Skocz do zawartości
Rozpoczynamy kolejny cykl wyborczy. Można już nominować użytkowników, którzy powinni znaleźć się w XIV kadencji ModTeamu.
TEMAT Z NOMINACJAMI
Chomik

Hej Legia goool!

Rekomendowane odpowiedzi

Myślałam, że będzie eksport polskiej myśli szkoleniowej do Anglii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Brachu: Tego kierunku także nie wykluczam, choć przyznam, że trochę oklepany już ;)

 

*****

 

DECYDUJĄCE ROZSTRZYGNIĘCIA:

 

Ekstraklasa Grupa Mistrzowska:

 

Grupa Mistrzowska w Ekstraklasie nie stanowiła dla nas większego wyzwania. Co prawda zanotowaliśmy w niej aż trzy remisy, ale to i tak nie miało wpływu na naszą pozycję końcową. Na plus na pewno trzeba zapisać mecz ze Zniczem, w którym to nie daliśmy szans gościom gromiąc ich 5:1! Ponadto wysoka wygrana z Termalicą i pokonane także Lech i Lechia, a więc najgroźniejsi rywale w kraju. Grupa Mistrzowska. Grupa Spadkowa.

 

27/04: [1] Legia Warszawa 0:0 Cracovia [6]

03/05: [8] Termalica 0:3 Legia Warszawa [1] (V. Camacho 53', E. Kutlik 76', 80')

11/05: [1] Legia Warszawa 5:1 Znicz Pruszków [4] (E. Kutlik 15', 83', S .Ghibaudo 36', V. Camacho 43', S. Szymański 65' - P. Ghiglione 68')

15/05: [6] Arka Gdynia 0:0 Legia Warszawa [1]

19/05: [1] Legia Warszawa 2:1 Lech Poznań [2] (V. Camacho 31', S. Coria 33' - E. Awuah 70')

26/05: [4] Wisła Płock 1:1 Legia Warszawa [1] (Ł. Gasiński 61' - V. Camacho 22')

29/05: [1] Legia Warszawa 2:0 Lechia Gdańsk [3] (J. Bednarek 21', E. Kutlik 74')

 

*****

 

Finał Pucharu Polski:

 

W finale Pucharu Polski spotkaliśmy się z Chrobrym Głogów, a więc zespołem, który regularnie dostaje od nas lanie. Tak też było i tym razem, choć ograniczyliśmy się do trafienia Santiago Corii z 59. minuty spotkania. Argentyńczyk tym samym zdobył swoją jedenastą bramkę w barwach Legii i dobitnie pokazuje, że po Alejandro Ruizie nikt już przy Łazienkowskiej nie płacze. Płaczą za to w Głogowie, albowiem uświadomili sobie, że raz jeszcze będą musieli stawić nam czoła - w meczu o Superpuchar Polski.

 

05/05: Chrobry Głogów 0:1 Legia Warszawa (S. Coria 59')

 

*****

 

Finał Ligi Mistrzów:

 

Pierwszy czerwca 2024 roku przeszedł do historii jako dzień, w którym polska drużyna po raz pierwszy wygrała Ligę Mistrzów. Mogliśmy tego dokonać już trzy lata temu, jednak wtedy na naszej drodze stanął Manchester United z Robertem Lewandowskim na czele. Teraz mierzyliśmy się z byłym klubem Polaka, Bayernem Monachium. Składy oczywiście najsilniejsze, ale ten mecz mógł rozczarować niejednego sympatyka futbolu. My schowani za podwójną gardą czekaliśmy na rozwój wydarzeń, natomiast Niemcy cały czas bombardowali naszą bramkę. Więc jak udało nam się wygrać? Otóż w 70. minucie po rzucie rożnym Kimmich pchnął Sebastiana Szymańskiego w polu karnym, a sędzia nie omieszkał tego odgwizdać i Paweł Stolarski zapisał się w historii jako zawodnik, który zdobył bramkę na wagę wygranej Legii Warszawa w Lidze Mistrzów!

 

01/06: FC Bayern Monachium 0:1 Legia Warszawa (P. Stolarski 70' kar.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Graty! Wielki Bayern pokonany w odpowiednim miejscu :) Czekamy teraz na dwa kolejne trofea: Super Puchar Europy oraz KMŚ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Makk: A najpierw chyba na potwierdzenie, że zostaje w Legii :]

 

*****

 

MISTRZOSTWA EUROPY 2024 WE WŁOSZECH:

 

Faza Grupowa:

 

Na inauguracje zmagań we Włoszech graliśmy w Genui z Irlandią Północną. Waleczni wyspiarze nie mieli jednak żadnych argumentów zdolnych przeciwstawić się naszej sile ofensywnej, a dubletem popisał się Marko Pjaca. Cztery dni później w Neapolu czekała na nas Belgia i ten pojedynek miał zadecydować o kolejności wyjścia z grupy. Czerwone Diabły szybko objęły dwubramkowe prowadzenie, ale moi podopieczni nie załamali się i ostatecznie udało się zremisować 2:2. Nadal jednak nikt nie był pewny awansu, gdyż nasz ostatni rywal - Szwajcaria, miała tylko punkt mniej niż my. Mecz w Bari był prawdziwym horrorem, jednak ze szczęśliwym happy-endem dla obu stron. Po wydarciu Helwetom trzech punktów dowiedzieliśmy się, że Belgia zremisowała z Irlandią Północną, co oznaczało awans wszystkich trzech drużyn! Tak prezentowała się tabela.

