Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
nalyr9

Wasze osiągnięcia z CM 03/04

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś tu jeszcze gra w starego 03-04? ;P

 

Opowiem może trochę mojej krótkiej historii... 2 tygodnie chorobowego i zachciało się odkurzyć CeeMa ;)

 

Na jednym z forów natknąłem się na opinię jakoby szybkość była kluczowym atrybutem zawodników w tej wersji. Zdziwiło mnie to, ale postanowiłem to sprawdzić. Gram na podstawowej starej bazie z patchem 4.1.5.

 

Podjąłem pracę w Jagiellonii. Drużyna skazywana na pożarcie przez bukmacherów, którzy przewidywali, że może jakimś cudem uda mi się obronić przed spadkiem. Zdecydowałem się zacząć budować drużynę na szybkich zawodnikach z wysokimi atrybutami fizycznymi. Moje transfery:
Sławomir Wojciechowski (wolny transfer)

Remigiusz Chajewski (Sparta Sarpsborg, NOR, 4kŁ)

Patryk Sygnat (Zagłębie: Rezerwy, 10kŁ)

Rodrigo Lemos (URU, Atletico Delfines, MEX, 30kŁ)

Artur Faranczuk (Sparta Sarpsborg, 1kŁ)

Wojciech Kaczmarek (wolny transfer)

Ali Ansarian (IRN, wolny transfer)

Per Morten Kristiansen (NOR, Moss, 30kŁ)

Gavin Bassinder (ANF, Farsley Celtic, 8kŁ)

 

Pierwszy skład wyglądał dość ciekawie:

Kristiansen

Bassinder, Faranczuk, Ansarian, Tupalski

Chajewski, Lemos, Łatka, Wojciechowski

Tyczkowski, Kobeszko

 

Drużyna bez porażki wygrała 2. ligę i awansowała do ekstraklasy, zdobywając przy tym również Puchar Polski. Sam dziwiłem się oglądając ich mecze, że tak to działa.

 

Po sezonie kolejne transfery:

Milos Krstic (SRB, Partizan, 375kŁ)

Łukasz Bednarek (Kotwica, 10kŁ)

Michał Janicki (Wolfsburg, wolny transfer)

Tomasz Rząsa (Partizan, wolny transfer)

Kenneth Ababio (GHA, Goldfields, 22kŁ)

Tomasz Szewczuk (Erfurt, 24kŁ)

Orri Freyr Oskarsson (ISL, Þór, wolny transfer)

w lutym:

Hossein Ka'bi (IRN, Foolad, 60kŁ)

Przemysław Kaźmierczak (Pogoń, 40kŁ)

 

Skład prezentował się następująco:

Kristiansen

Ka'bi, Ababio, Faranczuk, Rząsa

Chajewski, Okarsson, Łatka, Wojciechowski

Janicki Krstic

 

Wygraliśmy 1. ligę choć nie bez problemów (winny byłem ja pokpiewając trochę okres przygotowawczy w przerwie zimowej). Dołożyliśmy do tego wygrany PP. Czekały nas eliminacje do LM. Postanowiłem się jeszcze wzmocnić, pamiętając jednak o zasadzie sprowadzania zawodników szybkich.

 

Vahan Gevorgyan (Wisła Płock, wolny transfer)

Ivan Amaya (Atletico Madryt "B", wolny transfer)

Wojciech Kowalewski (Szachtar, wolny transfer)

Nelson Cuevas (River, wolny transfer)

Jarosław Bieniuk (Amica, 3,7MŁ - najdroższy transfer mojej kadencji)

 

Skład:

Kristiansen

Ka'bi, Faranczuk, Amaya, Rząsa

Chajewski, Oskarsson, Kaźmierczak, Wojciechowski

Janicki, Krstić

 

