Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
Gregorovius

Książki - dobre, złe i średnie. Co czytać?

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 18.09.2017 o 20:13, Makk napisał:

Ktoś może miał do czynienia z trylogią "Królowie Przeklęci"? Warto sięgnąć po to?

Zdecydowanie warto. Jestem po pierwszym tomie, czyli pierwszych trzech powieściach. Od razu kupiłem tom II. Stwierdzam, że faktycznie  historia Francji w początkach XIV wieku jest fascynująca. W dużej mierze jest to pewnie samograj, ale myślę, ze też duża w tym zasługa autora.  Akcja idzie błyskawicznie do przodu, nie ma zbyt wielu dłużyzn. Może faktycznie

Spoiler

początki romansu Guccia i Marii lub impotenckie rozterki Ludwika X

trochę nudzą, ale to chyba dwa fragmenty na całe trzy powieści,  więc jest nieźle. Trzecia część też w połowie przynudza, ale za to ma najlepsze zakończenie jak na razie.

 

Aż się cieszę, że nie znałem wcześniej tego fragmentu historii Francji i w wielu miejscach nie wiem co się za chwilę wydarzy. Oczywiście nie sposób nie sięgać po "spoilery" np. w Wikipedii o tamtych czasach, sporo też zdradza autor, ale i tak jest sporo niespodzianek. co do recenzji Feanora, to  może i rozbudowane porównania nie są mocną strona tej książki, ale jednak myślę, że  wytrzymała próbę czasu. Faktycznie Druon nie ukrywa, że jednych bohaterów nie znosi,  innych darzy większa sympatią. jedni maja szlachetne pobudki, nawet jak robią źle, drudzy postępują źle tylko z chciwości lub głupoty. Ale prawie każdy ma coś za uszami,  trudno kogoś mocniej polubić. Własnie, bo to nie jest powieść z gatunku, w którym historia jest tłem dla losów głównych bohaterów. Tu jest odwrotnie, wpadamy w sam środek historii i widzimy ją z perspektywy najważniejszych graczy. Coś jak inscenizacje w programach Wołoszańskiego ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Trzecia część Stormlight Archive zameldowała się właśnie na kundlu, czas odwołać zajęcia ;)

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

"Jak zawsze" Zygmunt Miłoszewski

Miłoszewski dobrym pisarzem jest. Udowodnił to nie tylko serią o prokuratorze Szackim ale też powieścią Bezcenny czy nawet bajką dla dzieci „Góry Żmijowe”. Tym razem postanowił zaskoczyć czytelników i napisał powieść obyczajową, romans nawet, który łączy w sobie wątki fantastyczne i political fiction. Co wyszło z tego pomieszania? Ciekawa historia, którą dobrze się czyta. Małżonkowie Grażyna i Ludwik świętują pięćdziesięciolecie pożycia i następnego ranka budzą się o pól wieku młodsi, w Polsce lat sześćdziesiątych. Ale jest to zupełnie inna Polska niż ta, którą znali ze swojego życia. Wolna od komunizmu, otwarta na Europę ale... czy aby na pewno? Zaskakująco przypomina tę Polskę, którą bohaterowie właśnie opuścili.   

Bohaterowie stają przed szansą przeżycia raz jeszcze swojego życia. Czy zdecydują się na te same wybory, czy nadal będą ze sobą i czy Polska, której muszą się uczyć na nowo będzie miała rzeczywiście lepszą historię?

Przyznam, że ta alternatywna wizja Polski i przede wszystkim Warszawy (która jest jedną z bohaterek tej historii) bardzo wciągnęła, ciekaw byłem jak w tej rzeczywistości potoczy się historia kraju.

Niestety dużo mniej wciągająca była historia samych bohaterów, którzy są po prostu nijacy. W zamyśle autora powieść miała też być romansem z silnym wątkiem kobiecym ale nie wypadło to moim zdaniem przekonująco. I niestety im dalej tym gorzej, bohaterowie sami nie wiedzą czego chcą, autor zdaje się również tego nie wie. Rozczarowuje zakończenie, w którym liczyłem na jakiś zaskakujący zwrot, którymi autor zasłynął w poprzednich powieściach. Niestety.

Pozostałem więc z mocno mieszanymi uczuciami. Mam wrażenie, że Miłoszewski miał bardzo dobry pomysł ale nie miał pomysłu na puentę a dodatkowo pomysł ten wcisnął w historię romansu, na którym się wyłożył.   

 

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kontynuacja tego wpisu

 

Muszę uzupełnić mój projekt. Zakończyłem go już dobre dwa miesiące temu, ale jakoś nie po drodze było mi z dopisaniem kilku kolejnych akapitów.

