Skocz do zawartości
Zapraszamy do udziału w tradycyjnym plebiscycie CMF Awards, edycji 2017! Swój głos można oddać w poniższym dziale do 25.01 do godziny 23:59.
CMF Awards 2017
Lucas07

Boquerones

Rekomendowane odpowiedzi

Tak ładnie było, a tu jakieś dziadowskie 2-2.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

To tylko LE ;)

---

Listopad

 

Zmagania w kolejnym miesiącu rozpoczynaliśmy od potyczki w Lidze Europy. Wyjazd do Francji kompletnie nam jednak nie wyszedł, choć zaczęło się obiecująco. Jeszcze w pierwszym kwadransie Grujić dał nam prowadzenie piękną bombą z dystansu, ale później gospodarze zdobyli jeszcze trzy gole i ostatecznie musieliśmy uznać ich wyższość. Na szczęście nie zmieniło to specjalnie naszej sytuacji w grupie, bo później pewnie ograliśmy Panathinaikos i jesteśmy liderem grupy po pięciu kolejkach, choć awans nie jest jeszcze przesądzony, trzeba przynajmniej zremisować w Kijowie.

 

Na boiskach La Liga kontynuowaliśmy swoją grę i jest to naprawdę imponujące. Jeszcze przed przerwą świetnie spisaliśmy się z Realem Sociedad, a do tej najwyższej formy ewidentnie wrócił Sandro. Dodając do tego jeszcze profesurę graną przez cały nasz środek pola jesteśmy drużyną wyglądająca jak jeden z faworytów nawet do mistrzostwa, jeśli w tym sezonie unikniemy zimowego kryzysu to może być piękny sezon. Oczywiście w listopadzie nie graliśmy z tymi najlepszymi, ale komplet punktów i fakt, że jeszcze jako jedyni nie przegraliśmy to robi wrażenie. Do lidera z Madrytu tracimy trzy punkty, a w tabeli widać, że już wyklarowała nam się ta czołówka, która prawdopodobnie do końca będzie walczyła o kolejność miejsc w europejskich pucharach. Pewnie odpadnie z niej Alaves, które kolejne zwycięstwa odnosi dość mało przekonująco i w końcu tego szczęścia może im zabraknąć.

 

Graliśmy także w krajowym pucharze, a wystawiony przeze mnie drugi garnitur pewnie ograł Alcoyano, które występuje na co dzień w trzeciej lidze hiszpańskiej. Awans do kolejnej rundy powinien być tylko formalnością.

 

W ciągu dwóch tygodni do zdrowia wróci Penaranda, ale niestety na zgrupowaniu młodzieżówki kontuzjowany został Kuki i nasz wychowanek opuści najbliższe dwa miesiące gry. Niestety En Nesyri, póki co nie sprawdza się najlepiej i strzela tylko w Lidze Europy, a pewniejszą opcją obok Sandro wydaje się Juanpi, nominalny ofensywny pomocnik.

 

La Liga

 

[12/38] Real Sociedad [D] – 3:0 [sandro x2, Ceballos]

[13/38] Osasuna [W] – 2:0 [sandro, Ceballos]

[14/38] Real Valladolid [D] – 3:1 [sandro x3]

 

Liga Europy

 

[4/6] Angers [W] – 1:3 [Grujić]

[5/6] Panathinaikos [D] – 3:0 [En Nesyri, Fornals, Juanpi]

 

Copa del Rey

 

4r CD Alcoyano [W] – 3:0 [Ceballos, Juanpi, Grujić]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

 

 

To tylko LE

Tylko! Tylko! Z takim podejściem... A później 1-3!

:keke:

Drużyna z wielkim potencjałem jak widać. A jak właściciele z kasą? Coś da się od nich wyskrobać? Bo to nie są (z tego, co pamiętam) Cukrowi Tatuśkowie, nie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Gdyby byli tatusiami to kupowałbym tych graczy, a nie bawił się w wypożyczenia i klauzule ;). No cóż, może po sukcesach będą bardziej kasą sypać, bo teraz to dopiero po zimowym okienku dostałem 100% od transferów do budżetu. Długów nie mamy, ale jakiegoś bogactwa także nie. Generalnie przyda się LM i większa wartość zawodników, bo o ile Camacho super się sprzedało to niecałe 40 i to z wliczonymi bonusami za Sandro to oferta śmieszna.

---

Grudzień 2017

 

Kalendarz na koniec roku nie wyglądał specjalnie optymistycznie, bo podejmowaliśmy ze sobą dwa zespoły z Madrytu, które póki co wydają się głównymi faworytami do zdobycia tytułu. Przed tymi pojedynkami było jednak trochę wprowadzenia. Zaczynaliśmy od wyjazdu do Granady, a więc rewelacji poprzedniego sezonu. Ten sezon nie jest już dla nich tak dobry, ale to nadal groźny zespół środka pola, z kilkoma bardzo dobrymi piłkarzami. Gospodarze przede wszystkim zabójczo skutecznie wykonywali stałe fragmenty gry, a dwie bramki zdobyli po wrzutkach z rzutu rożnego. Odpowiadaliśmy na to za sprawą najpierw świetnego strzału Elneny’ego, a także po późniejszym podaniu Egipcjanina do Juanpiego i zdobyliśmy ostatecznie rezultat dość korzystny, to cenne oczko.

 

W Lidze Europy sytuacja była naprawdę wyrównana i gdy przegrywaliśmy w Kijowie, a Angers prowadziło na wyjeździe w Grecji to spadliśmy z pierwszego na trzecie miejsce w tabeli. Na szczęście potrafiliśmy odbić się i nawet prowadziliśmy już z Dynamem, a bramki zdobywali Chirivella, a także Fornals. Ostatecznie gospodarze wyrównali jeszcze za sprawą Jarmołenki, ale to nie miało wielkiego znaczenia, bo Panathinaikos odwrócił losy meczu i odniósł zwycięstwo na pocieszenie swych fanów, a my wyszliśmy z pierwszego miejsca w grupie. W kolejnej rundzie zagramy z wiedeńską Austrią i to rywal jak najbardziej w naszym zasięgu, powinniśmy przejść dalej.

