Skocz do zawartości
Fenomen

Reprezentacja Polski

Rekomendowane odpowiedzi

Glik podobno nie potrzebuje operacji. Finalna diagnoza w poniedzialek, ale podobno sa szanse, choc raczej nie na pierwszy mecz. 

Brallibyscie Glika nawet jakby mial byc gotowy dopiero na Japonie?

Troche ryzyko jechac z 3 stoperami (no chyba, ze Jedze policzymy jako 4). Szkoda, ze to jako backup nie jest Peszko a Kaminski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
3 minuty temu, jasonx napisał:

Brallibyscie Glika nawet jakby mial byc gotowy dopiero na Japonie? 

 

Nie ma znaczenia, bije na lata świetlne każdego innego ŚO z kadry.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie no jakby byl zdrowy to oczywiscie, ale mowimy o sytuacji, gdzie bylby bez pelnego treningu i z szansa na zagranie 1 meczu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bezsensu jest zakładanie, że rozegramy tylko 3 mecze to raz, a dwa - po co mu pełny trening? Ma cały sezon w formie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeżeli Glik rzeczywiście zagra na MŚ to ja poważnie bym się przyjrzał sztabowi medycznemu kadry. Przed ME we Francji dr Jaroszewski wysłał Rybusa do domu, teraz zamknął drzwi Glikowi. IMO wygląda to trochę źle.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No ale z drugiej strony uratował Euro Grosickiemu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pan mruga bardzo normalnie, tylko często i energicznie :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
13 godzin temu, beeres napisał:

Jeżeli Glik rzeczywiście zagra na MŚ to ja poważnie bym się przyjrzał sztabowi medycznemu kadry. Przed ME we Francji dr Jaroszewski wysłał Rybusa do domu, teraz zamknął drzwi Glikowi. IMO wygląda to trochę źle.

 

12 godzin temu, krzysfiol napisał:

No ale z drugiej strony uratował Euro Grosickiemu. 

Widząc te wszystkie nagłówki na WP, to mam jakieś takie wrażenie że komuś zależy, aby zasiać ferment w kadrze tuż przed wylotem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No i Glik zostaje. Celują, że wróci na trzeci mecz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
38 minut temu, FYM napisał:

No i Glik zostaje. Celują, że wróci na trzeci mecz.

Według kogo? Kto celuje? 

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Misia Gogo. On ma zawsze najlepsze info.

  • Lubię! 1
  • Nie lubię! 12

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Każdy z nas miał w życiu taki Senegal. Oczekiwania wielkie, wydawało nam się, że możemy wszystko, a tu coś nam przeszkodziło, zjadła nas presja, trema - mieliśmy gorszy dzień, cokolwiek. Wszyscy, którzy trzymali za nas kciuki nagle się odwrócili i krytykują, że wiedzieli, że tak to się skończy, przecież wiadomo było, że nie dasz rady. Każdy z nas miał takie sytuacje w życiu, którym nie podołał i właśnie w takich chwilach kształtuje się charakter albo szansa na powodzenie naszego sukcesu. Oczekiwania zawsze są największe, a gorycz po porażce jeszcze większa. Jordan nie urodził się mistrzem koszykówki, osiągnął tyle, bo po każdej porażce wracał i dawał z siebie więcej, chociaż wielu pewnie go skreślało. Oczywiście, że można przegrać jak Peru - walcząc i z determinacją, a można przegrać jak Polacy - nijak. Dziś to jednak jest historia, każdy ma słabsze okresy w życiu. Ważne jest, aby z tej porażki wyciągnąć wnioski i w następnej przeprawie być już bogatszym o doświadczenia, pokonać własne słabości, przezwyciężyć lęki. Paradoksalnie może być łatwiej, bo nie ma już takiej presji wszystkich, wielu się poddało, machnęło ręką, przekreśliło ich, nawet może nie będą oglądać następnego meczu. I to właśnie ten moment, aby ukazać charakter i swoją moc. Ja wierzę, że ta reprezentacja to posiada i udowodnią przede wszystkim sobie, że naprawdę MOGĄ. Ja wierzę do końca. Z Kolumbią zobaczę zaangażowanie, walkę i determinację na całego. 

