Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
Gość MikeMitnick

Kącik kulinarny

Rekomendowane odpowiedzi

Gość MikeMitnick

Nie zakladam tego tematu dla jaj, jak to pewnie niektorzy pomysla :> Interesuje mnie jedynie rzeczowa i konkretna dyskusja nt kulinariow a mianowicie: od jakiegos czasu musze sobie sam gotowac... :> Moje pytanie brzmi: co moge sobie zrobic na obiad za okolo 10 zl ? :-k Pierwsza mysl to jakis sos w puszce i makaron. Cos na wzor spagetti. Ale moze ktos jest bardziej tworczy ? :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pomidorki z mozzarella? Nie powinny wyjść drożej.

 

skladniki:

100-150 g sera mozarella

2 dojrzałe pomidory

kilka listków bazylii

oliwa z oliwek

ocet winny

sól

świeżo zmielony pieprz

 

przyrzadzanie: Mozarellę pokroić w cienkie plastry, podobnie jak pomidory i ułożyć na przemian na talerzu. Z octu, oliwy i soli zrobić sos, posypac świeżo zmielonym pieprzem, udekorować liśćmi bazylii. Podawać z białym pieczywem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pierś z kurczaka pokroic w drabna kostke, wstawić do miseczki, zaprawić sosem sojowym/magi, dodać ze 2-3 łyżki miodu, przyprawić pieprzem, imbirem, cynamonem i ew co tam jeszcze lubisz, odstawic na troszke, potem podsypac maka, wrzucic na rozgrzany tluszcz i usmazyc.

 

Do tego ryz ugotowany w wodzie z rozpuszczona kostka rosolowa (drobiowa, grzybowa, warzywna - wedle uznania)

 

Mysle, ze w 10 zl dla dwoch osob jest szansa sie zmiescic

 

A jesli chcesz suroweczke - polecem z bialej kapusty z Biedronki - Re-ew-la-cja!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bardzo dobre, tanie i proste do zrobienia: Jajka sadzone, kasza gryczana(ziemniaki), kefir (zsiadłe mleko). Ilość składników wele uznania :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kucharz ze mnie marny, ale kupujesz sobie żurek w torebce, 3-4 jajka i ziemniaki.. kroisz ziemniaki w kostke, gotujesz, potem sypiesz zurek, calosc przyprawiasz smietana... Wcześniej ugotowane jajka dodajesz w calosci, czy pokrojone, jak wolisz i obiadek cacy :P calosc duzo mniej niz 10 zl :)

 

Proponuje tez flaczki :) kupuje takie w sieci sklepow 'spolem' chyba.. takie w folii, opakowanie podobne do karmy dla psów :P kosztuja chyba z 6 zl, a na obiad dla 2 osob w sam raz.. filozofia gotowania zadna, bo wystarczy doprawic warzywkiem i pieprzem i tyle..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No to w konwencji zup:

Gotujemy 4 litry rosolu (jak nie umiecie, to niech i z kostki bedzie). 4 duze dojrzale banany kroimy w kostke i podsmazamy na maselku, az sie zrobi ciapa, dodajac do tego duuuuzo curry (nie powiem ile, sypie sporo, tak na oko). Przyprawiamy sola pieprzem. Ta ciape wrzucamy do gotujacego rosolu i czekamy, az znow sie bedzie gotowal. Jednego duzego dojrzalego banana kroimy na surowo w kostkie i chlup do zupki. zageszczamy maka, jogurtem, smietana - co kto lubi, ale powinna byc lekko kremowej konsytencji cala zupka.

 

Bulke kroimy w kostke i podsmazamy na maselku takze.

 

Grzaneczki na talerz, zalewamy zupa - dla koneserow jeszcze garsc pistacji i.. smacznego!!

