Skocz do zawartości
Fenomen

Piejo kury piejo, nie mają Koguta

Rekomendowane odpowiedzi

Wraz z kolejną wersją FMa wracamy do walki na angielskich boiskach. Sam już nie wiem, która to kolejna wersja gry, w której startuję z karierą na White Hart Lane. Ale gra mi się tam dobrze i czerpię z tego przyjemność za każdym razem, gdy tam powracam.

 

Wydaje mi się, że nowy FM jest trochę lepszy od 2016. Przynajmniej w zakresie rozumienia pewnych mechanizmów w silniku gry. Plus kilka fajnych rozwiązań ułatwiających nieco rozgrywkę i pozwalających skupić się na tych aspektach, które faktycznie sprawiają nam największą frajdę.

 

Tottenham IRL to coraz silniejsza ekipa i chociaż pewnie w tym roku w walkę o mistrza się nie włączy, to wydaje się, że robota którą przy White Hart Lane robi Potch jest naprawdę dobra. Mam nadzieję, że Argentyńczyk nie będzie miał mi za złe, że wirtualnie usunąłem go ze stanowiska ;)

 

Mam nadzieję, że prędzej uda mi się nawiązać do wyników z FM2015 niż do tych z FM2016 ;)

 

FM: 17.3.1

Baza danych: średnia

Wybrane ligi: tylko Premiership

Reguły: własne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Totki, nowy opek :jupi:

Oby lepiej szło niż ostatnio. No i czekam na informacje, jak na nowym stadionie będą grały zespoły z NFL.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Na początku wiadomo – przegląd kadry:

 

 

Bramkarze:

 

Hugo Lloris (FRA, 29, 84A / 0G)

Pau Lopez (HIS, 21, 6u21-A / 0G)

 

Mam doskonałego fachowca I niezłego zmiennika, którego chciałem się natychmiast pozbyć ze względu na jego historię. Ale ponieważ nie miałem takiej możliwości, więc Pau(ka) Lopez pozostał jako zmiennik Llorisa i na pewno będzie grał w meczach pucharowych i w meczach ligowych o mniejszą stawkę, gdy konieczne będzie rotowanie składem. W kolejnym sezonie jednak na pewno będę szukał innego bramkarza numer dwa, bo Pau na pewno dłużej niż to konieczne przy White Hart Lane nie zostanie. Lloris to klasa sama w sobie i absolutny TOP3 bramkarzy w Anglii, więc on o miejsce między słupkami może być spokojny. W rezerwach jest jeszcze Vorm, który być może za rok zostanie przywrócony do pierwszego składu.

 

 

 

Prawi obrońcy:

 

Kyle Walker (ANG, 25, 21A / 0G)

Kieran Trippier (ANG, 25, 2u21-A / 0G)

 

Prawa obrona to królestwo Walkera, do którego mam jakiś dziwny, niczym nieuzasadniony sentyment. Uważam go za obrońcę światowej klasy i zupełnie dziwi mnie fakt, że tak rzadko słyszymy o podchodach, jakie pod niego wykonywaliby najmożniejsi tego świata. Alternatywą dla Kyle’a pozostaje Trippier, który wydaje się być niezłym graczem, ale nie jestem pewien, czy to na pewno ten rozmiar kapelusza i czy jego jakość upoważnia go do gry w takim klubie jak Tottenham. Najbliższy sezon powinien nam odpowiedzieć na to pytanie. W razie czego w rezerwach są jeszcze utalentowani Carter-Vickers i Walker-Peters – obaj mogą grać na prawej obronie, ale oni akurat raczej najbliższy sezon spędzą gdzieś na wypożyczeniu.