 

16/06: Chorwacja 3:0 Irlandia Północna (M. Pjaca 28', 68', M. Mitrovic 32')

20/06: Belgia 2:2 Chorwacja (D. Origi 9', J. Nguema 12' - D. Javorcic 45+1', M. Rog 48')

25/06: Chorwacja 3:2 Szwajcaria (M. Rog 34', M. Pjaca 36', D. Javorcic 88' - sam. 42', T. Della Chiesa 83')

 

*****

 

1/8 Finału:

 

W ostatnim dniu czerwca ponownie gościliśmy w Neapolu, by stawić czoła Szwecji w meczu o awans do najlepszej ósemki na Starym Kontynencie. Skandynawowie w fazie grupowej wywalczyli awans jako jedna z czterech najlepszych drużyn z trzecich miejsc. Szybko jednak okazało się, że nie stanowią dla nas żadnego wyzwania. Podczas całego spotkania oddali zaledwie dwa celne uderzenia, przy naszych jedenastu. Wynik 3:0 był jak najbardziej sprawiedliwy, a po raz kolejny dubletem popisał się Marko Pjaca.

 

30/06: Chorwacja 3:0 Szwecja (M. Pjaca 29', 57', M. Brozovic 43')

 

*****

 

1/4 Finału:

 

Lipiec przywitał nas w Mediolanie, gdzie graliśmy z Rumunią o miejsce w półfinale turnieju. Na ławce naszych rywali mój klubowy podopieczny, Dan Duca. Sam mecz przebiegał podobnie jak poprzedni, jednak teraz goalkeeper Rumunów, Valentin Cojocaru, który swego czasu był w kręgu moich zainteresowań, odbijał niemal wszystko, co leciało w bramkę. Niemal, bo w 14. minucie Lovro Majer zdobył, jak się okazało, decydującego gola. Skromne 1:0 wystarczyło i meldujemy się w półfinale.

 

07/07: Chorwacja 1:0 Rumunia (L. Majer 14')

 

*****

 

1/2 Finału:

 

Po raz trzeci Neapol i po raz kolejny na mojej drodze na wielkiej imprezie ci cholerni Niemcy. Wyeliminowali moją Nigerię w ćwierćfinale poprzednich Mistrzostw Świata, a także moją Chorwację w półfinale Ligi Narodów. Tym razem było podobnie. Niestety piłka nożna to taki sport, w którym po boisku biega 22 facetów, a i tak wygrywają Szwaby. W poprzedniej rundzie roznieśli Ukrainę aż 7:1, a teraz nas 3:0. W finale jednak to oni uznali wyższość Portugalii, która po raz drugi w ciągu ośmiu lat została najlepszą reprezentacją Europy.

 

10/07: Chorwacja 0:3 Niemcy (P. Amerhauser 40', N. Distel 76', 84')

 

*****

 

Po tym turnieju złożyłem oficjalną rezygnację z funkcji selekcjonera reprezentacji Chorwacji. Jako trener tego kraju spędziłem dwa lata, podczas których doszliśmy do półfinału Mistrzostw Europy oraz półfinału Ligi Narodów. W obu przypadkach lepsi byli Niemcy. Teraz planuje zrobić sobie dłuższą bądź krótszą przerwę od futbolu reprezentacyjnego, kto wie co skusi mnie do powrotu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Gratulacje za LM :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

 

Jako trener tego kraju spędziłem dwa lata, podczas których doszliśmy do półfinału Mistrzostw Europy oraz półfinału Ligi Narodów. W obu przypadkach lepsi byli Niemcy. Teraz planuje zrobić sobie dłuższą bądź krótszą przerwę od futbolu reprezentacyjnego, kto wie co skusi mnie do powrotu..

Dla Chorwatów to i tak wielkie sukcesy więc można krzyknąć "good job" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Brachu: Dzięki :D

@azakarsan: Niby tak, ale jednak mieliśmy bardzo mocny skład, więc moje ambicje były bardzo wysokie. Niestety się nie udało, a ja na razie potrzebuje przerwy od reprezentacji :P

 

*****

 

PODSUMOWANIE KADRY LEGII WARSZAWA 2023/2024:

 

Bramkarze:

 

Radosław Majecki (24l. - 1w - Polska) 52-0-0-7.11

Adam Chrzanowski (22l. - Polska) 6-0-0-7.00

 

W bramce tym razem dwie postaci do opisywania, ale obaj goalkeeperzy spisywali się bardzo dobrze. Oczywiście numerem jeden pozostał Radosław Majecki, ale wiem też, że w razie co na Adama Chrzanowskiego także można polegać. Żadnych zmian nie przewiduje, ale kto wie, czy po Majeckiego w końcu nie zgłosi się większy klub.

