Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
Reaper

Nowe technologie

Rekomendowane odpowiedzi

Akurat kwestia tego wypadku faktycznie w złym świetle stawia system autonomicznego prowadzenia auta, bo to nie jest tak, że ona nagle z kanalizacji wylazła, tylko była na tej ulicy już kilka sekund i system powinien był bez problemu ją wykryć. Słaba widoczność może być wymówką dla oczu człowieka, ale nie powinna dla maszyny, po to jest ona w końcu wyposażona w te milion sensorów. 

 

W kontekście liczby tych wypadków, to nie widziałem nigdzie najważniejszej liczby, czyli jak statystycznie obecnie wypadają autonomiczne auta. Bo argument "ile wypadków śmiertelnych było z normalnych samochodów" nie jest argumentem dopóki ktoś nie przedstawi tego procentowo. Na świecie jeździ miliony aut z kierowcami, a autonomicznych kilkadziesiąt. Kilka tysięcy na milion to zdecydowanie mniejszy procent niż kilka na kilkadziesiąt. Co nie zmienia faktu, że też jestem zwolennikiem autonomicznych aut i uważam, że mają dużo większą szansę zapobiec wypadkowi niż człowiek, który jest po prostu jednostką ułomną. Nieważne jak się jest dobrym kierowcą, można mieć po prostu jeden gorszy dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
1 godzinę temu, Reaper napisał:

Nieważne jak się jest dobrym kierowcą, można mieć po prostu jeden gorszy dzień.

A system się może po prostu zawiesić. Nikt nie gwarantuje 100% uptime'u.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
2 godziny temu, jmk napisał:

 

Czy tylko ja myślę, że winna jest sama babka?

 

Przecież wiadomo, że nie będzie 100% skuteczności takich pojazdów, bo jak w grę wchodzi interakcja z człowiekiem to zawsze może zdarzyć się coś niespodziewanego ;) Chodzi przecież o ograniczenie do minimum. A gdy będą same takie samochody lub większość to wiadomo, że "im" też będzie łatwiej. Nie będzie chociażby bezmyślnego wyprzedzania na trzeciego czy ledwo ledwo... Inna sprawa, w artykule napisali, że babka szła wolno i nie można było się spodziewać, że się wpierdoli pod koła - to jak maszyna miała to ogarnąć, jej głupotę? Może się mylę, ale chyba nie można wykryć czy ktoś ma oczy w tablecie czy telefonie przechodząc przez ulicę...

 

 

 

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale w tablecie to akurat siedziała chyba kobieta siedząca za kierownicą, prawda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Godzinę temu, Feanor napisał:

 

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale w tablecie to akurat siedziała chyba kobieta siedząca za kierownicą, prawda?

koleś, patrzył w dół, nie patrzył na drogę i nie miał rąk na kierownicy

Godzinę temu, Misiek napisał:

A system się może po prostu zawiesić. Nikt nie gwarantuje 100% uptime'u.

to znów wracamy do statystyk - SLA 99% już się gwarantuje, a czy Ty jako człowiek dasz sam sobie tyle? ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
6 minut temu, Reaper napisał:

to znów wracamy do statystyk - SLA 99% już się gwarantuje, a czy Ty jako człowiek dasz sam sobie tyle? ;) 

Nie dam, ale statystyka jest bzdurna w takich przypadkach, bo tak samo mówi się, że statystycznie najbezpieczniejsze są samoloty, tylko co z tego, skoro jak pierdolniesz z wysokości w takiej puszcze to masz statystycznie mniejsze szanse na przeżycie niż szanse na przeżycie nawet kilku wypadków drogowych. Statystycznie ja i mój pies mamy 3 nogi ;) 

 

Ja na razie jakoś nie widzę tych autonomicznych aut. Jeśli mają jeździć z żywymi ludźmi, to jeszcze potrzeba maaaaaaaaaaaaaaasę testów. Jeśli mają zastąpić tradycyjnych kierowców i tylko takie auta mają jeździć to się na coś takiego nie zgadzam. Ja po prostu lubię jeździć autem i nie chciałbym, żeby mi to ktoś odebrał :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

AWS gwarantuje availability na poziomie 99.99% w części usług, padły raz i przez 6 godzin połowa internetu była niedostępna ;) IMO i tak większe prawdopodobieństwo bezpieczeństwa daje maszyna - nie pojedzie pijana, wkurwiona, rozkojarzona itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Niestety problem z samojeżdżącymi pojazdami będzie jak z każdą nową technologią - albo będą niebezpieczne ale rozwijać się szybko, albo ich rozwój będzie wolny i będą ze względów bezpieczeństwa wywalać fałszywe ostrzeżenia.

