Skocz do zawartości
Zapraszamy do udziału w tradycyjnym plebiscycie CMF Awards, edycji 2017! Swój głos można oddać w poniższym dziale do 25.01 do godziny 23:59.
CMF Awards 2017
wenger

70 cm, -15° C

Rekomendowane odpowiedzi

Tekst znaleziony w szafce podczas robienia porządków. Powstał w ubiegłym roku, w czasie, kiedy całą Polskę nawiedziły obfite opady śniegu. Oparty po części na autentycznych wydarzeniach, zainspirowany "588,2t" autorstwa Verlee. To miała być moja humorystyczna wersja jego tekstu.


6:45

Komunikat od Centrum: "Obfite opady śniegu w całej Strefie. Nie wychodzić z bazy, nie oddalać się od źródła ciepła, ryzyko hibernacji bardzo duże."


7:59

Polecenie od matki Ery: "Niezwłoczny wyjazd z bazy w celu zaaplikowania młodemu osobnikowi rekonwalescencji". Komputer pokładowy Stefan wypluwa aktualną sytuację: "70 cm śniegu, stopień zagrożenia najwyższy, brak jakiejkolwiek szansy na dotarcie do celu."


8:05

Matka Era nalega: "Jechać!"

Wenger wsiada do wehikułu, sprawdza na kokpicie wszystkie kontrolki. Wszystko ok, żadnych niepokojących sygnałów. Ale tylko na chwilę, bo rozgrzany Stefan alarmuje nerwowo o zagrożeniu, czerwone kontrolki alarmowe gasną i zapalają się na przemian. Wenger prosi jednak o klucz liczbowy do otwarcia bramy. Kod zostaje przyjęty, pomimo niezadowolenia Stefana, który stęka i szumi niczym radio Neptun w zamierzchłych czasach.


8:09

Pojazd rusza przed siebie. Z trudnością toczy się w śnieżnej czasoprzestrzeni. Porywisty wiatr ogranicza widoczność. Detektory przeszkód nie uaktywniają się, nagle czujnik podwozia alarmuje o blokadzie zawieszenia. Stefan podaje wszystkie parametry, ilość śniegu pod kołami jest za duża, aby kontynuować misję. Rozrusznik ledwo dycha, kolejna sugestia Stefana: "Wyłączyć wszystkie nawiewy i światła w celu oszczędzania energii. "W przód, czy w tył?" - pyta Wenger. Odpowiada mu cisza. Stefanowi przepalają się bezpieczniki, Wenger klnie jak szewc i włącza mu tryb awaryjny. Ożywiony komputer prosi o powtórzenie polecenia. Wenger klnie jeszcze dosadniej. Stefan ostrzega: "Polecenie jest niezrozumiałe, za trzecim razem nastąpi blokada systemu." Na szczęście w tym samym momencie pokładowy mózg wykrywa dorosłego osobnika - sąsiada i bierze go na teleskop. Zenon zbliża się do pojazdu Wengera. Zielona kontrolka świeci nad jego głową, toteż granatniki, w pełnej gotowości od 30 sekund, zostają wyłączone: "Swój!". Stefan podaje rozwiązanie problemu: " Łopata, użyć siły pchającej sąsiada, ostrożnie z rozrusznikiem, włączyć drugi bieg albo wsteczny." "W przód, czy w tył?". Stefan mieli pytanie dobre dwie minuty, procesorki nabierają koloru czerwonego, ale jest odpowiedź: " W tył, cel - dotarcie z powrotem do bazy".


8:35

Odzywa się matka Era: "Jechać do przodu!"

Stefan wyłącza jej zasilanie. "Procedura bezpieczeństwa, groźba samozagłady" - tłumaczy. Po 5 metrach pojazd znowu staje. Stefan nie czeka na pytanie tylko od razu rzuca rozwiązanie: " Druga łopata, mięśnie Wengera, koordynacja siły pchającej z sąsiadem. Wyłączyć zasilanie, rozrusznik w trybie awaryjnym" . Po 5 minutach ośnieżony wehikuł, nieprzystosowany do klęsk żywiołowych, jest w bazie. "Włączyć Erę?"


8:55

Matka Era: "Taras!"


9:30

Wenger w strefie klęski żywiołowej. Kurtka The North Face, buty z Reala, czapka Columbia z wyprzedaży, rękawice ze szmateksu. Łopata kolor czerwony na drewnianym sztylu. Dane operacyjne od Stefana: "70 cm śniegu, -15° C, wiatr z dołu do góry, planowany zrzut śniegu z góry na dół. Nie oddalać się za daleko od drzwi Oazy. Groźba zasypania lawinowego z dachu!" Wenger stosuje metodę tunelowo-zrzutową. Najpierw tunel środkiem tarasu, potem zrzut stylem zamachowym na przemian z odpychającym. Gdy Wenger niebezpiecznie oddala się w śnieżną otchłań, Stefan robi pamiątkowe zdjęcie na wypadek, gdyby nie wrócił. Po czym wysyła dźwiękowe ostrzeżenie, że droga powrotna może zostać zasypana. Sugeruje płyn rozgrzewający swojskiej roboty "Wiśniowy Gaj".


Era krzyczy: "Szybciej, bo na dole drzwi do bazy już zasypane!"


Wenger z trudem wypełnia tarasową misję i prosi Stefana o podsumowanie. "Zadanie wykonane w 100%." Skutki uboczne pozytywne: na dole igloo dla dzieci można zrobić. Skutki negatywne: pół wiśni urwane, przyczyna: nieprecyzyjny zrzut z tarasu, skutki: brak możliwości robienia płynów rozgrzewających w lecie. Rozwiązanie awaryjne: trzeba będzie zakupić je w sklepie. Tryb hardcore: nie pić wcale.


11:47

Era łączy się powtórnie, ale Stefan przerywa połączenie i odpisuje jej metodą telepatyczną: "Stopień wycieńczenia Wengera 50%, konieczne zresetowanie organizmu i płyny rozgrzewające." Wenger siada w fotelu i sączy z rozkoszą "Wiśniowy Gaj". Stefan świergocze kolorowymi światełkami: "Organizm zresetowany, stopień sprawności intelektualnej i fizycznej 100%!" Co teraz? "Sugeruję czynności relaksująco-rozweselające, miękki fotel i szklaneczka mocniejszego płynu." Sugestia: "Reprezentacja Centrum gra mecz towarzyski z inną Galaktyką." Wenger siada wygodnie przy biurku ze szklaneczką whisky. " Pfff... mecz Reprezentacji Centrum, ładny mi relaks. FM-a sobie włączę."

Edytowane przez wenger
Nie ma faktów autentycznych. Dziękuję Fasol.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Sympatyczne, nawet zabawne. Nominację w głosowaniu na Tekst 2014 masz zapewnioną :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×