 

Obrońcy:

 

Jan Bednarek (28l. - 32w - 1br - Polska) 38(6)-1-0-7.11

Dan Duca (24l. - 20w - 0br - Rumunia) 25(14)-1-1-7.01

Krystian Bielik (26l. - 41w - 2br - Polska) 55-0-2-7.17

Simone Ghibaudo (23l. - Włochy) 14(18)-1-1-7.07

Paweł Stolarski (28l. - 21w - 0br - Polska) 51(2)-6-9-7.28

Bastian Hildmann (21l. - Niemcy) 46(2)-0-4-7.14

 

W obronie natomiast zmiany będą. Po wygraniu Ligi Mistrzów zamierzam stawiać na krajowych piłkarzy, więc na pewno z klubu odejdą Duca i Ghibaudo. W ich miejsce nie będę nikogo dokupować, gdyż z wypożyczenia wracają Naumovski oraz Urbanek, a na lewą stronę Gębalski. Jedynym obcokrajowcem w pierwszym składzie w defensywie będzie natomiast Hildmann, który okazał się jednym z najlepszych transferów sezonu.

 

Pomocnicy i skrzydłowi:

 

Vadims Usacevs (22l. - 32w - 0br - Łotwa) 17(35)-0-2-6.82

Gianluca Gaudino (27l. - Niemcy) 46(5)-1-3-6.95

Sebastian Szymański (25l. - 39w - 5br - Polska) 47(3)-13-12-7.20

Michał Szałek (20l. - Polska) 2-0-0-6.65

Karol Świderski (27l. - 40w - 16br - Polska) 50(4)-13-7-6.85

Tomasz Gawęcki (21l. - 4w - 0br - Polska) 45(8)-4-10-6.97

Victor Camacho (21l. - 30w - 6br - Kostaryka) 51(1)-12-8-7.18

Mateusz Żurawski (23l. - 1w - 0br - Polska) 3(5)-1-1-7.00

Saeid Aziz-Mohammadi (24l. - 69w - 14br - Iran) 4(24)-0-0-6.80

 

W pomocy to samo, co w obronie. Na pewno będę chciał się pozbyć kilku zagranicznych piłkarzy, gdyż mam już zaklepany transfer jednego zdolnego Portugalczyka. Oprócz tego postaram się dokupić kogoś na środek pomocy, gdyż wobec sprzedaży Gaudino i Usacevsa będziemy potrzebować jeszcze jednego gracza. Na skrzydłach natomiast jest tłok, więc planuje tylko sprzedawać, jeżeli oczywiście nadarzy się okazja.

 

Napastnicy:

 

Erik Kutlik (23l. - 33w - 12br - Słowacja) 24(20)-17-6-6.91

Santiago Coria (22l. - Argentyna) 18(8)-11-1-6.89

 

W ataku także będziemy mieć tłok, ale rozwiąże ten problem sprzedając Erika Kutlika. Słowak może i jest dobry, ale przez kilka sezonów pewnego poziomu nie przeskoczył i nie był w stanie trafiać do siatki tak często, jak robili to chociażby Ruiz, Eleke czy Świderski. Coria zostaje natomiast, i wraz z powracającym z wypożyczenia Kapuścińskim oraz pewnym Brazylijczykiem będzie rywalizował o miejsce w składzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Liga Mistrzów dla Polaków :O
Gratki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Jahu: Dzięki, ale teraz podnosimy nieco poprzeczkę :D

 

*****

 

LIPIEC 2024:

 

Sparingi:

 

Jak zawsze sezon zaczynamy od meczów kontrolnych, jednak tym razem zdecydowałem się rozegrać także Puchar Towarzyski. W jego półfinale po karnych pokonaliśmy francuskie Ajaccio, natomiast w finale nie daliśmy szans Kaiserslautern. Oprócz tego wygraliśmy także z Rapidem Wiedeń oraz serbskim FK Zemun, natomiast niestety ulegliśmy po golu w końcówce Rubinowi Kazań.

 

29/06: Rubin Kazań 1:0 Legia Warszawa (A. Alegria 90')

03/07: Rapid Wiedeń 1:2 Legia Warszawa (A. Dann 39' - J. Carlos 11', 52')

06/07: FK Zemun 0:4 Legia Warszawa (P. Kapuściński 9', P. Stolarski 38' kar., S. Szymański 60' kar., K. Świderski 89')

13/07: Legia Warszawa k0:0 AC Ajaccio

14/07: FC Kaiserslautern 1:2 Legia Warszawa (D. Erben 58' - J. Carlos 37', G. Gaudino 65')

 

*****

 

Superpuchar Polski:

 

Spotkanie o Superpuchar Polski musiałem niestety śledzić na telefonie, gdyż było one rozgrywane w tym samym momencie, w którym ja wraz z reprezentacją Chorwacji walczyłem o awans do finału EURO. Legie prowadził więc Vukovic, który całkiem dobrze sobie poradził. Wynik 8:0 albowiem stanowił nowy rekord tych rozgrywek, a Chrobry po raz kolejny został upokorzony. Pierwszy puchar jest.