 

Bez Dogmatu - klasa sama w sobie. Powieść-pamiętnik będąca zapisem przeżyć Leona Płoszowskiego. Wykształcony inteligent, który nie może znaleźć swojego miejsca w świecie, który przy okazji postanawia zabawić się czyimiś uczuciami. Początkowa zabawa/igraszka przeradza się w ciągnący się dramat/farsę uczuciową. Zapewne wielu czytelników odpadnie po kilku pierwszych wpisach autora/narratora, ale Ci, którzy w to wsiąkną, będą bardzo zadowoleni. Świetny obraz psychologiczny wybranych klas społecznych końca XIX wieku. W pewnym sensie zapowiedź dekadentyzmu. A przede wszystkim jeden z najbardziej irytujących głównych bohaterów, na jakich się natknąłem w powieściach. Wielokrotnie miałbym ochotę dla "otrzeźwienia" sprać go, żeby przestał wymyślać takie farmazon ;), ale ostatecznie jest się tylko biernym obserwatorem jego poczynań. Książka ta to jedno z topowych osiągnięć Sienkiewicza, zdecydowanie. Swoją drogą, kilka postaci z Bez Dogmatu pojawia się później w Rodzinie Połanieckich - Sienkiewicz stworzył własne uniwersum literackie. :) 

 

Listy z podróży do Ameryki – Znasz Sienkiewicza tylko z lektur szkolnych? Czytałeś tylko trylogię lub w Pustyni i w Puszczy i uważasz, że Sienkiewicz to mega nudziarz? To obowiązkowo przeczytaj Listy [...] do Ameryki. Przykład doskonałego pióra pisarza w całej okazałości. Niezwykle humorystyczne, ironiczne momentami cyniczne spojrzenie na otaczającą go rzeczywistość. Niesamowite, jak wiele zamieścił celnych spostrzeżeń na temat Stanów Zjednoczonych, jak wiele z nich z czasem w pełni się spełniło (np. fast foody). Znakomity obrazek USA końca XIX wieku, Sienkiewicz opisuje najpierw wschód (Nowy Jork), po czym przez Chicago wyrusza koleją transkontynentalną na zachód, w rejony San Francisco. Doskonała okazja do porównania tego, co znamy z westernów, z rzeczywistością, którą zastał pisarz. Pisałem już, że bryluje tutaj błyskotliwym humorem?  (osobiście bawią mnie zawsze wstawki Sienkiewicza o zwierzętach, które napotyka na swojej drodze. Zawsze swoje opisy odnosi ostatecznie do tego, czy się na nie dobrze poluje, ot znak czasów :) ). 

 

Listy z Afryki – Tym razem porcja listów z wyprawy do Afryki. Niestety jest gorzej niż w poprzednich listach. Przede wszystkim brakuje tego humoru i ironii. Za to całość jest bardziej opisowo-poznawcza, pokazująca ciekawość pisarza odnośnie do tego, z czym ma do czynienia na Czarnym Lądzie. Cóż, na taką formę tego tekstu mogły mieć wpływ chociażby dwie przyczyny: 1. Wyprawa, safari Sienkiewicza zakończyła się kompletną klapą, a sama relacja pokazuje, jak bardzo był nieprzygotowany na tę przygodę 2. W przeciwieństwie do Listów z Ameryki, które pisał na bieżąco, jak tam był, tutaj mamy "post-relację", w zasadzie całość została opisana już po powrocie do Polski, toteż brakuje w tym pierwiastka autentyczności . Mimo wszystko warto przeczytać dla "dziwienia" się światem przez białego człowieka  ;) 

 

W Pustyni i w Puszczy - Ostatnia pozycja na mojej liście wszystkich powieści Sienkiewicza (plus powyższych reportaży). Czytałem to pierwszy raz od ponad 20 lat i... bardzo mi się podobało. Akcja rwie do przodu, praktycznie nie ma przestojów, powieść przygodowa pełną gębą. Dzisiaj co prawda postać Nel wkurza jeszcze bardziej niż kiedyś (w zasadzie to równie dobrze mogłoby jej nie być), ale sama przygoda nadrabia wszystko. Muszę przyznać, że wydawało mi się, że książka jest trochę dłuższa i ma więcej wątków (jakoś tak mi zapadło w pamięci z czasów szkolnych). Mimo wszystko to fajna pozycja, po wcześniejszej lekturze Listów z Afryki widać JAK DUŻO autor przeniósł własnych doświadczeń na strony tejże powieści (polecam przeczytać obydwie pozycje w takiej kolejności). Myślę, że dla młodych czytelników książka powinna nadal się bardzo dobrze sprawdzać.

