Skocz do zawartości
Do końca czerwca będą trwać wybory do ModTeamu.
ZAPRASZAMY DO GŁOSOWANIA


Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
steken

Niemożliwe (znowu) nie istnieje

Rekomendowane odpowiedzi

Kilka słów wstępu. Poprzednia kariera zakończyła się w sposób nieoczekiwany i niechciany, więc mam nadzieję, że nie będziecie mieć mi za złe, jeśli użyję tego samego wstępu, co w poprzednim opowiadaniu. Po prostu uznajmy, że tego pierwszego nie było. Początkowo obie kariery niewiele się różnią: ten sam klub, ten sam zawodnik w kadrze, nawet prezes znów ma na imię Sergio. Inna jest wersja gry i system rozgrywek (3 ostatnie poziomy nie są autentyczne, porobiłem zmiany w dodatku, przerzucając Anento na najniższy możliwy poziom). Zapraszam. ;)

 

Football Manager 2015

Baza danych: Duża

Ligi: Podgląd na wszystkie, grywalne: Hiszpania (1-8), Polska (1-2)

 

Anento to niewielkie miasto położone w Aragonii. Samo określenie „miasto” jest przesadą. W przeprowadzonym ostatnio spisie ludności okazało się, że Anento zamieszkuje dokładnie 126 osób. Chciałbym móc określić, jak mała jest ta wieś, ale nie wiem, czy istnieje jakieś dobre porównanie. Jestem jednym z mieszkańców Anento. Postanowiłem przeprowadzić się do małego miasteczka w Hiszpanii, gdyż zawsze lubiłem zaciszne miejsca.

 

Przez cały tydzień nie dzieje się tu praktycznie nic. Jedynie w weekend odbywa się mecz jakiejś małej drużyny juniorskiej na boisku przy budynku będącym imitacją szkoły. Nigdy nie widziałem żadnego spotkania, ale gdzieniegdzie słyszałem, że co tydzień chłopaki dostają lanie. Nie ma co się dziwić, skoro ani razu nie udało im się nawet skompletować składu. Są zmuszeni grać jednego, czasem dwóch mniej, więc wyniki nie powalały.

 

Pewnego dnia wracałem z codziennego spaceru. Mijałem boisko, na którym odbywał się właśnie mecz. Z ciekawości przystanąłem i obserwowałem, co się dzieje. Okazało się, że przegrywamy 0:3, a na połowie przeciwnika byliśmy 3 razy. Spojrzałem na trenera (prawdopodobnie tatę jednego z zawodników), a gość po prostu czytał gazetę! Chyba ani razu nie rzucił okiem na to, co dzieje się na boisku. Było mi żal chłopaków, którzy bezradnie patrzyli na „trenera” po każdej nieudanej akcji. Postanowiłem podejść nieco bliżej i zacząłem instruować chłopaków, jak mają się ustawiać. Jako dzieciak grałem w obronie małego klubiku, więc kwestia ustawiania się w obronie i wyprowadzania piłki była mi świetnie znana. „Trener” wstał i zadowolony udał się domu, ciesząc się, że ktoś go wyręcza. Z kolei na boisku sytuacja diametralnie się zmieniła. Nasza obrona wreszcie przypominała jakąś defensywę, a z przodu było kilku chłopaków, którzy potrafili dryblować. Potrzebowali tylko podań, a gdy te nadeszły, wynik zaczął ulegać zmianie. Ostatecznie ze stanu 0:3 udało się wyjść na 6:5 i odnieść zwycięstwo. Całkiem możliwe, że była to pierwsza wygrana w historii tego zespołu. Zbiłem z chłopakami „piątkę” i już miałem udać się do domu, ale zatrzymał mnie Sergio. To sprzedawca w jedynym sklepie w całej wsi.

-Panie Piotrze! Można na słówko?

-Jasne, panie Sergio. Co tam słychać?

-A jak pan myśli? Dzięki panu chłopaki wreszcie coś wygrali! Widzi pan mojego syna? To ten z „dziewiątką”.

-To w takim razie gratuluję dobrego występu syna. Ta jego druga bramka była bardzo ładna.