 

10/07: Legia Warszawa 8:0 Chrobry Głogów (J. Carlos 5', 19', 73', K. Świderski 21', 31', 63', P. Stolarski 42', S. Aziz-Mohammadi 46')

 

*****

Ekstraklasa [1]:

 

Rozgrywki Ekstraklasy tym razem inaugurowaliśmy w Białymstoku, a Jagiellonia chciała przerwać naszą passę meczów bez porażki, wynoszącą już grubo ponad 120 spotkań. Na ich nieszczęście, mimo początkowego prowadzenia, nie udało im się nawet z nami zremisować. Spora w tym zasługa Jose Carlosa, który ustrzelił dublet. Dobry występ zaliczył także Paweł Stolarski, który do gola dorzucił jeszcze dwie asysty i zasłużenie został wybrany graczem meczu.

 

19/07: [-] Jagiellonia 2:4 Legia Warszawa [-] (T. Chunchukov 6', Alexandre 66' - P. Stolarski 23', J. Carlos 32', 90+1', B. Hildmann 41')

 

*****

 

Transfery:

 

Zgodnie z zapowiedziami zmieniam nieco politykę transferową klubu. Zamierzam od przyszłego sezonu stawiać wyłącznie na Polaków, a już najlepiej wychowanków, więc obcokrajowców będę się starał pozbywać. Co innego jednak, jak trafi się jakaś perełka typu mój lewy obrońca Hildmann, za którego po prostu nie znajdę w Polsce lepszego zastępstwa. Stąd też klub w lipcu opuściło kilku podstawowych dotychczas graczy. Jako pierwszy odszedł Erik Kutlik (4.8 miliona euro do Frosinone), a zaraz za nim Gianluca Gaudino (3.9 miliona euro do Freiburga) oraz Dan Duca (2.8 miliona euro do PAOKu). Na wypożyczenie ponadto udało się kilku naszych zdolnych juniorów, takich jak Sławomir Kościukiewicz (Piast), Mateusz Stępiński (Górnik Zabrze) czy Wojciech Drwęcki (Radomiak). Nasze szeregi natomiast zasiliło trzech zawodników. Pierwszego lipca za darmo z Manchesteru United pozyskaliśmy zdolnego Portugalczyka, Nuno Cabrala (22l. - Portugalia), na którym po prostu będę chciał zarobić. Za 2.5 miliona wykupiliśmy natomiast z Sao Paulo Jose Carlosa (23l. - Brazylia), który już zdążył pokazać na co go stać. Natomiast na środek pomocy dołączył do nas Maciej Olszewski (22l. - 2w - 0br - Polska), za którego HSV Hamburg otrzymało aż 7.5 miliona euro! Mam jednak nadzieję, że będzie warto!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

 

@Jahu: Dzięki, ale teraz podnosimy nieco poprzeczkę

Tzn? :> Jakieś nowe targety obrane czy filozofia inna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Makk: Filozofia - od teraz lecimy tylko na Polakach :D

 

*****

 

SIERPIEŃ 2024:

 

Ekstraklasa [2-6]:

 

W Ekstraklasie stała constans. Co prawda wygrane nie są może jakieś okazałe, ale ważne, że są. Nawet obyło się w tym miesiącu bez straty gola, co ostatnio się nie zdarzało. Oczywiście najlepszy w tym miesiącu był dalej Jose Carlos, ale kroku bez wątpienia dotrzymywał mu Sebastian Szymański. 25-letni pomocnik jest jedną z najjaśniejszych postaci w trakcie całej mojej przygody z Legią, a także bez wątpienia jednym z symboli potęgi warszawskiego klubu.

 

02/08: [1] Legia Warszawa 2:0 Górnik Zabrze [15] (K. Bielik 21', S. Szymański 79' kar.)

09/08: [4] Górnik Łęczna 0:1 Legia Warszawa [1] (V. Camacho 88')

17/08: [1] Legia Warszawa 1:0 Wisła Płock [8] (J. Carlos 66')

24/08: [16] Pogoń Szczecin 0:1 Legia Warszawa [1] (S. Szymański 25')

30/08: [1] Legia Warszawa 3:0 Piast Gliwice [11] (J. Carlos 25', 77', T. Gawęcki 62')

 

*****

 

Puchar Polski:

 

W Pucharze Polski klasycznie w bój powędrowały rezerwy. Nie przeszkodziło nam to jednak w rozgromieniu naszej filii z Elbląga, a trzy bramki w tej rywalizacji zdobył Paweł Kapuściński. Olimpia nie była jednak zespołem, który poprzeczkę postawił by jakoś super wysoko, więc za bardzo się nie ekscytowałem. Trudniej na pewno nie będzie w kolejnej rundzie, albowiem czeka nas starcie z Górnikiem Łęczna.

