Skocz do zawartości
Zapraszamy do udziału w tradycyjnym plebiscycie CMF Awards, edycji 2017! Swój głos można oddać w poniższym dziale do 25.01 do godziny 23:59.
CMF Awards 2017
petemitchell

So far away but still so near

Rekomendowane odpowiedzi

Przedzierając się w tą grudniową noc przez śnieżne zaspy myśli Jo uciekały setki kilometrów od tego przeklętego miejsca. Choć było strasznie zimno, a lodowaty wiatr chciał z całych sił urwać mu głowę nie potrafił wyrzucić ze swojej głowy tych obrazów. Prawdopodobnie wcale tego nie chciał bo już dawno nie widział swojego rodzinnego domu, a teraz gdy musiał walczyć o życie, myśl o tych czterech kątach tak daleko stąd powstrzymywała go od poddania się. Gdy tylko z wysiłku zamykał oczy przypominał sobie święta, czas kiedy w całym domu pachniało słodkimi wypiekami. Minęło już tak wiele lat, a on nagle potrafił przypomnieć sobie każdy jeden, nawet najmniejszy szczegół. Gdy już za oknem zapadała ciemność zasiadał z ojcem przed telewizorem i uruchamiali starego poczciwego Commodore 64. Z wielkim namaszczeniem przystępowali do regulowania głowicy, a gdy już przez to przebrnęli, potrafili ugrzęznąć na długie godziny w ulubionej grze. Jo jej nazwę miał wrytą głęboko w głowie, wszak to od niej wszystko się zaczęło. Całą fascynację światem futbolu zawdzięcza niepozornemu świątecznemu prezentowi. „Premier League”. Mogli ze staruszkiem siedzieć przy tym całymi dniami, a i tak byłoby im za mało. Mijały jednak dnie, miesiące, lata. Z czasem przesiadywanie przed ekranem ustąpiło wspólnym wypadom na mecze ukochanej drużyny. Godziny spędzane przy grze zastąpili kreśleniem w osiedlowej kolekturze zestawów legendarnych trzynastek ligi angielskiej. Jo pamiętał o tym wszystkim, jednak tej nocy niczym zjawa nachodziły go migawki z wieczorów spędzanych przy „Premier League”. Z każdym kolejnym pokonywany metrem coraz bardziej zdawał sobie sprawę, że to właśnie niepohamowana fascynacja futbolem sprowadziła na niego kłopoty, a wszystko rozpoczęła wydawałoby się nic nie znacząca gra. W myślach katował się, że wszystko jednak mogło potoczyć się inaczej, gdyby tylko nie przyjął tamtej propozycji...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Football Manager 2018.

Ligi: Anglia (1-4), Polska (1-2).

Klub: QPR.

 

2017

 

The Loftus Road Stand znana kibicom londyńskiego QPR jako The Loft jest chyba najbardziej charakterystyczną trybuną ich kameralnego stadionu. Gdy Jo ujrzał z niej murawę, po której na co dzień biegają Rangers uśmiechnął się właściwie sam do siebie. Dookoła nie było nikogo, wszak było naprawdę wcześnie rano. O czym wtedy myślał? Zapewne przypomniał sobie oblepioną plakatami ścianę w małym ciasnym pokoju. Dzielił go przez wiele lat z młodszą siostrą, więc obojgu przypadał niewielki skrawek do upiększenia. Ze wszystkich plakatów jeden miał dla Jo szczególne znaczenie. Zajmował centralną część ściany i naprawdę wyróżniał się spośród innych. Nie pamiętał już, z którego magazynu był wyciągnięty, ale prawdopodobnie był to „Shoot” albo „Match”. Jego pierwszy plakat, więc gdy na jednej stronie zobaczył klubowe zdjęcie Wolves, a na drugiej londyńskiego Queens Parku, nie potrafił zdecydować się. Co przeważyło? Piękne koszulki w poziome biało-niebieskie pasy. Tak, tak. Zdecydował wzór i kolor koszulek. Od tej pory ścianę przyozdabiali Rangers z początku lat 90-tych, w składzie z Lesem Ferdinandem, Andy Impeyem czy Trevorem Sinclairem.

 

Obejmując stery drugoligowych wtedy The Hoops, Jo spełnił jedno ze swoich marzeń. Pół rzeczonej ściany zajmowały później co prawda Czerwone Diabły z Manchesteru, ale na to było zdecydowanie za wcześnie. Londyn miał być jednak kolejnym przystankiem w drodze do Old Trafford. O ironio przy Loftus Road wylądował z polecenia dyrektora sportowego, plakatowego Lesa Ferdinanda. Ktoś tam na górze musiał mieć poczucie humoru.

 

Kilka lat wcześniej QPR próbowali szturmem zdobyć angielskie futbolowe salony. Malezyjski właściciel Tony Fernandes myślał, że wystarczy sporych rozmiarów portfel, a przepłacone gwiazdy zapewnią na lata miejsce w czołówce ekstraklasy. Gdy pierwszy raz spadał z ligi, nie nauczył się właściwie niczego. Powrót do Premier League po raz kolejny rozpalił w nim wewnętrzny ogień i odebrał rozum. Skończyło się drugim spadkiem i sporymi problemami finansowymi. Z każdym kolejnym sezonem było coraz gorzej i obecnie Rangersi walczyli o byt w drugiej lidze.