-Ale pan mi powie, jak pan tego dokonał? Chłopaki nigdy nie grali tak dobrze!

-To kwestia ustawienia. Oni wszyscy dużo umieją. Widziałem kilka razy jak grają, kiedy wracałem do domu.

-Jest pan chyba jedyną osobą w Anento, która ma przyzwoite pojęcie o piłce.

-Eee tam, w przeszłości zdarzyło mi się zagrać kilka małych meczów, nic wielkiego.

-Dla pana może to nic wielkiego, ale dla naszego klubu to ogromna szansa!

-Jakiego klubu?

-Przecież mamy w Anento klub piłkarski! No… w sumie to siedziba mieści się w Anento i tyle. Musimy trenować w nieco większych miasteczkach w pobliżu Saragossy.

-Ale o jakiej szansy pan mówi?

-Bo widzi pan, tak się składa, że jestem prezesem tego klubu. Od kilku lat gramy w siódmej lidze i brakuje nam człowieka, który pomógłby nam pójść wyżej.

-I widzi mnie pan w klubie?

-Jak najbardziej! Był pan dziś genialny! Wydawałoby się, że to tylko kilka rad, a odmieniły grę całego zespołu w 5 minut! Nie chciałby pan spróbować swoich sił?

-Ale jest pan pewien? Nie mam żadnego doświadczenia.

-Grał pan kiedyś w piłkę, to już czyni pana największym ekspertem w Anento! To jak? Zgadza się pan?

-Ale musi pan mieć na uwadze, że muszę mieć też czas na swoją pierwszą pracę.

-Nie ma problemu! W pełni to uszanuję, w końcu sam mam na głowie sklep.

-No cóż… w sumie nie zaszkodzi spróbować. Ale gdzie my w ogóle trenujemy i gramy?

-Kilka kilometrów od Anento stoi jakiś opuszczony stadion, totalna ruina. Nikt nie wie nawet, jak się nazywa, więc postanowiliśmy nabyć ten teren. W tej chwili jesteśmy w trakcie nadawania nazwy stadionowi, ale słyszałem, że to może trochę potrwać.

-Ok, to gdzie mam się zgłosić?

-Pan wpadnie do mnie jutro do sklepu. Chociaż… najlepiej by było, gdyby wpadł pan jeszcze dziś, no ale rozumiem, że musi pan to jeszcze przemyśleć, więc poczekam. To ja lecę, bo sklep bez opieki zostawiłem, do jutra!

 

Następnego dnia przyszedłem do sklepu, w którym Sergio czekał na mnie chyba od samego rana. Już na wejściu proponował mi różne produkty na koszt firmy, niemalże latał po sklepie z radości. Okazało się, że siedzibą prezesa klubu jest właśnie sklep. Na ladzie czekał na mnie kontrakt, choć zastanawiałem się, czy do pracy w tak bardzo amatorskim klubie w ogóle potrzebny był kontrakt. Wydaje mi się, że Sergio chciał to uczynić bardziej uroczystym niż było w rzeczywistości. Byłem zdecydowany i postanowiłem podpisać kontrakt. Sergio skakał z radości, chyba nigdy nie widziałem tak szczęśliwego człowieka. Wsiedliśmy do samochodu i udaliśmy się na stadion.

 

To, co zobaczyłem, wprawiło mnie w osłupienie. Owy stadion to kompletna ruina. Boisko było dziurawe, a trybuny praktycznie nie istniały, nie było nawet jednego krzesełka. Nie było nawet ławki rezerwowych! Nie spodziewałem się nie wiadomo czego, ale nie sądziłem, że będzie aż tak źle.

 

Chwilę porozmawiałem z Sergio o budżecie, oczekiwaniach oraz infrastrukturze (a raczej jej braku) i w końcu przyszedł czas na trening. Moim oczom ukazało się kilkunastu zawodników, liczebnie nie było najgorzej. Niestety, nie zajęło mi to nawet godziny, aby zorientować się, że jakościowo nie prezentujemy żadnego poziomu. Tak naprawdę tylko jeden zawodnik co nieco pokazał. Był to bramkarz, Daniel Turón. Reszta składu na razie zostanie w klubie, ale od zaraz rozpoczynamy poszukiwania potencjalnych wzmocnień.