 

21/08: Olimpia Elbląg 0:4 Legia Warszawa (P. Kapuściński 18', 25', 90+1', M. Żurawski 44')

 

*****

 

Superpuchar Europy:

 

W meczu o Superpuchar Europy mierzyliśmy się ze zwycięzcą ubiegłej Ligi Europy, a więc angielskim Tottenhamem. Dla jednego piłkarza był to występ sentymentalny, a mowa tu o Felixie Passlacku, który w ubiegłym sezonie przeszedł z Legii właśnie do Kogutów. Nie wyszło mu to jednak chyba na dobre, ponieważ i tym razem górą byliśmy my. Wszystko to było zasługą Santiago Corii, który zdobył decydującego gola. Tym samym do wygrania w tym roku zostało nam tylko jedno trofeum - Klubowe Mistrzostwo Świata!

 

13/08: Tottenham 0:1 Legia Warszawa (S. Coria 45+2')

 

*****

 

Transfery:

 

W sierpniu kontynuowaliśmy sprzedawanie obcokrajowców. Kolejnymi ofiarami tego procederu stali się Vadims Usacevs, który za 4.2 miliona euro przeniósł się do Glasgow Rangers, oraz Simone Ghibaudo. Włoch zasilił szeregi niemieckiego Karlsruhe, a my otrzymaliśmy 1.2 miliona w europejskiej walucie. Dodatkowo Michał Szałek powędrował na wypożyczenie do Hapoelu Beer Szewa. Natomiast kontrakt z Legią podpisał jeszcze jeden zawodnik, ale z miejsca odesłałem go na powrotne wypożyczenie do poprzedniego klubu. Mowa tutaj o napastniku Lecha Poznań, Franciszku Kubickim (21l. - Polska), który w przyszłym sezonie wraz z Pawłem Kapuścińskim ma tworzyć trzon naszej ofensywy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

WRZESIEŃ 2024:

 

Ekstraklasa [7-9]:

 

We wrześniu w Ekstraklasie graliśmy tylko trzy mecze. Znów wróciła tendencja wygrywania po 1:0, ale lepsze to niż remisy czy porażki. Cieszą bramki Aziza-Mohammadiego oraz Pawła Kapuścińskiego, którzy pokazują, że już chyba na dobre zaaklimatyzowali się w naszym zespole. Do tego Santiago Coria pokazuje, że po średnim początku sezonu jest już o wiele lepiej i nadal możemy liczyć na jego gole w ważnych momentach sezonu.

 

13/09: [10] Stal Mielec 0:1 Legia Warszawa [1] (S .Aziz-Mohammadi 66')

20/09: [7] Zagłębie Lubin 0:1 Legia Warszawa [1] (S. Coria 5')

28/09: [1] Legia Warszawa 1:0 Arka Gdynia [11] (P. Kapuściński 27')

 

*****

 

Puchar Polski:

 

W trzeciej rundzie Pucharu Polski trafiliśmy na Górnik Łęczna, a więc drużynę o parę klas gorszą od nas. Na ten mecz delegowałem głównie wychowanków, a także zawodników, którzy w lecie dołączyli do klubu. Efekt był zadowalający, albowiem wygrana 2:0 pozwoliła nam awansować dalej. Kolejnego gola dla naszego zespołu zdobył także Paweł Kapuściński, który utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że przyszłe rozgrywki będą należeć do niego. W kolejnej fazie zagramy z Górnikiem Zabrze.

 

25/09: Górnik Łęczna 0:2 Legia Warszawa (P. Kapuściński 43', M. Olszewski 67')

 

*****

 

Liga Mistrzów [1]:

 

W tegorocznej edycji Ligi Mistrzów byliśmy losowani z pierwszego koszyka, a to za sprawą wygranej w ubiegłej edycji. Trafiliśmy więc do grupy z Borussią Dortmund, FC Porto oraz FC Kopenhagą, a więc zespołami na spokojnie do ogrania. Na pierwszy ogień poszedł wyjazd do Danii, skąd wróciliśmy z oczekiwanym wynikiem. Bramki Olszewskiego oraz Corii dały pewną wygraną 2:0 i możemy na spokojnie patrzeć na przyszłe spotkania.

 

17/09: [-] FC Kopenhaga 0:2 Legia Warszawa [-] (M. Olszewski 9', S. Coria 89')

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

PAŹDZIERNIK 2024:

 

Ekstraklasa [10-12]:

 

W październiku w Ekstraklasie czekały nas trzy spotkania. Pierwsze z nich rozgrywane było przy Łazienkowskiej, a naszym rywalem była Wisła Kraków, która w obecnym sezonie radzi sobie wręcz tragicznie. Co prawda wygraliśmy, ale styl w jakim tego dokonaliśmy pozostawiał wiele do życzenia. Tak samo było w wyjazdowym pojedynku z Cracovią, który także udało nam się zwyciężyć, a jedynego gola zdobył Tomek Gawęcki. Dużo ciekawiej było w ostatnim meczu miesiąca, gdy do Warszawy zawitała Lechia Gdańsk. Wreszcie zagraliśmy widowiskowo i skutecznie, a wynik 3:1 dobrze odzwierciedlał przebieg tego spotkania.