 

 

Lewi obrońcy:

 

Ben Davies (WAL, 24, 27A / 0G)

Danny Rose (ANG, 25, 9A / 0G)

 

Po drugiej stronie bloku defensywnego mam zdecydowanie większy comfort, bo zarówno Davies, jak I Rose to gracze bardzo solidni. Któregokolwiek z nich bym nie wystawił, prawdopodobnie odbędzie się to bez straty jakości dla gry zespołu. Z drugiej strony rodzi to potencjalny konflikt, bo żaden z nich raczej nie zgodzi się na bycie numerem dwa. Trzeba będzie rozsądnie dysponować siłami i minutami dla obu tych piłkarzy, aby obaj byli zadowoleni z liczby szans, jakie otrzymują. Nie chciałbym bowiem tracić żadnego z nich. Na lewej obronie może też zagrać Walker-Peters, ale jak już wspomniałem – jego nie planuję umieścić w kadrze pierwszego zespołu w najbliższych rozgrywkach.

 

 

Środkowi obrońcy:

 

Jan Verthongen (BEL, 29, 84A / 6G)

Eric Dier (ANG, 22, 14A / 0G)

Kevin Wimmer (AUT, 23, 6A / 0G)

Toby Alderweireld (BEL, 27, 62A / 2G)

 

W środku bloku defensywnego mamy czterech piłkarzy I w zasadzie poza Wimmerem cała reszta to absolutna klasa światowa. Belgijski duet to marka uznana nie tylko na Wyspach, ale i w całej Europie i na całym świecie. Dier dopiero wchodzi do wielkiego futbolu, ale już teraz prezentuje bardzo wysokie umiejętności i jest jednym z najbardziej utalentowanych stoperów młodego pokolenia na świecie. Zresztą już stanowi o sile reprezentacji Anglii, a to już o nim najlepiej świadczy, skoro jest jej podporą w wieku 22 lat. Wimmer to piłkarz bardzo cikeawy. Ma już pewne miejsce w obronie kadry Austrii, ale to w zasadzie żadne wyróżnienie. Zobaczymy jak będzie się spisywał w tym sezonie, bo nie ukrywam, że chciałbym mu dać sporo szans w meczach pucharowych i ligowych w meczach z mniej wymagającymi rywalami, gdy trzeba będzie rotować i oszczędzać pierwszy garnitur.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Defensywni pomocnicy:

 

Victor Wanyama (KEN, 24, 49A / 4G)

 

Na pozycji defensywnego pomocnika jest troche posucha, bo w zasadzie poza Wanyamą nie mamy tutaj nikogo. Z drugiej jednak strony – Victor to piłkarz o uznanej już marce na Wyspach, więc na pewno stawianie na niego nie będzie osłabieniem zespołu. Niby na pozycji defensywnego pomocnika mógłby też zagrać Dembele, czy Alli, ale byłoby to kastrowanie ofensywnych inklinacji tych graczy. Dlatego sprowadzenie zastępcy i rywala do miejsca w składzie dla Kenijczyka będzie jednym z moich priorytetów w najbliższym okienku transferowym. Defensywny pomocnik w mojej taktyce to piłkarz o znikomych zadaniach ofensywnych i piłkarza o takim profilu będę poszukiwał na rynku.

 

 

Środkowi pomocnicy:

 

Moussa Sissoko (FRA, 26, 46A / 1G)

Mousa Dembele (BEL, 28, 68A / 5G)

Dele Alli (ANG, 20, 15A / 1G)

 

Mam taki plan, żeby grać bez klasycznych skrzydłowych, ale z dwoma środkowymi pomocnikami I ofensywnym pomocnikiem. W tej sytuacji zaledwie trzech środkowych pomocników, którzy mieliby pokrywać dwie pozycje to zdecydowanie za mało. Dlatego sprowadzenie środkowego pomocnika, który stanowiłby balans między defensywnym pomocnikiem o zadaniach typowo obronnych i ofensywnym, który rzadziej brałby udział w destrukcji. Takich graczy jest wielu. Sztuką będzie znalezienie takiego, który zapewni odpowiednią jakość i nie trzeba będzie na niego rozbić banku, bo prawdopodobnie podstawową parę środkowych pomocników będą stanowić Sissoko z Allim.

