Skocz do zawartości
Zapraszamy do udziału w tradycyjnym plebiscycie CMF Awards, edycji 2017! Swój głos można oddać w poniższym dziale do 25.01 do godziny 23:59.
CMF Awards 2017

Rekomendowane odpowiedzi

Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi. Tekst nie jest przeklejany, pisałem go w ten sam sposób w jaki piszę teraz, wprost pod postem....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Hmmm dziwne :roll: forumke nie chce współpracować. Ale nie sprawia to trudu z czytaniem więc mniejsza

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Chaos. Czechami rządzić zaczął chaos.

Wojciech pochodził z Tulkaionidów, bocznej linii Przemyślidów wywodzącej się od trzeciego z synów Niezamysła Starego: Tulkaiona, rocznego króla na Hradczanach. Linia dała Czechom dotąd dwóch monarchów; prócz wspomnianego wcześniej protoplasty był nim jeszcze Niezamysł II Gruby, który umierając zdecydował niegdyś, że jego nieletni synowie nie są zdolni do rządzenia i za następcę obrał sobie Unisława II, co jak wiemy okazało się wcale niezłym posunięciem. Linię wpędziło to jednak w kłopoty. Obaj synowie Niezamysła (Tulkaion i Konrad) skończyli źle, młodszy w wyniku wyniszczającej biegunki, drugi w lochach Unisława III. Najmłodszy brat króla Gerhard spłonął na morawskim stosie. Powiodło się jedynie średniemu synowi króla Tulkaiona, Tobiaszowi Mądremu, hrabiemu Wołogoszczy. Przez jakiś czas Tobiasz był szarą eminencją na dworze Unisława III i zostawił swym dwóm synom pokaźny majątek. Syn starszy Wszebor dostał Wołogoszcz, czyli ojcowiznę... i to on wbił nóż w plecy królowi Pomorza Kunikowi podczas walk z Hanusem i Wojciechem. Z kolei Wojciech skorzystał z wpływów ojca u Unisława III i otrzymał od króla bogate hrabstwo poznańskie gdy tylko znalazło się ono w czeskich rękach. Okazało się ono trampoliną ku tronowi.

Niestety, nie można powiedzieć, że jego pierwsze lata panowania okazały się być udane.

W 893 roku wybuchł bunt Pelchrima z Beneszowiczów, Lorda Przywódcę Wielkiego Miasta Werle, dziwnego, republikańskiego tworu który utworzył się na Pomorzu Przednim i obejmował dwie prowincje (Werle i Meklemburgię). Nie wiedzieć czemu Pelchrim chciał powrotu gavelkindu... i kilku Przemyślidów stanęło u jego boku, między innymi Hanus Palownik, syn poprzedniego króla. Wojciech radził sobie z rebelią do momentu, gdy w 894 roku zaatakowały go Kujawy pod hasłem odbicia Poznania. I Wojciech znalazł się w kleszczach.

Pomocy udzieliła mu księżna Brabancji Sanne która zaręczyła się z nieletnim synem króla Detrichem, ale to przyniosło mu jedynie 2000 wojów. To zresztą symptomatyczne: żaden inny władca nie chciał iść na takie przymierze. Międzynarodowa pozycja Czech była katastrofalnie słaba. Wojciech skapitulował więc przed Pelchrimem pozwalając na powrót znienawidzonego gavelkindu by móc bronić się przed Kujawianami, wspieranymi jeszcze przez Turów. Polacy mieli dwukrotną przewagę liczebną, więc Wojciech postanowił grać na zwłokę, szarpiąc ich siły i czekając na uzbieranie pieniędzy na kontyngent najemniczy...

  • Lubię! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Idą ciężkie czasy dla rodu Przemyślidów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
5 godzin temu, Profesor napisał:

Gavelkind ssie.

Na razie mam jednego syna (Detricha) i nie zanosi się na następnego, więc paradoksalnie... akurat dobrze na tym wyjdę, bo i Pomorze i Czechy odziedziczy on właśnie. 