 

Prawda, ze proste? :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A i tak najlepiej się uczyć na błędach, czego właśnie doświadczam. Moje pierwsze doświadczenie z gotowaniem ziemniaków było śmieszne. Było to jakieś dwa, trzy lata temu. Ugotowałem pyrki... i potraktowałem je jak makaron i zahartowałem zimną wodą ;). Ale potem już było coraz lepiej. Umiem więc chyba jak każdy ugotować kartofle, ubić i usmażyć kotlety. Z głodu więc nie zginę :). Poza tym makaron też sobie ugotuję, a z makaronu też można multum rzeczy zrobić. A ostatnio musiałem się sam karmić podczas nieobecności mamuśki. I był mój debiut w kategorii sosów. Sos z wody i koncentratu pomidorowego nie za bardzo wyszedł mimo dodania obranych pomidorów. Ale jednak był zjadliwy. Później mi mamuśka wytknęła błąd zbyt krótkiego gotowania pomidorów. Jednak jak już wspomniałem na początku - uczę się na błędach i mi to wychodzi. Na studiach nie będę żył tylko na zupkach chińskich i maminych słoikach. Więc Mitnicku próbuj, nie zaszkodzi :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Za 10 zł to możesz zrobić sobie chińszczyznę i starczy Ci na co najmniej dwa dni:

- pierś z kurczaka (ok 40 dg)

- mrożone warzywa (ja ostatnio bardzo lubię "Warzywa na patelnię z przyprawą orientalną" Hortexu)

- ryż

Całość kosztuje trochę więcej niż 10 zł, ale masz z tego 2 obiady dla 2 osób.

 

Kurczaka kroisz w kostkę, przyprawiasz solą, pieprzem, papryką. Smażysz na patelni (albo w rondlu). Jak mięsko jest podsmażone wrzucasz warzywa, podlewasz wodą, zmniejszasz ogień i dusisz aż warzywa bdą miękkie. Pod koniec duszenia dodajesz przyprawę (nie za dużo, chyba że lubisz bardzo ostro). W międzyczasie gotujesz ryż.

Super danie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość MikeMitnick
Więc Mitnicku próbuj, nie zaszkodzi smile.gif.

 

Nie spodziewalem sie ze skladniki na spagetti wyniosa mnie ~4zl :szok: Sos w sloiku do podgrzania 3 zl i makaron za 1 zl.

 

Niestety jestem kuchennym laikiem i do tej pory wyroznialem sie jedynie umiejetnoscia zrobienia:

 

a) herbaty

b) frytek

c) jajecznicy

d) piersi z kurczaka (cos na wzor tego co podal Jason)

e) wlozeniem przygotowanego wczesniej przez mamuske dania do mikrofali i podgrzania :kekeke:

 

Dlatego prosilbym tez o rade odnosnie gotowania makaronu. Jest cos na co trzeba zwrocic szczegolna uwage zeby nie spartolic tak prostej czynnosci ? :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wodę osól jak się zagotuje i nie wierz czasom podanym na opakowaniu. Najlepiej sprawdzaj co jakiś czas wyjmując pojedyncze kluski z garnka czy już dostatecznie miękki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Wodę osól jak się zagotuje i nie wierz czasom podanym na opakowaniu. Najlepiej sprawdzaj co jakiś czas wyjmując pojedyncze kluski z garnka czy już dostatecznie miękki.

Ja do każdego gotowania dodaje troche oleju, zeby uniknac sklejania...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ja do każdego gotowania dodaje troche oleju, zeby uniknac sklejania...

 

Owszem, makaron się nie klei ale i sos potem nie za bardzo tryma się makaronu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ja do każdego gotowania dodaje troche oleju, zeby uniknac sklejania...

 

Owszem, makaron się nie klei ale i sos potem nie za bardzo tryma się makaronu.

Nie doświadczyłem takiej sytuacji. Może przeginasz z olejem? ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja sobie kiedys obiecalem, ze naucze sie robic pizze ;)

Sciagnalem przepis z internetu i probowalem. Fakt, ze po takiej imprezie kuchnia wygladala jak poligon, ale z czasem pizzawka wychodzila coraz lepsza. Gdyby tylko mi sie nadal chcialo z tym babrac ;) Ale wychodzilo mniej niz 10 zl no i stosunkowo (daleko mi do 'mistrzow' z pizzeri) smacznie.

