Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
Gość Profesor

Polityka zagraniczna

Rekomendowane odpowiedzi

Ten wątek jest wręcz definicją grupy badawczej na temat syndromu sztokholmskiego.

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Przecież nikt mu nie pomoże w innym szpitalu, bo nawet nie ma zdiagnozowane tej choroby. On ma „żyć” żeby być symbolem. Przeniesienie go do innego szpitala ma tylko i wyłącznie na celu podtrzymywanie funkcji życiowych, a nie terapię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja tych rodziców rozumiem, tych szczególnych. To jest ten sam mechanizm co szczepionki vs autyzm. Szukasz winnych, szukasz nadziei, czegokolwiek. Jestem rodzicem i wiem jak przeżywam gorączkę dziecka, więc nawet nie chcę sobie wyobrażać swoich reakcji. Rozumiem, że nie potrafili zaakceptować opinii lekarzy, na pewno czuli, że przecież otwiera oczy, uśmiecha się, muszą się mylić. 

 

W głowie Alfiego, z tego co rozumiem praktycznie nie ma białej materii, jest tylko woda i płyn rdzeniowy. Niestety tutaj nie ma dyskusji o promilu nadziei, o której pisze jasonx. I dlatego rozumiem lekarzy i sąd - kurczowe trzymanie się rodziców nadziei której nie ma trzeba przerwać, tak samo jak trzeba zmuszać rodziców do szczepień, bo na głupotę albo na brak racjonalnego myślenia (w tym wypadku pewnie podyktowanym uczuciami) nie może być innej odpowiedzi. Ani antyszczepionkowca, ani trzymającego się nieistniejącej nadziei rodzica nic nie przekona. 

 

I cała armia Alfiego, ta cała akcja to jeden wielki szoł na potrzeby odpowiednich środowisk ideologicznych - to jasne. Takich historii dziennie jest wiele, tylko nie tak medialnych (bo dziecko się nie uśmiecha tylko leży w śpiączce/whatever) więc o nich nie trąbimy. Ile tej energii która idzie na ratowanie dziecka, którego nie da się uratować przydałoby się tym które można? 

  • Lubię! 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie potrafiąc zdiagnozować tej choroby nie ma szansy, aby nagle wymyślono sposób na jej wyleczenie. Ponadto jak już było wyżej wspominanie, nie wiadomo czy dziecko odczuwa cierpienia, czy nie, ale w myśl primum non nocere logicznym wręcz jest pozwolenie dziecku spokojnie odejść. Zrozumiałe jest, że rodzice nie mogą się pogodzić z tym i szukają cienia nadziei, chociaż wiadomo, że obecnie jedynym ratunkiem to chyba faktycznie wizyta jakiegoś anioła i sprawienie cudu. W takim wypadku wydaje mi się dobrym rozwiązaniem decyzja sądu o ukróceniu bezsensownej męki dzieciaka (aczkolwiek porównywanie woli walki o utrzymanie go przy życiu do niewolnictwa pasuje tutaj jak skarpety do sandałów - da się to połączyć w jedność, ale błagam, litości!).

 

16 godzin temu, Misiek napisał:

Zwłaszcza, że są tym zainteresowani. Jesteś uznanym lekarzem i bierzesz z góry przegrany przypadek (no bo taka jest aktualna wersja)? Po co?

W sumie to pytanie zastanawia mnie najbardziej. Może lekarze liczą, że jakieś badania dodatkowe, których nie mogą przeprowadzić bez pacjenta rzucą jakiekolwiek światło na chociaż poprawną diagnozę. A może jak ktoś napisał mają dofinansowanie od 'katoli' itp.

 

Jakby nie było zostaje współczuć rodzicom, bo nawet jeśli zdołaliby przenieść dziecko, to codzienna wizja małego w stanie warzywa byłaby może nawet i cięższa niż pożegnanie go teraz, szybciej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Latwiej by jednak bylo, jak sie ma swiadomosc, ze zrobilo sie absolutnie wszystko co tylko bylo mozliwe. A rodzicom sie nie dziwie, ze skoro lekarze im powiedzieli, ze dziecko odejdzie w kilka minut po odlaczeniu od aparatury a ono dalej oddycha, to maja nadzieje, ze i inne diagnozy moga byc mylne.