 

Cel? Chyba wszyscy w klubie mieli już dość prawdziwej huśtawki nastrojów. Święty spokój. Te dwa słowa idealnie oddawały oczekiwania właścicieli i kibiców The Hoops. Środek tabeli i budowanie solidnych podstaw to było wszystko czego spodziewano się po rządach Jo. Należało sobie zadać jednak pytanie, czy aby na pewno wszystkim starczy cierpliwości?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Czekam na dalszą część. Interpunkcja trochę kuleje, szczególnie w pierwszym poście.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Czerwiec 2017

 

Przy Loftus Road panowała cisza i spokój. Zawodnicy rozpoczęli okres przygotowawczy i szykowali się do serii potyczek sparingowych. Ponieważ klubowa kadra była wręcz zbyt liczna, Jo nie planował żadnych transferów do klubu. Jednocześnie liczył się z tym, że z kimś trzeba będzie się pożegnać. Tacy zawodnicy jak Perch czy Robinson cieszyli się pewnym zainteresowaniem ze strony innych zespołów, a ponieważ klubowa kasa praktycznie świeciła pustkami, to dobre propozycje mogły okazać się kuszące.

 

Eliminacje Mistrzostw Świata 2018

Czarnogóra 0 Polska 1

 

Mecz towarzyski

Serbia 1 Polska 2

 

Liga Europy - Pierwsza runda kwalifikacyjna

B36 0 Jagiellonia 3

Lech 3 Ballymena 0

 

Największy transfer na Świecie

Belotti (Torino -> Man City) – 36.5 mln funtów

 

Największy transfer w Polsce

Figiel (Raków -> Rotherham) – 54 tys. funtów

 

Czerwiec upłynął pod znakiem spotkań reprezentacyjnych i pierwszych potyczek w europejskich pucharach. Polska reprezentacja przywiozła z Bałkanów dwa zwycięstwa, w tym kluczowe nad Czarnogórą w eliminacjach do mistrzostw świata. Po sześciu spotkaniach nasz narodowy zespół ma komplet punktów i pewnie zmierza na mundial.  Zarówno Jagiellonia, jak i Lech w identycznym rozmiarze rozprawiły się z przeciwnikami w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy w praktyce zapewniając sobie awans do następnej rundy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Lipiec 2017

 

Mecze towarzyskie

QPR 2 Bromley 0 (Lynch 2’ Washington 46’)

QPR 1 Leyton Orient 0 (Freeman 20’)

QPR 2 Hibernian 2 (Lynch 36’ Manning 59’)

QPR 2 Rangers FC 0 (Wszołek 32’ Smith 68’)

QPR 2 Hearts 0 (Washington 3’ Perch 88’)

QPR 1 Celtic 3 (Freeman 51’)

Glentoran 0 QPR 0

Linfield 0 QPR 3 (Luongo 15’ Sylla 26’ Smith 65’)

 

Okres przygotowawczy zakończony. Jo mógł być zadowolony z gry zespołu, bo poza spotkaniem z Glentoranem, w pozostałych meczach zespół prezentował się naprawdę solidnie. Aż 6 razy The Hoops kończyli z czystem kontem, choć przeciwnicy na pewno nie byli z najwyższej półki. Tak jak grę obronną trzeba zaliczyć na plus, tak zdecydowanie największym problemem była fatalna skuteczność. Niestety na samym finiszu przygotowań ze składu wypadli podstawowi zawodnicy, środkowy obrońca Hall i wysunięty napastnik Sylla. Pomimo tego, że do końca okna transferowego pozostał jedynie miesiąc, na Loftus Road nie zanotowano żadnych ruchów.

 

Liga Mistrzów Druga runda kwalifikacyjna

Legia 2 Żalgiris 0 | Żalgiris 0 Legia 2

 

Liga Mistrzów Trzecia runda kwalifikacyjna

Legia 2 Honved 0

 

Liga Europy Pierwsza runda kwalifikacyjna

Jagiellonia 2 B36 0

Ballymena 0 Lech 2

 

Liga Europy Druga runda kwalifikacyjna

Schachzjor Salihorsk 3 Jagiellonia 0 | Jagiellonia 1 Schachzjor Salihorsk 1

Lech 1 KR 0 | KR 0 Lech 1

 

Liga Europy Trzecia runda kwalifikacyjna

Arka 0 Maccabi Tel Aviv 4

Skenderbeu 0 Lech 0

 

Największy transfer na Świecie

Mangala (Man City -> Monaco) – 21 mln funtów

 

Największy transfer w Polsce

Markovic (Ruch -> Siroki Brijeg) – 51 tys. Funtów

 

Rozgrywki w europejskich pucharach ruszyły pełną parą. W Lidze Mistrzów Legia nie straciła jeszcze bramki i tylko jakiś kataklizm mógł jej odebrać awans do kolejnej rundy. W Lidze Europy Jagiellonia po wyeliminowaniu B36 skompromitowała się w dwumeczu z ekipą z Białorusi. Lech bez problemu awansował do trzeciej rundy, gdzie postawiło mu się albańskie Skenderbeu. W pierwszym meczu tej fazy futbol z głowy gdyńskiej Arce wybiło Maccabi Tel Aviv.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×