Skocz do zawartości
Rozpoczynamy kolejny cykl wyborczy. Można już nominować użytkowników, którzy powinni znaleźć się w XIV kadencji ModTeamu.
TEMAT Z NOMINACJAMI
Donkey

The Railwaymen

Rekomendowane odpowiedzi

14.09.2016

 

Liga Mistrzów - Grupa H - 1/6

 

Besiktas Stambuł vs Crewe Alexandra
Stadion Fi-Yapi Inonu, Stambuł
Skład: Balbone - Richards, Maiga, Gomez, Spence - Kovacic, Visconti - Islas, Lucas - Lewandowski, Aase

 

Losowanie grup nie było dla nas łaskawe i trafiliśmy do Grupy H wraz z Rubinem Kazań, FC Barceloną i Besiktasem Stambuł. I właśnie pierwszy mecz rozgrywamy w Turcji z ekipą Besiktasu Stambuł. Rywal na pewno jest silny, ale myślę, że mamy szansę wygrać, bo w formie jest kilku zawodników, a Robert Lewandowski strzela jak na zawołanie. Celem jest zwycięstwo i o to będziemy się bili. Myślałem, że długo będziemy czekać na pierwsze trafienie, a tu już w 1. minucie Robert Lewandowski strzela pierwszą bramkę. Na kolejne trafienie czekaliśmy do 30. minuty i nie strzelał nikt inny jak Robert Lewandowski. Po przerwie graliśmy swoje i dzięki temu w 71. minucie nasz polak zaliczył hat-tricka, w fenomenalnej formie jest i naprawdę cieszę się, że nie ściągnąłem nikogo innego do ataku skoro mamy dobrych zawodników. W 77. minucie Daniel strzelił bramkę samobójczą i było to ostatnie trafienie w tym spotkaniu. Wygraliśmy 4-0 i pokazaliśmy na ile nas stać, myślę, że pokazaliśmy naszą siłę i jestem ciekaw naszych kolejnych spotkań, a w szczególności tego z Hiszpanami.

 

(4) Besiktas Stambuł 0-4 Crewe Alexandra (1)
0-1 - Robert Lewandowski 1'
0-2 - Robert Lewandowski 30'
0-3 - Robert Lewandowski 71'
0-4 - Daniel sam.77'

MoM - Robert Lewandowski 9.6 (Crewe Alexandra)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W tym sezonie 100 punktów w lidze i europejski puchar. :kutgw:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Makk- Obronę mistrzostwa uznam za udany sezon. Nie mamy jakiś mega wzmocnień, a rywale nie śpią.

Do wszystkich - Odcinków nie było nie z powodu lenistwa, a powodem był brak internetu po przeprowadzce. Teraz już jest i wracamy, do mam nadzieję, waszego ulubionego opka.

------

 

17.09.2016

 

Premiership 5/38

 

Tottenham Hotspurs vs Crewe Alexandra
Stadion White Hart Lane, Londyn
Skład: Balbone - Richards, Maiga, Gomez, Spence(45'Colombani) - Leerdam, Krychowiak - El Ghanassy (45'Islas), Lucas - Lewandowski(45'Clayton), Brandy

 

Ekipa z Londynu nie radziła sobie najlepiej przed spotkaniem z nami. W Lidze Europy odpadli w pierwszej rundzie którą rozgrywali, a w czwartej rundzie kwalifikacyjnej ulegli SK Rapid Wiedeń. Ligę też zaczęli nie najlepiej, bo bo czterech spotkaniach mieli zaledwie jedno oczko wywalczając je z Leicester City, a ulegli kolejno Newcastle United, Aston Villi i Manchesterowi City. Przed sezonem poczynili wzmocnienia, a Roberto Rosales, który przyszedł z FC Twente za 10.250.000 € miał być ostoją obrony. My natomiast byliśmy w gazie, a Robert Lewandowski wspinał się na wyżyny swoich umiejętności. Jednak wiedziałem, że wyjazd do Londynu nie będzie za łatwy. Jednak to my już w 23. minucie wyszliśmy na prowadzenie, a bramkę zdobył Febian Brandy. Spodziewałem się łatwego zwycięstwa, ale do przerwy rywale dzielnie się bronili. Po przerwie w 65. minucie Robert Acquafresca wyrównał wynik spotkania, ale po pięciu minutach odpowiedzieliśmy na to trafieniem po raz kolejny Febiana Brandyego. Byłem pewien wywiezienia z tego trudnego terenu trzech oczek, ale w 83. minucie Tom Huddlestone wyrównał wynik spotkania i ostatecznie wywieźliśmy zaledwie jedno oczko.