 

Pamiętam jak kiedyś jechałem pociągiem, który stawał co chwilę, bo system wywalał błąd odłączenia trzeciego składu - tyle że tego składu nigdy nie było, bo pociąg składał się z dwóch. Wszyscy byli sfrustrowani, bo maszynista co chwilę stawał, resetował system, błąd się kasował, pociąg ruszał, po czym sytuacja się powtarzała. Pasażerowie szybko wpadli na pomysł, który w pierwszej chwili też mi się spodobał, że człowiek powinien mieć możliwość przyciśnięcia przycisku "wiem, że system generuje błąd, ale ja decyduję, że go ignoruję". W sytuacji tak absurdalnej jak błąd odłączenia trzeciego składu, kiedy tego składu nigdy nie było, wydaje się to oczywiste. Ale po głębszym przemyśleniu doszedłem do wniosku, że przecież sytuacja mogła być taka: w dwuwagonowym składzie wywala błąd odłączenia drugiego składu, system zatrzymuje pociąg, maszynista idzie sprawdzić, na jego oko jest wszystko ok, więc idzie do swojej kabiny, naciska override, rusza, po czym w trakcie jazdy drugi skład się odczepia, bo maszynista jednak czegoś nie zauważył i tragedia gotowa.

 

Więc moim zdaniem albo samochody będą zatrzymywać się przed każdym przelatującym listkiem, i będą bezpieczne, aczkolwiek kosztem komfortu, albo sytuacje takie jak powyżej będą się pojawiać. Zresztą moim zdaniem, technologia powinna raczej pójść w semi-automatyczne samochody, niż od razu w automaty, bo jak napisał Misiek wyżej, musi przeminąć pokolenie, które po prostu lubi jeździć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 29.03.2018 o 00:23, Misiek napisał:

Nie dam, ale statystyka jest bzdurna w takich przypadkach, bo tak samo mówi się, że statystycznie najbezpieczniejsze są samoloty, tylko co z tego, skoro jak pierdolniesz z wysokości w takiej puszcze to masz statystycznie mniejsze szanse na przeżycie niż szanse na przeżycie nawet kilku wypadków drogowych. Statystycznie ja i mój pies mamy 3 nogi ;) 

 

Ja na razie jakoś nie widzę tych autonomicznych aut. Jeśli mają jeździć z żywymi ludźmi, to jeszcze potrzeba maaaaaaaaaaaaaaasę testów. Jeśli mają zastąpić tradycyjnych kierowców i tylko takie auta mają jeździć to się na coś takiego nie zgadzam. Ja po prostu lubię jeździć autem i nie chciałbym, żeby mi to ktoś odebrał :) 

O, zapomniałem odpisać na ten absurd :D Tak samo ktoś mógł lubić polowania, a tu nagle mięso pojawiło się w sklepach, czy też kopać doły, a tu jebane koparki :roll: Nawet nie wiem czy to nie uraża inteligencji mojej i Twojej podawanie kolejnych przykładów do tego absurdu ;) 

 

Jeśli coś jest lepsze pod każdym względem (bezpieczeństwo, ekologiczność, szybkość itp.) to wyprze stary sposób, czyli tutaj indywidualne prowadzenie samochodu. Jak lubisz prowadzić, to będziesz mógł to sobie robić hobbistycznie na torach itp, podobnie jak z moim głupawym przykładem polowania, gdzie masz kółka łowieckie. 

 

Inna kwestia to jest gotowość tych aut do wejścia na większą skalę. Przez ten śmiertelny wypadek ten proces pewnie cofnie się o kilka miesięcy, ale moim zdaniem ta machina jest już tak rozpędzona, że w perspektywie 5 lat w USA czy może prędzej w Chinach/Japonii/Korei liczba autonomicznych aut będzie już liczona nie w jednostkach, ale procentach całościowego ruchu. 

