Skocz do zawartości
Gość MikeMitnick

Kącik kulinarny

Rekomendowane odpowiedzi

Gabe, możesz coś więcej powiedzieć o tym jedzeniu? Ile ma być tych kartofli? Trzeba je gotować wcześniej? :| No i ile czasu mają spędzić po przykrywką :> Jednolita masa, hmm.

 

:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Również czasem robię przysmak, który podał Gabe. Raz z surowych ziemniaków, a innym razem z gotowanych, ale ja nigdy nie doprowadzam ziemniaków, aby zrobiły z siebie jednolitą masę :)

Najbardziej smakują mi gdy się lekko rozpadają, ale nie lubie jak jest puree ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dzisiaj robiłem własnie zapiekanke zgodnie z przepisem z jakiejś strony internetowej..

 

Ziemniaki obrać pokroić w plasterki, przed pieczeniem wrzucić do wrzącej wody na około 5-6 minut

 

Wyszły pyszne :)

 

Składniki z których korzystałem :

2 kg ziemniaków

5 dużych cebul

80 dag boczku

około 30 dag wedliny, takiej podłej :keke:

kawałek żołtego sera (wielkości kostki rubika)

mała śmietana

i "pomysł na zapiekankę serową"

 

Ziemniaczki pokroiłem w plastry podgotowałem przez te 6 minut w posolonej wodzie.

Cebule i boczek podsmażyłem na patelni

przygotowałem "pomysł na..."

 

W foremce wyłożyłem pierwsza warstwe ziemniaków, położyłem na nią boczek i cebule i tak aż do wyczerpania zapasów.

Na samą góre położyłem ser w plastrach i wszystko zalałem "Pomysłem na.."

Piekłem w 170 stopniach przez jakiś czas (nie patrzyłem ile bo oceniałem 'na oko')

 

Ale wyszła bardzo dobra zjadło ją 5 osób i wystarczyło jeszcze na ripleja dla mnie :keke:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gabe, możesz coś więcej powiedzieć o tym jedzeniu? Ile ma być tych kartofli? Trzeba je gotować wcześniej? ysz.gif No i ile czasu mają spędzić po przykrywką chytry.gif Jednolita masa, hmm.

 

Heh :)

 

Nie wiem ile ma być tych kartofli - ja obieram tyle, żeby się zmieściły na patelni. I ja robię z surowych. Pod przykrywką mają być do tej chwili, kiedy po spróbowaniu nie czuć surowego ziemniaka/nie są twarde/są smaczne.

 

Sorry za to ale ja w kuchni improwizuję :blush:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość MikeMitnick

Zeby nie bolo tez ze ja taki analfabeta kulinarny jestem to powiem, ze ostatnio mi sie udal makaron z bialym serem :keke: Ugotowalem makaron swiderki, wczesniej ugniotlem kostke bialego sera z cukrem, makaron po ugotowaniu odcedzilem, wymieszlem z serem i włala :P Nawet niezle to wyszlo a jakie zdrowe :keke:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Zeby nie bolo tez ze ja taki analfabeta kulinarny jestem to powiem, ze ostatnio mi sie udal makaron z bialym serem :keke: Ugotowalem makaron swiderki, wczesniej ugniotlem kostke bialego sera z cukrem, makaron po ugotowaniu odcedzilem, wymieszlem z serem i włala :P Nawet niezle to wyszlo a jakie zdrowe :keke:

Z cukrem? Bleee. Nie lepszy byłby z solą? A tak w ogóle do sera z kluskami to świderki to chyba najlepszy możliwy wybór.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Do tego sera z cukrem pasuje jeszcze trochę śmietanki (oczywiście słodkiej) wtedy robi się znakomiata 'masa serowa'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

a moze makaron z serem i z cynamonem - koszmar z podstawowkowej stolowki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hmm, nie wiedziałem, gdzie o to zapytać, ale myślę, że tu będzie OK. Moja mama na pytanie, dlaczego nie używa czajnika elektrycznego, odparła, że zużywa on więcej prądu i jest droższy w eksploatacji od zwykłego czajnika. Prawda to?

 

Ażeby nie było tak całkiem offowo, to napiszę Wam, co ja czasami sobie do żarcia robię. Biorę stary chleb (tzn. taki, który nie jest świeży, ale też nie jest twardy, taki wczorajszy jak to się mówi), maczam go w rozbełtanym jajku z dodatkiem pieprzu (można dodać jakieś vegety i inne cuda do smaku, ale ja jestem 1) leniwy, 2) lubię proste, niewydumane dania) i usmażyć na patelni. To na pewno jest tanie danie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ażeby nie było tak całkiem offowo, to napiszę Wam, co ja czasami sobie do żarcia robię. Biorę stary chleb (tzn. taki, który nie jest świeży, ale też nie jest twardy, taki wczorajszy jak to się mówi), maczam go w rozbełtanym jajku z dodatkiem pieprzu (można dodać jakieś vegety i inne cuda do smaku, ale ja jestem 1) leniwy, 2) lubię proste, niewydumane dania) i usmażyć na patelni. To na pewno jest tanie danie ;)