 

Sukces odnieśliśmy także w Copa del Rey. Rewanż z Alcoyano był tylko formalnością, a z dobrej strony pokazał się w nim En Nesyri, autor obu trafień. Marokańczyk trafił również do siatki w spotkaniu z Espanyolem, które ligowo przecinało pojedynki z Atletico oraz Realem. W Barcelonie prowadziliśmy różnicą dwóch trafień, ale gospodarze ostatecznie doprowadzili do rezultatu remisowego. Najpierw Rajković miał pecha, gdy piłka po strzale Reine-Adelaide odbiła się od Sarra, a w końcówce trochę zgubiliśmy krycie. Z dobrej strony pokazał się wychowanek gospodarzy, Roca.

 

Z potentatów ze stolicy Hiszpanii najpierw podejmowaliśmy na La Roselada Atletico. Ze względu na kontuzje Penarandy oraz Kukiego, a także dość słabą formę En Nesyriego w La Liga zdecydowałem się na zmianę taktyki i jedynym wysuniętym napastnikiem został Sandro. Zacisnęliśmy jeszcze bardziej środek pola i to zgodnie z planem doprowadziło do kompletnej dominacji w środku pola. Mieliśmy jednak sporego pecha, bo grający fantastyczne rozgrywki Kevin Gameiro popisał się świetną skutecznością i wykorzystał obydwie swoje sytuacje, a bardzo dobrze w bramce spisywał się Oblak. Nie byliśmy tego dnia gorsi, ale trzy punkty pojechały do Madrytu, to była pierwsza ligowa porażka w sezonie.

 

Rok kończyliśmy meczem z samym Realem. Takie spotkanie w Sylwestra to ciekawe ustawienie ligowego kalendarza, ale nie ma co narzekać, bo przyjazd tak wielkiej drużyny to zawsze swego rodzaju piłkarskie święto. Obawiałem się tego pojedynku, ale trafienia En Nesyriego w dwóch poprzednich meczach sprawiły, że tym razem z taktyką nie kombinowałem, w dodatku do gry powoli wrócił już Penaranda i był gotowy do wejścia z ławki. Sandro na urazie Kukiego sporo stracił, bo brakuje mu wsparcia w ataku, w dodatku grając w duecie teraz to on jest tym bardziej cofniętym graczem ze względu na kapitalne wyszkolenie techniczne. Nasz super snajper ostatnio trochę się zaciął, lecz tego dnia przebudził się na dobre, choć wcześniej to En Nesyri zrobił swoje i wyrównał wynik meczu. Zaczęło się źle, bo Hazard jeszcze w pierwszym kwadransie zaskoczył Rajkovicia, ale później Real specjalnie dobrych okazji sobie nie stworzył. Końcówka należała za to do duetu Ceballos – Sandro, dwa ostatnie podania Daniego, dwa pewne uderzenia wychowanka Barcelony i niesamowicie ważne zwycięstwo. To było kapitalne podsumowanie jakże udanego dla nas roku.

 

La Liga

[15/38] Granada [W] – 2:2 [Elneny, Juanpi]

[16/38] Atletico [D] – 0:2

[17/38] Espanyol [W] – 2:2 [En Nesyri, Roca]

[18/38] Real Madrid [D] – 3:1 [En Nesyri, Sandro x2]

 

Liga Europy

 

[6/6] Dynamo [W] – 2:2 [Chirivella, Fornals]

 

Copa del Rey

 

4r Alcoyano [D] – 2:0 [En Nesyri x2]

 

Tabela

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Styczeń 2018

 

Po tak efektownym zakończeniu poprzedniego roku kalendarzowego równie udanie weszliśmy w nowy. Zmagania w 2018 rozpoczynaliśmy od pucharowej rywalizacji z Sevillą, a więc zespołem, za którym nasi fani delikatnie mówiąc nie przepadają. Obie drużyny wyszły dość rezerwowymi ustawieniami, ale gości wręcz zmiażdżyliśmy. Bohaterem został Penaranda, autor czterech trafień. Rewanż był tylko formalnością, a w ćwierćfinale trafiliśmy na Atletico. Tak jak w zeszłym sezonie na tym etapie zmagań zakończyliśmy swoją przygodę z Copa del Rey, choć znów przegraliśmy bilansem bramek na wyjeździe, w dwumeczu był remis 2:2. To nie są jednak priorytetowe rozgrywki, a potrafiliśmy dzielnie w nich rywalizować, wstydu nie było.

 

Zeszły sezon dał mi dobrą nauczkę i tym razem chciałem uniknąć w styczniu kadrowych większych zmian. Cel ten udało się osiągnąć, choć nie oznaczało to kompletnego braku ruchów transferowych. Jak już wcześniej udowadniałem nie zamierzam na siłę trzymać w drużynie graczy, których uważam za stosunkowo łatwych do zastąpienia. Juanpi bardzo chciał przenieść się do Juvenusu i doszedłem z Włochami do porozumienia, 12.5 miliona euro + 50% od następnej transakcji to moim zdaniem uczciwa cena za rezerwowego. En Nesyri mimo udanej końcówki generalnie zawodził i nie przypominał gracza, który z sukcesem podbił serca belgijskich kibiców. Najbliższy rok spędzi w Al-Ahli z Arabii Saudyjskiej. Dla 20-latka to może nie jest typowy ruch, ale dostaniemy za wypożyczenie 2.5 miliona euro oraz pokrycie pełnej pensji, a jeśli Marokańczyk będzie się tam spisywał to latem na chwilę wróci do Malagi i poszukam mu klubu w Europie. Ten gracz dalej ma potencjał, lecz wolałbym żeby futbolu uczył się w innych zespołach.

 

Gdy ktoś odszedł musieliśmy sprowadzić następców i te dwie transakcje to moim zdaniem duży powód do świętowania. Znów sięgnąłem do zasobów bogatszych i lepszych klubów i na półtorej roku wypożyczyłem z francuskich potentatów Kyliana Mbappe oraz Giovaniego Lo Celso. Obaj będą kosztować nas mniej niż sprzedano-wypożyczony duet, a sportowo nie prezentują się gorzej, w dodatku dzięki potencjałowi mogą się u nas rozwinąć na naprawdę świetnych graczy. Mam nadzieję, że latem uda mi się dojść do porozumienia z ich macierzystymi klubami i zostaną u nas do 2020 roku. Ciężko będzie o ich wykup, zwłaszcza Kyliana, bo klauzula wynosząca 80 milionów to raczej nie jest nasz zasięg finansowy. Sportowo powinni nas jednak wzmocnić i zwiększyć rywalizację w drużynie, a godny rywal na pewno przyda się przede wszystkim Kukiemu, któremu po kontuzji ciężko będzie od razu wrócić do najwyższej formy. Obaj szybko wpasowali się do zespołu i od pierwszego dnia jestem z nich zadowolony.

