Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
Lucas07

Ekstraklasa

Rekomendowane odpowiedzi

sposob jest prosty - podniesienie poziomu pilki :) przecietny Kowalski nie przyjdzie na mecz ogladac kopaniny po czolach, woli siasc przed TV i ogladnac mecz, podczas ktorego gra sie w pilke nozna :P to jest taki prosty lancuch: wiekszy poziom -> wieksze pieniadze -> wieksze ceny biletow -> wieksza kultura na trybunach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No ale przecież kumaci to nie tylko biedota. Gdzie tu masz związek między poziomem, a kulturą. Młyn to kurde nawet meczu nie ogląda, bo oprawy, machanie flagami, śpiewy. Dla mnie to tylko jeden sensowy pomysł to zamontowanie wszędzie kamer jeszcze więcej niż jest, zajebiste kary (tylko kuźwa nie za jakieś absurdy typu, że palić na stadionie nie można i latają stewardzi i dupę zawracają ludziom i ostatnio widziałem jak gościa wyprowadziła w końcu ochrona i po jakimś czasie wrócił, nie wiem czy go spisali, czy co) i skuteczne ich egzekwowanie, a jak trzeba zamknąć dla przykładu stadion na cały sezon za jakąś grubą zadymę to nikt się nie powinien tego bać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

wiem, ze nie tylko biedota - bardziej chodzi o prestiz. popatrz na przykladzie zachodnich klubow, tam karnetowicze to ludzie od xx lat - ewentualnie przechodza w rodzinie na potomkow :P dla mnie mlyny same w sobie nie sa zle - dodaje to troche kolorytu. wystarczyloby nie sciganie ludzi na ustawkach w postronnych miejscach i na stadionach zostaloby tylko kurwowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Quote

wystarczyloby nie sciganie ludzi na ustawkach w postronnych miejscach i na stadionach zostaloby tylko kurwowanie

Poważnie? :o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

raczej, przeciez tam nie dostaja po mordach osoby postronne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zakładasz, że:

1) kibice bijący się po lasach z kibicami innych drużyn = kibice wyłamujący płoty na stadionach;

2) jeśli kibic pobije kogoś w lesie lub sam oberwie w lesie, nie będzie próbował wyłamać płotu na stadionie.

 

Oba założenia są bezpodstawne.

 

Poza tym, naprawdę trudno mi uwierzyć, że jesteś człowiekiem o tak ograniczonej wyobraźni, żeby nie widzieć ryzyka, jakie niesie ze sobą przymykanie oka na takie ustawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
30 minut temu, demrenfaris napisał:

Zakładasz, że:

1) kibice bijący się po lasach z kibicami innych drużyn = kibice wyłamujący płoty na stadionach;

2) jeśli kibic pobije kogoś w lesie lub sam oberwie w lesie, nie będzie próbował wyłamać płotu na stadionie.

 

Oba założenia są bezpodstawne.

 

Poza tym, naprawdę trudno mi uwierzyć, że jesteś człowiekiem o tak ograniczonej wyobraźni, żeby nie widzieć ryzyka, jakie niesie ze sobą przymykanie oka na takie ustawki.

 

Jak umrze napierdalając się bez sensu, to nie wyłamie płotu, bo martwi mają problem z poruszaniem się. Także nie rozumiem logiki BartuSa ale sam fakt, że mogliby się eliminować sami bez narażania osób trzecich jest kuszący ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
3 godziny temu, BartuS napisał:

raczej, przeciez tam nie dostaja po mordach osoby postronne

 

No tu się nie zgodzę. Przecież obok sektorów gości nie siedzą tylko kibole, którzy chcą się napierdalać. Jak będą wchodzić z ogrodzeniem, czy czymś rzucać, to i ktoś postronny może czymś zarobić. Nie mówię, że dostanie w pysk z liścia, ale już jakimś przedmiotem czy racą może zarobić. Na starym stadionie Widzewa obok sektora gości był sektor rodzinny. Nie wiem czy jeszcze istnieje jakiś stadion w Polsce, który obecnie ma taką sytuację, ale tak było jakiś czas temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Teraz to obok sektorów gości są sektory buforowe ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
7 minut temu, jasonx napisał:

Teraz to obok sektorów gości są sektory buforowe ;)

Dobra pomyliłem się. Na starym stadionie Widzewa to rodzinny był obok sektora gości jak sektor gości był powiększany i był cały za jedną bramką (czyli na meczach z Lechem, Legią, czy derbach, gdzie tych kibiców gości przyjeżdżało więcej).