Na to nie da sie patrzec na chlodno. Kazdy rodzic by walczyl do ostatnich chwil. A tu im sie ta mozliwosc odbiera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
42 minuty temu, jasonx napisał:

Latwiej by jednak bylo, jak sie ma swiadomosc, ze zrobilo sie absolutnie wszystko co tylko bylo mozliwe.

 

Śmiem wątpić czy tak racjonalny wniosek pojawia się w głowie rodzica w takiej sytuacji, nawet po czasie.

  • Uwielbiam 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Coś teraz ważnego musi przejść przez sejm po cichu, że wszędzie taka burza o chorego chłopca z UK?

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
47 minut temu, jasonx napisał:

Latwiej by jednak bylo, jak sie ma swiadomosc, ze zrobilo sie absolutnie wszystko co tylko bylo mozliwe. A rodzicom sie nie dziwie, ze skoro lekarze im powiedzieli, ze dziecko odejdzie w kilka minut po odlaczeniu od aparatury a ono dalej oddycha, to maja nadzieje, ze i inne diagnozy moga byc mylne.

 

Wydaje mi się, że zrobiono wszystko co było możliwe, a jedyne czemu się sprzeciwiono, to transportowi do Włoch, gdzie nie oferowano żadnej nowej formy terapii, a jedynie dalsze podtrzymywanie funkcji życiowych. A do tego jeszcze w zeszłym roku wyszły na jaw fakty, które ten szpital stawiały w złym świetle pod kątem warunków i praktyk (higiena, tłok, oszczędności na materiałach medycznych, czy np wcześniejsze wybudzanie pacjentów z narkozy, żeby zwolnić miejsce), więc nie dziwię się poniekąd, że uznano w UK, że będzie to na niekorzyść dziecka.

 

Po drugie - gdzie jest informacja, że rodzicom powiedziano, że pacjent umrze w kilka minut? Nie jestem biegły w medycynie, ale z tego co wiem, to zależy od przypadku - czasem jest to kilka minut, czasem kilka godzin, a czasem kilka dni. Jeśli gdzieś jest taka informacja, to daj linka, inaczej nie twórzmy własnej wersji historii :> 

 

Całe szczęście, że sprawa zakończyła się tak, jak pisał @krzysfiol w Maryni - rodzice w końcu doszli do porozumienia ze szpitalem. Bo tak naprawdę im nie potrzeba było tego całego szumu, sądu nad nimi w mediach, złudnych nadziei dawanych przez wszelakiej maści szarlatanów, tylko ciszy i spokoju oraz pomocy, by przejść do etapu pogodzenia się z sytuacją.

  • Lubię! 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
9 godzin temu, z0nk napisał:

Nie potrafiąc zdiagnozować tej choroby(...)

choroba jest zdiagnozowana, to zespół niewydolności mitochondrialnej powiązanej z DNA (jest to chyba drugie dziecko na świecie będące na to chore), dopóki nie nauczymy się naprawiać mitochondriów w każdej komórce ciała to raczej lipton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
51 minut temu, Hawkeye napisał:

choroba jest zdiagnozowana, to zespół niewydolności mitochondrialnej powiązanej z DNA (jest to chyba drugie dziecko na świecie będące na to chore), dopóki nie nauczymy się naprawiać mitochondriów w każdej komórce ciała to raczej lipton

Ależ umiemy. Nazywa się to mitochondrial replacement therapy - można sobie wygooglać. Byłem na znakomitym wykładzie poświęconym temu podczas LibertyCon. Niestety, jest to metoda zakazana przez większość państw. W dużym uproszczeniu polega to na tym, iż przeprowadza się zapłodnienie in vitro z modyfikacją komórki jajowej matki-nosicielki choroby genetycznej. mDNA pochodzi od innej kobiety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

a co z architekturą mózgu, odbuduje się i ju?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja mówię o etapie blastocysty, a nie o obecnym przypadku Alfiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/szef-msw-wloch-nie-chce-przyjac-statku-z-migrantami-kieruje-go-na-malte/8pf7mgb?utm_v=2&utm_medium=nitro&utm_campaign=allonet_nitro_new&srcc=ucs&utm_source=wiadomosci_viasg

 

Czara się przelała. Już w wyborach marcowych Włosi w większości opowiedzieli się za tymi, którzy najgłośniej krzyczeli hasła antyimigranckie, teraz będą tylko tego skutki. A ziemia była żyzna, bo Włochy podążają prawie dokładnie drogą Grecji, a najłatwiej przecież obwinić obcego.

