jesteśmy na 13 miejscu, mamy 16 punktów, bilans 4-4-6. Z spraw organizacyjnych to dostaliśmy 15 tysięcy marek. Nawiasem mówiąc, ostatnie pensje dostaliśmy w wrześniu. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Dzień po meczu trafił do nas Sławomir Gula z Widzewa, na zasadzie wypożyczenia. Jest to prawy obrońca, który może grać na prawej pomocy. Będzie u nas grał do połowy maja 2001 (około 35 kolejki).
 

W sobotę, 21 października będziemy grali na wyjeździe z KS Myszków. To ten sam klub co rozgromiliśmy go w Pucharze Ligi 5:1. Myszków jest ostatni z dziesięcioma punktami.
 

Kibice Kolejorza spodziewali się łatwej wygranej. Piłkarze nie zawiedli fanów, już w 24 minucie Ślusarski poszedł na przebój i pokonał Waldemara Grzankę. W 50 minucie Bartos fauluje Piętę na polu karnym, na jedenasty metr podchodzi Twardygrosz. Twardygrosz strzela i Grzanka broni. Wynik 0:1 utrzymuje się do końca meczu. 
 

Myszków [20] - Lech [13] 0:1 [14/38]
Bramki: Ślusarski
Lech: Tyma - Antczak, Brede, Twardygrosz, Jacek, Bekas (46. Pięta), Goliński, Zawadzki (66. Zieniuk), Ślusarski, T.Najewski (66. Zakrzewski), Gula
 

Kolejny mecz graliśmy na Bułgarskiej z RKS Radomsko. Półfinalista Pucharu Polski z zeszłego sezonu cieniuje, zajmując ostatnie bezpieczne miejsce, wyprzedzając tylko lepszym bilansem bramek Hetman Zamość (15 pkt)
 

Mecz zaczęliśmy od próby odebrania przez obrońców Radomska piłki Zakrzewskiemu, którą on podał Zawadzkiemu i ten potężnym strzałem w 3 minucie pokonał Kretka. Jednak 10 minut później Tomasz Malinowski wykorzystuje błąd Jaroszczuka, i ten doprowadza do remisu. W 66 minucie Kowalczyk główką pokonał Tyrajskiego, jednak znajdował się na pozycji spalonej. Kiedy wszystkim na Bułgarskiej wydawało się że padnie remis, wtedy wkroczył do akcji Bartosz Ślusarski. W 90 minucie strzelił głową gola na 2:1, euforia w Poznaniu.
 

Lech [10] - Radomsko [16] 2:1 [15/38]
Bramki: Zawadzki, Ślusarski/Malinowski
Lech: Tyrajski - Jaroszczuk, Brede, Twardygrosz, Zawadzki, Bekas, Goliński (56. Smoliński), Dąbrowski, Ślusarski, Zakrzewski, Gula.
 

4 października jechaliśmy na mecz do Ostrowca Świętokrzyskiego. Tamtejsze KSZO jest wiceliderem z trzydziestoma punktami. Nie jesteśmy faworytami. Przed meczem do Miedzi Legnica odszedł Damian Bednarczyk za 70 tysięcy złotych. 
 

A szkoda strzępić ryja na ten mecz. Żelazowski dwie główki = dwie bramki. Później jeszcze Krawiec strzelił z dystansu i hattricka skompletował Żelazowski strzelając na pustą. Nie pomogła kontuzja Pikuty, i co gorsza Zakrzewski też doznał kontuzji
 

KSZO [2] - Lech [7] 4:0
Bramki: Żelazowski 3, Krawiec
Lech: Tyrajski - Antczak, Wójcik (48. Smoliński), Twardygrosz, Zawadzki, Pięta, Goliński, Białek (48. T.Najewski), Ślusarski, Zakrzewski (90. P.Najewski), Gula
 

Dostaliśmy 50 tysięcy PLN od Kreisla, szkoda że dopiero teraz dali pieniądze. No i zajebiście ułożony terminarz. W ostatniej kolejce na jesień gramy z Odrą Opole, a z Ceramiką Opoczno z którą mierzymy się w 38 kolejce (więc idąc tym schematem wychodzi że w tej ostatniej 19 kolejce powinniśmy z nimi grać), gramy dopiero na otwarcie wiosny...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

KSZO pewnie awansuje bo było wtedy mega mocne. Dziwi słaba gra Radomska. Jeśli możesz to pokaż tabelę na zakończenie jesieni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

@petemitchell Będzie aktualizacja gdzie przedstawię sytuację w Polsce i innych grywalnych ligach.
 

