Skocz do zawartości
Iwabik

Historyczny moment

Rekomendowane odpowiedzi

Może LM się uda, bo już 4 miejsca ma Francja.

 

 

Czerwiec i lipiec 2033

 

 

Transfery z klubu

Ziya Timurcioğlu - Tours FC, wyp., 100% pensji + 50 tys. miesięcznie

Mauro Barrera - Valenciennes FC, 350 tys. €

Frane Vlak - WT

Gerard Sparagna - WT

Frane Sablic - Čukarički Stankom, WT

Matej Vejvoda - Lyon-Duchère, 600 tys. €

 

 

Transfery do klubu

Ben Ndlovu - EA Guingamp, 10 mln €

Braian Prieto - River Plate, 6.5 mln €

Andrew Oddy - Powiślanka Lipsko, WT

Víctor Díez - Real Madryt, wyp., 100% pensji

Ezequiel Uranga - PSG, wyp., 50% pensji gdy gra, 100% gdy nie gra

 

 

Sparingi

3KmEKnc.png

 

 

 

Eliminacje Ligi Europy

28.07.2033, 3. runda kwal. 1 mecz - (FRA) FC Lorient 6:0 AE Anorthosis Famagusta (CYP) [uranga 1', Diez 10', Kaloudis 19', Modise 51', 57', 76']

 

 

Letnie okienko 2033 jest rekordowe pod względem wydatków, chociaż kupiłem tylko dwóch piłkarzy. Pierwszym z nich jest Ben Ndlovu, był gracz Guingamp, co mogło wzbudzić niepokój wśród kibiców, bo to przecież derbowy rywal. Nic takiego na szczęście się nie stało, a wręcz przeciwnie - fani cieszyli się, że pozyskaliśmy takiego świetnego obrońcę. Trochę nas to kosztowało, bo Ndlovu jest najdroższym kiedykolwiek sprowadzonym do FC Lorient piłkarzem. Transfer ten zamknąłem, jeszcze korzystając z zimowego budżetu transferowego, bo inaczej nie byłoby szans na przeprowadzenie dwóch dużych transferów. Oczywiście większość tej kwoty jest rozbita na 48 rat, ale wydatek ten i tak robi wrażenie.

 

Mniej zapłaciłem za genialnego defensywnego pomocnika w osobie Braiana Prieto. Transfer ten wiązał się z koniecznością sprzedaży Barrery, bo nie miałem już miejsc dla obcokrajowców w składzie, ale chyba każdy zgodzi się, że wyszło nam to na dobre. Argentyńczyk ma fenomenalne umiejętności i nie mam wątpliwości co do tego, że będzie ogromnym wzmocnieniem. A 6.5 mln € za takiego piłkarza to kradzież w biały dzień. Zwłaszcza że od razu po podpisaniu kontraktu jest wart prawie 2 razy więcej. Jedyny minus to chyba jego pensja, ale jest to zawodnik o klasę lepszy od większości moich podopiecznych i jest tego wart.

 

Te dwa transfery, nawet rozbite na raty, wyczerpały nas budżet. Na sprzedażach za wiele nie zarobiliśmy, więc innych graczy musiałem sprowadzić za darmo. Tak też pozyskałem Andrew Oddy'ego, który był już moim graczem w Powiślance. Anglik nie łapał się w Lipsku do pierwszego składu, co wg mnie jest dziwne, bo to bardzo dobry obrońca jak na polskie warunki. Zresztą, po przyjściu Ireneusza Mamrota w Lipsku wiedzie się średnio, a Powiślanka nie zdołała zdobyć 6. z rzędu mistrzostwa (wygrała Lechia). Victora Dieza znacie, bo przedłużyłem jego wypożyczenie. Cieszyłem się z wypożyczenia Urangi, bo gość ma papiery na grę, aczkolwiek w momencie rejestracji składu do Ligue 1 boleśnie zderzyłem się ze ścianą, gdy okazało się, że nie mamy przecież miejsc dla "obcokrajowców". Także Argentyńczyk był u nas przez kilka tygodni, po czym zmuszony byłem zakończyć jego wypożyczenie i szukać kogoś innego.

 

W kontekście transferów z klubu nic wielkiego się nie działo, żaden ważny piłkarz nie odszedł, chociaż Juventus składał oferty za Dimbę, a Tottenham próbował wykupić Poriera.