 

Nie brakowało ofert dla kluczowych graczy, ale takich tak łatwo nie puszczę. Zwłaszcza, że zainteresowani ściągnięciem Fornalsa oraz Sandro oferowali na stół mniej pieniędzy niż otrzymaliśmy za sprzedaż Camacho, a obu tych graczy ze względu na wiek i wiążące ich z nami do 2021 roku kontrakty wyceniam o wiele wyżej. Obaj póki co są z tych odmów sprzedaży mocno niezadowoleni, ale mam nadzieję, że wkrótce im przejdzie i uda mi się podpisać z nimi nowe umowy. Nadwyżkę w budżecie transferowym, bo w tym sezonie zarobiliśmy na czysto 41 milionów euro przeznaczam właśnie na inwestycje w nowe umowy najważniejszych zawodników oraz staram się kumulować gotówkę na wykup graczy takich jak choćby bracia Hernandez, bo bez Theo tej drużyny wyobrazić sobie aktualnie nie mogę.

 

Na boiskach La Liga nie szło nam źle i nie przeżyliśmy takiego kryzysu jak rok temu, choć zaczęło się słabo. Zaledwie bezbramkowy remis z beniaminkiem na własnym obiekcie to nie jest powód do chwały, ale w tak długim sezonie takie wpadki też muszą się kiedyś zdarzyć. Na wyjeździe ze Sportingiem poradziliśmy sobie już lepiej, a wówczas premierowego gola na hiszpańskich boiskach ustrzelił Mbappe. Gospodarze jako jedyni potrafili w tym miesiącu pokonać Rajkovicia, bo z Celtą oraz Betisem Serb zachował już czyste konto. Martwi mnie występ Sandro w ostatnim pojedynku, ponieważ nasz snajper tak słabo w barwach Malagi jeszcze nie zagrał, lecz każdy ma prawo do gorszego dnia. Kończymy miesiąc na podium i jeśli udałoby się finiszować na tej pozycji na koniec sezonu byłby to olbrzymi sukces. Mam nadzieję, że uzyskamy prawo do gry w Lidze Mistrzów, choćby przez kwalifikacje, bo to byłby duży sukces, a także zastrzyk finansowy i zwiększenie szansy na zatrzymanie najlepszych graczy na La Roselada. Do tego jednak jeszcze długa droga.

 

La Liga

 

[19/38] Levante [D] – 0:0

[20/38] Sporting [W] – 3:1 [sandro, Mbappe, Ceballos]

[21/38] Celta [D] – 2:0 [sandro, Ceballos]

[22/38] Betis [D] – 1:0 [Ceballos]

 

Copa del Rey

 

5r Sevilla [D] – 5:1 [Juanpi, Penaranda x4]

5r Sevilla [W] – 3:1 [Le Celso, Munoz, Penaranda]

¼ Atletico [D] – 2:1 [sarr, Mbappe]

¼ Atletico [W] – 0:1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Fajnie się to czyta, a potencjał kadry twojego teamu jest ogromny. Wystarczy poczekać, myślę że ewentualnie jakiś dwóch-trzech zawodników pokroju Elnenego(doświadczenie, wiek), i spokojnie z tak ustawionym zespołem możesz walczyć o najwyższe cele. Śledzę i będę :))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Liczę przede wszystkim na to, że zarząd niczego nie odwali, bo jak są klauzulę i kogoś sprzedać nie chcę to proszę o aktywację ;). Dzięki :)

---

Luty 2018

 

Styczeń kończyliśmy domowym pojedynkiem z Betisem, a kolejny miesiąc rozpoczęliśmy od starcia z Sevillą. O stosunku naszych fanów do tych drużyn pisać już chyba nie trzeba, a na Ramon Sanchez-Pizjuan kibice obejrzeli kapitalne widowisko piłkarskie. Bohaterami zostali co ciekawe gracze, którzy w trakcie zimowego okienka dosyć głośno domagali się odejścia do innych drużyn, bo zarówno Fornals, jak i Sandro dwukrotnie wpisali się na listę strzelców. W wykonaniu Pablo to spore zaskoczenie. Gdyby nie dość nerwowe interwencje Rajkovicia to pewnie byłby to mecz spokojniejszy, ale nasz serbski golkiper czasem broni jeszcze dość nierówno.

 

Co istotne obaj bohaterowie po tym meczu postanowili zostać w Maladze na dłużej. Fornals otrzymał nowy kontrakt sporą podwyżkę i identycznie jak w wypadku Ceballosa dzięki opcji przedłużenia o sezon związał się z nami w praktyce do 2023 roku. Niestety póki co nie mogę spełnić wymagań finansowych Sandro i choć osobiście chętnie zrobiłbym taki komin płacowy, bo wychowanek Barcelony po prostu jest tego wart to zarząd nie pozwala zaoferować mu odpowiednio wysokiej pensji. Nie specjalnie mi się to podoba, bo mam spore rezerwy finansowe dzięki transferom, a nawet nie mogę z nich skorzystać. Jego umowa wygasa dopiero za 3 lata, więc może do tego czasu zarząd klubu chętniej pozwoli wykorzystywać nam możliwości finansowe na zatrzymywanie liderów zespołu.

 

Po tak istotnym tryumfie z zespołem, z którym bezpośrednio rywalizujemy o miejsce w czołowej czwórce poczuliśmy się chyba trochę zbyt pewnie, bo przed własną publicznością zagraliśmy bardzo złe zawody przeciwko Villarreal. Porażka 0:1 to wynik niestety jak najbardziej zasłużony. O niepewnej defensywie wspominałem już wcześniej i jest to pewnie efekt tego, że gramy dość ofensywnie, odważnie i nastawiamy się na dominowanie nad przeciwnikami, a to czasami powoduje okazje do kontr. Cztery stracone bramki w Bilbao to jednak powód do zastanowienia się nad naszą grą w przyszłości. Na szczęście jesteśmy jeszcze bardziej zabójczy z przodu, bo Kepa wyjmował sześciokrotnie piłkę z siatki. Hat-trick Sandro oraz kapitalne podania od Ceballosa oraz Mbappe to wszystko oglądało się wręcz fenomenalnie.

