Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
Lucas07

Nordic Football

Rekomendowane odpowiedzi

W Spartaku :P

---

Kadra jaką zastałem w Neapolu wyglądała obiecująco, ale od razu uwagę zwracała wysoka średnia wieku tej drużyny. Karierę zakończył jednak Callejon, a pozbyć udało mi się także choćby Raula Jimeneza. Na wylocie był jeszcze inny weteran, ale chętnych na Giroud nie znalazłem. Na szczęście kontrakt Francuza wygasa po sezonie, bo na wiele okazji w moim zespole nie może liczyć, to nie typ napastnika jakiego potrzebuję.

 

Nie wiem czy to jeszcze mentalność pracownika małego klubu, jakim było Norrkoping czy generalne zadowolenie z graczy jakich zastałem w drużynie, bo nie wybrałem się na wielkie włoskie zakupy. Łącznie wydaliśmy 26 milionów euro, z czego 5.5 na Orsoliniego oraz 16-letniego Martineza to były jeszcze decyzje poprzedniego szkoleniowca. Za 50 milionów udało się za to sprzedać do Paryża Samu Castillejo, który jest niezłym graczem, ale na pewno nie wartym tak wielkich pieniędzy, a w wieku 27 lat ciężko już o gigantyczny rozwój.

 

Nie objąłem złej drużyny, bo to w końcu wicemistrzowie Włoch. Po sprowadzeniu paru nowych twarzy i zmniejszeniu średniej wieku do „tylko” 27 lat wygląda to obiecująco. W bramce pewniakiem wydaje się Gaston Gomez, Argentyńczyk to zawodnik po prostu solidny i na pewien czas jego umiejętności powinny być wystarczające. Nie chciałem wydawać wielkich pieniędzy na kogoś lepszego, bo w zespole juniorów mój sztab przewiduje wielką karierę wspomnianemu wcześniej Martinezowi i Gentilliemu. Obaj mają po 16 lat i jeśli będą rozwijać się zgodnie z planem to wkrótce fani obejrzą ciekawą walkę o numer jeden w bramce Napoli. Lorenzo Montipo to przyzwoity zmiennik.

 

W obronie najbardziej interesuje mnie walka o miejsce w składzie na prawej flance między Davide Calabrią i Martinem Montoyą. U poprzedniego szkoleniowca pewniakiem był Hiszpan, ale nie zamierzam skreślać młodszego o 6 lat Włocha, szczególnie że w pierwszej kolejce zagrał po prostu fantastycznie. Po przeciwnej stronie biegać ma Lucas, a za konkurencje robił będzie wypożyczony na dwa lata Carrozza. W dodatku Davide i Martin też mogą tam wystąpić, więc jest dość solidnie.

 

Na środku pewniakami na starcie jest holenderski duet van Dijk – Hendrix. Co ciekawe aktualnie do kadry powoływany jest tylko Jorrit, mam nadzieję że przy mnie Virgil osiągnie wysoką formę, bo ma do tego znakomite warunki. W teorii jedynym zmiennikiem jest Luperto, lecz w razie kontuzji wybór jest tu spory, bo Lucas oraz obaj defensywni pomocnicy także radzą sobie na środku defensywy. Przydałby się jeszcze jeden młody gracz, który mógłby uczyć się od starszych kolegów, ale na rynku transferowym nikogo ciekawego w rozsądnej cenie akurat nie znalazłem.

 

Ze środka pola także mogę być zadowolony. Tu znów jest pełnego doświadczonych graczy z legendarnym już Markiem Hamsikiem na czele. Kontrakt Słowaka wygasa po sezonie, ale mogę go automatycznie przedłużyć, a Hamsik wydaje się w bardzo dobrej formie mimo wieku. Jego głównym konkurentem jest Zieliński i jeśli Marek się w końcu „skończy” to Piotrek będzie pewnym starterem, póki co będę nimi rotował. W rozgrywaniu wspierał będzie także Jorginho, a Parcero może wiele nauczyć się od starszych kolegów. Musiałem pozyskać dwóch graczy do czarnej roboty, bo brakowało mi typowego przecinaka. Bakayoko nie przedłużył umowy z Chelsea i jako zawodnik z wolnego transferu może być prawdziwym strzałem w dziesiątkę, a Ruggiero to były zawodnik Galatasaray, który powinien być godnym konkurentem.

 

Po sprzedaniu Castillejo musiałem rozejrzeć się za nowym skrzydłowym i udało mi się wypożyczyć Comana z Bayeru. W zespole dwukrotnego z rzędu mistrza Niemiec Rumun stracił miejsce w składzie, ale umiejętności nie można mu odmówić. Ma pełnić rolę podobną do Olssona/Almqvista z czasów przygody w Szwecji, czyli zbiegać przede wszystkim w pole karne i robić innym miejsce na boku. Po przeciwnej stronie kapitalny Insigne, a konkurencja w postaci Pjacy i Orsoliniego nie należy do najgorszych.