 

(18) Tottenham Hotspurs 2-2 Crewe Alexandra (11)
0-1 - Febian Brandy 23'
1-1 - Robert Acuquafresca 65'
1-2 - Febian Brandy 70'
2-2 - Tom Huddlestone 83'

MoM - Febian Brandy 8.8 (Crewe Alexandra)

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

21.09.2016

 

Puchar Ligi Angielskiej - 3 Runda

 

FC Liverpool vs Crewe Alexandra
Stadion Anfield, Liverpool
Skład: Balbone - Colombani, Maiga, Gomez, Langer - Kovacic, Visconti - Islas, Lucas - Clayton (45'Brandy), Aase

 

Drużyna z miasta The Beatles na pewno miała w tym sezonie duże aspiracje. Po zeszłym sezonie niedosyt, bo czwarta pozycja w lidze nie satysfakcjonuje takich gigantów, szczególnie gdy mają trzydzieści punktów straty do lidera. Na dodatek szybko poodpadali z rozgrywek pucharowych i dlatego w tym sezonie liczyli na o wiele więcej. Na pewno minimum to było wejście do Ligi Mistrzów, ale w ostatniej rundzie kwalifikacji trafili na Real Madryt i gładko im ulegli 1-0 i 2-1, więc zostaje im w tym sezonie Liga Europy. Na dodatek nie zachwycają z początku sezonu, bo o ile rozumiem porażkę z Manchesterem United 2-0 to przegraną z Blackburn Rovers 1-0 już nie. Szczególnie, że na transfery wydali ponad 30.000.000 €, a do klubu trafili tacy zawodnicy jak Kyle Walker z Tottenhamu czy też Nedum Onuoha z West Ham United. My wiedzieliśmy, że aby wygrać to musimy pokazać się z jak najlepszej strony, bo nawet wygrana w tych rozgrywkach to prestiż, a ten klub potrzebuje wygranych. Jednak już w 2. minucie Abdoulaye Maiga wyprowadza nas na prowadzenie i kibice gospodarzy byli wręcz wściekli. w 37. minucie Juan Manuel Torres doprowadził do wyrównania, ale byłem pewien, że tą przewagę co mamy wykorzystamy i to my zwycięsko wyjdziemy z tego spotkania. Po przerwie mocniej i pewniej atakowaliśmy i przed końcem spotkania padła druga bramka, a strzelcem okazał się Patricio Islas. Wynik 2-1 może nie jest wybitny, ale premiuje nas grą w dalszej części rozgrywek.

 

Tottenham Hotspurs 1-2 Crewe Alexandra (Aw)
0-1 - Abdoulaye Maiga 2'
1-1 - Juan Manuel Torres 37'
1-2 - Patricio Islas 86'

MoM - Roland Balbone 8.2 (Crewe Alexandra)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

24.09.2016

 

Premiership 6/38

 

Crewe Alexandra vs Newcastle United
Stadion The Alexandra, Crewe
Skład: Balbone - Richards, Maiga, Gomez, Spence - Visconti, Leerdam - El Ghanassy (45'Islas), Lucas - Aase, Lewandowski

 

Po kilku wyjazdach powracam na własnym stadion i zagramy przed własną publicznością, a rywal nie byle jaki, bo będący w wielkiej formie Newcastle United. W lidze przegrali zaledwie jedno spotkanie, w ostatnim meczu ulegli Manchesterowi City 3-2, a kilka dni później ten sam klub pokonał ich w ramach Pucharu Ligi Angielskiej 2-0. Duży udział w sukcesach drużyny ma na pewno Kevin Gamiero, który strzela jak natchniony i jeśli utrzyma dotychczasową formę strzelecką to może być jego najlepszy sezon w lidze od przyjścia w 2010 roku. My natomiast przed własna publicznością musimy pokazać na co nas stać i pokazać, że mamy skład na walkę o obronę tytułu. Już od 10. minuty prowadziliśmy, a strzelcem bramki był Torstein Andersen Aase, ale po chwili do remisu doprowadził Jay Emmanuel-Thomas i mecz praktycznie rozpoczął się na nowo. Na fali bramki w 21. minucie trafienie gościom dołożył Matthew Connolly i do przerwy wynik się nie zmienił, ale mi nasza gra nie do końca odpowiadała. Szybka odprawa przed drugą połową gry dała nadzieje na lepszy wynik, bo już w 49. minucie Lucas doprowadził do wyrównania. Widocznie przeważaliśmy w drugiej części spotkania, ale brakowało przełożenia tego na bramki. Dopiero w 79. minucie Robert Lewandowski strzela dla nas bramkę numer trzy i była nadzieja na to, że w końcu powiększymy swój ligowy dorobek o trzy oczka. Jednak rywale nie odpuszczali i już w 84. minucie Steven Whittaker wyrównał wynik tego meczu. Pogodziłem się, że wywalczymy jedno oczko zaledwie, ale w doliczonym czasie gry Torstein Andersen Aase zdobywa bramkę numer cztery dla ekipy i po ciężkich bojach zdobywamy trzy ważne oczka.