 

Ligowy miesiąc kończyliśmy dwoma meczami w ciągu trzech dni i o dziwo punkty pogubiliśmy u siebie z rywalem w teorii gorszym. Szybko wyszliśmy na prowadzenie z Las Palmas, ale później zabrakło koncentracji i głupio straciliśmy cenne oczka. Na wyjeździe z pozytywnie zaskakującym Alaves poszło nam już lepiej, a znak powrotu do odpowiednio wysokiej formy dał wracający do zdrowia Kuki. Nasz młody napastnik do bramki dołożył jeszcze asystę i powinien zacząć rywalizować z Mbappe jak równy z równym.

 

Dobrze poszło nam także w Lidze Europy, gdzie pewnie wywalczyliśmy awans do kolejnej rundy. Z Austrią na wyjeździe tak jak wcześniej wystawiłem skład rezerwowy, ale zostałem zmuszony do wprowadzenie podstawowych graczy na murawę, a Sandro w niecałe dwa kwadranse zdobył bramkę i zaliczył dwie asysty, rewanż to była formalność. Teraz zmierzymy się z Lyonem i znów zastosuję rotację, La Liga to priorytet.

 

La Liga

 

[23/38] Sevilla [W] – 4:3 [Fornals x2, Sandro x2]

[24/38] Villarreal [D] – 0:1

[25/38] Athletic [W] – 6:4 [Elneny, Sandro x3, Mbappe, Ceballos]

[26/38] Las Palmas [D] – 1:1 [Ceballos]

[27/38] Alaves [W] – 2:0 [Elneny, Kuki]

 

Liga Europy

 

1/16 Austria [W] – 3:0 [Ceballos, Sandro, Penaranda]

1/16 Austria [D] – 1:0 [Roca]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Marzec 2018

 

Dzięki przerwie na mecze reprezentacji w marcu za dużo gry przed nami nie było, ale nie martwiłem się tym specjalnie, ponieważ odpoczynek od ligowej młócki w takim momencie sezonu z pewnością się przyda. Swoje trzy kolejki rozegrać jednak musieliśmy, a zaczęło się znakomicie, bo na wyjeździe kompletnie zdominowaliśmy zespół Valencii. Gospodarze wyraźnie przeżywają kryzys i to o wiele dłuższy niż jeden gorszy sezon, a te spotkanie tylko to potwierdziło. Swój potencjał i już spore umiejętności potwierdził Mbappe, który do bramki dołożył także dwa ostatnie podania, a z jego zagrań skorzystali Kuki z Sandro.

 

Tydzień później czekało nas wyzwanie o wiele większe, bo do Malagi przyjechała Barcelona. To był bój między drużynami walczącymi o mistrzowski tytuł i już takie określenie jest dla nas sporym komplementem, docenieniem pracy wykonywanej przez zawodników i ich rozwoju. Bohaterów tego pojedynku było dwóch. Kapitalnie zagrał niezawodny Sandro, wychowanek Blaugrany najpierw kapitalnie przymierzył z 30 metrów wykonując rzut wolny, potem poprawił po odegraniu Elneny’ego. Niestety między tymi trafieniami Messi dograł idealnie do Pique z rzutu wolnego, a po zmianie stron stoper gości zamienił na bramkę dośrodkowanie z kornera. Nie byliśmy gorsi, ale zabrakło trochę koncentracji przy stałych fragmentach gry do odniesienia bezcennej wygranej.

 

Kończyliśmy meczem z czerwoną latarnią ligi, a Gimnastic wielkich problemów nie sprawiło, nie było także specjalnych emocji. Wynik 3:0 po bramkach Ceballosa i kolejnych dwóch trafieniach Sandro nie był wielkim osiągnięciem, ale przede wszystkim nie zaliczyliśmy głupiej wpadki i dalej walczymy o najwyższe ligowe lokaty. Nad piątym zespołem mamy już sporą przewagę, więc bez jakiegoś głębszego kryzysu powinniśmy przynajmniej powalczyć w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów.

 

W tym sezonie swoje zmagania w Europie już zakończyliśmy, a po remisowym pojedynku w Maladze okazaliśmy się znacznie gorsi na wyjeździe we Francji. Specjalnie mnie to jednak nie bolało, bo priorytet to rozgrywki ligowe.

 

O wiele więcej emocji niż zebrane powyżej mecze przyniosło zakończenie sagi kontraktowej z Sandro. Nasz najlepszy zawodnik obniżył trochę wymagania płacowe i otrzymał 100% podwyżkę, ale jest tego wart. Zresztą podpisałem nowe umowy także z kilkoma innymi graczami i dzięki zawarciu w kontraktach klauzuli o możliwości automatycznego przedłużenia o rok do 2023 roku związali się z nami wszyscy zawodnicy, wyjątkiem jest Recio, ale to nasz najstarszy zawodnik i dlatego też nie zależało mi specjalnie na takim bonusie. Dodaje to mnóstwo spokoju w kontekście lata, bo jedynym problemem będzie teraz status graczy wypożyczonych z innych klubów, którzy związani są z nami przecież na przynajmniej kolejne rozgrywki, można więc stosunkowo spokojnie wszystko planować.

 

La Liga

 

[28/38] Valencia [W] – 3:0 [Mbappe, Sandro, Kuki]

[29/38] Barcelona [D] – 2:2 [sandro x2]

[30/38] Gimnastic [D] – 3:0 [Ceballos, Sandro x2]

 

Liga Europy

 

1/8 Lyon [D] – 1:1 [sandro]

1/8 Lyon [W] – 1:3 [Penaranda]

 

Tabela

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wyprzedzić FCB i będzie miło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Dawaj!

 

Możesz po seznie zrobić jakieś podsumowanie kadry ze statystykami, albo chociaż wrzucić screena samych statystyk :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Podsumowanie graczy będzie w kolejnym poście :)

---

Kwiecień i maj 2018

 

Ze względu na to, że na maj zaplanowano zaledwie dwa ligowe spotkania postanowiłem w podsumowaniu połączyć oba te miesiące. Emocji na finiszu La Liga z pewnością nie brakowało, a ze względu na zbliżające się Mistrzostwa Świata terminarz wydawał się naprawdę napięty. Te dwa tygodnie przerwy w marcu, które część naszych graczy spędziła na zgrupowaniu reprezentacji narodowych wydawał się teraz naprawdę istotny oraz przydatny.