 

Dla nas kibiców to też ważny sprawdzian, także naszego charakteru. To tak jak z ludźmi naszego życia, kiedy im nie idzie, kiedy mają gorsze dni - nie odwracamy się od nich, staramy się wspierać i podnosić na duchu. Owszem, czasem krytyka też jest wskazane, własne zdanie, ale nie możemy ich zostawić samych sobie. Najłatwiej jest kibicować najlepszym, ale najlepiej smakuje zwycięstwo, kibicując zawsze, pamiętając jaka droga została przebyta w tej drodze. Nie od razu zdobywa się Everest, nie od razu jest się mistrzem świata. Najpierw trzeba pokonywać małe słabości, robić małe kroki, mając wsparcie na pewno jest łatwiej. 

 

Do boju POLSKA!!!

 

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Chciałbym tak. Osobiscie po tym co zobaczylem, oglądając powtórkę meczu z Senegalem na chlodno, znając wynik, myślę że tylko jakaś cudowna odmiana stylu, plus jakiś mega boost morale, słowem interwencja chyba niebios zapobiegnie rozjechaniu naszych Orłów przez Kolumbię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 22.06.2018 o 09:31, jmk napisał:

Każdy z nas miał w życiu taki Senegal. Oczekiwania wielkie, wydawało nam się, że możemy wszystko, a tu coś nam przeszkodziło, zjadła nas presja, trema - mieliśmy gorszy dzień, cokolwiek. Wszyscy, którzy trzymali za nas kciuki nagle się odwrócili i krytykują, że wiedzieli, że tak to się skończy, przecież wiadomo było, że nie dasz rady. Każdy z nas miał takie sytuacje w życiu, którym nie podołał i właśnie w takich chwilach kształtuje się charakter albo szansa na powodzenie naszego sukcesu. Oczekiwania zawsze są największe, a gorycz po porażce jeszcze większa. Jordan nie urodził się mistrzem koszykówki, osiągnął tyle, bo po każdej porażce wracał i dawał z siebie więcej, chociaż wielu pewnie go skreślało. Oczywiście, że można przegrać jak Peru - walcząc i z determinacją, a można przegrać jak Polacy - nijak. Dziś to jednak jest historia, każdy ma słabsze okresy w życiu. Ważne jest, aby z tej porażki wyciągnąć wnioski i w następnej przeprawie być już bogatszym o doświadczenia, pokonać własne słabości, przezwyciężyć lęki. Paradoksalnie może być łatwiej, bo nie ma już takiej presji wszystkich, wielu się poddało, machnęło ręką, przekreśliło ich, nawet może nie będą oglądać następnego meczu. I to właśnie ten moment, aby ukazać charakter i swoją moc. Ja wierzę, że ta reprezentacja to posiada i udowodnią przede wszystkim sobie, że naprawdę MOGĄ. Ja wierzę do końca. Z Kolumbią zobaczę zaangażowanie, walkę i determinację na całego. 

 

Dla nas kibiców to też ważny sprawdzian, także naszego charakteru. To tak jak z ludźmi naszego życia, kiedy im nie idzie, kiedy mają gorsze dni - nie odwracamy się od nich, staramy się wspierać i podnosić na duchu. Owszem, czasem krytyka też jest wskazane, własne zdanie, ale nie możemy ich zostawić samych sobie. Najłatwiej jest kibicować najlepszym, ale najlepiej smakuje zwycięstwo, kibicując zawsze, pamiętając jaka droga została przebyta w tej drodze. Nie od razu zdobywa się Everest, nie od razu jest się mistrzem świata. Najpierw trzeba pokonywać małe słabości, robić małe kroki, mając wsparcie na pewno jest łatwiej. 

 

Do boju POLSKA!!!

 

Jmk, jakieś uzupełnienie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bolesne przebudzenie. Walczymy dalej.

 

Polska!

 

nigdy porażka zawsze lekcja

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

zachowali się jak banda troglodytów po zawodówce, z brakiem jakichkolwiek umiejętności socjalnych - nie umniejszając nikomu z wykształceniem zawodowym. drużyna bez charakteru, bez lidera, bez chemii, bez zaangażowania, wypalona na wskroś po żadnym sukcesie zawadiowana przez futbolowego perfekcjonistę i naprawdę porządnego selekcjonera, który jednak się pogubił - nie zapanował nad grupą, nad którą mało kto by zapanował. spodziewam się że przez najbliższy czas pomniki będą spadały ze sporym łoskotem, piłkarzyki na pierwszym miejscu przełożyły swoje ambicje. 

