Skocz do zawartości
Qu.

Blucerchiati

Rekomendowane odpowiedzi

Silnik 17' przez wielu graczy uważany jest za 'preferującego' grę wąską. Wielu wspomina że dużo łatwiej jest wygrywać taktykami skupiającymi się w środku pola, dlatego dziwę się że na razie słabo idzie. Twoją siłą powinny być penetrujące piłki ze środka do atakujących wolne pole zawodników. Problemem jest w budowaniu akcji czy już później?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Listopad 2016

Październik zapalił żółte światełko nad moim gabinetem. Nie dostarczyliśmy powodów do optymizmu ani kibicom, ani zarządowi. W Listopadzie czekały nas dużo trudniejsze spotkania. Wiedziałem, że brak zwycięstw mógłby się zakończyć wczesną rozmową nt. ewentualnego zwolnienia. Nie mogłem do tego dopuścić.

Na sam początek rywalizacja z mocną Atalantą. Wiadomo, wyjazdy są bardzo ciężkie, a my potrzebowaliśmy trzech punktów. Zespół do ogrania, ale spodziewałem się bardzo zaciętego meczu. W 16. minucie straciliśmy pierwszego gola. Powoli zapalało się czerwone światełko. Przeważaliśmy, ale to zawodnicy z Bergamo mieli korzystne sytuacje. Na całe szczęście mamy w zespole Patricka Schicka. Młody Czech wyrównał przed przerwą, a kwadrans po rozpoczęciu drugiej połowy wyprowadził nas na prowadzenie. Po bramce naszego napastnika gra nabrała tempa i agresji. Sędzia rozdał pięć żółtych kartek, w tym cztery zawodnikom naszej drużyny. Walczyliśmy o to zwycięstwo. Udało się. 1-2.
Wygrana pozwoliła nam trochę odpocząć. Mecz z Torino miał być jeszcze trudniejszy. Wsparcie naszych fanów było minimalnym handicapem, ale to zespół z Turynu był faworytem. Spotkanie z gatunku tych nudniejszych, bez większych emocji. Byliśmy lepsi, częściej posiadaliśmy piłkę, ale nie przekładało się to na sytuacje. W drugiej połowie, po żmudnym rozgrywaniu, nareszcie dopieliśmy swego i udało się wyjść na prowadzenie. Strzelcem bramki Schick. Czech swoimi bramkami potwierdza wysoką dyspozycję i wyrasta na lidera naszej drużyny. Utrzymaliśmy wynik i wygraliśmy drugie spotkanie z rzędu.
Najcięższy rywal w tym miesiącu. AC Milan, zespół z potężnym zastrzykiem gotówki i wielkimi ruchami transferowymi nie spełniał oczekiwań. Klub z Mediolanu plasował się w środku tabeli, potrafił przegrać u siebie z Chievo 0-3. Nie byliśmy bez szans, ale nie wróżyłem nam wywiezienia punktów. Dwa zwycięstwa dodały nam pewności i podwyższyły morale, ale Milan to nadal inna bajka. Mimo wszystko graliśmy dobrze. Nie dawaliśmy zbyt wiele miejsca Milanowi, prowadziliśmy grę i tworzyliśmy swoje sytuacje. Pierwszą sytuację miał Kownacki. Polak po błędzie defensora gospodarzy wyszedł sam na sam z bramkarzem. Nie trafił. Później Quagliarella z bliskiej odległości trafił z bliskiej odległości. Bramkę do szatni strzelił Biglia. Byłem wściekły. Graliśmy swoje. Przeważaliśmy w drugiej połowie. Los nam sprzyjał, w 90 minucie sędzia podyktował rzut karny. Piłkę pod pachę zabrał Alvarez. Pewnym krokiem podszedł do piłki. Nie trafił. Kontratak, Bonaventura ustala wynik spotkania. Nie miałem siły.
W Pucharze Włoch trafiliśmy na Spezię. Liczyłem na spacerek na własnym stadionie i pewny awans do kolejnej rundy. Otóż nie, przegraliśmy 0:1. Drugi garnitur się nie spisał, i w taki sposób żegnamy się z Listopadem.

|Serie A, 12 kol.| vs. - Atalanta (9.) <W> 2:0 [ Schick 42' 58']
|Serie A, 13 kol.| vs. - Torino (7.) <D> 1:0 [ Schick 69']
|Serie A, 14 kol.| vs. - Milan (10.) <W> 0:2

|TIM Cup 4.rnd kwal.| vs. - Spezia (2L) <D> 0:1

Piłkarz miesiąca: Patrick Schick (trzy bramki)

@Yau:
Oddajemy dużo strzałów z dystansu mimo poleceń 'rzadziej strzelaj'. Boczni obrońcy nie robią takiego wiatru w bocznych sektorach na który liczyłem. Ustawiam zespół wąsko, bocznym daje KBO, a zespół przeciwny i tak spokojnie pressuje oraz kryje BO. Liczyłem na to, że będą mieli wolny pas i czas na spokojne dośrodkowania, a tak nie jest.

Edytowane przez Makk
Usunięcie formatowania czcionki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ruszyła maszyna? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×