 

Zaczęliśmy od naprawdę mocno nierównej gry, która mogła być powodem do poczucia zawodu wśród kibiców. Terminarz początkowo wydawał się stosunkowo prosty, ale straciliśmy punkty w dwóch kolejnych meczach. Na wyjeździe z Sociedad mieliśmy sporo pecha, bo gospodarze popisali się wówczas zabójczą skutecznością i wykorzystali swoje dwie jedyne okazje. U siebie przeciwko Osasunie spisali się już o wiele gorzej i bezbramkowy remis nie zapowiadał niczego dobrego.

 

Na szczęście potrafiliśmy się przełamać tydzień później, gdy na La Roselada ograliśmy Granadę. Nie było to specjalnie efektowne, a Mbappe pokazał, że sprowadzenie go z Monaco, nawet tymczasowe miało wiele sensu, zwłaszcza przy problemach z formą Kukiego. Francuz dał nam niezwykle cenną wygraną. W środku tygodnia graliśmy z Valladolid i choć nie było łatwo, a wygraną dał nam Theo swoją debiutancką bramką na minutę przed końcem był to mecz niezwykle istotny. Te zwycięstwo dało nam wewnętrzny spokój, ponieważ stało się już jasne to, że skończymy sezon w pierwszej czwórce.

 

Teraz walczyliśmy już tylko o to, żeby zakwalifikować się do Ligi Mistrzów bezpośrednio, bo baraże w grupie mistrzowskiej to naprawdę ciężkie wyzwanie. Naszym głównym rywalem o trzecie miejsce wydawało się Atletico i to właśnie z nimi graliśmy w kolejnej serii spotkań. Na stadionie w Madrycie padł jednak wynik remisowy, a obie bramki padły jeszcze w pierwszym kwadransie. Później zarówno Rajković, jak i Oblak potrafili ratować swoje zespoły, a spotkanie te zdecydowanie nie należało do snajperów.

 

Ostatnie domowe spotkanie rozegraliśmy już w 36 kolejce. Wówczas z trudem, ale ograliśmy jednak Espanyol, a świetną zmianę i bardzo ważną asystę dał Lo Celso. Niestety później przegraliśmy w Madrycie z Realem i wydawało się, że to koniec szans na podium. Na szczęście Atletico zaliczyło wpadkę w Barcelonie. Ostatnia kolejka to prawdziwy popis strzelecki w wykonaniu moich podopiecznych i wynik 7:3 z pewnym już spadku Levante. Sandro mógł strzelić nawet o bramkę więcej, lecz zmarnował rzut karny. Najważniejsze rzeczy działy się jednak w meczu między Celtą oraz Atletico, a gospodarze wygrali i dzięki temu zakończyliśmy sezon na podium. Jesteśmy pewni gry w Lidze Mistrzów.

 

La Liga

 

[31/38] Sociedad [W] – 2:2 [sandro x2]

[32/38] Osasuna [D] – 0:0

[33/38] Granada [D] – 1:0

[34/38] Valladolid [W] – 2:1 [sandro, Theo]

[35/38] Atletico [W] – 1:1 [Elneny]

[36/38] Espanyol [D] – 2:1 [sandro, Recio]

[37/38] Real [W] – 1:3 [sandro]

[38/38] Levante [W] – 7:3 [sandro x4, Ceballos, Kuki, Fornals]

 

Tabela

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Drugi sezon w Maladze był przynajmniej moim zdaniem znakomity. Znów zrobiliśmy postęp jako drużyna, a wielu moich graczy rozwinęło się także indywidualnie. To ciągle niezwykle młody zespół, który pokazał, że przyszłość przed nim. Wyprzedziły nas w końcu tylko zespoły, które spotkały się w finale Ligi Mistrzów. Dzięki operacjom związanymi z przedłużeniami kontraktów latem praktycznie martwić mogę się jedynie zawodnikami wypożyczonymi do klubu, a na najbliższy sezon i tak będę miał ich do dyspozycji. Wszystko to wygląda naprawdę dobrze. Jaki był to sezon indywidualnie?

 

Bramkarze [Mecze/Stracone bramki/Czyste konta/Średnia ocen]

 

Predrag Rajković [22, SRB] [37/46/10/6.89]

Samuel Casado [21, ESP] [17/12/9/6.94]

 

W teorii korzystniej wypada Casado, który puścił zdecydowanie mniej bramek, a zachował tylko jedno czyste konto mniej przy znacznie mniejszej ilości występów. Generalnie z pierwszego sezonu Serba w naszej bramce jako numeru pierwszego jestem zadowolony, ale szału nie było. Predraga stać na coś więcej i mam nadzieję, że jeszcze to pokaże, bo było kilka sytuacji, w których powinien zachować się lepiej. Casado to solidny zmiennik, a przez grę w bardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie pewnie straci sporo występów, które zostaną ograniczone tylko do krajowego pucharu i ewentualnych kontuzji Serba. Obaj są bardzo młodzi, zwłaszcza na takiej pozycji i wydaje się, że najbliższe lata powinny być tu dosyć przewidywalne oraz spokojne.

 

Boczni obrońcy [Mecze/Gole/Asysty/Średnia ocen]

 

Kenny Tate [22, NED] [38(1)/0/1/7.16]

Alex Robles [19, ESP] [16(10)/0/3/7.19]

Theo Hernandez [20, ESP] [37/1/4/7.26]

Ruben Duarte [22, ESP] [16(4)/0/2/7.31]

 

Naprawdę nie mam czego przyczepić się do tych zawodników, ponieważ każdy z tej czwórki dobrze odnajdywał się w mojej taktyce. Od zawodników grających po bokach obrony oczekuję tego, że w trakcie ataku będą przede wszystkim dodatkowymi pomocnikami, którzy będą brali aktywny udział w konstruowaniu akcji i każdy z nich te zadania spełniał. Wyróżnia się na pewno wypożyczony z Atletico Theo i mam nadzieję, że uda mi się sprowadzić go na stałe do Malagi. Tete nie zawiódł, ale jeśli będą dobre oferty, a Carmona czy Lirola zostaną graczami możliwymi do sprowadzenia to na pewno pomyślę o sprzedaży Holendra. Zmiennicy to gwarancja więcej niż solidności, a także ciekawego rozwoju w przyszłości.