  • Lubię! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Sytuacji Wojciecha nie poprawiał fakt, że Czechy stały się ulubionym terenem łupieskim dla wilków z północy. W 895 roku aż trzy wielkie armie wikingów pustoszyły ziemie Przemyślidów... i król nie potrafił temu zapobiec. Coraz lepiej jednak szła mu wojna z Kujawami. Najął szwajcarską ciężką piechotę, która nadrobiła przewagę liczebną lekkozbrojnych zazwyczaj oddziałów kujawskich. Czesi zaczęli wygrywać i ostatecznie w 898 roku Małowuj Kujawski skapitulował. Mniej więcej w tym czasie z trudem zdążając przed bankructwem Wojciech z pomocą Szwajcarów wyrzucił ze swych granic griżdże Skandynawów...

Nie był to koniec kłopotów. Nie był.

Królowa Zdzisława nagle znowu zaczęła rodzić. W 902 roku urodził się Bolesław, w 904 Strachkwas. To oznaczało, że w warunkach gavelkindu unia personalna Pomorza i Czech po śmierci Wojciecha przestanie istnieć. Co gorsza, w tym samym 904 roku Wojciech wpadł na fatalny pomysł zaatakowania Wielkopolski Domawuja II. Wielkopolska była co prawda słabym już, malutkim księstwem... ale nadal miała sojuszników i duże, plemienne możliwości werbunkowe. Po kilku miesiącach beznadziejnych walk z 7000 wojowników Czechy skapitulowały. Kontrybucja wojenna rzuciła je na kolana: budżet królestwa zanotował deficyt w wysokości 300 koron...

  • Lubię! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Pechowy ten Wojtek. Nie możesz zmienić popie... gavelkindu?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
8 godzin temu, Feanor napisał:

Sytuacji Wojciecha nie poprawiał fakt, że Czechy stały się ulubionym terenem łupieskim dla wilków z północy.

Nie pisałem  o tym w moim temacie, ale te upierdliwce i do Grecji dotarły. W czasie wojny z Kalatrawą rozstawiły mi się dwie armie po 2 tysiące i w sumie straciłem przez nich 500 złociszy :< I pomyśleć, że narzekałem na to grając Polską i raz na jakiś czas spotykajac maksymalnie tysiąc wikingów :roll:

  • Lubię! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Gospodarka czeska funkcjonowała jak dobrze naoliwiona machina. Już dwa lata później budżet wyszedł z zapaści, a nawet zanotował spory plus. Wojciech wykorzystał to dla rozwijania pewnego sekretnego hobby.

Od jakiegoś czasu już jego niezwykłe zainteresowanie księgami przeradzało się stopniowo w obsesyjne szukanie wiedzy. Ostatecznie doprowadziło to do wstąpienia króla w szeregi Towarzystwa Hermeneutycznego i gigantycznych nakładów na budowę tajnego laboratorium alchemicznego pod Hradczanami. Poddani nic nie podejrzewali: sądząc naiwnie, że każda księga to inaczej wydana Biblia, nadali królowi przydomek Apostoł. Służący raczej Hermesowi Trismegistosowi a nie klasycznej Trójcy Wojciech nie wyprowadzał ich z błędu. Jego najważniejszym osiągnięciem było opracowanie eliksiru leczącego z depresji (co też i na sobie zastosował). Szybką karierę w tajnych szeregach alchemicznego bractwa przerwał jednak w końcu wstydliwy incydent. W 910 roku nienasycony wiedzy apostolski władca Czech spróbował splądrować laboratorium innego wtajemniczonego, biskupa Wormacji Imnachara. Skończyło się to skandalem i uwięzieniem króla. W kraju zapanowała regencja sprawowana przez... Abisyńczyka Ogbę...

Smagły eunuch na czele czeskiej monarchii. Tak dzieje się, gdy zaczynasz słuchać Muzyki Sfer...