 

Zaraz po treningu spotkałem się ze sztabem szkoleniowym, który składał się z asystenta, koordynatora pionu juniorskiego (czego?), fizjoterapeuty i scouta. W sumie nie ma tragedii. Przydałby się jeszcze trener odpowiedzialny za przygotowanie kondycyjne i na siódmą ligę powinno spokojnie wystarczyć.

 

Nasz budżet to niecałe 4 tysiące euro, ale wydatki nie będą duże, więc mam nadzieję, że problemy finansowe będą nas omijać szerokim łukiem.

 

Podsumowując, przed startem ligi czeka nas sporo pracy. Kadra wymaga ogromnej przebudowy, ale wierzę, że uda nam się skompletować przyzwoity skład. Do inauguracji jest jeszcze trochę czasu, ale wzmocnić musimy każdą pozycję. W obecnej kadrze jedynie bramkarz jest godny gry w Anento, więc potrzebujemy aż kilkunastu wzmocnień. Szykuje się ciekawe lato.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pozostaje mi życzyć powodzenia, bo o wytrwałość i regularność jestem spokojny. Mam jednak nadzieję, że teraz opisy spotkań będą dłuższe i bardziej obszerne, wtedy opek będzie stał na bardzo(bardzo bardzo) wysokim poziomie ;) . Najważniejsze, żeby żaden crash tym razem nie popsuł długotrwałej kariery ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Oby tym razem obyło się bez crashy :). Chcę doczekać Anento w LM :D

Powodzenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A ja jestem pod wrażeniem zapału. Ciężko znaleźć chęci na powtarzanie rozgrywki. Ale no również czekam na Anento bijące Real i Barcę :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

steken... masz jeszcze czas to przemyśleć ;) nie rób nam tego zagraj jakimś klubem z san marino w lidze włoskiej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mam już pewne, długoterminowe plany, więc zostaję w Anento, dopóki nie znajdę się z nimi na szczycie hiszpańskiej piłki. ;)

 

Pierwszym wzmocnieniem jest Aritz. Ten 30-letni skrzydłowy ma wszystkie cechy, które wymagam do gry w bocznych sektorach boiska. Jest szybki i dobrze drybluje, więc mam nadzieję, że prawa strona będzie jego królestwem.

2nl69tu.jpg

 

Środek obrony wzmocnił Efrén. Ten doświadczony defensor zaliczył aż 46 występów na czwartym poziomie rozgrywkowym, więc oczekuję, że na ósmym będzie gwiazdą ligi.

1z14mcz.jpg

 

Na środku defensywy zagra też David Tonda. David również jest bardzo doświadczony, w dodatku cechuje go świetna gra w powietrzu. Postaramy się wykorzystać ten atut przy stałych fragmentach gry.

259fqlk.jpg

 

Równie doświadczony jest nowy napastnik Anento – Albert Rodero. Jest to solidnie zbudowany zawodnik, co może zaprocentować przy stałych fragmentach. Nie widzę w nim gracza pierwszego składu, ale dobrze jest mieć zawodnika takiej klasy na rezerwie.

21261qh.jpg

 

Drużynie w środku pola pomóc ma Víctor. Niewiele mogę powiedzieć na jego temat, ponieważ jest w trakcie leczenia kontuzji. Postanowiliśmy go zakontraktować, bo ryzyko jest zerowe, a zyski mogą być duże.

v5ybue.jpg

 

 

Na prawą obronę przyszedł Antonio. Warto zaznaczyć, że Antonio spędził rok w Realu Zaragoza, a że nie zagrał tam nawet jednego spotkania to inna sprawa. Antonio jest młody, więc wiążemy z nim duże nadzieje.

25u78di.jpg

 

Na 4 dni przed pierwszym sparingiem dołączył do nas Javi. Widzę go w środku pola z zadaniami defensywnymi. Jego warunki fizyczne może nie są imponujące, ale wszelkie braki nadrabia szybkością.

wtvb87.jpg

 

Na następny kontrakt czekaliśmy aż do dnia sparingu. Do drużyny dołączył Javier Ros, który będzie rywalizować z Antonio o miejsce na prawej obronie. To dwaj zupełnie różni zawodnicy, co bardzo mnie cieszy, bo pozwala nam na różne opcje taktyczne.