 

 

Ofensywni pomocnicy:

 

Christian Eriksen (DAN, 24, 63A / 12G)

 

Podobnie jak w przypadku defensywnego pomocnika – tak i na pozycji ofensywnego nie ma specjalnego bogactwa. Eriksen praktycznie jest pozbawiony konkurencji. Teoretycznie na tej pozycji mógłby zagrać i Dembele i Sissoko i Alli, ale przecież dwóch z tej trójki będzie w meczu operować niżej. Jeśli uda się kupić środkowego pomocnika, to być może któryś z nich będzie mógł być przesunięty wyżej i stanowić rywala dla Duńczyka. Mam nadzieję, że nie będę potrzebował zbyt często sięgać po zmiennika i Eriksen udowodni, że jest graczem światowej klasy oraz że będzie udanie dyrygował naszą grą. W rezerwach niby są Winks i Onomah, ale wątpię, aby piłkarze ci byli w stanie stanowić już teraz wystarczającą wartość dodaną dla pierwszej drużyny Tottenhamu.

 

 

 

Napastnicy:

 

Erik Lamela (24, 25A / 3G)

Son Heung-Min (KOR, 24, 50A / 17G)

Harry Kane (ANG, 22, 19A / 9G)

Vincent Janssen (HOL, 21, 5A / 3G)

 

Prawdopodobnie zrezygnuję z klasycznych skrzydłowych I dlatego Lamela oraz Son będą dostawać swoje minuty na pozycjach napastników. Ponieważ jednak nie jest to dla żadnego z nich pozycja nominalna, więc prawdopodobnie wyborem numer jeden do linii ataku będzie para Kane z nowo sprowadzonym przed sezonem Janssenem. Mamy zatem czterech napastników i dwie pozycje do obsadzenia, więc ilościowo jest optymalnie. Wydaje mi się, że jakościowo również, dlatego nie przewiduję zmian kadrowych w tej formacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Liczę, że dzięki Twojemu kurnikowi, w końcu zainteresuje się Premier League.

POWODZENIA :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Lipiec 2016:

 

Transfery do klubu:

Corentin Tolisso (FRA, 22, 2A / 0G, D/DM/M RC) <= Lyon, 29 mln

 

Wypożyczenia z klubu:

Cameron Carter-Vickers => Burton

Joshua Onomah => Leeds

Kyle Waker-Peters => Birmingham

 

Sparingi:

02.07.2016, Tottenham – Tottenham u23, 2:0 (Kane, Sissoko)

09.07.2016, Yanbian – Tottenham, 1:1 (Dier)

13.07.2016, Liaoning – Tottenham, 1:6 (Kane x3, Janssen, Son, Cui [og])

16.07.2016, Newcastle – Tottenham, 2:1 (Alderweireld)

23.07.2016, Tottenham – Juventus, 1:3 (Davies)

30.07.2016, Tottenham – Inter, 2:0 (Janssen, Banega [og])

 

Poszukiwanie wzmocnień zogniskowałem przede wszystkim na środkowych pomocnikach, bo właśnie w tych formacjach mieliśmy największe braki kadrowe przy ustawieniu które planowałem. Początkowo mieliśmy grać ustawieniem 3-5-2 z wahadłowymi w osobach Rose’a i Walkera, co oznaczało rezygnację ze skrzydeł i mocne zagęszczenie środka, stąd takie a nie inne nasze potrzeby transferowe.

 

W lipcu udało się zakontraktować w tym celu jednego gracza. To wschodząca gwiazda francuskiej piłki, a przynajmniej tak o nim mówili moi skauci. W efekcie do klubu za, bagatela, 29 mln euro dołączył do nas Corentin Tolisso. Cechą szczególną tego piłkarza jest uniwersalność. Poza nominalną pozycją defensywnego pomocnika, może on grać również jako boczny obrońca (lewy lub prawy), ale też jako środkowy, czy nawet jako ofensywny pomocnik. Co ciekawe, ma on uż na koncie debiut w dorosłej reprezentacji Francji.