 

Środkowi obrońcy [Mecze/Gole/Asysty/Średnia ocen]

 

Diego Llorente [24, ESP] [40/0/1/7.13]

Malang Sarr [19, FRA] [26(6)/2/0/7.12]

Luis Munoz [21, ESP] [13(1)/1/0/7.31]

Lucas [22, FRA] [30(4)/0/0/7.11]

 

Na środku obrony oceny moim zdaniem trochę mylą, ale nadal wierzę w tę czwórkę. Momentami zbyt łatwo traciliśmy bramkami i zwykle wynikało to z gapiostwa stoperów, lecz ci zawodnicy nadal mają mnóstwo potencjału, a umiejętności już na naprawdę wysokim poziomie. Pewniakiem jest oczywiście Llorente, lider tej formacji. Rywalizację Francuzów póki co wygrywa wypożyczony z Atletico Lucas, ale więcej widzę w Sarrze na przyszłość i kto wie, może to Malang kolejny sezon będzie numerem dwa, a Lucas zostanie graczem zmieniającym go. Munoz to fajny chłopak, wychowanek i gracz, który nie zejdzie poniżej pewnego poziomu, szanuje się takich gości.

 

Środkowi pomocnicy [Mecze/Gole/Asysty/Średnia ocen]

 

Mohamed Elneny [25, EGY] [40(6)/7/10/7.24]

Marko Grujić [22, SRB] [17(24)/2/4/7.06]

Recio [27, ESP] [39(4)/2/0/7.14]

Pedro Chirivella [20, ESP] [14/1/2/7.39]

Marc Roca [21, ESP] [18(24)/3/2/6.98]

Pablo Fornals [22, ESP] [39(4)/5/2/7.09]

 

Środek pola to filar tej drużyny i zawodnicy, których można określić mianem starterów na pewno nie zawiedli. Recio oraz Fornals już w poprzednim sezonie pokazali na co ich stać, a te możliwości są naprawdę ogromne. Bardzo zaskoczył mnie Elneny, którego sprowadziłem jako następcę Camacho, a Egipcjanin okazał się graczem jeszcze lepszym, kupno go z Arsenalu po promocyjnej cenie było strzałem w dziesiątkę. Z dwójki wypożyczonej z Liverpoolu przyszłość w Maladze na przynajmniej kolejny rok ma bardzo solidny Grujić, bo Chirivellę zastąpi sprowadzony z wolnego transferu Llorente. Roca to zawodnik bardzo ciekawy, a jego transfer z Espanyolu moim zdaniem już się spłacił, bo 21-latek nie kosztował fortuny.

 

Ofensywni pomocnicy [Mecze/Gole/Asysty/Średnia ocen]

 

Dani Ceballos [21, ESP] [38(7)/14/18/7.37]

Giovani Lo Celso [22, ARG] [6(11)/1/2/6.76]

 

Ceballos to chyba największa obok Sandro indywidualność w tej drużynie. W końcówce sezonu Dani trochę spuścił z tonu, ale ostatecznie kończy sezon jako najlepszy asystent La Liga i znów poczynił olbrzymie postępy. Czasem brakuje mu regularności, ale nadal dziwi mnie brak debiutu w reprezentacji Hiszpanii, ten błąd powinien zostać szybko naprawiony. Lo Celso zimą zastąpił Juanpiego na pozycji zmiennika i mnie nie zawiódł, a z czasem powinien grać jeszcze lepiej. Niczego więcej po rezerwowym się nie spodziewam, Argentyńczyk potrafi błysnąć i dać coś pozytywnego po wejściu z ławki.

 

Napastnicy [Mecze/Gole/Asysty/Średnia ocen]

 

Kylian Mbappe [19, FRA] [20(3)/5/12/7.21]

Kuki [19, ESP] [16(12)/9/4/7.11]

Adalberto Penaranda [20, VEN] [11(6)/7/2/6.91]

Sandro [22, ESP] [37(6)/39/13/7.54]

 

Wypożyczenie z Monaco Mbappe było kapitalną decyzją podjętą na rynku transferowym. Młody Francuz przebojem wdarł się do drużyny i został godnym partnerem naszego gwiazdora. Nie stać nas na jego wykupienie, ale przyszły sezon spędzi w Maladze, a może uda się przedłużyć wypożyczenie, co byłoby dużym sukcesem. Kapitalnie zapowiada się rywalizacja Kyliana oraz Kukiego. Nasz wychowanek grał gorzej niż rok temu, ale miał spore problemy zdrowotne, które miały na to olbrzymi wpływ. Mam nadzieję, że po pełnym okresie przygotowawczym wróci do pełni formy, taka walka o miejsce to będzie coś świetnego dla drużyny, bo obaj mają niesamowite umiejętności w tak młodym wieku. O Penarandzie nie ma wiele co mówić, bo to po prostu solidny numer cztery, który zostanie z nami na kolejny sezon, nie dostaje wielkiej pensji, nie marudzi, a strzelić też potrafi. Sandro to po prostu najlepszy gracz tej drużyny, drugi rok z rzędu zdobywca Złotego Buta i gość potrafiący wygrać pewnie wyścig o króla strzelców z najlepszymi piłkarzami świata. Ma 22 lata, podpisał nowy kontrakt i jeśli ktoś nie wpłaci za niego klauzuli wynoszącej 120 milionów to zostanie z nami do 2023 roku. Prawdziwy skarb, lider, geniusz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Trzecia mocna ekipa urosła w La Lidze. I to raczej na dłuższy czas, a nie jednorazowy wyskok.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ano. Sklad nie dosc ze mocny, to jeszcze mlody i bardzo perspektywiczny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Generalnie w Hiszpanii jest mnóstwo dobrych graczy, których można wyciągnąć za stosunkowo normalne pieniądze. Z drugiej strony to te bonusy z ligi w porównaniu z Niemcami czy Anglią śmieszne i przez to trudniej o rywalizację z Barcą i Realem, ale oby udało się powalczyć ;). Trochę martwią mnie otrzymywane oferty za zawodników, bo o ile super sprzedaliśmy Camacho to za Sandro czy Ceballosa przychodziły propozycje na jakieś ~30 milionów euro i to nie only cash :lol:. Tego sezonu trochę się boję, bo nie będzie już tak płynnej rotacji, że w środku tygodnia po prostu rezerwowi, dodatkowo przez mniej występów gracz z ławki pewnie będzie trochę buntów

---

Sierpień 2018

 

To nie było specjalnie gorące lato w Maladze, ale to moim zdaniem powód do radości. Udało mi się utrzymać trzon zespołu, który zakończył zeszłoroczne rozgrywki na ligowym podium, a ze względu na wiek tych graczy liczę na to, że poczynimy kolejne postępy. Pierwszy raz odkąd pracuje na La Roselada więcej na transfery wydaliśmy niż zarobiliśmy, bo tym razem nie było żadnego spektakularnego odejścia. Odeszli gracze wcześniej wypożyczani, a sporym zaskoczeniem był da mnie brak konkretnej oferty dla Tete, więc Holender na rok przeniósł się do Florencji.