 

(3) Crewe Alexandra 4-3 Newcastle United (6)
1-0 - Torstein Andersen Aase 10'
1-1 - Jay Emmanuel-Thomas 12'
1-2 - Matthew Connolly 21'
2-2 - Lucas 49'
3-2 - Robert Lewandowski 79'
3-3 - Steven Whittaker 84'
4-3 - Torstein Andersen Aase 90+1'

MoM - Lucas 8.8 (Crewe Alexandra)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

27.09.2016

 

Liga Mistrzów - Grupa H 2/6

 

Crewe Alexandra vs Newcastle United
Stadion The Alexandra, Crewe
Skład: Balbone - Richards, Maiga (23'Colombani), Gomez, Spence - Kovacic, Krychowiak - Islas, Lucas - Lewandowski, Brandy

 

Do Crewe przyjechała ekipa Rubinu Kazań, która świetnie sobie radzi w lidze rosyjskiej. W zeszłym sezonie zajęli drugą pozycję, ale w Rosji wciąż rządzi i dzieli CSKA Moskwa. W tym sezonie jednak idą z rywalami łeb w łeb i po 22. meczach mają po 49 punktów. Przed sezonem wzmocnili się egipskim obrońcą Waelem Badawi, za którego zapłacili 5.000.000 €. Na pewno musimy uważać również na napastników, którzy są znani tacy jak Dawin Quintero czy też Obafemi Martins. Celem jest zwycięstwo w tym spotkaniu i na pewno będziemy do tego dążyć, ale goście są w gazie. Od samego początku mocno naciskaliśmy na rywali i dzięki temu już w 27. minucie Febian Brandy zdobywa bramkę numer jeden. Prowadziliśmy, ale kibice chcieli więcej i już w 45. minucie Lucas zdobywa bramkę numer dwa. Po przerwie wciąż prowadziliśmy z rywalem, ale nie mogliśmy zdobyć bramki gdyż dzielnie się bronili, ale w 71. minucie Robert Lewandowski zdobywa trzecie trafienie dla naszego zespołu. W 88. minucie Vladimir Dyadyun zdobył bramkę honorową i zdobywamy trzy cenne oczka. Mimo wygranej mogę powiedzieć, że rosyjska ekipa dzielnie się spisywała, a wygrana w pierwszym meczu z FC Barceloną pokazuje, że nie możemy ich ignorować.

 

(1) Crewe Alexandra 3-1 Rubin Kazań (2)
1-0 - Torstein Andersen Aase 10'
2-0 - Jay Emmanuel-Thomas 12'
3-0 - Matthew Connolly 21'
3-1 - Lucas 49'

MoM - Lucas 8.8 (Crewe Alexandra)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wrzesień 2016

  

Premiership
miejsce: 3
punkty : 14
bilans goli : 16:9
Finanse: +30.193.527€ (+520.598€)
Fundusz transferowy: 55.500.000 €
Budżet płac (tygodniowo): 825.000 €

  

Nagrody:

Piłkarz Miesiąca - 1 Miejsce - Robert Lewandowski

Młody Piłkarz Miesiąca  - 2 Miejsce - Max Leerdam

 

Transfery (Polska):

 

Transfery (Świat):

 

Ranking FIFA:
1. Hiszpania +0, 2.Anglia +0, 3. Argentyna +0 … 54. Polska -2

 

Jak sobie radzi Reprezentacja Polski?

We wrześniu reprezentacja rozegrała dwa spotkania. Pierwszy mecz towarzyski z Andorą na wyjeździe wygrali 4-0, a bramki strzelali między innymi Michał Kucharczyk dwie, a po jednej dołożyli Adrian Mierzejewski i Robert Lewandowski. Był to dobry prognostyk przed meczem w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata z Włochami. Jednak na stadionie Renato Dall'Ara w Bolonii piłkarze Kazimierza Moskala ulegli aż 4-1, a honorowe trafienie zaliczył Robert Lewandowski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 20.10.2018 o 23:21, Donkey napisał:

21.09.2016

 

Puchar Ligi Angielskiej - 3 Runda

 

Drużyna z miasta The Beatles

 

Tottenham Hotspurs 1-2 Crewe Alexandra (Aw)

 

:jezyk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 25.10.2018 o 11:04, Morpheus napisał:

 

:jezyk:

Babole niestety zdarzają się, ale obiecuje, że będzie ich coraz mniej.