 

05/10: [1] Legia Warszawa 1:0 Wisła Kraków [14] (V. Camacho 79')

18/10: [3] Cracovia 0:1 Legia Warszawa [1] (T. Gawęcki 79')

27/10: [1] Legia Warszawa 3:1 Lechia Gdańsk [2] (S. Aziz-Mohammadi 4', T. Gawęcki 7', K. Bielik 68' - O. Mihalik 15')

 

*****

 

Puchar Polski:

 

Pierwszy mecz ćwierćfinału Pucharu Polski graliśmy z Górnikiem Zabrze, a więc zespołem teoretycznie słabszym od nas. Gospodarze jednak napsuli nam nieco krwi, a do tego znowu byliśmy piekielnie nieskuteczni. Nikłą wygraną zawdzięczamy przede wszystkim postawie Camacho, który zdołał zdobyć zwycięskiego gola. W rewanżu jednak musimy być ostrożni, bo każdy błąd może nas kosztować awans.

 

29/10: Górnik Zabrze 0:1 Legia Warszawa (V. Camacho 8')

 

*****

 

Liga Mistrzów: [2-3]:

 

W fazie grupowej Ligi Mistrzów kontynuowaliśmy swój marsz do fazy play-off. Najpierw na naszej drodze stanęła Borussia Dortmund, która jako jedna z niewielu drużyn pokonała nas w zeszłym sezonie. Tym razem Niemcy nie mieli jednak wiele do powiedzenia, albowiem zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, czego efektem była druga wygrana w grupie. Jeszcze lepiej zaprezentowaliśmy się w meczu z FC Porto, które pokonaliśmy 2:0. Najlepszy na boisku był bez wątpienia Paweł Kapuściński, który do swojego gola dorzucił jeszcze asystę przy bramce Corii.

 

02/10: [1] Legia Warszawa 2:1 Borussia Dortmund [2] (S. Coria 17', V. Camacho 43' - J. Eggestein 69')

23/10: [1] Legia Warszawa 2:0 FC Porto [3] (S. Coria 25', P. Kapuściński 78')

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jakieś skromne teraz te wyniki. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Makk: Może i skromne, ale ważne że do przodu :D

 

*****

 

LISTOPAD 2024:

 

Ekstraklasa [13-16]:

 

Na początek listopada czekało nas trudne domowe starcie ze Zniczem Pruszków. Co prawda udało nam się wygrać po golu Jose Carlosa, ale było bardzo ciężko sforsować linię defensywy gości. Lepiej wyglądaliśmy w drugiej połowie pojedynku z Termalicą, w której to zaliczyliśmy efektowny comeback i podtrzymaliśmy tym samym liczbę meczów bez porażki. 15 i 16 kolejka to dwa wymagające domowe starcia z Jagiellonią i Lechem, w których występowali tak zwani "bohaterowie jednego meczu". W przypadku pierwszego był to Tomek Gawęcki, a w drugim błysnął Paweł Kapuściński. Nasza seria meczów ligowych bez porażki dociułała 140 spotkań. Nieźle.

 

01/11: [1] Legia Warszawa 1:0 Znicz Pruszków [3] (J. Carlos 27')

08/11: [11] Termalica 1:3 Legia Warszawa [1] (Ł. Gędłek 36' - sam. 54', T. Gawęcki 63', J. Carlos 87')

22/11: [1] Legia Warszawa 2:0 Lech Poznań [2] (T. Gawęcki 57', 85')

30/11: [1] Legia Warszawa 3:2 Jagiellonia [7] (P. Kapuściński 15', 40', J. Carlos 34' - T. Chunchukov 39', 43')

 

*****

 

Puchar Polski:

 

Rewanż ćwierćfinału Pucharu Polski miał być emocjonujący, ale moi zmiennicy już po siedmiu minutach dali popis swoich możliwości. Górnik Zabrze został rozgromiony, a wynik byłby jeszcze wyższy gdyby nie goalkeeper przyjezdnych. Z zawodników na wyróżnienie po raz kolejny zasłużył Kapuściński, a także Mateusz Żurawski, który powoli przebija się do pierwszego składu. Trzeci gol był autorstwa Piotra Cichockiego, który niby sobie jest w tych rezerwach, a jednak jakby go nie było. Półfinał to dwumecz z Puszczą Niepołomice.

 

19/11: Legia Warszawa 3:0 Górnik Zabrze (M. Żurawski 2', P. Cichocki 7', P. Kapuściński 35')

 

*****

 

Liga Mistrzów [4-5]:

 

Już po rewanżowym spotkaniu z FC Porto mogliśmy być pewni awansu do fazy play-off, ale musieliśmy zdobyć chociaż punkt przy wygranej Borussii nad FC Kopenhagą. Nam udało się zrealizować zadanie, gdyż z Portugalii wracaliśmy z jednym oczkiem. Niemcy także wykonali swoją robotę i byliśmy jedną z pierwszych drużyn, która awansowała dalej. Cały czas jednak biliśmy się o pierwsze miejsce i korzystne rozstawienie, a więc pojedynku z Kopenhagą nie szło odpuścić. Po raz drugi udało nam się zwyciężyć Duńczyków 2:0, a dobrą dyspozycję potwierdził Mateusz Żurawski. Niestety Dortmund także zdołał wygrać, a więc o pierwszej pozycji w grupie rozstrzygnie bezpośredni pojedynek.