Tu zaczyna się dopiero najciekawsza część historii. Kolejne mistrzostwo Polski. Rywalizację w PP odpuściłem już w pierwszej rundzie mając nadzieję na awans do LM. Niestety zderzyłem się z ciężkim przeciwnikiem w 3. rundzie eliminacji. Po przejściu APOELu trafiłem na Milan. W tym momencie żałowałem, że odpuściłem PP. Tak jak myślałem było ciężko. Przez długą część pierwszego meczu na San Siro udało się utrzymać bezbramkowy remis (o dziwo mecz bardzo wyrównany). Niestety w końcówce załatwił mnie super rezerwowy Inzaghi. Zapakował dwie bramki i powoli żegnałem się z marzeniami o LM. W rewanżu jednak dzięki bramkom Janickiego, po godzinie gry stan dwumeczu się wyrównał. W dogrywce przecierałem oczy ze zdumienia kiedy Krstić podwyższał na 3:0. Zagramy w LM!

W grupie starliśmy się ze Stuttgartem, Spartą Praga i Realem Sociedad. Myślałem, że nie będzie łatwo. Wyszliśmy jednak z pierwszego miejsca! Cztery zwycięstwa i dwa remisy (z Sociedad i VfB) dały wyjście z grupy. A tam czekał już na nas... Wielki Manchester United. Mój ukochany klub! Na Jurowieckiej bezbramkowy remis. Rewanż i... w 18. minucie karny dla nas. Ka'bi strzela na 1:0. Teatr Marzeń zamarł. Ekipa Fergusona wyrównała na 1:1, ale to był koniec ich możliwości. Dzięki bramkom na wyjeździe awansowaliśmy do ćwierćfinału. Los chciał, żeby Jaga znów jechała do Anglii. Tym razem naszym rywalem była londyńska Chelsea. I znów wydawałoby się koniec przygody. Niezwykle szybcy napastnicy The Blues rozbili moją obronę na Stamford Bridge. Wynik: 2:0. Jednak tym razem przed rewanżem byłem wyjątkowo spokojny, mając w pamięci mecz z Milanem. W 90. minucie Krstić podwyższył na 3:0 i mistrz Polski miał zagrać w półfinale Champions League!

Trafiłem na Dynami Kijów. Umiarkowane szczęście, bo jednak jakoś się znaleźli w tym półfinale. W Kijowie remis 2:2. W Białymstoku? 3:0! Jeszcze raz w tym sezonie odwiedzimy Old Trafford, bo to właśnie tam rozegrany miał zostać finał. Rywal? Bayern Monachium.

Skład, który podałem wcześniej to właśnie ten z finału. Po bramkach Janickiego i Oskarssona wygraliśmy 2:0. Wciąż nie mogę w to uwierzyć.

 

Był rok 2006 - rok mistrzostw świata w Niemczech. Po turnieju złożyłem podania do wszystkich wolnych reprezentacji. Odpowiedź przyszła z dwóch - Portugalia i Anglia. Wybrałem Ronaldo i spółkę. Przeprowadziłem małą kadrową rewolucję - ponad 10 debiutantów, z czego wielu z miejsca wskoczyło do wyjściowej 11 (wszystko zgodnie zasadą "szybkość! dopiero potem technika"). Efekt? Rok później Francja padła z nami w finale Pucharu Konfederacji (1:0 dla nas). Kibice sami byli w szoku! Ja też...

 

Jednak wspomniany rok 2006 to nie tylko Weltmeisterschaft. W tym roku na emeryturę odszedł zasłużony Sir Alex Ferguson. Pojawiła się jedyna w swoim rodzaju szansa do objęcia Czerwonych Diabłów. Po miesiącu oczekiwania na odpowiedź na podanie udało się! Jest oferta! Oczywiście nie do odrzucenia.