-----

01.10.2016

 

Premiership 7/38

 

Crewe Alexandra vs Manchester City
Stadion The Alexandra, Crewe
Skład: Balbone - Richards, Gomez, Spence, Langer - Visconti, Leerdam - Islas, Lucas(38'Davies) - Aase, Lewandowski

 

Klub, który wydaje wiele na transfery i z tego jest znany wcale nie poszalał na rynku transferowym. Zakupił zaledwie dwóch młodych zawodników za łączną kwotę 4.000.000 €, w tym młody polski talent - Rainer Rombach. Zawodnik ten urodził się w Chemnitz w Niemczech, jednak ze względu na przywiązanie do kraju ojca wybrał grę za wschodnią granicą Odry. Media już go okrzyknęły młodym Jackiem Bąkiem i trzeba mieć nadzieję, że ten młody i utalentowany zawodnik "wypali" i zrobi karierę. Wielu natomiast dziwiło się odejściu bez kontraktu Davidzie Silvie, który chciał po prostu grać, a nie tylko kosić kasę. Dlatego gdy w lecie znalazł FC Sevillę to na pewno odetchnął z ulga gdyż wiedział, że w końcu będzie mógł grać na poziomie. Rywale mają wielu dobrych piłkarzy, ale my też potrafimy zaskoczyć, na pewno spotkanie dla kibiców z Crewe powinno być ciekawe. Pierwsza połowa jednak rozczarowała, a na dodatek w 38. minucie Lucas musiał zejść z powodu urazu, a jego miejsce wskoczył Matthew Davies. Lekarz na gorąco powiedział mi, że możliwy jest uraz uda i powiem szczerze nie pociesza mnie to zbytnio. Po przerwie atakowaliśmy, ale nie na wiele się to zdało, a rywale wykorzystali chwilę nieuwagi i w 70. minucie Sandro wyprowadził ich na prowadzenie. Jednak w 83. minucie Robert Lewandowski strzelił z niemożliwej pozycji, a jednak piłka weszła do bramki i mecz zakończył się remisem. Byłem pewien ciekawego spotkania, a wyszło nudne jak flaki z olejem.

 

(2) Crewe Alexandra 1-1 Manchester City (4)
0-1 - Sandro 70'
1-1 - Robert Lewandowski 83'

MoM - Sandro 8.8 (Manchester City)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

15.10.2016

 

Premiership 8/38

 

Crewe Alexandra vs Leicester City
Stadion The Alexandra, Crewe

Skład: Balbone - Richards, Maiga, Spence, Langer - Visconti, Leerdam - Islas, El Ghanassy - Clayton, Brandy

 

Kontuzji Lucasa to niestety naciągnięte ścięgno podkolanowe, plus taki, że być może uda mu się wykurować na spotkanie z FC Barceloną. Natomiast po spotkaniach reprezentacyjnych odpoczną Robert Lewandowski i Torstein Andersen Aase, a w ich miejsce wskoczy duet Clayton-Brandy. Nasi rywale to Leicester City, które zajmuje obecnie czternastą pozycję w lidze. nie radzą sobie najgorzej, ale mogliby uszczelnić obronę, która jest dosyć przeciętna. Ich największą gwiazdą jest Erik Jendrisek, który jest wart aż 4.800.000 € i spędza tu już drugi sezon. Na dodatek w ekipie Lisów gra też Michał Kucharczyk, ale nie radzi sobie najlepiej w Premiership. W tym sezonie wszedł na boisko zaledwie trzy razy z ławki i nie zanotował żadnego trafienia, a jedna bramka na jego koncie jest z rozgrywek pucharowych. Powiem szczerze, że pierwsza połowa była ponownie nuda i kibice nie mogli podziwiać spektakularnego widowiska. Mogli natomiast podziwiać spektakularną wpadkę Roland Balbone, który puścił taką szmatę, że sam padłem na murawę. Strzelcem bramki był Dzmitry Verkhovtsov, a bramka padła wręcz do szatni. Po przerwie szybko nadrobiliśmy straty za sprawą Patricio Islasa, ale brakowało nam postawienia kropki nad i i wyjścia na prowadzenie. Dopiero w 86. minucie po wielu atakach piłkę w bramce umieścił Max Clayton dając nam ostatecznie zwycięstwo w tym spotkaniu. Ostatnie dwa spotkania nie napawają optymizmem przed meczem z FC Barceloną.