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
6 godzin temu, jmk napisał:

Bolesne przebudzenie. Walczymy dalej.

 

Polska!

 

nigdy porażka zawsze lekcja

 

O co teraz walczą? A wiem, jak zawsze na MŚ o honor :D 

Honorowe chłopaki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Przeklejam research z innego forum:

 

Cytat

PIERDOLONY SKANDAL !

 

 

Jak na razie dużo więcej informacji nie wyciekło, piłkarze milczą (najprawdopodobniej zarządzona cisza medialna), dziennikarze dementują. Jedyną nową, ale niekoniecznie wartą uwagi informacją jest kolejna pogloska, że Lewandowski zarezerwował już jakiś czas temu hotel w Chorwackim mieście Makarska, rezerwacja zaczyna się dwa dni po meczu z Japonią.

 

[Zobacz link]

 

Można z tego wywnioskować, że już wcześniej wiedzieli, iż dużo na tych mistrzostwach nie ugrają. I z takim mindsetem jechali na mistrzostwa. Składało by się z ciągłą narracją w naszej drużynie w czasie konferencji, podchodzącą do każdego meczu z dużą rezerwą, a także to, że po dwóch zaskakujących porażkach sami zawodnicy nie wydają się zaskoczeni, przynajmniej jeśli brać pod uwagę wywiady z nimi.

 

Taką rezerwacje można odwołać najpóźniej 24h przed planowanym pobytem, nie ma co się dziwić że Lewandowski przygotował sobie awaryjny plan na szybszy urlop z żoną i córeczką w razie nie wyjścia z grupy. Też bym taki plan awaryjny sobie zrobił, szczególnie wiedząc jaki będzie shitstorm jeśli nie wyjdziemy z grupy.

 

Dobra, a teraz wróćmy do tego co wiemy z poprzednich doniesień i przeanalizujmy to chwilę.

 

ARŁAMÓW - IMPREZA KTÓRA PRZEKREŚLIŁA WYJŚCIE Z GRUPY?

 

Doniesienia na temat wydarzeń w Arłamowie płyną z kilku stron, niestety główne źródła to tak naprawdę Twitter. Do weryfikacji źródeł przejdę za chwilę. Zacznijmy od tego co wiemy napewno.

 

28 maja zaczyna się zgrupowanie w Hotelu w Arłamowie. Wybudowany w latach 60 tajny rządowy kompleks wypoczynkowy, bardzo luksusowy, w którym w 1982 roku na 6 miesięcy trudy internowania cierpiał Lech Wałęsa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kompleks ten posiada obecnie bogate zaplecze sportowe i regeneracyjne, co czyni go świetnym obiektem na zgrupowania kadrowe.

 

Ale wrócmy do tematu, 28 maja zaczyna się zgrupowanie, piłkarze i wierchuszka PZPN wraz z rodzinami przywożeni są wynajętym helikopterem, pojawia się nawet Duda. 2 czerwca kanał Łączy Nas Piłka publikuje filmik pokazujący totalnie sielankową atmosferę wśród piłkarzy i wierchuszki PZPN. 3 czerwca czerwca urodziny ma Piszczek (33) i Teodorczyk (27). Chłopakom zrobiono podwójne urodziny.

 

Instagram Piszczka ->[Zobacz link]

Instagram Teodorczyka ->[Zobacz link]

 

Dzień później, 4 czerwca, zostaje ogłoszony skład Reprezentacji Polski a Glik trafia do szpitala z naderwaniem więzadał w barku, którego wg oficjalnych doniesień nabawił się na ostatnim treningu kadry przed powołaniem. Na treningu tym zrobił przewrotkę, ale mu nie wyszlo. Skład kadry ogłoszono na konferencji o godzinie 14:00.

 

[Zobacz link]

 

 

Czy cokolwiek wydarzyło się w nocy z 3 na 4 czerwca?