 

Sporo na transfery wydało Monaco. Mistrz Francji sprowadził dwóch zawodników za łączną kwotę 176 mln €. 101 kosztował Marco Rodríguez, a 75 Oriol Torres. Spokojne na razie jest PSG, bo chociaż Paryżanie wydali już ponad 100 mln €, to niemało też zarobili. Utrata mistrzostwa Hiszpanii na rzecz Barcelony podziałała na Real Madryt, gdyż Królewscy wydali 95 mln € na Mohameda Koffiego.

 

Za organizację sparingów odpowiada mój asystent, ale od tego sezonu to się zmieni, bo umawia on bezsensowne spotkania, a wygrywanie 10 czy 13:0 z ogórkami wiele nam nie da. Eliminacje Ligi Europy zaczęliśmy od wysokiego zwycięstwa, a jedyną niespodzianką był chyba hattrick środkowego obrońcy.

 

Dobrą informacją jest, że Ligue 1 awansowała na 3. miejsce w rankingu i 4. miejsce w Lidze w tym sezonie da awans do Ligi Mistrzów. Szanse na udział w Lidze Mistrzów są zatem o wiele większe, chociaż o to 4. miejsce też będzie trudno. Liga Europy to konieczność i nas cel minimum, reszta wyjdzie w praniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No to jest o co się bić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Sierpień 2033

 

 

Transfery do klubu

Aitor Galdeano - Tottenham, wyp., 50% pensji gdy gra, 100% gdy nie gra

 

 

Eliminacje Ligi Europy

04.08.2033, 3. runda kwal. 2. mecz - (CYP) AE Anorthosis Famagusta 0:1 (0:7) FC Lorient (FRA) [Kaloudis 34']

18.08.2033, baraż 1. mecz - (FRA) FC Lorient 2:0 FC Sion (SUI) [Diez 79', 83' - Karaca cz.k. 85']

25.08.2033, baraż 2. mecz - (SUI) FC Sion 0:1 (0:3) FC Lorient (FRA) [Kaloudis 68']

 

 

Ligue 1

07.08.2033, 1/38 - AS Saint-Etienne 0:2 FC Lorient [Jimenez 59', Pinheiro 90+1']

10.08.2033, 2/38 - FC Lorient 0:0 Lille OSC

13.08.2033, 3/38 - FC Metz 2:2 FC Lorient [urso 5', 45' - Gregersen 32', Jimenez 56']

21.08.2033, 4/38 - FC Lorient 2:0 Angers SCO [Kaloudis 28', 84']

28.08.2033, 5/38 - RC Lens 1:1 FC Lorient [salvatori 38' - Diez 74']

 

 

Sierpień mieliśmy bardzo, bardzo pracowity, gdyż rozegraliśmy aż 8 spotkań. Eliminacje Ligi Europy poszły po naszej myśli, a w żadnym ze spotkań kwalifikacyjnych nie straciliśmy nawet bramki. Przez całe eliminacje musieliśmy sobie radzić bez Dimby, ponieważ u Brazylijczyka zdiagnozowano przepuklinę i dopiero pod koniec sierpnia wrócił do treningów. Grupę wylosowaliśmy trudną, zagramy z Benficą, Bournemouth i Rangers.

 

W lidze już od samego początku graliśmy co 3 dni. Chociaż kalendarz był dosyć łatwy, to nie udało nam się wygrać wszystkich spotkań. Skupiłem się na eliminacjach Ligi Europy, a liga zeszła chwilowo na drugi plan. Do tego doszły jeszcze kontuzje, a Dimby na wymuszonym urlopie dołączył Jimenez oraz Kaloudis i przez chwile musieliśmy sobie radzić bez żadnego napastnika. W takim wypadku 9 punktów z 5 meczów to nie najgorszy bilans, chociaż pewnie mogło być o wiele więcej.

 

Ostatnim nowym zawodnikiem, który wzmocnił nasz skład w tym okienku jest Aitor Galdeano. Wolałbym zostać z Urangą, ale z powodu przekroczonego limitu obcokrajowców nie miałem wyboru. Aitor to wciąż niezły zawodnik, ale Uranga bardziej pasowałby mi do taktyki. Problem jest taki, że w tym momencie... mamy jednego Francuza w składzie. To przeszkadza m.in. w Lidze Europy, gdzie należy zgłosić 8 zawodników wychowanych we Francuskich klubach, co dla nas oznacza, że 7 miejsc musi być wolnych i nasza kadra będzie liczyła tylko 18 zawodników.