 

Aktualnie na Widzewie sektor gości jest obok sektora rodzinnego:

plan_stadionu-500x533.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
12 godzin temu, Misiek napisał:

 

No tu się nie zgodzę. Przecież obok sektorów gości nie siedzą tylko kibole, którzy chcą się napierdalać. Jak będą wchodzić z ogrodzeniem, czy czymś rzucać, to i ktoś postronny może czymś zarobić. Nie mówię, że dostanie w pysk z liścia, ale już jakimś przedmiotem czy racą może zarobić. Na starym stadionie Widzewa obok sektora gości był sektor rodzinny. Nie wiem czy jeszcze istnieje jakiś stadion w Polsce, który obecnie ma taką sytuację, ale tak było jakiś czas temu.

 

przeciez chodzilo o ustawki, tam nie ma osob postronnych Misiek :D 

 

15 godzin temu, demrenfaris napisał:

Zakładasz, że:

1) kibice bijący się po lasach z kibicami innych drużyn = kibice wyłamujący płoty na stadionach;

2) jeśli kibic pobije kogoś w lesie lub sam oberwie w lesie, nie będzie próbował wyłamać płotu na stadionie.

 

Oba założenia są bezpodstawne.

 

Poza tym, naprawdę trudno mi uwierzyć, że jesteś człowiekiem o tak ograniczonej wyobraźni, żeby nie widzieć ryzyka, jakie niesie ze sobą przymykanie oka na takie ustawki.

 

byles kiedys na ustawce? widziales? to sa ludzie ktorzy musza wyladowac adrenaline, jak dostana w pizde jadac na mecz wyjazdowy to beda poobijani i wymeczeni, problem z glowy ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
23 godziny temu, BartuS napisał:

sposob jest prosty - podniesienie poziomu pilki :) przecietny Kowalski nie przyjdzie na mecz ogladac kopaniny po czolach, woli siasc przed TV i ogladnac mecz, podczas ktorego gra sie w pilke nozna :P to jest taki prosty lancuch: wiekszy poziom -> wieksze pieniadze -> wieksze ceny biletow -> wieksza kultura na trybunach

Rozwiązanie z tych: "autor nie ma pojęcia o czym pisze". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

tak? w zyciu zwiedzilem wiecej stadionow niz Ty, ale chetnie wyslucham Twojego rozwiazania, skoro ja nie mam pojecia o stadionowym zyciu :hahaha: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Przestaw kierunek strzałek w swoim łańcuchu zależności.

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
8 minut temu, BartuS napisał:

tak? w zyciu zwiedzilem wiecej stadionow niz Ty, ale chetnie wyslucham Twojego rozwiazania, skoro ja nie mam pojecia o stadionowym zyciu :hahaha: 

Prawdę mówiąc, parafrazując Urbana z programu z Zawiszą w Polsacie, tak jak mnie nie zrozumie baran, tak nie dziwi mnie, że członek ultras/hools/kibol nie zrozumie mechanizmów kierujących "przeciętnym Kowalskim".

 

Edit: @tio ma rację, łańcuch zależności przez Ciebie podany jest dokładnie odwrotny. Tak jak jeden w moim towarzystwie kibol GKS, silnie zaangażowany w życie trybun, jest strasznie zajarany tym, co się na stadionie dzieje, tak znam szereg osób, w tym jestem i ja, które nie chodzą na Bukową, bo widzą co się dzieje na stadionie i nie mają ochoty w tym uczestniczyć. Finalnie rozchodzi się o to, że gdyby ucywilizować trybuny (osoba, o której piszę powyżej, to człowiek o wysokiej kulturze osobistej, który stadion traktuje trochę jak bohater książki Palahniuka swój Fight Club), to nawet kosztem niezadowolenia jednego kibola sprowadzi się X osób dużo bardziej majętnych, którzy kochają piłkę i chodziliby na stadion. Wielokrotnie powtarzałem na forum już znany mi przykład człowieka baaardzo wysoko postawionego w samorządzie lekarskim, spędzającego godziny na oglądaniu meczów, z którym za dzieciaka byłem na Bukowej. Po tym, jak po jego ukochanym aucie przebiegło się kilkanaście sztuk bydła uciekającego ze stadionu, powiedział mi, że nigdy na mecze chodzić nie będzie w Polsce. I jeździ na różne imprezy piłkarskie, ale tak się zdarzyło, że zwykle zagraniczne, a jeśli polskie, to reprezentacyjne. Podejrzewam, że takich osób jest więcej, więc zgadzam się ze stanowiskiem tio.