 

I to na tyle! Przeczytanie wszystkich książek zajęło mi 3 miesiące z kawałkiem, czytałem je na kindle'u, ale kierując się wydaniami, na których były oparte te ebooki, to pochłonąłem 8437 stron. Da się? Jak najbardziej. Czy było warto? A jakże! Myślę, że kiedyś powtórzę coś takiego z innym polskim pisarzem  :) 

  • Lubię! 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zupełnie się nie znam na fantasy (nie lubię), chciałem coś kupić kuzynowi na urodziny - czytał Wiedźmina, Władcę Pierścieni - te klimaty, coś podobnego polecicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pan Lodowego Ogrodu, Achaja

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
45 minut temu, jmk napisał:

Zupełnie się nie znam na fantasy (nie lubię), chciałem coś kupić kuzynowi na urodziny - czytał Wiedźmina, Władcę Pierścieni - te klimaty, coś podobnego polecicie?

Kup mu Grę o tron ;)

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
48 minut temu, jmk napisał:

Zupełnie się nie znam na fantasy (nie lubię), chciałem coś kupić kuzynowi na urodziny - czytał Wiedźmina, Władcę Pierścieni - te klimaty, coś podobnego polecicie?

Ile ma lat? Achaj ciutek dla starszych.

Gra o Tron, Pan Lodowego Ogrodu, Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza. 

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

20.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
1 minutę temu, jmk napisał:

20.

Aaa, to na spokojnie to co podane było wyżej. Kup mu jedną część, po Świętach na bank poleci po następne :kekeke: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie kupuj Pana lodowego ogrodu ;)

 

(chociaż... tom pierwszy możesz kupić, bo w sumie jest najlepszy).

 

Pratchetta nie zna/nie lubi? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie wiem, nie mamy aż takiego kontaktu - tyle co wiem to napisałem. A konkretne tytuły?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Tylko Stormlight Archive

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
42 minuty temu, jmk napisał:

Nie wiem, nie mamy aż takiego kontaktu - tyle co wiem to napisałem. A konkretne tytuły?

Jak czytał Wiedźmina i lubi Sapkowskiego to może Trylogia Husycka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Achaja to kupa. Kupa którą wielu uwielbia, więc może i mu się spodoba, ale może i nie (jak mi). No, może jeszcze pierwszy tam jakoś tam trzymał poziom, ale później jest jeszcze gorzej (poza drugi tom nie wyszedłem, zenada była zbyt duża ;) ). 

 

Jeśli lubi ogromne rzeczy, to coś z trójcy "Gra o tron" (ale to jest tak obecnie mainstreamowe, że pewnie już i tak ma) - "Ogrody księżyca" (pierwszy tom dziesięciotomowego cyklu "Malazańska Księga Umarłych", mocne stężenie magii i militariów) - "Droga królów" (pierwszy tom nieskończonego na razie cyklu "Archiwum burzowego światła", vide Malazańska ale dochodzi tu jeszcze zaawansowane światotworzenie)

 

Jeśli lubi dark fantasy, to "Czarna Kompania" (obecnie w księgarniach są omnibusy złożone z kilku tomów naraz), silna, militarna fantasy. Może być też coś z Kresa, na przykład "Król Bezmiarów", z mocnym relatywizmem moralnym w tle. 

 

Jeśli lubi raczej high fantasy w stylu Tolkiena, to na przykład cykl "Pamięć, Smutek i Cierń" Williamsa. Jest quest, jest drużyna, jest interesujący background. Albo Roberta Jordana, "Koło Świata" (ale tu musiałby zdzierżyć ponad mietr bieżący tomów na półce :lol: )

 

jeśli lubi wszystkiego po trochu, to na przykład Joe Abercrombie, "Samo ostrze" (pierwszy tom cyklu). 

 

Poza tym polecam Wegnera, Wagnera ( ;) ), Donaldsona... W sumie jeśli ma 20 lat, to i Howard może mu się spodobać, ma jeszcze świeży umysł :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wreszcie przeczytałem Koronę śniegu i krwi. Podtrzymuję wszystkie zarzuy. Ocena podskoczyła wprawdzie do 4/10, bo w drugiej części książki fabuła się odrobinę zagęściła, ale... przebrnięcie przez taką scenę koronacyjną było dla mnie wysiłkiem fizycznym. Odradzam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A do mnie Mikołaj niesie dwie futbolowe pozycje: "Fanatycy" i "Football Leaks". Ta druga chyba zapowiada się ciekawie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Większości z tego co podaliście nie było w Empiku albo ja nie znalazłem. Kupiłem Virion wyrocznia z Imperium Achai.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Godzinę temu, jmk napisał:

Większości z tego co podaliście nie było w Empiku albo ja nie znalazłem. Kupiłem Virion wyrocznia z Imperium Achai.

 

Hej, dziś kupuje się książki w Bonito lub Arosie, w Empiku jedynie ogląda :)

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×