 

W dodatku dwójka Leandrinho-Petersson jest bardzo uniwersalna i też może śmiało występować po bokach, szczególnie przy tej szybkości. Starterem jest Brazylijczyk, aktualny król strzelców Serie A. Davida ściągnąłem ze sobą ze Szwecji i już w debiucie zdobył gola, będzie ważnym członkiem rotacji. Giroud jak wspominałem ma konkurować na treningach i jeśli pogra to tylko przy kontuzjach.

CYlroxXcSxuyAAf0mJBuDQ.png

 

Ustawienie zostaje identyczne, jak w Norrkoping, ale w samej taktyce jest trochę różnic. Chociaż debiut w meczu o punkty to 4:0 z Genoą przy 40% posiadania piłki, więc niby wszystko podobnie jak w Szwecji ;). Nie wiem czego spodziewać się po tej kadrze, ale liczę jako cel minimum – podium Serie A + wyjście z grupy Ligi Mistrzów. Tam byliśmy losowani z drugiego koszyka i zagramy z Ajaxem, Kopenhagą i Lyonem – mogło być gorzej, choć nikogo lekceważyć nie można.

7_-Rn4ByRpKNzR3IeFm8QQ.png

 

Norrkoping po moim odejściu nie znalazło jeszcze następcy i zespół prowadzi póki co mój były asystent. Mój były klub odpadł w ostatniej fazie kwalifikacji do Ligi Mistrzów po karnych z Anderlechtem. W lidze póki co liderują, chociaż rewolucji nie zabrakło. Z klubu odeszło wielu zawodników i za transfery wpadło blisko 50 milionów euro. Wydano rekordowe 32 miliony, a nazwiska jak na szwedzkie warunki ciekawe. Mam nadzieję, że nadal zostanie tam piłka na stosunkowo wysokim poziomie.

 

Rozczarowało mnie tylko jedno na starcie przygody w Napoli. Karnety i ich sprzedaż, czy może lepiej brak sprzedaży. Mimo znacznie większego stadionu, lepszej ligi etc. to w Norrkoping sprzedawaliśmy 7.5 karnetów na sezon, a tu tylko 6.5, to jest coś kompromitującego. Chociaż na inaugurację ligi było te 45k kibiców na stadionie, no ale nie rozumiem czemu tak mało karnetowiczów. Widać także różnicę w szatni, bo tu zawodnicy nie zgadzają się już z każdym moim słowem, nie jestem już ich "piłkarskim ojcem" i na pewno nie będzie tak łatwo panować nad graczami. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ze względu na zbliżającego się Sylwestra wolałem parę słów napisać o rozegranych dotychczas meczach, bo nie wiem czy w najbliższych dniach będzie okazja do pogrania. W sumie nie wiem z jaką regularnością coś będzie się pojawiało, bo w Szwecji przez specyficzny terminarz łatwiej było o coś takiego.

 

Start w Neapolu na pewno można określić jako udany, może nawet jako bardzo udany. W rozgrywkach ligowych póki co idziemy łeb w łeb z włoskim dominatorem, czyli Juventusem. Dzięki bilansowi bramkowemu nawet rozjechaliśmy się na przerwę reprezentacyjną jako lider. Cieszy przede wszystkim fantastyczna postawa defensywy, bo Gomez tylko raz musiał wyciągać piłkę z siatki w Serie A, a za nami sześć kolejek. Komplet punktów, dość efektowne występy. To na pewno cieszy kibiców, a dzięki temu również zawodnicy zaczęli odnosić się do mnie z większym szacunkiem, widać w nich wiarę w projekt budowanego przeze mnie Napoli. Chociaż nie ma co cieszyć się przedwcześnie, bo do końca sezonu daleka droga, a z czołówką jeszcze nie graliśmy.

IL2QlcbpRJeOHR6oIzfpWg.png

 

W Lidze Mistrzów także wszystko zgodnie z przewidywaniami. Spodziewałem się trudnych i wyrównanych spotkań, bo kolejność końcowa może być naprawdę różna i nie zdziwi mnie zarówno pierwsze, jak i czwarte miejsce. Zaczęliśmy od wygranej z Ajaxem przed własnymi kibicami, a później zremisowaliśmy w Kopenhadze. Dwukrotnie przegrywaliśmy i jako pierwsi traciliśmy gole, lecz pokazywaliśmy charakter i wracaliśmy do gry.

