Skocz do zawartości
Gregorovius

Książki - dobre, złe i średnie. Co czytać?

Rekomendowane odpowiedzi

Mam pytanie: czytał ktoś książki Jacka Piekary?? Pamiętam jego genialne artykuły w śp. Gamblerze, ale waham się z zakupem. Może ktoś coś napisać o jego książkach.

 

 

No ja czytałem "Sługę Bożego" i "Miecz Aniołów" :)

 

Obie bardzo mi się podobały :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja jestem tuż po lekturze "Dwunastej karty" Jeffery'ego Deavera.

 

Powieść jest niejako sequelem najsłynniejszego jego dzieła, czyli "Kolekcjonera kości" - a dlaczego niejako? bo głównymi bohaterami są nadal sparaliżowany kryminalistyk-ekspert, Lincoln Rhyme oraz jego partnerka Amelia Sachs. Tym razem badają sprawę ataku gwałciciela na szesnastoletnią murzynkę, która w bibliotece badała dzieje swych przodków. Jak zwykle u Deavera, akcja będzie zawracać kilka razy w najmniej spodziewanych momentach, a to co się wydawało pewne, wcale pewne się nie okaże.

 

Łatwy, lekki i obrazowy język powoduje, że czyta się szybko, narracja jest z punktu widzenia kilku osób

również niedoszłego/doszłego mordercy

. Niestety kilka błędów jest

np. Geneva - niedoszła ofiara - kilkakrotnie z uporem maniaka wymyka się spod opieki policji, mimo że zdaje sobie sprawę, że morderca jej będzie szukał, żeby dokończyć sprawę

, ale i mile zaskakujących zwrotów akcji :]

 

Czytało się bardzo miło.

 

Obecnie zabieram się za "Zakon Krańca Świata" Mai Lidii Kossakowskiej, jeśli już jesteśmy w temacie polskiej literatury "okołoreligijnej" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Właśnie skończyłem powieść Człowiek z Wysokiego Zamku Phillipa K. Dicka. Opis powieści jest na Wiki, więc nie będę go przytaczał. Powiem nieco o moich wrażeniach. A te były mieszane, gdyż nie trafiłem z książką. Chciałem coś lekkiego, dobrze napisanego na rozluźnienie i może inspirację, ale nie trafiłem.

 

Dostałem wielowątkową powieść rozgrywającą się w złożonym świecie (a może raczej światach) z krwistymi, wielowymiarowymi postaciami. To właśnie, w połączeniu z talentem Dicka jest wielkim atutem powieści. Z początku może być trudno zrozumieć świat i jego bohaterów, ale szybko wsiąka się w tą kulturę. Miejscami czułem się jak w świecie Kafki (to niedopowiedzenie, niepewność losów), to znowu w japońskim dramacie, czy filmie szpiegowskim.

 

Warto przeczytać, szczególnie jeśli ktoś lubi political fiction i klimaty związane z drugą wojną światową, a raczej światem zaraz po niej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja nie wiem co Wy widzicie w tym "Cieniu Wiatru" Zafona. Jak chcecie sobie poczytać wciągające ksiażki, to polecam coś Eco. Książka jest przewidywalna, jak filmy ze Stallonem i gdyby nie bardzo fajne opisy Barcelony, to byłoby to najgorzej ulokowane 30 złotych w moim życiu mola ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ja nie wiem co Wy widzicie w tym "Cieniu Wiatru" Zafona. Jak chcecie sobie poczytać wciągające ksiażki, to polecam coś Eco. Książka jest przewidywalna, jak filmy ze Stallonem i gdyby nie bardzo fajne opisy Barcelony, to byłoby to najgorzej ulokowane 30 złotych w moim życiu mola ...

 

Na wakacje "Cień Wiatru" jest dobrą lekturą. Przyjemnie się czyta, opisy Barcelony są super i akcja się jakoś toczy.

Eco jest przyciężkawy, wymaga koncentracji. To dobra lektura na jesienne wieczory, a nie na czytanie w pociągu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ja nie wiem co Wy widzicie w tym "Cieniu Wiatru" Zafona. Jak chcecie sobie poczytać wciągające ksiażki, to polecam coś Eco. Książka jest przewidywalna, jak filmy ze Stallonem i gdyby nie bardzo fajne opisy Barcelony, to byłoby to najgorzej ulokowane 30 złotych w moim życiu mola ...

 

Eco jest przyciężkawy, wymaga koncentracji. To dobra lektura na jesienne wieczory, a nie na czytanie w pociągu.

Błąd, błąd. "Baudolino" i "Tajemniczy płomień królowej Loany" są bardzo lekkie (IMHO szczególnie Baudolino). :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
"Baudolino" i "Tajemniczy płomień królowej Loany" są bardzo lekkie

 

Akurat tych nie czytałem. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ja jestem tuż po lekturze "Dwunastej karty" Jeffery'ego Deavera.

 

A ja niedawno skończyłem czytać Modlitwa o sen tego autora i muszę przyznać, że zrobiła na mnie spore wrażenie. Nie jest tak znana jak Kolekcjoner kości ale myślę, że również warto ją przeczytać. Dodam, że Modlitwa... nie ma nic wspólnego jeśli chodzi o bohaterów z Kolekcjonerem....