 

Matteo Salvini, obecny szef MSW, to lider Ligi Północnej, jeszcze do niedawna prawicowej partii niemal separatystycznej, ostatnio przestali upatrywać wrogów w mieszkańcach południowych Włoch, przerzucili się na bardziej nośne hasła antyimigranckie. W kampanii wyborczej Salvini obiecał wydalić przynajmniej pół miliona już obecnych na półwyspie (a jakiś zainspirowany wariat jeździł po mieście i strzelał do losowych ludzi, którzy nie pasowali mu wyglądem). 

 

Aquariusowi podobno kończy się jedzenie, być może na naszych oczach przerzucanie gorącego kartofla między Włochami i Maltą może skończyć się tragedią.

 

Z drugiej strony Salvini rzuca też oskarżenie w kierunku Europy - do tej pory każdy zajmował się tylko swoimi sprawami, więc teraz my "podnosimy głowę" (prawie jak wstajemy z kolan, nie?) i bierzemy sprawy w swoje ręce. I ma rację, ale czemu zawsze musi to być jakaś małpa z brzytwą :roll: 

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Aquariusa przyjęła ostatecznie Hiszpania, a kardynał Ravasi napisał pięknego tweeta:

 

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

Ciekawy dokument dotyczący polskich nacjonalistów na występach w UK. Szczególnie urocza druga część, gdzie Rola mocno się poci przed redaktorką BBC (o wyraźnych nieeuropejskich korzeniach, mam wrażenie, że dobraną intencjonalnie ;) ) na temat "wyrwania z kontekstu" swoich wypowiedzi dostępnych na YT.

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dziś od 19:30 Rola ma opowiadać jak on zapamiętał ten materiał, a około 21 ma puścić materiał i przedstawić te "manipulacje", których padł ofiarą :rotfl: Szykuję popcorn na wieczór.

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

Wstawił. W jego mniemaniu ma go bronić, ale chyba pomylił uprzejmość reporterki z uległością.

Sam zresztą zachowuje się jak zupełnie inny człowiek niż na swoim kanale, niczym dres, który w grupie krzyczy "jebać policję", a jak policjant spotka go samego, to mówi, że tak naprawdę szanuje on policję, bo pilnuje porządku, a "jebać policję" krzyczał w innym kontekście ;) 

  • Uwielbiam 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jakie to urocze jak takie naziole się plączą w zeznaniach ^^

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Przesłuchałem to dalej, właśnie wróciłem ze spaceru, bo nadmiar żenady musiałem rozchodzić. :roll: 

 

W dalszej części dyskusji chyba doszedł do wniosku, że to, że redaktorka się z nim nie kłóci, to oznaka jej słabości i pozwolił sobie na więcej, co oczywiście skutkowało tym, że wyszedł trochę odważniej: na zmianę mówił, że multikulti się nie sprawdza, więc trzeba separować ludzi (nie jestem rasistą, ale...), ale wentyl bezpieczeństwa zaraz po tym był - jestem tu gościem i nie będę wam mówił jak macie robić. Ale Europa ma być biała i chrześcijańska. I że Polacy są bardzo pracowici i wykształceni i że ubogacają gospodarkę UK - szkoda że jako kontrargument nie padło, że Polacy również stanowią 10% więźniów obcokrajowców w UK, więcej niż Irlandczycy, Jamajczycy czy Rumuni, prawdopodobnie rumuńscy Cyganie, mógłby się ciekawie miotać.

 

Najgorsze jednak to, że w komentarzach (nie robię tego zazwyczaj, ale zrobiłem wyjątek, i tak już grzebałem w szambie) wypowiadają się takie same kreatury jak on.

"Zydowka za kamery steruje muzulmanka aby udupic Polaka. Nalezalo pokazac twarz Zydowki. 
Jak widac Prawda sie obronila."

"pytania ktore mu zadano to sa standartowe pytania zydowskiego lewactwa na ktore nalezy sie przygotowac"

:| 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×