 

Kenny w swoim debiutanckim sezonie w La Liga nie zawiódł, ale miałem inną koncepcję na obsadzenie prawej flanki. Po zeszłorocznej nieudanej próbie tym razem udało mi się już ściągnąć Davida Carmonę, a Sevillą otrzymała 15 milionów euro, z czego 10 płatne w ratach. Definitywnie wykupiłem także Theo Hernandeza za wynoszącą 24 miliony klauzulę, więc na najbliższe lata oba boki obrony są znakomicie obsadzone. Udało się także o rok wydłużyć wypożyczenia Lo Celso oraz Penarandy, a zgodnie z zapowiedziami za darmo wzmocnił nas Marcos Llorente. Po sezonie kończą się umowy wypożyczeń Mbappe, Lucasa oraz Grujicia i mam cały rok na ułożenie sobie tego, jak tę trójkę zastąpić, bo ciężko będzie sprowadzić ich na stałe. Już przed transferem Theo musiałem wcześniej aktywować klauzule zawarte w umowach sprzedaży Juanpiego oraz Rikki.

 

Jako, że to już trzeci sezon, a w tegoroczne wakacje specjalnie intensywnych ruchów nie przeprowadzaliśmy postanowiłem przedstawić skład naszych głównych konkurentów do walki o miejsca dające grę w Europie.

 

Barcelona

Real

Atletico

Sevilla

Villarreal

Athletic

 

Najgłośniejsze dotychczasowe transfery

 

Identycznie jak zeszłoroczne rozgrywki znów zaczynaliśmy grę meczem rozgrywanym na wyjeździe przeciwko Celcie. To drużyna ze sporymi ambicjami, a po grze w Lidze Mistrzów w poprzednim sezonie na pewno chciałaby wrócić do Europy. Tym razem nie straciliśmy punktów na początku rozgrywek, a mimo bardzo złego występu Sandro odnieśliśmy pewne zwycięstwo. Ceballos przez większość lata domagał się transferu do Monaco, ale w końcu mu przeszło i był naszym liderem w tym pojedynku.

 

Wylosowano także grupy Champions League. Trafiliśmy do czwartego koszyka i przez to ciężko będzie nam wywalczyć choćby miejsce gwarantujące wiosną Ligę Europy. Zmierzymy się z Manchesterem United, Romę oraz Porto. Będzie ciekawie, ale potwornie trudno.

 

La Liga

 

[1/38] Celta [W] – 3:1 [Recio, Ceballos, Lucas]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wrzesień 2018

 

Ze względu na Mistrzostwa Świata ten piłkarski kalendarz trochę się przestawił. Wcześniej zapomniałem poinformować choćby o zwycięzcy tego turnieju, a zostali nim aktualni Mistrzostwie Europy, Portugalczycy. To z pewnością wiele zmienia w dyskusji na temat Cristiano Ronaldo jako najlepszym graczu w historii. Drugą kolejkę La Liga rozegraliśmy jeszcze przed wyjazdem na kadry, a na własnym stadionie ograliśmy Las Palmas, choć nie był to specjalnie wybitny mecz w wykonaniu moich podopiecznych, styl nie zawsze jest jednak najważniejszy.

 

Prawdziwa zabawa zaczęła się jednak dwa tygodnie później, bo musieliśmy wejść w rytm grania jednocześnie spotkań ligowych, jak i bojów w Champions League. Getafe nie wydawało się najtrudniejszym rywalem, więc tu zastosowałem trochę rotacji i dałem okazję do grania części rezerwowych. W Madrycie nie graliśmy najlepiej, ale najważniejszy jest w końcu efekt końcowy, a ten dał nam ostatecznie trzy punkty po trafieniu Elneny’ego w końcówce.

 

Niestety mój debiut w Lidze Mistrzów nie dał nam choćby jednego oczka. Graliśmy na wyjeździe z Porto i nie byliśmy zespołem gorszym, ale to gospodarze okazali się skuteczniejsi i wyszarpali zwycięstwo. Póki co o jakimkolwiek odpuszczaniu tych rozgrywek nie ma mowy, choć jeśli zaczniemy od trzech porażek to może będzie trzeba później skupić się tylko na rozgrywkach ligowych. Pocieszeniem dla kibiców było pokonanie u siebie Valencii, która nadal jest w końcu dużą marką w Hiszpanii, choć sportowo jest dość przeciętna.

 

Mimo braku kolejki w Champions Leaugue w środku tygodnia nie było mowy skupieniu się wyłącznie na treningach. Pojechaliśmy do Kraju Basków, a więc na jeden z najtrudniejszych wyjazdów w ciągu całego sezonu. Na San Mames Athletic był lepszy, a naszym katem okazał się rozgrywający kapitalne zawody Susaeta. Tym razem nie będziemy mogli pochwalić się długą serią meczów bez porażki na starcie sezonu, ale nie ma się co załamywać, sezon jeszcze długi, a porażka z tak mocnym zespołem to nie jest wpadka, a po prostu element rywalizacji.

 

O tym, że potrafimy radzić sobie nie tylko z ligowymi przeciętniakami oraz zespołami liczącymi się w Europie przekonaliśmy wszystkich trzy dni później. Miesiąc kończyliśmy przyjęciem na La Roselada delegacji z Madrytu, a Real został rozbity na naszym stadionie. Wielką klasę pokazał Sandro, a znakomicie dogrywali mu Carmona oraz Ceballos. Wynik otworzył jednak Mbappe, dla którego było to bardzo ważne trafienie, bo w ostatnim czasie nie potrafił wpisać się na listę strzelców, kapitalnie podał Fornals. Honor gości uratował Barbosa, ale nie miało to wielkiego znaczenia.