 

(2) Crewe Alexandra 2-1 Leicester City (14)
0-1 - Dzmitry Verkhovtsov 45'
1-1 - Patricio Islas 46'
2-1 - Max Clayton 86'

MoM - Patricio Islas 7.6 (Crewe Alexandra)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

18.10.2016

 

Liga Mistrzów - Faza Grupowa - Grupa H 3/6

 

Crewe Alexandra vs FC Barcelona
Stadion The Alexandra, Crewe
Skład: Balbone - Richards, Maiga, Gomez, Spence - Kovacic, Leerdam - Islas, El Ghanassy - Lewandowski, Aase

 

Ekipa ze stolicy Katalonii nie radzi sobie najlepiej w Lidze Mistrzów i  w przeciągu dwóch spotkań zdobyli zaledwie jedno oczko. W swojej lidze radzą sobie lepiej, ale zaledwie trzecia pozycja w lidze nie satysfakcjonuje kibiców tego utytułowanego klubu. Jednak przed spotkaniem z nami to oni byli uznawani za faworyta tego meczu, bo mają w składzie tego fenomenalnego Leo Messiego. Jednak jak się okazało samo spotkanie było nudne jak flaki z olejem. Zakończyło się wynikiem po 0 i nie będę oszukiwał, że wywołało jakieś emocje. Było kilka okazji, ale zarówno my jak i goście nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Dla mnie to dobry wynik, bo Hiszpanie to wciąż mocni przeciwnicy. My jesteśmy obecnie na szczycie naszej grupy, a ekipa z Barcelony szoruje po dnie. Ciekawe jak się zaprezentują w meczu rewanżowym, ale wiem już, że będzie ciekawie.

 

(1) Crewe Alexandra 0-0 FC Barcelona (4)
MoM - Abdoulaye Maiga 8.5 (Crewe Alexandra)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

22.10.2016

 

Premiership 9/38

 

Aston Villa vs Crewe Alexandra
Stadion Villa Park, Birmingham
Skład: Balbone - Richards, Maiga (45'Colombani), Spence, Langer - Visconti, Strudwick - El Ghanassy, Lucas - Lewandowski, Aase (45'Brandy)

 

Gospodarze dzisiejszego spotkania w oknie transferowym wydali 45.000.000 € i ten sezon miał być ich. Ściągnęli od nas za 10.000.000 € Pedro Leona, który radzi sobie w nowym klubie całkiem nieźle i mimo zaledwie jednego sezonu spędzonego u nas zostajemy w kontakcie, bo my go wyciągnęliśmy z rezerw, a on nam dał wiele pięknych bramek i asyst. Na kogo musimy uważać prócz naszego byłego gracza? Na pewno Gabby Agbonlahor to zawodnik, który w zeszłym sezonie zdobył 22 bramki i 5 asyst, jest szybki i skuteczny, więc nie ukrywam, że musimy go mieć na oku. Jednak same wyniki nie napawają optymizmem i gospodarze w trzech spotkaniach, zaledwie wygrali jedno, a ulegli Manchesterowi City i Burnley. My natomiast wygrywamy i zdobywamy punkty, ale czegoś mi brakuje, wiec mam nadzieję, że w dniu dzisiejszym moi podopieczni rozwieją moje wątpliwości i pokażą, że jesteśmy mistrzami. Jednak to gospodarze rzucili się do szaleńczego ataku i już w 19 i 29. minucie zdobyli dwie bramki, a autorem trafień był Gabby Agbonlahor, miałem rację, że obawiałem się tego zawodnika. Trafieniem kontaktowym odpowiedział jeszcze przed przerwą Robert Lewandowski, ale powiem szczerze, że nie byłem jakoś mocno zadowolony z tego jak sobie radzimy w pierwszej połowie tego spotkania. Po przerwie nasza gra wyglądała lepiej, ale brakowało nam trafienia. Punktem zwrotnym było w 70. minucie trafienie samobójcze Alberto Botia dające wynik 2-2. Chwilę później Stijn Wuytens dostaje czerwoną kartkę, a dziesięć minut później Juan Manuel Visconti zdobywa bramkę na wagę trzech punktów. Tak jak mówiłem, coś mi się w naszej grze nie podoba, ale nie mogę znaleźć jeszcze przyczyny, a może to paranoja?

 

(11) Aston Villa 2-3 Crewe Alexandra (3)
1-0 - Gabby Agbonlahor 19'
2-0 - Gabby Agbonlahor 29'
2-1 - Robert Lewandowski 40'
2-2 - Alberto Botia sam.70'
2-3 - Juan Manuel Visconti 85'

MoM - Gabby Agbonlahor 9.1 (Aston Villa)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

25.10.2016

 

Angielski Puchar Ligi - IV Runda

 

Crewe Alexandra vs Manchester United
Stadion The Alexandra, Crewe
Skład: Balbone - Colombani, Maiga, Gomez, Spence - Kovacic, Leerdam - Islas, Dawies - Clayton, Brandy

 