  • Lubię! 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Czeski film normalnie :roll:

Jakim cudem Wojtek wybrał eunucha na regenta? Był pijany czy wyczytał to w jakiejś księdze z południa? :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Abisyńczyk pewnie ma tajną wiedzę alchemiczną.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Upokarzające uwięzienie nie trwało długo... Imnachar był głodny tajemnic tkwiących w głowie króla Wojciecha, więc za kilka hintów dotyczących natury wszechrzeczy biskup Wormacji wypuścił Przemyślidę. Niestety, już nie takiego samego...

Wojciech Apostoł zachorował na dyzenterię. Na nic zdała się jego z takim oddaniem gromadzona wiedza. 28 XII 910 roku wyczerpany monarcha zmarł, kończąc swoje średnio udane panowanie. Najmroczniejszym cieniem położyła się na nim restauracja gavelkindu, którą wymusili na nim tryumfujący możni. Jego synowie będą musieli się zmierzyć z jego ponurymi konsekwencjami...

 

DETRICH

Król Czech 910-920

Król Pomorza 911-920

Książę Czech 910-920

Książę Saksonii 917-920

Książę Pomorza 918-920

 

Wojciech dochował się trzech synów. Pierworodny Detrich odziedziczył po ojcu koronę Czech, ośmioletni Bolesław otrzymał Królestwo Pomorskie, a najmłodszy Strachkwas dostał hrabstwo poznańskie (ku wielkiemu utrapieniu mieszkańców, Strachkwas był bowiem upośledzony chowem wsobnym stosowanym z upodobaniem przez przemyślidzką familię). W powietrzu wisiała tragedia.

Detrich nie czuł żadnego związku uczuciowego z juniorami. Był od nich dwie dekady starszy, w dodatku nigdy prawie ich nie widział: jeszcze przed ich narodzinami wyjechał do Brabancji, gdzie za żonę pojął miejscową hrabiankę Sanne Niewierną (przydomek nieprzypadkowy). Gdy wrócił teraz do rodzinnych stron, nie czuł wielu skrupułów. Połowa ojcowizny odpadła od jego tronu, więc postanowił usunąć z tego świata Bolesława, tym bardziej, że na Pomorzu wybuchł chaos.

Małoletniość nowego króla sprowokowała wielu do rzucenia mu wyzwania. Kimś takim był Wielki Wódz Śląska Mszczuj, który marzył o Lubuszu i wypowiedział Pomorzu wojnę. Groźniejszy przeciwnik znajdował się jednak na pomorskim podwórku. Był nim Hanus II Palownik, książę Meklemburgii i Saksonii, syn nieszczęsnego króla Hanusa który panował tylko rok. Nie wiemy, kto zamordował mu ojca: powszechnie podejrzewano o to jego następcę Wojciecha Apostoła, ale... nie ma na to żadnych dowodów. Są natomiast silne poszlaki sugerujące, że Hanusa zabił... jego własny syn i imiennik. Palownik był nieobliczalny i chaotyczny, przejawiał wyraźnie psychopatyczne cechy które sprawiały, że jego działania były kompletnie nieprzewidywalne. Był też rozgoryczony: nie potrafił zrozumieć, dlaczego czescy i pomorscy arystokraci na następcę ojca wybrali Wojciecha, a nie jego. Teraz ten rezydujący w Meklemburgii okrutnik uznał, że nadszedł jego czas. Doprowadził do rebelii przeciw Bolesławowi Pomorskiemu... w której sam formalnie nie wziął udziału. Pchnął do niej Zdirada Brandenburskiego, wnuka dawnego sławnego medyka Strachkwasa Sprawiedliwego (brata króla Unisława II Odrażającego). Bunt Zdirada chaotycznemu umysłowi Hanusa nie wystarczył. Gdy czeski król Detrich zaproponował mu udział w spisku przeciw życiu małego Bolesława, Palownik zgodził się bez wahania. 

I pół roku później mały Bolesław został uduszony.

