Skocz do zawartości
Galizerix

Hajastani Hanrapetutjun - Armenia

Rekomendowane odpowiedzi

Z racji panującej gorączki Mistrzostw Świata postanowiłem rozpocząć karierę grając kadrą, lecz nie jest to zwykła kadra. Niech nikogo nie zwiedzie, że wybrałem uczestnika Mistrzostw, wręcz odwrotnie, kadra Armenii to raczej chłopcy do bicia i ja stawiam sobie za cel, aby awansować nie ważne kiedy, ale na jakiekolwiek Mistrzostwa czy to Świata czy Europy.

 

Football Manager 2014

wersja 14.3

Ligi: Armeńska, Polska, Anglia, Wyspy Owcze, Niemcy, Włochy, Mołdawia

 

 

Co można powiedzieć o kadrze Armenii? Nie wiele o niej wiem, ale z czasem będę ją poznawał. Pierwszą moją decyzją było mianowanie na kapitana Henrika Mkhitariana. Kolejnym znanym graczem jest bramkarz 39- letni Roman Berezovsky, zawodnik Dynamo Moskwa. Armeńczycy najsilniej obsadzoną mają pomoc, występują tu tacy gracze jak Edgar Manucharyan, który niegdyś występował w Ajaxie Amsterdam czy też Karlen Mkrtchyan(niezłe nazwisko) obecnie gracz Andży. Podoba mi się to, że nie ma żadnego ciśnienia na wyniki od tutejszego ZPN i mogę spokojnie pracować przez kilka najbliższych lat.

 

Pierwszy mecz przyjdzie nam grać z Włochami w el.MŚ. Włochy to bardzo dobra marka w Europie, ostatni finaliści Mistrzostw Europy w 2012. Nie miałem czasu na żadne mecze towarzyskie i musiałem grać z marszu. Wynik który mnie zadowalał to nie przegrać więcej niż 0-3.

 

Armenia 1-3 Włochy

 

Yara Movsisyan- Dani Osvaldo x3

 

Bardzo słaby początek meczu w naszym wykonaniu zawodnikom plątały się nogi i obrona nie była monolitem. w I połowie stworzyliśmy sobie dwie "setki", ale piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki rywala. Do przerwy schodziliśmy z wynikiem 0-1. W 59min. szaleństwo na trybunach, bo Armenia strzela bramkę na 1-1 i to jest sensacja. Niestety nie udało nam się utrzymać tego wyniku. Nasz bramkarz Stephan Ghazaryan spisał się bardzo dobrze kilkukrotnie ratując nas od pogromu, choć przy bramce na 0-1 mógł zachować się lepiej.

 

Armenia 1-1 Czechy

Marcos Pizzeli - Lafata

 

W tym meczu wiedziałem, że trzeba zagrać bardziej ofensywnie, bo można pokusić się o zdobycz punktową i po pierwszej połowie przy wyniku 0-0 byłem szczęśliwy z gry moich piłkarzy. W 62 min. do rzutu wolnego podszedł Marcos Pizzeli i pewnym strzałem w prawy róg bramkarza pokonuje Cecha mamy 1-0 Dla Armenii. Nasza radość nie trwała zbyt długo, gdyż w 68 min. Lafata znalazł drogę do bramki i wyrównał wynik spotkania. Do końca meczu już nic się nie działo i myślę, że można być zadowolonym z tego wyniku. Nasze ostatnie mecze to Bułgaria i Malta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pomysł na karierę fajny, ale nie lepiej było w grywalnych ligach dać od początku rosyjską, tam chyba sporo Ormian gra (nie żebym się wp....) :zawstydzony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@stefan1984 - Może i masz racje, ale już jest po ptakach, całkiem zapomniałem o tym. Nie jest tak źle, mam tylko nadzieje, że z czasem pojawią się jakieś perełki :)


Bułgaria i Malta nasi najbliżsi rywale o punkty. Wiadomo apetyty mamy na dwa razy po trzy co daje nam pewne w 4 miejsce w grupie. Jedno jest pewne chcę zobaczyć walkę w każdym z tych meczów.