Na spotkanie w ramach Angielskiego Pucharu Ligi nie wystawiałem najmocniejszego składu, bo niedługo czeka nas kolejny mecz ligowy, a po nim spotkanie w Lidze Mistrzów. Jednak mecz z Manchesterem United może być ciekawym doświadczeniem dla moich podopiecznych, tych młodszych, a dla starszych na pokazanie się, że mają szansę na grę w pierwszym składzie. Ciężko powiedzieć tak naprawdę jaki skład wystawią goście, ale mecz na pewno nie będzie należał do najłatwiejszych. Rywale nie wystawili najmocniejszego składu, ale potrafił w meczu zagrać choćby Nathaniel Clyne, Zdravko Kuzmanović czy Nani. My jednak nie baliśmy się, bo wiedzieliśmy, że kibice wybaczyli by nam ewentualną przegraną w ramach tego pucharu. Jednak uderzyliśmy błyskawicznie i już w 9. minucie Max Clayton wyprowadził nas na prowadzenie, którego, jak się okazało, nie oddaliśmy do końca. Rywale nie byli w tym spotkaniu skuteczni i myślę, że możemy cieszyć się ze zwycięstwa, bo pokazaliśmy, że nawet w mocno rezerwowym składzie potrafimy uzyskać korzystny wynik w meczu z ciężkim rywalem.

 

(Aw) Crewe Alexandra 1-0 Manchester United
1-0 - Max Clayton 9'
MoM - Abdoulaye Maiga 7.6 (Crewe Alexandra)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

29.10.2016

 

Premiership 10/38

 

West Bromwich Albion vs Crewe Alexandra
Stadion The Hawthorns, West Bromwich
Skład: Balbone - Richards, Maiga  Spence, Langer - Visconti (60'Dawies), Strudwick - Islas, Lucas - Lewandowski, Aase

 

Trudno, wszyscy już wiedzą to nie ma co ukrywać, że w styczniu sprowadzamy nowego napastnika. Nie podam jego nazwiska, bo dziennikarze niech dalej dociekają, ale mamy tym razem piłkarza, który mógłby zastąpić od razu brazylijskiego Ronaldo, w latach jego świetności i nie byłby dużo gorszy. Jednak do czasu zanim przyjdzie ten nowy gracz potrzeba jeszcze dwóch miesięcy i kilku meczy do ogrania. Dlatego do każdego musimy do każdego z meczu podejść na maksa skoncentrowani i nie tracić punktów, a w zimę przyjdzie wzmocnienie. Pytacie dlaczego? Odciążyć trochę atak, wspomóc w walce o ligowe punkty najlepszych graczy, a na dodatek odciążyć trochę zawodników, którzy muszą myśleć o Lidze Mistrzów. Wracając do kolejnego spotkania, to w ostatnim meczu października zmierzymy się z ekipą West Bromwich Albion, która ostatnio nie ma najlepszych wyników. Ciekawe mecz jak choćby wygrana z Aston Villą 2-0, potrafią przepleść przegraną z Middlesbrough w Pucharze Ligi 3-0. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu to była tragedia. W drugiej połowie natomiast się trochę polepszyło i w 60. minucie na prowadzenie wyprowadził nas Torstein Andersen Aase, ale chwilę potem boisko musiał opuścić Juan Manuel Visconti, a na gorąco mówi się o możliwym urazie uda. Dalej graliśmy swoje, a w 82. minucie Jordan Spence ustalił wynik meczu na 2-0 i to my zabieramy trzy punkty do domu.

 

(13) West Bromwich Albion 0-2 Crewe Alexandra (2)
0-1 - Torstein Andersen Aase 60'
0-2 - Jordan Spence 82'

MoM - Jordan Spence 8.4 (Crewe Alexandra)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Październik 2016

  

Premiership
miejsce: 2
punkty : 24
bilans goli : 24:13
Finanse: +29.505.606€ (-687.921€)
Fundusz transferowy: 0 €
Budżet płac (tygodniowo): 825.000 €

  

Nagrody:

Młody Piłkarz Miesiąca - 1 Miejsce - Juan Manuel Visconti

Młody Piłkarz Miesiąca - 2 Miejsce - Patricio Islas

Manager Miesiąca - 3 Miejsce - Dave Oslowski

 

Transfery (Polska):

 

Transfery (Świat):

 

Ranking FIFA:
1. Hiszpania +0, 2.Anglia +0, 3. Argentyna +0 … 60. Polska -6

 

Jak sobie radzi Reprezentacja Polski?

W październiku reprezentacja pokazała się z dobrej strony i wygrała dwa mecze w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata. Pierwszy z Azerbejdżanem 3-0, a strzelał tylko Robert Lewandowski. Natomiast w meczu z Norwegią, jedyną i zwycięską bramkę zdobył Ludovic Obraniac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

02.11.2016

 

Liga Mistrzów - Faza Grupowa - Grupa H 4/6

 

FC Barcelona vs Crewe Alexandra
Stadion Camp Nou, Barcelona
Skład: Balbone - Richards, Maiga  Gomez, Spence - Kovacic, Leerdam - El Ghanassy, Lucas - Lewandowski, Aase

 