Pomorze i Czechy znowu znalazły się pod jedną władzą.

Co ciekawe, Zdirad Brandenburski okazał się na tyle głupim, że kontynuował swój bunt pod hasłami wyniesienia na pomorski tron Hanusa II nawet pomimo tego, że Hanus odwrócił się od niego plecami. Mając do dyspozycji zastępy wojska z Brabancji, Detrich zmiażdżył rebelię a Zdirada wysłał do lochu. Pokonał też oszołomionych Ślązaków marzących o Lubuszu, gdyż w międzyczasie uzyskał jeszcze jednego silnego sojusznika: Ricchara III, księcia Frankonii (dzięki narzeczeństwu z jedną z córek Detricha, Skonką). W 913 roku wojny sukcesyjne były skończone. W królestwie zapanował spokój, jeśli nie liczyć jeszcze jednej, krótkiej wojny z Wielkopolską Domawuja III, który chciał rewindykować Poznań.

  • Lubię! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Myślę, że czas zrobić pauzę by przyjrzeć się odłamom Przemyślidów, które funkcjonowały i knuły na początku X wieku.

 

Dynastia królewska dzieliła się z grubsza na trzy gałęzie. Gałąź senioralna wywodzi się od Mnaty, wnuka Niezamysła Starego i dzieliła się na siedem odgałęzień. Oto one:

* Rościsławowice; wywodzili się od Rościsława Straszliwego, jednego z dwóch synów króla Niezamysła II Półrękiego. Byli obiektywnie najstarszą linią Przemyślidów, co budziło w ich sercach rozgoryczenie spowodowane odsunięciem ich od dziedziczenia (a decyzję tę podjął ich własny ojciec). Aktualnym seniorem rodu był Wojciech (wnuk Rościsława), kanclerz hrabstwa Anhalt, gdzie służył starszemu ze swych dwóch synów, hrabiemu Anhalt Jirikowi. Jirik był przebiegłym i brawurowym jednocześnie dwudziestolatkiem, który był przekonany, że Hradczany były w jego zasięgu. Do linii należał też jego młodszy brat Zygmunt.

Feanorydzi; wywodzili się od Feanora, młodszego syna króla Niezamysła II Półrękiego. Feanor stanowił pierwszą przemyślidzką próbę wejścia w politykę lombardzką: ożenił się z tamtejszą królową Adalbergą Młodą. Niestety, kilka lat później wewnętrzna opozycja pozbawiła jej tronu i zamiast włoskiej korony Feanorydom przyszło zadowolić się tamtejszymi hrabstwami. Aktualnym seniorem był Feanor z Cremony, hrabia tego miasta i małżonek diuszessy Ferrary. Feanor miał brata Agelmunda, hrabiego Rijeki, którego szczerze nienawidził. Obaj niemal zapomnieli już o swch czeskich korzeniach, podobnie zresztą jak ich potomkowie (Feanor spłodził Odoakra, Feanora i Donnolo, Odoaker też miał już syna, Anfrida).

Hanusydzi; niewielkie odgałęzienie wywodzące się od króla Hanusa, wnuka Unisława II Odpychającego. O seniorze rodu, Hanusie Palowniku, niedawno pisałem całkiem sporo, dodam więc jedynie, że miał on też jednego syna... też Hanusa.

Linia lombardzka; wywodzi się ona od młodszego brata króla Hanusa, Kunika, przez krótką chwilę króla Pomorza (zanim stracił ten tytuł na rzecz Wojciecha Apostoła). Unisław III (jego ojciec) znalazł mu żonę w Lombardii, stała się nią królowa tego państwa, Rotruda Niewierna. Kunik więc może i stracił koronę pomorską, jego jedyny syn jednak został po śmierci matki królem Lombardii. Sławomir Diabeł (bo tak nazwali go jego poddani) na początku drugiej dekady X wieku nadal tam rządził, krwią i żelazem wymuszając posłuszeństwo u kłótliwych poddanych. Co niebezpieczne, był on następcą swego ojca, księcia Pomorza... więc po śmierci Kunika kilka hrabstw mogło odpaść na rzecz apenińskiej monarchii. Do linii należą też synowie Sławomira: Taso, Unulf i Radwald.