 

Mogę być zadowolony z szerokości tej kadry, bo póki co jakiekolwiek rotacje nie wyglądają źle, a rezerwowi potrafią wnieść sporo do przebiegu meczu. Leandrinho zagrał w połowie meczów w Serie A i potem doznał urazu, a w ataku potrafili zastąpić go zarówno Petersson, jak i Coman. Postawa Rumuna niezwykle mnie cieszy, bo radzi on sobie jako ten najbardziej wysunięty zawodnik oraz na skrzydle. 6 kolejek, 4 gole i 5 asyst oraz średnia ocen 8.17 – do Serie A wszedł z buta. Reszta także nie zawodzi i na pewno czeka nas jeszcze kryzys, kontuzje, ale start jest obiecujący, oby tak dalej. Zawodzi tylko jedyny Mistrz Świata z tego roku w mojej kadrze, czyli Insigne. 31-letni skrzydłowy miał jednak bardzo długie lato, później lekka kontuzja po powrocie z turnieju mistrzowskiego i powinien wrócić do formy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

a gdzie Koulibaly? Sprzedany za kadencji poprzednika?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Yep. Tak jak kilku innych świetnych graczy z grającym w Barcelonie Diawara na czele. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
23 hours ago, Lucas07 said:

W Spartaku :P

 

Czyli w tym roku znowu będzie za słaby na topowe kluby :/ szkoda..

 

11 hours ago, Lucas07 said:

Yep. Tak jak kilku innych świetnych graczy z grającym w Barcelonie Diawara na czele. 

 

Możesz pokazać historię transferów z Napoli, rok po roku, od początku rozgrywki?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Transfery Napoli:

https://prnt.sc/hwehh4

https://prnt.sc/hwehl4

https://prnt.sc/hwehok

https://prnt.sc/hwehrq

https://prnt.sc/hwehvd

https://prnt.sc/hwei05

 

Nasza znakomita passa w lidze włoskiej trwała w sumie przez dziesięć kolejek. Komplet punktów po tak wielu spotkaniach w jednej z najbardziej wymagających lig świata na pewno robił wrażenie i pokazywał, że jesteśmy gotowi do walki o mistrzostwo Włoch. Szczególnie, że potrafiliśmy ogrywać naprawdę duże firmy, w tym choćby Milan. Pierwsze punkty straciliśmy na własnym stadionie przeciwko Chievo, gdzie jeden z lepszych meczów w karierze zaliczył bramkarz gości. Przyjezdni przed godzinę grali w osłabieniu, ale i tak wywieźli z San Paolo bezbramkowy remis. W dodatku w następnej kolejce przegraliśmy 0:3 z Bolonią i wiele wskazywało na mniejszy lub większy kryzys.

 

Terminarz nie rozpieszczał, bo następnie podejmowaliśmy Juventus. Dobrze weszliśmy w ten być może najważniejszy mecz w trakcie sezonu i prowadziliśmy po bramce Comana. Niestety aktualni mistrzowie kraju zdołali wyrównać, ale remis nie był jeszcze tragedią. Nie przegraliśmy z głównym rywalem i zagraliśmy całkiem dobre zawody. W dodatku trzy dni później wygraliśmy w Rzymie z Romą, a mecz ten jest najbardziej prestiżowy dla wszystkich fanów w Neapolu obok tego starcia ze „Starą Damą”. Pokazaliśmy w tym pojedynku charakter i stracony w drugiej minucie gol nas nie zabił, a Romę punktów pozbawił dublet Leandrinho.

 

Z takich prestiżowych spotkań zagraliśmy jeszcze na koniec roku u siebie z Interem. To zdecydowanie nie był łatwy mecz, ale mam nadzieję, że dzięki takiemu pojedynkowi zyskamy wiele pewności siebie i uskrzydli on nas na dalszą część sezonu. W 50 minucie Montoya obejrzał czerwoną kartkę, a Berardi pewnie wykonał rzut karny. Nawet grając w dziesiątkę potrafiliśmy odwrócić losy meczu, a fantastyczny był Insigne. Lorenzo zdobył dwa gole i zaliczył jeszcze asystę przy trafieniu Leandrinho. W tak zwanym międzyczasie zremisowaliśmy jeszcze z Cittadellą oraz polegliśmy z Sassuolo. Boli też kontuzja Hamsika, bo ten mimo wieku radził sobie bardzo dobrze, a zabraknie go przez dwa miesiące, w dodatku przez zaawansowany wiek pewnie trudniej będzie wrócić mu do optymalnej formy. Jesteśmy wiceliderem z tylko punktem straty do dominującego we Włoszech w ostatnich latach Juventusem i można uznać to za sukces.

cP91HWJXQUST1TdbGF2q-A.png

 

W Lidze Mistrzów także sobie poradziliśmy i wygraliśmy grupę z czterema punktami przewagi nad drugim Lyonem. Łatwych meczów w tej wyrównanej grupie nie było, ale pokazaliśmy, że jesteśmy najlepsi. W 1/8 czeka starcie z Tottenhamem, a więc zespołem, który był moim ostatnim przeciwnikiem w trakcie prowadzenia Norrkoping, oby teraz poszło lepiej. Mój były zespół nieźle sobie radzi, bo obronił mistrzowski tytuł, a także wyszedł z grupy w Lidze Europy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×