 

La Liga

 

[2/38] Las Palmas [D] – 2:0 [Genovois sam., Ceballos]

[3/38] Getafe [W] – 2:1 [sandro, Elneny]

[4/38] Valencia [D] – 2:1 [Lucas, Sandro]

[5/38] Athletic [W] – 1:3 [Ceballos]

[6/38] Real [D] – 3:1 [Mbappe, Sandro x2]

 

Liga Mistrzów

 

[1/6] Porto [W] – 0:1­

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

No, Real ładną kasę zrobił na Kovaciciu, a pomocników i tak ma sporo. Tylko w sumie lekko starszawy skład.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Może akurat jakieś chore pieniądze na Ceballosa rzuca ;)

---

 

Październik 2018

 

W moim debiucie w Lidze Mistrzów nie byliśmy zespołem gorszym od rywali, ale pechowo przegraliśmy. Za to w pierwszym meczu na własnym stadionie w tych rozgrywkach byliśmy wręcz tłem dla przeciwnika, a jednobramkowa przewaga gości na końcu to zasługa ciężkiej pracy przede wszystkim Rajkovicia. Manchester wyglądał jak zespół o minimum klasę lepszy, nie potrafiliśmy zaprezentować swego stylu, zabrakło nam chyba umiejętności i doświadczenia, a gra co trzy dni też robi swoje.

 

Po takim wysiłku i pojedynku z super zorganizowanym zespołem udaliśmy się jeszcze zagrać z Sevillą, a więc największym razem z Betisem wrogiem naszych kibiców. Wyjazd ten na pewno nie spełnił oczekiwań fanów, bo ci zaczęli powoli zastanawiać się nad naszym kryzysem. Znów polegliśmy 0:1, a gra nie dawała powodów do optymizmu.

 

Na szczęście z pomocą przyszły dwa tygodnie przerwy od grania, choć znaczna część moich podopiecznych udała się na zgrupowania swoich reprezentacji to trochę przerwy od samych siebie dobrze im zrobiło. Na La Roselada wrócili pełni chęci do pracy i szybko przyniosło to efekty. Z Espanyolem na wyjeździe co prawda trochę się męczyliśmy, a wygraliśmy dzięki trafieniom z końcówki w wykonaniu rezerwowych, ale dało to potrzebną wiarę w siebie i pozytywnego kopa.

 

Z „Czerwonymi Diabłami” mieliśmy farta notując niską porażkę, za to przeciwko Romie zagraliśmy naprawdę bardzo dobry mecz. Jedynego gola tych zawodów zdobył Dani Ceballos po dograniu od Sandro, ale to Wojciech Szczęsny był bohaterem Włochów. Ta wygrana sporo zmieniła także w grupie, bo do lidera z Manchesteru tracimy trzy oczka, a pozostali rywale mają tylko punkt więcej, wróciliśmy do gry.

 

Kończyliśmy dwoma kolejkami rozegranymi w ciągu trzech dni, lecz rywale nie należeli do najmocniejszych. Momentami widoczny jest brak świeżości w naszej grze, staram się dokonywać także chociaż pojedynczych zmian w składzie, żeby każdemu dać szansę i odpoczynek jednocześnie, lecz to dopiero początek Malagi walczącej na dwóch tak wymagających frontach. Dlatego te wygrane bardzo mnie ucieszył, mimo przeciętnego stylu. Wyprzedza nas tylko Barcelona, która zanotowała komplet zwycięstw w dziesięciu kolejkach, kosmos.

 

La Liga

 

[7/38] Sevilla [W] – 0:1

[8/38] Espanyol [W] – 2:0 [Lo Celso, Mbappe]

[9/38] Sporting [D] – 2:1 [sandro x2]

[10/38] Valladolid [D] – 2:1 [Ceballos, Mbappe]

 

Liga Mistrzów

 

[2/6] Manchester United [D] – 0:1

[3/6] Roma [D] – 1:0 [Ceballos]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Listopad 2018

 

W listopadzie wiele grania nie było, a to kolejna zasługa przerwy reprezentacyjnej. Taki trochę spokojniejszy miesiąc z pewnością nam się przydał, bo grudzień oraz przede wszystkim styczeń to już tradycyjnie będzie niezwykle wytężona praca. W La Liga zaczęliśmy udanie, bo spokojnie pokonaliśmy Deportivo Alaves. Cieszyło przede wszystkim przełamanie Kukiego, nasz wychowanek póki co zdecydowanie najlepiej wyglądał w swoim debiutanckim sezonie w dorosłej piłce, od tego momentu zatrzymał lub może nawet trochę cofnął się rozwoju, co nie nastraja optymistycznie z wiedzą o tym, że Mbappe jest tylko wypożyczony, no ale to problem na przyszłość, talentu nadal nie można mu odmówić.

 

Wydawało się, że kolejne dwa spotkania ligowe to obowiązkowe wygrane, bo graliśmy ze znajdującymi się w strefie spadkowej zespołami z Kraju Basków. Może wpływ na grę miały występy w Lidze Mistrzów, bo z Sociedad graliśmy po takim meczu, a z Osasuną przed pojedynkiem w Europie. Oba mecze zakończył się podziałem punktów, z naszej perspektywy stratą czterech ważnych oczek. Być może najważniejsze wydarzenie miało jednak miejsce w meczu z udziałem trzeciej baskijskiej drużyny. Athletic przegrał z Barceloną 1:7, ale Messi w tym pojedynku doznał urazu, który wyrzuci go z grania na cztery miesiące. „Duma Katalonii” po trzynastu kolejkach ma na swym koncie same zwycięstwa, to robi wrażenie.

 

Włączyliśmy się do rywalizacji o awans z grupy Ligi Mistrzów i tu emocji nie zabraknie dosłownie do końca. Najpierw wywalczyliśmy cenny remis w Rzymie, gdzie Roma zagrała o wiele lepiej niż na La Roselada. Rzymianie dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale za każdym razem do remisu doprowadzał Sandro. Nasz snajper był także bohaterem spotkania z Porto w Maladze, bo dzięki jego bramkom wygraliśmy. W tym sezonie La Liga póki co wychowanek Barcelony nie trafia tak regularnie, dwukrotnie nie pojechał już na zgrupowanie reprezentacji, ale to nadal piłkarz na nasze warunki wybitny. Zajmujemy trzecie miejsce z punktem straty do Romy i dwoma do United, ciężko będzie awansować, bo jedziemy na Old Trafford, lecz możliwe jest absolutnie wszystko.

 

La Liga

 

[11/38] Alaves [D] – 2:0 [Mbappe, Kuki]

[12/38] Sociedad [W] – 2:2 [Ceballos, Mbappe]

[13/38] Osasuna [W] – 0:0

 

Liga Mistrzów

 

[4/6] Roma [W] – 2:2 [sandro x2]

[5/6] Porto [D] – 2:1 [sandro x2]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Po Ceballosa i po Sandro ktoś już zgłasza?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×