1pt3ep.jpg

 

Turón – Goni, Efrén, Tonda, Antonio (46’ Ros) – Javi, Javier – Arsenal, Santiago, Aritz - Rodero

 

Mecz towarzyski, 19.7.2014

Nieznany stadion, 82 widzów

Anento – Ebro, 1:6

3’ Teo

40’ Míchel

43’ José Ángel Pastor

55’ Joaquín Gascón

82’ Rubén Pérez

83’ Eduardo De Blas

88’ Albert Rodero

 

Jak widać, do poprawy jest bardzo dużo. Wynik jest gorszy niż gra, ale i tak musimy przyznać, że wygrał lepszy. Pocieszający jest fakt, że Ebro gra aż 4 poziomy wyżej, a my jeszcze nie skończyliśmy kompletowania składu.

 

Na lewej obronie grać u nas będzie Nahúm. Już 5 razy zagrał na czwartym poziomie rozgrywek, a ma dopiero 20 lat, więc świadczy to o jego dużym potencjale. Ponadto, jest bardzo szybki, a to bardzo ważne u bocznych defensorów. Myślę, że będzie wartościowym wzmocnieniem.

29p9fzt.jpg

 

Kolejne wzmocnienie to również obrońca, ale środkowy. Iván Yerga jest znacznie młodszy od swoich konkurentów, dzięki czemu przewyższa ich pod względem fizycznym. Na ten moment Iván jest pierwszym wyborem.

4hs76b.jpg

 

Turón – Nahúm, Tonda (46’ Efrén), Yerga, Antonio (46’ Ros) – Javi, Javier – Real, Santiago, Aritz - Rodero

 

Mecz towarzyski, 30.7.2014

Nieznany stadion, 78 widzów

Anento – Alfindén, 0:0

 

Spisaliśmy się dziś całkiem nieźle. Alfindén gra 2 ligi wyżej niż my, więc remis z takim zespołem to spory sukces. Statystycznie nie wyglądało to źle. Częściej uderzaliśmy i częściej byliśmy przy piłce, więc nie mam na co narzekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

moze Tym razem frekwencja na wlasnym stadionie bedzie lepsza od poczatku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Z ósmej ligi do pierwszej, to jest coś. Wytrwałości jeszcze raz!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pierwszego dnia sierpnia dołączył do nas Luis, który będzie u nas grać na lewej stronie obrony. Nahúm spada do roli rezerwowego, ponieważ przegrywa z Luisem niemalże pod każdym względem.

2jcvoeo.jpg

 

Rezerwowym będzie też Aritz, ponieważ do drużyny dołączył Jito. Jest młodszy, szybszy, lepiej egzekwuje stałe fragmenty gry, można tak wymieniać bez końca. Aritz wyraźnie przegrywa tę rywalizację.

i3sydg.jpg

 

Na drugim skrzydle zagra David Hens. Jest szybki i bardzo dobry technicznie, więc nie zastanawialiśmy się długo. O jego klasie świadczą też występy na czwartym poziomie rozgrywkowym, bo ma ich aż 114.

30bz9yp.jpg

 

Turón – Luis (46’ Nahúm), Tonda, Efrén, Antonio (46’ Ros) – Javi, Víctor – Hens, Santiago, Jito (46’ Aritz) - Rodero

 

Mecz towarzyski, 6.8.2014

Nieznany stadion, 89 widzów

Anento – Caspe, 0:1

36’ Javi García

 

Minimalna porażka z zespołem z czwartej ligi wstydu nie przynosi. W naszej grze było kilka niedociągnięć, ale potrafiliśmy dojść do sytuacji strzeleckich. Bramki przyjdą z czasem. Ważne, że potrafimy nawiązać walkę ze znacznie wyżej notowanym rywalem.

 

Środek pola wzmocnił Pau. Nie ma co tu dużo mówić, nazwałbym go ulepszoną wersją Víctora. 41 występów w czwartej lidze świadczy o jego wyższości nad resztą środkowych pomocników.