Armenia 1-0 Bułgaria
Mkrtchyan

Udało się! 3pkt i przeskakujemy Bułgarię w tabeli czyli awans na 4-miejsce. Mecz raczej nudny i wyrównany, ale to my zdobywamy bramkę to zespołowej akcji w 76 min. meczu

Armenia 1-1 Malta
Tabone - Marcos Pizzeli

Tu nie ma o czym mówić. Chciałem dobrze zakończyć te eliminacje z hukiem, ale się nie udało. W 11 min. czerwoną kartę otrzymał nasz prawy obrońca Hovhannes Hambardzumayaa, oczywiście karta nas w żaden sposób nie usprawiedliwia, bo nawet w 10 powinniśmy wygrać i to znacznie. Następny rywal to USA w meczu towarzyskim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Po co grasz tymi Brazylijczykami? Nie po to Ormianie o niepodleglosc walczyli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zawsze w trakcie rozgrywki możesz dodać ligę rosyjską oraz ukraińską (tam też chyba sporo graczy z Armenii) :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@Vami - co masz na myśli jest tylko jeden Brazylijczyk Marcos Pizzeli reszta to "czyści" Ormianie

@Lucas07 - już dodałem lige rosyjską i czekam na jej aktywacje :)

 

 

15/11/2013

 

Mecz towarzyski

 

Armenia 1-0 USA

Bramki: Aras Ozbilis

 

Mecz bardzo wyrównany, tym bardziej cieszy zwycięstwo z wyżej notowanym rywalem. Przetestowałem paru młodych graczy i można być optymistami przed zbliżającymi się eliminacjami do Mistrzostw Europy.

 

Mecz towarzyski

 

Armenia 4-2 Kazachstan

Bramki: Mkrtchyan, Ozbilis, Movsisyan, Abramov - Mikitow, Saiyew

 

Absolutna dominacja mojego zespołu. W drugiej połowie dałem grać nowym twarzom, zaskoczył mnie 17-letni piłkarz HSV, Abramov, który pokazał dużą klasę i odwdzięczył się golem. Wynik ukazuje, że możemy grać ofensywnie, lecz wciąż martwi mnie postawa defensywa i zastanawiam się nad grą 5 obrońcami, aby uszczelnić blok obronny.

 

Rozlosowano grupy EL.ME:

 

Grupa C: Andora, Armenia, Wyspy Owcze, Dania, Hiszpania, Węgry

 

Przy dobrych wiatrach 2-3 miejsce w zasięgu( Bardzo optymistycznie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mecze towarzyskie

 

Armenia 4-2 Finladnia

Bramki: Dashyan, Movsisyan, Malakyan x2 - Vayrynen, Hamalainen

 

Mecz jak na sparing wypadł bardzo okazale. Graliśmy u siebie i mogliśmy sobie pozwolić na pełną dominacje i rzucenie się na rywala. W 30 min. wyszliśmy na prowadzenie za sprawą Dashyana i staraliśmy się kontrolować przebieg meczu. Niestety zaraz po wznowieniu od środka zaskoczyła nas Finlandia i wyrównała już w 30 min. 5 min. póżniej było już 1-2 za sprawą Kspera Hamalainena z Lecha Poznań. W przerwie poleciało gorzkich słow w strone moich piłkarzy i drugą połowe wygrywamy bez problemowo 3-0.

 

Armenia 4-5 Polska
Bramki: Dashyan, Malakyan, Movsisyan, Poghosyan - Lewandowski x2, Błaszykowski x2, Mierzejewski

 

Do rozegrania tego sparingu zabierałem się od samego początku gry, lecz dopiero teraz było nam dane zmierzyć się z moją ojczyzną. Mecz mógł się podobać już w 30 minucie meczy było 3-3, a do przerwy schodziliśmy na prowadzeniu 4-3. W drugiej połowie zmęczenie chyba powaliło moich graczy i w końcowym rozrachunku kończymy porażką z nieźle poczynającą sobie Polska kadrą.