Edytowane przez Makk
Usunięcie formatowania czcionki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wrzesień 2033


Ligue 1
10.09.2033, 6/38 - (5.) FC Lorient 3:3 PSG (2.) [Kaloudis 22', Dimba k. 62', Mańko 90+1' - Archer 56', Boussekine 66', 69']
18.09.2033, 7/38 - (6.) FC Lorient 2:4 AS Monaco (2.) [Kaloudis 4', Pinheiro 77' - Semedo 12', 20', 35', 65']
21.09.2033, 8/38 - (9.) Toulouse FC 0:2 FC Lorient (7.) [Diez 16', Kaloudis 90']
25.09.2033, 9/38 - (5.) FC Lorient 1:0 Bordeaux (14.) [Mańko 80']


Liga Europy
15.09.2033, 1/6 - FC Lorient 4:1 Rangers [Kaloudis 7', Mańko 15', Dimba k. 43', Roy 45' - McManus 71']
29.09.2033, 2/6 - (2.) SL Benfica 1:0 FC Lorient (1.) [botelho 22']


We wrześniu na Stade Yves Allainmat przyjechały dwie najlepsze ekipy we Francji. Najpierw było PSG i bardzo ciekawy mecz zakończony remisem 3:3. Podział punktów był sprawiedliwy, a od PSG wcale nie odstawaliśmy. Niestety nie można tego samego powiedzieć o meczu z Monaco, bo tu byliśmy wyraźnie gorsi. Porażka z taką ekipą to jednak nie wstyd, bo Monaco to całkiem inny poziom. Potem przyszły łatwiejsze spotkania, w których zdobyliśmy komplet punktów, nie tracąc przy tym bramki. Martwi mnie trochę forma Kaloudisa na początku sezonu, bo chociaż strzelił już 9 bramek, to zdarza mu się marnować sporo okazji, czego przykładem był mecz z Bordeaux, w którym zmarnował 3 dobre okazje.

 

Fazę Grupową Ligi Europy rozpoczęliśmy od wysokiego zwycięstwa z Rangers. Po pierwszej połowie było już po meczu, więc po zmianie stron mogliśmy odpuścić. Punktów nie udało się zdobyć w Lizbonie. Benfica okazała się dla nas zbyt silna, aczkolwiek u siebie wcale nie będziemy bez szans.

 

Udało mi się też namówić zarząd na rozbudowę w zasadzie wszystkich obiektów. Rozbudujemy siatkę wyszukiwania juniorów, bazę treningową, a budżet juniorski ulegnie zwiększeniu. Nie dałem rady wywalczyć tylko rozbudowy obiektów młodzieżowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Październik 2033

 

 

Ligue 1

02.10.2033, 10/38 - (16.) Le Havre AC 0:1 FC Lorient (5.) [Ramos 85']

16.10.2033, 11/38 - (5.) FC Lorient 1:0 Olympique de Marseille (19.) [Jimenez 3']

23.10.2033, 12/38 - (9.) Montpellier HSC 0:1 FC Lorient (5.) [Jimenez 43']

28.10.2033, 13/38 - (4.) FC Lorient 2:0 Olympique Lyonnais (8.) [Mańko 35', Kaloudis 75']

 

 

Liga Europy

20.10.2033, 3/6 - (2.) FC Lorient 0:1 Bournemouth (4.) [sassi 76']

 

 

Chociaż nasza dyspozycja we wrześniu była daleka od optymalnej, to w lidze zdobyliśmy komplet punktów. Fantastycznie spisuje się nasza obrona, a bramki nie straciliśmy już od 6 spotkań. Gorzej wyglądała nasza gra ofensywna, bo strzelanie bramek przychodziło nam z ogromnym trudem. W dużej mierze jest to wina Kaloudisa, który 5 spotkań z rzędu kończył z notą 6.5 lub niższą. Dopiero powrót do zdrowia Jimeneza spowodował, że Grek wziął się w garść i wreszcie zagrał dobre spotkanie. Słabo za to zagraliśmy w Lidze Europy, gdzie przegraliśmy mecz u siebie z Bournemouth, czym bardzo skomplikowaliśmy sobie kwestię awansu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Listopad 2033