 

--

 

A tu z innej beczki - usługa w stylu AirBnB dla samochodów, czyli kolejny krok sharing economy. Byłem przekonany, że czytałem artykuł ze 2 lata temu, że to już funkcjonuje w Stanach, ale może to był jakiś początek dopiero :-k Ale tak samo jak rynek hotelarski był strasznie rozpasany i AirBnB dobrze zrobiło kradnąc im kawałek tortu, tak wypożyczalnie aut to też są niezłe skurwiele i warto im utrzeć nosa atrakcyjną konkurencją.

https://www.washingtonpost.com/news/innovations/wp/2018/03/30/airbnb-for-cars-is-here-and-the-rental-car-giants-are-not-happy/?utm_term=.39a3334ffcd0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
5 minut temu, Reaper napisał:

Jeśli coś jest lepsze pod każdym względem (bezpieczeństwo, ekologiczność, szybkość itp.) to wyprze stary sposób, czyli tutaj indywidualne prowadzenie samochodu. Jak lubisz prowadzić, to będziesz mógł to sobie robić hobbistycznie na torach itp, podobnie jak z moim głupawym przykładem polowania, gdzie masz kółka łowieckie. 

 

Inna kwestia to jest gotowość tych aut do wejścia na większą skalę. Przez ten śmiertelny wypadek ten proces pewnie cofnie się o kilka miesięcy, ale moim zdaniem ta machina jest już tak rozpędzona, że w perspektywie 5 lat w USA czy może prędzej w Chinach/Japonii/Korei liczba autonomicznych aut będzie już liczona nie w jednostkach, ale procentach całościowego ruchu.

Trochę słabo sprowadzać jazdę samochodem do jakiejś "elitarnej" rozrywki. Do koła łowieckiego jest zdaje się troche ciężej zapisać niż zrobić prawko. Dodatkowo pozwolenie na broń, gdzie masz testy psychologiczne, no ale rozumiem o co Ci chodzi, Zwyczajnie mnie się coś takiego nie podoba.

 

Wprowadzenie tego na masową skalę to imo dłuższy proces niż 5 lat w USA. W Europie przy zakorkowanych miastach i generalnie węższych ulicach niż w USA, ten proces będzie jeszcze dłuższy. Jeszcze jakby jednego dnia miały zniknąć tradycyjne auta i następnego w ich miejsce autonomiczne to spoko. Ale coś takiego nie będzie miało miejsca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

I dalej w kontekście samochodów autonomicznych - pewna firma prowadzi badania ankietowe dot. wyborów moralnych jakie powinno podejmować AI, czyli klasyczne - czy lepiej przejechać twoją żonę czy grupkę przedszkolaków, z których jeden jest niegrzeczny i ukradł pudding ;) Na drodze zdarzają się sytuacje, gdzie trzeba podjąć decyzję w ułamku sekundy i która z nich jest słuszna? Jak o tym zdecydować? Ciekawostka z artykułu jest taka, że wyniki tych badań różnią się m.in. zależnie od nacji, którą pytamy o zdanie.

 

https://www.forbes.com/forbes/welcome/?toURL=https://www.forbes.com/sites/oliversmith/2018/03/21/the-results-of-the-biggest-global-study-on-driverless-car-ethics-are-in/&utm_campaign=Revue newsletter&utm_medium=Newsletter&utm_source=Newsletter Artura Kurasińskiego&refURL=&referrer=#3c465c754a9f

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 4.04.2018 o 10:47, Reaper napisał:

Nie dam, ale statystyka jest bzdurna w takich przypadkach, bo tak samo mówi się, że statystycznie najbezpieczniejsze są samoloty, tylko co z tego, skoro jak pierdolniesz z wysokości w takiej puszcze to masz statystycznie mniejsze szanse na przeżycie niż szanse na przeżycie nawet kilku wypadków drogowych.

ja tylko do tego się odniose:

 

https://www.forbes.com/sites/quora/2017/03/14/if-my-airplane-crashes-what-are-my-chances-of-survival/#7299a07d39b3

 

 