1g6ruc.jpg

 

Za plecami napastnika grać będzie Juan Jaenes. Szczerze mówiąc, marzyłem o lepszym zawodniku na tę pozycję, ale gramy w ósmej lidze, więc nie mogę wybrzydzać. Juan dysponuje niezłą szybkością. To jeden z niewielu jego plusów, więc postaramy się to wykorzystać.

95r6rl.jpg

 

-Jak ocenia pan okres przygotowawczy w wykonaniu Anento?

-W ciągu kilku tygodni powstała zupełnie nowa drużyna. Rozegraliśmy sparingi z wyżej notowanymi rywalami, co widać po wynikach. W naszej grze było jednak sporo pozytywów, więc przystępujemy do ligi z dużymi nadziejami.

-Uważa pan, że drużyna jest gotowa na inaugurację?

-Chcielibyśmy więcej czasu na zgranie, ale to niemożliwe. Wciąż mamy wiele do poprawy, ale warunki są takie same dla wszystkich, więc nie możemy narzekać, tylko zdobywać punkty.

-Jakie oczekiwania ma pan co do ligi?

-Awans uzyskają aż 4 zespoły, ale nie zmienia to faktu, że jest tu wiele dobrych drużyn. Pierwsze mecze zweryfikują nasze plany, choć naszym atutem jest fakt, że niewiele osób daje nam jakiekolwiek szanse.

-Czy potwierdzi pan pogłoski o sprzedaży klubu?

-Nic mi na ten temat nie wiadomo. Moim zadaniem jest prowadzenie drużyny, klubem zarządza prezes, z którym przed momentem rozmawiałem. Na razie nie ma mowy o zmianie właściciela.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W następnym meczu nie zagrają: Iván Yerga – kontuzja (2-8 dni)

Turón – Luis, Tonda, Efrén, Antonio – Javi, Pau – Hens, Jaenes (71’ Víctor), Jito – Rodero

 

División Amateur B Grupo 3, 1/46, 16.8.2014

Nieznany stadion, 1 widz

Bet Casedano – Anento, 0:3

13’ Juan Jaenes

34’ Albert Rodero

71’ Albert Rodero

 

Znakomita postawa na inaugurację. Ogrywamy na wyjeździe zespół, który jest faworytem do wygrania całej ligi. Spisaliśmy się dziś świetnie, gospodarze nie potrafili zagrozić naszej bramce. Jeśli tak będzie wyglądać cały sezon, dość szybko możemy zapewnić sobie awans.

 

Na lewe skrzydło zakontraktowany został Pedrito. Czeka go rywalizacja z Hensem o miejsce w pierwszym składzie. Pedrito jest szybszy, ale ustępuje Davidowi technicznie. Cieszy mnie jednak, że lewe skrzydło jest tak dobrze obsadzone.

2lvo8xu.jpg

 

W następnym meczu nie zagrają: Iván Yerga – kontuzja (2 dni), Juan Jaenes – kontuzja (5-8 dni)

Turón – Luis, Tonda, Efrén, Antonio (80’ Ros) – Javi, Pau – Hens, Víctor, Jito (46’ Aritz) – Rodero (46’ Pedrito)

 

División Amateur B Grupo 3, 2/46, 20.8.2014

Nieznany stadion, 1 widz

Anento [1] – Infanzones [22], 1:2

25’ David Hens

81’ Alvaro Luque

90+3’ Toni Fradera

 

Zabrakło nam sił na ostatni kwadrans. Trzeba jednak przyznać, że po zdobytej bramce stanęliśmy i oddaliśmy pole drużynie gości. Być może to lepiej, że przegraliśmy to spotkanie, bo po inauguracji byliśmy zbyt pewni siebie. Wywalczyć awans naprawdę nie będzie łatwo.

 

Zaraz po meczu do drużyny dołączył Rober. Nie wiążę z nim dużych nadziei. Po prostu potrzebowaliśmy zmiennika dla Rodero.

9r4ykw.jpg

 

Niedługo po nim zakontraktowaliśmy Pelu. Pilnie potrzebowaliśmy kogoś do środka pola, bo Javi i Víctor jak na razie zawodzą. Pelu jest szybki, młody i może grać na wielu pozycjach, więc nie mogliśmy nie skorzystać.