Proponuję pod koniec smażenia położyć na każdej z kromek plasterek zółtego sera :) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ażeby nie było tak całkiem offowo, to napiszę Wam, co ja czasami sobie do żarcia robię. Biorę stary chleb (tzn. taki, który nie jest świeży, ale też nie jest twardy, taki wczorajszy jak to się mówi), maczam go w rozbełtanym jajku z dodatkiem pieprzu (można dodać jakieś vegety i inne cuda do smaku, ale ja jestem 1) leniwy, 2) lubię proste, niewydumane dania) i usmażyć na patelni. To na pewno jest tanie danie ;)

To czesto moje sniadanie. Po smazeniu posypuje kromki przyprawa do kurczaka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dziś trochę się pobawiłem ze śniadaniem i tak jak radził Lucas, dodałem do opisywanego przeze mnie dania plasterek sera i, tak już od siebie, trochę szynki. Dobre było :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Dziś trochę się pobawiłem ze śniadaniem i tak jak radził Lucas, dodałem do opisywanego przeze mnie dania plasterek sera i, tak już od siebie, trochę szynki. Dobre było :]

 

To jest już kwestia smaku, ale bardzo często robie to danie na słodko. Do jajka, zamiast pieprzu czy vegety, dolewam trochę mleka i dodaje szczyptę cynamonu, wszystko ładnie łącze z sobą, maczam chleb i wiu na patelnie. Mi bardzo smakuje, ale jak powiedziałem, nie wszystkim może przypaść do gustu. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A na takie duszne i gorące dni polecam chłodnik - dwa-trzy duże surowe ogórki pokroić w plasterki, zalać kefirkiem, dodać sól i pieprz do smaku (ja jeszcze wrzucam ząbek czosnku) i wstawić do schłodzenia do lodówki.

 

U mnie właśnie się chłodzi :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
A na takie duszne i gorące dni polecam chłodnik - dwa-trzy duże surowe ogórki pokroić w plasterki, zalać kefirkiem, dodać sól i pieprz do smaku (ja jeszcze wrzucam ząbek czosnku) i wstawić do schłodzenia do lodówki.

 

U mnie właśnie się chłodzi :]

Mam nadzieje ze będzie dobre bo specjalnie po ogórki do sklepu poszedłem ;]

Pokroiłem w kosteczke, doprawiłem i dałem 2 ząbki czosnku (też skrojone bardzo drobno), ile czasu to się ma chłodzić ? Tak żeby było zimne czy tak żeby kefir 'przeszedł' ogórkami ;] ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja sobie ostatnio zrobiłem leczo.

- 4 kilo papryki różnych kolorów

- 2 puszki przecieru pomidorowego

- trochę kiełbasy i innych wędlin.

- woda

Proporcje niestety na oko. Ugotowałem to, następnie rozlałem do słoików i mam żarcie chyba na tydzień, dla dwóch osób :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ja sobie ostatnio zrobiłem leczo.

- 4 kilo papryki różnych kolorów

- 2 puszki przecieru pomidorowego

- trochę kiełbasy i innych wędlin.

- woda

Proporcje niestety na oko. Ugotowałem to, następnie rozlałem do słoików i mam żarcie chyba na tydzień, dla dwóch osób :)

 

:-k Nie miałeś na myśli "sztuk" :> :kekeke"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ja sobie ostatnio zrobiłem leczo.

- 4 kilo papryki różnych kolorów

- 2 puszki przecieru pomidorowego

- trochę kiełbasy i innych wędlin.

- woda

Proporcje niestety na oko. Ugotowałem to, następnie rozlałem do słoików i mam żarcie chyba na tydzień, dla dwóch osób :)

 

:-k Nie miałeś na myśli "sztuk" :> :kekeke"

Nie. Papryki trzeba dużo, żeby wyszła porcja na tydzień :D Oczywiście, że można sobie zrobić malutki garnek, na jednodniowy obiad, ale ja nie mam czasu na pichcenie, więc układ z toną żarcia zlaną do słoików mi odpowiada :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ja sobie ostatnio zrobiłem leczo.

- 4 kilo papryki różnych kolorów

- 2 puszki przecieru pomidorowego

- trochę kiełbasy i innych wędlin.

- woda

Proporcje niestety na oko. Ugotowałem to, następnie rozlałem do słoików i mam żarcie chyba na tydzień, dla dwóch osób :)

 

Jakieś ubogie to leczo, chyba, że jest to wersja odchudzona, dla niewymagających... Jak dla mnie to brakuje kilku składników, choćby cukinii czy cebulki, które nadają jeszcze przyjemniejszy smak i dodają kolorytu.. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mam maly problem. Mamy dzis w akademiku international dinner i kazdy obcokrajowec, powinien przygotowac jakas potrawe ze swojego kraju. Macie moze pomysl/przepis na jakies proste i szybkie do zrobienia polskie danie. Czasu do wieczora niewiele a ja nie mam jeszcze nawet pomyslu zadnego. Jedyne co to biore 0,7 wyborowej, jako ze Szkoci przyniosa whisky :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×