Rewanż na Camp Nou w Barcelonie na pewno nie będzie należał do łatwych. Ekipa Dumy Katalonii w lidze zajmuje trzecią pozycję, ale przed spotkaniem z nami zremisowali zaledwie z przeciętnym Levante i w tym należy upatrywać naszej szansy. Potrafią zagrać wspaniale, by zaraz potem zremisować lub przegrać w przykrych okolicznościach. Nie możemy jednak ich ignorować w końcu mają wciąż jednego z najlepszych graczy na świecie - Lionela Messiego. Sygnał do strzelania bramek u gospodarzy dał w 17. minucie Nilmar, ale nie poszli oni za ciosem i nie wykorzystali potencjału który mieli z początku. My nie poddawaliśmy się i byliśmy bardzo zmotywowani co przełożyło się na wyrównanie wyniku spotkania w 39. minucie, a do bramki trafił Yassine El Ghanassy. Kilka chwil po tym Robert Lewandowski wykorzystał zamieszanie w polu karnym i wbił rywalom bramkę do szatni co na pewno obniżyło ich morale. Po przerwie kibice naszych rywali dopingowali głośniej i intensywniej, ale gospodarze błądzili jak we mgle w drugiej części tego meczu i wykorzystał to Lucas, który w 71. minucie ustalił wynik spotkania na 3-1. Świetny wynik i świetne spotkanie w naszym wykonaniu i mam nadzieję, że przełoży się to na wyższe morale drużyny w rozgrywkach ligowych.

 

(4) FC Barcelona 1-3 Crewe Alexandra (1)
1-0 - Nilmar 17'
1-1 - Yassine El Ghanassy 39'
1-2 - Robert Lewandowski 43'
1-3 - Lucas 71'

MoM - Yassine El Ghanassy 8.2 (Crewe Alexandra)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

05.11.2016

 

Premiership 11/38

 

Crewe Alexandra vs Burnley
Stadion The Alexandra, Crewe
Skład: Balbone - Richards, Maiga  Gomez, Langer - Visconti, Strudwick - Islas, Lucas - Lewandowski, Clayton

 

Burnley to beniaminek w naszej lidze i nie ma co ukrywać, że nie radzi sobie najlepiej w początkowej części tego sezonu. Po dziesięciu spotkaniach ma na koncie zaledwie pięć oczek i kibice tego klubu na pewno wierzą, że ich ulubieńcy się podniosą. Na pewno ekipa ta poczyniła kilka ciekawych transferów, a łączna kwota wydana w tym sezonie na piłkarzy to 14.250.000 €, ale czy będzie to wystarczająco, aby się utrzymać w lidze? W ekipie naszych gości gra Jakub Błaszczykowski i obecnie spędza w tym klubie już czwarty sezon, ale nie gra najwięcej i prawdę mówiąc nie jest to najwyższy poziom jaki może reprezentować ten zawodnik. Co do przebiegu samego spotkania to my atakowaliśmy, a goście się bronili. Próbowali również atakować, ale dziś nie do przejścia był Roland Balbone, który został zawodnikiem meczu. Jedyne trafienie w tym spotkaniu w 67. minucie zanotował Robert Lewandowski, który zanotował dwunaste trafienie w ligowych rozgrywkach po zaledwie dziesięciu spotkaniach. Zanotowaliśmy ważne zwycięstwo i może mimo tego, że nie okazałe to i tak się cieszę, bo dodajemy ważne oczka do ligowej tabeli.

 

(1) Crewe Alexandra 1-0 Burnley (18)
1-0 - Robert Lewandowski 67'
MoM - Roland Balbone 8.4 (Crewe Alexandra)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Witam po ciężkim miesiącu dla mnie i mam nadzieję, że się stęskniliście. Ogólnie myślę, że święta idą to może jakiś mały prezencik za 10 € na steam by się zdał, ale w formie konkursu. Jeśli moderatorzy mają jakiś pomysł by wynagrodzić pisarzy to dajcie znać. Niby nie dużo, ale zawsze jakaś motywacja.

-----

 

09.11.2016

 

Premiership 12/38

 

FC Liverpool vs Crewe Alexandra
Stadion Anfield Road, Liverpool
Skład: Balbone - Richards, Maiga  Gomez, Spence - Visconti, Leerdam (45' Kovacic) - El Ghanassy (89'Davies), Lucas - Lewandowski, Aase (45'Clayton)

 