  • Lubię! 3
  • Nie lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Supcio, a ja znam pięciu takich tylko w drugą stronę ICOTERAZ.

 

  • Lubię! 2
  • Nie lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nic, bo wadliwość Twojego rozwiązania pokazuje każda kolejna kolejka - niska frekwencja (jak na średnio zamożny i dość liczny kraj europejski o dużych tradycjach piłkarskich), co z kolei jest kolejnym dowodem na potwierdzenie mojej (i tio) hipotezy, że (skoro mamy takie tradycje i kapitał w państwie, tylko "coś" ten rozwój blokuje) większa kultura na trybunach da większe pieniądze (itd.), skoro niska kultura tych pieniędzy (i wzrostu poziomu) w oczekiwanym stopniu nie dała nie dała.

W takim Nintendo pewnie kilkadziesiąt lat temu była podobna rozmowa. Z jednej strony pokoju siedział jmk i mówił "nie stawiajmy na komputery, rozwijajmy karty, z tego pieniądze są już teraz, znam ludzi, którzy to kupują!", a z drugiej strony siedział Gacek i mówił "olać karty, to rozwiązanie nie da nam nic więcej, jeśli chcemy rozwoju, musimy zmienić strategię, znam ludzi, którzy kupią projektowane nowe rozwiązania".

Z czym teraz kojarzymy Nintendo?

  • Lubię! 2
  • Nie lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

nie jestem czlonkiem ultras/hools/kibol, Twoj przytyk pali na starcie :) 

 

poza tym nie rozumiem calego problemu - ile tak na prawde jest tych awantur na stadionach? jedna na rok/dwa? to jest takie piedolenie, boicie sie sluchac kurew na stadionie, a na ulicy juz nie przeszkadza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
4 minuty temu, BartuS napisał:

nie jestem czlonkiem ultras/hools/kibol, Twoj przytyk pali na starcie :) 

To nie ma znaczenia dla tego, co napisałem. Reprezentujesz odmienny typ myślenia względem "zwykłego Kowalskiego", więc nie jesteś w stanie go zrozumieć, nie oceniaj więc jego motywacji stojących za jego decyzjami dotyczącymi polskiej piłki.

5 minut temu, BartuS napisał:

poza tym nie rozumiem calego problemu - ile tak na prawde jest tych awantur na stadionach? jedna na rok/dwa? to jest takie piedolenie, boicie sie sluchac kurew na stadionie, a na ulicy juz nie przeszkadza?

Po pierwsze, to nie chodzi o słuchanie kurew na stadionie, bo zagrożenia z tytułu działalności bydła na trybunach sięgają znacznie dalej aniżeli przykre wrażenia słuchowe.

Po drugie, awantur na stadionach jest więcej niż jedna czy dwie na rok, ale to też nie o to chodzi.

Chodzi o to co po trzecie, że na stadion iść mogę, a na ulicy jestem zmuszony oglądać niektóre rzeczy, z którymi się nie zgadzam. Więc jeśli mam wybór, to po prostu nie korzystam z rozrywek, w których bilans zysków i strat jest negatywny.

Jak długo nie mam pewności, że na trybunach będzie spokojnie - a obiektywnie jej mieć nie mogę, zresztą to nie chodzi tylko o trybuny, ale o ogólne zachowanie swołoczy w okolicach meczu - tak długo nie chodzę na piłkę, choć byłbym z pewnością korzystniejszym dla budżetu klubu klientem aniżeli gimbusy wchodzące na Bukową przez dziurę w płocie. Skoro klub rezygnuje z takich klientów, skupiając się na gimbusach, to traci na budżecie. Skoro traci na budżecie, to ma to przełożenie na jakość drużyny, co znajduje swój skutek w braku ekstraklasy.

Stąd moja aprobata dla stanowiska tio.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

kompletnie nie masz pojecia jakie jest moje spojrzenie na ruch kibicowski (a uwierz mi, ze duzo gorsze niz Twoje :) ), a oceniasz to po jednej wypowiedzi, niezle :) 

  • Lubię! 1
  • Nie lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×