Budziwojowice; wywodzili się od Budziwoja, młodszego brata Unisława III (tego, który na chwilę oderwał od Czech Miśnię). Seniorem linii był w omawianym okresie jego syn Sobiesław, hrabia na Lubuszu, człowiek o ogromnych ambicjach... nie popartych chyba talentem. Sobiesław miał jednego syna, po dziadku nazwanego Budziwojem.

Strachwkasowicze; linia wywodząca się od Strachkwasa Sprawiedliwego, młodszego brata Unisława II Odpychającego, uznanego medyka i wielkiego księcia Brandenburgii. Dzielą się na gałąź hradecką i brandenburską. Ta pierwsza seniora ma w pozbawionym obecnie tytułu Bolesławie; należy też do niej jego bratanek, burmistrz Hradca Strachkwas. Linia brandenburska seniora ma w niezbyt mądrym księciu brandenburskim Zdiradzie, tym samym, który gnił obecnie w praskim lochu po wmanewrowaniu go przez Palownika w rebelię. Zdirad ma też młodszego brata, Karola.

Witkowice; gałąź wywodząca się od Witka, hrabiego Bolesławia, młodszego syna króla Mnaty. Seniorem był tu obecnie jego syn Wiktoryn, bolesławski hrabia z wielkimi apetytami na koronę. Wiktoryn miał dwóch synów: Ojira i Heralta.

 

Druga gałąź Przemyślidów to Tulkaionidzi. Ich protoplastą był Tulkaion, roczny król, jeden z młodszych synów króla Niezamysła Starego. Na początku X wieku Tulkaionidzi dzielili się na dwa odłamy:

Linia wołogoska; jej założycielem był hrabia Wołogoszczy Wszebor, starszy syn Tobiasza Mądrego (i wnuk Tulkaiona). Wszebor pozostawił po sobie mnóstwo potomków, dość powiedzieć, że w 913 roku żyło pięciu mężczyzn wywodzących się z tej właśnie linii. Jeden z nich, Drslaw (syn najstarszego potomka Wszebora, Jana), był nawet oficjalnym następcą czeskiego tronu (z uwagi na to, że Detrichowi nie udało się do tej pory spłodzić syna). 

linia poznańska; obecnie linia panująca.

 

Trzecią, ostatnią gałęzią Przemyślidów byli Krzesomysłowice wywodzący się od młodszego brata króla Niezamysła Starego. W omawianym okresie dzielili się na trzy linie:

linia pilzneńska; jej seniorem był Zdik, hrabia Pilzna, przebiegły dyplomata marzący o mitrze książęcej (to zresztą stałe marzenie Krzesomysłowiców, ciągle czującymi kompleks niższości wobec dwóch starszych gałęzi). Zdik miał trzech synów (Slawibora, Włodzimierza i Tobiasza) oraz brata Piotra z kolejną trójką synów (Przemysłem, Hawlem i Wojciechem).

linia bawarska; jej seniorem był Włodzimierz, hrabia Dolnej Bawarii i kuzyn Zdika. Włodzimierz miał trzech braci (Zdirada, Wszebora i Kastolowa) oraz dwóch bratanków (Bedrzycha i Zdirada).

linia altmarcka; jej seniorem był hrabia Altmarku Wszebor, choć słowo "senior" było w jego przypadku drobnym nadużyciem, Wszebor nie miał jeszcze 10 lat. Miał za to jednego brata, Jaromira.

 

 

Tak, nieco się rozrosła ta rodzina przez ostatnie półtora wieku.

  • Lubię! 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ciekawie opowieść o rodzie Przemyślidów.