 

 

Nie ma oficjalnych informacji na temat wydarzeń tej nocy, co więcej, źródła które są, są średnio weryfikowalne. Jedno konto, [Zobacz link] prawie 50 tys tweetów, wszystkie o piłce nożnej, dużo 'insider info'. A nawet da sie znaleźć wywiad z janekx89 [Zobacz link] Tweet janekx89 sugeruje, że w trakcie podwójnych urodzin zaszły jakieś godne uwagi wydarzenia: [Zobacz link]

 

Następnego dnia zostaje ogloszony skład kadry. Żaden z piłkarzy nie pojawia się na konferencji. Fakt powołania do kadry, ze wszystkich zawodników odnotowuje w mediach społecznościowych jednynie Bednarek ( [Zobacz link] ) oraz Błaszczykowski ( [Zobacz link] ).

 

W ramach solidarności z Glikiem Pazdan ok 18:00 publikuje zrobione wcześniej zdjęcie ([Zobacz link]), to samo robi Grosicki ([Zobacz link]). Pozostali reprezentanci Polski milczą, brak też zdjęć z 4 czerwca czy z imprezy dnia poprzedniego, brak u kogokolwiek zdjęć z porannego treningu feralnego 4 czerwca. Nie wiemy jednak kiedy zostal zrobone zdjęcie Pazdana, jeśli 4 rano, to oznaczało by że cala historia o zachlanym Gliku na korytarzu hotelowym i kontuzji nabytej po pijaku to bujda na resorach. Niestety ciężko rozróżnic którego dnia było robione to zdjęcie.

 

Jeśli chodzi o przebieg wieczoru, to więcej jest pytań niż odpowiedzi. Wg doniesień z Twittera, reprezentacja po uroczystej kolacji widocznej na Instagramie Piszczka i Teo przeniosla się do hotelowego klubu Jamna, gdzie odbyła się suto zakrapiana impreza. Jak na razie jedyne informacje na ten temat pochodzą z profilu TheTrzaska, którego informacje lub chociaż pochodzenie ciężko zweryfikować. Byćmoże ma jakieś prywante konotacje z obsługą hotelu Arłamów, ale nic na to nie wskazuje. Może jakiś dziennikarz podrąży temat, skontaktuje się z pracownikami i zweryfikuje. Ja, niestety, prócz poniższych tweetów nie znalazłem nic więcej.

 

[Zobacz link]

[Zobacz link]

 

Wpis z reddita na ten temat wydaje się bazować na tweetach TheTrzaska i janekx89.

 

Some reports says about huge party day prior team announcement, which ended with some kind of accident with Glik, and thats how he ended being injured.

Jest jeszcze kompletnie nieweryfikowalny screen który pojawił się na wczoraj:

 

[Zobacz link]

 

Teoretycznie potwierdza on doniesienia o alkoholu, o braku wiary w wyjście z grupy (stąd plan awaryjny Lewego), mowi o znanym konflikcie między Lewym a Błaszczykowskim. Dodaje pikantny wątek panienek do wynajęcia na urodzinach Teodorczyka. Jednak jest kompletnie nieweryfikowalny oraz, jak wszystkie doniesienia tego typu, pomija że urodziny miał nie tylko Teo, ale też Piszczek.

 

STOSUNKI W DRUŻYNIE, NAWAŁKA, PESZKO

 

O konfliktach między Lewandowskim a Błaszczykowskim wiadomo już od czasów Euro 2016, a nawet i wcześniej, z rozgrywek klubowych. Błaszczykowski w 2014 przez kontuzję stracił opaskę kapitana na rzecz Lewandowskiego, pod wodzą którego osiągneliśmy sukces na Euro 2016 i przeszliśmy eliminacje MŚ2018. W tym sezonie Błaszczykowski też nie ugrałza dużo. W drużynie na pewno istniej glęboki podział na młodą i starą gwardię, i "stara gwardia" zdaje się koncentrować dookoła Kuby. Stara gwardia niezbyt często zrobi sobie zdjęcia z młodymi.

 

[Zobacz link]

[Zobacz link]

 

Stanowski, most well informed journalist about polish team tells that Fabiański, Krychowiak and Błaszczykowski made a group that is both against Lewandowski as a captain and younger players as starters.