 

05/11: [3] FC Porto 1:1 Legia Warszawa [1] (V. Cerny 30' - K. Świderski 68')

27/11: [1] Legia Warszawa 2:0 FC Kopenhaga [4] (V. Camacho 68', M. Żurawski 73')

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Od autora: Wybaczcie, że tym razem bez tabelek, ale w myśl zasady 'jeszcze tylko jeden mecz' wczoraj w nocy skończyłem praktycznie sezon i zapomniałem zrobić screenów. Mea culpa :zawstydzony:

 

*****

 

GRUDZIEŃ 2024:

 

Ekstraklasa [17-18]:

 

Na zakończenie rundy jesiennej czekały nas dwa starcia z klubami górniczymi. Na początku wyjazd do Zabrza, gdzie Górnik postawił nam ciężkie warunki, ale udało się wywieźć komplet punktów. W 18. kolejce gościliśmy na Łazienkowskiej Górnika Łęczna, a sam mecz przerodził się w spektakl brutalnej gry. Dziewięć żółtych i dwie czerwone kartki - taki był bilans tej rywalizacji. Kolejna runda bez porażki na naszym koncie, więc chyba wiadomo, że mamy dosyć sporą przewagę nad konkurencją.

 

04/12: [6] Górnik Zabrze 1:2 Legia Warszawa [1] (sam 69' - S. Szymański 10' kar., 80' kar.)

07/12: [1] Legia Warszawa 1:0 Górnik Łęczna [4] (P. Kapuściński 16')

 

*****

 

Liga Mistrzów [6]:

 

Przez nasze wcześniejsze wyniki do osiągnięcia pierwszego miejsca w grupie wystarczył nam remis. Dodatkowo Borussia w przypadku innego wyniku niż wygrana mogła stracić swoją drugą pozycję na rzecz FC Porto, więc Niemcom podwójnie zależało na zrewanżowaniu się nam za porażkę w Warszawie. Niestety dla nich sprawdził się najgorszy scenariusz, a więc remis na Signal Iduna Park i wygrana Porto nad FC Kopenhagą. To oznacza, że to właśnie Smoki awansują razem z nami do fazy play-off! Martwi mnie tylko wynik losowania, albowiem mimo pierwszej lokaty w grupie trafiliśmy na Manchester United, więc o awans dalej może być ciężko.

 

10/12: [2] Borussia Dortmund 2:2 Legia Warszawa [1] (Richarlison 12', 20' - J. Carlos 15', K. Świderski 37')

 

*****

 

Klubowe Mistrzostwa Świata:

 

W grudniu braliśmy także udział w Klubowych Mistrzostwach Świata. W półfinale mierzyliśmy się z meksykańskim Tigres, które po tym meczu zostało nazwane frajerami roku. Po pierwszej połowie przegrywaliśmy albowiem 0:3 i tylko nieliczni wierzyli w odwrócenie losów tego meczu. Na szczęście mój zespół wziął się w garść notując jeden z najbardziej epickich comebacków w historii mojej przygody z Football Managerem. Tym samym udało nam się wejść do finału, w którym czekało na nas argentyński River Plate. Tutaj także nie obyło się bez gonienia wyniku, ale koniec końców wszystko ułożyło się po naszej myśli i oficjalnie można to było powiedzieć: Legia Warszawa najlepszą klubową drużyną świata!

 

18/12: Tigres 3:5d Legia Warszawa (I. Diaz 17', C. Pavon 31', O. Nuno 45' - V. Camacho 63', S. Coria 83', T. Gawęcki 90+1', S. Szymański 111' kar., 115' kar.)

21/12: River Plate 1:3 Legia Warszawa (sam. 50' - V. Camacho 78', S. Coria 81', 90+1')

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

OKRES PRZYGOTOWAWCZY:

 

Sparingi:

 

W styczniu i lutym 2025 roku rozegraliśmy w sumie pięć meczów kontrolnych. Bilans to trzy wygrane, jeden remis i jedna porażka. Co prawda wyniki w sparingach średnio mnie interesują, ale faktem jest, że porażka z Krylją nieco zabolała moją dumę. Odbiliśmy to sobie jednak w spotkaniu z Young Boys Berno, które rozgromiliśmy 5:2. Oprócz tego zespół trzeba także pochwalić za pojedynek z Ajaxem, albowiem Holendrzy zawsze są bardzo wymagającym rywalem.