W ramach czystki w zespole Damian Zieniuk odszedł do Śląska Wrocław za 80 tysięcy. 11 listopada podejmowaliśmy Hetman Zamość. Drużyna z lubelskiego jest na 19 miejscu, 15 punktów na koncie. Rzecz jasna jesteśmy faworytami.
 

W tym meczu doszło do strzelaniny. Rozpoczął Sawić w 13 minucie po błędzie Tymy, jednak bardzo szybko Gula strzelił, Ziółkowski odbija piłkę, Ślusarski dobija i jest remis w 19 minucie. W 23 minucie kontuzji doznał Tomasz Najewski. W 34 minucie Gula oddał strzał z dystansu, i gol. Jednak minutę później Sawić wyrównał po strzale głową. Ślusarski w 50 minucie po strzale głową strzelił bramkę na 3:2. 9 minut później Wojciech Pięta strzelił na pustą bramkę i było już 4:2. W 90 minucie wolejem popisał się Sawić, strzelając hattricka.
 

Lech [10] - Hetman [19] 4:3 [17/38]
Bramki: Ślusarski 2, Gula, Pięta/Sawić 3
Lech: Tyma - Antczak, Wójcik, Twardygrosz, Zawadzki, Pięta, Bekas, Dąbrowski (72. Jacek), Ślusarski, T.Najewski (23.Goliński), Gula
 

Najewski wypadł na 3 tygodnie, więc w rundzie jesiennej nie zagra. Przedostatni mecz na jesień rozgrywamy w Łodzi z ŁKS. Spadł razem z nami z I ligi w zeszłym sezonie. Jest aktualnie trzeci, ma 32 punkty, więc walczą o powrót do najwyższej ligi. Przed meczem kolejna kontuzja, Brede na 3 tygodnie. Musimy powalczyć.
 

No i żeśmy się rozczarowali. ŁKS pewnie kontrolował grę. W 2 minucie strzał Dombraye i ŁKS prowadzi. Pół godziny później Cebula walnął głową i już 2:0. W 68 minucie Olszowiec strzelił gola kontaktowego, i mieliśmy szansę na remis. Jednak 80 minuta, Cebula podchodzi do rzutu wolnego, strzela i ŁKS wygrywa z nami 3:1.
 

ŁKS [3] - Lech [7] 3:1 [18/38]
Bramki: Dombraye, Cebula 2/Olszowiec
Lech: Tyrajski - Jaroszczuk, Wójcik, Twardygrosz, Zawadzki, Mowlik, Bekas (81. Jacek), Dąbrowski, Ślusarski, Olszowiec, Gula
 

25 listopada kończymy rundę jesienną. Mierzymy się na Bułgarskiej z Odrą Opole, obecnie czwartym zespołem ligi. Co ciekawe, nie mierzyliśmy się z Ceramiką Opoczno, z którą zagramy dopiero w 20 i 38 kolejce. 
 

Mecz zaczął się od ataków Odry. W 22 minucie Solnica dośrodkował piłkę, ta trafiła na głowę Żymańczyka i gol dla Odry. 8 minut później Berbelicki strzelił głową, piłkę odbił Tyrajski i Żymańczyk dobił ją do bramki. W 34 minucie Czajkowski doznał kontuzji, co ciekawe w poprzednim meczu z nami też dostał. Do przerwy przegrywaliśmy 0:2. W 53 minucie zmieniam Bekasa na Golińskiego, jak się później okazała była kluczową zmianą. 64 minuta, Berbelicki traci piłkę, Goliński ją przejmuje i pokonuje Janusza Jojkę. 5 tysięcy kibiców wierzyło w drugiego gola dla Lecha. Goliński dośrodkowuje, piłka trafia przed pole karne do Piotra Jacka, i ten potężnym strzałem pokonał Jojkę po raz drugi. 
 

Lech [9] - Odra Opole [4] 2:2 [19/38]
Bramki: Goliński, Jacek/Żymańczyk 2
Lech: Tyrajski - Antczak, Smoliński, Twardygrosz, Jacek, Mowlik, Bekas (53. Goliński), Dąbrowski, Zakrzewski, Ślusarski, Gula
 

Jesień kończymy na 9 miejscu, z 26 punktami. Zaczynamy ponad trzy miesiące laby.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jak wygląda sytuacja w rozgrywkach ligowych w Polsce i w innych krajach?