Najlepsi są e dążeniu do buntu, potomkowie Unisława, pozbawieni tronu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

W 916 roku Detrich uznał, że w związku z zakończeniem ostatnich wojen może już sobie pozwolić na zakończenie sojuszu z Brabancją, który przywiązywał go małżeństwem do królowej Sanne, która nieprzypadkowo nosiła przydomek Niewierna. Urodziła właśnie już drugiego bękarta... a co najciekawsze, poprzedniego własnoręcznie zabiła, przez co Detrich poczuł się nieco nieswojo. Papież Klemens III pozwolił na anulowanie małżeństwa. Niedługo niestety nacieszył się małżonką numer 2. Usurbike była cichym geniuszem pochodzącym z Protobułgarów, szczególnie biegła była w dziedzinie kontrwywiadu. Zbyt biegła... Komuś przeszkadzały jej talenty, więc dwa lata później zginęła w zamachu. Tym kimś był Wszebor z Wołogoszczy, co zwiastowało rozłam wśród solidarnych dotąd Tulkaionidów.

W roku, w którym król odtrącił swą pierwszą małżonkę rozpoczęła się rebelia Hanusa Palownika. Ten arcywróg linii Wojciecha Apostoła popełnił błąd polegający na zbyt mocnym obnoszeniu się z planem zamordowania połowy Przemyślidów, co dało monarsze dogodny pretekst do aresztowania tego psychopaty z Meklemburgii. Hanus zdołał co prawda zmasakrować zbrojnych, którzy mieli go pojmać, ale wojny domowej która wtedy wybuchła nie miał szans wygrać. W 917 roku kompletnie osamotniony Palownik skapitulował przed siłami królewskimi i wylądował w lochu.

Nie był to jednak koniec rebelii.

Detrich nie był szczególnie popularny wśród możnych Czech i Pomorza. Samego Hanusa chyba nikt nie żałował, inną sprawą była jednak afera związana z seniorem linii lombardzkiej Kunikiem Nieudolnym, księciem pomorskim. Detrich aresztował go, po czym... odebrał mu tytuł książęcy, budząc tym wściekłość Rady i arystokracji. Do nikogo nie trafiał argument, że bez tego księstwo pomorskie po śmierci Kunika oderwałoby się od monarchii odziedziczone przez Sławomira Diabła. Uruchomiło to kolejne niepokoje. Kilka tygodni po złamaniu buntu Palownika, sztandar rebelii podniósł hrabia lubuski Sobiesław, wsparty jeszcze przez Jirika z Anhaltu. Bunt został stłumiony do 918 roku, a Jirik przypłacił go życiem... ale w tym samym roku rozpoczęło się kolejne powstanie. Tym razem wyzwanie królowi rzucił Wiktoryn z Witkowiców. Wsparł go Wszebor Wołogoski, przerażony ujawnieniem jego udziału w mordzie na królewskiej małżonce. Do września następnego roku było jednak po buncie: króla wsparli szwajcarscy najemnicy i zawsze wierny sojusznik, Ricchar III z Frankonii. Obaj rebelianci przypłacili to utratą przejętych przez króla tytułów... i uwięzieniem oczywiście. Detrich zastanawiał się nad egzekucją Wszebora, ale... ostatecznie nie chciał dawać opozycji kolejnego męczennika. Bo pozycja nadal istniała. Jej ośrodkiem stał się teraz Kunik Nieudolny, wypuszczony podczas Buntu Sobiesława z więzienia za sowity okup (za który wynajęto szwajcarskich najmitów). Kunikowi w rękach pozostał tytuł księcia Miśni... ale on nadal marzył o Pomorzu. Poza tym, król był na tyle niepopularny, że niektórzy pomorscy panowie zaczęli szeptać o koronie dla uwięzionego Palownika... Zaiste, krótka jest ludzka pamięć...

  • Lubię! 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

I dlatego opisywanie stanu dynastii za panowania Przemyślidów jest marnotrawieniem czasu. Zbyt szybko się zmienia.

  • Lubię! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żądam przywrócenia na tron potomków Króla Tulkaliona

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×