 

04/01: Proleter 2:2 Legia Warszawa (N. Kisic 40', M. Stojanovic 71' - K. Bielik 34', N. Cabral 61')

11/01: Ajax Amsterdam 0:1 Legia Warszawa (S. Szymański 13')

24/01: Young Boys 2:5 Legia Warszawa (M. Yenga 2', M. Frey 24' - J. Carlos 5', 32', B. Hildmann 7', S. Aziz-Mohammadi 27', V. Camacho 34')

06/02: Krylja Sowietow 2:0 Legia Warszawa (A. Nosov 72', L. Ilic 80')

09/02: Medjimurje 0:4 Legia Warszawa (P. Kapuściński 17', V. Camacho 35', J. Carlos 62', S. Szymański 64')

 

*****

 

Transfery:

 

W okienku zimowym w Legii było bardzo spokojnie. Z zespołu na stałe odszedł jedynie Nuno Cabral. Portugalczyk przez pół roku swojego pobytu nie przekonał mnie do siebie, a i niemieckie Mainz złożyło propozycję z kategorii tych nie do odrzucenia, więc młody skrzydłowy po rundzie jesiennej spędzonej w Warszawie za 3.8 miliona euro przeniósł się za zachodnią granicę. Ponadto na półroczne wypożyczenie udali się jedynie Fabian Gębalski (Cesena) oraz Cezary Orłowski (AIK Sztokholm), a więc nie mieliśmy powodów do zmartwień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

LUTY 2025:

 

Ekstraklasa [19-22]:

 

Przerwa zimowa od rozgrywek ligowych wcale nie sprawiła, że nasza forma w jakikolwiek sposób uległa poprawie. Już w pierwszym pojedynku z Pogonią mieliśmy spore problemy ze sforsowaniem defensywy gości, ale tutaj akurat pomógł nam przypadkowy rzut karny. Inaczej było w następnych spotkaniach, albowiem wszystkie wygraliśmy po 1:0. Szczególnie warte uwagi jest to ze Stalą Mielec, w którym od 30. minuty graliśmy w osłabieniu po czerwonej kartce dla Stolarskiego i od straty punktów uratował nas jedynie piękny gol z rzutu wolnego Sebastiana Szymańskiego.

 

15/02: [1] Legia Warszawa 2:0 Pogoń Szczecin [6] (P. Stolarski 89' kar., P. Kapuściński 90+1')

19/02: [7] Wisła Płock 0:1 Legia Warszawa [1] (J. Carlos 22')

22/02: [14] Piast Gliwice 0:1 Legia Warszawa [1] (S. Coria 72')

28/02: [1] Legia Warszawa 1:0 Stal Mielec [10] (S. Szymański 52')

 

*****

 

1/8 Finału Ligi Mistrzów:

 

W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów pojechaliśmy na Old Trafford, by po prostu przywieść jak najlepszy rezultat. Ostatecznie przegraliśmy, ale wstydu w Manchesterze nie przynieśliśmy. Dwukrotnie nawet udawało nam się objąć prowadzenie, ale za każdym razem United potrafiło odpowiedzieć, aż w końcu Diogo Jota zadał decydujący cios i w rewanżu potrzebujemy sporo szczęścia, by awansować do ćwierćfinału.

 

25/02: Manchester United 3:2 Legia Warszawa (B. Bogers 29', 64', D. Jota 54' - S. Coria 11', B. Hildmann 48')

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

MARZEC 2025:

 

Ekstraklasa [23-26]:

 

Marzec w Ekstraklasie rozpoczęliśmy od kolejnego jednobramkowego zwycięstwa, tym razem na wyjeździe z Arką. W 24. kolejce gier pojechaliśmy do Krakowa, gdzie Wisła była bardzo gościnna i nawet wyręczyła nas w strzeleniu jednego gola. Później jednak coś odpaliło i Zagłębie Lubin dostało aż cztery gole, a hat-tricka wklepał im Jose Carlos. W ostatnim marcowym pojedynku gościliśmy w Warszawie Cracovie, która chciała nas postraszyć. I postraszyła! Po kapitalnej pierwszej połówce w drugiej coś siadło i w doliczonym czasie gry zrobiło się gorąco, ale na nasze szczęście Pasom nie udało się doprowadzić do wyrównania.

 

05/03: [5] Arka Gdynia 0:1 Legia Warszawa [1] (V. Camacho 48')

08/03: [10] Wisła Kraków 0:2 Legia Warszawa [1] (K. Świderski 73', sam. 90+2')

14/03: [1] Legia Warszawa 4:0 Zagłębie Lubin [13] (J. Carlos 20', 22', 76', S. Coria 37')

22/03: [1] Legia Warszawa 3:2 Cracovia [3] (J. Carlos 22', sam. 39', S. Szymański 41' kar. - G. Jaroch 74', M. Kukiełka 90+1')

 

*****

 

1/8 Finału Ligi Mistrzów:

 

Mimo porażki 2:3 w pierwszym meczu w Anglii mieliśmy sporą szansę na awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów. Wystarczyło tylko wbić Manchesterowi United jednego gola przed własną publicznością, co robiliśmy już nie raz. Tak też stało się 19 marca 2025 roku, gdy Czerwone Diabły po raz kolejny w swej historii zawitały do Warszawy. I po raz kolejny ta wizyta nie była udana, albowiem mój zespół znowu pokazał klasę i wybił Anglikom z głowy myśli o wygraniu tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. W 1/4 finału trafiliśmy na Paris Saint-Germain. Brzmi znajomo? To polecam sprawdzić drabinkę z zeszłego sezonu ;)

 

19/03: Legia Warszawa 2:0 Manchester United (S. Szymański 20' kar., J. Carlos 31')

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Man Utd i PSG to od trzech wersji mocne kluby w LM, ale daje rade je ograć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×