 

 

Ligue 1

06.11.2033, 14/38 - (15.) Nimes Olympique 1:1 FC Lorient (3.) [Gustavsen 21' - Modise 32', Oddy cz.k. 78']

 

Liga Europy

03.11.2033, 4/6 - (3.) Bournemouth 0:3 FC Lorient (4.) [Kaloudis 46', Prieto 55', Mańko 62']

 

 

W październiku moje Lorient rozegrało tylko dwa spotkania. W lidze zremisowaliśmy z Nimes Olympique, a w Lidze Europy ograliśmy na wyjeździe Bournemouth. Po spotkaniu z Nimes była przerwa na reprezentacje, w trakcie której odezwali się do mnie ludzie z Napoli. Choć nie planowałem opuszczać Francji tak szybko, to oferta z Neapolu była bardzo kusząca. Mimo że włoski zespół w tym sezonie nie gra w europejskich pucharach, to potencjał ma o wiele większy niż Lorient. No a dla mnie to podwyżka o równy milion euro rocznie, więc też ciężko odrzucić taką ofertę. Klub zostawiam w dobrej kondycji. W lidze 4. miejsce, w LE dzięki zwycięstwu nad Bournemouth skok na 2. pozycje i wszystkie karty w rękach. Skład jest dość silny, a nowy menedżer powinien dać radę awansować co najmniej do Ligi Europy. 15 listopada przestałem być menedżerem FC Lorient.

 

Tabele

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

:kutgw: na nowej drodze życia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Oo, no proszę. Stawiałem, że pograsz w LE po takim dobrym sezonie i pozycji. Czekamy na nowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dzięki :)

 

 

 

Napoli 2033/34

 

 

 

Bramkarze

  1. Carlos Fernández (29, ESP)
  2. Mamadou Diallo (26, CIV)
  3. Kasper Petersen (22, DEN)

Wybór na bramce jest oczywisty. Carlos Fernandez to jeden z lepszych bramkarzy na świecie, więc ciężko będzie go wygryźć ze składu.

 

Lewi obrońcy

  1. Alessandro Arena (26, ITA)

Arena to jedyny lewy obrońca w klubie. Jest to dobry zawodnik i tak długo jak będzie zdrowy, to nie powinno być problemów.

 

Prawi obrońcy

  1. Vítor Rocha (28, POR)
  2. Kristoffer Pedersen (22, DEN)

Rocha jest lepszym z dwóch prawych obrońców i to na niego będę stawiał w większości spotkań. Pedersen też ma całkiem spore pojęcie o grze w piłkę, zatem z prawej obrony jestem bardzo zadowolony.

 

Środkowi obrońcy

  1. Sidney (23, BRA)
  2. Christopher Walker-Deemin (32, FRA)
  3. Davide Maggi (30, ITA)
  4. Walid Chahed (22, TUN)
  5. Lucas (34, BRA)

Środek obrony to najlepiej obsadzona pozycja w klubie. Sidney to zdecydowanie nasz najlepszy zawodnik i oczekuję, że będzie filarem defensywy. Obok niego najczęściej będzie grał 32 letni Francuz Christopher Walker-Deemin, na ławce zasiądą Maggi i Chahed. Więcej szans na pewno dostanie młody Tunezyjczyk. Lucas na szczęście chce odejść z zespołu, żeby grać w Lidze Mistrzów. Cieszy mnie to, bo jest to nasz najlepiej opłacany zawodnik, a swoje lata już ma. Mam nadzieję, że uda się go wypchnąć już w zimę. Jeśli nie, to kontrakt ma do końca czerwca.

 

Środkowi pomocnicy

  1. Francisco Javier García (29, ESP)
  2. Citadin Martins (33, ITA)
  3. Vincent Kreekels (20, NED)
  4. Denis Fridl (22, SVN)

 

W środku pomocy są dziury, bo mam zdecydowanie za mało graczy środka pola. Obecnie mam tylko jednego rezerwowego, dlatego też muszę mieć nadzieję, że do zimowego okienka nikomu nic się nie stanie.

 

Lewoskrzydłowi

  1. Augusto Díaz (30, ESP)
  2. Nélson Gomes (29, CPV)

Poprzedni menedżer widział Diaza na środku pomocy, ale u mnie będzie występował na skrzydle. Na zmianę z Nelsonem Gomesem powinni dać sporo jakości na lewej flance.