 

 

Mecz eliminacji do Mistrzostw Europy Faza grupowa ©:

 

Pierwszy mecz przyszło nam grać z Andorą, czyli nie zbyt wymagającym rywalem. Na to spotkanie jako, że graliśmy u siebie trzeba było zepchnąć rywala do muru i cały czas atakować. W mecz weszliśmy bardzo dobrze, bo już w 2-iej minucie meczu wychodzimy na prowadzenie za sprawą Mrktchyana, następna akcja bramkowa zakończona sukcesem nastąpiła już w 7-ej minucie meczu, na 2-0 podwyższa niezawodny ostatnio Dashyan. Mecz dla nas zakończył się praktycznie w I połowie, ponieważ całe 5 bramek padło właśnie wtedy. kolejne bramki dołożyli: Haroyan dwie i Khachaturov jedną. Pierwszy mecz zakończony wygraną i liderujemy grupe C.

 

Armenia 5-0 Andora

Dania 2-1 Hiszpania

Węgry 1-0 Wyspy Owcze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kolejnym naszym rywalem o stawkę w eliminacjach były Wyspy Owcze. Rzec można, że idealny terminarz, aby zacząć walczyć o wejście do Europy. Mecz ten jednak nieco zrzucił różowe okulary i ukazał prawdziwe oblicze. Przejdźmy do rzeczy:

 

Wyspy Owcze - Armenia

 

Mecz z początku wyglądał zwyczajnie. Ataki raz jednych raz drugich, z tym, że moi zawodnicy atakowali częściej i efektywniej. Kiedy sędzia zakończył pierwszą połowę na tablicy widniał wynik 0-0 i ja przeczuwałem, że to będzie męczarnia. W szatni mówiliśmy sobie, aby się nie spieszyć, a na pewno coś tam wpadnie. W drugą połowę weszliśmy całkiem nieźle, po strzale z 16 metrów Mkhitarian strzela w poprzeczkę i piłka wychodzi poza plac gry. Do końca spotkania już nic ciekawego się nie wydarzyło.... no poza tym, że w 70 minucie na boisko wbiegła owca, która pasła się niedaleko. Byłem bardzo zły, bo strata tych punktów może okazać się kluczowa.

 

Wyspy Owcze 0-0 Armenia
Bramki: -

 

Dania 3-0 Armenia

Bramki: Kusk, Cornelius, Krohn-Dehli

 

Mecz z Duńczykami ukazał nam miejsce w szeregu. Miałem złudzenie, że możemy sprawić sensacje, że jest cień szansy. Pierwszą bramkę tracimy już na początku dokładnie w 40 sekundzie meczu. To na pewno był kluczowy moment, ponieważ podcięła skrzydła moim zawodnikom. kolejne bramki padły kolejno w 21 i 38 minucie. Druga połowa była już lepsza w naszym wykonaniu, próbowaliśmy i szarpaliśmy, ale zabrakło nam szczęścia. Spadamy na 3 miejsce w grupie.

 

Mecz towarzyski

 

Łotwa 1-4 Armenia

Bramki: Lazdinas - Mkhitarian x2, Ozbilis, Haroyan

 

W tym meczu miałem szanse na eksperymenty i poprawki taktyczne. W ekipie Łotewskiej wystąpiło paru dobrych znajomych jak: Steinbors, Visniakovs, Rudnevs, Lazdinas, Rakels.

Od samego początku zdominowaliśmy Łotwę posiadaniem piłki jak i strzałami na bramkę. Już w 8 minucie meczu z rzutu karnego wynik otworzył nasz kapitan Henrik Mkhitarian. Do przerwy wynik 2-0 i można było być spokojnym patrząc jak kontrolujemy grę. W drugiej połowie kibice obejrzeli lepsze widowisko i więcej bramek niż w I połowie. Był to nasz ostatni mecz w tym roku i udanie kończymy ten rok. Rok 2015 zaczynamy od bardzo ważnego meczu z Węgrami z którymi będziemy walczyć o 3 miejsce w grupie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pod koniec marca przyszło nam grać mecz o kolejne punkty w grupie C eliminacji do Mistrzostw Świata. naszym rywalem były Węgry, które poza Balasem Dzudzsakiem nie mają kim postraszyć. Z Węgrami jak na moje oko powinniśmy ładnie i gładko wygrać, ale dobrze wiemy, że nie można o nas powiedzieć, że jesteśmy faworytem.