Ostatnio może nie wygraliśmy w jakiś super pewny sposób, ale wciąż mamy pierwsze miejsce w tabeli ligowej przed Manchesterem United i West Hamem United. Nasi dzisiejsi rywale nie radzą sobie najlepiej na początkowym etapie sezonu. W tym sezonie mieli im pomóc zawodnicy zakupieni za ponad 35.000.000 €, ale wciąż brak im tego czegoś do walki o najwyższe cele. Niestety w ostatnich latach trafili na dominację Arsenalu Londyn, a następnie naszą. Jednymi z największych gwiazd w drużynie są Luis Suarez i Andy Caroll, na których bardzo mocno liczą kibice. Mimo, że rywale nie radzą sobie najlepiej to i tak wiem, że będzie to ciężki, bardzo ciężki, mecz. Celem oczywiście trzy punkty, ale może o to być ciężko. Od samego początku spotkania gra była zacięta i zarówno my jak i gospodarze ostro walczyliśmy o to by wyrwać trzy punkty. Jednak pierwsza połowa spotkania nie przyniosła jakichkolwiek rozstrzygnięć i do szatni schodziliśmy z wynikiem 0-0. W trakcie przerwy w miejsce Max Leerdama i Torsteina Andersena Aase weszli odpowiednio Mateo Kovacic i Max Clayton. Ten pierwszy był wyraźnie zmęczony, natomiast norweg w tym spotkaniu spisywał się wyjątkowo przeciętnie. Po przerwie ataki nie ustały i w 59. minucie Robert Lewandowski wyprowadził nas na prowadzenie i trybuna The Kop zawyła z bólu. Jednak gospodarze nie poddawali się i w 83. minucie doprowadzili do remisu, a strzelcem gola był Antonio Nocerino, który jak się potem okazało ustalił wynik meczu. Jeden punkt na trudnym terenie zawsze przyjmuje z uciechą i mimo, że mogliśmy wygrać to uważam zdobycie tego oczka za bardzo cenne.

 

(9) FC Liverpool 1-1 Crewe Alexandra (3)
0-1 - Robert Lewandowski 59'
1-1 - Antonio Nocerino 83'

MoM - Antonio Nocerino 7.6 (FC Liverpool)

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

12.11.2016

 

Premiership 13/38

 

Crewe Alexandra vs  Cardiff City
Stadion The Alexandra, Crewe
Skład: Balbone - Richards, Maiga  Gomez, Langer - Kovacic (45'Strudwick), Leerdam - El Ghanassy (45'Davies), Lucas - Lewandowski, Aase (55'Brandy)

 

Wracamy do siebie by zagrać spotkanie z ekipą Cardiff City, która w obecnym sezonie radzi sobie całkiem nieźle, bo zajmuje czternastą pozycję przed przed Tottenhamem Hotsuprs czy Sunderlandem. Ekipa ta chciała utrzymać się w lidze i pozyskała między innymi Marco D'Aniello z Chelsea Londyn za 9.500.000 €. W tego młodego napastnika, którego wychował FC Juventus wierzyli włodarze tego klubu, W dwunastu spotkaniach minionego sezonu zdobył cztery bramki, ale wiem, że stać go na wiele wiele więcej. Kibice liczyli na łatwe zwycięstwo, ale wiem, że kluby takie jak ten nie miały za wiele do stracenia i w tym była ich siła. My natomiast wierzyliśmy w siłę Roberta Lewandowskiego i spółki, która miała dać nam trzy ważne oczka. Goście rozpoczęli z wysokiego C, bo już w 19. minucie Marco D'Aniello wyprowadził ich na prowadzenie, ale nie poddawaliśmy się i doprowadziliśmy do wyrównania w 37. minucie, a strzelcem gola był Robert Lewandowski. Kilka chwil później goście wyszli na prowadzenie ponownie za sprawą swojego utalentowanego Włocha, ale i my zdążyliśmy jeszcze wyrównać przed przerwą za sprawą Sergiego Gomeza. W trakcie przerwy zeszli słabo radzący się Kovacic i El Ghanassy, a w ich miejsce zobaczyliśmy odpowiednio Strudwicka i Daviesa. Na dodatek po rozpoczęciu gry Torstein Andersen Aase złapał jakiś uraz i musiał zejść, a w jego miejsce wszedł ulubieniec kibiców Febian Brandy. W drugiej połowie było dużo nerwówki, ale staraliśmy się grać swoje i atakować. Rywale jednak dzielnie się bronili i gdy byłem pewien remisu to w doliczonym czasie gry to właśnie Febian Brandy dał nam bramkę na wagę zwycięstwa. Widać, że mamy asa w rękawie i cieszę się, że to właśnie on strzelił , bo nigdy nie narzeka, robi swoje i po prostu cieszy się grą. Trzy punkty zostają w Crewe, ale nasza gra w ostatnich spotkaniach jest ... dosyć ciężka i dla kibiców i dla mnie.

 

(1) Crewe Alexandra 3-2 Cardiff City (14)
0-1 - Marco D'Aniello 19'
1-1 - Robert Lewandowski 37'
1-2 - Marco D'Aniello 41'
2-2 - Sergi Gomez 45+1'
3-2 - Febian Brandy 90+3'

MoM - Marco D'Aniello 9.1 (Cardiff City)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×