 

Prawoskrzydłowi

  1. Ludovic Radet (31, FRA)
  2. Michal Adamec (29, CZE)
  3. Richard Diallo (23, GHA)

Podobnie jak na lewej stronie, tak i na prawej szansę dostanie zawodnik, który nominalnym skrzydłowym nie jest. Mowa o Ludovicu Radecie, który do tej pory występował jako napastnik. Drugi do grania jest Adamec. Czech w tym sezonie rozczarowuje i ma niewiele czasu, aby przekonać mnie do swoich umiejętności. Diallo to zdecydowanie za słaby zawodnik.

 

Napasnticy

  1. Marco Olivieri (34, ITA)
  2. Marcelo Techera (24, URU)

Na szpicy mam wybór pomiędzy doświadczonym Włochem Olivierim, a jeszcze młodym Urugwajczykiem Techerą. Minimalnie lepszym wyborem wydaje się Marco, ale o wszystkim zadecyduje forma.

 

 

Podsumowanie

 

Trudno nie zauważyć, że Napoli to zespół zbudowany na wczoraj. Fundamentem drużyny są zawodnicy mający powyżej 30 lat, a w pierwszym składzie jest ich aż 5. Tylko 2 zawodników, którzy mieszczą się w mojej podstawowej jedenastce ma mniej niż 28 lat! Nie wiem jak można było tak zapuścić tę drużynę, tym bardziej że na brak funduszy raczej nie mogę narzekać - w zimie będę mógł wydać prawie 14 mln €, a na koncie mamy ponad 50.

 

Nie dziwi mnie zatem kiepska postawa w Serie A. Po 12 kolejkach Napoli ma zaledwie 14 punktów i zajmuje 16. pozycję! Zarząd oczekuje, że awansujemy do Ligi Europy, co oznacza, że musimy nadrobić co najmniej 11 pozycji. Nie ma jednak katastrofy, bo do 5. Sampdorii tracimy tylko 7 punktów, do końca sezonu jeszcze sporo czasu, a skład choć przestarzały, to i tak jeszcze lepszy od większości w lidze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Listopad 2033

 

 

Serie A

20.11.2033, 13/38 - (13.) Palermo 1:3 Napoli (16.) [Garcia 43' - Olivieri k. 48', Arena 56', Techera 81']

26.11.2033, 14/38 - (12.) Napoli 6:1 Milan (5.) [Kreekels 21', Techera 31', 46', Radet 52', Diaz 65', Gomes 66' - Bastian 44']

30.11.2033, 15/38 - (13.) Carpi 0:4 Napoli (11.) [Techera 14', 18', Garcia 32', Diaz 45+1']

 

 

Mój start w Napoli wypadł perfekcyjnie do tego stopnia, że nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż piłkarze po prostu mieli dość poprzedniego szkoleniowca, chcieli zmian i specjalnie grali słabo. Efekt nowej miotły zawsze coś tam daje, ale nie wydaje mi się, żeby mój wpływ na zespół był aż tak duży, jak prezentują to wyniki. Pierwsze 45 minut pod moją wodzą nie było jednak w pełni udane, a w Palermo po 45 minutach schodziliśmy przegrywając. Dopiero w drugiej połowie zaczęliśmy grać jak z nut. Szybko wyrównaliśmy i objęliśmy prowadzenie, a wprowadzony na ostatnie kilkanaście minut Techera pokazał, że należy mu dać szansę, bo w tym czasie zrobił więcej niż Olivieri przez cały mecz, a być może i sezon. Destrukcja Milanu rozpoczęła się za to od pierwszych minut. Zagraliśmy wyśmienicie, a 6:1 z wicemistrzem Włoch to piękny wynik. Rozpędzonej maszyny nie mogło zatrzymać też Carpi, które rozmontowaliśmy w 46 minut. Pretensje mogą mieć chyba tylko pracodawcy naszych kibiców, bo w ciągu 10 dni aż 3 razy balowali do rana. A przynajmniej tak twierdzi rzecznik kibiców, pan Dino De Gregorio.