POLSKA:

I liga:
1. Legia Warszawa 30 pkt
-----------------------------
2. Wisła Kraków 29 pkt
3. Pogoń Szczecin 28 pkt
4. Zagłębie Lubin 27 pkt
5. Górnik Zabrze 25 pkt
6. Widzew Łódz 24 pkt
7. Ruch Radzionków 23 pkt
8. Odra Wodzisław 22 pkt
9. GKS Katowice 22 pkt
10. Śląsk Wrocław 17 pkt
11. Stomil Olsztyn 17 pkt
12. Ruch Chorzów 17 pkt
13. Polonia Warszawa 15 pkt
-----------------------------
14. Orlen Płock 13 pkt
-----------------------------
15. Groclin Grodzisk Wielkopolski 12 pkt
16. Amica Wronki 12 pkt
 
Krótki opis: Liderem Legia, lekkie zaskoczenie. Szokiem jest ostatnie miejsce Amiki (zdobywca Pucharu Polski), dwunaste miejsce Ruchu Chorzów (trzecie miejsce 99/00) i największym szokiem jest 13 miejsce Polonii Warszawa (mistrz Polski 99/00). Znając miłość Listkiewicza do Polonii nie stanie jej się krzywda. Za sensację można uznać Górnik Zabrze, drużyna która walczyła o utrzymanie zajmuje piąte miejsce, z realną szansą gry w Pucharze UEFA.

II liga:
1. Górnik Polkowice 40 pkt
2. ŁKS Łódź 36 pkt
-----------------------------
3. KSZO Ostrowiec Św. 33 pkt
-----------------------------
4. Odra Opole 30 pkt 
5. Dolcan Ząbki 28 pkt
6. Stal St. Wola 28 pkt
7. Polar Wrocław 27 pkt
8. Ceramika Opoczno 27 pkt
9. Lech Poznań 26 pkt
10. Górnik Łęczna 26 pkt
11. RKS Radomsko 25 pkt
12. GKS Bełchatów 24 pkt
13. Polonia Bytom 24 pkt
14. Tłoki Gorzyce 23 pkt
15. Zagłębie Sosnowiec 23 pkt
16. Świt Nowy Dwór Mazowiecki 22 pkt
-----------------------------
17. Lechia Gdańsk 21 pkt
18. Hetman Zamość 21 pkt
19. Włókniarz Kietrz 20 pkt 
20. KS Myszków 14 pkt

 

Krótki opis: Na pierwszej pozycji Górnik Polkowice co jest sensacją, drugie miejsce ŁKS to raczej bez zaskoczeń. Sensacją też jest piąte miejsce Dolcanu Ząbki. KS Myszków traci do bezpiecznej strefy 8 punktów, więc jest raczej skazany na degradacje. 
 

Lecimy z zagranicą (opiszę tylko te najważniejsze, bez żadnych tabelek).

Anglia: Liderem Manchester United z 44 pkt, wiceliderem Arsenal z 39 pkt, ale oni mają zaległy mecz więc przewaga może stopnieć do dwóch punktów. Grupie pościgowej przewodzi Leicester (35 pkt), za nim Chelsea (34 pkt) i Liverpool (31 pkt)


Francja: Liderem Lens, mistrz z 1998 (41 pkt). Dwa punkty do nich traci Lille, cztery Metz. Wicemistrz z zeszłego sezonu, PSG piąty, a mistrz, Monaco zaledwie czternaste, ale mają trzy kolejki zaległe.


Hiszpania: Barcelona przewodzi stawce z 42 pkt, na drugim miejscu Valencia (37 pkt), trzecie Oviedo (35), Real dopiero czwarty (33), co stanowi z leksza sensację.


Niemcy: Liderem Bayern z 37 pkt, ale oni mają dwa mecze zaległe. Na drugim miejscu Stuttgart, trzeci Wolfsburg, czwarte Schalke. Ciekawostką jest to, że Unterhaching nie wygrało żadnego meczu w tym sezonie (bilans 0-3-14).

 

Włochy: Dopiero 12 kolejka. Liderem Lazio (26 pkt), mistrz z zeszłego sezonu, później Inter (24 pkt), Juventus (23 pkt) i Roma (21 pkt).
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

"Co słychać w Poznaniu?" - Przegląd Sportowy, 14 luty 2001
 

Lech Poznań po spadku z ekstraklasy zajmuje 9 miejsce w II lidze. Jak wyglądała przerwa zimowa oraz finanse Lecha? 