 

W przeciwnych kierunkach z klubem pożegnało się na zasadzie wypożyczenia trzech obiecujących piłkarzy młodego pokolenia, którzy być może za rok lub dwa wejdą do pierwszej drużyny, ale póki co jedyną szansą dla nich na regularne występy były wypożyczenia.

 

W sparingach radziliśmy sobie dość średnio, żeby nie powiedzieć słabo. O ile jeszcze mecze z Chińczykami nie mogły nic powiedzieć o naszej dyspozycji, o tyle już w spotkaniach z nieco bardziej wymagającymi rywalami byliśmy dość wyraźnie wyjaśniani, czy to w meczu z Newcastle, czy z Juventusem. Nie wiem do końca jak do tego wszystkiego ma się wygrana z Interem – czy to przypadek, czy może zwiastun czegoś lepszego i może pierwsze efekty pracy z nowym ustawieniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Błąd się wkradł z meczu z Liaoning.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Poprawione, thx.

 

 

Sierpień 2016:

 

Transfery do klubu:

James Tilley (ANG, 17, AM RLC) <= Brighton, 1 mln

Johannes Geis (NIE, 22, 12u21-A / 2G, DM/M C) <= Schalke, 19 mln

 

Sparingi:

05.08.2016, Malaga – Tottenham, 0:1 (Kane)

08.08.2016, Huaxia Xingfu – Tottenham, 4:1 (Kane x2, Son, Lamela)

 

Premiership:

1/38, 13.08.2016, Liverpool – Tottenham, 2:2 (Lamela, Alderweireld)

2/38, 20.08.2016, [8] Tottenham – [19] Bournemouth, 2:1 (Janssen, Eriksen)

3/38, 27.08.2016, [5] Man Utd – [6] Tottenham, 0:0

 

Kompletowanie kadry zakończyłem sprowadzając do klubu jeszcze jednego środkowego pomocnika. Chociaż z Schalke polowałem bardziej na Meyera czy Goretzkę, to jednak mój wybór padł ostatecznie na Geisa, bo za pozostałą dwójkę klub z Zagłębia Ruhry żądał zdecydowanie zbyt dużo pieniędzy, których w klubowej kasie po prostu nie było.

 

W sierpniu rozegraliśmy jeszcze dwa sparingi, ale po meczu z Malagą zdecydowałem sie jednak na korektę ustawienia. Zrezygnowałem z ofensywnie grających wahadłowych i z 3-5-2 przeszliśmy do 4-1-3-2. Po tej zmianie ograliśmy jakichś Chińczyków 4-1, ale ten wynik nie mógł świadczyć o absolutnie niczym, dlatego pełen obaw przystępowałem do rozpoczynającego się niebawem sezonu.

 

Ale początek nie był taki najgorszy. W pierwszych trzech spotkaniach ligowych nie zaznaliśmy goryczy porażki, a spośród tych trzech meczów dwa były z drużynami z Wielkiej Szóstki. Co prawda, ani z Liverpoolem, ani z Manchesterem United nie udało się wygrać, ale remisy wywalczone na Anfield i Old Trafford można traktować jako dobrą wróżbę przed kolejnymi spotkaniami. Na początku sezonu wyróżnia się na pewno Lamela, któremu gra na pozycji napastnika wcale nie przeszkadza. Strzela gole, notuje asysty i jest ogólnie kluczowym graczem.