50qruc.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W następnym meczu nie zagrają: Juan Jaenes – kontuzja (1-3 dni), Jito – kontuzja (3-4 tyg.)

Turón (26’ Nahúm) – Luis, Tonda, Yerga, Antonio – Pau (46’ Javi) (49’ Pedrito), Víctor – Hens, Pelu, Aritz – Rodero

 

División Amateur B Grupo 3, 3/46, 23.8.2014

Nieznany stadion, 97 widzów

Amesa Puesta [17] – Anento [9], 3:5

20’ David Hens

30’ Juanma Guzmán

34’ Albert Rodero

45’ Albert Rodero

46’ Albert Rodero

58’ Javier Elvira

69’ Juan Contreras (sam.)

88’ Javier Elvira

 

Wygrywamy po niezwykłym spotkaniu. Cała zabawa zaczęła się, gdy kontuzji doznał Turón, a my nie mieliśmy rezerwowego bramkarza. To spotkanie skończyłoby się dla nas bardzo źle, ale nie daliśmy gospodarzom zbyt wielu szans na pokonanie Nahúma. Znakomity występ zanotował Rodero, dzięki któremu niezbyt odczuliśmy braki na bramce. Wygrywamy, choć nieprędko zapomnimy o tym spotkaniu.

 

W następnym meczu nie zagrają: Jito – kontuzja (2-3 tyg.)

Turón – Luis, Tonda, Yerga (46’ Ros), Antonio – Pau, Pelu – Hens (67’ Pedrito), Jaenes, Aritz – Rodero (85’ Rober)

 

División Amateur B Grupo 3, 4/46, 30.8.2014

Nieznany stadion, 7 widzów

Anento [3] – APC Juan Carlos I [21], 3:0

7’ Aritz

27’ Albert Rodero

45’ Pau (kar.)

 

Rozstrzygnęliśmy ten mecz już w pierwszej połowie. Po zmianie stron goście doszli do głosu, ale Turón był nie do przejścia, bronił w beznadziejnych sytuacjach. Nie chciałem oddawać gościom pola, ale to dopiero początek ligi, a sezon jest długi, więc musimy rozważnie dysponować siłami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W następnym meczu nie zagrają: Jito – kontuzja (3-9 dni), Iván Yerga – kontuzja (1-3 dni), Albert Rodero – kontuzja (2-3 mies.)

Turón – Luis, Tonda, Efrén, Antonio – Pau (77’ Javi), Pelu (77’ Víctor) – Hens, Jaenes, Aritz – Pedrito

 

División Amateur B Grupo 3, 5/46, 6.9.2014

Municipal Álvarez Carlos, 1 231 widzów

Melilla “C” [8] – Anento [2], 0:3

12’ Aritz

47’ Luis

90+1’ Javi

 

Kompletnie rozbiliśmy przeciwnika. To był mecz do jednej bramki, niech świadczy o tym statystyka strzałów (16-1). To nasz najlepszy mecz w tym sezonie, ciężko będzie to przebić.

 

Na ten sezon sprzedaliśmy 65 karnetów.

 

W następnym meczu nie zagrają: Jito – kontuzja (3 dni), Rodero – kontuzja (2-3 mies.)

Turón – Luis, Tonda, Efrén, Antonio – Pau, Pelu (22’ Víctor) – Hens, Jaenes, Aritz – Pedrito

 

División Amateur B Grupo 3, 6/46, 10.9.2014

Nieznany stadion, 5 widzów

Anento [1] – Morro [17], 1:0

13’ Pedrito

 

Ten mecz niewiele się różnił od poprzedniego. Uniemożliwiliśmy gościom dojście do głosu, szybko zdobyliśmy bramkę i kontrolowaliśmy to spotkanie do samego końca. Kontynuujemy naszą dominację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W następnym meczu nie zagrają: Rodero – kontuzja (2 mies.), Pelu – kontuzja (4-5 tyg.)