Pod okiem trenera Marka Stępniaka trenowało kilkudziesięciu piłkarzy którzy mieli zasilić Lecha. Wśród nich znalazł się Przemysław Boldt, obrońca Polonii Warszawa który rozegrał tylko jeden ligowy mecz, jednak odrzucił propozycję Kolejorza i wolał grzać ławę za większe pieniądze. Ostatecznie selekcję przeszedł tylko jeden zawodnik. Jest nim Marcin Florek, napastnik Lechii/Polonii Gdańsk. Mimo bycia czterech goli dla Lechii, Florek dostawał szanse głównie z ławki. W Lechu ma nadzieje na częstsze występy.
 

- Mam nadzieję że w Lechu będę grał częściej niż w Lechii. O małej liczbie występów w Lechii przeważyła nie tyle co konkurencja (Moskal, Kowalczyk), a mój konflikt z trenerem Szukiełowiczem. W Lechii gorzej jest niż w Lechu z finansami, mimo że po transferach uważają że Gdańsk jest krainą mlekiem i miodem płynącą - mówił nowy nabytek Lecha wypożyczony do końca sezonu.
 

Sparingi Lech rozgrywał głównie z lokalnymi zespołami. Zdarzyły się mecze sparingowe z innymi rywalami (Ceramika, Śląsk, Stomil, Odra Szczecin, GKS Katowice), jednak zremisowali tam tylko z Odrą Szczecin.
 

- Sparingi nie są wyznacznikiem naszej formy, eksperymentowaliśmy tam ze składem i taktyką - mówił trener Lecha.


Zielone światełko zaświeciło się w sprawie finansów. Jan Kulczyk, zapowiedział że nie będzie sponsorować Lecha, ale wspomoże go jakąś kwotą (nieoficjalnie mówi się o kilkaset tysięcy złotych). To jednak kropla w morzu, Lech jest w tym sezonie na minusie ponad 4 miliony złotych. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

17 lutego 2001 rozpoczynamy rundę wiosenną meczem w Wrocławiu. Polar Wrocław jest siódmy z 27 pkt. W poprzednim meczu na Bułgarskiej zremisowaliśmy 0:0. 
 

Tu już jednak poszło nam gorzej. W 55 minucie Narwojsz główką pokonał Tymę. W 72 minucie Tyma wybił piłkę, Matloch odebrał ją Pięcie, ten wykłada ją Narwojszowi i jest już 2:0. Mecz się zakończył takim wynikiem.
 

Polar [7] - Lech [9] 2:0 [20/38]
Bramki: Narwojsz 2
Lech: Tyma - Smoliński, Jaroszczuk, Zawadzki, Twardygrosz, P.Najewski (61. Górski), Goliński, Bekas (61. Pięta), Najewski, Ślusarski, Gula
 

Następny mecz 21 lutego, graliśmy z Ceramiką Opoczno. Klub jest aktualnie szósty, traci do trzeciego KSZO 3 pkt.
 

Mecz się zaczął od mocnego uderzenia Ceramiki, Jałocha w 18 minucie uderzył w okienko i Ceramika prowadzi 1:0. Szybko jednak nastąpiła odpowiedź Lecha. Gula podaje do Jacka, ten dośrodkowuje i Ślusarski głową w 23 minucie pokonuje Holewińskiego. W 42 minucie Zbigniew Wójcik doznaje kontuzji. W drugiej połowie zaczynamy kontrolować grę, co udowadnia Marcin Florek strzelając zza pola karnego gola na 2:1. 5 minut później jednak Tomasz Witek doprowadza do remisu.
 

Lech [10]  - Ceramika [6] 2:2 [21/38]
Bramki: Ślusarski, Florek/Jałocha, Witek
Lech: Tyrajski - Smoliński, Jaroszczuk, Zawadzki, Wójcik (42. Białek), Goliński, Gula, Mowlik (81. Bekas), Florek, Ślusarski, Jacek
 

Po meczu spadliśmy na dwunastą pozycję i mamy tylko dwa punkty przewagi nad osiemnastą Polonią Bytom. Trzech punktów raczej szybko nie wywalczymy, ponieważ 24 lutego mierzymy się z liderem, Górnikiem Polkowice.
 

No i nie wywalczyliśmy. W 10 minucie Sławomir Gorząd wygrał pojedynek z Zawadzkim i pokonał Tyrajskiego. Spadamy na 14 pozycję. Przy okazji powiem, że Polkowice najprawdopodobniej kupiło ten mecz. Niepodyktowany karny, tylko żółta za brutalny faul, Jarosław Żyro musiał przyjąć pieniądze od Polkowic.