 

W sierpniu odbyły się też pierwsze istotne dla nas losowania. W 3 rundzie Pucharu Ligi zmierzymy się z Wigan, natomiast w losowaniu Ligi Mistrzów trafiliśmy do, nie zawaham się tak tego określić, grupy śmierci, razem z Realem Madryt, Monaco oraz Bayerem Leverkusen. Tak naprawdę każda ekipa ma szansę z takiej grupy awansować, więc czeka nas piekielnie trudne zadanie na jesień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Eh, remisy. Znowu :|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Będziesz ogrywał wychowanków ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Start ligi nie najgorszy. Mogło być lepiej, ale dwa remisy na trudnych terenach to niezły wynik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Loczek, chciałbym, ale na razie nie widzę sensownych opcji w szkółce. Najbliżej chyba byłby Winks, ale to bardziej ofensywny pomocnik / skrzydłowy, którego na razie trudno mi upchnąć w taktyce. Poza tym młodzi, ale z potencjałem, tacy jak Walker-Peters, Carter-Vickers, czy Onomah są ogrywani póki co na wypożyczeniach, bo na pierwszą drużynę są jeszcze trochę za słabi.

 

 

Wrzesień 2016:

 

Premiership:

4/38, 10.09.2016, [7] Tottenham – [4] Chelsea, 3:1 (Kane x2, Rose)

5/38, 18.09.2016, [5] Tottenham – [12] West Ham, 3:0 (Kane x3)

6/38, 24.09.2016, [3] Watford – [4] Tottenham, 1:0

 

Liga Mistrzów:

1/6, 14.09.2016, Monaco – Tottenham, 0:3 (Son x2, Lamela)

2/6, 27.09.2016, Tottenham – Real Madryt, 2:2 (Kane, Lamela)

 

Carling Cup:

3 runda, 21.09.2016, Wigan – Tottenham, 0:4 (Janssen x3, Lamela)

 

 

We wrześniu kontynuowaliśmy naszą dobra grę w Premiership, znów nie przegrywając meczu z przedstawicielem wielkiej trójki. Tym razem jednak udało nam się zdobyć trzy punkty w prawie najbardziej prestiżowych dla nas derbach z Chelsea. Potem w kolejnych, jeszcze mniej prestiżowych derbach ograliśmy West Ham po koncercie gry Kane’a, który ustrzelił hattrick, ale miesiąc w lidze zamknęliśmy dość sensacyjną porażką z Watfordem na Vicarage Road, który pod wodzą niejakiego Yau radzi sobie doskonale i po tym meczu awansował na pozycję lidera Premiership.

 

Początek naszych zmagań w fazie grupowej Ligi Mistrzów przyniósł dość dobre rezultaty. Najpierw zaskakująco łatwo ograliśmy Monaco nad Lazurowym Wybrzeżem, a potem wywalczyliśmy cenny punkt w meczu z Realem Madryt, mimo że do przerwy przegrywaliśmy dwoma bramkami. Dobre zmiany i wprowadzenie na boisko Lameli dało nam w efekcie punkt, a strzelcem wyrównującej bramki był właśnie Argentyńczyk, który w meczach pucharowych jest naszym prawdziwym dżokerem.

 

Udowodnił to również w meczu Pucharu Ligi, gdzie jego gol dobił gospodarzy z Wigan. W efekcie pewnie ograliśmy rywala i awansowaliśmy do dalszej fazy, gdzie spotkamy się z Oxfordem. Wartym odnotowania jest jeszcze fakt, iż w meczu tym swojego pierwszego hattricka w barwach Tottenhamu ustrzelił Janssen. Mam nadzieję, że tym samym Holender się już ostatecznie odblokuje i zacznie regularniej trafiać do siatki, bo póki co jest najmniej skutecznym napastnikiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Październik 2016:

 

Premiership:

7/38, 01.10.2016, [2] Man City – [4]Tottenham, 1:1 (Lamela)

8/38, 15.10.2016, [5] Tottenham – [16] West Brom, 1:1 (Lamela)

9/38, 22.10.2016, [18] Swansea – [5] Tottenham, 1:1 (Eriksen)

10/38, 29.10.2016, [6] Tottenham – [3] Arsenal, 1:0 (Lamela)