Turón – Luis, Tonda, Yerga, Antonio – Pau (46’ Javi), Víctor – Hens, Jaenes, Aritz (46’ Jito) – Pedrito

 

División Amateur B Grupo 3, 7/46, 13.9.2014

Nieznany stadion, 1 widz

Cabrerizas [2] – Anento [1], 1:3

6’ Aurelio Siqueir

27’ David Hens

35’ Víctor (kar.)

79’ David Hens

 

Mecz na szczycie zaczął się dla nas nieciekawie, ale nasza odpowiedź była bardzo dobra. Jeszcze w pierwszej połowie wyszliśmy na prowadzenie, a mogło być ono bardziej okazałe, lecz dwukrotnie trafialiśmy w słupek. Z taką grą wywalczenie awansu nie powinno być problemem.

 

W następnym meczu nie zagrają: Rodero – kontuzja (6-8 tyg.), Pelu – kontuzja (2-3 tyg.)

Turón – Luis, Tonda, Yerga (74’ Ros), Antonio – Pau, Víctor (70’ Javi) – Hens, Jaenes, Jito (70’ Aritz) – Pedrito

 

División Amateur B Grupo 3, 8/46, 20.9.2014

Nieznany stadion, 1 widz

Anento [1] – Lécera [21], 2:2

1’ Adolfo Pardo

2’ Ismael

13’ Juan Jaenes

47’ David Hens

 

Pierwsze dwie minuty były dla nas szokiem. Kompletny brak koncentracji sprawił, że nie minęło 120 sekund, a musieliśmy odrabiać stratę dwóch bramek. Przez resztą spotkania dominowaliśmy, ale wystarczyło to tylko na remis. Mamy czego żałować, bo gdybyśmy nie przespali początku, zdobylibyśmy 3 punkty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W następnym meczu nie zagrają: Rodero – kontuzja (5-7 tyg.), Pelu – kontuzja (1-2 tyg.), Iván Yerga – kontuzja (5-8 dni)

Turón – Luis, Tonda, Efrén, Antonio – Pau, Víctor (89’ Javi) – Hens, Jaenes, Jito – Pedrito

 

División Amateur B Grupo 3, 9/46, 27.9.2014

Nieznany stadion, 9 widzów

Anento [1] – Poblado [17], 4:1

2’ Pedrito

6’ Héctor Moreno

29’ Pedrito

50’ Jito

59’ Jito

 

Tym razem początek był dużo lepszy, choć nie był idealny). Stracona bramka podziałała na nas bardzo dobrze. Od razu przeszliśmy do ataku, co widać po wyniku. Goście byli bliscy zmniejszenia strat w końcówce, ale Turón już nie dał się pokonać. Powoli zaczynamy uciekać reszcie ligi. Jeśli będziemy wystrzegać się wpadek (8. kolejka), awans powinien być formalnością.

 

W następnym meczu nie zagrają: Rodero – kontuzja (3-6 tyg.), Pelu – kontuzja (3 dni)

Turón – Luis, Tonda (77’ Ros), Efrén, Antonio – Pau, Víctor (46’ Javi) – Hens, Jaenes, Jito – Pedrito (77’ Rober)

 

División Amateur B Grupo 3, 10/46, 4.10.2014

Nieznany stadion, 1 widz

Dinamo Ceutí [8] – Anento [1], 1:0

37’ Antonio

 

Po ostatniej kolejce mówiłem o unikaniu wpadek, a pierwsza ma miejsce już tydzień później. Trzeba przyznać, że gospodarze zagrali bardzo dobrze i zwyciężyli po wyrównanym meczu. Dawno nie było meczu, w którym przegraliśmy w statystykach, co pokazuje, że Dinamo Ceutí odniosło zasłużone zwycięstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W następnym meczu nie zagrają: Rodero – kontuzja (2-4 tyg.)

Turón – Luis, Tonda, Yerga, Antonio – Pau, Pelu (46’ Víctor) – Hens, Jaenes, Jito – Pedrito

 

División Amateur B Grupo 3, 11/46, 11.10.2014

Nieznany stadion, 1 widz

Anento [1] – Peña Balmaiso „B” [24], 1:0

41’ Pedrito

 

Wygrana skromna, ale jak najbardziej zasłużona. Goście nie mogli dojść do głosu, a 1:0 to najniższy wymiar kary.