INB4: Tak, wiem, to Misiek napisał

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No nie przesadzalbym że najlepszych, ale na pewno bardzo dobrych. Generalnie w środowisku pokerowym odbiło się to ogromnym echem i nastroje są mieszane. Z jednej strony panuje strach przed opanowaniem gry przez boty, które już są plagą internetu nawet mimo tego że operatorzy szukają wszelkich problemów żeby z nimi walczyć. Z drugiej jednak stworzenie takiej maszyny wykracza poza granice możliwości przeciętnej osoby. Nie zmienia to jednak faktu że do zarabiania na pokerze nie trzeba być najlepszym, wystarczy być lepszym niż przeciętny gracz i już można wypracować zysk, a taka AI już nie jest niczym niezwykłym. W społeczności często pojawiają się plotki o całych farmach rosyjskich botów. Niektóre się niestety potwierdzają.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Chiny od dawna inwestują w systemy do rozpoznawania twarzy w miejscach publicznych dzięki wszechobecnym kamerom. Udało im się już całkiem nieźle ogarnąć ten system - właśnie aresztowano gościa, którego system rozpoznał na koncercie popowym pośród 50 tysięcy ludzi :o

http://www.scmp.com/news/china/society/article/2141387/facial-recognition-tech-catches-fugitive-among-huge-crowd-pop?utm_campaign=Revue newsletter&utm_medium=Newsletter&utm_source=Newsletter Artura Kurasińskiego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W międzyczasie w świecie filmowo-serialowo-kinowym Disney chce mocno wejść w erę streamingu. Wykupuje prawa do kolejnych serii i produkcji, tak aby w swoim produkcie, którego premiera przewidywana jest na 2019 roku, móc szybko zacząć rywalizować z Netflixem. Tutaj mały cytat:

 

Cytat

First, Disney has announced that it plans to acquire most of the assets of 21st Century Fox. If the Justice Department approves the $52 billion deal, Disney would gain possession of the 20th Century Fox film studio, including Fox Searchlight (which has produced Best Picture Oscar winners such as Slumdog Millionaire, Birdman, 12 Years a Slave, and The Shape of Water), the X-Men franchise, the FX and National Geographic cable channels, several regional sports networks, and the television production company that makes Modern Family and The Simpsons. The resulting conglomerate would own as much as 40 percent of the U.S. movie and television industries. Second, and more important, Disney is building a streaming product to deliver its content, old and newly acquired, directly to consumers—let’s call it Disneyflix. When it launches, in 2019, it will include several exclusive series and every film in the Star Wars, Marvel Entertainment, Pixar Animation Studios, and Disney Animation universes.

 

https://www.theatlantic.com/magazine/archive/2018/05/disneyflix-netflix/556895/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Najważniejsze ogłoszenie z wczorajszej konferencji Google - asystent do bukowania terminów przez telefon. Na przykładach wszystko brzmi i wygląda obiecująco (naturalny głos, możliwość dopasowania się nawet do złożonych zdań rozmówcy-człowieka, elastyczność odpowiedzi), ale ciekawe jak to będzie wyglądało w życiu :-k Może zintegrują to szybko z Google Home i będę mógł mu mówić, żeby zabukował mi coś ;) https://ai.googleblog.com/2018/05/duplex-ai-system-for-natural-conversation.html?m=1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Póki co to moje doświadczenia z wydawaniem komend głosowych urządzeniom są głównie wkurzające. Przykładowo, jadę samochodem: w telefonie mam odpaloną nawigację googla, z głośników leci też audiobook, lektor czyta jakieś słowo (nie wiem czy jest to jakieś słowo klucz do googla) a nawigacja na to: "Nie potrafię pomóc z zapytaniem "Makbet".  A mój program do odtwarzania audiobuków jest taki mądry, że jak jest jakiś komunikat z nawigacji to odtwarzanie audiobuka zostaje zapauzowane a potem wznowione z np 2 sekundowym cofnięciem. I łatwo wyobrazić sobie co się wówczas dzieje: z audiobuka ponownie pada słowo klucz, nawigacja ponownie mówi "Nie potrafię pomóc z zapytaniem.. " i znowu i znowu. A mnie oczywiście trafia szlag.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wyłącz komendy głosowe w telefonie, ja nie korzystam ;) Szczególnie dlatego, że w domu i Google Home i  telefon by reagowały naraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wszystko pieknie, ladnie, gdyby google nie zbieralo i nie wykorzystwalo tych informacji. Jeszcze troche i prezerwatywy beda wysylaly info do google ze wlasnie sa uzywane pod tym adresem :roll: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×