 

Fantastyczny start dał nam awans na 8. miejsce, a do 5. Juventusu tracimy już tylko 3 punkty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Grudzień 2033

 

 

Serie A

04.12.2033, 16/38 - (8.) Napoli 4:0 Chievo (20.) [Techera 13', Diaz 41', 51', Kreekels 81']

11.12.2033, 17/38 - (7.) Napoli 1:1 Fiorentina (9.) [Techera 12' - Abazaj 59']

17.12.2033, 18/38 - (19.) Cagliari 0:2 Napoli (7.) [Mattiuzzo cz.k. 59' - Arena 20', Flothkotter sam. 82']

22.12.2033, 19/38 - (5.) Napoli 0:0 Sassuolo (8.)

 

TIM Cup

14.12.2033, 1. runda - (1L) Napoli 2:0 Como (2L) [Techera 103', Chahed 105']

 

 

Grudzień nie był już tak różowy, ale wciąż graliśmy nieźle. Mecz z Chievo wcale nie zapowiadał, żebyśmy mieli zwolnić tempo, ale tak się stało. Z drugiej strony Chievo gra w tym sezonie fatalnie, pierwszy mecz wygrali dopiero w 19. kolejce, więc każdy inny wynik wyglądałby słabo. Szkoda, że nie udało nam się pokonać Fiorentiny ani Sassuolo na naszym stadionie, bo możliwe że będą to jedni z rywali, z którymi bić się będziemy o Europę. Brakowało nam w tym miesiącu animuszu w poczynaniach ofensywnych, a przecież nie tak dawno strzelaliśmy aż miło. Długo nie potrafiliśmy wbić bramki nawet grającemu ligę niżej Como. W półtora miesiąca nadrobiliśmy sporo punktów i do strefy premiowanej awansem do europejskich pucharów tracimy już tylko 1 punkt. Co ciekawe, zespoły z miejsc 2-5 mają identyczną ilość punktów, więc nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy powalczyli nawet o wicemistrzostwo. Inter raczej już odjechał.
Dobrą jesień zaliczyły polskie kluby w Europie, jakkolwiek absurdalnie to brzmi. Na wiosnę w fazie pucharowej Ligi Europy zobaczymy nie jeden, nie dwa, a TRZY(!) polskie zespoły! Jagiellonia zagra z Rangers, Legia z Montpellier, a Powiślanka z Porto. FC Lorient nie dało rady wywalczyć awansu z grupy, ale i tak nie mogą narzekać, bo rok zakończyli na 4. miejscu Ligue 1 z 7 punktową przewagą. Ponownie zostałem wybrany Polskim Menedżerem Roku.

 

Tabela Serie A

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

 

Środek obrony to najlepiej obsadzona pozycja w klubie.

A więc jest coś, co nigdy w Italii się nie zmieni :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Patrząc po osiągniętych wynikach to wcześniej piłkarze grali na zwolnienie trenera :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Tylko takie wyjaśnienie ma sens :P

 

 

Styczeń 2034

 

 

Transfery z klubu

Mamadou Diallo - Hamburger SV, 4.9 mln € + 50 tys. € za mecz (10 meczów) + 1 mln € za 50 występów + 500 tys. € za 10 występów w reprezentacji

Oreste Riccardi - Cremonese, WT

 

 

Serie A

07.01.2034, 20/38 - (6.) Napoli 4:0 Juventus (4.) [Adamec 8', Martins 31', Diaz 45+1', Radet 86']

11.01.2034, 21/38 - (10.) Lazio 1:2 Napoli (4.) [Cerolini 1' - Gomes 50', Fridl 89']

14.01.2034, 22/38 - (3.) Napoli 1:1 Atalanta (15.) [Gomes 20' - Helander 39']

21.01.2034, 23/38 - (1.) Inter 1:2 Napoli (3.) [Lavie 90+3' - Gomes 8', 90']

29.01.2034, 24/38 - (3.) Napoli 4:1 Empoli (5.) [Adamec 8', 41', Olivieri 30', 47' - Moreno 13']

 

TIM Cup

17.01.2034, Ćwierćfinał - (1L) Juventus 0:1 Napoli (1L) [Garcia 90']

 

 