 

Mecz jak najbardziej pod naszą kontrolą, pełna dominacja. Wynik otwiera w 28 minucie kapitan Henrik Mkhitaryan. Po 12 minutach pada bramka wyrównująca po indywidualnej akcji Komana. W szatni nie mogłem niczego spieprzyć, bo mogło to mieć konsekwencję na dalszy wynik meczu. Nakazałem, abyśmy grali dalej swoje bezpiecznie z tyłu i szybkie kontry, które o dziwo w tym dniu dawały oczekiwany rezultat. W 69 minucie nasz obrońca Daghbashayan pakuje pike do własnej siatki i pozycja numer 3 w tabeli się nam oddala. 4 minuty po tym zdarzeniu Marcos Pizzeli rozpędzony wpada w pole karne Węgrów i pada jak rażony piorunem, a sędzia bez wahania dyktuje "jedenastke". Do piłki podszedł Artur Sarkisov i pewnie zamienił karnego na gola. Wracamy do gry chciało by się powiedzieć i tak też było, ale 2 minuty po naszym karnym, Węgrowie otrzymują prezent w postaci UWAGA.... karnego!! Nasz wyjadacz w bramce Berezovsky bez trudu wybronił strzał Rudolfa, a wynik nadal brzmiał 2-2. W 82 minucie wychodzimy na prowadzenia strzelając bramkę po stałym fragmencie gry. Bramkę na 4-2 i pozbawienie cienia szans Węgrów przypieczętował strzelec karnego Sarkisov. Był to bardzo emocjonujący mecz i pomimo bombardowania bramki Węgrów do 80 minuty nikt nie był pewny jakim wynikiem skończy się to spotkanie.

 

Armenia 4-2 Węgry

Bramki: Sarkisov x2, Mkhitaryan, Yuspashyan - Koman, samobój

 

Naszym następnym meczem był mecz kontrolny, a przeciwnik to Ukraina.

 

Armenia 2-1 Ukraina

Bramki: Mkhitaryan, Dashyan(kar.) - Aliev

 

Jak widać sprawiliśmy dużą niespodziankę pokonując ekipę Ukrainy. Tak naprawdę wynik nie oddaje tego co działo się na murawie, ponieważ posiadanie dla nas było 33% w całym meczu a strzały to zaledwie 6/5 do 25/6 więc jak widać da się zagrać defensywnie i osiągnąć dobry rezultat, a ten mecz jest na to przykładem.

 

Andora 1-5 Armenia

Bramki: Iglesias - Ozbilis x3, Mkhitaryan, Marcos Pizzeli

 

Tutaj akurat nie ma co komentować. Mecz idealnie ułożył się pod nas, szybko zdobyte dwa gole ustawiły ten mecz. Świetne zawody rozegrał skrzydłowy Aras Ozbilis, który ustrzelił hattricka i popisał się kilkoma efektownymi podaniami. Naszym następnym rywalem będą Hiszpanie i tutaj będę chciał zaskoczyć wszystkich znawców.

 

Hiszpanie - Armenia

 

Mecz na który wszyscy w Armenii czekali na bezdechu. Nakazałem swoim chłopakom, aby na początku zagrali spokojnie i bronili wyniku. W 22 minucie szaleństwo w Ormiańskich domach, bo w ich telewizorach dostrzegają pierwszą bramkę i to dla kadry Armenii, strzelcem gola "el capitano" Henrik Mkhitaryan !! 9 minut po tym zdarzeniu wyrównanie przynosi Juan Mata. Do przerwy nic już się nie zmieniło i wynik sensacyjnie brzmiał 1-1. Po przerwie pełni wiary wyszliśmy w ten mecz, ale to nic nie dało jednak co klasa to klasa, Thiago w 53 minucie strzela gola. Kolejny gol pada zaledwie 3 minuty później, a na listę strzelców wpisuje się Diego Costa. Nie ma co dalej komentować w tym momencie mecz się skończył, wynik nie taki zły jak na byłych Mistrzów Europy i Świata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×