 

Teraz na półce leży i czeka Zegarmistrz Deavera, mam nadzieję że się również nie zawiodę. Ale najpierw Dean Koontz i Intensywność - jest to moja pierwsza powieść tego autora, który określany jest mianem rywala Stephena Kinga. Oby to był wysoki poziom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wczoraj w późnych godzinach wieczornych skończyłem "Zbrodnię i karę" Dostojewskiego. Właściwie przerabiałem już tę książkę w szkole, ale prześlizgnąłem się na wydaniu z opracowaniu i nie do końca przeczytanej treści. Ale wiedziałem, że nie minie mnie przeczytanie książki, choć nie odnoszę się do tego z pozycji "musu". Na spokojnie doczytałem ją i jestem zadowolony. Zauważyłem, że wszystkie absolutnie książki podczas czytania budzą we mnie następujące emocje: początek - nuda, bo właśnie początek, wprowadzenie, wiadomo, mało emocji; im dalej akcja się rozwija tym bardziej książka mnie wciąga. I tak było też tym razem. Treści chyba nikomu przybliżać nie muszę. Jest to głęboki portret człowieka zagubionego poprzez swoje poglądy. Jest też świetnie przedstawiony Petersburg, jego najciemniejsza strona. Jest też i mała nutka miłości, choć też nie idealnej. Zdarzają się w "Z i K" dłużyzny, jednak wszystko można przejść. Polecam, jednak nie jako miłą lekturkę dla zakochanych ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja wszystkim fanom Nirvany polecam książkę: "Pod Ciężarem Nieba" - biografia Kurt'a Cobain'a. Na różnych stronach o książkach piszą, że jest to najlepsza biografia lidera tego grunge'owego zespołu. Jest napisana bardzo obiektywnie i takie tam :P Naprawdę poelcam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Mam pytanie: czytał ktoś książki Jacka Piekary?? Pamiętam jego genialne artykuły w śp. Gamblerze, ale waham się z zakupem. Może ktoś coś napisać o jego książkach.

 

 

No ja czytałem "Sługę Bożego" i "Miecz Aniołów" :)

 

Obie bardzo mi się podobały :)

 

Piekara to mój ulubiony pisarz :) Czytałem "Młot na czarownice" oraz "Świat jest pełen chętnych suk". Teraz czytuję "Łowcy Dusz" i bardzo mi sie podoba. Ciekawy styl pisania i słownictwo ;) Polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hmmm jako, że są wakacje, ciepło i w ogóle a na dodatek ja sporo pracuje postanowiłem poczytać coś lekkiego. W ten sposób rozpocząłem lekturę książek Angielskiego dziennikarza (Top Gear) Clarksona. Najpierw trafiłem na "świat według Clarskona". Jest to zbiór felietonów na każdy temat. Humor, sporo ironii i dystansu do siebie, Anglików i świata powoduje, że książkę czyta się lekko, łatwo i przyjemnie a przede wszystkim nie zajmując sobie nią zbytnio głowy (a o to właśnie mi chodziło..). Teraz jestem w trakcie drugiej książki pt. "Wiem, że masz duszę" tutaj z kolei Clarkson opisuje wszelkiego rodzaju wspaniałe maszyny stworzone przez człowieka (ich dobór jest dość ciekawy) oczywiście z właściwym sobie stylem. Obie książki polecam nie tylko fanom motoryzacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Mam pytanie: czytał ktoś książki Jacka Piekary?? Pamiętam jego genialne artykuły w śp. Gamblerze, ale waham się z zakupem. Może ktoś coś napisać o jego książkach.

 

 

No ja czytałem "Sługę Bożego" i "Miecz Aniołów" :)

 

Obie bardzo mi się podobały :)

 

Piekara to mój ulubiony pisarz :) Czytałem "Młot na czarownice" oraz "Świat jest pełen chętnych suk". Teraz czytuję "Łowcy Dusz" i bardzo mi sie podoba. Ciekawy styl pisania i słownictwo ;) Polecam.

Piekara może i fajnie pisze, ale jest wtórny wobec samego siebie do zwymiotowania. Szczególnie w opkach o Mordimerze. Przeczytasz trzy, przeczytasz wszystkie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nowego i ostatniego Horego Portiera nabylem w dniu premiery. Na razie jest interesujacy, ale kto do diabla daje

 

 

 

 

na 3 strony przed koncem kartke z napisem 19 lat pozniej, ktora nie pozostawia watpliwosci co do tego jak zakonczy sie ksiazka - przez przypadek mi sie otworzylo i spalone...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Potrzebuje książki, dla mojej kobiety, dość lekkiej, z wątkiem miłosnym jako przewodzący. Jakieś podpowiedzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeżeli jeszcze nie czytała, to "Samotność w sieci" będzie w sam raz. A jeżeli bardziej lekka to może być Martyna, której jestem współautorem (co wielu uważa za moje najgorsze dokonanie literackie:))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Samotność w sieci oczywiście czytana była. Sam nie wiem, jeszcze jakieś propozycje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Samotność w sieci oczywiście czytana była. Sam nie wiem, jeszcze jakieś propozycje?

 

Malowany welon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Terry Jones ''Starship Titanic''. Czyli ciag dalszy mojej fascynacji Douglasem Adamsem. Tutaj byl na tyle skoncentrowany na tworzeniu gry komputerowej ze powierzyl napisanie powiesci piszacemu nago Terry Jonesowi, ktory tym samym ma najbardziej ciekawy ''credit'' w historii (bral tez udzial przy tworzeniu gry - podkladal glos papugi) ktory brzmi:

 

Novel and parrot by Terry Jones :)

 

Polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×