W styczniu graliśmy bardzo ważne mecze. Nowy rok rozpoczął się od zaskakująco łatwej wygranej z Juventusem. Goście zostali całkowicie zdominowani i chyba nawet najwięksi optymiści nie spodziewali się tak prostej przeprawy z ekipą z Turynu. Co więcej, wynik mógłby być jeszcze wyższy! Przyzwoicie zagraliśmy również w Rzymie, chociaż daleko nam było do dyspozycji z poprzedniego meczu. 3 dni później zaliczyliśmy małą wtopę, jaką był remis z 15. Atalantą. Goście mieli mnóstwo szczęścia, a nam brakowało skuteczności. Spotkanie z Interem było bardzo wyrównane, a obie ekipy wykorzystały swoje okazje. Na szczęście my mieliśmy o jedna więcej i kolejny raz daliśmy kibicom niemały powód do radości! Dobre wyniki pozwoliły nam wskoczyć na podium, dlatego też mecz z 5. Empoli miał ogromne znaczenie. Sezon wkracza w tę fazę, gdzie straty punktów z bezpośrednimi rywalami mają ogromne znaczenie. Moi zawodnicy zdają sobie z tego sprawę, bo w takim starciach nie pękają, a Empoli odprawiliśmy z kwitkiem. Nie spodziewałem się aż tak dobrej dyspozycji i tego, że nie przegram w 14 kolejnych spotkaniach po przejęciu klubu. Do końca zostało 14 meczów i na tę chwilę wszystko w naszych nogach. Jeśli utrzymamy formę, to za rok zagramy w Lidze Mistrzów.

 

W pucharze również mierzyliśmy się z Juventusem, tym razem grając w Turynie. To starcie nie było już takie łatwe i przyjemne, a na bramkę dającą awans do półfinału musieliśmy czekać aż do 90. minuty. W półfinale zagramy z Sassuolo, w drugiej parze Milan z Trapani.

 

Spokojnie było też okienko transferowe. Sprzedaż Diallo była wymuszona, bo zawodnik chciał grać, a Fernandeza raczej ze składu by nie wygryzł. Zarobiliśmy na nim przyzwoite pieniądze, więc nie mam żalu. Za darmo odszedł Riccardi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Będzie miszcz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Może za rok :P Inter nie do dogonienia.

 

 

Luty 2034

 

 

Serie A

05.02.2034, 25/38 - (15.) Verona 0:0 Napoli (3.)

12.02.2034, 26/38 - (3.) Napoli 3:1 Udinese (13.) [Techera 13', 26', Walker-Deemin 34' - Reig 90+1']

19.02.2034, 26/38 - (8.) Bologna 1:3 Napoli (3.) [Angelov k. 38' - Firdl 3', Diaz 33', Techera k. 56']

26.02.2034, 27/38 - (3.) Napoli 2:2 Sampdoria (10.) [Gomes 15', Radet 53' - Pavlovic 21', Golzio 90']

 

 

TIM Cup

08.02.2034, Półfinał, 1. mecz - (1L) Sassuolo 0:4 Napoli (1L) [Roche sam. 2', Fridl 36', 45+1', Arena 70']

W lutym graliśmy przeciętnie. Niby znowu nie przegraliśmy żadnego spotkania, ale mimo wszystko remis w Weronie czy u siebie z Sampdorią to rozczarowanie. Czasami mam wrażenie, że grając z taką Veroną czy inną Atalantą mamy problem z motywacją i prezentujemy się po prostu słabo. Dla kontrastu zagraliśmy dwa bardzo dobre spotkania zakończone wygranymi 3:1 i sam nie wiem, może to wina rotacji, która w zasadzie nie istnieje? Przez większość sezonu gramy taką samą jedenastką, a na ławce mamy rzadko kiedy nawet 7 zawodników. W lecie czeka nas rewolucja, ale póki co musimy zacisnąć zęby i wywalczyć awans do Ligi Mistrzów. Wygrana z Bologną była 20. meczem z rzędu bez porażki, co jest klubowym rekordem.
Bez problemu poradziliśmy sobie z Sassuolo w TIM Cup, rewanż to formalność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Marzec 2034

 

 

Serie A

05.03.2034, 28/38 - (18.) Pescara Calcio 0:0 Napoli (3.) [Adamec cz.k. 32']

11.03.2034, 29/38 - (3.) Napoli 3:0 Torino (13.) [Radet 4', Fridl 6', Gomes 57']

26.03.2034, 30/38 - (2.) Roma 0:0 Napoli (3.)