 

Liga Mistrzów:

3/6, 18.1.2016, Tottenham – Leverkusen, 2:2 (Son, Dembele)

 

Carling Cup:

4 runda, 26.10.2016, Oxford – Tottenham, 2:4e (Lamela x2, Dembele, Wimmer)

 

W październiku ostatecznie już przekonałem się do gry parą napastników Lamela – Son, bo Janssen, a przede wszystkim Kane okropnie zawodzą. Argentyńczyk jednak spełnia pokładane w nim nadzieje i w minionym właśnie miesiącu jego gole dały nam w sumie pięć ligowych punktów. Szkoda, że w meczach z West Brom, czy Swansea koledzy z zespołu niweczyli dorobek strzelców bramek dla Tottenhamu i w efekcie musielismy się w tym miesiącu aż trzykrotnie zadowalać remisem. Jedynie w meczu wyjazdowym na Etihad podział punktów możemy potraktować jako zupełnie dobry wynik.

 

Tymczasem w rozgrywkach europejskich zanotowaliśmy trochę niespodziewanie ledwie remis przed własną publicznością z Leverkusen. Ten mecz należało wygrać jeśli chcemy marzyć o awansie, bo przed nami jeszcze przecież wyjazd do Madrytu, gdzie o jakiekolwiek punkty będzie trudno. Tymczasem na półmetku jesteśmy niby na drugim miejscu w grupie, ale z dorobkiem zaledwie pięciu punktów.

 

Mecz 4 rundy Pucharu Ligi przyniósł kibicom bardzo dużo radości. Zobaczyli oni bowiem bardzo dobre widowisko, w którym było wszystko – i gole i niespodziewane zwroty akcji i emocje do samego końca. W efekcie po dogrywce pokonaliśmy gospodarzy z Oxfordu, ale trzeba przyznać, że ten mecz kosztował nas sporo sił. Zupełnie niepotrzebnie bo należało ten mecz spokojnie rozstrzygnąć w regulaminowym czasie i nie tracić niepotrzebnie sił. W kolejnej rundzie czekać nas będzie pojedynek z Norwich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nieźle, tylko tych remisów z West Bromem i Swansea szkoda :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nieźle, tylko tych remisów z West Bromem i Swansea szkoda :/

Pamiętam poprzednią karierę Feno. Tam też masa remisów była.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

 

ale miesiąc w lidze zamknęliśmy dość sensacyjną porażką u siebie z Watfordem

U siebie czy na wyjeździe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Thx, poprawione :)

 

 

Listopad 2016:

 

Premiership:

11/38, 05.11.2016, [8] Everton – [5] Tottenham, 1:1 (Son)

12/38, 19.11.2016, [5] Tottenham – [19] Burnley, 3:1 (Lamela x2, Sissoko)

13/38, 26.11.2016, [4] Tottenham – [15] Sunderland, 3:1 (Son, Lamela x2)

 

Liga Mistrzów:

4/6, 02.11.2016, Leverkusen – Tottenham, 2:3 (Lamela x2, Dembele)

5/6, 22.11.2016, Tottenham – Monaco, 1:1 (Son)

 

Carling Cup:

5 runda, 29.11.2016, Norwich – Tottenham, 0:1 (Son)

 

Listopad to przede wszystkim miesiąc najważniejszych rozstrzygnięć w Lidze Mistrzów, ale zacznijmy od analizy tego, co działo się w meczach ligowych. A w tych nasza gra była nienajgorsza, ale jednak brakowało tej kropki nad i, która pozwalałaby dołączyć do czołówki i walczyć o mistrzostwo kraju. Remis z Evertonem to niby niezły wynik, ale spokojnie było nas stać na więcej. Potem było już lepiej, ale i rywale mniej wymagający, więc zarówno wygrane z Burnley, jak i Sunderlandem były spodziewane i oczekiwane. Szkoda, że w żadnym z tych spotkań nie udało nam się zachować czystego konta. Gra obronna to chyba nasza największa bolączka. Brakuje nam koncentracji w obronie i często tracimy zupełnie niepotrzebnie bramki w końcówkach spotkań, gdy mecze są już zwykle rozstrzygnięte. Tym samym Lloris raczej nie włączy się do walki o Złote Rękawice.