Może to zbieg okoliczności, ale mimo oficjalnego dementi ze strony Stanowskiego [Zobacz link] informacje z Reddita pokrywają się z wydźwiękiem informacji płynących z socialmedia, a nawet z jego własnych słów. Stanowski w wywiadzie poniżej sam mówi od 2:09. Mówi o rozbitej drużynie, ludziach nadających na różnych falach, mówi o izolacji Lewandowskiego jako kapitana. Mówi też braku wiary w trenera, braku komunikacji z nim i niezrozumialej taktyki.

 

[Zobacz link] <- MOCNO POLECAM PRZESLUCHAĆ.

 

Pasują do tego słowa Macieja Rybusa, który sam przyznał że trenowali dwie taktyki i nie wiedział którą w końcu grać. Stanowski mówi wprost o rozpadzie w drużynie, o tym że mamy kilka drużyn w drużynie.

 

Ale dalej, nawet przyjmując że Stanowski nie powiedział tego co powiedział, to jeśli chodzi o wyalienowanie Lewandowskiego, to chyba dostatecznym potwierdzeniem na postępowanie tego procesu jest tweet Staszewskiego :)

[Zobacz link]

 

Jeszcze przypomnienie słów Lewandowskiego o tym, że nie ma połączenia z drużyną: [Zobacz link]

 

Jeśli chodzi o zarzuty ze strony Glika czy Rybusa w strone Nawałki, to nie pojawiły się żadne bezpośrednie. Jedynie tekst Rybusa o brak jasnych instrukcji i dwóch strategiach.

 

Nt słów Pazdana:

 

Pazdan fires up atmosphere saying that there will be need to openly talk about what happened in Arłamow

Pazdan odniósł się do ogółnie stanu przygotowan i ostatnich zgrupowań, nie bezpośrednio do wydarzeń w Hotelu w Arłamowie.

 

[Zobacz link]

 

PESZKO + LEWANDOWSKI = <3<3<3

 

Pogloski o zabraniu Peszki na życzenie Lewandowskiego pojawialy się od momentu powołania. Jak na razie Peszko nie pokazal nic na mundialu, widać pojechał w innym celu. Jeśli pogloski o alienacji Lewandowskiego są prawdą, to najprawdopodobniej Peszko, jako osoba dobrze integrujaca się i dogadująca się z Lewym, został zabrany do utrzymywania komunikacji. Jedno jest pewne. Peszko uwielbia Lewego bardziej niż kluba swego ;) -> [Zobacz link]

 

ALKOHOL W REPREZENTACJI

 

Alkohol na zgrupowaniach jest obecny zawsze. Doniesienia o grubych imprezach sięgają 2016 roku. Tamta impreza mocno odbiła się na reprezentacji, i najprawdopodobniej jest źródlem wszystkich podań o rzyganiu na korytarzach hotelowych (wtedy zrobił to Teodorczyk).

[Zobacz link]

 

Mimo wniosków wyciągnietych z tamtej afery, chłopaki dalej luźno podchodzili do zgrupowań, olewając treningi na rzecz bardziej kosztownych rozrywek:

[Zobacz link]

[Zobacz link]

 

Sam Glik, na Snapchatcie, pokazał jak chłopaki resetowali się po przegranym meczu (zdjęcie poniżej). 5 dni przed meczem z najgroźniejszym konkurentem. Ale od jeśli od początku szli przegrać, to zamiast resetować się w spa, na basenie i saunie, pili po nocy w hotelu.

 

I na koniec przypomnę tylko, że nasz ekspert od robienia atmosfery już nie raz pokazał, jakich narzędzi używa ;)

[Zobacz link]

 

------------------

 

Uf, zrobiłem to. Mój poprzedni post to była po prostu copypasta z reddita i przefiltrowanie wykopu, ale wywołaliście mnie do tablicy, to starałem się opisać jak faktycznie wygląda sytuacja. Nie jestem ekspertem, nie śledzę na codzień perypetii reprezentacji. Zrobiłem tylko standardowy research w temacie. Pozostaje mieć nadzieje że ktoś z Arłamowa się w końcu spróuje i dowiemy się więcej.

 

Pewnie sporo z tego jest w sferze domyslow i insynuacji, ale jesli choc czesc z tych wszystkich doniesien jest zblizona do prawdy, to mamy niezly burdel :-k

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×