Generalnie, bardzo chcialbym gotowac jakies wymyslne potrawy, ale cierpliwosc - 0 skutecznie mnie ogranicza ;)

 

Jesli chodzi o makaron, to jedyna niewygoda jaka doswiadczylem do tej pory to przyklejanie sie ow makaronu do spodu garnka. No ale ostatnio zamieszalem go w trakcie gotowania i problem zostal rozwiazany ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Generalnie, bardzo chcialbym gotowac jakies wymyslne przyprawy

 

Potrawy? :P

 

BTW, @Qball: jakiego przepisu na ciasto uzywales? Mozesz cos polecic? :>

 

A co do oleju to tez dodaje zawsze odrobinke i nie zauwazylem by wplywalo to na kompozycje makarony z sosem, wiec pewnie jest tak jak pisze kkamillo, przesadzasz z iloscia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Dlatego prosilbym tez o rade odnosnie gotowania makaronu. Jest cos na co trzeba zwrocic szczegolna uwage zeby nie spartolic tak prostej czynnosci ? :>

Po pierwsze - wrzuc na osolony wrzatek

Po drugie - pare kropel oliwy

Po trzecie - mieszaj dosc regularnie, zeby sie nie posklejal

Po czwarte - nie hartuj woda, bo to zbrodnia na makaronie - dobry jakosciowo, dobrze przypilnowany z odpowiednia iloscia oliwy sie nie bedzie kleil

 

No i jedna zasada - w sumie glownie dla makaronu spaghetti - ma byc al dente. Czyli jednym slowem lekko twardawy, ale w momencie jak go przegryzasz, nie czujesz juz wyraznego smaku maki, jak to ma miejsce przy nieugotowanym jeszcze "w punkt" makaronie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Generalnie, bardzo chcialbym gotowac jakies wymyslne przyprawy

 

Potrawy? :P

 

BTW, @Qball: jakiego przepisu na ciasto uzywales? Mozesz cos polecic? :>

No jasne, ze potrawy ;) Zmienione ;)

 

Co do ciasta to w sumie jest to zwykle ciasto:

1. maka, ze 2 szklanki

2. pol szklanki wody przegotowanej letniej

3. lyzeczka cukru

4. lyzeczka soli

5. lyzka oleju

6. no i z 30 g drozdzy

 

Wszystko mieszamy ladnie. Przepis mowi zeby pozniej odstawic na pol godzinki, jak to z ciastem drozdzowym. Ale ja od razu biore walek, walkuje tak co by bylo cieniutkie, wrzucam na nie co tam chce i do piekarnika. Temperatura okolo 200 stopni, czas pieczenia nieznany, "na oko" ;) Nijak to sie ma do oryginalnej pizzy, ale smakuje calkiem niezle jak na amatorskie dzielo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

To ja polecę zapiekankę a`la Man_iac. Jest to jedna z niewielu potraw, które potrafię zrobić, nie przypalając.

Składniki:

- 10-20 dag boczku

- 2 duże cebule

- 4 jajka

- kilka plasterków żółtego sera

Przygotowanie:

Układasz połowę boczku (w plasterkach) na patelni, wlewasz na niego jajka i wsypujesz drobno krojoną cebulę. Na tym układasz jeszcze jedną warstwę boczku, a na wierzch dajesz żółty ser. Mi nie chce się nigdy trzeć sera, ale w plasterkach też spełnia swoje zadanie. Potem smażysz aż do zarumienienia się boczku. Podane przeze mnie składniki spokojnie wystarczą na dwie porcje. Drugą wystarczy odgrzać minutkę w mikrofalówce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Tanie są naleśniki:

 

- pół litra mleka

- mąka

- jajko

- olej

 

Wszystko miksujesz, aż uzyskasz w miarę gęstę ciasto. Wlewasz ciasto na patelnie i smażysz.

 

Naleśniki możesz jeść z serkiem homogenizowanym, sosem chińskim z Łowicza, powidłami ze śliwek albo po prostu cukrem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
To ja polecę zapiekankę a`la Man_iac

 

Podobnie z zapiekanką ziemniaczaną, szybką, prostą i smaczną - około pól kilo ziemniaków (zawsze miałem problemy z gotowanie według miarek, wolę na oko ;) ) obierasz, płuczesz i kroisz na plasterki. W tym czasie na tłuszczu szklisz cebulę i boczek/wędzonkę (może być także cokolwiek - np wędlina której kończy się okres przydatności), po czym wrzucasz ziemniaki. Przykrywasz przykrywką i dusisz, co jakiś czas mieszając, żeby się za mocno nie przypaliło. Kiedy ziemniaki uduszą się na jednolitą masę, wyłączasz ogień i przykrywasz plasterkami sera (lub startym serem).

 

I gotowe :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×