 

 

TIM Cup

01.03.2034, Półfinał, 2. mecz - (1L) Napoli 5:0 (9:0) Sassuolo (1L) [Radet 9', Gomes 15', 24', 38', Sidney 69' - Mura cz.k. 49']

 

 

Za wiele w marcu się nie działo. W lidze jedno spore rozczarowanie w postaci bezbramkowego remisu z Pescarą. Od 32. minuty graliśmy jednak w 10, więc nie jest to aż taki zły wynik. W pozostałych dwóch spotkaniach wypadliśmy dobrze. Szkoda, że nie udało nam się pokonać Romy, bo spotkanie było wyrównane, a wygrana umożliwiłaby nam powalczenie o wicemistrzostwo. Remis raczej zamyka nam taką możliwość i pozostaje nam obrona 3. miejsca. Wciąż jesteśmy niepokonani, to już 25 spotkań. W finale TIM Cup zmierzymy się z Milanem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jakaś Fenomowa przypadłość dopadła- remisy na wyjeździe :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

3 w ciągu 28 spotkań to nie tak źle ;)

 

 

Kwiecień 2034

 

 

Serie A

02.04.2034, 32/38 - (3.) Napoli 1:1 Palermo (17.) [Chahed 76' - Koubek 47']

08.04.2034, 33/38 - (6.) Milan 1:0 Napoli (3.) [Carlone 38']

16.04.2034, 34/38 - (3.) Napoli 3:0 Carpi (13.) [Techera 30', 82', Garcia k. 48']

23.04.2034, 35/38 - (20.) Chievo 0:2 Napoli (3.) [Techera 4', Baron sam. 35']

30.04.2034, 36/38 - (8.) Fiorentina 1:0 Napoli (3.) [Kasongo-Mulumba 89']

 

 

Kwiecień to nie był udany miesiąc. Zdobyliśmy zaledwie 7 na 15 możliwych punktów, a nawet przegraliśmy dwa spotkania. Przyznam się, że trochę mi ulżyło po porażce z Milanem, bo wreszcie skończyło się liczenie spotkań i ciągnięcie rekordu. Po dwóch słabych spotkaniach potrafiliśmy wziąć się w garść i wygrać dwa mecze z outsiderami. Juventus z Milanem zaczęły na nas mocno naciskać, a te wygrane pozwoliły złapać trochę oddechu. Niestety miesiąc zakończyliśmy kolejną porażką, tym razem we Florencji. Gospodarze mieli sporo szczęścia, bo na zwycięstwo nie zasłużyli. Mimo kolejnej straty punktów wciąż zachowujemy 3. pozycję z 3 punktami przewagi nad Juventusem. Do awansu do LM brakuje nam tylko jednej wygranej, a w maju gramy z Cagliari (19.) i Sassuolo (7.), więc teoretycznie nie powinno być z tym problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Maj 2034

 

 

Serie A

06.05.2034, 37/38 - (3.) Napoli 4:0 Cagliari (19.) [Kreekels 45', 84', Techera 72', Adamec 74']

14.05.2034, 38/38 - (7.) Sassuolo 1:1 Napoli (3.) [Perico 8' - Adamec 17']

 

 

TIM Cup

17.05.2034, Finał - (1L) Milan 0:1 Napoli (1L) [Techera 62']

 

 

Pozostałe dwa mecze to była czysta formalność. Okazało się nawet, że nie potrzebowaliśmy wcale zwycięstwa, bo nasi rywale potracili punkty. Niemniej jednak my zrobiliśmy swoje i możemy świętować awans do Ligi Mistrzów! Sezon kończymy z 68 punktami. Jest to słaby wynik, ale na nasze szczęście liga była w tym roku bardzo wyrównana - ostatni raz 68 punktów dałoby podium w sezonie 2011/12!

 

W maju miejsce miał też finał TIM Cup, w którym zmierzyliśmy się z Milanem. Nie był to zbyt porywający finał, a koniec końców udało nam się wcisnąć jedną bramkę i obronić trofeum.

 

FC Lorient skończyło sezon na 5. miejscu, zdobywając 62 punkty, w Polsce 2. tytuł z rzędu trafił w ręce Lechii, Powiślanka na 2. miejscu. Jagiellonia zaszła aż do półfinału Ligi Europy, odpadając z Arsenalem, który potem zdobył to trofeum. W Lidze Mistrzów niespodzianka, wygrywa Sporting, pokonując w finale Bayern 2:0.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×