 

Jestem po pierwszym sezonie. Anglia nie była tak przyjemnym terenem jak się spodziewałem. Co prawda dostałem ponad 80 milionów na transfery (Milito do obrony, Ewerthon na ławkę do ataku, Toledo (Real) do pomocy i Tiago (Benfica) na bramkę, bo Bartheza sprzedałem do Bayernu). W LM niespodziewanie odpadłem zaraz po fazie grupowej z Juventusem po bolesnej porażce 1:4 w Turynie. Ligę wygrałem ze sporą przewagą przegrywając tylko jeden mecz w całym sezonie (z WBA!). Martwił mnie jednak styl gry drużyny... miałem wrażenie, że się męczą strasznie z każdym (mimo, że wygrywali). Miałem wrażenie, że niektórym zawodnikom brakuje boiskowej inteligencji, błyskotliwości, bo mimo miażdżącej przewagi w większości spotkań bardzo częstym wynikiem było 1:0. Po sezonie wyciągnąłem z Jagiellonii bramkarza Kristiansena (Tiago nie spełnił moich oczekiwań). Doszedł Duff, któremu skończył się kontrakt w Chelsea. Udało się też sprowadzić Henry'ego (Arsenal popadł w problemy finansowe i oddał go za niecałe 20 milionów). Chcę jeszcze wyjąć z Jagi Krsticia, bo van Nistelrooy i Anelka mają odejść z United. Czeka mnie pracowity sezon 2007/2008. Już wiem, że za jakiś czas będę chciał wrócić do Polski, ale najpierw zdobędę z MU wszystkie trofea, jakie są możliwe. W Jagiellonii mam niedokończone sprawy (nie zdobyłem z nimi ani Superpucharu Europy ani KMŚ ;P ), a do 2. ligi dostał się klub z mojego miasta - Kujawiak Włocławek. Z żółto-niebieskimi też chciałbym namieszać w polskiej hierarchii i kto wie... może zostać tam na dłużej. Jeśli ktokolwiek to będzie jeszcze czytał, to na bieżąco będę informował o postępach swojej kariery.

 

PS: Jagiellonię po mnie przejął Tomek Wałdoch i doprowadził ją do trzeciego z rzędu mistrzostwa Polski (udało im się też wyjść z grupy LM). Zabolało mnie jedynie to, że wielu moich kluczowych zawodników zostało odstawionych od składu, m.in. strzelec bramki w finale z Bayernem Oskarsson został przesunięty do rezerw (w styczniowym okienku było mi go tak szkoda, że zabrałem go do Manchesteru i jest świetnym rezerwowym). Podobny los spotkał Wojciechowskiego, Chajewskiego i Kaźmierczaka.

Edytowane przez MaKK
Usunięcie formatowania czcionki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Za mną sezon 2007/2008. Czerwone Diabły ponownie wygrały ligę bijąc rekord punktowy (99) i bramkowy (116) ustanowiony wcześniej również przez United, ale prowadzone przez Fergusona. Zdobyliśmy również oba krajowe puchary i wygraliśmy Champions League, bijąc po drodze w półfinale Jagiellonię :D

 

Po sezonie przyszedł czas na Euro 2008. Moja Portugalia bez większych problemów wyszła z grupy (2 zwycięstwa i remis z Islandią - mój Oskarsson wbił mi dwie bramki), ale uległa Austrii (!) w ćwierćfinale i odpadła z turnieju. Władze związku uznały, że to jednak nie zły wynik i postanowiły mnie zatrzymać na dłużej. Ja wybrałem inną drogę nie godząc się na pozostanie na tym stanowisku - przyjąłem propozycję z PZPN i objąłem reprezentację Polski po Janasie.

 

Od nowego sezonu nie będę już prowadził United. Podjąłem pracę we Włocławku. Chcę zbudować w Kujawiaku drużynę, która zdetronizuje Jagiellonię. Jak na razie w bezpośrednich starciach jest 0:1. Odpadłem w 2. rundzie PP z ekipą Wałdocha. Początek sezonu ligowego napawa jednak sporym optymizmem. Trzymajcie kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czy ktoś tu jeszcze gra w starego 03-04? ;P

 

Graaaamy cały czas ;P

 

Zdjęcia

 

Ciekawy finał w tym roku się szykuje w LM. A za sukcesem Wisły stoi jeden człowiek - Killer Brożek lat 34. Dobrze że nie trafiłem na nich w półfinale.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×