 

We wspomnianej już Lidze Mistrzów zagraliśmy bardzo dobre zawody w Niemczech, dzięki czemu z Leverkusen udało się przywieźć komplet punktów, chociaż przez długi czas nawet przegrywaliśmy. W kolejnym spotkaniu tylko zremisowaliśmy u siebie z Monaco, chociaż apetyty były znacznie większe. Zwłaszcza po tym, co pokazaliśmy w meczu otwarcia we Francji. Na szczęście jednak ten wynik pozwolił nam zapewnić sobie awans do dalszej fazy rozgrywek już na wiosnę bez względu na wynik ostatniego starcia z Realem Madryt. Mamy nawet cień szans na wyprzedzenie Hiszpanów w grupie, gdybyśmy jakimś cudem ograli Królewskich w Madrycie.

 

W Pucharze Ligi idziemy jak burza. Po wyeliminowaniu Wigan i Oxfordu, tym razem przyszedł czas na Norwich. Niebawem jednak pewnie się zaczną mecze z poważnymi rywalami to i o wynik nie musi być tak łatwo. O finał zagramy z grającym w Championship Reading.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Grudzień 2016:

 

Premiership:

14/38, 03.12.2016, [13] Leicester – [4] Tottenham, 0:2 (Davies, Janssen)

15/38, 10.12.2016, [20] Middlesbrough – [3] Tottenham, 0:2 (Rose, Alli)

16/38, 14.12.2016, [3] Tottenham – [11] Stoke, 2:0 (Geis, Son)

17/38, 18.12.2016, [2] Tottenham - [9] Southampton, 1:1 (Alderweireld)

18/38, 21.12.2016, [3] Tottenham – [17] Hull, 3:0 (Sissoko, Janssen, Son)

19/38, 26.12.2016, [10] Crystal Palace – [2] Tottenham, 1:0

20/28, 31.12.2016, [3]Tottenham – [2] Liverpool, 3:4 (Wimmer, Walker, Eriksen)

 

Liga Mistrzów:

6/6, 06.12.2016, Real Madryt – Tottenham, 3:1 (Lamela)

 

W grudniu jak to zwykle bywa w Anglii jest rozgrywany prawdziwy maraton meczów ligowych. Nie inaczej było też w 2016 roku. Rozegraliśmy wtedy aż siedem spotkań o mistrzostwo Premiership i finalnie jesteśmy już nieco mądrzejsi w kontekście oceny tego, o jakie cele będzie bić się Tottenham w tym sezonie. A to wciąż może być walka nawet o mistrzostwo kraju, bo do liderującego Arsenalu na koniec rundy tracimy tylko trzy oczka.

 

W grudniu graliśmy ogólnie dobrze, ae nie wyzbyliśmy się dość zaskakujących strat punktów. Pogubiliśmy oczka najpierw z Southampton (i to przed własną publicznością), a potem w meczu derbowym z Crystal Palace. Porażka z Londyńczykami była naszą pierwszą przegraną w lidze od trzynastu spotkań! Nie przegraliśmy od czasu pamiętnej porażki z Watfordem, która miała miejsce jeszcze we wrześniu. Ta porażka jednak chyba zwiastowała jakiś kryzys, bo w kolejnym meczu znów przegraliśmy. Tym razem u siebie z Liverpoolem, notując absolutnie najgorszą pierwszą połowę za mojej kadencji w Tottenhamie. Zakończyła się ona wynikiem 0:3. Po przerwie goniliśmy mocno wynik, ale bez rezultatu i w efekcie kosztowało nas to kolejną utratę punktów.