Polkowice [1] - Lech [12] 1:0 [22/38]
Bramki: Gorząd
Lech: Tyrajski - Smoliński, Jaroszczuk, Zawadzki, Twardygrosz, Goliński, Gula, Mowlik, Florek, Ślusarski (51.  T.Najewski), Jacek
 

Specjalna sakiewka w rekordowym momencie miała 75 tysięcy, aktualnie jest 40 tysięcy. Czas znowu powydawać pieniądze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

28 lutego mieliśmy okazję się przełamać. Graliśmy z Tłokami Gorzyce. Klub jest aktualnie jedenasty, ale mają wachania formy.
 

No i ten dzień był dla nas szczęśliwy. Jedynym smutniejszym wydarzeniem było wypadnięcie Guli, na nasze szczęście tylko na parę dni. Niby w 23 minucie Pałkus pokonał główką Tyrajskiego, ale był to jedyny celny strzał Tłoków w tym meczu. Po przerwie zabraliśmy się do odrabiania strat. 49 minuta, Białek przejmuje piłkę, biegnie przez połowę boiska i strzałem rozpaczy pokonuje Pocztę. 5 minut później Marcin Florek potężnie strzelił i Poczta po raz drugi jest bezradny. Lech wygrywa pierwszy mecz od 11 listopada.
 

Lech [14] - Tłoki [11] 2:1 [23/38]
Bramki: Białek, Florek/Pałkus
Lech: Tyrajski - Antczak, Jaroszczuk, Zawadzki, Twardygrosz, Zakrzewski, Gula (15. Jacek, 46. Białek), Smoliński, Florek, Najewski, Bekas
 

Pierwszy mecz w marcu rozgrywaliśmy z ekipą Zagłębia Sosnowiec. Aktualnie są na piątej pozycji z 35 punktami.
 

Strzelanina. Pierwszego gola strzeliło Zagłębie. W 26 minucie Jacek podaje do Tyrajskiego, podanie przechwytuje Obiedziński i pokonuje naszego bramkarza. Jednak nasza odpowiedź nastąpiła szybko. Nowak w 30 minucie fauluje na polu karnym Florka, Nowak dostaje czerwoną, do karnego podchodzi Twardygrosz i strzela bramkę na 1:1. Jednak remisem nie cieszyliśmy się długo, w 32 minucie Rosół dośrodkowuje do Sobczaka, i ten strzałem z woleja pokonuje Tyrajskiego. Na kolejny gol musieliśmy czekać 24 minuty. Florek podaje do Najewskiego, i ten pokonuje strzałem po ziemi bramkarza Zagłębia. Gola dającego nam zwycięstwo, w 75 minucie strzelił Goliński po dośrodkowaniu Jaroszczuka.
 

Zagłębie S. [5] - Lech [11] 2:3 [24/38]
Bramki: Obiedziński, Sobczak/Twardygrosz, T.Najewski, Goliński
Lech: Tyrajski - Smoliński (54. Godlewski), Jaroszczuk, Zawadzki, Twardygrosz, Goliński, Bekas (48. Białek), Borykin, Florek, Najewski, Jacek (26. Mowlik)
 

W 25 kolejce graliśmy na Bułgarskiej z dwunastą Lechią/Polonią Gdańsk.
 

Po dwóch zwycięstwach musiał nastąpić remis. Mecz się nie rozpoczął źle, już w 4 minucie Florek podał Golińskiemu i ten pokonał Borowca. Jednak 28 minut później Moskal główką pokonał Tyrajskiego. Zaś w 38 minucie wolejem piłkę uderzył Kowalczyk i po raz drugi w meczu Tyrajski pokonany. Jednak Lechia zaczęła popełniać dużo błędów, co wykorzystał w 62 minucie Ślusarski strzelając gola główką po dośrodkowaniu Golińskiego. Zbigniew Zakrzewski doznał kontuzji i wypadł na dwa tygodnie.
 

Lech [8] - Lechia [12] 2:2 [25/38]
Bramki: Goliński, Ślusarski/Moskal, Kowalczyk
Lech: Tyrajski - Gula, Jaroszczuk, Zawadzki, Twardygrosz, Goliński, Zakrzewski (49. Borykin), Mowlik, Florek, Ślusarski, Jacek (49. Bekas)


Prezes powiedział że szukamy nowego sponsora technicznego, który ma nas ubierać od przyszłego sezonu.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×