 

W następnym meczu nie zagrają: Rodero – kontuzja (2-3 tyg.)

Turón – Luis, Tonda, Yerga, Antonio (86’ Ros) – Pau, Pelu (46’ Víctor) – Hens, Jaenes, Jito – Pedrito

 

División Amateur B Grupo 3, 12/46, 17.10.2014

José Martínez “Pirri”, 261 widzów

At. Ceuta “B” [2] – Anento [1], 0:1

57’ Iván Yerga

 

Miał być hit, a wyszedł kit. Nie było to porywające spotkanie. Żaden z zespołów nie stworzył sobie nawet jednej klarowanej sytuacji, zadecydowała bramka po zamieszaniu z rzutu rożnego. Do końca ligi jeszcze daleka droga, ale to zwycięstwo może okazać się kluczowe, ponieważ nasza przewaga nad gospodarzami wzrosła do 7 punktów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W następnym meczu nie zagrają: Albert Rodero – kontuzja (6 dni)

 

 

Turón – Luis, Tonda, Yerga, Antonio – Pau, Pelu (46’ Víctor) – Hens (90’ Rober), Jaenes, Jito – Pedrito

 

División Amateur B Grupo 3, 13/46, 25.10.2014

Nieznany stadion, 1 widz

Anento [1] – C.D.E.F. Arnedo [18], 1:1

36’ Óscar Sans

65’ Jito

 

Remis po nudnym meczu. Oba zespoły stworzyły po jednej sytuacji, które skończyły się bramkami. Poza nimi na próżno szukać ciekawych momentów. Remisujemy w słabym stylu, ale przewaga nad drugim Infanzones wynosi bezpieczne 4 punkty.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

 

 

Turón – Luis, Tonda, Yerga, Antonio – Pau, Pelu (46’ Víctor) – Hens, Jaenes, Jito – Pedrito (76’ Rodero)

 

División Amateur B Grupo 3, 14/46, 1.11.2014

Nieznany stadion, 1 widz

Puerto Disa [22] – Anento [1], 0:1

72’ Pedrito

 

Wymęczyliśmy to zwycięstwo. Jedyna różnica między tym spotkaniem a poprzednim jest taka, że miejsce miała jedna klarowna sytuacja zamiast dwóch. To jednak ósmy poziom rozgrywek, więc nie należy się spodziewać fajerwerków. Najważniejsze, że punktujemy i odjeżdżamy reszcie stawki (7 punktów przewagi nad trzema kolejnymi zespołami).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W następnym meczu nie zagrają: ---

 

 

Turón – Luis, Tonda, Yerga, Antonio – Pau, Pelu (46’ Víctor) – Hens, Jaenes, Jito – Rodero

 

División Amateur B Grupo 3, 15/46, 8.11.2014

Nieznany stadion, 1 widz

Anento [1] – Gaaal VII – Remix 32 [19], 2:0

48’ Albert Rodero

64’ Jito

 

Pewna wygrana. Dominowaliśmy przez pełne 90 minut, a niech świadczy o tym statystyka w strzałach (15-2). Wynik byłby znacznie bardziej okazały, ale bramkarz gości rozegrał bardzo dobry mecz. Takie Anento chciałbym oglądać przez cały sezon.

 

W następnym meczu nie zagrają: ---

 

 

Turón – Luis, Tonda, Yerga (72’ Efrén), Antonio – Pau, Pelu (46’ Víctor) – Hens, Jaenes, Jito – Rodero

 

División Amateur B Grupo 3, 16/46, 15.11.2014

Nieznany stadion, 6 widzów

Pueyo Hinaco [7] – Anento [1], 1:2

41’ David Hens

46’ Aimar López

87’ David Tonda

90+1’ Pau

 

Wydarliśmy to zwycięstwo w niezwykłych okolicznościach. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu znakomita, ale po zmianie stron zaspaliśmy i szybko zrobiło się 1:1. W samej końcówce Tonda wyleciał z boiska za faul taktyczny (według mnie zawodnik gospodarzy dodał sporo od siebie), ale i tak zdołaliśmy wrócić na prowadzenie po rzucie rożnym. Rywale wciąż tracą punkty, ale o nas nie można tego powiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×