 

Niestety nie udało nam się sprawić niespodzianki na koniec fazy grupowej Ligi Mistrzów i chociaż do przerwy graliśmy jak równy z równym z Realem Madryt, to jednak po zmianie stron rywale wbili nam kolejne dwie bramki i wybili nam tym samym z głowy pomysł urwania tu w Madrycie jakichkolwiek oczek. Ale cel, jakim był awans z grupy, i tak został już wczesniej osiągnięty.

 

Niestety nie mieliśmy szczęścia w losowaniu. Trafiliśmy chyba najgorzej jak mogliśmy. O ćwierćfinał zagramy z najpoważniejszym faworytem do zwycięstwa w rozgrywkach tegorocznej edycji Ligi Mistrzów – Bayernem Monachium. Będziemy walczyć o sprawienie niespodzianki, ale chyba wszyscy mają przeczucie, jak ten dwumecz się skończy. W tym jednak upatrujemy swojej szansy. Zagramy bez kompleksów – wszak w takim starciu nie mamy absolutnie nic do stracenia!

 

Premiership. Półmetek sezonu 2016/2017:

 

 

| Pos   | Team           | Pld   | Won   | Drn   | Lst   | For   | Ag    | GD    | Pts  
| 1st   | Arsenal        | 19    | 12    | 4     | 3     | 35    | 19    | 16    | 40    
| 2nd   | Liverpool      | 19    | 11    | 4     | 4     | 41    | 21    | 20    | 37    
| 3rd   | Tottenham      | 19    | 10    | 7     | 2     | 31    | 13    | 18    | 37    
| 4th   | Man City       | 19    | 10    | 5     | 4     | 39    | 20    | 19    | 35    
| 5th   | Man Utd        | 19    | 9     | 8     | 2     | 27    | 11    | 16    | 35    
| 6th   | Watford        | 19    | 10    | 5     | 4     | 29    | 22    | 7     | 35    
| 7th   | Chelsea        | 18    | 10    | 4     | 4     | 34    | 23    | 11    | 34    
| 8th   | Everton        | 19    | 8     | 6     | 5     | 27    | 24    | 3     | 30    
| 9th   | Burnley        | 19    | 7     | 5     | 7     | 25    | 22    | 3     | 26    
| 10th  | Southampton    | 19    | 5     | 9     | 5     | 33    | 29    | 4     | 24    
| 11th  | Crystal Palace | 19    | 5     | 9     | 5     | 22    | 18    | 4     | 24    
| 12th  | Stoke          | 19    | 7     | 3     | 9     | 15    | 19    | -4    | 24    
| 13th  | Sunderland     | 19    | 7     | 3     | 9     | 25    | 34    | -9    | 24    
| 14th  | Leicester      | 19    | 5     | 6     | 8     | 21    | 34    | -13   | 21    
| 15th  | West Brom      | 19    | 5     | 3     | 11    | 22    | 31    | -9    | 18    
| 16th  | Swansea        | 19    | 4     | 6     | 9     | 15    | 29    | -14   | 18    
| 17th  | Hull           | 19    | 4     | 5     | 10    | 22    | 35    | -13   | 17    
| 18th  | West Ham       | 19    | 5     | 2     | 12    | 19    | 32    | -13   | 17    
| 19th  | Bournemouth    | 19    | 3     | 4     | 12    | 23    | 39    | -16   | 13    
| 20th  | Middlesbrough  | 18    | 2     | 2     | 14    | 12    | 42    | -30   | 8     

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

 

| 1st | Arsenal | 19 | 12 | 4 | 3 | 35 | 19 | 16 | 40

Ale nierealistyczna ta gra XD

Goń ich tam w tabeli tylko 3 punkty przewagi mają!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Arsenal jest w 17 mocno przepakowany i bardzo często w pierwszym sezonie sięga po mistrzostwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×